obraz

Forum Betania » Forum Betania » Jak to w końcu jest?

Forum Betania · Jak to w końcu jest? 2 m-ce temu

Są osoby, które opływają w bogactwo, wygrywają miliony w loteriach, z którymi nie wiedzą co robić, a są osoby, często wierzące, tonące w długach, szukające pracy, błagające Boga, a On nie wiem, czeka? Przecież widzi jaka jest sytuacja. Podobnie jak ze związkami, są osoby w małżeństwie, niekiedy zdradzające, a są osoby, które są samotne całe życie, modlące się o drugą połówkę, starają się, chodzą na randki, szukają po portalach randkowych, też z wierzącymi..
11 m-ce temu
wydaje mi się że Bóg niczego za mnie nie zrobi, obdarzył mnie wolną wolą. Nie ożeni się za mnie, a jeśli czegoś nie dostaje o co proszę to tylko dla mojego większego dobra. Ja jako człowiek kieruję się swoją krótkowzrocznością, Bóg natomiast widzi to wszystko doskonale, z szerszej perspektywy i skoro czegoś nie dostaję to proszę go o to żeby mi pomógł poznać Jego wolę wobec mnie oraz dał siłę do jej spełnienia.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
11 m-ce temu
Odpowiedź masz w Piśmie Świętym : "Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi." J 15, 18-20. Dobrze to będzie po śmierci w Niebie (jak się uda tam nam dostać). Tu na Ziemi jesteśmy tylko przejściowo i życie doczesne w porównaniu z przyszłym nie ma żadnej wartości. Głowa do góry kolego : św. Paweł pisze, że "Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić."
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
11 m-ce temu
To jest bardzo trudne o czym piszesz.Po doświadczeniach swoich opowiem czego się nauczyłem. Ludzie często odwracają się od Boga, nie oceniaj ludzi ,którzy mają pięniądze bo pieniadze nie dają szczęścia, oni też mają problemy. Nie wiadomo jakbyś się zachował gdybyś dostał milon złoty,bo nagle byśmy zwariowali i szybko wydali te pieniądze np na sportowe auta czy pierdoły, które nie przyniesiesz do nieba. Pan Bóg zna przyszłość człowieka wie co jest najlepsze dla człowieka. Jeśli dana prośba nie jest wysłuchana to swoim czasie ułoży dług, czy otrzymamy tą prośbie, trzeba być cierpliwy, tak jak do blizniego. Posluchaj sobie Brata Elia - podobny do Ojca Pio. Ale my ludzie nie modlimy się, nie dziekujemy każdego dnia, bo gdy żyjemy w rozpuście czy mając wszystko to zapominamy o Panu Bogu i nie modlimy się za nikogo i już nas nikt wtedy nie obchodzi. Nie wszyscy wygrywają w totka,a grają codziennie. Człowiek do Boga wzraca się gdy przychodzi jakaś choroba, czy straszna plaga - nie chcę oceniać innych. Wtedy jesteśmy dla Pana Boga niewdzięczni - no bo jak, gdzie on jest czemu na nas to rzucił, obrażamy się ,dlaczego to my akurat. On widzi Ciebie i nas i czuwa nad nami cały czas. Nie możemy obwiniać Pana Boga za to ,że popadliśmy w jakiś dług. Ale Pan Bóg może nam pomóc spłacić dług, ale jak ma wysłuchać nas skoro ciągle mówimy ,że Pan Bóg jest zły i zabiera nam wszystko. Poczytaj sobie historię Hioba... Jeśli żyjemy w rodzinie takiej jak się urodziliśmy to Pan Bóg też może dać tej rodzinie dom, pracę stałą wiem o tym znam kilkanaście takich przykładów....
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
11 m-ce temu
Kogo Pan Bóg kocha tego doświadcza, nie ma zbawienia bez cierpienia...Żeby człowiek umiał zawsze odgadnąć wolę Bożą, to by nie błądził...a tak ciągle coś robi źle, robi po swojemu...nie pytając, jaka jest wola Boża.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
11 m-ce temu
Wiele z tego co nas spotyka jest przecież konsekwencją naszych wyborów. My tak łatwo oceniamy Pana Boga przypisując jemu to , że jest nam źle, a przecież gdybyśmy Go słuchali i wypełniali jego wolę to nadal mieszkalibyśmy w Raju. Przecież Bóg jest Miłością - czy w to wierzę?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
11 m-ce temu
Michał Przeradowski: "Podobnie jak ze związkami, są osoby w małżeństwie, niekiedy zdradzające, a są osoby, które są samotne całe życie, modlące się o drugą połówkę, starają się, chodzą na randki, szukają po portalach randkowych, też z wierzącymi."

Michał, być może odpowiedź/pokrzepienie dla Ciebie znajduje się w Psalmie 73:
"Psalm Asafa.
Jak dobry jest Bóg dla prawych,
dla ludzi czystego serca!
A moje nogi niemal się potknęły,
prawie że zachwiały się moje stopy.
Bo zazdrościłem pyszałkom,
widząc pomyślność bezbożnych.
Oni niczym się nie przejmują,
ich ciało jest zdrowe i jędrne.
Nie uczestniczą w ludzkich znojach,
nie cierpią razem z ludźmi.

Dlatego okryli się pychą,
odziali się przemocą jak szatą.
W ich tłuszczu lęgnie się nieprawość,
w ich sercach rodzą się złe myśli.
Myślą i mówią złośliwie,
wyniośle głoszą nieprawość.
Otwierają usta przeciw niebu,
kalają ziemię językiem.
Także lud Boży zwraca się do nich,
pijąc obficie ich wodę.
Mówią: "Czy Bóg może to zauważyć?
Czy Najwyższy ma wiedzę?".
Przecież to bezbożni, a im się powodzi,
i na tym świecie zdobyli bogactwo!
Czyż na darmo zachowałem czyste serce
i obmywałem ręce na znak niewinności?
Bo przecież w dzień cierpię katusze,
każdego rana jestem doświadczany.
Gdybym zamierzał postąpić podobnie,
zdradziłbym lud Twoich synów!
Próbowałem to pojąć,
lecz było to dla mnie zbyt trudne,
póki nie wszedłem do świątyni Bożej
i nie zrozumiałem, jaki jest ich koniec.
Doprawdy na śliskim gruncie ich stawiasz
i spychasz ich ku zagładzie.
Jakże szybko obrócą się w nicość,
przepadną strawieni przerażeniem.
Znikają jak sen po przebudzeniu,
bo Ty, Panie, gardzisz ich widokiem.
Gdy gorycz miałem w sercu
i dręczyło mnie sumienie,
byłem głupi i nic nie rozumiałem,
byłem jak zwierzę przed Tobą.
Lecz ja jestem zawsze przy Tobie;
Ty mnie ująłeś za rękę.
Prowadzisz mnie zgodnie z twym zamysłem,
a w końcu przyjmiesz mnie do chwały.

Kogo mam w niebie?
Gdy jestem z Tobą nie cieszy mnie ziemia.
Chociaż niszczeje ciało i serce,
Bóg jest skałą mego serca
i moim dziedzictwem na wieki.
Bo zginą ci, którzy oddalają się od Ciebie,
wytracisz każdego, kto Cię zdradza!
Moim dobrem jest być blisko Boga.
W Panu BOGU uczyniłem sobie schronienie
,
by opowiadać wszystkie dzieła twoje."


Michał Przeradowski: "Są osoby, które opływają w bogactwo, wygrywają miliony w loteriach, z którymi nie wiedzą co robić, a są osoby, często wierzące, tonące w długach, szukające pracy, błagające Boga, a On nie wiem, czeka? Przecież widzi jaka jest sytuacja."


Odpowiedź dla Ciebie może być w Mądrości Syracydesa (Stary Testament):
Syr 2, 1-6:
"Synu mój, jeżeli podejmujesz się służyć Panu,
przygotuj się na doświadczenie,
przygotuj swe serce i bądź mężny,
zachowaj spokój w czasie przeciwności.
Przylgnij do Pana i się nie oddalaj,
abyś na końcu twych dni był wywyższony.
Przyjmij wszystko, co ci się przydarzy,
gdy cię upokarzają, bądź cierpliwy,
ponieważ złoto oczyszcza się w ogniu,
a ludzi wybranych - w piecu upokorzeń.
Zawierz Panu, a On cię podtrzyma,
wyprostuj swoje drogi i Jemu ufaj."



I dalej:
Syr 4, 11-19:
"Mądrość wywyższa swoich synów,
troszczy się o wszystkich, którzy jej szukają.
Ci, co kochają mądrość, ukochają życie,
napełnią się radością, szukają jej od świtu.
Kto posiądzie mądrość, odziedziczy chwałę,
dokądkolwiek pójdzie, Pan będzie mu błogosławił.
Ci którzy jej służą, służą Świętemu,

Pan miłuje tych, którzy ją kochają.
Kto słucha mądrości, będzie sądził sprawiedliwie,
a będąc posłuszny, zamieszka w jej domu.
Kto się jej powierzy, ten ją odziedziczy
i przekaże ją swemu potomstwu.
W początkach poprowadzi go krętymi ścieżkami,
wzbudzając w nim lęk i trwogę.
Ćwiczyć go będzie, aż jej w pełni zawierzy,
i próbować go będzie swymi nakazami.
Wówczas zwróci się do niego, aby go ucieszyć,
i wyjawi mu swoje tajemnice.

Jeśliby jednak zbłądził, wtedy go opuści
i pozostawi na jego zgubę."


Z powyższego może wynikać, że być może niektórzy ludzie wierzący, tonący w długach (lub mający inne problemy) są w trakcie zdobywania Mądrości („Mądrość (…) W początkach poprowadzi go krętymi ścieżkami, wzbudzając w nim lęk i trwogę.”) obraz

A jak można świadomie(?) starać się o otrzymanie tej Mądrości?

Syr 1, 14-21:
"Bać się Pana - to początek mądrości,
ona jest dana wiernym już w łonie matki.
Założyła odwieczne fundamenty wśród ludzi
i będzie powierzona ich potomstwu.
Bać się Pana - to pełnia mądrości,
ona upaja ich swymi owocami.
Cały ich dom napełnia tym, czego pragną,
a spichlerze swoimi plonami.
Koroną mądrości jest bojaźń Pana,
ona przynosi pokój i uzdrowienie.
Obie są darem pokoju od Boga,
okrywają chlubą tych, którzy Go kochają.
On rozlał wiedzę i rozumne poznanie,
obdarzył chwałą tych, którzy posiadają mądrość.
Bać się Pana - to korzeń mądrości,
a jej gałęzie - to długie życie.
Bojaźń Pańska oddala grzechy,
kto w niej trwa, nie doświadczy gniewu."


Podoba się : Mateusz, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
A może te fragmenty z słów Pana Jezusa Cię pokrzepią na duchu : "Błogosławieni którzy się smucą ,ponieważ oni będą pocieszeni " Ewangelia Mateusza 5 : 4 . "Lecz biada wam ,bogaczom bo już otrzymaliście waszą pociechę" Ewangelia Łukasza 6 : 24
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Nie wiem jak u inniych ale te slowa budza we mnie negatywne odczucia. Moze zeby je w pelni przyjac trzeba miec prawdziwie czyste serce. Bogacz ... pomyslcie jak subiektywna to ocena. Stoisz na szczebelku drabiny spolecznej i patrzysz w gore...gdzies wysoko wysoko w oparach bogactwa inny czlowiek... ale zapominasz ze pod Toba jest jeszcze wiele szczebli... i ludzi dla ktorych Twoja pozycja jest nieosiagalna... lub ktorym tak sie wydaje. Pociechy szuksz w Biblii i znajdujesz slowa ktore sa bardziej przestroga dla tych od ktorych wymagac sie bedzie wiecej bo wieksze mozliwosci mieli.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Ktos we wczesniejszych postach pisze ze kogo Bog kocha tego doswiadcza... znaczy ze jednych Bog kocha bardziej a innych mniej? Czy znowu czlowiek nie potrafi wyjsc ze swoich ram... nie rozumie ze jesli mowa o doswiadczaniu to moze byc ono na roznych plaszczyznach.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
A co to są bogactwa materialne Pismo Święte naucza że są to bogactwa ulotne których jak to mówią do grobu nie zabierzesz Łukasza 12 : 15 - 21.Są większe bogactwa na tym świecie od materialnych Ewangelia Mateusza 6 : 19 - 21 .Ludzie bardziej poszukują tych bogactw materialnych niż duchowych .
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Bóg jest dla człowieka Przyjacielem, a nie bankomatem obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Też tak samo myślę Mateusz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
W niebie ciało będzie mieć udział w chwale i szczęściu duszy, ale by było zdolne zażywać takich rozkoszy, musi przejść przez próbę ogniową. Ja sam przeprowadzam przez nią. Taki cel mają choroby, którymi doświadczam ukochanych moichń do tego celu ma służyć praca lub umartwienie. Gdybyś była nie podjęła dla Mnie dobrowolnie umartwień fizycznych, byłbym cię doświadczał cierpieniem z chorób płynącym. Uprzedziłaś Mnie.Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje»(Hbr 12, 6) Niech żadna dusza nie mówi, że coś jest dla niej niemożliwe, że to było tylko dla świętych. Czy święci własną mocą zdobyli cnotę, czy własną mocą stali się świętymi? To Jezus w nich działał, a czynił to dlatego, bo Mu działać pozwolili, bo nie ufając sobie, ufali Jezusowi. To jest tajemnica działania Bożego w duszy, to jest sekret świętości. Wiesz, moja droga, że Ja pragnę, by wszyscy ludzie byli świętymi. Nie zabraknie Mi łask, by nimi móc obdarzać każdą duszę przeobficie, i Kościołowi memu nie zabraknie [203] dla nich ołtarzy, byleby tylko ludzie chcieli Mi ufać, byleby współdziałali z łaską. Dlatego sekret świętości zdradzam, oznajmiam go ludziom, przez duszę, która wierzy słowom moim1903-1940 oczywiscie ma imprimatur to z ksiazki uwierzyłam milosc leonia nastał trwa proces beatyfikacyjny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Krzysztof Też tak samo myślę Mateusz zgadzam się z wami w 100%.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Trzeba być napełnionym ufnością i wiarą, bo życie doczesne jest niczym w porównaniu z tym, co nas czeka. Wszystkie te dobra, które ta łatwo przychodzą czy aby na pewno są od Boga? Wszak diabeł kusi. Dam ci, spełnię kładą twoją zachciankę. Będziesz mieć tyle rzeczy (że zapomnisz o Bogu). Modlitwy zaś nie należy traktować, jak czarodziejskiego zaklęcia. Wspomniane na początku zaufanie i wiara polega na słowach "niech się wola stanie Twoja, nie moja", a Pan Bóg da o wiele więcej niż wygrana na loterii czy inne bogactwa. Da w Niebie. Życie doczesne to droga do Nieba. Życie doczesne to doświadczenia. To świadectwa, aby innym było można pokazywać drogę do Nieba.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Jak dla mnie tłumaczenie, że bogactwo oddali kogoś porządnego od Boga to wymówka. Uczciwy katolik czy będzie zarabiać 600 zł, czy nagle wygra milion złotych nie zmieni się. Bieda też szczęścia nie daje: jednym pomaga, innych wręcz pogrąża. Przychodzi mi na myśl kazanie księdza sprzed dwóch tygodni: "jedni im bardziej będą doświadczeni tym będą silniejsi wiarą. Drudzy im bardziej będą doświadczeni tym bardziej będą się oddalać od Boga." I taka jest prawda: wszystko zależy od człowieka a nie statusu społecznego czy majątku. Co do drugiego pytania, autora postu o relacje damsko-męskie, to nie umiem Ci do końca odpowiedzieć. Znałem cwaniaków, którzy zdradzali i wyrywali panny jak chcieli (nawet katoliczki). Z drugiej strony znałem dużo fajnych chłopaków, którzy dostawali kosz za koszem. Kobiety lubią łobuzów choć część z nich i tak będzie zaprzeczać. Tak jest skonstruowany świat. Prawda jest też taka, że wielu porządnych gości przez swoje "doły" i dzisiejsze wychowanie, traci swój podstawowy atut: męskość. Polecam książkę "Dzikie Serce Tęsknoty męskiej duszy" John Eldridge - dużo się z niej można dowiedzieć na ten temat. Jeszcze jedna kwestia: wiele rzeczy w życiu może być związanych z przekleństwem. Nie zawsze tak jest, ale może się zdarzyć. Tu polecam książkę "Ostatni Egzorcysta" Gabriela Amortha. Reasumując: dzisiejszy świat jest niesprawiedliwy i trzeba z tym żyć. Kończąc optymistycznie: prawdziwa modlitwa i rozmowa z Bogiem, mogą zdziałać cuda i zmienić wszystko.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »