obraz

Homilie na niedziele i święta 4 lat temu Kącik redakcyjny

Publikacja dodana w kategorii Ogólne


Uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła



Apostołowie PiotrPaweł filarami, na których Chrystus zbudował Kościół. Piotr jest „Opoką”pierwszym wśród uczniów. Paweł, choć nie należał do grona Dwunastu, to jednak został wybrany przez Pana, aby zanieść Ewangelię poganom. Piotrmimo ludzkiej słabościprzez całe życie, aż do męczeńskiej śmierci, potwierdzał wyznanie złożone pod Cezareą Filipową: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Paweł, świadom łaski, jakiej doświadczył od zmartwychwstałego Pana, pragnął, aby przez niego „dopełniło się głoszenie Ewangeliiżeby wszystkie narody je posłyszały”. Dziękujemy dzisiaj Bogu za tych Bożych „szaleńców”, którzy bez wahania oddali życie za Chrystusadzięki którym także my w Niego wierzymy.



 



J. Kruczek OP



 



Pokorni Apostołowie



Uroczystość dwóch wielkich świętych początków Kościoła katolickiego: św. Piotra, któremu Pan powierzył władzę nad chrześcijanami pochodzącymiŻydów, i św. Pawła, któremu Chrystus powierzył władzę nad chrześcijanami pochodzącymipogan.



Św. Piotr był prostym rybakiem, powiedzielibyśmy dzisiaj: pochodziłrobotniczej rodziny, niewykształcony, pełen energii, żywo reagujący na wszystko, ale mało wytrwały, przy trudnościach opuszczał ręce. Św. Paweł, obywatel rzymski, wykształcony, uczonyPrawie. Należał do bardzo szanowanej grupy ludziówczesnym Izraelu, do faryzeuszów. Człowiekstalowej woli, wielkiej konsekwencji, niezrażający się żadnymi trudnościami, zawsze zwycięski. Dwaj zupełnie różni ludzie.



Nie byli to jednak ludzie bez skazy. Bezkompromisowy Szaweł prześladował Kościół Chrystusowy. Był uczestnikiem morderstwa. Zgadzał się, by na jego oczach rozbili kamieniami głowę jego przyjaciela św. Szczepana. Sam należał do grupy, która aresztowała innych, i to nie tylko na terenie Jerozolimy, ale daleko poza miastem. Jego ręce były splamione niewinną krwiąserce krzywdą wyrządzaną sprawiedliwymuczciwym ludziom. Św. Piotr, który blisko trzy lata chodził za Mistrzem, był Jego zastępcą, trzykrotnie przysięgał, że Go nie zna. Zaparł się Go. I oto takich ludzi Chrystus uczynił Apostołami, i takim ludziom oddał władzęKościele. Ludziom świadomym popełnionych przez siebie win. Św. Paweł wyznał: „Jestem najmniejszy spośród Apostołów, ponieważ prześladowałem Kościół Boży”.



W wychowaniu do spełnienia trudnego zadaniaKościele Chrystus uwzględnia bolesne upadki, aby nauczyć człowieka pokory. Pokora jest podstawą mądrości. Człowiek niepokorny nie może być sprawnym narzędziemręku Boga.



Świadomość słabości stawia człowiekaprawdzie wobec Bogawobec ludzi. Własny grzech może być trudną, ale niezwykle ważną lekcjążyciu człowieka, lekcją mądrości. Bóg zgadza się na to, żebyśmy popełnili zło, aby nas nauczyć pokory, abyśmy potrafili zobaczyć siebieprawdzie. Iluż to ludzipowodu wygórowanej ambicji popełnia wielkie błędyswoim życiu płacąc za nie olbrzymią cenę. Pokora jest istotnym elementem mądrości człowieka.



Za wstawiennictwem dwu wielkich świętych, których Bógpowodu grzechu nie odrzucił, lecz wybrał jako narzędzia do uświęcenia świata, prośmy Ojca, byśmy umieli doskonalić pokorę.



Ks. E. Staniek



 



Zreformować siebie



Kto chce zreformować świat, musi zacząć od siebie. I jeśli się to uda, to może nie myślećreformowaniu świata, a środowisko, w którym żyje, zostanie przez niegowielkim stopniu zreformowane. Kto nie podejmuje zreformowania siebie, niszczyburzy świat, w którym żyje.



Ten, kto uważnie czyta Ewangelię, odkryje, że niewiele jest wskazań dotyczących poprawiania drugiego człowieka. Chrystus, poza upomnieniem braterskim, takich wskazań nie podaje. On nie zajmuje się reformą świata, w którym żyje. Zdecydowana większość wypowiedzi Chrystusa dotyczy reformy samego siebie. Bo jeśli to potrafimy uczynić, to powoli świat, który tworzymy, również zostanie zreformowany. Im wcześniej człowiek to odkryje, tym mniej bólucierpienia czeka go na tej ziemi. Odkryje również, że reformować siebie samego to dzieło przerastające jego siły. To trudne zadanie. Pokornie sięgniestronę Bogabędzie prosił, aby Ten udzielił mu łaski potrzebnej do przeprowadzenia tej najpotrzebniejszejreformy własnego wnętrza.



Święty to człowiek, który zreformował samego siebie. Na tym polega świętość, nie bójmy się tego słowa. Staje przed nami Piotrmówi: „Nie zrażajcie się swoimi słabościami, one nie mogą wam przeszkodzićreformowaniu samego siebie. Ja też byłem słaby, nawet nie chciałem iść za Mistrzem, powiedziałem ‘odejdź ode mnie, bo jestem człowiek grzeszny’, ale Mistrz zaangażował mnieswoim dziele. W Wielki Piątek powiedziałem trzy razy, że Go nie znam. Później też były chwile słabości. Próbowałem iść na kompromisy, bałem się ludzkich opinii, byłem słaby. Słuszna jest również ta legenda, że nawet przed śmiercią próbowałem uciec, bo byłem słaby, zawrócił mnie Pan do Rzymu, abym dał świadectwo. Ale mimo tych słabości nie zrezygnowałemreformowania siebie”.



Dziś staje również przed nami św. Paweł, który ma ręce powalane krwią chrześcijan. W swoich listach wiele razy mówi, że nie łatwo jest reformować siebie. Ale jeśli mamy przeprowadzić jakąkolwiek reformę, to tylko jedną, bo jeśli bez tej reformy zaczniemy poprawiać świat, w którym jesteśmy, więcej zepsujemy, niż zbudujemy. Św. Piotrśw. Paweł, którzy na ziemi nie bardzo umieli się dogadać, spotkali sięsumie niewiele więcej niż piętnaście dni, dziś stają przed nami ramięramięmówią: jest tylko jedno dzieło reformy, które trzeba przeprowadzić, reformy samego siebie.



Prośmy Boga, abyśmy umieli zrezygnowaćreformowaniapoprawiania świata, w którym jesteśmy, nawet wtedy, kiedy się namnim nic nie podoba. Zacznijmy reformę od siebie samego. Dzieło trudne, ale podejmowane codziennie wyda trwały owoc.



Ks. E. Staniek



 



„Wyrwie mnie Pan od wszelkiego złego czynuwybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego” (2 Tm 4, 18)



„To Święci, którzy podczas życia ziemskiego użyźnili własną krwią Kościół: pili kielich Pańskistali się przyjaciółmi Boga” (ant. na wejście). Liturgia łączyjedną uroczystość Piotragłowę Kościoła, i PawłaApostola narodów. Obydwaj żywym fundamentem Kościoła zbudowanego ich trudami, nieustannym głoszeniem Ewangelii, a w końcu użyźnionego własnym ich męczeństwem. To pierwszy aspekt, jaki wyjaśniają dzisiejsze czytania. Pierwszenich (Dz 12, 1–11) wspominajednymwielu uwięzień Piotra, jakie nastąpiło na rozkaz politycznej władzy, którajakprocesie Jezusadziała, by „podobać się Żydom” (tamże 3). Piotra spotkał w ten sposób los Jezusa. Nie może być inaczej, ponieważ „uczeń nie przewyższa nauczyciela” (Mt 10, 24), a nauczyciel uprzedził: „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15, 20). Dla Piotra jednak nie nadeszła jeszcze ostatnia godzina. A tak, gdy „Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12, 5), anioł Pański przychodzi uwolnić go.



Również Paweł jest dzisiaj ukazanywięzach (2 Tm 4, 6–8. 17–18), lecz jego więzienie jest już ostatniezakończy się skazaniem Apostola na śmierć. Apostoł jest świadomy swojego położenia, jednak słowa jego nie wyrażają żadnego żalu, jedynie pogodną radośćpowodu świadomości, że życie oddał dla Ewangelii: „Chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości” (tamże 6–8).



Dwaj Apostołowiewięzach świadczą, że prawdziwym uczniem Chrystusa jest tylko ten, kto potrafi śmiało podjąć dla Niego utrapienia, prześladowania, a nawet męczeństwo. Zarazem losy ich

Musisz być zalogowany żeby czytać i dodawać komentarze.