obraz

Forum Betania » Forum Betania » Błędy współczesności

Forum Betania · Błędy współczesności 1 m-ce temu

Dla zwiększenia chwały Bożej, wywyższenia świętej wiary rzymsko-katolickiej i dla usunięcia błędów oraz ochrony wiernych przed herezją w tym temacie będę pisać o współczesnych błędach pseudokatolików, którzy wiedzą lepiej co jest dobre od samego Pana Boga i sprzeciwiają się nauce Kościoła a w rzeczywistości błądzą i idą prosto na potępienie. Wpis 1. Błąd - Wiele osób, szczególnie młodych, mówi, że nie potrzebuje księży bo przecież można samemu modlić się do Boga. Odpowiedź - oczywista herezja, typowo protestancka, bo wzięta z błędu luterańskiego o powszechnym kapłaństwie. Wrogom Kościoła i Boga nie chodzi tutaj o modlitwę a tylko o walkę z Kościołem i zniszczenie go poprzez uderzenie w kapłanów ( "uderzą w pasterza a rozproszą się owce" mówi Pan Jezus u św. Mateusza). Oczywiście, że można się modlić do Boga samemu, ale tak samo jak na pustyni nie przeżyje się bez wody tak do Nieba jest niezwykle trudno dość bez sakramentów, których bez urzędowego kapłaństwa i Kościoła nie ma. Dlatego ta mówiący pseudokatolicy są heretykami bo uderzają w samo serce Kościoła. Ponadto jest to najczęstsza wymówka dla leniuchów aby nie iść do kościoła na mszę świętą.
1 m-ce temu
Stado owiec bez pasterza jest niczym. Tak jak ludzie bez kapłanów,osób duchownych byliby niczym.Mówienie,że człowiek sam może się modlić może robić to w domu,ale bez udziału we Mszy św.nie można mówić, że się jest katolikiem.I jeszcze sam udział we Mszy św.to nie wszystko .Prawdziwy katolik powinien być w łasce uświęcającej i przyjmować Eucharystię.Dlaczego atakuje się kapłanów?Jak ich zabraknie nie będzie Kościóła.A ataki są przemyślane perfidnie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wpis 2 Błąd - młodzi ludzie mówią często "nie spowiadam się z wszystkich grzechów księdzu w konfesjonale bo Bóg zna moje grzechy i mi przebaczy a po co obcy facet ma wiedzieć takie rzeczy o mnie" Odpowiedź - oczywista herezja, bardzo podobna do błędu opisanego we wpisie 1, mająca swoje źródło także w luterańskim pojęciu usprawiedliwienia, według tych heretyków Jezus umarł za nas i odkupił nasze grzechy jakby hurtowo, dlatego nie ważne jak człowiek żyje, może grzeszyć ile wlezie a i tak będzie zbawiony. Ktoś kto zataja grzechy na spowiedzi, popełnia świętokradztwo, odrzuca łaskę Boga, który chce mu wybaczyć w sakramencie pojednania. Nie wyznając więc wszystkich swoich grzechów taka osoba obiektywnie znajduje się w stanie grzechu śmiertelnego, co oznacza śmierć dla duszy i potępienie wieczne. Bardzo często taka postawa u młodych ludzi wiąże się z lękiem przed osądzeniem. Każdy boi się przyznać, że zrobił coś złego. Nie należy się jednak bać kapłana w konfesjonale, z całą pewnością jeżeli trafi się nam starszy spowiednik, to słyszał już wszystko, co możliwe i raczej nasze grzechy go nie zgorszą. Należy pamiętać, że on zastępuje tam Naszego Zbawiciela, który chce nam przebaczyć, który ciągle wyciąga do nas rękę i mówi "chodź do mnie moje dziecko, kocham cię". Ponadto lekki strach i wstyd przed spowiedzią są właściwe tej sytuacji i stanowią jakby już lekką pokutę za nasze grzechy, są niezbędne dla wewnętrznego oczyszczenia.
Podoba się : Perpetułka Lilianna, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Dobrą robotę Franek Franek tutaj robisz.Pisz dalej .Wielu osobom Twoje pisanie jest potrzebne.Ja już nie jestem młoda i ukształtowanaobraz ,ale chętnie z pewnych Twoich wiadomości skorzystam.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wpis 3: Błąd - młodzi ludzie mówią " po co te wszystkie zasady Kościół ustanowił, Kościół jest zły i kostyczny, Pan Bóg kocha wszystkich ludzi i każdego takim jaki on jest" Odpowiedź - oczywista herezja, pokrewna opisanym powyżej. Pod pozorem obrony biednych ludzi atakuje się Kościół i Boga, Który ustanowił pewne przykazania dla dobra ludzi. Oto dopiero śmieszna i straszna sytuacja : dla usprawiedliwienia swoich grzechów i pozornej ucieczki przed swoimi problemami atakuje się Kościół, że wskazuje te grzechy. Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale zaprasza nas do nawrócenia. Pan Jezus nie potępił nierządnicy ale wezwał ją też do nawrócenia. Nie powiedział kocham cię idź i grzesz sobie dalej bo jesteś jaka jesteś ale idź i nie grzesz więcej. Tak, to prawda, że Bóg nas kocha bezwarunkowo ale brzydzi się grzechami i nie chce, żeby każdy był jaki jest jeżeli ktoś jest zły.
Podoba się : Perpetułka Lilianna, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Dlatego Franek czasem za szybko wydajesz sądy o herezji. Bo akurat zgadzam się z Tobą o tym, ze Bóg nas kocha, ale nigdy nie pisałam by grzeszyć i być przeciwko kościołowi, choć miałam swoje bunty. A już parę razy nazwałeś mnie heretykiem. Czasem człowiek jest pogubiony i szuka jakieś odpowiedzi, drogi i też słyszy, że jest heretykiem. Zanim ma nie grzeszyć i nawrócić się dajmy im też czasem szanse by to uczynić, a nie by słyszeć od razu jaki z ciebie jest heretyk. Osobiście czasem chce dobrze, a czasem mi nie wychodzi to i też słyszę że jestem heretykiem od Franka.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Heretyzm kojarzy mi się ze specjalnym i świadomym głoszeniem tego co jest przeciwko Bogu i Kościołowi. Niektórzy błądząc nie chcą tego robić specjalnie! Jak pisze czasem o miłości, to nie jestem przeciwko by nie ukazywać grzechów, ale też pomagajmy z nich wychodzić. Usłyszenie że jestem heretykiem, bardziej mnie odrzuca do poprawy niż bym to uczyniła.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Franek dobra poznamy błędy współczesnego Kościoła a co możemy zrobić by to zmienić? Moim zdaniem to też pewien błąd wykazywać błędy a nic nie robić ku zmianie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Franek co do nierządnicy Jezus najpierw wyciągnął do niej rękę a potem nawołał by nie grzeszyła. On się nie zgadza by robić źle, ale potrafił też pomóc. Jezus tą kobietę nie nazwał heretyczką, bo robiła źle.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Jak Cie szanuje Franku i Twoje wypowiedzi mogłabym nazwać, że też popełniasz błąd ale już katolika a nie pseudokatolika. Niektórym katolikom wydaje się, że wystarczy pokazywać błędy i na tym się kończy nasza rola jako chrześcijanina. Gdybym nie obdarowano mnie miłością, rozumem i gdybym dalej się buntowała, w życiu bym nie dążyła bym do zmiany po recytacji błędów. Katolik oprócz gadania, niech zacznie działać. Nie zawsze krytyka pomaga - jak każdy człowiek jest indywidualny tak też niektórzy potrzebują najpierw miłości a potem wyjaśnienia błędów. I wyjaśnienie nie zawsze równa się z krytyką! Jak ważne jest wyjaśnianie błędów, tak ważna na równi jest miłość! Najpierw poznaj kogoś kogo krytykujesz by mu pomóc a przypadkiem nie zaszkodzić!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Franku takie ogólne informacje na temat błędów akurat są bardzo ważne, bo to raczej wyjaśnienie a nie krytykowanie konkretnych osób i dlatego wielki szacun za ten temat!!!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wpis 4. Błąd - nasza religia to judeochrześcijaństwo. Odpowiedź - nie herezja ale głupota i niewiedza, czym w ogóle jest nasza święta religia. Katolicyzm nie jest wymysłem ludzkim ale pochodzi wprost od Boga to tak na marginesie. Wracając do wyrażenia "judeochrześcijaństwo" to jakiś dziwaczny zbitek dwóch przeciwstawnych pojęć i religii, chyba mający na celu podkreślenie, że chrześcijaństwo wyszło od żydów, bo Pan Jezus przyszedł w ciele do tamtego narodu. Zwolennicy tego pojęcia twierdzą, że żydzi to "nasi starsi bracia w wierze i tym podobne głupoty. Tymczasem od upadku Jerozolimy i zniszczenia jej przez Rzymian, a nawet wcześniej bo od Wniebowstąpienia żydzi nie mają z nami nic a nic wspólnego, a w ogóle jeszcze mnie mają z nami wspólnego żydzi żyjący obecnie. To raczej chrześcijanie są starszymi braćmi obecnych żydów bo to chrześcijaństwo jest bezpośrednią kontynuacją religii mojżeszowej, opisanej w Starym Testamencie. Proste i logiczne, Bóg obiecał Adamowi, Noemu, Dawidowi i innym patriarchom, że nadejdzie Mesjasz. Oczekiwanie na Jego przyjście to była właśnie (w dużym uproszczeniu) religia mojżeszowa. Mesjasz nadszedł w osobie Chrystusa i założył religię chrześcijańską. Judaizm i chrześcijaństwo to są dwie odrębne religie i tradycje. Nie biegły nigdy razem, zawsze tylko o b o k siebie; osobno i całkiem niezależnie jedna od drugiej, w hermetycznej niemal izolacji. Ich odrębność widać we wszystkich czterech składowych, jakie można wyróżnić w każdej religii: w doktrynie, w kulcie, w organizacji, oraz w obyczajowości. Próby ze strony chrześcijańskiej, by odrębności te bagatelizować lub zacierać, są efektem złudzeń posoborowego „ekumenizmu”; przy bliższym wejrzeniu okazują się zwykłym synkretyzmem religijnym, nie podzielanym bynajmniej przez drugą stronę.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Jude to Żyd, tak? Czyli żudowsko chrześciańska
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: Wpis 4. Błąd - nasza religia to judeochrześcijaństwo. Odpowiedź - nie herezja ale głupota i niewiedza, czym w ogóle jest nasza święta religia. Katolicyzm nie jest wymysłem ludzkim ale pochodzi wprost od Boga to tak na marginesie. Wracając do wyrażenia "judeochrześcijaństwo" to jakiś dziwaczny zbitek dwóch przeciwstawnych pojęć i religii, chyba mający na celu podkreślenie, że chrześcijaństwo wyszło od żydów, bo Pan Jezus przyszedł w ciele do tamtego narodu. Zwolennicy tego pojęcia twierdzą, że żydzi to "nasi starsi bracia w wierze i tym podobne głupoty. Tymczasem od upadku Jerozolimy i zniszczenia jej przez Rzymian, a nawet wcześniej bo od Wniebowstąpienia żydzi nie mają z nami nic a nic wspólnego, a w ogóle jeszcze mnie mają z nami wspólnego żydzi żyjący obecnie. To raczej chrześcijanie są starszymi braćmi obecnych żydów bo to chrześcijaństwo jest bezpośrednią kontynuacją religii mojżeszowej, opisanej w Starym Testamencie. Proste i logiczne, Bóg obiecał Adamowi, Noemu, Dawidowi i innym patriarchom, że nadejdzie Mesjasz. Oczekiwanie na Jego przyjście to była właśnie (w dużym uproszczeniu) religia mojżeszowa. Mesjasz nadszedł w osobie Chrystusa i założył religię chrześcijańską. Judaizm i chrześcijaństwo to są dwie odrębne religie i tradycje. Nie biegły nigdy razem, zawsze tylko o b o k siebie; osobno i całkiem niezależnie jedna od drugiej, w hermetycznej niemal izolacji. Ich odrębność widać we wszystkich czterech składowych, jakie można wyróżnić w każdej religii: w doktrynie, w kulcie, w organizacji, oraz w obyczajowości. Próby ze strony chrześcijańskiej, by odrębności te bagatelizować lub zacierać, są efektem złudzeń posoborowego „ekumenizmu”; przy bliższym wejrzeniu okazują się zwykłym synkretyzmem religijnym, nie podzielanym bynajmniej przez drugą stronę.
Nie słyszałam by łączono te dwa pojęcia i religie. Zgadzam się jako religie judaizm i chrześcijaństwo to dwie odrębne religie. Z jednym zdaniem się nie zgadzam: "Tymczasem od upadku Jerozolimy i zniszczenia jej przez Rzymian, a nawet wcześniej bo od Wniebowstąpienia żydzi nie mają z nami nic a nic wspólnego, a w ogóle jeszcze mnie mają z nami wspólnego żydzi żyjący obecnie." Mają tyle wspólnego, że żyd to człowiek i chrześcijanin również.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
A moim zdaniem mamy. JPII mówił że wspólnym mianownikiem wszystkich religii jest postawa Chrystusowa. Kojarzy ktoś może wypowiedz Dudy że trzeba nam przywrucić wiarę mojżeszową?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: Wpis 4. Błąd - nasza religia to judeochrześcijaństwo. Odpowiedź - nie herezja ale głupota i niewiedza, czym w ogóle jest nasza święta religia. Katolicyzm nie jest wymysłem ludzkim ale pochodzi wprost od Boga to tak na marginesie. Wracając do wyrażenia "judeochrześcijaństwo" to jakiś dziwaczny zbitek dwóch przeciwstawnych pojęć i religii, chyba mający na celu podkreślenie, że chrześcijaństwo wyszło od żydów, bo Pan Jezus przyszedł w ciele do tamtego narodu. Zwolennicy tego pojęcia twierdzą, że żydzi to "nasi starsi bracia w wierze i tym podobne głupoty. Tymczasem od upadku Jerozolimy i zniszczenia jej przez Rzymian, a nawet wcześniej bo od Wniebowstąpienia żydzi nie mają z nami nic a nic wspólnego, a w ogóle jeszcze mnie mają z nami wspólnego żydzi żyjący obecnie. To raczej chrześcijanie są starszymi braćmi obecnych żydów bo to chrześcijaństwo jest bezpośrednią kontynuacją religii mojżeszowej, opisanej w Starym Testamencie. Proste i logiczne, Bóg obiecał Adamowi, Noemu, Dawidowi i innym patriarchom, że nadejdzie Mesjasz. Oczekiwanie na Jego przyjście to była właśnie (w dużym uproszczeniu) religia mojżeszowa. Mesjasz nadszedł w osobie Chrystusa i założył religię chrześcijańską. Judaizm i chrześcijaństwo to są dwie odrębne religie i tradycje. Nie biegły nigdy razem, zawsze tylko o b o k siebie; osobno i całkiem niezależnie jedna od drugiej, w hermetycznej niemal izolacji. Ich odrębność widać we wszystkich czterech składowych, jakie można wyróżnić w każdej religii: w doktrynie, w kulcie, w organizacji, oraz w obyczajowości. Próby ze strony chrześcijańskiej, by odrębności te bagatelizować lub zacierać, są efektem złudzeń posoborowego „ekumenizmu”; przy bliższym wejrzeniu okazują się zwykłym synkretyzmem religijnym, nie podzielanym bynajmniej przez drugą stronę.
Jakbym mogła zaproponować do tej wypowiedzi by zastosować pewną ostrożność! By chrześcijanin odróżniając religie nie zapominał o człowieku. Jakby nie wiem jak katolicyzm był prawdziwy nie powinniśmy się wywyższać. To mi się kojarzy z rasizmem i nazizmem. Moim zdaniem to chrześcijanin powinien przyciągnąć ludzi do "naszej religii" niż chodzić opowiadać, że tylko "nasza religia" jest prawdziwa. Ja osobiście uważam, że to odrzuca innych od Boga. Ja tam nie jestem hierarchią w kościele, ale jak zauważyłam to Papież Jan Paweł II wychodził do osobistości innych relig i raczej nie chodził i nie opowiadał, że tylko "nasza religia" jest prawdziwa. Zalecałabym ostrożność bo czasem skrajność nie jest tak dobra, jak nam się wydaje! Religia i człowiek to dwie różne sprawy. To człowiek Tworzy religie, którą obdarował nas Bóg.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
o ! ilu się odezwało wyznających ten błąd ! hehehe Wpis 5 Błąd - "Wiara to prywatna sprawa i nie powinno się jej manifestować, żeby kogoś nie urazić, w życiu publicznym swoje poglądy religijne ukrywam" Odpowiedź - głupota i walka z religią bardziej niż herezja, ale bardzo niebezpieczna. To jakaś schizofrenia, żeby wierzyć wewnątrz ale postępować na zewnątrz tak jakby się nie wierzyło. Przypomina to wiarę złych duchów, o której pisze św. Jakub "i złe duchy wierzą i drżą". Katolicyzm nie jest jakimśtam poglądem do wyznawania ale oczywistą prawdą objawioną przez Boga, którą trzeba przyjąć i się nią kierować pod groźbą utraty życia wiecznego. Nie można oddzielić wiary od postępowania, ponieważ w innym przypadku tak na prawdę taka wiara nie jest nic warta. A nie robienie czegoś, żeby kogoś nie urazić to typowa lewacka totalitarna metoda na walkę z Kościołem. Jak komuś coś przeszkadza to niech nie patrzy i się nie interesuje, czego oczy nie widzą sercu nie żal. Lewaczkom bardzo przeszkadza Kościół, który oskarżają o ciemnotę ale już nie przeszkadza im islam (pogarda dla kobiet, rytualny ubój zwierząt, nienawiść do homoseksualistów i innych zboczeńców) oraz judaizm (to samo można powiedzieć co i islam). Hipokryzja 10000 procent.
Podoba się : Perpetułka Lilianna, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: o ! ilu się odezwało wyznających ten błąd ! hehehe
To jest śmieszne? Ja jak co to mam pewne wątpliwości i próbuje przeanalizować sprawę. Dziwie się Twemu zdaniu, przecież piszesz te wpisy by ochraniać innych a ich wyśmiewasz! Myślałam Franku, że chcesz pomóc. obraz Czasem nie wystarczy napisać regułkę!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
1 m-ce temu
Franek Franek napisał/a: o ! ilu się odezwało wyznających ten błąd ! hehehe Wpis 5 Błąd - "Wiara to prywatna sprawa i nie powinno się jej manifestować, żeby kogoś nie urazić, w życiu publicznym swoje poglądy religijne ukrywam" Odpowiedź - głupota i walka z religią bardziej niż herezja, ale bardzo niebezpieczna. To jakaś schizofrenia, żeby wierzyć wewnątrz ale postępować na zewnątrz tak jakby się nie wierzyło. Przypomina to wiarę złych duchów, o której pisze św. Jakub "i złe duchy wierzą i drżą". Katolicyzm nie jest jakimśtam poglądem do wyznawania ale oczywistą prawdą objawioną przez Boga, którą trzeba przyjąć i się nią kierować pod groźbą utraty życia wiecznego. Nie można oddzielić wiary od postępowania, ponieważ w innym przypadku tak na prawdę taka wiara nie jest nic warta. A nie robienie czegoś, żeby kogoś nie urazić to typowa lewacka totalitarna metoda na walkę z Kościołem. Jak komuś coś przeszkadza to niech nie patrzy i się nie interesuje, czego oczy nie widzą sercu nie żal. Lewaczkom bardzo przeszkadza Kościół, który oskarżają o ciemnotę ale już nie przeszkadza im islam (pogarda dla kobiet, rytualny ubój zwierząt, nienawiść do homoseksualistów i innych zboczeńców) oraz judaizm (to samo można powiedzieć co i islam). Hipokryzja 10000 procent.
Zgadzam się, ale bez obrażania. Że Lewica dąży do zniszczenia Kościoła to jedno i zgadzam się, ale jakie prawo katolika mi daję by się zniżać do ich poziomu? Czy ten wpis można napisać inaczej, bez obrazy???
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wpis 6. Błąd - wszyscy będą zbawieni, nawet szatan a piekło jest czy będzie puste. Odpowiedź - oczywista herezja, protestancka oczywiście, dalej pokutuje Luter, ale to nic nowego, wszystkie herezje są stare i takie same, bo mają jedno źródło pochodzenia - diabła, który próbuje wykrzywić proste drogi Boga. Idea powszechnego zbawienia sprzeciwia się sprawiedliwości Boga, przesłaniu Ewangelii oraz wolnej woli człowieka. Już w starożytności pojawiały się pomysły na "apokatastazę" (od gr. apokatastasis czyli „ponowne włączenie, odnowienie”) – końcowa i ostateczna odnowa całego stworzenia poprzez przywrócenie mu pierwotnej doskonałości i bezgrzeszności lub nawet przewyższenie tego pierwotnego stanu. Potocznie apokatastaza nazywana jest ideą pustego piekła. Apokatastasa, jak wiadomo, została potępiona na synodzie w Konstantynopolu w 543 i na soborze Konstantynopolitańskim II w roku 553 : "Jeżeli ktoś twierdzi lub sądzi, że kara szatanów lub bezbożnych ludzi jest tymczasowa i że kiedyś nastąpi jej koniec czyli, że nastąpi apokastaza dla diabłów i bezbożnych ludzi - niech będzie wyklęty". Także ten błąd Kościół potępił 1500 lat temu a ludzi uparcie do niego wracają. Ale uwaga !!! katolik nie ma obowiązku wierzyć w to, że w piekle znajdzie się choć jedna osoba ! Dobry Bóg chce nas wszystkich w Raju obraz o błędzie dotyczącym możliwości zbawienia szatana w następnym wpisie bo by było na raz za długo
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4 tyg. temu
O takich rzeczach nie słyszałam
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4 tyg. temu
150 lat temu
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wpis 7. Krótki bo podobny do wpisu 6. Błąd - nawet diabeł może być zbawiony. Odpowiedź - apokastaza czyli herezja, opisana we wpisie 6. Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza, że upadek aniołów polegał na wolnym wyborze dokonanym przez te duchy stworzone, które radykalnie i NIEODWOŁALNIE odrzuciły Boga i Jego Królestwo. "Nieodwołalny charakter wyboru dokonanego przez aniołów, a nie brak nieskończonego miłosierdzia Bożego sprawia, że ich grzech nie może być przebaczony" – czytamy w KKK 393.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
czytamy w KKK 393. Co to oznacza?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Katechizm Kościoła Katolickiego - KKK
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wpis 8. Błąd- "Bóg jest wszędzie i nie trzeba kościołów aby Go czcić" Odpowiedź - oczywista herezja i atak na Kościół, pomieszana trochę, jak to zwykle w herezjach z prawdą. Bóg jest wszystkim we wszystkich i tak będzie przy końcu świata (1 Kor 15, 28) ale błąd ten wyznają ci, którzy nie wierzą w osobowego Boga, który objawił się nam w Chrystusie, naszym Zbawicielu. Jest to stara herezja -panteizm – pogląd utożsamiający wszechświat (lub naturę) z "bogiem" (lub absolutem), według niego wszystko jest "bogiem". Wykorzystują go oczywiście wrogowie Kościoła do walki z Nim i z Bogiem. Bo jeżeli wszystko jest "bogiem" to niepotrzebny Kościół, księża i w ogóle nic. Takie podejście jest ukazane w przewrotnym filmie "Stygmaty" z 1999 r. - uważajcie na ten film, jest w nim diabeł, z pozoru jest niby religijny i pobożny ale ogółem to atak na Kościół i Boga.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek a jak traktujesz ludzi, jak powiedzą jakiś błąd a nie są tego świadomi? Albo szukają odpowiedzi, ale jak to na świecie można różne rzeczy uslyszeć? Komu mamy wierzyć, jak dużo uważa że mówi słusznie i chcą dobrze. Co polecisz dla zagubionych? Akurat to jest mi potrzebne! Proszę Cię Franek o pomoc!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Postawa Franek Franek obraz obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Heretyków traktuję tak jak nakazuje Biblia : "Sekciarza po jednym lub po drugim upomnieniu wystrzegaj się, wiedząc, że człowiek taki jest przewrotny i grzeszny, przy czym sam na siebie wydaje wyrok. " Tt 3, 10. Chyba, że się nawróci to znowu jest moim bratem lub siostrą. Nieświadomi swoich błędów mają Kościół i jego naukę, żeby być świadomymi. Nie ma co się lenić, tylko czytać dokumenty Magisterium i Pismo Święte. Wpis 9. Błąd - Każdemu należy się wolność sumienia i wyznania. Odpowiedź - oczywista herezja, błąd modernistyczny. Tak jakby Boga nie obchodziło kto w co i jak wierzy! Wtedy nie ma sensu przyjście Chrystusa, Jego męka i zmartwychwstanie, anie założenie przez Niego Kościoła bo przecież człowiekowi wolno Go nie wyznawać! Wszyscy Apostołowie i męczennicy umarli za nic, bo przecież mogli nie nauczać Prawdy o Jezusie tylko głosić wolność sumienia i wyznania ! Absurdalne oczywiście, tak samo jak absurdem jest mówić, że rzeczą dobrą jest wolność sumienia i wyznania. Niestety, ludzie są uczuleni i od razu krzyczą jak niby głosi się coś przeciwko "wolności", która jest ich bożkiem. Chcą pozostawać we własnych błędach i twierdzą, że są wolni a rzeczywiście są coraz bardziej zniewoleni. Wolność sumienia w ujęciu katolickim oznacza, że w swoim sumieniu chcę być wolny od wszystkiego, co Bogu niemiłe, co Go obraża a wolność wyznania oznacza, że wolno mi wyznawać Jedynego i Prawdziwego Boga, który przyszedł do nas w osobie Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela, Jemu cześć i chwała na wszystkie wieki wieków, amen.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Wpis 6. Błąd - wszyscy będą zbawieni, nawet szatan a piekło jest czy będzie puste. Odpowiedź - oczywista herezja, protestancka oczywiście, dalej pokutuje Luter, ale to nic nowego, wszystkie herezje są stare i takie same, bo mają jedno źródło pochodzenia - diabła, który próbuje wykrzywić proste drogi Boga. Idea powszechnego zbawienia sprzeciwia się sprawiedliwości Boga, przesłaniu Ewangelii oraz wolnej woli człowieka. Już w starożytności pojawiały się pomysły na "apokatastazę" (od gr. apokatastasis czyli „ponowne włączenie, odnowienie”) – końcowa i ostateczna odnowa całego stworzenia poprzez przywrócenie mu pierwotnej doskonałości i bezgrzeszności lub nawet przewyższenie tego pierwotnego stanu. Potocznie apokatastaza nazywana jest ideą pustego piekła. Apokatastasa, jak wiadomo, została potępiona na synodzie w Konstantynopolu w 543 i na soborze Konstantynopolitańskim II w roku 553 : "Jeżeli ktoś twierdzi lub sądzi, że kara szatanów lub bezbożnych ludzi jest tymczasowa i że kiedyś nastąpi jej koniec czyli, że nastąpi apokastaza dla diabłów i bezbożnych ludzi - niech będzie wyklęty". Także ten błąd Kościół potępił 1500 lat temu a ludzi uparcie do niego wracają. Ale uwaga !!! katolik nie ma obowiązku wierzyć w to, że w piekle znajdzie się choć jedna osoba ! Dobry Bóg chce nas wszystkich w Raju obraz o błędzie dotyczącym możliwości zbawienia szatana w następnym wpisie bo by było na raz za długo
''Ale uwaga !!! katolik nie ma obowiązku wierzyć w to, że w piekle znajdzie się choć jedna osoba !'' - BARDZO PODEJRZANE TO I ZLATUJE HEREZJĄ ! bałbym się coś takiego napisać.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
''Katolik nie ma obowiązku wierzyć że w piekle znajdzie się choć jedna dusza '' ? - sugerujesz Franku jakoby jeszcze nikt tam się nie znalazł ? Natomiast w pismach uznanych przez kościół wielu świętych,chociażby tylko z ubiegłego wieku, oraz w uznanych objawieniach czytamy i dowiadujemy się prawdy...jest wyraźnie mowa nie o jednej duszy ale o wielkiej liczbie dusz potępionych. Poczytaj chociażby dzienniczek św.Siostry Faustyny gdzie jest fragment o tym jak z Woli Bożej była w przepaściach piekła :...Jedno zauważyłam: że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Heretyków traktuję tak jak nakazuje Biblia : "Sekciarza po jednym lub po drugim upomnieniu wystrzegaj się, wiedząc, że człowiek taki jest przewrotny i grzeszny, przy czym sam na siebie wydaje wyrok. " Tt 3, 10. Chyba, że się nawróci to znowu jest moim bratem lub siostrą. Nieświadomi swoich błędów mają Kościół i jego naukę, żeby być świadomymi. Nie ma co się lenić, tylko czytać dokumenty Magisterium i Pismo Święte. Wpis 9. Błąd - Każdemu należy się wolność sumienia i wyznania. Odpowiedź - oczywista herezja, błąd modernistyczny. Tak jakby Boga nie obchodziło kto w co i jak wierzy! Wtedy nie ma sensu przyjście Chrystusa, Jego męka i zmartwychwstanie, anie założenie przez Niego Kościoła bo przecież człowiekowi wolno Go nie wyznawać! Wszyscy Apostołowie i męczennicy umarli za nic, bo przecież mogli nie nauczać Prawdy o Jezusie tylko głosić wolność sumienia i wyznania ! Absurdalne oczywiście, tak samo jak absurdem jest mówić, że rzeczą dobrą jest wolność sumienia i wyznania. Niestety, ludzie są uczuleni i od razu krzyczą jak niby głosi się coś przeciwko "wolności", która jest ich bożkiem. Chcą pozostawać we własnych błędach i twierdzą, że są wolni a rzeczywiście są coraz bardziej zniewoleni. Wolność sumienia w ujęciu katolickim oznacza, że w swoim sumieniu chcę być wolny od wszystkiego, co Bogu niemiłe, co Go obraża a wolność wyznania oznacza, że wolno mi wyznawać Jedynego i Prawdziwego Boga, który przyszedł do nas w osobie Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela, Jemu cześć i chwała na wszystkie wieki wieków, amen.
Z tego co napisałeś i wyczytałam: Heretyk czyni świadomie zło! Franku, dlaczego przychodzisz na forum, jak trza się wystrzegać heretyzmu, a ty praktycznie upominasz wszystkich. Przepraszam, ty nie upominasz tylko od razu skreslasz człowieka nie dając mu szansy na nawrócenie. Upominanie to nie ocena heretyzmu! A czy ty się potrafisz zająć innymi sprawami Bożymi a nie tylko heretyzmem? Przecież Bóg nie kazał nam tylko walczyć z tą sprawą. Akurat to co piszesz o błędach jest ważne, ale nic innego na świecie nie ma tylko Zło? Na własnym przykładzie kiedyś mi napisałeś że piszę heretyzmy i wcale nie wziąłeś pod uwagę, że mogę nie być świadoma, nie mieć odpowiedniej wiedzy. Zamiast pomóc, to od razu człowieka skreslasz!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Nie mogę powiedzieć ukazywać to co złe potrafisz i nawet to dobrze czynisz, ale mnie już głowa boli tylko od tych spraw. Generalnie praktycznie nic innego nie robisz na forum. Jak człowiek słyszy, że czyni heretyzmy to jakoś to nie zachęca do nawrócenia!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franku ja proszę o pomoc oprócz uświadamiania!!! Ja jestem przeciwko Złu i wierzę, że inni też pragną Dobra. Że istnieje heretyzm to wiemy, ale co zrobić by się ludzie nawracali?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Mają Kościół i Pismo Święte, to wystarczy do nawrócenia i zbawienia. Wpis 10. Błąd - nie trzeba być katolikiem, żeby się zbawić, każda religia prowadzi do Boga, m. Odpowiedź - ściek wszystkich herezji, najgorsza z nich. Kościół od wielu, wielu lat z nią walczy, a ludzie dalej błądzą w tym kierunku. Przyjęcie takiej tezy, że każda religia prowadzi do Boga jest nie tylko bezbożne ale i sprzeczne z rozumem. Bezbożne bo podważa sens przyjścia Chrystusa na świat, Jego męki i zmartwychwstania. Po co Bóg zesłał swojego Syna, jak odkupienie można uzyskać będąc buddystą, arabem, hindusem czy czcicielem ognia lub jakichś demonów? Proste, że to idiotyzm tak twierdzić. Sam Chrystus mówi do nas : "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie" (J 14,6). Sprzeczne z rozumem, bo Bóg nie może mówić nieprawdy i sobie przeczyć. Tak samo nie mogą być równie dobre wszystkie religie bo sobie przeczą w wielu kwestiach, muzułmanie mają świętą wojnę i nakaz zabijania a Jezus mówi " będziesz miłował bliźniego swego" - kto ma rację? Czy każda droga zaprowadzi błądzącego do celu podróży? Nie. Czy każde lekarstwo służy na każdą chorobę? Nie. Czy prawda a fałsz to jedno? Nie. Czy prawdziwych religii może być więcej niż jedna? Nie. Jakim prawem można więc mówić, że każda religia prowadzi do Boga? Jakim cudem jaka bądź droga, którą wymyślą sobie ludzie, nieraz najgorsi, może zaprowadzić do nieba, do Boga? Kto ma prawo wskazać ludziom drogę do nieba? Tylko Bóg. A więc nikt nie ma prawa poprawiać drogi Bożej, danej nam w religii katolickiej. Jak pisze papież Pius IX w encyklice "Quis Pluribus" : "Do tego zmierza przerażająca i nawet z samym naturalnym światłem rozumu sprzeczna teoria, głosząca brak różnicy pomiędzy jakimikolwiek religiami. Zniósłszy w ten sposób wszelką różnicę między cnotą a występkiem, prawdą a błędem, uczciwością a ohydą, zmyślają ci oszuści, że ludzie mogą dostąpić zbawienia wyznając jaką bądź religię - tak jakby mogło istnieć jakiekolwiek uczestnictwo sprawiedliwości z nieprawością lub społeczność światła z ciemnością czy umowa Chrystusa z Belialem." "Gdyby ktoś głosił, że Kościół Chrystusowy nie jest społecznością bezwzględnie konieczną do osiągnięcia zbawienia wiecznego, lub utrzymywał, że ludzie mogą się zbawić przez wyznawanie jakiejkolwiek religii, niech będzie wyklęty."
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Mają Kościół i Pismo Święte, to wystarczy do nawrócenia i zbawienia.
Franek to swoją droga i to też ważne! Patrząc tylko na siebie ja nie tyko potrzebuje dokumentów, potrzebuje np. Twojego wsparcia. Dla mnie recytacja błędów to jedno, a gdzie działanie by tego unikać i pomoc w nawróceniu innych? Tak jak się pisze, to takie trochę egoistyczne, weź dokumenty kościelne i czytaj może się nawrócisz. Sądzisz, że tyle wystarczy??? A Ty Franek nie jesteś w tym Kościele?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Ja wierzę mocno w Jeden, Święty, Powszechny i Apostolski Kościół ( to znaczy żaden inny niż Rzymsko-Katolicki) i wyznaję, że poza nim nie można dostąpić zbawienia ani odpuszczenia grzechów, tak samo jak poza arką Noego wszystko zginęło podczas potopu, tak samo kto się nie znajdzie w Kościele, zginie. Wpis 11. Błąd - Objawienie Boże nie jest pełne, potrzebujemy do zbawienia jeszcze objawień i czekamy na różne znaki. Odpowiedź - herezja, pełnia Bożego Objawienia jest w Jezusie Chrystusie, który przyszedł na świat i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. Jak napisano w deklaracji Dominus Iesus : " Należy mianowicie mocno wierzyć w to, że w tajemnicy Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego, który jest «drogą, prawdą i życiem» (J 14, 6), zawarte jest objawienie pełni Bożej prawdy: «Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić» (Mt 11, 27); «Boga nikt nigdy nie widział; ten jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył» (J 1, 18); «W nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim» (Kol 2, 9-10). Sobór Watykański II, wierny Bożemu słowu, naucza: «Najgłębsza zaś prawda o Bogu i o zbawieniu człowieka jaśnieje nam przez to objawienie w osobie Chrystusa, który jest zarazem pośrednikiem i pełnią całego objawienia» 9. I przypomina: «Jezus Chrystus więc, Słowo Wcielone, «człowiek do ludzi» posłany, «głosi słowo Boże» (por. J 3, 34) i dopełnia dzieła zbawienia, które Ojciec powierzył Mu do wykonania (por. J 5, 36; 17, 4). Dlatego Ten, którego gdy ktoś widzi, widzi też i Ojca (por. J 14, 9). Tymczasem współcześni ludzie zamiast słuchać Kościoła i czytać Pismo Święte mają ogromną potrzebę niesamowitości i przeżywania wielkich uczuć. Tymczasem wiara to nie uczucie ale o tym w kolejnych wpisach. Dlatego co jakiś czas wyskakuje jakiś "prorok" czy "widzący", czy ktoś komu rzekomo objawiła się Matka Boska, Pan Jezus albo jakiś święty i objawił wskazówki jak żyć. Katolik nie ma żadnego obowiązku aby wierzyć w żadne objawienia oprócz Ewangelii.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Ja wierzę mocno w Jeden, Święty, Powszechny i Apostolski Kościół ( to znaczy żaden inny niż Rzymsko-Katolicki) i wyznaję, że poza nim nie można dostąpić zbawienia ani odpuszczenia grzechów, tak samo jak poza arką Noego wszystko zginęło podczas potopu, tak samo kto się nie znajdzie w Kościele, zginie.
Dobrze Ty wierzysz a co z moją prośbą?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Wpis 11. Błąd - Objawienie Boże nie jest pełne, potrzebujemy do zbawienia jeszcze objawień i czekamy na różne znaki. Odpowiedź - herezja, pełnia Bożego Objawienia jest w Jezusie Chrystusie, który przyszedł na świat i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. Jak napisano w deklaracji Dominus Iesus : " Należy mianowicie mocno wierzyć w to, że w tajemnicy Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego, który jest «drogą, prawdą i życiem» (J 14, 6), zawarte jest objawienie pełni Bożej prawdy: «Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić» (Mt 11, 27); «Boga nikt nigdy nie widział; ten jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył» (J 1, 18); «W nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim» (Kol 2, 9-10). Sobór Watykański II, wierny Bożemu słowu, naucza: «Najgłębsza zaś prawda o Bogu i o zbawieniu człowieka jaśnieje nam przez to objawienie w osobie Chrystusa, który jest zarazem pośrednikiem i pełnią całego objawienia» 9. I przypomina: «Jezus Chrystus więc, Słowo Wcielone, «człowiek do ludzi» posłany, «głosi słowo Boże» (por. J 3, 34) i dopełnia dzieła zbawienia, które Ojciec powierzył Mu do wykonania (por. J 5, 36; 17, 4). Dlatego Ten, którego gdy ktoś widzi, widzi też i Ojca (por. J 14, 9). Tymczasem współcześni ludzie zamiast słuchać Kościoła i czytać Pismo Święte mają ogromną potrzebę niesamowitości i przeżywania wielkich uczuć. Tymczasem wiara to nie uczucie ale o tym w kolejnych wpisach. Dlatego co jakiś czas wyskakuje jakiś "prorok" czy "widzący", czy ktoś komu rzekomo objawiła się Matka Boska, Pan Jezus albo jakiś święty i objawił wskazówki jak żyć. Katolik nie ma żadnego obowiązku aby wierzyć w żadne objawienia oprócz Ewangelii.
Nie rozumiem, przecież w Ewangelii jest trochę o objawieniach. Sam Anioł mówiący do Maryjii. Po co w Ewangelii cuda, uzdrowienia? Osobiście nie pisze, że to jest wskazane do mojego Zbawienia, ale jak Ewangelia uczy zdarzają się takie sytuacje. A co z potwierdzonymi przez kościół Katolicki Świętymi i Objawieniami? Franek z jednym się zgadzam, nie muszą zaistnieć Objawienia by być zbawionym!!! Moim zdaniem Objawienia mogą być tylko pomocne człowiekowi.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Nie rozumiesz wpisu. Nie potrzeba prywatnych objawień, żeby być zbawionym, wystarczy Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i nauce apostolskiej. Wpis 12. Błąd - wiara to uczucie. Odpowiedź - oczywista herezja, bardzo wiele osób dziś (szczególnie dziewczynek ze scholi czy wspólnot charyzmatycznych) jest jej zwolennikami. Dla tych osób, wierzyć to znaczy przeżywać doświadczenia religijne, "odczuwać Boga" itp., ogólnie "czuć" coś "w sercu" czy w głowie. Tymczasem wiara nie jest żadnym uczuciem, ale prawdziwym rozumowym uznaniem prawdy przyjętej z zewnątrz ze słuchania, mocą którego wszystko to, co powiedział, zaświadczył i objawił Bóg osobowy, Stwórca i Pan nasz, uznajemy za prawdę dla powagi Boga najbardziej prawdomównego. Czyli nie uczucie a przyjęcie prawdy, że jest Bóg, który się objawił w Chrystusie i to co On przez Kościół Katolicki do wierzenia podaje i wszystko z tym związane. Zgodnie z tym, co napisano w KKK 1814 "Wiara jest cnotą teologalną, dzięki której wierzymy w Boga i w to wszystko, co On nam powiedział i objawił, a co Kościół święty podaje nam do wierzenia, ponieważ Bóg jest samą prawdą. Przez wiarę "człowiek z wolnej woli cały powierza się Bogu" 66 . Dlatego wierzący stara się poznać i czynić wolę Bożą. "Sprawiedliwy z wiary żyć będzie" (Rz 1, 17). Żywa wiara "działa przez miłość" (Ga 5, 6)".
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Nie rozumiesz wpisu. Nie potrzeba prywatnych objawień, żeby być zbawionym, wystarczy Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i nauce apostolskiej.
Rozumiem wpis. Do Pisma Świętego nie mam co dyskutować, ale do prywatnych objawień napisałam, że nie są potrzebne do zbawienia, jednak mogą inaczej pomóc.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Wpis 12. Błąd - wiara to uczucie. Odpowiedź - oczywista herezja, bardzo wiele osób dziś (szczególnie dziewczynek ze scholi czy wspólnot charyzmatycznych) jest jej zwolennikami. Dla tych osób, wierzyć to znaczy przeżywać doświadczenia religijne, "odczuwać Boga" itp., ogólnie "czuć" coś "w sercu" czy w głowie. Tymczasem wiara nie jest żadnym uczuciem, ale prawdziwym rozumowym uznaniem prawdy przyjętej z zewnątrz ze słuchania, mocą którego wszystko to, co powiedział, zaświadczył i objawił Bóg osobowy, Stwórca i Pan nasz, uznajemy za prawdę dla powagi Boga najbardziej prawdomównego. Czyli nie uczucie a przyjęcie prawdy, że jest Bóg, który się objawił w Chrystusie i to co On przez Kościół Katolicki do wierzenia podaje i wszystko z tym związane. Zgodnie z tym, co napisano w KKK 1814 "Wiara jest cnotą teologalną, dzięki której wierzymy w Boga i w to wszystko, co On nam powiedział i objawił, a co Kościół święty podaje nam do wierzenia, ponieważ Bóg jest samą prawdą. Przez wiarę "człowiek z wolnej woli cały powierza się Bogu" 66 . Dlatego wierzący stara się poznać i czynić wolę Bożą. "Sprawiedliwy z wiary żyć będzie" (Rz 1, 17). Żywa wiara "działa przez miłość" (Ga 5, 6)".
Ja bym tu rozszerzyła wpis. Moim zdaniem trza pewnego rozróżnienia. Emocje w człowieku są, tylko by emocje nie stały się bożkiem! Przecież w Kościele jak jest Zmartwychwstanie nie modlimy się smutni jak w Poście. Nasze serca mają być napełnione radością. Co do charyzmatów to mam jednego wzorca Księdza egzorcystę Przemysława Sawe. On potrafi ich używać, jego wiedza teologiczna mi się w głowie nie mieści. Sama nie kieruje się charyzmatami ale tego księdza szanuje za posługę charyzmatyczną i nie tylko.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
Grzegorz Jan napisał/a:
Franek Franek napisał/a: Wpis 6. Błąd - wszyscy będą zbawieni, nawet szatan a piekło jest czy będzie puste. Odpowiedź - oczywista herezja, protestancka oczywiście, dalej pokutuje Luter, ale to nic nowego, wszystkie herezje są stare i takie same, bo mają jedno źródło pochodzenia - diabła, który próbuje wykrzywić proste drogi Boga. Idea powszechnego zbawienia sprzeciwia się sprawiedliwości Boga, przesłaniu Ewangelii oraz wolnej woli człowieka. Już w starożytności pojawiały się pomysły na "apokatastazę" (od gr. apokatastasis czyli „ponowne włączenie, odnowienie”) – końcowa i ostateczna odnowa całego stworzenia poprzez przywrócenie mu pierwotnej doskonałości i bezgrzeszności lub nawet przewyższenie tego pierwotnego stanu. Potocznie apokatastaza nazywana jest ideą pustego piekła. Apokatastasa, jak wiadomo, została potępiona na synodzie w Konstantynopolu w 543 i na soborze Konstantynopolitańskim II w roku 553 : "Jeżeli ktoś twierdzi lub sądzi, że kara szatanów lub bezbożnych ludzi jest tymczasowa i że kiedyś nastąpi jej koniec czyli, że nastąpi apokastaza dla diabłów i bezbożnych ludzi - niech będzie wyklęty". Także ten błąd Kościół potępił 1500 lat temu a ludzi uparcie do niego wracają. Ale uwaga !!! katolik nie ma obowiązku wierzyć w to, że w piekle znajdzie się choć jedna osoba ! Dobry Bóg chce nas wszystkich w Raju obraz o błędzie dotyczącym możliwości zbawienia szatana w następnym wpisie bo by było na raz za długo
''Ale uwaga !!! katolik nie ma obowiązku wierzyć w to, że w piekle znajdzie się choć jedna osoba !'' - BARDZO PODEJRZANE TO I ZLATUJE HEREZJĄ ! bałbym się coś takiego napisać.
Tak jest jak Franek uważa że tylko on ma racje i nie popełnia błędów w swoich sądach. Wydaje mi się, że brak mu pewnej pokory.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 tyg. temu
A Franku mam pytanie co do Szkół Nowej Ewangelizacji. Zanim się wypowiesz proszę poczytaj o tym trochę w internecie. Z tego co wiem są akceptowane przez Kościół Katolicki, hierarchie Kościoła poczynając od Papieża mówię tu o Janie Pawle II, Benedykcie XVI i Franciszku po wszelakich kardynałów i biskupów. Wiem, że dużo używają charyzmatów. Generalnie jak się nie mylę pojęcie charyzmatu nic nie ma wspólnego z emocjami!!! A uważam, że te Szkoły podejmują działania, które według ciebie są herezjami. A co do mnie, tak też nie potrafię się modlić i nie należę do żadnej wspólnoty!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 tyg. temu
Czekałam kiedy Franek Franek napiszesz wpis ,który jest bardzo ważny ,,wiara to nie uczucie a przyjęcie prawdy,że jest Bóg,który się objawił w Chrystusie i to co On przez Kościół Karolicki do wierzenia podaje i wszystko z tym związane ".
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 tyg. temu
Charyzmaty to też nie uczucie!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wpis 12. Błąd - ze wspólnot charyzmatycznych, które są w większości kalką protestanckich zielonoświątkowców z usa pochodzi błąd co do "charyzmatu" czy "daru" mówienia językami. Odpowiedź -dziwactwo raczej niż herezja. Bardzo wiele osób z takich wspólnot twierdzi, że ma taki dar i powołuje się na Pismo Święte, że niby to to samo, co otrzymali apostołowie w dzień Pięćdziesiątnicy. Jest to oczywista nieprawda i po prostu znowu potrzeba jakiejś niesamowitości i przeżywania. Każdy kto był świadkiem takiej "przemowy językami" musi stanąć w prawdzie i przyznać, że to nie żadne języki tylko jakiś bełkot, który nic nie znaczy a raczej wydobywa się człowieka, który wyłącza rozum. Nie jest to żaden język nowożytny ani starożytny, chociaż najbardziej szaleni charyzmatycy twierdzą, że to aramejski, hebrajski albo (o zgrozo!) jakiś język aniołów obraz jeden z którym rozmawiałem, twierdził nawet, że to jest "język taki, którym mówią niemowlęta - (czyli gugugugu) - tak jak mówi dziecko do Boga Ojca - bez komentarza... Kiedy apostołowie otrzymali dar języków- otrzymali go do głoszenia Ewangelii, aby mogli uczyć jej różnym ludom. Były to autentyczne języki, każdy ich rozumiał. Ja czytamy w Dziejach Apostolskich : "I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. 7 «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?» - mówili pełni zdumienia i podziwu. «Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże»" Także nie żaden charyzmatyczny bełkot tylko grecki, hebrajski, elamicki, łacina itp. Oczywiście i na to ci dziwni ludzie ze wspólnot mają sposób- jeden bełkocze a drugi "tłumaczy". Jaki ma to sens nie trzeba nawet pisać... Dość porównać - apostołowie mówili w autentycznych językach, żeby nauczać - charyzmatycy bełkoczą niezrozumiale - ale nikt nie wie po co bo niczemu to nie służy.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 tyg. temu
To dlaczego Papieże się temu nie sprzeciwiają? Już nie mówię tylko o charyzmacie języków, ale ogólnie o charyzmatach!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 tyg. temu
Ten artykuł jest interesujący. Nic tu nie ma o szukaniu niesamowitości! Z tego co rozumem to charyzmaty mają pomagać w ewangelizacji a nie stać się bożkiem czy z charyzmatu zrobić bożka. Moim zdaniem to wszystko zależy kto jak do tego podchodzi. https://biblista.pl/ukryte/czytelnia-biblijna/5425-rola-charyzmatow-w-kociele-pierwotnym-ks-j-kudasiewicz.html
obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 tyg. temu
Franek Franek napisał/a: Wpis 12. Błąd - ze wspólnot charyzmatycznych, które są w większości kalką protestanckich zielonoświątkowców z usa pochodzi błąd co do "charyzmatu" czy "daru" mówienia językami. Odpowiedź -dziwactwo raczej niż herezja. Bardzo wiele osób z takich wspólnot twierdzi, że ma taki dar i powołuje się na Pismo Święte, że niby to to samo, co otrzymali apostołowie w dzień Pięćdziesiątnicy. Jest to oczywista nieprawda i po prostu znowu potrzeba jakiejś niesamowitości i przeżywania. Każdy kto był świadkiem takiej "przemowy językami" musi stanąć w prawdzie i przyznać, że to nie żadne języki tylko jakiś bełkot, który nic nie znaczy a raczej wydobywa się człowieka, który wyłącza rozum. Nie jest to żaden język nowożytny ani starożytny, chociaż najbardziej szaleni charyzmatycy twierdzą, że to aramejski, hebrajski albo (o zgrozo!) jakiś język aniołów obraz jeden z którym rozmawiałem, twierdził nawet, że to jest "język taki, którym mówią niemowlęta - (czyli gugugugu) - tak jak mówi dziecko do Boga Ojca - bez komentarza... Kiedy apostołowie otrzymali dar języków- otrzymali go do głoszenia Ewangelii, aby mogli uczyć jej różnym ludom. Były to autentyczne języki, każdy ich rozumiał. Ja czytamy w Dziejach Apostolskich : "I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. 7 «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami?» - mówili pełni zdumienia i podziwu. «Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże»" Także nie żaden charyzmatyczny bełkot tylko grecki, hebrajski, elamicki, łacina itp. Oczywiście i na to ci dziwni ludzie ze wspólnot mają sposób- jeden bełkocze a drugi "tłumaczy". Jaki ma to sens nie trzeba nawet pisać... Dość porównać - apostołowie mówili w autentycznych językach, żeby nauczać - charyzmatycy bełkoczą niezrozumiale - ale nikt nie wie po co bo niczemu to nie służy.
Charyzmat to nie tylko dar mówienia językami!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
2 tyg. temu
Franek ostatnio przytoczyles jednego z większych teologów dzisiejszych czasów czyli Papierza Benedykta XVI a sam on nawołuje do charyzmatów. Dlaczego przeciwstawiasz się słowu hierarchii kościelnej? https://www.gosc.pl/doc/944284.Przyjmujcie-charyzmaty-z-wdziecznoscia
obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »