obraz

Forum Betania » Forum Betania » Czego szukacie tak NAPRAWDĘ na takich portalach? SZCZERZE1

Forum Betania · Czego szukacie tak NAPRAWDĘ na takich portalach? SZCZERZE1 2 m-ce temu

Jestem na kilku podobnych portalach, bo szukałam kogoś, kogo bym mogła pokochać z wzajemnością. Wiadomo, takie kobiety jak ja mają raczej marne szanse... Ale sprawni i owszem. Dlaczego więc nie znajdujecie, nie poznajecie drugiej połowy i czy w ogóle chcecie poznać?
2 m-ce temu
mnie się wydaje, że teraz jest taka moda na to, aby być singlem nie wiadomo czego ludzie na takich portalach szuka.Q jeśli można spytać na jakich tego typu portalach jesteś?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Np. przeznaczeni.pl
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Zdrowi i sprawni też mają marne szanse skoro długo szukają. Bo często mamy jakieś wymagania co do tej wymarzonej drugiej polówki, ale każdy z nas ma marzenia obraz . Poza tym nie jest problemem się umówić i iść z kimś na randkę. Problem leży gdzie indziej. Nie każdy jest w sumie powołany do małżeństwa i jest się singlem. Niektórzy są dla społeczności.Niektórzy się zawiedli na mężczyznach albo kobietach Ja np tutaj jestem dla forum. Ale jesli się kogoś pozna, to trzeba znikać od razu ?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Dobrze, że nasi rodzice nie mieli takich problemów, bo byśmy się nie urodzili obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Ja tak, chcę, ale co z tego. Ja na portalach poznałam trzech panów i żaden nie był mi pisany. obraz A może nikt mi nie jest pisany, kto wie. Mam złe doświadczenia jak ja wszystko rozpoczynałam, każdą znajomość. Jeszcze żadnego mężczyzny moja osoba nie zainteresowała by chciał mnie poznać. Tu na forum porozpoczynały się kontakty, ale na tym się skończyło. Ja mogłabym podziałać, ale co z tego jak to jakoś zawsze źle się kończyło.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Anna Drew napisał/a: Dobrze, że nasi rodzice nie mieli takich problemów, bo byśmy się nie urodzili obraz
Ale sądzę że wiele rodzin miało dużo problemów! Urodziliśmy się, ale często rodziny nie były oparte na miłości, chociaż teraz też jest wiele takich rodzin.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Piotr Adam napisał/a: Poza tym nie jest problemem się umówić i iść z kimś na randkę.
Jest problem! Ja bym pochodziła sobie na randki, by poznawać rożnych mężczyzn. Ino wychodzi, że ja tylko wykazuje taką chęć. Panowie jakoś do mnie nie garną.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
W sumie dla forum też tu jestem. Ja jestem osobą otwartą, lubię się zajmować różnymi tematami. A przy okazji miło by było poznać tą drugą połówkę, ale nie na siłę!!!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Justyna napisał/a:
Piotr Adam napisał/a: Poza tym nie jest problemem się umówić i iść z kimś na randkę.
Jest problem! Ja bym pochodziła sobie na randki, by poznawać rożnych mężczyzn. Ino wychodzi, że ja tylko wykazuje taką chęć. Panowie jakoś do mnie nie garną.
Dobrze, ze wykazujesz taką chęc, ja znam przypadki, gdzie dziewczyna pierwsza zawsze dawała sygnał i jakoś poszło. W sumie też trzeba mieć szczęścia do ludzi. Jakos wcześniej ludzie bez internetu bardziej się angażowali w związki, nie wiem czemu teraz młodzi później się żenią, za mąż wychodzą
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Ja bym tu nie zwalała winy na czasy ani na technikę czy na inne sprawy. Ja bym już dawno mogła wyjść za mąż(nawet były przygotowania), tylko czy bym była szczęśliwa??? Ja rozpoczynam znajomości, ale kończyć też potrafię. Przeważnie jak coś zaczynam to wychodzi, że tylko ja się angażuje, dlatego unikam wychodzenia ku Panom. Chociaż z jednym Panem miałam tak, że się nawet angażował, ale co z tego jak to było "chore zaangażowanie"!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Piotrze Adamie trza znać pewne granice ani w jedną stronę nie jest dobrze ani w drugą. Ja uznaje coś po środku, ważne jest angażowanie się, ale też nie tylko ja to mam czynić. Jeśli tak jest, to niestety coś z tej znajomości nici. Ja pragnę założyć rodzinę, lecz nie w ciemno.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Justyno nie ważne jest nawet to że zaangażowanie jest zdrowe, tylko to, czy dana osoba jest nam pisana przez Boga dla założenia rodziny. Tylko i wyłącznie Bóg wie najlepiej kto komu pisany a nie my! Dlatego tak ważna jest wiara i to aby tę prośbę i sprawę Jemu oddać i uwierzyć że kiedyś ją spełni. A my winniśmy z wiarą i zaufaniem modlić się wytrwale codziennie wybraną modlitwą o dobry wybór małżonka.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Przede wszystkim to Bóg czyni cuda poprzez naszą wiarę i modlitwę która jemu zanosimy, a nie że wiara w technikę potrafi czynić cuda i wiara w nasze zdolności, zaradność, czy inteligencję, urodę, itp. Owszem Bóg może i techniką się posłużyć ale pod warunkiem że my oddamy ją całą do dyspozycji Bogu tak, aby ona nie była bożkiem w którym będziemy pokładać jakąkolwiek nawet najmniejszą nadzieję.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Grzegorz Jan napisał/a: Justyno nie ważne jest nawet to że zaangażowanie jest zdrowe, tylko to, czy dana osoba jest nam pisana przez Boga dla założenia rodziny. Tylko i wyłącznie Bóg wie najlepiej kto komu pisany a nie my! Dlatego tak ważna jest wiara i to aby tę prośbę i sprawę Jemu oddać i uwierzyć że kiedyś ją spełni. A my winniśmy z wiarą i zaufaniem modlić się wytrwale codziennie wybraną modlitwą o dobry wybór małżonka.
Grzegorzu co Bóg to Bóg, jednak własny rozum też trza mieć. Uwierz mi przerabiałam różne zranienia i doskonale wiem jakie potrafią być "chore związki", jak może być "chora psychika". Moim zdaniem można połączyć by wsłuchać się w Boga, jednak my tez musimy wiedzieć na czym stoimy!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Bóg za ciebie nie wybierze, przecież mamy wolny wybór nawet małżonka. Po prostu jedno nie wyklucza drugiego. Kierowanie się rozumem nie znaczy że Bóg od nas się oddala i nie pomaga nam. Wiem ja to ja ten "Niewierny Tomasz". Jednak jak apostoł Tomasz, idę za nauką Jezusa, lecz nie potrafię całkiem zaufać Bogu. Kieruje się też trochę psychologią. To jest takie moje zainteresowanie. Do tej pory umiem z wyprzedzeniem wyczuć "zranienia, chore myślenia" i jestem pewna, ze uchroniłam się przed kolejnymi zranieniami. Nie mówię tu o ideałach, ale o ludziach, którzy siebie nie kochają. Jeśli tego nie potrafią drugiej osoby też nie pokochają i jeszcze mogą zaszkodzić!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Justyna napisał/a: Piotrze Adamie trza znać pewne granice ani w jedną stronę nie jest dobrze ani w drugą. Ja uznaje coś po środku, ważne jest angażowanie się, ale też nie tylko ja to mam czynić. Jeśli tak jest, to niestety coś z tej znajomości nici. Ja pragnę założyć rodzinę, lecz nie w ciemno.
no niby tak, ale jeszcze musi ktoś chcieć drugi raz się spotkać, a nie tylko wiesz jedno spotkanie obraz .
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
a co do Boga to za nas nie wybierze, ale za to dam nam możliwość spotkania nowych ludzi na drodze których do tej pory nie znaliśmy. To jest coś tajemniczego co łączy dwie osoby,a nazywa się miłość i nawet może bez zaangażowania. Bo można budować związek 10 lat i jest na siłę. A tak nie na temat, to często słyszę od ateistów wy katolicy nie macie rozumu obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Przecież nie napisałem żeby przy tym nie używać rozumu obraz Justyno ja to rozumiem że rozum jest ważny i potrzebny i trzeba naszego zdrowego rozumu strzec! Tylko trzeba wiedzieć i to, że nawet jak jest zdrowy rozum, jednak gdy jest pozbawiony wiary a co za tym idzie i mądrości Bożej, to dokąd on nas poprowadzi?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Justyno a co masz na myśli mówiąc zranienia? Nie mówię tu o chorym myśleniu ale o samych zranieniach.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Zapewne chodzi ci o takie zranienia gdy ktoś potem to przerzuca na innych,czyli rani innych.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Piotr Adam napisał/a:
Justyna napisał/a: Piotrze Adamie trza znać pewne granice ani w jedną stronę nie jest dobrze ani w drugą. Ja uznaje coś po środku, ważne jest angażowanie się, ale też nie tylko ja to mam czynić. Jeśli tak jest, to niestety coś z tej znajomości nici. Ja pragnę założyć rodzinę, lecz nie w ciemno.
no niby tak, ale jeszcze musi ktoś chcieć drugi raz się spotkać, a nie tylko wiesz jedno spotkanie obraz .
Jak ma być drugie spotkanie to się okaże
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Grzegorz Jan napisał/a: Justyno a co masz na myśli mówiąc zranienia? Nie mówię tu o chorym myśleniu ale o samych zranieniach.
Mi chodzi w tym temacie o takie zranienia, które niszczą samego siebie. Ktoś to nie potrafi kochać siebie przez krzywdę wyrządzoną przez innych. Często potem sam przezuca to np. na rodzinę. Po prostu nie kocha siebie i wszystkie bolesne konsekwencje tego w szczególności odczowalne na samym sobie. Często ludzie nie są tego świadomi i wtedy np. szukają gdzie indziej winy!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Hehe jak już mówię o miłości do siebie to ja w psychologii porównuje to do wysokiej samooceny. Generalnie nie znam człowieka który w jakimś stopniu nie został zraniony przez drugiego człowieka. Zranienie zawsze jest tylko pytanie czy ktoś żyje tym czy ktoś potrafi odkryć inne wartości niż ból. Ja jestem przekonana jeśli ktoś siebie nie kocha, to nie będzie potrafił budować związku z drugą osobą. Aby coś tworzyć, trza być w zgodzie samym sobą i dla wierzących z Bogiem.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Wracając do zaangażowania, trochę ogólnie napisałam. Nie wiem co zrozumieliście w danym znaczeniu. Akurat nawiązując do tematu nie rozwijałam się do zaangażowania w jakiś od razu wielki związek, bardziej do jakiegoś działania. Na własnym przykładzie tu na forum, zdarzyło się, że ktoś chciał mnie poznać i zadał pytanie. Ja odpowiedziałam dość twierdząco i np. od tego momentu jest milczenie. Oczywiście jakbym chciała to ja bym się zdenerwowała i spytała dlaczego ktoś tak robi: najpierw coś chce a potem nic. Jednak to trochę już na siłę działanie z mojej strony. Tak samo rozpoczęłam pierwszy post kto ze Śląska. Parę panów coś napisało, ale jakoś wszystko ucichło. Chodzi mi o angażacje w działanie, ktoś niby chętny a potem gdzieś to zanika.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
A jest tu tych trochę forumowiczów, którzy szukają drugiej osoby by założyć rodzinę. Ino pytanie czy kończy to się na chęciach czy na działaniu!!! Znając życie chęci nie wystarczają.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Justyna napisał/a: A jest tu tych trochę forumowiczów, którzy szukają drugiej osoby by założyć rodzinę. Ino pytanie czy kończy to się na chęciach czy na działaniu!!! Znając życie chęci nie wystarczają.
Czasami jest tak, że osoby po kilku latach bycia na portalach randkowych zwyczajnie tracą nadzieję, że tą drogą poznają kogoś (inna kwestia do rozważenia to dlaczego nie udało im się nikogo poznać). Może być też tak, że ludzie uzależniają się od samego bycia na portalu. Lubią tę formę realizacji kontaktów społecznych, czyli pisanie z nowopoznaną osobą, dreszczyk emocji na początku znajomości, a potem, kiedy znajomość wkracza w następny etap, któraś ze stron rezygnuje. Ten następny etap rozumiem jako rozmowa telefoniczna albo plany spotkania się w realu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Anna Maria napisał/a:
Justyna napisał/a: A jest tu tych trochę forumowiczów, którzy szukają drugiej osoby by założyć rodzinę. Ino pytanie czy kończy to się na chęciach czy na działaniu!!! Znając życie chęci nie wystarczają.
Czasami jest tak, że osoby po kilku latach bycia na portalach randkowych zwyczajnie tracą nadzieję, że tą drogą poznają kogoś (inna kwestia do rozważenia to dlaczego nie udało im się nikogo poznać). Może być też tak, że ludzie uzależniają się od samego bycia na portalu. Lubią tę formę realizacji kontaktów społecznych, czyli pisanie z nowopoznaną osobą, dreszczyk emocji na początku znajomości, a potem, kiedy znajomość wkracza w następny etap, któraś ze stron rezygnuje. Ten następny etap rozumiem jako rozmowa telefoniczna albo plany spotkania się w realu.
Ja się odwołam do siebie. Ja tam się nie interesuje dlaczego tak jest i czy znajdę kogoś czy nie. Jeśli będzie mi dane to będę się cieszyć, działam tu na forum i nie tylko. Jestem otwarta, co prawda nie bezrozumnie. Na wszystkie propozycje się nie zgadzam!!!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Justyna napisał/a:
Anna Maria napisał/a:
Justyna napisał/a: A jest tu tych trochę forumowiczów, którzy szukają drugiej osoby by założyć rodzinę. Ino pytanie czy kończy to się na chęciach czy na działaniu!!! Znając życie chęci nie wystarczają.
Czasami jest tak, że osoby po kilku latach bycia na portalach randkowych zwyczajnie tracą nadzieję, że tą drogą poznają kogoś (inna kwestia do rozważenia to dlaczego nie udało im się nikogo poznać). Może być też tak, że ludzie uzależniają się od samego bycia na portalu. Lubią tę formę realizacji kontaktów społecznych, czyli pisanie z nowopoznaną osobą, dreszczyk emocji na początku znajomości, a potem, kiedy znajomość wkracza w następny etap, któraś ze stron rezygnuje. Ten następny etap rozumiem jako rozmowa telefoniczna albo plany spotkania się w realu.
Ja się odwołam do siebie. Ja tam się nie interesuje dlaczego tak jest i czy znajdę kogoś czy nie. Jeśli będzie mi dane to będę się cieszyć, działam tu na forum i nie tylko. Jestem otwarta, co prawda nie bezrozumnie. Na wszystkie propozycje się nie zgadzam!!!
Mimo wszystko uważam, że portale randkowe spełniają w dużej mierze swoją rolą i wiele tysięcy par dzięki nim się poznało, a i sporo dzieci też z tego jest obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Ja np. dbam o czystość doktryny i wiary, broniąc nieświadomych forumowiczów przed heretykami.
Podoba się : Anna Maria, Daniel G., niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
a wracając do tematu dziś odkryłam kolejny portal internetowy rok temu powstał nazywa się katolikus.pl tylko, że rejestracja jest moim zdaniem lipna, bo jak wpisuję w okienku powtórz chasło, to w dalszym okienku czytnik ekranu nie czyta mi tego, co mam tam wpisać napisałam do nich pytanie co tam należy wpisać w pustym okienku, ale do tej pory nie otrzymałam od nich odpowiedzi.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Anna Murzańska napisał/a: a wracając do tematu dziś odkryłam kolejny portal internetowy rok temu powstał nazywa się katolikus.pl tylko, że rejestracja jest moim zdaniem lipna, bo jak wpisuję w okienku powtórz chasło, to w dalszym okienku czytnik ekranu nie czyta mi tego, co mam tam wpisać napisałam do nich pytanie co tam należy wpisać w pustym okienku, ale do tej pory nie otrzymałam od nich odpowiedzi.
Cześć Aniu, sprawdziłam na szybko ten portal i bez problemu udało mi się założyć tam konto. Na podanego przez mnie mejla przyszedł link aktywacyjny. Najpierw wpisałam wymyślony login, podałam mejla i wymyśliłam hasło. Trzeba też w okienku przepisać kod cyfrowy, żeby udowodnić, że nie jest się robotem obraz i potwierdzić zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Ale powiem Ci Aniu, że tam jest bardzo mało użytkowników. Większość ma puste profile.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
a jak znaleść ten kod cyfrowy?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Anna Murzańska napisał/a: a jak znaleść ten kod cyfrowy?
On jest pod ramką z hasłem, a zaraz pod nim trzeba zaakceptować regulamin. Portal jest darmowy.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
kurcze tylko mój czytnik ekranu mi tego kodu nie czyta
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Kurde, to chyba jedyne wyjście, aby ktoś pomógł ci wpisać ten kod ręcznie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
mam pomysł podam ci muj login, adres e=mail, chasło a ty przepiszesz mi ten kod który trzeba tam wpisać wyślesz mi go jeśli możesz na mojego maila mogłabyś tak zrobić? czy raczej się tak nie da?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: Ja np. dbam o czystość doktryny i wiary, broniąc nieświadomych forumowiczów przed heretykami.
Szpadą czy miłością?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Franku idąc twoim tokiem myślenia "Gdyby ktoś zaprzeczał istnieniu jednego, prawdziwego Boga, Stwórcy i Pana rzeczy widzialnych i niewidzialnych - niech będzie wyklęty." - to gdzie tu Bóg, miłość? Z tego co wyczytałam z Pisma Świętego, nie pamiętam by kiedykolwiek Jezus, czy Bóg posługując się prorokami, apostołami używał takich słów! Jezus wychodził do grzesznych, bezbożnych a nie do tych co mieli wielką wiarę. Nawet do Faryzeuszy nie mówił, by byli wyklęci. Po co Jezus umierał na krzyżu? Po to by nam grzesznym wytykać jacy to jesteśmy grzeszni czy bezbożni? Mi się wydaje, że śmierć była wielką miłością nie gardząc innymi. Nie oczekiwał od nas byśmy uwierzyli, bo "Ja" umarłem. Patrzcie i macie teraz wierzyć, bo jak nie to jesteście wyklęci.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Cytat wzięłam Franku z Twojego profilu
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Franku czy to nie absurdalne?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Dalej idąc przykładami, choć tu nie jestem pewna, bo nie byłam wtedy u boku Papieża Jana Pawła II. Jednak tyle co z mediów u widziałam, usłyszałam, wyczytałam, to czy Papież Jan Paweł II nie komunikował się, rozmawiał z wyznawcami innych relig? I jak się nie mylę, to ich nie potępiał, że wierzą w coś innego niż chrześcijaństwo.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
W sumie chyba nie tylko Papież Jan Paweł II rozmawiał z innymi wyznawcami, przynajmniej przedstawicielami!!!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Biblia to nie wszystko, my Katolicy (członkowie jedynego prawdziwego Kościoła) mamy też Tradycję i Magisterium Kościoła. A jak chcesz z Biblii to masz z Biblii : "Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!" to napisał św. Paweł, znajdź sobie gdzie. Jego wzorem Kościół w swojej mądrości, aby przestrzegać Lud Boży ustanowił różne nakazy i zakazy. Ja jako katolik wierzę, że poza wiarą katolicką nie ma zbawienia, na tym to polega.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: Biblia to nie wszystko, my Katolicy (członkowie jedynego prawdziwego Kościoła) mamy też Tradycję i Magisterium Kościoła. A jak chcesz z Biblii to masz z Biblii : "Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!" to napisał św. Paweł, znajdź sobie gdzie. Jego wzorem Kościół w swojej mądrości, aby przestrzegać Lud Boży ustanowił różne nakazy i zakazy. Ja jako katolik wierzę, że poza wiarą katolicką nie ma zbawienia, na tym to polega.
Cytat z Pisma Świętego dobry! Ale tam jest napisane gdyby nam głoszono a uważam że nam tym samym nakazuje takiego wyboru. To jest złe, do nas należy wybór, a nie do kogoś kto zmusza mnie do innej wiary. Po drugie poszukam tego cytatu, bo kontekst całości może mnie zaskoczyć, ale to wieczorkiem.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: Biblia to nie wszystko, my Katolicy (członkowie jedynego prawdziwego Kościoła) mamy też Tradycję i Magisterium Kościoła. A jak chcesz z Biblii to masz z Biblii : "Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!" to napisał św. Paweł, znajdź sobie gdzie. Jego wzorem Kościół w swojej mądrości, aby przestrzegać Lud Boży ustanowił różne nakazy i zakazy. Ja jako katolik wierzę, że poza wiarą katolicką nie ma zbawienia, na tym to polega.
A znasz Franek ten fragment z ewangelii który mówi wyraźnie kto tak naprawdę będzie zbawiony, a kto potępiony ?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Pismo Swieto to księga życia ! - gdyż odnosi się do każdego aspektu życia ,jest księgą życia gdyż jest drogowskazem jak człowiek wierzący może tak czynić w swoim życiu aby nie zatracił swojej duszy ! - właśnie zatracił zresztą Jezus także wiele razy mówił jak powinno się żyć aby osiągnąć życie wieczne ! do nieba nie dostanie się za pieniądze niestety ! nie dostaniemy się za zaszczyty na ziemi ,za medale ! - jedną drogą jest miłość i tego uczył Jezus i do tego skłania się całe Pismo Swięte ! - tutaj padła kwestia kot będzie zbawiony a kto potępiony - odpowiedź macie w odpowiedziach jakie daje sam Jezus -miłosierdzie ,miłość względem siebie i innych kto nie czyni tak to niestety ale nie będzie w niebie ,dlatego ostatnią deską ratunku zawsze jest nawrócenie ,i poprawa swojego życia .....
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Czyli się wiele nie pomyliłam! Wystarczyło mi tylko przeczytanie z Pisma Świętego wstępu do listu do Galatów. Św. Paweł wędrował do Galatów w celach misyjnych do pogan. Jednak jak poszedł dalej pojawili się Judaiści, którzy nakazywali powrotu do rytuałów ze Starego Testamentu. Całego listu nie przeczytałam, ale akurat do danego cytatu rozumiem co miał na myśli Św. Paweł. Tamto słowo "potępieni" i tak mi nie pasuje, lecz sądzę, brak jest miłości w tych nakazach. Paweł głosił ewangelie miłością a nie nakazami.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Dobra nie jestem teologiem, ale akurat to słowa "będziecie potępieni" w Piśmie Świętym są sprawą dyskusyjną! Ja bym bardziej powiedziała by szatan był potępiony, który kusi ludzi do głoszenia tego co nie jest dobre.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: Ja jako katolik wierzę, że poza wiarą katolicką nie ma zbawienia, na tym to polega.
A czy jako katolik możesz potępiać ludzi, którzy nie bardzo wierzą?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: Biblia to nie wszystko, my Katolicy (członkowie jedynego prawdziwego Kościoła) mamy też Tradycję i Magisterium Kościoła.
Dziwnie piszesz! Kościół stworzył Jezus. Kościół to ludzie, którzy na mocy darów Boga głoszą ewangelie. Kościół to my ludzie, a każdy człowiek jest skażony grzechem pierworodnym. Tradycje kościelne stworzyli ludzie, owszem nie które tradycje pochodzą z mocy Pisma Świętego. Magisterium kościelne to Bóg. Moim zdaniem bez Biblii kościół by nie istniał.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »