obraz

Maryja z Meritxell 4 lat temu Kącik redakcyjny

Publikacja dodana w kategorii


 


Działo się to pod koniec 12 wieku. Niewielka górska wioska Meritxell zagubiona gdzieś w Pirenejach stała się miejscem zdarzeń niezwykłych. Wtedy nie była to jednak ani wioska, ani osada, a jedynie górska przełęcz znajdująca się na terenie istniejącej do dziś parafii Canillo. Zdarzyło się zatem, że pasterz wyruszył  drogą na przełęcz w ośnieżony, mroźny styczniowy dzień, dokładnie w  Święto  Objawienia Pańskiego. Zastał tam widok niezwykły. Pośród zawalistych zasp spostrzegł dziwną odmianę, jakby polankę wyjętą spod „prawa zimy” wolną od śniegu, porośniętą bujnie krzewami różanymi w pełnym rozkwicie, a pośród róż stała piękna rzeźba Matki Bożej w koronie kabłąkowej, będącej podówczas bardzo czytelnym znakiem mistycznego pochodzenia władzy od Boga. Maryja z rozłożonymi w geście zaproszenia dłońmi wzywała wszystkich by zbliżyli się do Jej Syna, którego trzymała na kolanach. Syn Boży przedstawiony został w cesarskich, choć dziecięcych szatach, a gestem prawej dłoni objawiał Trójjedynego Boga. Maryja  w postawie siedzącej na charakterystycznym karolińskim tronie jednoznacznie podkreślała w tym wyobrażeniu godność Jej Syna i Niej samej.


       Zaskoczony pasterz udał się z radosną nowiną o swym znaleziskucudzie - do Canillijskiego proboszcza. Wieść  gdy rozeszła się lotem błyskawicy po osadzie ściągnęła w miejsce objawienia chyba wszystkich mieszkańców. Uroczyście podnieśli misternie rzeźbiony wizerunek i procesjonalnie przenieśli do ołtarza głównego w swoim kościele poczyniając natychmiast kroki, aby ufundować i wykonać oddzielny ołtarz specjalnie ku czci Madonny.


        Jakież było zdziwienie mieszkańców, kiedy okazało się, że następnego dnia rano ten ich „szlachetny postępek” okazał się fiaskiem! Wyobrażenie Maryi z Jezusem zniknęło. Upewnili się, że nie było tej nocy ani włamania, ani napadu, że kościół pozostał na noc starannie zamknięty, a rzeźby i tak nie było. Zdziwienie wzrosło niepomiernie, kiedy do  Canillo zawitał idący od strony przełęczy z niedalekiej Andorry wędrowiec i opowiedział o swym niezwykłym odkryciu. O łanie róż pośród śniegów i przepięknej  figurze, która stała wśród nich…


     Historia powtórzyła się. Mieszkańcy tym razem przenieśli procesyjnie figurę do innego kościółka w  Encamp, gdzie również umieścili w głównym ołtarzu. Legenda głosi, ze historia ta powtórzyła się raz jeszcze. Znów figura „zniknęła” by odnaleźć się na różanym łanie. Mieszkańcom nie uszło uwagi, że po nocnej zawiei różane pole pozostało wolne od śniegu. Pojęli więc wolę Maryi i już w samym Meritxell na ukwieconym miejscu zdecydowali wznieść godną kaplicę. Kaplica z biegiem lat przekształciła się w okazały romański kościół, w którym Maryja z Dzieciątkiem czczona była nieprzerwanie aż do 1972 roku…


        Tragiczny pożar strawił doszczętnie i kościół, i  ołtarz, i samą rzeźbę.  Pozostały nam tylko zdjęcia i repliki. Pozostało jednak coś o wiele więcej. Oto Maryja z Meritxell jest czczona jako najważniejsza patronka Andorry. Co roku liczne rzesze wiernych ściągają do odbudowanego w zupełnie nowym kształcie sanktuarium. Co roku główne uroczystości państwowe ku czci Maryi odbywają się dnia 8 września. 8 września w Andorze jest świętem państwowym, a Maryja z Meritxell wspominana jest jako szczególnie godna czci w Andorrańskim hymnie narodowym.


 


   1. Zdjęcie oryginalnej rzeźby Maryi z Meritxell. (źródło: http://en.rutamariana.com/meritxell-2 )


 


  2 .Zdjęcie kaplicy Matki Bożej z Meritxell sprzed pożaru. (źródło: http://en.rutamariana.com/meritxell-2


 


  3.  Obecna kaplica Matki Bożej (źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Our_Lady_of_Meritxell )


 


Powyższy szkic powstał na podstawie informacji dla pielgrzymów zaczerpniętych ze strony: http://en.rutamariana.com 


 


 
Musisz być zalogowany żeby czytać i dodawać komentarze.