obraz

Forum Betania » Forum Ewangelizacyjne » Homilie na niedziele i święta

Forum Ewangelizacyjne · Homilie na niedziele i święta 2 lat temu

"Paś owce moje" Wydarzenie, które zadecydowało o roli św. Piotra w Kościele, rozegrało się nad brzegiem jeziora Genezaret. Kilkanaście dni po zmartwychwstaniu Szymon zalazł się na tym samym miejscu, w którym po raz pierwszy spotkał Mistrza z Nazaretu. Na tym miejscu, na którym usłyszał Jego wezwanie: „Pójdź za Mną! Odtąd ludzi będziesz łowił”. Od tego pierwszego spotkania upłynęło sporo czasu i wydarzyło się wiele. Przecież to Piotr szedł za Jezusem w Wielki Czwartek. Trzykrotnie zaparł się Go na dziedzińcu arcykapłana. Załamał się. Nie poszedł pod krzyż w Wielki Piątek. A teraz Zmartwychwstały czeka na niego na tym samym miejscu, aby naprawić to, co apostoł zepsuł w Wielki Czwartek. Trzy razy się zaparł, mówiąc: „Nie znam tego Człowieka!”.A teraz Chrystus trzy razy go pyta: „Czy ty Mnie kochasz?”. Nikomu innemu nie postawił tego pytania. „Czy ty Mnie kochasz więcej niż ci?”. A obok stali inni apostołowie, a wśród nich Jan, który nie tylko się nie zaparł, ale wędrował za Mistrzem aż na szczyt Golgoty, podtrzymując Jego Matkę. Był to bardzo trudny egzamin dla Piotra. Ale też wielkie było zadanie, które Mistrz chciał mu powierzyć. Piotr trzykrotnie odpowiadał: „Tak, Panie,Ty wiesz, że Cię kocham”. Już nie zapewniał o swej wierności jak w Wieczerniku. Teraz był pewien, że Chrystus wszystko wie, tak jak wszystko wiedział, gdy w czasie świętej uczty zapowiadał: „Zanim kurdwakroćzapieje, trzykroć się Mnie zaprzesz”. „Ty wiesz, że Cię kocham!” Gdy Jezus to usłyszał, oficjalnie i uroczyście powtórzył Piotrowi te same słowa, które wypowiedział na samym początku: „Pójdź za Mną!”. Oto ponowne powołanie Piotra. Pójdzie on za Mistrzem wiernie do końca, pamiętając o bolesnych lekcjach, które już miał za sobą. Pójdzie aż na Wzgórze Watykańskie, by świadczyć o Mistrzu i o swej miłości do Niego. Tam zobaczy pal i belkę swojego krzyża. Tam podzieli los swojego Pana. W historii Piotra jest coś z tajemnicy naszego życia. Wcześniej czy później Chrystus, powierzając nam trudne zadanie, zapyta: „Czy kochasz Mnie?”. Zaczeka na naszą odpowiedź. Trzeba być przygotowanym na ten moment. Wówczas odpowiedź będzie łatwa. To przygotowanie trwa. Czasem przez trudne życie; bywa, że również przez upadki. Jeśli jednak nieustannie doskonalimy miłość do Boga i ludzi, nawet upadki nie są w stanie jej zniszczyć. Nawet grzechy nie potrafią zniszczyć zaufania, jakim Bóg nas darzy, bo On nas kocha i czeka na nasze wyznanie miłości. W dziejach Piotra została ukazana potęga zła i ogrom słabości, z którą mamy do czynienia w Kościele. Piotrowi na początku jego misji Jezus powiedział: Musisz pamiętać, że najważniejsza jest miłość, jaką Mnie darzysz, i miłość, z jaką podejdziesz do moich owiec. „Paś”, a nie wykorzystuj, nie rań, nie nakładaj ciężarów, nie niszcz, nie gorsz! „Paś owce moje!” Nie zapomnij, że są moje! Nie twoje – moje! Nie jesteś ich właścicielem. To nie twoja owczarnia. Jesteś tylko najętym pasterzem moich owiec. Owczarnia Chrystusa to dom rodzinny. Każdej matce, każdemu ojcu Jezus stawia pytanie: „Czy kochasz Mnie?”. A jeśli usłyszy odpowiedź: „Tak, Panie”, powierza im swe owce i mówi: „Paś owce moje”. Dzieci nie są własnością rodziców. Są własnością Boga. On tylko na kilkanaście lat oddał je w ich ręce, aby troszczyli się o ich życie. Odpowiedzialność wielka. Parafia to owczarnia Jezusa, a kapłan w niej to pasterz odpowiedzialny za życie duchowe Chrystusowych owiec. Kościół to owczarnia oparta na prawie miłości pasterzy do Chrystusa i Jego owiec. O nieustanne doskonalenie tej miłości należy się modlić, i to często. ks. E. Staniek
Uroczystość Świętych Piotra i Pawła "W okolicy Cezarei Filipowej" Pod koniec czerwca wszyscy myślimy o rozpoczynających się wakacjach, dlatego wielu z nas nie przywiązuje wagi do liturgicznej uroczystości, w której Kościół wspomina dwa swoje filary – św. Piotra i św. Pawła. Wyrazem pamięci o tym dniu liturgicznym niech będzie to rozważanie, które nawiązuje do fragmentu Ewangelii, który Kościół przeznaczył na 29 czerwca (Mt 16,13-19). Jezus, wybrawszy dwunastu uczniów, aby stale z nim byli, a potem przekazali Jego orędzie, idąc na cały świat, musiał ich specjalnie przygotować. Kiedy przebywali w okolicach jeziora Genezaret, tłumy stale ich otaczały. „Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu”(Mk 6,31). Nawet gdy łodzią odpłynęli na puste miejsce, „widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili”(Mk 6,33). Dlatego trzeba było udać się na teren Dekapolu, do ziemi dziesięciu miast pogańskich, gdzie można było spokojnie wędrować i uwolnić się od tłumów, bowiem mieszkający tam poganie nie byli zainteresowani osobą żydowskiego Nauczyciela. Było to jakby specjalne seminarium, które miało przygotować uczniów do ich późniejszych zadań. Gdy przybyli w okolice źródeł Jordanu, koło których Herod Filip zbudował miasto na cześć Cezara, nazwane Cezareą Filipową, odbył się specyficzny egzamin w ramach tego seminaryjnego studium. Pierwsze pytanie miało charakter raczej socjologiczny: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”. Uczniowie podają różne opinie współczesnych o Jezusie, który miałby być wcieleniem zamordowanego przez Heroda Jana Chrzciciela albo Eliaszem, który odszedł do nieba zabrany na ognistym wozie i ma powrócić na końcu czasów, albo jednym z dawnych proroków, wśród których imiennie wymieniony został Jeremiasz. Pytanie o ludzkie opinie jest łatwym pytaniem, gdyż nie wymaga osobistego zaangażowania, a o innych osobach zwykle i tak dużo się mówi. Pada więc drugie pytanie, które dotyczy osobistych poglądów pytanych i ma sprawdzić, na ile skorzystali z tego pouczenia, które specjalnie dla nich podjął Jezus w czasie wędrowania po Dekapolu: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Kim jest Jezus w świadomości swoich uczniów? Na to pytanie odpowiada Piotr w imieniu pozostałych: „Ty jesteś Mesjasz”. Jego odpowiedź jest prawidłowa. Jezus z Nazaretu jest zapowiadanym i oczekiwanym Mesjaszem, czyli Namaszczonym, który ma połączyć w sobie funkcję króla, kapłana i proroka – trzech kategorii ludzi, którzy wchodzili w sprawowanie swojej funkcji religijno-społecznej przez obrzęd namaszczenia, to znaczy wylania na głowę oliwy symbolizującej spływającą na nich z góry (od Boga) moc sprawowania odpowiedniego zadania. Jezus jest Namaszczonym nie oliwą, ale Duchem Świętym. Odpowiedź Piotra jest właściwa, choć – jak się to okaże niebawem – nie zrozumiał do końca Jezusowego zadania i będzie się sprzeciwiał Jego słowom o czekającej Go męce i śmierci krzyżowej. Wtedy Jezus skarci go bardzo surowo, ale po tej odpowiedzi, po tym zdanym egzaminie Piotr otrzymuje pochwałę i zapowiedź swojej roli w Kościele: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”. Jezus stwierdza, że wiedza Piotra nie pochodzi od niego samego, w tym seminarium ważny jest osobisty wysiłek, ale rezultat zależy od Boga. Bóg objawił Piotrowi mesjańską godność Jezusa, jej poznanie jest bardziej darem Boga i przedmiotem wiary niż wynikiem ludzkiego studiowania. Nie od człowieka, ale od Ojca Niebieskiego Piotr ma właściwe rozpoznanie. To jednak obdarowanie Piotra jest zadatkiem jego funkcji w Kościele. Będzie on Skałą, to bowiem oznacza imię, które Szymonowi nadał Jezus. Będzie Skałą, na tej Skale zostanie zbudowany Kościół, zgromadzenie wiernych powołane przez Jezusa i ukonstytuowane mocą Jego śmierci i zmartwychwstania. Piotr i inni uczniowie jeszcze nie rozumieją tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Mesjasza, ale już dowiadują się, że założona przez Niego wspólnota będzie zbudowana na Skale, a więc na mocnym fundamencie. Dowiadują się także, że tak zbudowanej wspólnoty nie przemogą bramy piekielne, a więc przeciwności większe niż spowodowane siłami ludzkimi. Porównania zastosowane przez Jezusa są łatwe do zrozumienia. Wszyscy pojmujemy zawarte w nich aluzje. Jednak uczniowie Jezusa, słuchając Jego słów, mieli przed oczyma wspaniałą ich ilustrację. Znajdowali się bowiem przed potężnym pasmem skalnym, widzieli zatem skałę i słowa Jezusa nabierały dla nich szczególnej wyrazistości. Co więcej, u podnóża tej skały znajdowała się potężna pieczara, która mogła się im kojarzyć z bramą prowadzącą do podziemnej krainy, do piekieł. Natomiast w sąsiedztwie wspomnianej pieczary znajdowało się pogańskie miejsce kultu. Pieczara oraz pogańskie miejsce kultu nie mogą zagrozić potężnej skale i temu, co ktoś by na niej zbudował. Tak samo Kościół Chrystusowy, zbudowany na Piotrze, nie może być pokonany przez żadne siły, nawet te szatańskiego pochodzenia. Uczniowie Jezusa w terenie, w którym się znajdowali, mieli wspaniałą ilustrację do słów Mistrza, co świadczy dodatkowo o wielkim realizmie Ewangelii i jej wspaniałym osadzeniu w realiach Ziemi Świętej. Pielgrzymi, którzy obecnie udają się do tej ziemi, także mogą doświadczyć tego realizmu. Wspomniana skała i pieczara u jej podnóża, a również pozostałości świątyni zbudowanej już w późniejszych czasach ku czci bożka Pana znajdują się w miejscowości Banias, której nazwa jest arabskim odpowiednikiem słowa Panias, pochodzącego od imienia bożka (Arabowie zamiast litery „p” wymawiają „b”). W tym miejscu znajduje się obecnie park archeologiczny. Bożek Pan, którego imię znaczyło ‘wszystko’, był pierwotnie opiekunem trzód i pasterzy. Był to niezgrabny potwór o głowie i nogach kozła oraz kudłatym torsie, okrutny w zaspokajaniu swych pragnień, pojawiając się, budził przerażenie. Myślami zatem przenieśmy się do Banias. Znajdujemy się na terenie Wzgórz Golan, spod skał wypływa jedno z trzech źródeł Jordanu, jest to właściwie wywierzysko, z którego obficie wypływa woda. Przed nami skalne pasmo. Obok wypływającej wody przechodzimy na teren, na którym była pogańska świątynia, możemy stanąć koło wyciosanych w skale wnęk po pogańskich posągach demonów i zaglądnąć w głąb naturalnej pieczary. A przede wszystkim możemy odczytać tekst Ewangelii wyznaczony na uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła i przeżyć go w niepowtarzalny sposób. ks. T. Jelonek
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
Uroczystość Świętych Piotra i Pawła „Wyrwie mnie Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego” (2 Tm 4, 18) „To są Święci, którzy podczas życia ziemskiego użyźnili własną krwią Kościół: pili kielich Pański i stali się przyjaciółmi Boga” (ant. na wejście). Liturgia łączy w jedną uroczystość Piotra — głowę Kościoła, i Pawła — Apostola narodów. Obydwaj są żywym fundamentem Kościoła zbudowanego ich trudami, nieustannym głoszeniem Ewangelii, a w końcu użyźnionego własnym ich męczeństwem. To pierwszy aspekt, jaki wyjaśniają dzisiejsze czytania. Pierwsze z nich (Dz 12, 1–11) wspomina o jednym z wielu uwięzień Piotra, jakie nastąpiło na rozkaz politycznej władzy, która — jak w procesie Jezusa — działa, by „podobać się Żydom” (tamże 3). Piotra spotkał w ten sposób los Jezusa. Nie może być inaczej, ponieważ „uczeń nie przewyższa nauczyciela” (Mt 10, 24), a nauczyciel uprzedził: „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15, 20). Dla Piotra jednak nie nadeszła jeszcze ostatnia godzina. A tak, gdy „Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12, 5), anioł Pański przychodzi uwolnić go. Również Paweł jest dzisiaj ukazany w więzach (2 Tm 4, 6–8. 17–18), lecz jego więzienie jest już ostatnie i zakończy się skazaniem Apostola na śmierć. Apostoł jest świadomy swojego położenia, jednak słowa jego nie wyrażają żadnego żalu, jedynie pogodną radość z powodu świadomości, że życie oddał dla Ewangelii: „Chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości” (tamże 6–8). Dwaj Apostołowie w więzach świadczą, że prawdziwym uczniem Chrystusa jest tylko ten, kto potrafi śmiało podjąć dla Niego utrapienia, prześladowania, a nawet męczeństwo. Zarazem losy ich ukazują, że Chrystus nie opuszcza swoich prześladowanych Apostołów. Przychodzi im z pomocą, aby wybawić ich od niebezpieczeństw — jak np. uwolnienie Piotra z więzienia — lub by podtrzymywać ich w utrapieniach, co potwierdza Paweł: „Pan stanął przy mnie i wzmocnił mnie... Pan wyrwie mię od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego” (tamże 17, 18), Dla ucznia, który na równi z Pawłem pragnie zjednoczyć się z Chrystusem, również męczeństwo jest uwolnieniem; co więcej, jest ostatecznym uwolnieniem, które przez śmierć wprowadza go do chwały jego Pana. Jakie dzięki mamy wam złożyć, o święci Apostołowie, za tyle trudów, które znieśliście dla nas? Pamiętam o tobie, o Piotrze, i zdumiewam się tobą; pamiętam o tobie, o Pawle, i... rozpływam się we Izach. Nic wiem, co powiedzieć, nie umiem wypowiedzieć słowa rozważając wasze cierpienia. Jak wiele więzień uświęciliście! Ile kajdan zaszczyciliście! Ile udręczeń znieśliście! Ile obelg wytrzymaliście! Jak daleko rozsławiliście Chrystusa! Jaką radością napełniliście Kościoły przez swoje przepowiadanie! Wasze jeżyki są błogosławionymi narzędziami: wasze członki zostały skrwawione dla Kościoła. Naśladowaliście Chrystusa we wszystkim!... Raduj się, o Piotrze, tobie pozwolono skosztować drzewa krzyża Chrystusowego. Na podobieństwo Mistrza chciałeś być ukrzyżowany, nie prosto jak Chrystus Pan, lecz głową w dół, jakbyś szedł z ziemi do nieba. Błogosławione gwoździe, które przebiły tak święte członki. Z całą ufnością oddałeś duszę w ręce Pana, służyłeś bowiem gorliwie Jemu, Kościołowi, Jego oblubienicy, ty, najwierniejszy ze wszystkich Apostołów, umiłowałeś Pana z całą gorącością swojego ducha. Raduj się również ty, o Pawle; tobie odcięto głowę mieczem, a cnót twoich nie można wyrazić słowami. Jaki miecz śmiał przeszyć twoje święte gardło, to narzędzie Pana, podziwiane przez niebo i szanowane przez ziemię?... Ten miecz będzie dla mnie jakby koroną, a gwoździe Piotra jako kosztowne kamienie zdobiące diadem (św. Jan Chryzostom). O najwyższy i niewysłowiony Boże, zgrzeszyłam i nie jestem godna, aby się modlić do Ciebie, lecz Ty możesz uczynić mnie godną; pokaż, Panie mój, moje grzechy i nie patrz na moją nędzę. Ciało, które mam, oddaję Ci i składam w ofierze: oto ciało, oto krew... Jeśli taka jest Twoja wola, zmiażdż kości aż do szpiku, za Zastępcę Twojego na ziemi, jedynego oblubieńca Twojej oblubienicy, za niego Cię proszę, abyś raczył mnie wysłuchać... Daj mu serce nowe, niechaj ustawicznie wzrasta w lasce, serce mężne, aby prosto trzymał sztandar najświętszego krzyża, aby niewierni stali się uczestnikami, jak my, owoców męki, krwi Jednorodzonego Syna Twojego, Baranka niepokalanego (św. Katarzyna ze Sieny). O. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
Bóg Zapłać Księdzu obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Święto św. Tomasza Apostoła To właśnie oznacza nawrócenie: z obcych stajemy się domownikami Boga. Jako jeden Kościół, stanowimy wspólnotę braci i sióstr – dziedziców Apostołów i Proroków. Apostoł Tomasz prowadzi nas dzisiaj od zwątpienia i niepewności do wyznania wiary w Zmartwychwstałego. Jeśli z wiarą rozpoznamy naszego Pana i Boga w Tym, który przychodzi w swoim słowie oraz w swoim Ciele i Krwi, z miłości dla Niego będziemy gotowi odmieniać nasze życie. ks. J. Januszewski WYTRWALI W MODLITWIE „Dusza moja pożąda Ciebie w nocy, duch mój poszukuje Cię rankiem” (Iz 26, 9) „Czuwajcie... i módlcie się w każdym czasie” (Łk 21, 36). „Trwajcie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia” (Kol 4, 2). „Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli. Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny” (Jk 5, 13). Pismo święte, tak Starego jak i Nowego Testamentu, obfituje w podobne wezwania do ciągłej modlitwy. A jasne jest, że są one przeznaczone nie tylko dla pustelników czy mnichów lub osób żyjących w klauzurze, lecz dla wszystkich ludzi. Dla tego, kto posiada żywą wiarę, modlitwa jest oddechem duszy, jest jego normalną atmosferą, bez której nie może żyć, tak jak ciało nie może żyć bez powietrza. Lecz podobnie jak nie można myśleć stale o Bogu, tak też nie można odmawiać nieustannie długich modlitw. „Jest to raczej sprawa westchnień niż «mówienia»”, zaznacza bardzo dosadnie św. Augustyn; podaje on, że mnisi w Egipcie odprawiali „bardzo częste modlitwy, lecz bardzo krótkie, jakby szybkie strzały, aby czujna uwaga, tak bardzo potrzebna temu, kto się modli, nie rozproszyła się wskutek zbyt długiego ich trwania”. Innymi słowy, chodzi tutaj o częste stosowanie krótkich westchnień lub aktów strzelistych wypowiadanych raczej sercem niż usty, które dzięki temu, że są krótkie i spontaniczne, nie męczą duszy, dzięki zaś częstemu powtarzaniu i natężeniu bardzo skutecznie zwiększają miłość, i utrzymują łączność z Bogiem. Właśnie w tym znaczeniu Sobór Watykański II mówi, że chcąc rozwinąć bardziej miłość, „każdy wierny winien... praktykować ustawicznie modlitwę” (KK 42), i poleca członkom instytutów doskonałości pielęgnować „z niezwykłą pilnością ducha modlitwy” (DZ 6); tę samą zachętę kieruje do kleryków i kapłanów, aby „byli wytrwali w modlitwie, pałający miłością... wszystko czyniący ku chwale i czci Bożej” (KK 41), Jeśli jest prawdą, że na to, aby utrzymać się w zjednoczeniu z Bogiem, wystarcza samo pragnienie (wirtualne), jest również prawdą, biorąc pod uwagę słabość ludzką, że chcąc utrzymać takie pragnienie żywe i skuteczne, należy od czasu do czasu wzbudzać wyraźne akty, które równocześnie pełnią rolę wezwania, sprawdzianu i pobudki. „Kieruj zwykle uczucie do Boga, a duch twój rozpłomieni się w Bogu” (J. K.: Z. 1). O Boże mój, dusza moja omdlewa z pragnienia, by zjednoczyć i głęboko połączyć się z Tobą słodkim i świętym węzłem nierozerwalnej miłości! Czego mam szukać w niebie? Czego mam pragnąć na ziemi? Boga mojego serca, Boga, który będzie moim dziedzictwem na wieki! Och, kiedyż przeminie dla mnie całkowicie gwar świata? Kiedyż wreszcie uwolnię się od więzów, trosk i zmiennych kolei świata? Kiedy zakończy się moja pielgrzymka, smutne więzienie na tym miejscu wygnania? Kiedy ujrzę zanikający cień śmierci i wschodzący brzask wiecznej światłości? Kiedy będę wolny od ciężaru tego ciała, kiedy będę radował się Tobą i chwalił Cię wiecznie i bez przeszkód, razem z Twoimi Świętymi? O Boże mój, miłości moja, moje jedyne pragnienie, moje jedyne dobro! (Bł. Ludwik Blozjusz). Każde moje pragnienie jest znane Tobie, o Panie, nie ludziom, którzy nie mogą widzieć serca, lecz Tobie... Spraw, aby moje pragnienie było zawsze przed Tobą, a Ty, o Ojcze, który widzisz w skrytości, wysłuchasz je. Moje pragnienie jest moją modlitwą; jeśli pragnienie trwa, trwa i modlitwa... Może bez przerwy zginamy kolana, upadamy na twarze lub wznosimy ręce, by wypełnić nakaz: módlcie się nieustannie?... Daj mi zrozumieć, Panie, że istnieje inna modlitwa wewnętrzna, która nie zna przerwy: pragnienie... Spraw, abym nigdy nie przestał pragnąć, abym nie ustał nigdy modlić się... Przed Tobą jest każde moje pragnienie. A jeśli przed Tobą jest pragnienie, czyż nie będzie przed Tobą także moje westchnienie? Jak mogłoby ono nie być, skoro westchnienie jest głosem pragnienia?... Jeśli w sercu żyje pragnienie, żyje również westchnienie; nie zawsze dociera ono do uszu ludzi, lecz nigdy, o Boże, nie pozostaje daleko od Twoich uszu (św. Augustyn). O. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
Dziękujęobraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

Konto anonimowe

3 lat temu
Dziękuję Księdzu !! Przyznam że super ciekawy kapelusz obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Jaska M, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
XIV niedziela zwykła Jezus nie obiecuje, że zdejmie z nas trud czy ciężar, obiecuje natomiast, że nas pokrzepi, jeśli do Niego przyjdziemy. Czasem, pod wpływem życiowych doświadczeń, wzbraniamy się uznać siebie przed Bogiem za potrzebujących. Próbujemy sami szukać przyczyn i rozwiązań naszych problemów, zamiast zwrócić się do Niego. Jednak aby mogła nastąpić dogłębna zmiana w naszym życiu, potrzebujemy mocy Ducha Świętego, który uzdolni nas do przezwyciężania naszych grzesznych skłonności i ograniczeń. Nie wzbraniajmy przyjść do Jezusa z naszymi ciężarami i potrzebami – On czeka, aby nas pokrzepić. o. Ł. Kubiak OP W chrześcijaństwie i Ewangelii najwspanialsze jest to, że jest ona dla wszystkich. Chrystus nie stawia żadnych zewnętrznych, sztucznych, formalnych ograniczeń ani warunków. Jedno wymaganie trzeba tylko spełnić: trzeba chcieć. Nie jest potrzebne żadne specjalistyczne wykształcenie, pochodzenie społeczne, stan majątkowy, rekomendacje, narodowość – nic, poza własną, dobrą wolą. Kto będzie zbawiony? – Ten, kto zechce. Coś nam tu nie pasuje: przecież Kościół ciągle stawia jakieś wymagania, księża co rusz wołają z ambon, że coś musimy, że katolik jest zobowiązany; uczniowie buntują się, że w szkole jest przymusowa katecheza itp. Otóż nic podobnego, nie ma żadnego przymusu, natomiast są pewne konsekwencje. Samo chrześcijaństwo nie jest obowiązkowe, natomiast jeśli zostaje się świadomie chrześcijaninem, podejmuje się świadomą i dobrowolną decyzję wiary, wtedy należy być konsekwentnym. To trochę tak, jak z podjęciem pracy: nikt nikogo nie zmusza, aby gdzieś pracował, ale jeśli ktoś złoży podanie do firmy i zostanie przyjęty, wtedy musi podjąć odpowiednie zobowiązania. I nie może mieć pretensji do szefa, że każe mu robić to, co do niego należy. Nikt mu nie kazał przyjmować tej pracy, ale jeśli ją podjął, to podjął też określone obowiązki. Podobnie jest z wiarą, z tą jednak różnicą, że jest to dziedzina oparta nie na życiowej konieczności – jak praca, lecz na miłości i zaufaniu, i przyjęciu Bożego daru. Bóg kocha każdego z nas i każdemu ofiarowuje swoją miłość i udział w swoim życiu, czyli zbawienie. Nie musimy tego daru przyjmować, nikt nas nie zmusza – ale przecież byłoby głupotą go odrzucić! Niestety, nie wszyscy to rozumieją, niektórych zaślepia pycha. Pycha, która nie dopuszcza myśli, że zbawienie można otrzymać za darmo. Tacy ludzie nie chcą być dłużnikami Boga, nie chcą niczego otrzymyuwać, nie chcą się uniżać i prosić. chcą stanąć wobec Boga jak równy z równym i rzucić Mu w twarz: Poradzę sobie sam! Obejdę się bez Twojej łaski! Sam sobie zbuduję swoją drogę do nieba, swoją wieżę Babel. Stać mnie na to i wobec tego zbawienie mi się należy! Tak mówią. No, może nie dosłownie, ale taką postawę prezentują swoimi czynami i życiem. Pamiętacie faryzeusza i celnika? „Zachowuję posty, daję dziesięcinę, odmawiam pacierze, nie mam żadnych grzechów – jak ten celnik.” Na tym polega „mądrość” tego świata: sam chcę płacić swoje rachunki, nie chcę nikomu niczego zawdzięczać, zwłaszcza Bogu! Zadumajmy się chwilę nad sobą, a może odkryjemy ślady takiego myślenia w zakamarkach swojego serca. Ale są też ludzie pełni pokory, którzy zdają sobie sprawę i rozumieją, że nie mogą liczyć na siebie, że sami są przegrani. I nie boją się upokorzenia, bo wiedzą, że Bóg ich kocha i chce im pomóc. A tam, gdzie jest prawdziwa miłość, tam nie ma miejsca na żadne upokorzenie. Miłość i pokora to w istocie jedno i to samo: obdarowanie i przyjęcie daru. I za to dziękuje Jezus Ojcu: że są ludzie, którzy nie boją się przyjąć z pokorą Bożego daru, którzy z dziecięcą ufnością wyciągają ręce do Boga i pozwalają się Bogu nieść i prowadzić, pozwalają sobie pomóc. I nie boją się związanych z tym niedogodności i niewygód, rozmaitych trudów i obciążeń. Ufają Bogu, że tak widocznie trzeba. A jeśli ktoś sądzi, że jest to pójście na łatwiznę, że to niegodne człowieka, że powinniśmy stać na własnych nogach i płacić własne rachunki, to może wynika to z tego, że nie rozumiemy do końca czym jest miłość, że nigdy nie doznaliśmy niczyjej bezwarunkowej miłości, że zawsze musieliśmy sobie jakoś na miłość – albo raczej tylko na uznanie i pochwałę – zasłużyć. To jest mądrość tego świata, mądrość handlowa: płacę i wymagam, stać mnie. Przy takiej mądrości nie ma miejsca na miłość i na dar. Bo ta mądrość nie znosi żadnych darów ani wdzięczności. Więc dla Boga, który jest tylko Darem i Miłością nie ma tu za bardzo miejsca. ks. M. Pohl Polak i katolik Zachariasz i inni prorocy żydowscy mieli nieco łatwiejsze zadanie, niż kapłani Kościoła Chrystusowego. Nie musieli się zastanawiać nad tym, jak pogodzić patriotyzm żydowski z wymaganiami religii mojżeszowej. Według nich dobry patriota to wzorowy wyznawca judaizmu i odwrotnie. W Kościele te dwa pojęcia wcale nie są zamienne. Może ktoś być wzorowym patriotą nie mając nic wspólnego z Kościołem i odwrotnie, może ktoś być synem Kościoła nie okazując większej sympatii ani do narodu, z którego pochodzi, ani do tego wśród którego żyje. Sprawa jednak z punktu widzenia praktycznego wcale nie jest taka prosta. Wymaga jasnego ustawienia. Kościół objął swoimi granicami setki narodów jednocząc je w duchu ewangelicznie rozumianego prawa, żądając w chwili napięć i bolesnych decyzji wierności Kościołowi jako rzeczywistości nadrzędnej w stosunku do narodu czy państwa. Takie sytuacje prowadzące aż do przelewu krwi miały miejsce, mają i będą miały. Kto decyduje się na przynależność do Kościoła, winien wiedzieć, że wierność Bożemu Prawu decyduje o jego wartości i czyni zeń wiernego syna narodu, choć nie zawsze ten naród to rozumie. Jest tu nieodzownie potrzebna świadomość dwu wielkich zadań, za które człowiek ochrzczony jest odpowiedzialny. Pierwsze zadanie polega na ubogaceniu narodu przez wniesienie w jego życie wartości ewangelicznych. Chodzi o wiarę, o miłość bliźniego, o wrażliwość na sprawy społeczne, o nadzieję, czyste sumienie, zdolność budowania wspólnoty złożonej z ludzi dobrej woli. Chodzi o umiejętność modlitwy, czyli utrzymywania żywej łączności z Bogiem, o zdolność odważnego spojrzenia na cierpienie, a nawet w oczy własnej śmierci. Przelanie bogactwa Ewangelii w codzienne życie własnego narodu to zadanie zaszczytne i piękne. Szczęśliwy, kto odkrył blask swego chrześcijańskiego powołania i umie ubogacać wiarą i miłością swoją Ojczyznę. To podejście jest ważne i z tej racji, że z chwilą, gdy chrześcijanin znajduje się poza ojczystą ziemią, swoją wiernością Bogu ubogaca równocześnie ziemię swych ojców, dając o niej piękne świadectwo, i ziemię tego narodu, który go gości. Wzorowy katolik jest zawsze i wszędzie wartościowym człowiekiem bez względu na sytuację, w jakiej się znajdzie. Drugie zadanie jest równie ważne. Chrześcijanin winien pamiętać, że ubogaca również Kościół. Chodzi mu nie tylko o wartości moralno-religijne jego serca, ale i o całe bogactwo jego ojczystego narodu. Kościół to wielka Boża Rodzina, którą tworzą wszystkie narody żyjące pod słońcem. Inne wartości wnosi w tę Rodzinę naród japoński a inne hiszpański, inne narody germańskie a inne słowiańskie. Każdy bowiem naród otrzymał inne talenty, pomnożone przez wielowiekową historię licznych pokoleń, i one winny być dostrzeżone. Wartościowy człowiek zna bogactwo patriotyzmu wyssane z mlekiem matki, jest z niego dumny i umie nim ubogacać Chrystusowy Kościół. Od samego początku Kościół zabiegał o to, by uszlachetniać rysy twarzy poszczególnych narodów. Nigdy nie chciał ich zmieniać, nigdy nie chciał zniekształcać, chciał jeno, by na nich pojawił się blask prawdziwej wiary w Chrystusa i uśmiech pełen nadziei i miłości. Tym różnili się chrześcijanie starożytni od Żydów, którzy chcieli, by prozelici albo przyjęli judaizm, albo w świątyni zatrzymali się na dziedzińcu dla pogan, nie mogąc się mieszać z wyznawcami Prawa Mojżeszowego. O zburzenie tego muru, dzielącego Żydów od pogan, mieli największe pretensje do świętego Pawła. On pierwszy szukał tego, co wartościowe w innych narodach, by szanując odrębność narodową gromadzić wszystkich w jednym Chrystusowym Kościele. On jako pierwszy prorok Izraela nie tylko zapowiadał powstanie wielkiej Bożej Rodziny obejmującej wszystkie narody, ale on ją tworzył. Dobrze rozumiany patriotyzm nigdy nie popada w kolizję z powołaniem chrześcijańskim i przynależnością do Kościoła. Nigdy też naród nie traci, jeśli jego syn lub córka przyjmują chrześcijaństwo. Ktokolwiek sądzi inaczej, dowodzi jeno ciasnoty swego spojrzenia i braku właściwego zrozumienia, zarówno przynależności do Kościoła, jak i patriotyzmu. ks. E. Staniek
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
XIV niedziela zwykła „Chcę Cię wywyższać, Boże mój, Królu, i błogosławić imię Twoje na zawsze i na wieki” (Ps 145, 1) Ośrodkiem dzisiejszej liturgii jest wyjątek z ewangelii św. Mateusza (Mt 11, 25-30), bezcenna perła, pozwalająca nam spojrzeć na tajemnicę osobistą Chrystusa, Jego wewnętrzny stosunek do Ojca. Najbardziej uderza wzniosłe objawienie zastrzeżone dla prostaczków, to jest dla małych, pokornych, którymi gardzą mądrzy tego świata, choć właśnie ci ostatni są stanowczo wyłączeni. „Wysławiam Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (tamże 25). Bóg nie objawia się uczonym, zadufanym we własną wiedzę, przekonanym, że wiedzą wszystko, objawia się jednak maluczkim, którzy otwierają się na Niego z prostotą dziecięcą, świadomi własnej niewiedzy. To oni zostaną dopuszczeni do tego najwyższego poznania, jakie ma miejsce między Jezusem a Ojcem niebieskim i jakiego tylko Bóg może udzielić człowiekowi: „Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” (tamże 27). Chodzi tutaj o poznanie w znaczeniu biblijnym, tj. życiowe, miłosne. Wzajemne poznanie, dzięki któremu Ojciec zna dokładnie Syna, a Syn Ojca, ukazuje, że Jezus — Syn wcielony — w głębi swojego jestestwa jest całkowicie równy Ojcu. Jest to tekst Ewangelii synoptyków, którzy Bóstwo Jezusa stwierdzają z większą jasnością. Gdy mądrzy — uczeni w Piśmie i faryzeusze z owego czasu, i wielu uczonych dzisiejszych — widzą w Jezusie tylko człowieka, „syna cieśli” (Mt 13, 55), to prostaczkowie, zarówno z owego czasu jak i każdego innego, umieją rozpoznawać w Nim Syna Bożego: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt 16, 16), Im właśnie Jezus objawia siebie i Ojca. Ale nie tylko to. Jezus pamięta także o ziemskich warunkach, cierpieniach, ucisku, w jakich często miotają się prostaczkowie, pokorni, ubodzy i kieruje do nich wezwanie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Pokrzepi ich swoją miłością, objawiając im miłość Ojca i ucząc ich kochać Go jak dzieci. Jezus nie chce obciążać ludzi uciążliwymi prawami, lecz daje im jedyne prawo, prawo miłości Boga i braci, mające jeden cel: wypełnienie woli Ojca niebieskiego. Miłosnej woli, ponieważ jest to wola Ojca; aczkolwiek wymagająca, to przecież zawsze pełna miłości dla tego, kto umie ją przyjąć, jak przyjął Jezus: z miłością, cichością, pokorą. „Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (tamże 29-30). W taki sposób sam Jezus ukazuje się jako Mesjasz zapowiedziany przez Zachariasza (9, 9-10; I czytanie): Król cichy i pokorny, który nie narzuca się wspaniałością i potęgą wielkich tej ziemi, nie dochodzi sprawiedliwości mieczem, lecz wszędzie przynosi pokój; „pokój ludom obwieści” (tamże 10). Naucza ludzi postępować jak On, z cichością i pokorą, poddając się z miłością pod jarzmo woli Boga, jak On sam przyjął ciężar krzyża. By tak czynić, trzeba umartwiać skłonności ciała, które buntuje się przeciw niesprawiedliwości i cierpieniu, a żyć według Ducha Chrystusa (II czytanie: Rz 8, 9. 11-13). To jest możliwe dla wszystkich wierzących, ponieważ, jak mówi św. Paweł: „Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha... Jeżeli kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy” (tamże 9). Jasne więc, że chcąc należeć do Chrystusa, nie wystarczy przyjąć Jego Ducha na chrzcie, lecz nieustannie pokonywać przyrodzone skłonności, by żyć według Ducha Jezusowego. Będę Cię wywyższał, o Boże mój, Królu; będę błogosławił imię Twe na zawsze i na wieki. Każdego dnia będę Ciebie błogosławił i na wieki wysławiał Twe imię. Panie, jesteś wielki i godzien wielkiej chwały; wielkość Twoja jest niezgłębiona. Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła i zwiastuje Twoje potężne czyny. Będą głosić wspaniałą chwałę Twego majestatu; będą rozważać Twe cuda... Będą przekazywać pamięć o Twej wielkiej dobroci i radować się będą Twą sprawiedliwością (Psalm 145, 1-5. 7). „Wysławiam Cię; Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. O Panie, mądrym i roztropnym nie przeciwstawiłeś niemądrych i nieroztropnych, lecz prostaczków. Kto są ci prostaczkowie? Pokorni... O drogi Boże!.., Dlaczego, Panie, rozradowałeś się? Ponieważ objawienia dostąpili maluczcy. Spraw, o Panie, abyśmy byli maluczkimi; istotnie, gdybyśmy chcieli być wielkimi, jeślibyśmy byli mądrymi i roztropnymi, nie nam zostaną objawione Twoje tajemnice. Kto są ci wielcy? Mądrzy i roztropni. Mówiąc, że są mądrzy, stali się głupimi... Jeśli mówiąc, że jestem mądry, staję się głupi, spraw, Panie, abym mówił, że jestem głupi, a będę mądry, lecz spraw, abym to mówił w moim wnętrzu... a nie wobec ludzi (św. Augustyn). O. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
XIV niedziela zwykła Czy można się stać łagodnym? W bardzo popularnym w Stanach Zjednoczonych filmie The crying game (Płaczliwa gra) opisana jest następująca symboliczna scena. Otóż, skorpion chciał się przedostać na drugi brzeg rzeki, a nie mógł tego zrobić inaczej, jak tylko płynąc na grzbiecie żółwia. Żółw powiedział skorpionowi: – Nie przewiozę cię na swoim grzbiecie. Mógłbyś mnie ukąsić, a wtedy bym utonął. – Dlaczego miałbym cię ukąsić – odparł skorpion. – Gdybyś ty utonął, ja zatonąłbym wraz z tobą. Czy sądzisz, że postąpiłbym tak idiotycznie? Żółw uznał, że słowa skorpiona brzmią rozsądnie, więc pozwolił mu wdrapać się na swój grzbiet. Na środku rzeki skorpion zatopił żółwiowi żądło w szyi. Tonąc żółw, zapytał: – Dlaczego to zrobiłeś? W ten sposób uśmierciłeś nas obu. Skorpion uniósł w górę kleszcze i odpowiedział: – Cóż, taka jest moja natura. Przesłanie tej sceny jest nazbyt czytelne. Człowiek nie jest w stanie zmienić swojej natury, swoich przyzwyczajeń, nawet wtedy, gdy mogłoby to przynieść wymierne korzyści. Czy jednak takie przesłanie jest zgodne z chrześcijańską wizją człowieka? Czyż człowiek nie ma możliwości przemiany siebie, swoich nawyków, stereotypowych zachowań? W dzisiejszej Ewangelii Chrystus wzywa każdego człowieka do przemiany, mówiąc: „uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11). Czy w świecie współczesnym, w którym jest tyle agresji, niepokoju i nerwowości, możliwe jest bycie człowiekiem spokojnym, pełnym umiaru, czyli łagodnym? Czy można oszukać naturę, zmienić się, gdy na co dzień reagujemy impulsywnie i – mówiąc kolokwialnie – nie mamy już do niczego nerwów? Jezus zapewnia, że jest to możliwe, ale pod pewnymi warunkami. Niech przewodnikiem w odkrywaniu tych warunków będzie papież Polak. W 1994 roku Jan Paweł II napisał do młodych: „Wiemy, że Jezus zapowiedział nowy porządek sprawiedliwości i miłości, a mówiąc o sobie, iż jest «cichy i pokorny sercem», odrzucił wszelką przemoc i dał ludziom swój pokój, bardziej autentyczny i trwały niż ten, który daje świat (por. J 14). Są to wartości wewnętrzne i duchowe. Wiemy jednak, że sam Jezus zachęcał swoich uczniów, by wprowadzali je w życie, kultywując wzajemną miłość, braterstwo, przyjaźń, solidarność, szacunek wobec osób i przyrody, będącej dziełem Bożym i polem współpracy człowieka z Bogiem”. Trzeba zatem odkryć łagodność i pokorę jako wartości, którymi należy żyć i kreować je w swoim postępowaniu czy środowisku. Trzeba uwierzyć, że jest to trudna, ale pewna droga ku zbawieniu; jest realizacją przykazania miłości Boga i bliźniego oraz siebie samego. Pierwszym więc warunkiem stawania się człowiekiem łagodnym i cichym jest wewnętrzna motywacja do kierowania się tymi wartościami w życiu. Pozostaje jednak problem sposobów przechodzenia od pychy do pokory, od agresji do łagodności. Podczas jednej z katechez w 1988 roku Jan Paweł II powiedział: „W parze z nim (wezwaniem do przyjścia do Chrystusa) idzie inne wezwanie: «uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych» (Mt 11). Cichość i pokora Jezusa stają się wezwaniem, aby wejść do Jego szkoły: «uczcie się ode Mnie». Chrystus jest świadkiem wiernym tej miłości, jaką ma Bóg do człowieka. Świadectwo Bożej prawdy i Bożej miłości zespalają się w jedno. Pomiędzy tym, co czyni, a tym, co głosi, jest dogłębna spójność, jednorodność. Jezus nie tylko uczy miłości jako największego przykazania, ale sam najdoskonalej je wypełnia”. Naśladowanie Jezusa w Jego świadectwie jest drugim warunkiem stawania się człowiekiem łagodnym. W codzienności chodzi o swoiste ćwiczenie pokory i cichości. Może to być np. zdystansowanie się do jakiejś stresogennej sytuacji czy tzw. przymknięcie oka na rzecz mało istotną. We Włocławku papież mówił do nas Polaków: „Jezu, cichy i pokornego serca uczyń serce moje według serca Twego. Tak może mówić człowiek do Boga, który stał się człowiekiem, który jako człowiek nosi całą pełnię Bóstwa i całą niezmierzoną głębię tajemnicy powołania człowieka w Bogu, w tym właśnie ludzkim sercu. Nosi też w tym ludzkim sercu, na końcu przebitym włócznią, całą tajemnicę ceny, wartości, jaką ma człowiek, całą tajemnicę odkupienia”. Nie można zatem stawać się człowiekiem cichym i pokornym bez zjednoczenia z Jezusem. I to jest właśnie trzeci warunek wchodzenia na drogę łagodności. Każdy człowiek, który żyje Bożym życiem, ma szansę na przemianę. Nie ma takich nerwów, których by nie można uspokoić i agresji, której by nie można było opanować, pod warunkiem że wykorzysta się łaskę Bożą. Musimy w to uwierzyć! Do biskupów polskich w 1998 roku Jan Paweł II powiedział: „Polska potrzebuje ludzi ukształtowanych w szkole miłości Chrystusa cichego i pokornego sercem. Tylko ludzie ofiarni, umocnieni Duchem Świętym, są gotowi do bezinteresownego daru z siebie i zdolni do budowania ewangelicznego ładu wolności”. Trzeba więc, aby każdy z nas starał się o osobistą przemianę, która da ukojenie serca. A w chwilach trudnych módlmy się tak, jak to czyniła św. Bernadetta Soubirous z Lourdes: Jezu, proszę Cię daj mi chleba pokory, chleba posłuszeństwa, chleba siły, Żeby przełamać moją wolę i stopić ją z Twoją wolą. Daj mi chleba umartwienia wewnętrznego, chleba oderwania od stworzeń, chleba cierpliwości, żeby znosić udręki mego serca. Amen. ks. J. Mastalski
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
Święto św. Benedykta, opata, patrona Europy Św. Benedykt (480-547) opuścił wszystko, by iść za Jezusem. Wkrótce w ślad za nim wyruszyli inni, aby wspólnie poszukiwać Tego, który jest Mądrością, zakosztować Jego dobroci i wywyższać Jego imię. W ten sposób odpowiedź dana Bogu przez jednego człowieka dała początek zakonowi benedyktynów, który stał się dla świata czytelnym znakiem Bożej obecności i miłości. Nie ma innego sposobu przemiany świata niż własne nawrócenie. ks. J. Januszewski NIEZGŁĘBIONA MĄDROŚĆ Panie, jesteś przedziwny w radzie, niezmierzony w mądrości (Iz 28, 29) Mądrość Boża poznaje wszystkie rzeczy w Bogu, w odniesieniu do Niego, jako ich pierwszej przyczyny. Widzi wszystkie rzeczy zależne od Boga i skierowane na Jego chwalę, dlatego nie osądza ich według pozorów zewnętrznych, lecz według wartości i znaczenia, jakie mają w obliczu Boga. Sądy mądrości Bożej są więc nieskończenie dalekie od krótkich sądów ludzkich, zatrzymujących się tylko na zewnętrznej stronie rzeczy. „Jak niebiosa górują nad ziemią — mówi Pan — tak drogi moje nad waszymi drogami i myśli moje nad myślami waszymi” (Iz 55, 9). A św. Paweł wola: „O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!” (Rz 11, 33). Poznawać rzeczy w odniesieniu do Boga, oceniać je według wartości, jaką mają w Jego oczach, oto prawdziwa mądrość, którą tylko Bóg może dać, ponieważ „cała mądrość od Boga pochodzi” (Syr 1, 1). Osądzać stworzenia i wydarzenia jedynie z punktu widzenia ludzkiego, na podstawie radości lub przykrości, jaką nam sprawiają, „jest głupstwem u Boga” (1 Kor 3, 19), w ten sposób bowiem ocenia się rzeczy w ich stosunku do człowieka, a nie do Boga, ogląda się je według ich pozoru, nie w ich rzeczywistości. Tylko przyzwyczajając się wznosić nad pozory rzeczy, człowiek może odkryć, w świetle wiary, znaczenie i wartość, jaką mają przed Bogiem. Wówczas zrozumie, że to wszystko, co świat ma w wielkim poważaniu — umysł, postęp, poszanowanie stworzeń, itd. — jest niczym według mądrości Bożej, bo według niej najmniejszy stopień łaski znaczy więcej niż wszystkie przyrodzone doskonałości wszechświata (św. Tomasz: I-a II-ae 113, 9, 2). Pokorne poznanie własnej niewiedzy powinno pozwolić człowiekowi bardziej niż kiedykolwiek odczuć potrzebę błagania Boga o mądrość. „Jeśli komuś z was — wzywa św. Jakub — brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie... a na pewno ją otrzyma” (1, 5). Mądrość „wszystko odnawia, a zstępując w dusze święte... wzbudza przyjaciół Bożych... Bóg bowiem miłuje tylko tego, kto przebywa z mądrością” (Mdr 7, 27-28). O mądrości Boża, ty jesteś tchnieniem mocy Boga, przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego; dlatego nic skażonego do ciebie nie przylgnie. Jesteś odblaskiem wieczystej światłości, zwierciadłem bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci. Jedna jesteś, a wszystko możesz, pozostając sobą, wszystko odnawiasz, a przez pokolenia zstępując w dusze święte, wzbudzasz przyjaciół Bożych i proroków. Bóg istotnie miłuje tylko tego, kto przebywa z mądrością.Boże przodków naszych i Panie miłosierdzia, któryś wszystko uczynił swoim słowem i w Mądrości swojej stworzyłeś człowieka, by panował w świętości i sprawiedliwości i w prawości serca sądy sprawował — dajże mi Mądrość, co dzieli tron z Tobą, i nie wyłączaj mnie z liczby swych dzieci! Bom sługa Twój, syn Twojej służebnicy, człowiek niemocny i krótkowieczny... Choćby zresztą był ktoś doskonały między ludźmi, jeśli mu braknie mądrości od Ciebie — za nic będzie poczytany...O Panie, z Tobą jest mądrość, która dobrze zna Twe dzieła i była z Tobą, kiedy świat stwarzałeś, i wie, co jest miłe Twym oczom, co słuszne według Twych przykazań. Wyślij ją z niebios świętych, ześlij od tronu swej chwały, by przy mnie będąc pracowała ze mną i żebym poznał, co jest Tobie miłe. Ona bowiem wie i rozumie wszystko, będzie mi mądrze przewodzić w mych czynach i ustrzeże mnie dzięki swej chwale, i będą przyjemne dzieła moje...Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką — a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, Panie, gdyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego? (Księga Mądrości 7, 25-28; 9, 1-6. 9-17). O. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
Bóg Zapłać obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Reguła nie tylko dla mnichów - św. Benedykt Życie bardzo łatwo przeistacza się w chaos. Narzucony sobie porządek chroni od zagubienia, od szaleństwa czy nerwowości, która często udziela się wszystkim wokół. Kardynał Ratzinger wybierając swoje papieskie imię, zwrócił uwagę świata na jedną z najważniejszych postaci europejskiej historii. Św. Benedykt z Nursji (ur. 480) żył na przełomie starożytności i średniowiecza. Stał się pomostem spinającym kulturę tych dwóch epok. Rozpoczął studia w Rzymie... Przerwał je, by podjąć życie pustelnicze w Subiaco, 72 km na wschód od Rzymu. Okoliczni mnisi byli pod takim wrażeniem jego osobowości, że poprosili go, by został ich opatem. Wkrótce jednak zniechęcili się wymaganiami i próbowali go otruć. Benedykt powrócił do samotni w Subiaco. Wokół niego zaczęli znowu gromadzić się uczniowie. Na wzgórzu Monte Cassino, miejscu pogańskich kultów, założył klasztor. Tam zredagował słynną regułę, zaczynającą się słowami: „Słuchaj, synu, nauk mistrza i nakłoń ku nim ucho swego serca”. Ten tekst na długie wieki ukształtował styl życia zakonnego na Zachodzie. Charakterystyczną cechą reguły jest umiar. Wiele innych reguł zakonnych grzeszyło nadmierną surowością. Reguła wyznaczała harmonogram dnia: posiłków, modlitwy i pracy – w myśl słynnej dewizy „módl się i pracuj”. Uczyła mądrej równowagi. Praca fizyczna była uzupełniana pracą umysłową. To benedyktyńskim mnichom zawdzięczamy manuskrypty wielkich dzieł starożytności. „Przykład reguły św. Benedykta dowodzi, że coś, co jest prawdziwie ludzkie, nigdy nie może się zestarzeć. Forma życia, która pochodzi z prawdziwych głębi, zawsze pozostanie aktualna” – mówił przed laty kard. Ratzinger. Czy reguła zakonna może nauczyć czegoś ludzi żyjących w świecie, pochłoniętych pracą, szkołą, rodziną? Wbrew pozorom, tak. Ewangelię trzeba przełożyć na konkret codzienności. A to bywa bardzo trudne. Kto słucha słowa Bożego, nieraz ma ochotę zawołać: „Boże! Jakie to piękne, chciałbym tak żyć!”. Jeśli jednak ten szlachetny poryw serca nie przełoży się na prozę życia, na codzienną wierność, wszystko pozostanie w sferze „ochów” i „achów”. Chrześcijanin potrzebuje sformułowania własnej reguły życia, ustalenia rytmu pracy, modlitwy, odpoczynku. Chodzi o dobre wykorzystanie najcenniejszego z Bożych darów, jakim jest czas. Tu gdzieś leży klucz do wewnętrznej równowagi i osobistego rozwoju. Reguła jest też przejawem miłości bliźniego. Oznacza bowiem np. panowanie nad terminami, punktualność, dotrzymywanie obietnic, oddawanie pożyczonych książek, odpisywanie na listy czy e-maile. Człowiek, który żyje przyjętą regułą, jest przewidywalny w czynieniu dobra. W 1964 roku papież Paweł VI ogłosił Benedykta patronem Europy. Święty umierał w kaplicy klasztornej na Monte Cassino w roku 543. Na stojąco, podtrzymywany przez braci, śpiewając psalm. Tak żyć, tak umierać... ks. T. Jaklewicz Kryjówka św. Benedykta Beata Zajączkowska, korespondentka w Watykanie, dziennikarka Radia Watykańskiego Benedyktyńskie opactwo w Subiaco wrośnięte w skałę jak jaskółcze gniazdo. Dzień przed śmiercią Jana Pawła II kard. Joseph Ratzinger odwiedził Subiaco. Stąd św. Benedykt wyruszył w świat. Niecałe trzy tygodnie później został papieżem i przybrał imię Benedykta XVI. Mówił, że chciał naśladować papieża pokoju, jakim był Benedykt XV. Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, iż bliski mu jest także Patron Europy, który w surowej grocie w Subiaco zaczął tworzyć podwaliny zakonu benedyktynów. Minąwszy centrum leżącego 50 km na wschód od Rzymu miasteczka, wspinam się krętą drogą, kierując się drogowskazem „San Benedetto”. Mijam rozległy klasztor świętej Scholastyki, w którym drukowano pierwsze we Włoszech książki. Droga biegnie stromo pod górę. Dębowa aleja prowadzi do Sacro Speco – pierwszego benedyktyńskiego klasztoru. Po pokonaniu kilku stromych schodków moim oczom ukazuje się jakby wrośnięte w skałę opactwo. „Jaskółcze gniazdo” – jak miał o nim w 1461 roku powiedzieć Pius II. Ucieczka przed pokusami Na wysypanym białymi kamykami dziedzińcu kilkunastu turystów. Oglądają kupione w sklepiku pamiątki, kosztują robionego przez benedyktynów miodu. Wysoki mnich z Australii opowiada, że odkąd wybrano nowego papieża, do Subiaco przyjeżdżają pielgrzymi nie tylko z Włoch. Spotykam grupę turystów z Polski. Z podziwem patrzę na Asię, która mimo braku jakichkolwiek ułatwień dotarła tu na wózku inwalidzkim. W galerii prowadzącej do górnego kościoła wita nas fresk Matki Bożej z Dzieciątkiem i postaci czterech Ewangelistów. Z okien roztacza się wspaniały widok na okoliczną dolinę. Gdzieś w dole znajduje się grota, w której młody Benedykt skrył się przed pokusami świata i przyjemnościami, których zażywali żacy Wiecznego Miasta. – Benedykt urodził się w Nursji, w zamożnej rodzinie szlacheckiej. Jako młody chłopak został wysłany do szkoły w Rzymie. W wieku około 20 lat postanowił uciec od zgiełku wielkiego miasta. Schronił się w surowej grocie w Subiaco – opowiada przewodnik, gdy wchodzimy do kościoła. Na ścianach Biblia pauperum przedstawia sceny z życia Jezusa. Pięknem i wymową uderza Ukrzyżowanie. Obok Matki Jezusa stoi Maria Magdalena. Poniżej żołnierze rzucają los o szatę Jezusa. Po lewej stronie anioł trzyma w dłoniach duszę skruszonego łotra. Drugiemu łotrowi diabeł wyrywa ją z ust. W głębi kościoła freski przedstawiające sceny z życia Benedyktaobraz atron Europy w szatach pontyfikalnych w otoczeniu świętych i dwa freski ukazujące dokonane przez niego cuda. Nieudany zamach Benedykt mieszkał w surowej grocie. Odwiedzał go jedynie zaprzyjaźniony mnich. Z biegiem czasu sława jego świętości dotarła jednak do pobliskiego klasztoru w Vicovaro. Mieszkający w nim mnisi poprosili Benedykta, by został ich opatem. Liczyli na to, że jako asceta zatopi się w modlitwie oraz kontemplacji i nie będzie się wtrącał w ich próżniacze życie. Ale Benedykt postawił podwładnym twarde warunki. Fresk ukazuje scenę, jak rozpasani braciszkowie postanowili otruć nowego opata. Przynieśli Benedyktowi kielich z winem zaprawionym trucizną. On przeżegnał napój krzyżem, a wtedy naczynie gwałtownie pękło. Zabójcza ciecz rozlała się na podłogę. Benedykt opuścił ich klasztor i wrócił do groty w Subiaco. Schodzimy do surowej groty. Wita nas marmurowa postać młodego Benedykta wpatrzonego w krzyż. Tuż pod sklepieniem groty kosz i lina. Przypominają, że Święty żywił się tylko tym, co spuszczał mu z góry zaprzyjaźniony mnich Roman. Z biegiem czasu do Benedykta zaczęli przychodzić po radę okoliczni mieszkańcy i księża. Przyjmował ich w Grocie Pasterzy. Kiedyś można było się do niej dostać, pokonując strome zbocze góry, dziś prowadzą tam Święte Schody. Freski wokół nich przypominają, że po śmierci czeka nas życie u boku Chrystusa. Z biegiem czasu Benedykt zaczął zakładać nowe klasztory. Przystanek na Montorelli W kościele uderza przejmująca cisza. Przerywa ją jedynie głos naszego przewodnika. Kiedy z entuzjazmem opowiada o benedyktyńskiej regule, której zarys św. Benedykt zaczął tworzyć właśnie w Subiaco, dobiega nas śpiew modlitwy. Grupa włoskich rodzin kończy właśnie rekolekcje. Za chwilę rozpocznie się Msza św. Dołączamy do rozmodlonej grupy. Jedno z wezwań w modlitwie wiernych brzmi w języku polskim. Śladem św. Benedykta z Su-biaco jedziemy na Montorellę. Mnich miał się tu zatrzymać w drodze na Monte Cassino. Podobno przez jakiś czas mieszkał w surowej grocie, później nazwanej jego imieniem. Dziś to miejsce kojarzone jest głównie z Janem Pawłem II, który zaraz po wyborze wybrał się tu na pierwszą wycieczkę, a potem wielokrotnie wracał. Kiedy słońce chowa się za górami, zastanawiam się, jak ta „benedyktyńska trasa” w niezwykły sposób złączyła losy dwóch papieży, którym tak bardzo na sercu leży dobro chrześcijańskiej Europy. Ład i umiar Człowiek, który panuje nad swoim czasem, jest przewidywalny w czynieniu dobra... Monte Cassino – wzgórze górujące nad drogą łączącą Rzym z Neapolem – kojarzy się Polakom głównie ze słynną bitwą w 1944 r. Historia tego miejsca jest o wiele bogatsza. Na tym wzgórzu św. Benedykt założył klasztor, który stał się duchowym centrum życia zakonnego na Zachodzie. Patron Europy napisał tam regułę określającą zasady życia wspólnoty mnichów – „szkoły służenia Bogu”. Ten tekst wyznaczył na długie wieki styl życia europejskich klasztorów. Początki klasztoru na Monte Cassino datuje się na rok 529. W tym samym roku cesarz Justynian zamknął słynną szkołę filozoficzną w Atenach. To wymowny symbol. Duchowe przewodnictwo przeszło od filozofii klasycznej do nauki chrześcijańskiej, przy czym klasztory działające według Reguły św. Benedykta uratowały dla świata tradycję kultury antycznej. Dzięki mnichom przepisującym księgi przetrwało wiele starożytnych dzieł. Święty Benedykt z Nursji (ur. 480) żył na przełomie starożytności i średniowiecza. Rozpoczął studia w Rzymie. Przerwał je, by podjąć życie pustelnicze w jaskini w Subiaco. Mnisi żyjący w pobliżu byli pod takim wrażeniem jego osobowości, że poprosili go, by został ich opatem. Wkrótce jednak zniechęcili się wymaganiami, które im postawił, i próbowali go otruć. Benedykt przeniósł się na Monte Cassino, gdzie założył słynny klasztor. Jego reguła określała rytm życia mnicha w myśl słynnej dewizy „módl się i pracuj”. Uczyła równowagi. Praca fizyczna była uzupełniana pracą umysłową. Benedykt przy całym swoim idealizmie liczył się z ludzkimi słabościami i dlatego starał się zachować we wszystkim właściwą miarę. Święty umarł w kaplicy na Monte Cassino. Umierał na stojąco, podtrzymywany przez braci, śpiewając psalm. Czy reguła zakonna może być inspirująca dla ludzi pochłoniętych dziś pracą zawodową, troską o rodzinę i codzienny byt? Wszyscy potrzebujemy pewnego ładu. Korzystamy z terminarzy, z notatników w komórkach, żeby nie pogubić się w natłoku spraw. Jak powiadają, zachowaj porządek, a porządek zachowa ciebie. Człowiek potrzebuje poszanowania zdrowego rytmu pracy, modlitwy, odpoczynku. Bez pewnej samodyscypliny do życia łatwo wkrada się chaos, nerwowość i gonitwa, których pierwszą ofiarą pada zwykle modlitwa, a potem jego bliscy. Człowiek, który panuje nad swoim czasem, jest przewidywalny w czynieniu dobra. ks. T. Jaklewicz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
Poznaj znaczenie i symbolikę medalika św. Benedykta W XVII w. ustalił się ikonograficzny typ medalika, z wizerunkiem św. Benedykta na jednej stronie i krzyżem z literami na odwrocie. Ten medal rozszedł się z Niemiec, gdzie został po raz pierwszy wybity, po całej katolickiej Europie. Z jednej strony (awers) medal przedstawia św. Zakonodawcę trzymającego w prawej ręce mały krzyż, a w lewej księgę (świętą Regułę); na obrzeżu widnieje napis: Eius in obitu nostro praesentia muniamur (Niech Jego obecność broni nas w chwili śmierci). Przy postaci świętego – napis: Crux sancti patris Benedicti (Krzyż świętego Ojca Benedykta). Poniżej tego napisu, po prawej ręce Zakonodawcy przedstawiony jest pęknięty kielich, z którego wypełza wąż. To nawiązanie do rozpoznania przez św. Benedykta trucizny podanej mu przez wrogów w Vicovaro. Na tej samej wysokości, po lewej ręce Świętego, kruk z rozpostartymi skrzydłami kroczy obok chleba. To przypomnienie innego wydarzenia z życia św. Benedykta. Nakazał on krukowi ukrycie zatrutego chleba, który miał uśmiercić Zakonodawcę. Druga strona medalu (rewers) ma pośrodku wielki krzyż. Nad nim widnieje dewiza zakonu benedyktyńskiego: Pax – Pokój. Na czterech polach wyznaczonych przez ramiona krzyża znajdują się litery: C S P B – Crux Sancti Patris Benedicti (Krzyż Świętego Ojca Benedykta). Na belce pionowej krzyża, od góry do dołu: C S S M L – Crux Sacra Sit Mihi Lux (Krzyż święty niech mi będzie światłem). Na belce poprzecznej: N D S M D – Non Draco Sit Mihi Dux (Diabeł – dosłownie: smok – niech nie będzie mi przewodnikiem). Na obrzeżu medalika znajduje się napis; litery na prawo: V R S N S M V – S M Q L I V B: Vade retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana – Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas (Idź precz szatanie, nie kuś mnie do próżności. Złe jest to co podsuwasz, sam pij truciznę).
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
XV Niedziela zwykła Jest takie ryzyko, że ziarno słowa Bożego pada na nie najlepszy grunt naszych serc. Potrzeba z naszej strony sporego wysiłku i wytrwałości, żeby do swego życia słowo Boże i je zachować. Czasem może nam się wydawać, że kiedy Bóg do nas mówi, to jakby „rzucał grochem o ścianę”… Ale jest też Jego obietnica, którą przypomina nam Izajasz: „Słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do mnie bezowocnie, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”. o. Ł. Kubiak OP Jezus chętnie mówił w przypowieściach i zagadkach, bo człowiek lubi zagadki, lubi krzyżówki, koła fortuny, quizy. Lubi dochodzić do czegoś sam, lubi zawdzięczać coś sobie. Jest to przejaw twórczej postawy człowieka, ale często też przejaw niezdrowej pychy: nie słuchamy prostych prawd i rad, bo uważamy, że sami dobrze wiemy. No i często potem drogo za to płacimy. Ale Jezus uwzględnia tę przekorną naturę człowieka i potrafi się do niej odwołać: Macie uszy i rozum? No to słuchajcie i rozumiejcie – jeśli tylko pycha wam pozwoli. Siewca wyszedł siać. Jak szczodry był to siew! Izraelici uprawiający niewielkie, kamieniste poletka, z trudem wydarte pustyni, nie byli przyzwyczajeni do tego, by marnować ziarno i rzucać je na drogi, między kamienie czy ciernie. Za drogo by ich to kosztowało. Dlatego skłonni byli raczej skąpić na ziarnie, przesadzać w ostrożności. Bóg swoje Słowo sieje hojnie, mówi do każdego, nawet do tych, którzy nie chcą czy jeszcze nie potrafią słuchać. I do tych obojętnych, którzy co prawda przychodzą słuchać, ale nie słyszą. Dlaczego tak lekko przychodzi nam marnować Słowo Boże, puszczając je mimo uszu? Dlaczego nie potrafimy skrzętnie pielęgnować i rozważać tego, co Bóg składa w nasze serca? Ileż łask, rad, natchnień i Bożych przestróg lekceważymy? I jak trudno przychodzi nam zatroszczyć się i przygotować odpowiednie warunki dla przyjęcia Bożego Słowa? Nie potrafimy na przykład zdobyć się na wyciszenie i skupienie, na chwilę milczenia, które pozwoli nam zasłuchać się w głos Boga. Nawet jeśli klękamy do modlitwy, to jest to najczęściej szybki – albo długi pacierz, w którym swoim gadulstwem bądź niedbalstwem nie dopuszczamy Boga do głosu. Jeśli już sięgamy do Biblii, powinniśmy pamiętać, że dopiero zrozumienie Słowa gwarantuje jego owoce: Słowo niezrozumiane to jak ziarno rzucone na drogę, nawet nie zdąży się zakorzenić. Żeby Słowo zrozumieć, trzeba trochę wysiłku i wiedzy. Ale jest to wiedza, którą można zdobyć, nikt jej nie zastrzega tylko dla wtajemniczonych, jest dostępna dla każdego, kto tylko chce. W większości parafii działają grupy biblijne, które spotykają się co tydzień na wspólnym rozważaniu Pisma św. Jest wiele książek, które pomagają studiować i zgłębiać stronice Biblii. I nawet często rozpoczynamy takie studiowanie, ale nie zawsze z dobrym skutkiem. Brakuje nam bowiem wytrwałości i systematyczności. Gdy mija pierwszy zapał, gdy nie widać natychmiastowych efektów, gdy nauka staje się zbyt nużąca, gdy trzeba się trochę przymusić, by przezwyciężyć lenistwo – wtedy zaprzestajemy wysiłków. Tłumaczymy sobie, że to i tak nic nie daje, że szkoda czasu – i ustajemy w połowie. Trzeba się uczyć cierpliwości od rolników, a jeszcze lepiej od ogrodników: oni wiedzą, że na plony i owoce trzeba czekać nieraz i kilka lat. Najczęściej jednak szkoda nam na Pismo św. czasu, to znaczy tak się tłumaczymy, bo skądinąd wiemy, ile tego czasu każdego dnia przecieka nam przez palce nie wiadomo na co. Zwyciężają doraźne troski tego świata, jego złudne obietnice. To nie znaczy, że nie są one ważne, ale że dopiero Słowo Boże podpowie nam, jak się z tymi troskami uporać i jak uniknąć oszukańczych sideł złudzeń, przereklamowanych obietnic i fałszywych gwarancji, których pełne są nasze gazety i telewizja. Odtrutką na to jest Słowo Prawdy: szczęśliwy, kto ma uszy, by tę prawdę przyjąć i rozum, by ją pojąć! ks. M. Pohl Trudno przekonać człowieka Przypowieść o siewcy mówi o trudnościach, na jakie napotyka Bóg chcąc przekonać człowieka o tym, że Jego wymagania prowadzą do szczęścia. Bóg chcąc nas przekonać, posługuje się słowem. Z doświadczenia jednak wiemy, że aby kogoś przekonać, nie wystarczy samo przekazanie wiadomości. Przekonanie rodzi się dopiero po dobrowolnym przyjęciu słowa i dostosowaniu do niego swego sposobu myślenia. Jakie są przeszkody utrudniające, a czasem wręcz uniemożliwiające Bogu przekonanie człowieka o słuszności Jego wymagań? Pierwszą z nich jest lekceważenie zła istniejącego na świecie. Wielu ludzi naszego wieku uważa, że zło to wyłącznie sprawa filozofii, że to pewne teoretyczne założenie potrzebne do tłumaczenia otaczającej nas rzeczywistości. Tymczasem zło jest konkretne i bardzo mocne. Każdy, kto zlekceważy zło istniejące w świecie, wcześniej czy później popełni błąd, za który zapłaci wysoką cenę. Druga przeszkoda, uniemożliwiająca Bogu przekonanie człowieka o szczęściu ukrytym w wierze, to brak wytrwałości z naszej strony. Przekonanie obejmuje długi proces, to stopniowe dorastanie do wielkich wartości. Jeśli komuś zabraknie wytrwałości w zapuszczaniu korzeni w twardą rzeczywistość ewangelicznej gleby, ten nigdy nawet przez Boga nie zostanie przekonany. Oto obraz ziarna, które z braku korzeni zostało zniszczone przez słońce. Trzecia przeszkoda, utrudniająca Bogu przekonanie człowieka o wartościach ewangelicznego życia, to brak krytycyzmu i dystansu wobec słowa płynącego ze świata. Doczesność przy pomocy wszystkich dostępnych środków propagandy ustawicznie usiłuje nas przekonać, że w niej znajdziemy prawdziwe szczęście. Kogo nie stać na zachowanie dystansu wobec tej argumentacji, nie potrafi dostrzec siły argumentów, jakie podaje Bóg. Oto obraz ziarna zagłuszonego przez ciernie. Jedynie człowiek czujny wobec zła, wytrwały w rozwoju swej osobowości i krytyczny wobec argumentów, jakie podaje świat, jest w stanie podjąć słowo Boże i odkryć jego wartość. W przypowieści o siewcy warto dostrzec jeszcze jedną prawdę. Ptaki zniszczyły jedno ziarno, słońce z powodu braku korzeni spaliło drugie, ciernie zagłuszyły trzecie, natomiast czwarte wydało owoc stokrotny. Poznajemy tu coś z tajemnicy strategii Boga. Stwórca godzi się na to, by wiele ziaren zostało zniszczonych, ponieważ z jednego, wypielęgnowanego aż do żniwa, wysypie się sto innych ziaren. Zło musi rozpoczynać niszczenie od nowa, mając przed sobą jeszcze trudniejsze zadanie. Dotykamy sekretu chrześcijańskiego optymizmu. Jeżeli ktoś z nas otworzy się na Boga i zechce, by Bóg go przekonał, wyda w swym życiu owoc obfity. Jeśli nawet zło go dosięgnie, gdy kłos jego serca będzie już pełen, wysypie się z niego nowe cenne ziarno, które w następnym pokoleniu będzie owocowało na ziemi. Słowo ziarnem Bóg porównuje swoje słowo do ziarna. Ma ono wielką moc. Siła życia, a więc to czego nie posiada cała ziemia, cały kosmos, jest ukryta w maleńkim ziarnie. Potęga tej siły ujawnia się jednak dopiero z chwilą uruchomienia procesu rozwojowego, do czego jest potrzebna woda i słońce. Gleba ludzkiego serca ma zapewnić to, co jest potrzebne do owocowania Bożego słowa. Dopiero ta wzajemna współpraca Bożej siły życia z glebą gwarantuje odpowiednie owoce. Ale nie tylko słowo Boga jest ziarnem, nasze ludzkie słowo skierowane do drugiego człowieka też jest ziarnem. Różnica jednak między Bożym słowem a naszym, ludzkim, jest wielka. Boże słowo jest zawsze dobre, pełne życia i świętości. Nasze słowa ludzkie bywają puste, zawodzą, nie mają w sobie siły życia. Co więcej, mogą być nawet ziarnem złym. Istnieje jeszcze dodatkowa tajemnica naszego słowa. O ile nasze dobre słowo rzadko wydaje owoce, o tyle złe ma tendencję do błyskawicznego wydawania stokrotnego owocu. Można skierować do kogoś tysiąc słów pełnych życzliwości i troski o jego dobro, a jeśli z tego tysiąca przyjmie przynajmniej jedno słowo i zamieni w czyn, to sukces jest już duży. Wystarczy natomiast jedno słowo złe rzucić w jego serce, a w krótkim czasie ono właśnie wydaje owoc obfity. To dramat wielu rodziców, wychowawców, nauczycieli. Ludzkie serce jest glebą nieurodzajną dla słowa dobrego i niezwykle urodzajną dla słowa złego. To zmusza do wielkiej odpowiedzialności za każde wypowiedziane i przyjęte słowo. Warto uważnie prześledzić tę dziwną „urodzajność” gleby ludzkiego serca. Ona jest tak skażona, że ziarno dobrego słowa, ludzkiego i Boskiego, w niej obumiera, a ziarno złego rozrasta się bujnie jak chwasty. W tej sytuacji trzeba mieć na uwadze kilka zasadniczych wytycznych. Skoro gleba naszego serca jest bardziej podatna na słowo świata, ciała, ducha zła, niż na słowo Boga, trzeba ją tak uprawiać, by nie dopuścić do zakorzenienia się w niej ziarna złego słowa. Ono nie może nawet paść na glebę naszego serca, nie mówiąc już o zapuszczeniu korzenia. Biorąc natomiast pod uwagę nasze słowa skierowane do innych ludzi, trzeba je zawsze dokładnie przesiać przez sito wrażliwego sumienia, by nigdy z naszych ust nikt nie słyszał słowa złego. Nie możemy siać ziarna słowa złego w serca swoich bliskich, bo sami będziemy odpowiedzialni za jego owoce. Ono szybko dojrzewa i przenosi się w serca innych ludzi wiatrem plotki, obmowy, oczernienia. A nad procesem jego dalszego rozsiewania nie będziemy już w stanie zapanować. Trzeba wreszcie szukać wspólnoty z ludźmi, którzy znają wagę dobrego słowa i niebezpieczeństwo ukryte w słowie złym. Taka wspólnota, w której trwa od rana do wieczora siew dobrego słowa, a równocześnie ciągła praca nad usuwaniem ziarna chwastów rzucanych przez świat, jest najlepszą gwarancją urodzajności gleby naszego serca. W takiej wspólnocie ona będzie wydawać owoc stokrotny – wielbiąc Boga i ubogacając serca innych ludzi. ks. E. Staniek O Panie, spraw, aby oczy nasze widziały i uszy słyszały (Mt 13, 16) Moc i skuteczność słowa Bożego są głównym tematem dzisiejszej liturgii.,, Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju... — mówi Pan — tak słowo, które wychodzi z ust moich: nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem” (Iz 55, 10-11; I czytanie). Słowo Boże sprawia zawsze to, co wyraża: wystarczyło jedno „fiat — niech się stanie”, by powołać z nicości cały wszechświat i dać życie wszystkim stworzeniom. Kiedy człowiek, zamiast odpowiedzieć z miłością na słowo stwórcze, zbuntował się, wtedy inne słowo, obietnica Zbawiciela, powtarzane w ciągu wieków w najrozmaitszy sposób, zapewniło mu zbawienie i skierowało do Boga. Kiedy nadeszła pełnia czasów, Bóg nie posyłał już do ludzi prostych słów, lecz swoje Słowo przedwieczne. Słowo przyjęło naturę ludzką, stało się ciałem, zostało nazwane Jezusem Chrystusem i. przyszło zasiać w sercu ludzi słowo Boże. To jest właśnie temat przypowieści o siewcy, którą czytamy w dzisiejszej Ewangelii (Mt 13, 1-23). „Siewcą, który wyszedł siać” (tamże 3), jest właśnie Jezus, a ziarnem, które sieje, „jest słowo Boże” (Łk 8, 11), jakie On — Słowo nie stworzone — posiada w samym sobie i przekazuje ludziom w języku ludzkim. Słowo Jego zatem ma moc i skuteczność boską, jest najbardziej płodnym ziarnem zdolnym wydać zbawienie, świętość, życie wieczne. A jednak — głosi przypowieść — to samo ziarno w jednej ziemi wydaje obfite owoce, a w innych zgoła nic. Na tym polega tajemnica wolności człowieka wobec darów Boga. Jezus wszędzie sieje słowo: nie odmawia go nawet grzesznikom zatwardziałym, ludziom powierzchownym i roztargnionym, oddającym się całkowicie przyjemnościom lub zajmującym się tylko doczesnymi sprawami, ludziom przyrównanym w przypowieści do drogi wydeptanej, do gruntu kamienistego lub ciernistego. Oto wielkie miłosierdzie Pana! W porządku duchowym, istotnie, nawet „kamienie mogą się zmienić i stać się ziemią urodzajną, a wydeptana droga może przestać być deptaną i otwartą dla wszystkich przechodniów, przemieniając się w urodzajne pole. Nawet ciernie mogą zniknąć, by pozwolić rosnąć i owocować z całą swobodą posianemu ziarnu”. Jeśli taka przemiana nie dokona się we wszystkich, „wina nie będzie siewcy, lecz tych, którzy nie chcieli zmienić życia” (św. Jan Chryzostom). Straszliwa rzecz, lecz prawdziwa: człowiek może zamknąć się na słowo Boga, odrzucić je, a więc sam z siebie uczynić je nieskutecznym. Wówczas słowo obróci gdzie indziej swoją płodność, powodując nadzwyczajną obfitość owoców zrodzonych „w ziemi dobrej”, czyli w tym, kto „słucha słowa i rozumie je” (Mt 13, 23), a w końcu wykonuje. Również w nich owoc nie będzie jednaki, lecz proporcjonalny do usposobienia każdego: „jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny” (tamże). Dlatego Jezus, zanim wyjaśnił przypowieść, przypomniał uczniom to, co powiedział Izajasz swoim współczesnym: „stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby... swym sercem nie rozumieli i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił” (tamże 15). Jest więc nad czym zastanawiać się i prosić, aby łaska Boża zachowała wierzących od takiej zatwardziałości. Ale też na pewno człowiek słuchający z dobrą wolą słowa Bożego, osiągnie zeń owoc i będzie zażywał szczęśliwości zapowiedzianej przez Pana: „Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą” (tamże 16). „Oto siewca wyszedł siać”. Skąd wyszedłeś lub jak wyszedłeś, Panie, Ty, który jesteś obecny wszędzie i wszystko napełniasz? Kiedy zbliżyłeś się do nas, wcielając się, niewątpliwie nie uczyniłeś tego przenosząc się z jednego miejsca na drugie, lecz przyjmując naturę ludzką i nawiązując – łączność i nową styczność z nami. Ponieważ my nie mogliśmy wejść tam, gdzie Bóg mieszka, bo grzechy nasze stanowiły jakby mur zagradzający nam drogę, Ty sam przyszedłeś, by uprawiać i pielęgnować tę ziemię i zasiać w niej słowo cnoty i miłości... O Jezu, Ty ofiarujesz wszystkim wspaniałomyślnie swoje słowo i swoją naukę. Jak siewca nie robi różnicy wobec ziemi, na której pracuje, lecz rzuca po prostu wszędzie, tak i Ty, głosząc słowo, nie czynisz różnicy między bogatym i biednym, mądrym, nieuczonym, człowiekiem gorliwym a leniwym, odważnym a małodusznym, lecz mówisz do wszystkich bez różnicy. Spraw, o Panie, abym słuchał z uwagą i przypominał sobie wytrwale Twoją naukę i wykonywał ją mężnie i pilnie, gardząc bogactwami i oddalając się od wszystkich niepokojów życia światowego... Spraw, abym umocnił się pod każdym względem i rozważał Twoje słowa, zapuszczając głęboko korzenie i oczyszczając się ze wszystkich przywiązań światowych (św. Jan Chryzostom). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:

Konto anonimowe

3 lat temu
Dziękuje! obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
Dziekuję obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Niech Pan Bóg błogosławi i strzeże oraz zasiewa dary swej łaski w Wasze serca!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel Maryja w konkretnym czasie i miejscu dała Bogu osobistą odpowiedź na Jego wezwanie. Także my odpowiadamy Bogu na Jego słowo w konkretnym tu i teraz. Każdy z nas ma swoją Górę Karmel, miejsce, gdzie Bóg się nam objawia, mówi do nas i przyjmuje nasze prośby. Patrząc na Matkę Bożą, na Jej życie, możemy od Niej uczyć się bezbrzeżnego zaufania Bogu, który zawsze będąc nieskończenie większy i lepszy niż nasze wyobrażenia o Nim, nieustannie gotów jest udzielać nam swego miłosierdzia. M. Konarska Czytania: Iz 10,5-7.13-16; Ps 94,5-10.14-15; Mt 11.25; Mt 11,25-27 RZĄDZI WSZYSTKIM Z DOBROCIĄ „Pokładam ufność w Tobie, Panie!... W Twoim ręku są moje losy” (Ps 31,15-16) Kiedy Bóg stworzył wszechświat, nie pozostawił go samemu sobie, lecz nadal troszczy się o każdy byt. On „ma pieczę nad wszystkim” (Mdr 12, 13), bo jest Stworzycielem wszystkich rzeczy, lecz Jego Opatrzność zwraca się przede wszystkim do ludzi, których miłuje jako dzieci: „Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę — mówi Pan do Izraela. — Ty, którego pochwyciłem na krańcach ziemi, powołałem cię z jej stron najdalszych... Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem” (Iz 66, 13; 41, 9-10), Każdy człowiek może z całą prawdą uważać te słowa jako skierowane do siebie; Opatrzność Boża bowiem jest tak wielka, że chociaż obejmuje cały wszechświat, zajmuje się w sposób szczególny każdym swoim stworzeniem. Właśnie pod tym kątem Jezus ukazał Opatrzność Ojca niebieskiego: „Żaden z wróbli bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię... Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli!” (Mt 10, 29-31). Jak Bóg nie stworzył ludzi seryjnie, lecz stwarza każdą duszę z osobna, tak też Jego boska Opatrzność nie ogranicza się do opiekowania się ludzkością w jej masie, lecz opiekuje się każdym człowiekiem z osobna, znając wszystkie potrzeby, trudności, a nawet pragnienia poszczególnych i znając to, co bardziej odpowiada prawdziwemu dobru każdego. Najbardziej miłująca matka może nie znać potrzeb dziecka, może zapomnieć o nich, pobłądzić w zaopatrywaniu go lub nie móc zaradzić jego potrzebom. To jednak nigdy nie zdarzy się Bogu, którego Opatrzność wszystko wie, widzi i może. „Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani nie przędą. A powiadam wam — stwierdza Jezus — nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli wiec ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?” (Mt 6, 28-30). Opatrzność Boga otacza nas wszędzie; dzięki niej żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, niemniej jednak jesteśmy tak nieskorzy do wierzenia w nią, jesteśmy tak nieufni! Potrzeba nam bardzo poszerzyć serce ufnością, coraz większą ufnością, wprost bezgraniczną, ponieważ i Opatrzność Boża jest bezgraniczna. Tylko Ty, Boże mój, jesteś nieskończenie mądry i nieskończenie roztropny. W mądrości swojej postanowiłeś wszystkie wydarzenia mojego życia, od pierwszego do ostatniego. Wszystko ustaliłeś w najdoskonalszy sposób. Ty wiesz, co mi się wydarzy, z roku na rok, aż do końca; Ty wiesz, jak długo będę żył i jaką będzie moja śmierć. Wszystko przewidziałeś i wszystko chciałeś, oprócz grzechu. Każde wydarzenie mojego życia jest najlepsze z możliwych, ponieważ pochodzi od Ciebie. Ty mnie prowadzisz naprzód, rok za rokiem, w swojej cudownej Opatrzności, od młodości do wieku dojrzałego, z najdoskonalszą wiedzą i najdoskonalszą miłością... Wiem, o Panie, że tak jak ja pragnę dzięki łasce Twojej wypełnić moje obowiązki względem Ciebie, tak Ty niewątpliwie ze swej strony nie zawiedziesz. Wiem dobrze, że nie możesz zapomnieć o tych, którzy Cię szukają, ani nie możesz zawieść tych, co w Tobie pokładają nadzieję. Lecz wiem również, że im natarczywiej proszę o Twoją opiekę, tym pewniej i pełniej ją otrzymam. Dlatego proszę Cię teraz i błagam, abyś uwolnił mnie ode mnie samego i nie pozwolił mi być posłusznym innej woli niż Twoja. Błagam Cię również z tego samego powodu, abyś w swoim nieskończonym miłosierdziu raczył pamiętać o mojej słabości. Proszę także, abyś nie był względem mnie surowy, lecz pobłażliwy. Nie zsyłaj na mnie, o mój umiłowany Panie, nie zsyłaj na mnie, jeśli mi wolno tak prosić, tych doświadczeń, jakie mogą znosić tylko święci. Zlituj się nad moją słabością... Wszystko oddaję w Twoje ręce, o mój umiłowany Zbawicielu, ponieważ nie chcę układać się z Tobą. Jeśli zechcesz zesłać na mnie najtrudniejsze doświadczenia, użycz także łaski, napełnij mnie swoją siłą i swoją pociechą, aby te doświadczenia nie były dla mnie przyczyną śmierci, lecz życia i zbawienia (J. H. Newman). O. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
XVI niedziela zwykła Przypowieści na dziś – o anielskiej cierpliwości To rzeczywiście przypowieści dla nas na dzisiejsze czasy. Niczego bowiem tak dziś nie trzeba jak cierpliwości i związanej z tym roztropności. I dotyczy to nie tylko cierpliwego czekania na wypełnienie się Królestwa Bożego w niebie, ale raczej cierpliwości w budowaniu tego Królestwa już tu, na naszej biednej ziemi ojczystej. Czy biednej? Chyba tak, ale jak biednej – to już zależy tylko od nas. A wcale nie musi być biedna. Oczywiście, wszyscy byśmy chcieli, aby nie była, ale nie wiemy jak to zrobić. Dlatego w swej gorliwości podejmujemy gorączkowe działania, aby zmienić to, co nam się dotąd nie podobało. Każdy mógłby wymienić długą listę rzeczy i spraw, które mu dopiekły do żywego. Nic więc dziwnego, że wreszcie chcielibyśmy je wyeliminować. Mamy na to wiele recept i rad. Inni też. Patrząc na swoje własne, małe „podwórko”, i to jeszcze przez pryzmat jedynie swoich potrzeb, łatwo przychodzi nam formułować diagnozy, plany, koncepcje, a najczęściej pobożne życzenia w stylu: „Trzeba by wreszcie...” – i przypisywać je całej ojczyźnie. Oczywiście z tej perspektywy wszystko wydaje się bardzo proste. Ale nie możemy zapominać o tym, że takich prywatnych podwórek i perspektyw jest w Polsce co najmniej trzydzieści milionów. I nawet założywszy, że każdy ma szczere chęci, przy takiej ilości wprowadzenie i zrealizowanie szybkich reform jest po prostu niemożliwe! I właśnie dlatego musimy uzbroić się w anielską cierpliwość i wytrwałość. Tym bardziej, że tym co najpilniej potrzebuje reformy – jest każdy z nas. Dokładnie to samo mówi nam Chrystus. On wie, że pewnych rzeczy nie da się załatwić w pięć minut, a już zupełnie nie da się w pięć minut zmienić człowieka. Co prawda samo nawrócenie może dokonać się momentalnie, tak jak było w przypadku Szawła-Pawła, ale zanim ta przemiana się ugruntowała i wydała owoce, zanim zmieniło się jego duchowe oblicze, myślenie, obyczaje, opinia, musiało upłynąć jeszcze wiele długich lat. A Bóg cierpliwie czeka. Pozwala ziarnu spokojnie dojrzewać, pozwala, by wykrystalizowały się wyraźne, zdecydowane postawy, by człowiek miał czas zrozumieć pewne rzeczy, by nadążył z przemianą siebie. I skoro Boga stać na taką cierpliwość, tym bardziej potrzebna jest ona nam. To nie znaczy, że mamy z założonymi rękami czekać bezczynnie, aż wszystko się samo zmieni. Nie, trzeba bez przerwy czuwać nad kierunkiem zmian, ale trzeba też pozwolić, aby zmiany miały czas się dokonać i ugruntować. Jeden człowiek posiał rzepę, a gdy po kilku dniach zobaczył wreszcie małe, zielone kiełki, zaczął je wyciągać do góry, aby przyśpieszyć wzrost. Biedne roślinki z pourywanymi korzonkami uschły natychmiast. Często nasze wymagania wobec ludzi są na wyrost, sa wyimaginwane, przekraczają ludzkie możliwości. Chcielibyśmy mieć owoce zaraz, a gdy ich nie widzimy, wtedy potępiamy, przekreślamy, dobijamy, zadeptujemy swoim buciorem tlący się płomyk, kruszymy nadwątloną trzcinę. No, nie trzeba chyba nadmieniać, że dotyczy to najczęściej innych; w stosunku do siebie jesteśmy bardzo cierpliwi: zawsze potrafimy odłożyć swoje nawrócenie do jutra. Chociaż może jednak nie zawsze. Nieraz i wobec siebie brak nam cierpliwości, chcielibyśmy zmienić się natychmiast i bez wysiłku, a gdy to się oczywiście nie udaje, bo nie może, wtedy wpadamy w przygnębienie, zniechęcenie, złość i – rezygnujemy. Brak nam wyobraźni, aby wybiec myślami trochę do przodu, aby poczekać. Zanim z małego ziarenka wyrośnie duża, dojrzała roślina, musi upłynąć właściwa ilość czasu. Dajmy sobie nawzajem ten czas i szansę. ks. M. Pohl Nie wyrywać zła Spotkałem w życiu wielu ludzi, którzy nie wzięli na serio Chrystusowej przypowieści o kąkolu. Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego to pouczenie tak często jest lekceważone lub wypaczane. Jedni marzą o czystym łanie pszenicy, szukając go tu na ziemi. Niepoprawni idealiści, którzy mimo rozczarowań ciągle chcą znaleźć wspólnotę złożoną wyłącznie z ludzi dobrych. Takiej wspólnoty nie ma, a jeśli się pojawi, to z góry wiadomo, że wkrótce zło zasieje w niej swoje ziarno. Inni za wszelką cenę chcą wyrwać zło, niszcząc tym samym wiele dobra, a przede wszystkim siebie. To ci, którzy w niezdrowej ambicji są przekonani, że potrafią wykorzenić zło. Po latach wysiłku zniechęceni opadają z sił. Zamiast skoncentrować się na doskonaleniu i pomnażaniu dobra, zaangażowali się w dzieło wykorzeniania zła, co jest przedsięwzięciem z góry skazanym na niepowodzenie. Wreszcie są i tacy, którzy skoro muszą się zgodzić na istnienie zła, koniecznie chcą podzielić łan pszenicy na dwie części: na jednej uprawiając pszenicę, a drugą przeznaczając dla kąkolu. Dzieląc środowiska na twórcze, dobre, szlachetne i zdemoralizowane, upadłe, złe, upraszczają sprawę, bo i we wspólnotach religijnych rośnie kąkol, i w więziennych celach dojrzewa pszenica. Trzeba usłyszeć słowa Jezusa: „dopuśćcie obojgu róść aż do żniwa”. Trzeba się zgodzić na wzrost zła i nie rozdzierać z tego powodu szat. Trzeba wyróść w bliskim sąsiedztwie zła i wypełnić kłos swego serca drogocennym ziarnem dobroci. Takie rozwiązanie podaje Jezus, a Jego Ewangelia przez ten realizm jest piękna. Mistrz z Nazaretu otwiera oczy na zło rosnące obok nas i przestrzega, by nie wzrastało w nas. Uczy przez to odważnego spojrzenia na świat i jego rzeczywistość. Przemiana świata nie polega na wyrywaniu kąkolu, lecz na dojrzewaniu dobra. Definitywne oczyszczenie będzie miało miejsce dopiero w czasie żniwa. Sam Pan zajmie się dobrym ziarnem, gromadząc je w spichlerzu, i On sam zajmie się kąkolem. Dopiero wtedy nastąpi podział między tym, co dobre, a tym co złe. Inne będą losy ziarna, a inne kąkolu. Złem nie należy się zajmować wprost. Całą uwagę należy skoncentrować na pielęgnowaniu dobra. Zło trzeba jasno dostrzegać, ale na zajmowanie się nim szkoda drogocennej energii i czasu. Trzeba znać jego sposób siewu, wzrostu, dojrzewania. Nie należy się dziwić, że jest, że wzrasta, że pojawia się blisko. Ta jego bliskość winna mobilizować do tym większej gorliwości w czynieniu dobra. To w kontekście tej przypowieści należy prześledzić w Ewangelii dzieje Judasza. On jak kąkol został zasiany w grono Dwunastu. Jezus mógł go wyrwać, i to na początku, umiał bowiem bezbłędnie odróżnić pszenicę od kąkolu, a jednak nie uczynił tego. Chciał by Apostołowie dojrzewali w sąsiedztwie serca, w którym wzrastało ziarno zła. Sam przecież długie miesiące żył bardzo blisko zdrajcy. Czekał aż nadejdzie czas żniwa. Prawdopodobnie w tym samym dniu śmierć ścina dojrzały Kłos, wysypując na Golgocie ziarna zbawienia na całą ziemię, i dosięga Judasza, wysypując z jego serca kąkol zła. Nadeszła godzina rozdzielenia pszenicy od kąkolu. Przypowieść o kąkolu winna być szczególnie głęboko przemyślana przez wychowawców. Dzieci i młodzież trzeba przygotować do współżycia ze złem istniejącym w świecie. Trzeba je nauczyć rozróżniania pszenicy od kąkolu. Wypełnić umiłowaniem dobra, by pozostały mu wierne nawet wtedy, gdy znajdą się w bardzo bliskim sąsiedztwie zła. Nauczyć je tej wielkiej mądrości, która nie gorszy się złem, lecz umie przeciwstawić mu dobro. Takich mądrych wychowawców, zwłaszcza w rodzinnym domu, bardzo potrzeba. To oni zadecydują o jakości chrześcijaństwa w przyszłych pokoleniach. Punkt oparcia Przeżył trzęsienie ziemi. Uczestniczył w akcji ratunkowej trwającej blisko dwa tygodnie. Zapytany, co w tym dramacie przeżył najgłębiej, odpowiedział: świadomość swojej własnej słabości i bezradności w sekundach samego trzęsienia ziemi. Tego się nie da przekazać, to trzeba przeżyć. W jednym momencie prysło moje poczucie wielkości. Straciłem punkt oparcia. Człowiek, któremu ziemia kołysze się pod nogami, a ściany domów stojących obok rozsypują się w gruzy, uświadamia sobie, że jest niczym. Rozpaczliwie szuka jakiegoś punktu oparcia, a ponieważ go nie znajduje na ziemi, wybiega myślą w stronę nieba. Człowiek bowiem nie potrafi żyć bez punktu oparcia. Dobrze, że w sercu naszym jest zakodowany odruch w stronę Wszechmogącego Boga. W sytuacji krytycznej on decyduje o znalezieniu oparcia w Bogu. Na co dzień tego nie dostrzegamy. Człowiek żyje dumny ze swej władzy i mocy, ale klęski żywiołowe zdzierają z nas szatę zarozumiałości, odsłaniając nieubłaganie sromotę naszej duchowej nagości. Jesteśmy słabi, bezradni, jeden podmuch huraganu, jedno uderzenie wysokiej fali, słup ognia ogarniającego dom wystarczą dla przypomnienia prawdy o naszej kruchej egzystencji. Wielkość człowieka nie polega na jego panowaniu nad żywiołami, lecz na pokornym uznaniu swej ograniczoności i mądrym zachowaniu się w chwili zagrożenia. Nikt nie opanował trzęsienia ziemi i jeszcze długo nie opanuje. Może co najwyżej je przewidzieć i odpowiednio zorganizować życie, by skutki trzęsienia ziemi były stosunkowo najmniej bolesne. Podobnie rzecz się przedstawia w podejściu do „trzęsienia ziemi” osobistego świata, które ma miejsce, gdy nagle umiera ktoś bliski, lekarz stawia diagnozę o nieuleczalnej chorobie lub o bliskiej perspektywie śmierci, zdradza przyjaciel, rozpada się małżeństwo. Często te „trzęsienia ziemi” osobistego świata również uruchamiają ukryty na dnie serca odruch szukania oparcia w Bogu. Bywa, że przeżywane nieszczęście prowadzi do odkrycia Wszechmogącego Boga, na Którym można budować życie bez obawy o tragiczne skutki „trzęsienia ziemi”. Autor Księgi Mądrości pięknie wyznaje: „Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi i karzesz zuchwalstwo świadomych”. On też uważa, że „Bojaźń Boża jest początkiem mądrości”. Zawierzenie Bogu jest oparte o świadomość Jego wszechmocy. Szczęśliwy, kto zna z własnego doświadczenia zryw serca szukającego oparcia w Bogu. Nie przerazi go kruchość życia i nie straci bogactwa swego serca nawet w godzinie największych doświadczeń. ks. E. Staniek „Ty, Panie, jesteś dobry i pełen przebaczenia” (Ps 86, 5) Liturgia słowa jest dzisiaj jakby hymnem na cześć miłosierdzia Bożego i wzywa wiernych do zastanowienia się nad tym pocieszającym przymiotem boskim, aby ożywili swoją ufność w Panu, usiłując odzwierciedlić przymiot ten we własnym postępowaniu. W temat wprowadza pierwsze czytanie (Mdr 12, 13. 16-19): „Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz... potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością... Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien być dobrym dla ludzi” (tamże 16. 18-19). U ludzi często siła niweczy sprawiedliwość i tłumi łagodność; nie tak u Boga, którego potęga jest równocześnie źródłem sprawiedliwości i miłosierdzia oraz utożsamia się z nimi. Dlatego On powstrzymuje słuszne karanie i łaskawie czeka, aby dać ludziom „czas i miejsce, by się od zła odwrócili” (tamże 20). Ewangeliczna przypowieść o kąkolu naświetla bardzo konkretnie ten sam temat (Mt 13, 24-43). Ten, kto mówi, to już nie autor Księgi Mądrości, lecz Jezus, Mądrość wcielona: „Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli” (tamże 24). Nieprzyjaciel jednak w nocy nasiał chwastu, który szybko zagłuszył ziarno, a gdy słudzy podsuwają gospodarzowi myśl, aby go wyrwał, on zabrania: „Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa” (tamże 29-30). Wieśniak nie rozumowałby w ten sposób: wyplewiłby pszenicę, by uwolnić ją od chwastów. Nie jest to oczywiście wykład o rolnictwie, ale przykład, jak Bóg postępuje względem dobrych i złych, W wyjaśnieniu przypowieści powiedziano, że „rolą jest świat”, na której Jezus, Syn człowieczy, sieje królestwo niebieskie. „Dobrym nasieniem są synowie królestwa; chwastem zaś — synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł” (tamże 38-39). Królestwo niebieskie na ziemi obecnie jest w okresie rozwoju, wzrostu, dlatego nie ma tutaj całkowitego rozdziału dobrych od złych. Bóg tego nie chce, owszem, dozwala, aby jedni żyli obok drugich, bądź to, aby doświadczyć pierwszych i umocnić ich w cnocie, bądź też, by drugim zostawić czas do nawrócenia, a również i dlatego, że nie jest wykluczone, iż dobre ziarno w pewnej chwili przerodzi się w chwast. Jak w tym życiu nikt nie jest bezpowrotnie synem Złego, bo zawsze może odwrócić się od zła, tak też nikt nie jest ostatecznie synem Królestwa, bo może niestety popaść w zło. Przypowieść jest więc dla wszystkich wezwaniem do czujności, aby nie pozwolić przeminąć na darmo godzinie łaski i być gotowym na żniwo, bo „jak zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata”. Wówczas „ci, którzy się dopuszczają nieprawości”, zostaną wrzuceni „w piec rozpalony”, a „sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w Królestwie Ojca swego” (tamże 40-43). Miłosierna pobłażliwość Boga zmieni się kiedyś w nieodwołalny sąd dla tych, którzy uparcie trwają w złym. Tymczasem „synowie królestwa” są powołani do tego, by naśladować miłosierdzie Ojca niebieskiego, przyjmując cierpliwie trudności wynikające ze współżycia z nieprzyjaciółmi dobra i odnosząc się do nich z braterską życzliwością w nadziei, że zwyciężeni miłością zmienią postępowanie. Należy jednak wytrwale uciekać się do modlitwy, aby Bóg powstrzymał zalew zła i bronił swoje dzieci przed zarazą; lecz sposób, w jaki to zrobi należy zostawić Jemu samemu (II czytanie: Rz 8, 26-27): „Nie umiemy się modlić bowiem tak, jak trzeba” (tamże), lecz Duch Święty wie; Temu, który „przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą” (tamże), należy powierzyć sprawę dobra. O Panie, nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co stworzyłeś. Gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego stworzył. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty nie powołał do bytu? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia! Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli (Księga Mądrości 11, 23-26; 12, 1-2). Jak źle odpłacamy się za Twoją przyjaźń, o Panie, kiedy się odwracamy i zamieniamy się w Twoich śmiertelnych nieprzyjaciół! Zaprawdę, wielkie jest miłosierdzie Twoje! Czyż można znaleźć cierpliwszego przyjaciela jak Ty? Gdyby to nastąpiło między dwoma przyjaciółmi, choćby raz jeden, nigdy by nie zapomnieli o tym i nigdy by już nie byli takimi przyjaciółmi, jak przedtem. Natomiast, ileż razy sprzeniewierzamy się Tobie, Panie nasz! A Ty, choćby i lata całe czekasz naszego powrotu. Bądź błogosławiony, o mój Panie i Boże mój, że z taką miłościwą dobrocią nas znosisz i jakoby zapominasz o Boskiej wielmożności Twojej, aby nas nie karać, jak na to zasługujemy, za taką niegodną zdradę! (Św. Teresa od Jezusa: Podniety miłości Bożej 2, 19). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
Dziękuję obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
Dziękuje x.Robercie Pozdrawiam życze miłej niedzieli
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dziękuję, była piękna i bardzo ciepła!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Święto św. Jakuba Apostoła CHRYSTUS NASZA NADZIEJA Cala moja ufność jest w Tobie, „Chryste Jezu, nasza nadziejo” (1 Tm 1, 1) „Chrystus nas wykupił... stawszy się za nas przekleństwem... aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Nim udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”(Ga 3, 13-14). W Chrystusie, który nas odkupił przez śmierć na krzyżu, dosięga nas błogosławieństwo Boga obiecane Abrahamowi, W Chrystusie wypełnia się obietnica, w Nim mamy zadatek i środek naszego odkupienia: przebaczenie grzechów, które On „w swoim ciele podniósł na drzewo krzyża” (1 P 2, 24); ta łaska, usprawiedliwiając nas, czyni nas Jego braćmi, dziećmi tego samego Ojca, i dlatego „również dziedzicami; dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa... by też wspólnie mieć udział w chwale” (Rz 8, 17). Nie tylko to, lecz przez pośrednictwo Chrystusa urzeczywistnia się dla nas także nowa obietnica: zesłanie Ducha Świętego, ponieważ „na dowód tego, że jesteśmy synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła Abba Ojcze!” (Ga 4, 6). Nadzieja chrześcijańska nie opiera się na osobistych zasługach ani też na dobrych uczynkach czy postanowieniach, wszystko to bowiem jest zawodne i całkiem nieproporcjonalne w stosunku do osiągnięcia Boga; lecz opiera się na samym Bogu, na Chrystusie — jedynym Pośredniku i Zbawicielu. Oczywiście, nadzieja nie może być lekkomyślna, powinien jej towarzyszyć wysiłek i współpraca osobista, ale i zarazem przekonanie, że najlepsza nawet wola i wszystkie dobre uczynki nie wystarczą, że tylko Bóg może chrześcijanina uświęcić i podnieść do siebie oraz oddać się mu w posiadanie. Tylko Bóg, przedmiot nadziei, jest również punktem jej oparcia, podporą, dźwignią. W tym znaczeniu św. Teresa od Dzieciątka Jezus pisze: „Świętość nie polega na tej lub owej praktyce, lecz na usposobieniu serca, które sprawia, że jesteśmy małymi i pokornymi w objęciach Boga, uznającymi swoją słabość i ufającymi do zuchwalstwa Jego dobroci ojcowskiej” (NV. 3 VIII). A ponieważ Bóg napełnił nas błogosławieństwem i przeznaczył w Chrystusie, więc w Chrystusie znajdujemy bezpośrednią podstawę naszej nadziei: On jest naszą drogą, naszym Pośrednikiem u Ojca, „Chlebem żywym” (J 6, 51), zaopatrzeniem na naszą drogę. Ty, o Panie, jesteś moją nadzieją. Cokolwiek mam czynić lub opuścić, co znieść lub czego pragnąć, Ty, o Panie, jesteś moją nadzieją... to jest wyłączny powód mojego oczekiwania. Kto chce, niech wysuwa własne zasługi, chełpi się, że znosi ciężar dnia i spiekoty, niech mówi, że pości dwukrotnie w dzień sobotni, niech w końcu chwali się, że nie jest taki jak inni ludzie: dla mnie natomiast najlepszą rzeczą to przylgnąć do Ciebie, pokładać w Tobie, Panie Boże, moją nadzieję. Niechaj drudzy pokładają nadzieję w innych rzeczach, niech ufa, kto chce, w umiejętności lub przebiegłości światowej czy też w szlachectwie, w zaszczytach lub innych marnościach; ja, z miłości ku Tobie, uważam te wszystkie rzeczy za stratę i śmiecie, albowiem Ty, o Panie, jesteś moją nadzieją. Kto chce, niech pokłada nadzieję w niepewnych bogactwach, ja natomiast, poza Tobą, nie spodziewam się nawet potrzebnych rzeczy do życia, ufając właśnie w Twoim słowie, którym umocniony wyrzekłem się wszystkiego: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane... Jeśli została mi obiecana nagroda, mam nadzieję otrzymać ją dzięki Twojej dobroci; jeśli powstaną przeciw mnie walki, jeśli świat się będzie srożył, a zżymał Zły, jeśli nawet samo ciało będzie się buntowało przeciw duchowi, ja będę ufał Tobie (św. Bernard). O nadziejo, słodka siostro wiary, ty jesteś tą, która kluczami krwi otwierasz życie wieczne. Ty strzeżesz miasta duszy przed nieprzyjacielem zamętu; Ty nie zwalniasz kroku, aby szatan wskutek ciężkości win popełnionych nie mógł popchnąć duszy do rozpaczy; lecz mężna trwasz w cnocie, kładąc na wagę cenę krwi. Ty kładziesz koronę zwycięstwa na głowie wytrwałości, ufając, że posiądziesz ją dzięki krwi; ty wiążesz szatana zamętu więzami żywej wiary; ty zwyciężasz chytre podstępy, jakich używa względem duszy, by utrzymywać ją w nieustannych ciemnościach i udręczeniu (św. Katarzyna ze Sieny). O. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
Dziekujemy za homilie i pamięć obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
XVII niedziela zwykła Boży biznes Nie ma większego specjalisty od biznesu jak Bóg. Jego Syn przybył, by nas tego biznesu nauczyć. Podał dokładne zasady i ukazał, jak należy ten biznes prowadzić. Wymaga on rozpoznania tego, co jest najwyższą wartością. To rozpoznanie należy do mądrości. Ona zawsze była, jest i będzie ceniona jako szkoła Bożego biznesu. Wybitnie uzdolnionym uczniem tej szkoły był Salomon. Jego modlitwa o mądrość nie powinna znikać z serca ucznia Chrystusa. Jezus podaje metody opanowania sztuki Bożego biznesu. Pierwsza polega na otrzymaniu daru mądrości. To szczęście, gdy człowiek niespodziewanie odkrywa ten dar (skarb w roli). Druga – na stopniowym zamienianiu mniejszych wartości na większe (perła). Trzecia – na codziennej selekcji i wyborze pokarmu dobrego, a odrzuceniu złego (ryby w sieci). Ten Boży biznes wymaga odważnego ryzyka. W pierwszych dwóch metodach trzeba być gotowym sprzedać wszystko, co się ma, by nabyć ziemię kryjącą skarb mądrości lub drogocenną perłę. Nie wolno jednak nic sprzedawać, zanim się nie dostrzeże skarbu mądrości. Trzeba zawsze zamieniać to, co mniej wartościowe, na to, co cenniejsze. Mamy być specjalistami Bożego biznesu. Jezus chce, byśmy byli najszczęśliwszymi i najbogatszymi ludźmi na świecie. Warunek jest jeden: trzeba posiąść mądrość. Sąd ostateczny będzie polegał na ukazaniu szczęścia Bożych biznesmenów i bólu bankrutów, którzy przegrali doczesność i wieczność. Piekło to wieczny wstyd z powodu własnego bankructwa. ks. E. Staniek Mądrość Mądrość serca jest największym darem pochodzącym od Boga. Różni się ona od wiedzy, którą można zdobyć, studiując na najlepszych uniwersytetach świata. Wiedza Boża jest umiejętnością wybierania dobra i odrzucania zła. We współczesnym świecie, gdzie nieuczciwość miesza się ze szlachetnością, posiadanie daru mądrości Bożej jest wielkim skarbem, o który należy prosić Boga w codziennej modlitwie. Największym skarbem, który Pan Jezus przyniósł na ziemię, jest królestwo Boże. Jest ono porównywane do skarbu ukrytego w roli i drogocennej perły, za które warto oddać wszystko, co człowiek posiada. Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do wyruszenia w poszukiwaniu ewangelicznej perły. 1. Drogocenna perła Perła jest skarbem, który małże ukrywają w swoich muszlach. Powstaje wtedy, gdy do muszli dostanie się drobina piasku. Organizm małży reaguje w ten sposób, że piasek otacza masą perłową. W ten sposób ziarenko piasku przestaje zagrażać małży, stając się jej wewnętrznym skarbem. Najpiękniejsze perły powstają głęboko pod wodą, gdzie żyją małże. Aby je wydobyć, nurek musi na chwilę zejść pod wodę, otworzyć muszlę i sprawdzić, czy jest w niej perła. Wyciąganie wszystkich muszli nie miałoby sensu. Praca nurków w czasach Pana Jezusa była bardzo niebezpieczna, ponieważ nie istniały aparaty tlenowe. Wielu z nich ginęło podczas poszukiwań. To dlatego cena pereł była bardzo wielka. Jedna piękna perła mogła kosztować fortunę. Pan Jezus, porównując królestwo Boże do cennej perły, mówi, że jest ono warte nie tylko wielkich pieniędzy, ale nawet warto zaryzykować swoje życie, by je zdobyć. Kupiec z dzisiejszej Ewangelii, kiedy znalazł cenną perłę, sprzedał wszystko, co miał, by ją nabyć. Liczył bowiem, że ktoś będzie chciał ją od niego kupić za wielkie pieniądze. Można by powiedzieć, że królestwo Boże jest jak dobra inwestycja. Człowiek otrzymał od Boga wielki kapitał – życie razem z nieśmiertelną duszą. Od każdego z nas zależy, jak pomnożymy skarb, który powierzył nam dobry Ojciec. 2. Ostrzeżenie przed gromadzeniem niepotrzebnych rzeczy W poszukiwaniu drogocennej perły i największego skarbu człowiek zbiera różne rzeczy, jakie znajduje na świecie. Jest podobny do rybaka zgarniającego do sieci wszystko, co popadnie: dobre i złe ryby, duże i małe, czasem śmieci, które ludzie wrzucają do jeziora. Codziennie trzeba przeglądać sieci życia i postępować jak rybacy w przypowieści opowiedzianej przez Pana Jezusa: „Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali do naczynia, a złe odrzucili" (Mt 13,47-48). Każdy chrześcijanin musi zdecydowanie wybierać to, co należy do królestwa Bożego, i odrzucać wszystkie rzeczy przeszkadzające w drodze do Boga. Karol de Foucauld, założyciel Małych Braci od Jezusa i Małych Sióstr od Jezusa, wiele lat swojego życia spędził na zbieraniu przygód i różnych przeżyć. Studiował, był żołnierzem, latał samolotem, aż pewnego dnia poszedł do kościoła w Paryżu i zadał sobie pytanie, co on właściwie robi w życiu. Przed jego oczyma stanęły wszystkie przeżycia od wczesnych lat dzieciństwa. Karol przeżył szok. We wszystkich przeżyciach nie było nic, co mógłby zaakceptować. Wstydził się swojego postępowania. Postanowił się zmienić. Przystąpił do spowiedzi. Dwa dni wyznawał swoje grzechy. Potem udał się do Nazaretu i tam zamieszkał. Uznał wszystko, co robił wcześniej, za stratę czasu. Chrystus, którego odnalazł, stał się dla niego drogocenną perłą, dla której postanowił oddać wszystko. Zrezygnował z kariery i z życia osobistego. Nie założył własnej rodziny, lecz rodzinę zakonną. Potem udał się na pustynię do Tamanrasset i tam spędził resztę swojego życia, oddając się pracy i adoracji Najświętszego Sakramentu. Dobra materialne mogą przysłonić dobro, jakim jest poznanie Chrystusa, dlatego należy odrzucić wszystko, co nie prowadzi do Mistrza. Bogaty kupiec, który oddał wszystko za drogocenną perłę, jest wzorem dla naszych wyborów. 3. Przyjąć styl życia Chrystusa Święty Paweł w Liście do Rzymian zachęca do miłości, ponieważ ona jest znakiem współdziałania z Bogiem. Miłość bowiem jest darem Boga. Ona upodabnia człowieka do Stwórcy. W swojej miłości Bóg każde stworzenie obdarzył swoim dobrem. Od człowieka zależy, czy przyjmie łaskę Boga. Każdy człowiek w Chrystusie otrzymuje dar łaski – miłość Boga Ojca. To jest drogocenna perła i skarb ukryty w roli, dla którego warto sprzedać cały majątek. Apostoł Narodów podkreśla bardzo ważną rzecz, że Bóg każdego człowieka umiłował tak, jak umiłował swojego Syna. Każdego obdarzył pełnią miłości dziecka Bożego. Ponieważ nie oszczędził swojego Syna przed śmiercią na krzyżu, możemy wnioskować, że bycie dzieckiem Boga nie zwalnia nas z cierpienia i doświadczania przeciwności losu. Jedno jednak jest pewne, że jako ochrzczeni otrzymaliśmy łaskę bycia dziećmi Boga i do tej łaski zawsze możemy się odwołać. Łaska ta daje nam prawo do sakramentu pokuty i przebaczenia grzechów oraz do Komunii Świętej. Król Salomon w swojej modlitwie prosił Boga, aby dał mu mądrość życiową, która pomagałaby mu rozsądzać, gdzie jest dobro i zło. Mądrość życiowa jest największym skarbem, życiową perłą, dzięki której człowiek może odnaleźć drogę życia. Skarby ziemskie przemijają, są wykradane z sejfów, rabowane i niszczone, natomiast mądrość życia jest skarbem, który nigdy nie ulega zniszczeniu. Polega ona na przyjęciu Bożych przykazań i stosowaniu ich w życiu. Prosząc Boga o drogocenną perłę, módlmy się o mądrość życiową, która będzie wiernością Bogu i Jego przykazaniom. ks. J. Machniak
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
XVIII niedziela zwykła Tłumy nakarmione dzięki cudownemu rozmnożeniu chleba i ryb znów będą łaknąć. Uzdrowieni z chorób i tak kiedyś umrą. Jednak głód odczuwany przez ciało nie jest najgorszym z głodów. Również choroby i cierpienie fizyczne nie są największym nieszczęściem. Trudniej zaspokoić głód i uleczyć cierpienie duszy zranionej grzechem, która nie pamięta o Bogu i jest odłączona od źródła życia, strącona w otchłań samotności. Tego właśnie głodu i cierpienia naszych dusz Bóg dotyka w Eucharystii. „Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? (...) Posłuchajcie mnie, a dusza wasza żyć będzie”. „Ja jestem chlebem życia, kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął”. B. Paszkiewicz Chleba do sytości Oj, ta Ewangelia to nam dopiero pasuje! Żeby tak Jezus zawsze przyszedł w porę i dał chleba do syta! Dobrze by się wtedy człowiekowi żyło na ziemi. Co prawda w takim momencie marzeń zapominamy o pewnym wydarzeniu z samego początku Ewangelii, kiedy Jezus odrzuca pokusę przemienienia kamieni w chleb. Zasadniczo tamto wydarzenie i tamta lekcja wraz z wnioskami jest dla nas miarodajna i obowiązująca: nie ma łatwego chleba. To nie kamienie mają się stawać chlebem, lecz ziarno. Ziarno najpierw posiane, potem pielęgnowane, zżęte, zmielone na mąkę i upieczone. Chleb kosztuje bardzo dużo trudu i nic się na to nie poradzi. Taka jest normalna kolej rzeczy i Bóg nie chce w nią ingerować. Wzrost i pomnażanie ziarna jest już wystarczającym cudem, nie trzeba nic więcej. Ale są sytuacje wyjątkowe i specjalnie przez Boga wybrane i zaplanowane, sytuacje, które mają nas o czymś pouczyć. Właśnie do nich należy rozmnożenie chleba. Wyjątkowość tego zdarzenia ma na celu zwrócić naszą uwagę na fakt, że normalne rozmnażanie ziarna, o którym pisaliśmy wyżej, w swojej istocie jest też cudem, choć codziennym i nie tak spektakularnym jak ten z Ewangelii. Dlatego zdążyliśmy się z nim oswoić i nie robi on na nas żadnego wrażenia. Ale przecież za tym także kryje się specjalne, stwórcze działanie Boga, który karmi nas chlebem powszednim. Jakże często o tym zapominamy i nie potrafimy Bogu dziękować za chleb! Czego jeszcze chciał nas nauczyć Chrystus, gdy cudownie pomnażał chleb? Tego, że On potrafi zaspokoić każdą naszą potrzebę – jeśli Mu ufamy. Zauważmy, że tłumy przybyły do Jezusa pieszo, na pustynię, z dużych odległości, z wielkim poświęceniem. To wszystko oznaczało, jak wielkim zaufaniem darzyli Jezusa. Dlatego Jezus najpierw uzdrowił ich chorych. W zasadzie już wtedy ludzie mogli wrócić do domów, a jeśli zostali, to dlatego, że chcieli być dłużej przy Jezusie. Nie chodziło im tylko o doraźne korzyści, bo te już osiągnęli. Teraz chcieli być po prostu przy Jezusie, słuchać Jego słów, towarzyszyć Mu. „Szukajcie wpierw Królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam przydane” – obiecał kiedyś Jezus, a tu mamy ilustrację tej obietnicy. Apostołowie byli po ludzku praktyczni, kto wie, może mniej myśleli wtedy o Królestwie Bożym, a bardziej o tym, co począć z tymi tłumami. Może obawiali się kłopotu, może głupio im było wyjmować swoje skromne zapasy i jeść na oczach zgłodniałych kobiet i dzieci? Dość, że chcieli się tego problemu pozbyć. Jezus jednak myślał inaczej. Wiedział, że tam, gdzie jest wiara i ufność w Bogu, pragnienie Słowa i Królestwa Bożego, tam wszystkie ludzkie potrzeby też są zaspokajane. Trzeba podkreślić, że właśnie potrzeby – czyli to, bez czego nie da się żyć – a nie zachcianki. Bóg angażuje się wtedy w zaspokojenie tych potrzeb, gwarantuje, że jest to możliwe. Ale to wcale nie znaczy, że dokonuje się to tak automatycznie – „Deus ex machina”. Bóg rzadko kiedy wyręcza człowieka. On nie zrobi za nas tego, co możemy zrobić sami. Natomiast mobilizuje nas samych do zaaangażowania się i sprawia, że nasze działanie podejmowane z ufnością do Boga, będzie owocne. Jezus mógł przecież zrobić chleb z niczego, albo np. z kamieni. Ale nie, On najpierw kazał przynieść chleb i rybki, które mieli, i dopiero te pobłogosławił. Człowiek musi najpierw dać z siebie wszystko, żeby Bóg mógł interweniować w jakiś specjalny sposób. A na ogół okazuje się, że gdy robimy wszystko tak, jak trzeba, żadna nadzwyczajna interwencja Boga nie jest już potrzebna. Świat i natura są tak urządzone, że gdy respektuje sie jej prawa, starcza wszystkiego dla wszystkich. Żeby przemienić ziarno w chleb, wystarczy normalna, ludzka praca. Dopiero żeby z chleba zrobić Eucharystię niezbędna jest prawdziwa pomoc Jezusa. ks. M. Pohl Uczta bez wina W Kanie Galilejskiej Jezus, ratując gospodarzy przed kompromitacją, zamienił wodę w dobre wino. Fanatyczni zwolennicy akcji antyalkoholowej mają Mu to za złe. Trzeźwo myślący chrześcijanie dostrzegają w tym geście Zbawiciela afirmację ludzkiego życia we wszystkich jego wymiarach, o ile tylko są one zgodne z wolą Bożą. Na weselu jest miejsce na szklankę dobrego wina. Chcąc jednak spojrzeć w duchu Ewangelii na spotkanie ludzi przy stole, trzeba dostrzec te posiłki, w których Jezus nie podaje wina. W cudownym nakarmieniu rzeszy mamy do czynienia z rozmnożonym chlebem i rybami. Jako napój służyła najprawdopodobniej woda. Był to powszedni posiłek, mimo że zgromadzonych było około pięć tysięcy mężczyzn. Jezus tym razem wina nie podał, a przecież mógł to uczynić równie łatwo, jak w Kanie Galilejskiej. W jakiej sytuacji można zgromadzić ludzi na prawdziwą ucztę nie podając alkoholu? Jest to możliwe tylko wówczas, gdy ich umysły i serca zostaną napełnione wielkimi wartościami. Alkohol bowiem, wbrew pozorom, wcale nie służy zaspokajaniu pragnienia. Żołądek nie potrzebuje alkoholu, wręcz przeciwnie, jego duże ilości traktuje jako truciznę. Alkohol służy do wypełniania pustki umysłu i serca. Im większa pustka, tym większe zapotrzebowanie na alkohol lub inny narkotyk. Jezus przez długie godziny karmił ludzi swoim słowem. Ich umysły i serca były wypełnione najczystszym pokarmem. Oni nie potrzebowali alkoholu. Podobnie jest i obecnie. Jeśli przy stole w czasie imienin lub wesela rozmowa dotyczy wielkich wartości, nikt z uczestników nie wyciągnie ręki po stojącą na stole butelkę. Nie uczyni tego nawet wówczas, gdy gospodarz zachęca do picia. Uczestnicy stołu otwierają umysły i serca na przyjęcie bogactwa, którym mogą żyć przez tygodnie i miesiące. Wystarczy jeden uczestnik uczty o bogatym sercu, by z niego, jak z czystego źródła, pili inni. Jest coś przerażającego w tym, że pijaństwo mogło zapuścić korzenie w środowiskach katolickich. To znak, że nie są one w pełni chrześcijańskie. To dowód, że żyje w nich wielu ludzi o pustych umysłach i sercach, a mało o sercu bogatym. Bolesnej sytuacji nie uleczą żadne zakazy ani kary. Alkoholizm i pijaństwo to objaw głodu wielkich wartości, do których ludzie nie mają dostępu. Ewangeliczny program jest prosty. Trzeba, aby obok każdej butelki wypełnionej alkoholem pojawiło się serce wypełnione wielkimi wartościami. Wówczas wielu z aktualnie pijących zrezygnuje z butelki, a za towarzysza wybierze wartościowego kolegę czy koleżankę. Stąd też chrześcijanin przygotowujący ucztę urodzinową, chrzcielną, weselną, jubileuszową czy jakąkolwiek inną, winien zatroszczyć się nie tylko o to, czym wypełnić kieliszki, lecz przede wszystkim o ludzi wielkiego serca i umysłu, którzy potrafią ubogacić towarzystwo zasiadające przy jego stole. Nie chodzi bynajmniej o wygłaszanie „kazań”, lecz o radosną i interesującą rozmowę. Dziewczyna, prawie na siłę, przyprowadziła swojego chłopca, młodego górnika, w sylwestra na zabawę bez alkoholu. Blisko sto osób bawiło się do samego rana. Jedynym religijnym akcentem było witanie Nowego Roku z kolędą „Nowy Rok bieży”. Gdy chłopiec wrócił do domu, powiedział matce: „Nie wiedziałem, że można się tak pięknie bawić. W ciągu jednej nocy spotkałem więcej wspaniałych ludzi niż przez cały rok”. Wszyscy musimy dbać o bogactwo serca i umysłu, bo tylko tą drogą można uporać się z groźną falą pijaństwa. „Kupujcie bez pieniędzy” Prorok Izajasz zapowiadając nadejście Mesjasza łączy je nierozerwalnie z pomocą udzieloną ubogim. Królestwo Boże oparte jest na braterstwie, w którym różnice społeczne nie odgrywają większej roli. Jeśli człowiek posiadający dobra materialne uważa się za brata ubogiego, ten ostatni otrzyma od niego wszystko, co potrzebne do życia. Gdy Jezus za darmo nakarmił pięć tysięcy słuchaczy, ci jednoznacznie odczytali zapowiedź Izajasza i chcieli Chrystusa obwołać królem sądząc, że Królestwo Boże już nadeszło. Prorok z Nazaretu musiał przekonywać słuchaczy, że chleb doczesny to jeszcze nie wszystko. Wartość to wielka, dar z ręki Ojca, trzeba go szanować, ale nie on decyduje o szczęściu. „Nie samym chlebem żyje człowiek”. Chleb może zasłonić wielkie wartości potrzebne dla rozwoju serca. Właściwym rozwiązaniem jest umiejętność podawania dóbr doczesnych łącznie z wartościami najwyższymi. Tę sztukę opanowały i nią zdumiewały swe otoczenie pierwsze pokolenia chrześcijan. Każdy podchodząc do eucharystycznego stołu niósł ze sobą dar ofiarny. Ci, którzy mieli wiele, przynosili wiele, ubodzy nawet za cenę postu starali się o skromny dar, który byłby do dyspozycji Kościoła. Akcja charytatywna była zorganizowana. Czuwał nad nią biskup i wyznaczony, więcej, święcony w tym celu, diakon. Prowadzono księgę zawierającą spis osób otrzymujących pomoc. Docierano do domów ubogich, wynajdywano biednych ukrywających swą nędzę. Wiadomo, że prawdziwie ubodzy z zawstydzeniem ukrywają swoją biedę i nigdy nie wyciągną ręki, by żebrać. Za pomoc potrzebującym byli odpowiedzialni zarówno ochrzczeni, jak i katechumeni. Nie wystarczyło składanie samych ofiar, ale trzeba było poświęcać dla potrzebujących swój czas, nierzadko udostępnić swoje mieszkanie, pielęgnować chorego, przyjąć sierotę. To, co najbardziej szokowało pogańskie otoczenie, to wyjście z miłosierdziem poza granice wspólnoty wiernych. Spieszono z pomocą ludziom obcym, samotnym, umierającym. Prawdziwego miłosierdzia nie da się zamknąć w żadnych granicach, ono pochyla się nad każdym człowiekiem potrzebującym wsparcia. Chrześcijanie nieśli doraźną pomoc, ale świadcząc ją w duchu miłosierdzia objawiali wartości ducha, którymi sami żyli, swą autentyczną wiarę i miłość. Ich miłość stanowiła potężną siłę przebicia. Ona zawsze sokolim okiem dostrzeże potrzebującego pomocy i znajdzie środki, aby biedzie zaradzić. Zdumiewa, jak błyskawicznie kościoły, w ramach jednej metropolii św. Cypriana, potrafiły zebrać wielką sumę pieniędzy, by wykupić z niewoli swoich braci. Zdumiewa również troska o więźniów. Chrześcijanie spieszyli im z pomocą nawet z narażeniem swego życia. Organizowali akcje wspierające zesłanych do kopalń żelaza i miedzi. Chrześcijaństwo jest religią miłości. Miłość zaś najpełniej objawia się w postawie miłosierdzia. Czy dziś jest mniej potrzebujących niż było w starożytnym świecie? Ciągle miliony ludzi na świecie umiera z głodu, ciągle tysiącom brakuje mieszkania, lekarstwa, serca. Nie trzeba przerzucać tych problemów ani do Azji, ani Ameryki Południowej. Potrzebujący są wśród nas. To nie ci, którzy wpisują się na listę bezrobotnych lub afiszują na ulicy wyciągając żebraczą rękę – lecz ludzie, którzy z wielkim trudem wiążą koniec z końcem. Chrześcijanina rozpoznaje się po jego wrażliwości na potrzeby środowiska. Wiadomo, że miłość jest konkretna. Łatwo kochać wszystkich, trudno kochać każdego z osobna. Chrześcijaństwo jest tam, gdzie stać człowieka na to, by w imię Chrystusa każdego spotkanego człowieka traktować jak brata. To tylko ojciec w kochającej rodzinie może zwrócić się do swoich dzieci z wezwaniem: „przyjdźcie, kupujcie bez pieniędzy”. Tylko w gronie kochającego się rodzeństwa takie wezwanie może być właściwie zrozumiane. ks. E. Staniek Panie, oczy wszystkich oczekują Ciebie, Ty zaś dajesz im pokarm we właściwym czasie (Ps 145, 15) W dzisiejszej liturgii jawi się ponownie temat o Opatrzności skłaniającej się z miłością ku potrzebom człowieka. Punktem wyjścia jest wyjątek z Izajasza (55, 1-3) zawierający naglące wezwanie Boże do Żydów — wygnańców w Babilonie, aby nie odkładali powrotu do ojczyzny z obawy, że znajdą się w trudnych warunkach. Bóg zaopatrzy obficie ich potrzeby: „O wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko” (tamże 1). Lecz poprzez pokarm i napój materialny łatwo jest przeczuć dobra mesjańskie, jakie często Stary Testament przedstawia przez obfitość wody, wina, mleka, mięsa. Jest to jeszcze jaśniejsze w następnych wierszach: „Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze: są to niezawodne łaski dla Dawida” (tamże 3). Tak, Bóg zaopatruje potrzeby doczesne ludzi, lecz o wiele bardziej ich potrzeby duchowe, i oto wielka obietnica zastrzeżona dla tych, którzy słuchając Jego wezwania, przychodzą do Niego: Bóg zawrze z nimi wieczne przymierze, które w pełni urzeczywistni się w Jezusie, Mesjaszu. Ewangelia z dnia (Mt 14, 13-21) w niezwykle malowniczym obrazie ukazuje spełnienie się obietnicy. Gdy Jezus wysiadł z łodzi na miejscu pustynnym, zobaczył się nagle otoczony rzeszą ubogich ludzi, którzy szli za Nim aż dotąd, niosąc z sobą chorych w cichej nadziei, że znajdą u Niego zrozumienie i pomoc, jakiej tak bardzo potrzebowali. Pan „zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych” (tamże 14). Uzdrawia bez żadnej ich prośby, gdyż przyprowadzenie chorych tak daleko jest czymś więcej niż prośbą, jest także cichym wyrazem wiary. Tymczasem zapada wieczór, a uczniowie zatroskani mówią Mu: „Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności” (tamże 15). To było, według nich, najprostsze i naturalne rozwiązanie, by móc zaspokoić głód tej rzeszy. Lecz Jezus ma inne rozwiązanie, nieskończenie prostsze i pełne miłości, jakie tylko On mógł podać: nie rozsyłać ludzi, lecz zaopatrzyć ich na miejscu; i wzywa uczniów, aby to uczynili: „Wy dajcie im jeść”(tamże 16), Mają tylko pięć chlebów i dwie ryby; złożą je Jezusowi i zobaczą, jak będą owocować, nie stokrotnie, lecz tysiąckrotnie: „Odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości” (tamże 19-20). Chociaż człowiek wskutek swojej ograniczoności i ubóstwa mało może uczynić dla braci, Bóg chce, aby to mało uczynił zupełnie i z całego serca; On zaś postara się rozmnożyć je. Nadzieja tłumów, które szły za Jezusem, zapominając o głodzie, nie została zawiedziona. Spełniło się dla nich słowo Izajasza: „kupujcie i spożywajcie bez pieniędzy”. I nie tylko w znaczeniu materialnym, ponieważ Jezus rozmnażając chleby, by nakarmić ciało, rozdzielał też swoje słowo, by nakarmić dusze. Kto bez wahania idzie za Chrystusem, znajduje w Nim wszystko, czego potrzebuje dla swojego życia ziemskiego, a także wiecznego. Lecz trzeba iść za Nim z niezłomną wiarą, pewną Jego miłości nieskończonej. Wówczas zrozumie się namiętny okrzyk Apostoła: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?” (Rz 8, 35; II czytanie). Ani przeciwności życia osobistego, ani trudy apostolskie nie potrafią oderwać ucznia od jego Mistrza, bo jest przekonany, że w Jego miłości znajdzie siłę, by pokonać wszystkie przeszkody. O Jezu, spraw, abyśmy nauczyli się być zjednoczeni z Tobą, nie dla odczuwalnych łask, jakich nam udzielasz... Spraw, abyśmy szukali chleba niebieskiego, a kiedy go otrzymamy, byśmy wyrzucili z naszego serca wszelką troskę o życie doczesne. Jeśli owa rzesza opuściła domy, miasta, krewnych i wszystkie inne rzeczy, aby iść na miejsce puste, i nie odeszła nawet wtedy, gdy głód jej dokuczał, tym więcej my, którzy zbliżamy się do Twojego boskiego stołu, powinniśmy... miłować rzeczy duchowe i dopiero po nich zajmować się rzeczami doczesnymi... O Panie, udziel nam łaski, abyśmy miłowali wielkie dobra duchowe, Ty zaś udzielisz nam również innych, z naddatkiem... Spraw, abyśmy tęsknot naszych nie zwracali do dóbr doczesnych, lecz uważali za obojętne zarówno ich posiadanie, jak i stratę... abyśmy nauczyli się używać mienia pożytecznie i wspomagać tego, kto jest w potrzebie... Mistrzem, który uczy nas tej sztuki, jesteś Ty sam, Chryste, oraz Twój Ojciec: „Bądźcie miłosierni — Ty mówisz — jak Ojciec wasz niebieski”... Jaki jest cel tej sztuki? Niebo i dobra niebieskie, czyli chwała niewysłowiona, gody duchowe, lampy jaśniejące, życie wieczne razem z Tobą, o Boski Oblubieńcze, i wszystkie inne dobra, jakich żadna myśl nie jest w stanie sobie przedstawić ani żadne słowo opisać (św. Jan Chryzostom). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
Dziekujemy Księdzu obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Święto Przemienienia Pańskiego Dziś przez wiarę uczestniczymy w doświadczeniu Apostołów, oglądających na górze Tabor chwałę Syna Bożego. Biel szat Chrystusa wyraża Jego Bóstwo, świętość, bezgrzeszność, natomiast obłok symbolizuje tajemnicę Boga, która wymyka się ograniczonemu poznaniu naszego rozumu i zmysłów. Blask chwały Chrystusa ukazuje godność, piękno i świętość, które Bóg złożył w duszach nas wszystkich - Jego synów i córek. Przyjmując coraz głębiej Jego słowo do swego życia i jednocząc się z Nim w Eucharystii, stopniowo pozwalamy, by zajaśniał w nas Jego obraz, który w przyszłym życiu osiągnie swoją pełnię. B. Paszkiewicz PODSTAWA PRAWA Panie, uczyń szerokim moje serce, abym mógł biec drogą Twoich przykazań (Ps 119, 32) „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne, streszczają się w tym nakazie: miłuj bliźniego swego jak siebie samego... Miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa” (Rz 13, 8-10). Wydaje się, jakby św. Paweł pomijał miłość Boga i zasadzał wypełnienie Prawa jedynie na miłości braterskiej. W istocie, gdy chrześcijanin miłuje bliźniego tak, jak naucza Ewangelia, i tak, jak to Chrystus czynił, wtedy nie można wątpić o jego miłości do Boga. To jest tak prawdziwe i miłość braterska jest tak miła Bogu, że Jezus, mówiąc o sądzie ostatecznym, nie podał innego powodu do usprawiedliwienia czy też potępienia, jak tylko miłość praktykowaną lub nie praktykowaną względem bliźniego. „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść... byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie...” (Mt 25, 34-36). Chrystus nie tylko uważa ludzi za swoich braci, lecz jakby utożsamia się z nimi, przede wszystkim z najbiedniejszymi, najnędzniejszymi, najbardziej potrzebującymi pomocy, i mówi: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (tamże 40). Prawda niezwykle pocieszająca; przeciwstawia się jej tutaj jednak inną, bardzo poważną. Jezus, dobroć i miłosierdzie nieskończone, nie waha się ogłosić wyroku potępienia wiecznego na tych, którzy odmówili bliźniemu pomocy płynącej z miłości braterskiej, odmówili jej jakby Jemu samemu. „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny... Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść, bo byłem spragniony, a nie daliście Mi pić...” (tamże 41-42). Ludzie należą do Chrystusa: są Jego własnością. On ich nabył za cenę swojej krwi, wszczepił ich w siebie jako członki swojego Ciała Mistycznego; kto uderza człowieka, uderza Jego, kto nie miłuje człowieka, Jego nie miłuje. Kiedy św. Paweł pisał: „miłość jest wypełnieniem Prawa”, miał bez wątpienia na myśli naukę Pana i tajemnicę Jego Ciała Mistycznego, której stał się głosicielem. „To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”... O Panie, Ty sam udzieliłeś nam tej wzajemnej miłości, Ty sam wybrałeś nas, nie przynoszących owocu, bośmy wówczas jeszcze Ciebie nie wybrali. Ty nas wybrałeś i postanowiłeś, abyśmy przynosili owoc, czyli wzajemnie się miłowali. Tego owocu bez Ciebie mieć nie możemy, jak latorośle bez winnego krzewu nic nie mogą uczynić. Miłość więc jest naszym owocem... rodzi się z czystego serca i z dobrego sumienia, i z wiary nieobłudnej. Ta miłość pozwala miłować się nam wzajemnie i miłować Ciebie, o Panie. Spraw, abym zrozumiał, że miłość wzajemna nie będzie prawdziwą miłością, gdy nie będziemy miłowali Ciebie. Bliźniego można miłować jak siebie samego tylko wówczas, jeśli miłuje się Ciebie. Na tych dwóch przykazaniach miłości polega cały Zakon i Prorocy. To jest naszym owocem... „Owocem ducha jest miłość”... wszystkie inne pochodzą z miłości i z nią są ściśle złączone... Czy dobrze raduje się ten, kto nie miłuje dobra sprawiającego radość? Gdzie można znaleźć prawdziwy pokój, jeśli nie w tym, którego prawdziwie się miłuje? Kto jest wielkoduszny trwając w dobrym, jeśli żarliwie nie miłuje? Kto jest łaskawy, jeśli nie kocha tego, kogo wspiera? Kto jest dobry, jeśli miłość tego nie sprawi? Kto zbawiennie wierzy, jeśli wiara nie pobudza go do działania miłością? Kto z pożytkiem jest łagodny, jeśli miłość nim nie kieruje? Kto powstrzyma się od tego, co by go skalało, jeśli nie kocha tego, co go uszlachetnia? Słusznie więc, o dobry Mistrzu, tak często miłość zalecasz, jakby tylko ją należało przekazywać. Spraw, abym zrozumiał, że wszystko inne bez niej na nic się nie przyda, a miłości mieć nie można bez innych dobrych czynności, które człowieka czynią dobrym (św. Augustyn). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
Podbijam, Bóg zapłać obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
no i nie ma całkiem za co! niech Pan Bóg błogosławi!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
Potrzeba nam bogosławieństwa, Bóg zapłać ! obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein), dziewicy i męczennicy, patronki Europy Edyta Stein (1891-1942), która w zakonie karmelitańskim przybrała imię Teresy Benedykty od Krzyża, była postacią wybitną. Żydówka, kobieta-filozof, najlepsza uczennica Huserla. Jej poszukiwanie Boga zaowocowało przyjęciem chrztu, a później wyborem życia monastycznego. Mówiąc o jej świętości, myślimy przede wszystkim o jej miłości do Oblubieńca - Chrystusa Ukrzyżowanego – a także do narodu, z którego się wywodziła i za który złożyła swoje życie w ofierze. Módlmy się za jej wstawiennictwem, aby ogień miłości Bożej ogarnął nas do końca, tak jak ją, i uczynił nasze życie płodnym i życiodajnym dla innych. B. Paszkiewicz biografia - http://pl.wikipedia.org/wiki/Edyta_Stein
obraz
JAK JA WAS UMIŁOWAŁEM Panie Jezu, obyśmy mogli miłować się wzajemnie, tak jak Ty nas umiłowałeś (J 15,12) Nowy Lud Boży „ma za prawo przykazanie nowe — miłowania, jak Chrystus nas umiłował” (KK 9). Aby to mogło się dokonać, „chrześcijanin, stawszy się podobnym do obrazu Syna, który jest Pierworodnym między wielu braćmi, otrzymuje (Rz 8, 23), które czynią go zdolnym do wypełnienia nowego prawa miłości” (KDK 22). Sobór Watykański II wiele razy podkreśla z naciskiem obowiązek, jaki spoczywa na każdym wierzącym: miłować tak, jak Chrystus umiłował. Droga jest jedna; otworzyć się na działanie Ducha Świętego, który upodabniając ochrzczonego do Chrystusa, rozlewa w nim swoją miłość. Bez tego daru Bożego niemożliwe byłoby wypełnienie nowego przykazania, Jezus zaś nie mógłby go nam pozostawić. Lecz dar został dany, droga jest otwarta: każdy chrześcijanin może i powinien starać się o miłość Zbawiciela. Zastanawiając się nad tym przykazaniem, św. Teresa od Dzieciątka Jezus pisała: „O, jakże jest mi ono drogie, ponieważ daje mi pewność, że chcesz kochać we mnie tych wszystkich, których rozkazałeś mi miłować” (Dz. 10; Rps C, fo 12v). Istotnie, chrześcijanin, który „trwa w miłości Chrystusa”, wie, że Chrystus miłuje w nim, przebacza w nim, zbawia w nim. I to jest tajemnica Jego Ciała Mistycznego, w którym On, boska i uwielbiona Głowa, nie przestaje działać przez swoje członki. A więc należy zrobić Mu miejsce, pozostawić wolną przestrzeń, oddać się całkowicie na Jego usługi, aby poprzez serce uczniów Chrystus mógł dalej objawiać światu swoją miłość. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Jezus wyjaśnia swoje przykazanie tym, co On sam ma uczynić dla wszystkich ludzi. Należy Go w tym naśladować. „On oddał za nas życie swoje — mówi św. Jan; — my także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3, 16). Jest to wielka rzeczywistość wynikająca z nowego prawa miłości, rzeczywistość, którą tylu chrześcijan prawdziwych — świętych — żyło dosłownie. Nowe prawo miłości zostało przypieczętowane krwią Chrystusa i powinno nosić także pieczęć krwi Jego uczniów. Nie od wszystkich zażąda tak wiele, lecz od wszystkich wymaga, aby oddali swoje życie na służbę miłości braterskiej, tak by stała się żywym świadectwem miłości Chrystusa. O słodki Panie, dałeś nam słodkie przykazanie. Ty istotnie mówisz: „Dałem wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.” Dajesz nam przykazanie miłości, Ty, który nas umiłowałeś i oczyściłeś z naszych grzechów w swojej krwi. O przykazanie dobre, przykazanie słodkie, przykazanie rozkoszne, przykazanie życiodajne, przykazanie zbawienia wiecznego. W tym przykazaniu streszcza się całe Prawo i Prorocy... Ta miłość jest perłą bezcenną, którą Twoja oblubienica, o Panie, znalazłszy, sprzedaje wszystko, aby ją nabyć. To jest owa drabina, jaką we śnie widział Jakub wznoszącą się aż do nieba... Istotnie, jak aniołowie po niej zstępują, tak my wstępujemy do aniołów, gdyż bez tej drabiny nikt nie może wstąpić do królestwa niebieskiego... O Panie, który nam dajesz przykazanie miłowania brata, sam chcesz, aby Cię miłowali Twoi słudzy całym sercem. Niewielka to rzecz, aby sługa tak miłował swojego pana, jak on go miłuje (B. Oglerio). Kiedy rozkazałeś swojemu ludowi kochać bliźniego jak siebie samego, wtedy jeszcze nie zstąpiłeś na ziemię, o Panie; wiedząc zaś dobrze, jak dalece człowiek kocha siebie samego, nie mogłeś nakazać swoim stworzeniom większej miłości bliźniego. Ale skoro dałeś swoim Apostołom nowe przykazanie, swoje własne przykazanie... już nie mówisz, że mają miłować bliźniego jak siebie samych, lecz miłować go tak, jak Ty ich miłować będziesz aż do skończenia wieków. Ach! Panie, wiem, że nie nakazujesz rzeczy niemożliwych, znasz lepiej niż ja sam moją słabość, moją niedoskonałość, wiesz dobrze, że nigdy nie mogłabym kochać mych sióstr tak, jak Ty je kochasz, jeżeli Ty sam, o mój Jezu, nie będziesz ich kochał we mnie. Chcąc mi udzielić tej łaski, dałeś przykazanie nowe. O! jakże jest mi ono drogie, ponieważ daje mi pewność, że chcesz kochać we mnie wszystkich, których rozkazałeś mi miłować. O tak, czuję to, że kiedy jestem miłosierna, wtedy Ty sam, Jezu, działasz we mnie; im mocniej jestem z Tobą zjednoczona, tym bardziej kocham wszystkie moje siostry (św. Teresa od Dzieciątka Jezus: Dzieje duszy, r. 10; Rps C, fo 12v). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
XIX niedziela zwykła Miłość prowadzi na drogi radykalne i ryzykowne. To ona każe św. Pawłowi złożyć szokujące wyznanie: „Wolałbym (...) sam być pod klątwą i odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci”. Bóg napełnia nas ogniem miłości, która pozwala zapomnieć o sobie dla ratowania drugiego człowieka. Dzieje się to nie od razu, ale krok po kroku, w codzienności małych wyborów. Wyborów niekiedy rysujących się wyraźnie, ale częściej podejmowanych wśród rozterek i przeszkód, ze spojrzeniem skierowanym ku Jezusowi, który w Eucharystii każdemu i każdej z nas mówi: „Odwagi, Ja jestem”, „przyjdź!”. B. Paszkiewicz Idąc po falach Wydarzenie to jest wymowną ilustracją różnych kolei naszego życia w relacji do Boga. Chyba każdy z nas zaznał kiedyś tego, co przytrafiło się Piotrowi. Oczywiście nie w takiej niezwykłej formie, ale w sposób codzienny, normalny, często w swej powszedniości nawet nie zauważony. Spróbujmy ten obraz rozszyfrować i doszukać się go w swoim życiu. A życie to bardzo często przypomina wątłą łódkę na wzburzonym morzu. Tyle zagrożeń czyha na nas zewsząd! Gdy nieraz człowiek leży sobie wieczorem i nieopacznie pomyśli, że te wszystkie okropieństwa, o których słyszał tego dnia w telewizji mogłyby stać się jego udziałem – a przecież jest to możliwe! – to od razu odchodzi mu ochota do snu. Rzeczywiście człowiek jest tylko okruszyną w mocy potężnych sił – i ślepej natury, i tych wyzwolonych przez człowieka. Jakie to szczęście, że jest Bóg! Jaki pokój spływa na człowieka, który potrafi Mu zaufać! Rozumiemy teraz Apostołów, którzy pośród tej największej burzy zobaczyli nagle Jezusa! Było to tak nieoczekiwane, że najpierw sie zlękli. „Nie bójcie się! To Ja jestem.” – uspokajał ich Chrystus. Z Chrystusem żadna życiowa burza nie jest groźna. Może być straszna, ale nie jest w stanie człowiekowi zagrodzić drogi do wieczności. O tym dobrze wiedzą ci, którzy Chystusowi zaufali – i ci, którzy próbują ich niszczyć. Wiedział też o tym św. Piotr. Na potwierdzenie tego zwrócił się do Chrystusa z prośbą absurdalną i po ludzku niemożliwą do spełnienia: „Panie, każ mi przyjść do siebie po falach.” Jak wielka jest moc wiary w Chrystusowe słowo! Dla wierzącego nie ma rzeczy niemożliwej! Tego ma nas nauczyć Piotr. Ale tylko dla wierzącego w moc Boga, a nie w swoje własne możliwości. W dziedzinie zbawienia człowiek sam nie może zrobić nic! Przekonał się o tym naocznie i boleśnie Piotr, który krocząc po falach nabrał zapewne zbytniej pewności siebie. Kiedy tylko odwrócił oczy od Chrystusa, kiedy stracił z Nim duchową łączność – czyli kiedy ustała jego wiara, wtedy natychmiast zwyciężyła ludzka, słaba natura i pogrążył się w odmętach. „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?” – uczyni mu potem wyrzut Chrystus. Taki zawsze jest los tych, którzy nie w Bogu, lecz w sobie pokładają nadzieję. Z Bogiem można wszystko, bez Boga nic. Ale zimny prysznic natychmiast otrzeźwił Piotra i przywiódł go do opamiętania – „Panie, ratuj!” Na szczęście życie duchowe jest tak urządzone, że gdy ktoś odstąpi od Boga, szybko się przekonuje, że nie warto, że zdrada i niewierność prowadzą do nieszczęścia, do wewnętrznej przegranej, do niepokoju sumienia – nawet jeśli w oczach tego świata opływa się we wszystko. Dlatego w chwilach takiego opamietania, takiej „błogosławionej winy”, trzeba szybko wyciągać ręce do Boga. On może wszystko naprawić, może postawić człowieka z powrotem na nogi. To jest nieraz trochę bolesne, ale jeśli ma to człowiekowi uratować życie, życie wieczne – to niech boli! „Kogo ratują – nie cierpi”. Zresztą Bóg jest miłosierny: jeśli dla jakichś celów rani, to zaraz też sam leczy. Niech ta Ewangelia będzie dla nas pewną poglądową lekcją życia. Jeśli zdarzają się nam upadki, a zdarzają się wszystkim, to wiedzmy, że ich pierwszą przyczyną jest osłabnięcie lub wręcz utrata wiary czyli więzi z Bogiem. A celem tych upadków jest przywiedzenie nas do opamiętania. Może zbyt zapatrzyliśmy się w siebie, może zbyt wiele przypisujemy sobie samym, może sukcesy uderzyły nam do głowy, a może straciwszy z oczu Chrystusa, ulegliśmy lękowi i zniecheceniu? Obojętnie co – pamiętajmy, że Chrystus czeka z wyciągniętą ręką. Kto się jej uchwyci będzie uratowany! Czy zechcemy – zależy tylko od nas ks. M. Pohl Groźna choroba „Wątpiący staje się, mimowoli, sojusznikiem wroga”. Słowa bł. Michała Kozala, w których jest lapidarnie ujęty jeden z tragicznych skutków groźnej choroby ducha, jaką jest zwątpienie. Człowiek ciągle musi się zmagać i wielu wrogów czyha na moment jego słabości, na chwilę zwątpienia. W każdym z nas mieszka wiele wad i zwycięstwo nad nimi w wielkiej mierze jest uzależnione od wiary w siebie i w łaskę Bożą. Każda sekunda zwątpienia jest klęską. Człowiek przez swoje „nie potrafię” oddaje się w ręce wady. Jak długo się zmaga, tak długo szala zwycięstwa może być przeważona na jego stronę. Gdy w sercu jego zrodzi się zwątpienie, następuje klęska. Wada otrzymuje „sojusznika” i dlatego odnosi zwycięstwo. Podobnie jest z przeciwnościami losu, które jawią się na drodze naszego życia jako przeciwnik utrudniający realizację woli Boga. W obliczu trudności łatwo o zwątpienie i rezygnację nawet z wielkich wartości. Ileż to razy słowa: „To nie dla mnie, to nie na moje możliwości” są głośnym wyznaniem zwątpienia. To ono decyduje o klęsce. Spostrzeżenie bł. Michała Kozala jest aktualne nie tylko w wymiarze jednostkowym, lecz i społecznym. Wiele dziedzin życia wymaga uzdrowienia. Pewne formy zła pojawiły się jako epidemie. Trzeba ludzi wielkiej wiary, by mimo tych zagrożeń nie tylko ocalić swoje zdrowie, lecz i innych natchnąć nadzieją lepszego życia. Jezus przynosi możliwość wybawienia z wszystkich nieszczęść, w jakie popadł człowiek. On też gwarantuje odniesienie zwycięstwa nad wszelkimi wrogami, uzależniając je jednak od mocy naszego zawierzenia. Pedagogiczny wysiłek Jezusa zmierza wyraźnie do tego, by Apostołów nauczyć wiary i wyleczyć ich ze zwątpienia. Lekcja, jakiej udziela Piotrowi na środku jeziora, każąc mu wędrować po falach, jest ostrzeżeniem przed zgubnymi skutkami zwątpienia. „Czemuś zwątpił, małej wiary”. Wysoka fala jawi się jako obraz wroga, który zyskał sprzymierzeńca w zwątpieniu Piotra i natychmiast odniósł zwycięstwo, Piotr zaczął tonąć. Kiedy zbliżały się bolesne wydarzenia Wielkiego Tygodnia Mistrz z Nazaretu zapowiedział, że dla uczniów będzie to czas doskonalenia wiary, że staną wobec pokusy zwątpienia. Ileż to czasu potrzeba było na wyleczenie Apostołów z choroby zwątpienia. Proces trudny, nawet jeśli steruje nim sam Jezus. Mocna wiara to dowód zdrowego ducha. To ona czyni człowieka niezwyciężonym. Minęły wieki, dziś Chrystus stara się nas wyleczyć z choroby zwątpienia. Pragnie nas przekonać, że nigdy nie wolno stać się, nawet mimo woli, sprzymierzeńcem wroga. Ktokolwiek spojrzy na chrześcijańską wiarę od tej strony i dostrzeże w niej niezwyciężony oręż w walce z wrogami człowieka, ten z uznaniem oceni dzieje Kościoła i jego wkład w historię ludzkości. Kościół wzywa do wiary, pielęgnuje wiarę i strzeże wiary. Stąd też nie należy się dziwić, że zwątpienie zwalcza jako jedną z najgroźniejszych chorób ludzkiego ducha. Eliasz w grocie Autor Ksiąg Królewskich precyzyjnie przedstawił drogę, jaką przebył prorok Eliasz, by spotkać się z Bogiem. Jest to jeden z klasycznych opisów poszczególnych etapów drogi religijnych przeżyć wiodącej do nawiązania bezpośredniego kontaktu z Bogiem. Prorok uciekł ze świata wrogo do niego nastawionego. Przez czterdzieści dni wędrował pustynią, by dotrzeć do Bożej Góry Horeb. Doświadczył zła i jego mocy. Udowodnił, że stać go na wielką wytrwałość, by oddalić się od świata zdominowanego przez zło i zbliżyć się do świata Bożej świętości. Te dwa etapy, odejścia od ludzi zła i przebycia pustyni, posiadają charakter przeżyć zewnętrznych. W nich ujawnia się siła woli i krystalizuje decyzja przynależności do świata dobra. Na Bożej Górze Eliasz wchodzi do groty. To obraz wnętrza człowieka. Trzeba wejść w siebie samego. Trzeba mieć odwagę spotkać się z sobą sam na sam. W tej grocie własnego serca Eliasz przeżywa kolejno: potężną wichurę rozwalającą skały, trzęsienie ziemi i płomienie ognia. To są trzy obrazy ukazujące wewnętrzną przemianę człowieka. Wicher burzy wszystko, co w życiu człowieka wzniosła pycha. Z tej próby wychodzi zwycięsko jedynie to, co zostało zbudowane razem z Bogiem. W trzęsieniu ziemi chodzi o doświadczenie braku jakiegokolwiek oparcia w stworzeniu. To przeżycie prowadzi do udoskonalenia zawierzenia wyłącznie Bogu. Tylko On jest skałą, która nie zawodzi. On jest poza zasięgiem trzęsienia ziemi. Wreszcie ogień jest obrazem mocy oczyszczającej. Jego żar przepala co doczesne, przygotowując materiał ludzkiego serca do zjednoczenia z Bogiem. Tak przygotowany Eliasz słyszy „szmer łagodnego powiewu”. Wychodzi więc z groty, zasłania twarz płaszczem i rozpoczyna rozmowę z Bogiem. Piękny opis mistycznego przeżycia. To, co stanowi szczyt możliwości dostępnych dla człowieka, staje się jego udziałem – spotyka Boga. Długa to droga i niełatwa. Czy jednak dla człowieka istnieje jakaś inna, wspanialsza droga? Kresem wszystkich naszych dróg jest zawsze stworzenie. Jest nim albo dzieło Boga – kosmos, prawa przyrody, drugi człowiek, albo dzieło naszych rąk – statek, samolot, miasto, państwo. Jedynie u kresu drogi kontemplacji, w szmerze łagodnego powiewu czeka na nas sam Bóg. To spotkanie jest w stanie nagrodzić trud zmagania ze złem, samotnej wędrówki przez pustynię, bolesnego upokorzenia pychy, utraty punktu oparcia i żaru ognia wewnętrznych doświadczeń. Droga do prawdziwego szczęścia jest długa i trudna, ale jego wartość jest nieporównywalna z jakąkolwiek formą szczęścia dostępnego na ziemi. Każdy chrześcijanin, jeśli potraktuje na serio skierowane do niego Słowo Boga, ma szansę przebyć tę drogę od początku do końca. Każdy jest powołany do osobistego spotkania z Bogiem. Trud tej drogi dokonuje „naturalnej” selekcji. Na poszczególnych etapach odpadają ci, którym zabraknie wytrwałości lub wiary w sens takiego wędrowania. Do kresu docierają nieliczni. To właśnie miał na myśli Chrystus, kiedy mówił: „wielu jest wezwanych, ale mało wybranych”. Współczesny świat potrzebuje ludzi, którzy wśród wielu proponowanych dróg potrafią wybrać tę jedną jedyną wiodącą do spotkania z Bogiem. Jeśli na niej wytrwają, staną się światłością świata. ks. E. Staniek „Panie, ratuj mnie!” (Mt 14, 30) Pierwsze czytanie (1 Krl 19, 9a. 11-13a) opowiada o Eliaszu, płomiennym proroku, który złamany walkami i prześladowaniem, wyszedł na górę Horeb, by znaleźć trochę pociechy w miejscu, na którym Bóg objawił się Mojżeszowi. I na tej świętej górze Bóg objawia się także jemu: „Wyjdź — słyszy głos — aby stanąć na górze wobec Pana”. Natychmiast zrywa się „gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały”; po wichurze następuje trzęsienie ziemi a potem ogień, lecz — trzykrotnie powtarza Pismo święte — „Pan nie był w wichurze... nie był w trzęsieniu ziemi... nie był w ogniu” (tamże 11-12). Kiedy wszystko się uspokoiło, dał się słyszeć „szmer łagodnego powiewu”, w którym Eliasz wyczuł obecność Boga i natychmiast na znak uszanowania „zasłonił twarz płaszczem” (tamże 13). Bóg pozwolił się uprzedzić, niejako zapowiedzieć, potężnym siłom natury, znakom Jego wszechmocy; lecz kiedy chce objawić się zmęczonemu i zniechęconemu prorokowi, czyni to w szmerze łagodnego powiewu, który wyrażając Jego tajemniczą duchowość, oznajmia zarazem subtelną wyrozumiałość wobec słabości człowieka, a także i zażyłość, z jaką pragnie się udzielić. Opowiadanie kończy się na tym, nie przytaczając rozmowy Boga z prorokiem, lecz wystarczająco dowodzi, jak Bóg podtrzymuje człowieka, który przygnieciony trudnościami życia ucieka się do Niego. Ewangelia w zupełnie odmiennym zestawieniu (Mt 14, 22-33) przytacza podobne wydarzenie. W wieczór rozmnożenia chlebów Jezus poleca uczniom przeprawić się przez jezioro i poprzedzić Jego przejście na drugi brzeg, sam zaś, rozpuściwszy rzeszę, idzie sam na górę się modlić. Jest noc, łódź z Dwunastoma z trudem płynie wskutek gwałtownych fal i wichru przeciwnego, więc „trudzili się przy wiosłowaniu” (Mk 6, 48). Nad ranem zobaczyli Jezusa idącego wprost do nich, „kroczącego po jeziorze”, a sądząc, że to jest zjawa, zaczęli krzyczeć ze strachu. Lecz słowo Pana uspokaja ich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!” (Mt 14, 27). Wtedy Piotr, najśmielszy, mówi: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie” (tamże 28). Apostoł nie ma żadnej wątpliwości, że Jezus ma taką moc; na Jego słowo wychodzi z łodzi i kroczy po falach. Lecz chwilę potem, gdy uląkł się silnego wiatru, zaczyna tonąć i woła: „Panie, ratuj mnie!” (tamże 30). Jak bardzo ludzkie jest to przeciwieństwo między wiarą Piotra a instynktem lęku; również on, jak Eliasz, choć pełen gorliwości i odwagi w służbie swojego Pana, ulega jeszcze obawom, zniechęceniu; i trzeba, aby Bóg przyszedł go podtrzymać. Na górze Horeb Bóg dał odczuć prorokowi swoją obecność, objawił się mu, mówił do niego, lecz pozostał Niewidzialny. Na jeziorze natomiast daje się rozpoznać w rzeczywistości swojej osoby bosko-ludzkiej. Uczniowie nie zakrywają przed Nim swoich twarzy, lecz wpatrują się w Niego, bo On sam ukrył swoje Bóstwo w ludzkim ciele. Stał się człowiekiem, bratem; dlatego uczniowie, a szczególnie Piotr, obcują z Nim tak poufale. Jezus zaś nawzajem z poufałością dodaje im odwagi i czyni wyrzuty, uspokaja nawałnicę, podaje rękę Piotrowi, podtrzymuje go i mówi: „Człowieku małej wiary, czemu zwątpiłeś?” (tamże 31). Mała wiara sprawia, że chrześcijanin jest bojaźliwy w niebezpieczeństwach, zniechęcony w trudnościach, a zatem niekiedy bliski utonięcia. Lecz jeśli wiara jest żywa, jeśli nie wątpi się w moc Jezusa i w Jego nieustanną obecność w Kościele, nie utonie się nigdy, ponieważ Pan niewidzialnie wyciąga rękę, by ocalić zarówno łódź Kościoła, jak i każdego wiernego. „Nie bójcie się”: tak mówisz do swoich uczniów... O! Jak bardzo jesteś dobry, Boże mój, mówiąc im, mówiąc nam te słowa!... O, jam tak słaby, tak nędzny, tak wielki grzesznik, tak nieustannie miotany wichrem pokus, a ze wszystkich stron zalewają mnie wody... to bowiem nie tyle pokusa jest silna, ile raczej ja jestem słaby... Tak, uznaję to, nie dopuszczasz, abym był zbyt kuszony, odczuwam nieustannie Twoją rękę nade mną, aby mnie chroniła przed każdą ciężką pokusą... Jak dobry jesteś, Boże mój, mówiąc do mnie, który wiosłuję nie poruszając się naprzód, do mnie, miotanego falami i tak niezdolnego posuwać się w przód te słowa: „Nie bójcie się...” Jak bardzo jesteś dobry, nie tylko mówiąc mu to, lecz także pozwalając mi dojrzeć nadzieję, że kiedyś przyjdzie dzień, kiedy Ty sam wstąpisz do mojej biednej łodzi i wówczas w jednej chwili znajdzie się ona na tym brzegu, ku któremu zdąża, choć nie może się poruszać w przód. Tym brzegiem jest wypełnianie Twojej woli, co pragnąłbym osiągnąć już w obecnym życiu, i wieczność szczęśliwa, do której niech płynie moja łódź; błagam Cię o boski, o troskliwy sterniku, o dobry Jezu! (Ch. de Foucauld). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
Bardzo dziekuję obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Chwała Panu! To Jego Słowo i On do nas przemawia! Niech będzie uwielbiony! Wszelkiej pomyślności!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

Konto anonimowe

3 lat temu
Chwała Panu ! Bóg Zapłać obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny W liturgii sierpniowych świąt i uroczystości powraca temat chwały, do której Bóg pragnie wynieść każdego człowieka. Drogę do niej utorował nam Chrystus. Tydzień temu wraz z Apostołami oglądaliśmy zapowiedź tej chwały w Przemienieniu na górze Tabor. Dziś nasz wzrok kieruje się ku Najświętszej Maryi Pannie, wziętej do nieba z ciałem i duszą. Gdzie wstąpił Chrystus – nowy Adam, nie mogło zabraknąć Maryi – nowej Ewy. Otoczeni Jej wstawiennictwem, ufamy, że idąc wytrwale za Chrystusem, zostaniemy przeobrażeni na Jego podobieństwo i dostąpimy radości nieba. Maryja wyniesiona do nieba jest obrazem pełni człowieczeństwa – przebóstwionego i ukazanego w całej godności i pięknie. Mimo że była niepokalanie poczęta, jednak w swym człowieczeństwie była szlifowana cierpieniem, by Jej podobieństwo do Boga - wyrażające się w doskonałym zjednoczeniu z Nim w miłości – osiągnęło pełnię. W tym wyprzedza nas, którzy jesteśmy jeszcze w drodze – cierpimy, upadamy i walczymy o zaufanie Bogu do końca... Dziękując dziś za znak nadziei, którym jest dla nas Maryja wniebowzięta, módlmy za Jej wstawiennictwem, abyśmy wytrwale podejmując wysiłek nawrócenia, doszli do wiecznej ojczyzny. B. Paszkiewicz Szacunek dla ciała Pijany człowiek leży obok ławki na ziemi. Ciało zniszczone. Duch bezsilny wobec jego słabości. Głód alkoholu, głód ciała doprowadził go do ruiny. Przed dworcem kolejowym oparta o płot stoi kobieta. Jeszcze młoda a już zniszczona. Czeka na klienta, sprzedała swe ciało. Kilka lat wcześniej chętnych było wielu. Dziś jest obiektem drwin, wulgarnych docinków. Zniszczyło ją własne ciało. Nie umiała otoczyć go szacunkiem. Dziś już nikt jej nie szanuje. Ciało często jest narzędziem w ręku zła. Lubią się nim posługiwać wady główne, a ile razy się im to udaje, upokarzają ciało a przez nie człowieka. Tak jest w wybuchach gniewu, w zazdrości, w lenistwie, w nieumiarkowaniu, w nieczystości. Dobro również posługuje się ciałem. Jest ono nieodzownym narzędziem dla wszystkich cnót. Decyzje podjęte w woli zamienia w czyn ręka, noga, usta, a więc ciało. Tego dobra jest na ziemi bardzo wiele. Gdyby człowiekowi udało się przejść przez życie zawsze wykorzystując ciało do czynienia dobra, śmierć byłaby momentem wejścia z ciałem do nieba. Miało to miejsce w życiu Matki Bożej. Ponieważ zawsze idealnie czyniła dobro, szanując swoje ciało jako dar Boga, nie musiała przeżywać upokorzenia przez jego rozpad. Przeszła do wieczności dumna z dobra, jakie w ciele zdążyła wykonać na ziemi. Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wzywa nas do rozliczenia z tego, w jaki sposób wykorzystujemy swoje ciało i w jakiej mierze otaczamy je szacunkiem. Kto ma na uwadze perspektywę wiecznego życia, nie może stracić ani jednej godziny przeznaczając swoje ręce, nogi, oczy, ucho, usta dla czynienia zła. Nie może sam sobie szkodzić. Kto umie z szacunkeim spojrzeć na swoje ciało, potrafi również otoczyć szacunkiem ciało drugiego człowieka. Jeśli wyciągnie do niego rękę, uczyni to w tym celu, by wzajemnie się ubogacać, a nie po to, by się niszczyć. Niech uczestnictwo w Najświętszej Ofierze będzie dla nas dziękczynieniem za ciało i dobro będące jego dziełem. Gest dobrego Syna Pismo Święte nic nie mówi o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Nie wspomina o tym wydarzeniu nawet św. Jan, który wziął Maryję pod opiekę, jako swoją Matkę, już na Golgocie. Milczą o tym wydarzeniu również najstarsze dokumenty pisane. Jedynie pobożne opowiadania przekazywały tę prawdę z ust do ust. W VIII wieku Kościoły Wschodu obchodzą już uroczystość Wniebowzięcia, a św. Jan z Damaszku głosi z tej okazji przepiękne homilie. Dlaczego Kościół uznał fakt Wniebowzięcia i uroczyście wspomina go w swoim kalendarzu? Odpowiedź jest prosta. Maryja miała kochającego a równocześnie wszechmocnego Syna. Ten więc mógł Ją zabrać do nieba „nie czekając” na powszechne zmartwychwstanie ciał. Tego domaga się synowska miłość. Każdy dobry syn, kochający matkę, gdyby mógł zabrałby ją do nieba. Uroczystość Wniebowzięcia jest pięknym wyznaniem miłości Syna do Matki i w tym duchu należy ją przeżywać. Pośrednio wzywa ona do głębszej refleksji nad naszym odniesieniem do matki. Czy ona jest szczęśliwa z tej racji, że dziecko uczyniło dla niej wszystko, na co było je stać? Czy jej oko nie zachodzi łzą, ile razy spogląda na syna czy córkę? Czy ubogacamy naszą matkę ziemską, czy ją krzywdzimy? ks. E. Staniek Wszystkie pokolenia błogosławić Cię będą, gdyż wielkie rzeczy uczynił Ci Wszechmocny (Łk 1, 48-49) Myśl wyrażoną w pierwszym czytaniu uzupełnia drugie (1 Kor 15, 20-26). Św. Paweł mówiąc o Chrystusie, pierwocinie zmartwychwstałych, dowodzi, że kiedyś wszyscy wierzący będą mieli udział w Jego chwale, jednak według kolejności: „Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa” (tamże 23). A wśród „tych, co należą do Chrystusa”, pierwsze miejsce niewątpliwie należy się Matce Bożej, która zawsze należała do Niego, nigdy bowiem nie skalał Jej grzech. Ona jest jedynym stworzeniem, w którym jasność obrazu Bożego nie była nigdy zaciemniona; Ona jest „Niepokalanym poczęciem”, nienaruszonym dziełem Trójcy, w którym Ojciec, Syn i Duch Święty zawsze mieli upodobanie, otrzymując pełną odpowiedź na swoją miłość. Odpowiedź Maryi na miłość. Boga rozbrzmiewa w dzisiejszej ewangelii (Łk 1, 39-59), tak w słowach Elżbiety wysławiającej wielką wiarę, która skłoniła Maryję do przyjęcia bez wahania woli Bożej, jak i w słowach Dziewicy, która wyśpiewuje swój hymn na chwałę Najwyższego za wielkie rzeczy, jakich w Niej dokonał. Maryja zwraca się ku sobie i patrzy na siebie tylko po to, by uznać swoją małość, i z niej podnosi się do Boga, by wysławiać Jego łaskawość i miłosierdzie, Jego dzieło i potęgę na rzecz małych, pokornych, ubogich, wśród których staje z największą prostotą. Odpowiedź na niezmierzoną miłość Boga, który Ją wybrał spośród wszystkich niewiast na matkę swojego Syna, pozostaje niezmiennie taka, jaką dała aniołowi: „Oto ja służebnica Pańska” (tamże 38). Dla Maryi być służebnicą, znaczy otworzyć się całkowicie na Boga i być Mu posłuszną: może On uczynić z Nią, co chce. A Bóg, złączywszy Ją z męką swego Syna, kiedyś wywyższy Ją i wypełni w Niej słowa hymnu: „strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych” (tamże 52). Pokorna służebnica istotnie „została wzięta z ciałem i duszą do chwały niebieskiej... aby bardziej upodobniła się do swego Syna, Pana panujących” (KK 59). W Maryi Wniebowziętej całe chrześcijaństwo ma potężną orędowniczkę, a także wspaniały wzór. Od Niej każdy uczy się uznawać pokornie własną małość, ofiarować się Bogu w całkowitej uległości Jego woli i wierzyć niezłomną wiarą w Jego miłosierną i wszechmocną miłość. O miłości Maryi, o żarliwa miłości Dziewicy, jesteś zbyt gorąca, zbyt rozległa... ciało śmiertelne nie może Cię utrzymać... Twój żar jest zbyt palący, aby mógł ukryć się pod tym nędznym popiołem! Idź... świeć w wieczności, idź, aby płonąć, palić się przed tronem Boga... Zgaśnij, pomnażaj się w łonie tego Boga, który jeden zdolny jest Cię ogarnąć (J. B. Bossuet). O Niepokalana Dziewico, Matko Boga i ludzi! Wierzymy całą mocą w Twoje chwalebne, z duszą i ciałem, wyniesienie do nieba, gdzie jako Królową pozdrawiają Cię wszystkie chóry anielskie i wszystkie zastępy Świętych. Do tych głosów i my się przyłączamy, by wielbić i sławić Boga, który Cię wywyższył ponad wszystkie stworzenia swoje. Chcemy i my przynieść Ci w ofierze dań naszej pobożności i naszej miłości. Jesteśmy przekonani, że oczy Twoje, które z macierzyńską troskliwością obejmowały tutaj na ziemi postać pokornego i cierpiącego Jezusa, teraz w niebie cieszą się widokiem chwalebnego człowieczeństwa Słowa przedwiecznego i że radość Twoja z bezpośredniego oglądania Przenajświętszej i czci najgodniejszej Trójcy budzi w sercu Twoim najwyższe i uszczęśliwiające upojenie. My zaś, grzechem obarczeni, którym ciało gasi wszelki polot ducha, pokornie Cię błagamy o oczyszczenie zmysłów naszych, byśmy potrafili już tu na ziemi kosztować Boga, i tylko Boga samego, w piękności Jego stworzeń. Ufamy niewzruszenie, że Twoje miłosierne spojrzenie spocznie na naszych troskach i na naszych utrapieniach, że obejmie nasze zmagania i nasze słabości; niech wargi Twoje rozjaśnią się uśmiechem na widok naszych radości i naszych zwycięstw. Obyś mogła usłyszeć z ust Jezusowych o każdym z nas słowa, wypowiedziane niegdyś o umiłowanym uczniu Chrystusowym: „Oto syn Twój”, my zaś, którzy wzywamy Cię jako Matkę naszą, obierzemy sobie Ciebie jak św. Jan za przewodniczkę, wspomożycielkę i pocieszycielkę naszego życia. Z tej ziemi, na której odbywamy pielgrzymkę, umocnieni wiarą w przyszłe zmartwychwstanie, podnosimy wzrok nasz do Ciebie, życie nasze, słodyczy i nadziejo nasza. Pociągnij nas ku sobie powabem Twojego słowa i pokaż nam kiedyś, po naszym wygnaniu, Jezusa, błogosławiony owoc Twojego żywota, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo (Pius XII). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
obraz dziekuję
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wszystkiego najlepszego z okazji uroczystości NMP Wniebowziętej!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
obraz pozdrawiam
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
3 lat temu
obraz obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

Konto anonimowe

3 lat temu
Dziękuję obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
XX niedziela zwykła Czasem, gdy wołamy w udręce do Boga, On zdaje się „nie odzywać do nas ani słowem” – tak jak Jezus zdawał się być obojętny na wołanie kobiety kananejskiej. Łatwo wówczas zwątpić w Bożą miłość i zniechęcić się. Kobieta prosząca o uzdrowienie córki odkryła sekret Serca Jezusa. Przeczuwała, że nie oprze się on modlitwie zanoszonej z bezgraniczną ufnością i pokorą, dlatego śmiało i z uporem przedstawiała Mu swoją prośbę. Odpowiedzią Jezusa nigdy nie jest odrzucenie, choć zbolałej ludzkiej duszy nieraz może się tak wydawać. On zawsze ma dla nas współczucie i miłosierdzie, zwłaszcza w tym, co dla nas najtrudniejsze i co najbardziej boli. B. Paszkiewicz Dzieckiem czy psem? Jest to jeden z tych fragmentów Ewangelii, który natychmiast budzi nasze wątpliwości a nawet sprzeciw: jak Jezus mógł tak potraktować tę kobietę! Przyszła do Niego z gorącą prośbą o zdrowie dla ukochanego dziecka, a On nie tylko, że jej odmówił, ale jeszcze nazwał ją psem. Jak Ten, który uczy o miłości, mógł tak postąpić! Nasze spontaniczne oburzenie – szlachetny odruch serca, jest zrozumiałe, ale wypływa ze zbyt powierzchownej lektury i braku głębszej analizy tekstu. Często w czytaniu Pisma św. ulegamy natychmiastowym emocjom i skojarzeniom, które odwracają uwagę od właściwej wymowy i sensu tekstu biblijnego. Większość naszych wątpliwości, pytań i zarzutów właśnie tu ma swoje źródło – w nieumiejętności uważnego czytania i nieuwzględnieniu sensu poszczególnych słów. Spróbujmy więc uważnie przeczytać i przeanalizować dzisiejszy fragment. Okolice Tyru i Sydonu były terenem pogańskim, gdzie trwał stary, kananejski kult zwierząt. Stąd Chrystusowa aluzja do psa. Jednakże owa kobieta, chociaż z pochodzenia była „wyznania” kananejskiego, które dla pobożnego Żyda było największą obrzydliwością, musiała coś słyszeć o wierze w Boga Abrahama, o Ludzie Wybranym i o Jezusie, skoro nazwała Go Synem Dawida. Było to wtedy bardzo wyraźne wyznanie wiary w mesjańską godność Jezusa. Jak silna musiała być to wiara, świadczy jej natarczywość i wytrwałość w proszeniu: kobieta niczym się nie dała zrazić. Poniekąd było to zrozumiałe. Przecież chodziło o zdrowie dla córki, a która matka nie zrobi wszystkiego dla ratowania swego dziecka. Ale niezrozumiała jest reakcja Jezusa: dlaczego jej nie wysłuchał od razu? Otóż pytanie jest dobrze postawione: „od razu!” Chodzi tylko o czas, o cel zwłoki, a nie o odmowę uzdrowienia, bo przecież Jezus ostatecznie uzdrowił dziewczynkę. Ale osiągnął znacznie więcej: doprowadził do pełni wiary jej matkę. Zrobił to w trzech etapach. Najpierw tylko milczał, aby wypróbować jej wytrwałość i nadzieję. Gdyby zrezygnowała, znaczyłoby to, że niezbyt jej zależy, albo że nie wierzy w możliwość spełnienia prośby. Tu jej wiara była większa niż Apostołów, którzy chcieli pozbyć się problemu. W drugim etapie, gdy Jezus powołuje się na wyłączne posłannictwo do narodu izraelskiego, to także nie ma na myśli jakiejś dyskryminacji rasowej czy narodowościowej. Jego nauka jest uniwersalna i skierowana do wszystkich, bez względu na jakąkolwiek przynależność. Ale chodzi o Izraela z ducha, a nie metryki, o ludzi autentycznie wierzących w Boga, a nie tylko składających puste deklaracje. Ta wiara warunkuje skuteczność modlitw, spełnienie próśb, przystęp do Boga. Tylko pod warunkiem takiej wiary pomoc Boga jest możliwa. I wreszcie ostatni etap: trzeba wybrać między dwoma pozycjami: pozycją dziecka albo psa. Dziecka Bożego, które jest dziedzicem obietnic Bożych, obdarzone nadzwyczajną godnością – która jednak zobowiązuje; czy psa, który co prawda żywi się tylko z resztek pod stołem, ale też nie ma żadnych zobowiązań: byle co je, byle jak żyje, byle kim jest. Wbrew pozorom jest to całkiem wygodny i popularny styl życia. Myślimy sobie: no jasne, że lepiej być dzieckiem. Ale w dziedzinie wiary, a ostatecznie tego ten wybór dotyczy – za lub przeciw Bogu – często jednak odrzucamy wiarę, wyrzekamy się swej chrześcijańskiej godności, opuszczamy grono dzieci i schodzimy do psów. „O niewiasto, wielka jest twoja wiara! Niech ci się stanie jak chcesz.” Obyśmy i my, dzięki swej postawie, mogli usłyszeć podobne słowa. ks. M. Pohl Potęga pokornej miłości Nie można przejść obojętnie obok ewangelicznej sceny przedstawiającej rozmowę Chrystusa z poganką. Trudno bowiem w duchu miłości zrozumieć słowa, jakimi w tej rozmowie posługuje się Jezus, i chłód, z jakim odnosi się do zbolałej kobiety. Jedynie najwyższa pochwała wiary owej matki, jaką Jezus kończy rozmowę, łagodzi nieco drastyczne kontury całego wydarzenia. Kobieta zostaje upokorzona. Chrystus początkowo w ogóle nie reaguje na jej wołanie. Apostołowie interweniują: „Odpraw ją, bo krzyczy za nami”. Czy należy się dziwić, że kochająca matka, pragnąc zdrowia swego dziecka, zachowuje się tak głośno, iż zwraca uwagę otoczenia? To miłość każe jej krzyczeć. Jeśli krzyk zmusi proroka do działania, to nic, że ona zasłuży na naganę za niespokojne zachowanie. Zlekceważenie jej krzyku to dopiero początek upokorzenia. Jeśli ktoś jest w stanie pomóc, a nie reaguje na wołanie o pomoc, pogłębia nieszczęście wołającego. Potrzebujący pomocy zostaje wówczas sam ze swoją biedą. Upokorzenie potęguje świadomość własnej bezsilności. Na wezwanie uczniów Jezus zabiera głos. Słowa Jego są jednak niezwykle ostre i nie tylko nie dają tego, o co prosi nieszczęśliwa matka, lecz jeszcze głębiej ją ranią. Jezus jako Żyd podkreśla uprzywilejowane stanowisko narodu wybranego i porównuje pogankę do psa. „Niedobrze jest brać chleb dzieciom i rzucać psom”. Porównanie jest drastyczne i upokarzające. Miłość jednak przyjmie nawet najgłębsze upokorzenie, jeśli tylko tą drogą może uzyskać dobro dla osoby kochanej. Odpowiedź poganki jest zdumiewająca. Przyjmuje upokarzające porównanie do psa i wykorzystuje je dla siebie. „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów”. Wyraziła tymi słowami swą autentyczną miłość do dziecka i niezwykle głęboką wiarę w Bożą moc chleba spoczywającego na stole narodu wybranego. Otrzymała to, o co prosiła. Warto zatrzymać się przy tej kananejce, by odkryć potęgę serca wypełnionego pokorną miłością. Słusznie powiedziano: „pokora przebija niebiosa”. Słusznie też uczyniono z pokory sprawdzian autentyzmu miłości. Nie jest łatwo przyjąć upokorzenie, ani to pochodzące od Boga, ani to pochodzące od ludzi. Broni się przed tym nasza ambicja. Celem jednak miłości jest wciągnięcie wszystkiego, łącznie z ambicją, w troskę o cudze dobro. Gdy to osiągnie, ambicja staje się pokorna. Prawdziwie kocha ten, kto potrafi spalić na rozżarzonych węglach upokorzenia swoją ambicję. Ona wówczas zamienia się w kadzidło, którego woń wyjednuje to, o co dla osoby kochanej zabiegamy. Ta właśnie miłość wyznacza granice, w jakich upokorzenie można przyjąć. Jak długo chodzi nam o cudze dobro, tak długo możemy się godzić na własne upokorzenie. Jeśli zabraknie miłości, upokorzenie nas zniszczy. Trafnie ukazał to Henryk Sienkiewicz opisując przeżycia upokorzeń, na jakie zgodził się Jurand ze Spychowa chcąc ratować swoją ukochaną córkę. Autor „Krzyżaków” ukazał jeszcze jeden aspekt upokorzenia przyjętego w imię miłości – jego twórcze działanie w sercu upokorzonego. Zdawałoby się, że po wielkich upokorzeniach, i to daremnych, serce Juranda wypełni gorycz nienawiści. Tymczasem staje się coś wręcz przeciwnego, jego serce wypełnia przebaczająca miłość. Chrystus również przyjął upokorzenie, i to aż do śmierci krzyżowej, dlatego że nas umiłował. Nagrodził kananejską kobietę za to, że przyjęła upokarzające porównanie do psa, a Ojciec niebieski nagrodzi Jego za to, że dobrowolnie zgodził się na los zgotowany łotrom. Chrystus uczy nas pokornej miłości. To w niej jest ukryta moc zbawiająca człowieka. W braku pokory należy upatrywać główne źródło słabości naszej miłości. Gdyby serca nasze były bardziej pokorne, modlitwa stałaby się znacznie skuteczniejsza, a odniesienie do ludzi nacechowane większym miłosierdziem. Od Szawła do Edyty Stein Naród wybrany przez wieki był szczególnie przygotowywany na wydanie i przyjęcie Mesjasza. Niestety, tak jak wiele innych wielkich darów Boga i ten został wykorzystany przez Izraelitów do własnych doczesnych interesów. „Wybór”, czyli szczególne powołanie, może być interpretowane jako tytuł do wynoszenia się nad innych. Łatwo to zaobserwować w zachowaniu niejednego duchownego, który swoje powołanie traktuje jako podstawę do udziału w przywilejach. Tacy ludzie zapominają o tym, że „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców” (1 Kor 1, 27). W tej sytuacji wybór dokonany przez Boga nigdy nie jest podstawą do wynoszenia się nad innych, wręcz przeciwnie, jest wezwaniem skierowanym do człowieka czy narodu, by służył innym. Bóg wybiera sobie „narzędzie”, którym chce się posłużyć w swoim dziele, a narzędzie może się szczycić nie tym, że zostało wybrane, ale tym, że dobrze spełniło swoje zadanie. Dostrzegł to Szaweł. On zrozumiał, na czym polega niewłaściwa interpretacja „powołania” podana przez uczonych w Piśmie, do których sam należał. W swoim szczególnym powołaniu odkrył sens powołania całego narodu. Rozradował się, że może być narzędziem w ręku Boga dla głoszenia Ewangelii i zakładania kościołów. Nie chlubił się powołaniem, ale owocami, jakie zbierał Bóg przez jego posługę, dostrzegając dysproporcję swojej słabości i wielkości Bożego dzieła. Upływają wieki. Izrael nadal pozostaje przy swej interpretacji powołania. W każdym jednak pokoleniu Bóg niektórym Izraelitom daje zrozumieć błąd ich myślenia i ci, podobnie jak Szaweł, przechodzą na chrześcijaństwo stając się przez nawrócenie gorliwymi wyznawcami Mesjasza Chrystusa. W ostatnich czasach takim głośnym przejściem na drogę Szawła z Tarsu była konwersja niedawno beatyfikowanej Edyty Stein. To są trudne decyzje. Wymagają bezwzględnego posłuszeństwa Bogu, sprzeniewierzenia się opinii środowiska, często najbliższych, one jednak kształtują ludzi wielkiego ducha. Po konwersji ludzie ci stają się narzędziem w ręku Boga, jak Szaweł. Chrystus potrzebuje ciągle swoich rodaków, by ukazywać jak dobrze Księgi Starego Przymierza przygotowują człowieka do Ewangelii, jak ciągle spełniają swoją rolę pedagoga, jak właściwe rozumienie „powołania” i „wybraństwa”, zapowiadane przez proroków a wypełnione w Chrystusie, staje się twórcze, przemieniając jednostkę i ubogacając wspólnotę ludzi wierzących. Nawrócony Żyd nie zdradza ani narodu, ani religii, tak jak nigdy nie zdradził ani jednego, ani drugiego Jezus z Nazaretu, jak nie zdradził żaden z Jego Apostołów, łącznie z Szawłem. Chrześcijaństwo Izraelity jest przejściem z światła księżyca w światło słońca, z świadomością, że słońce nadal oświeca księżyc, w blasku którego żyją jego rodacy. Ktokolwiek lepiej zna dzieje Kościoła, ten doskonale wie, że Chrystus w każdym wieku ubogaca swój Kościół ludźmi powołanymi ze swego narodu. Czasem te przejścia są głośne i budzą kontrowersje, jak w przypadku Szawła czy Edyty przywdziewającej karmelitański habit. Częściej bogactwo Izraela przelewa się do Kościoła bez rozgłosu, przez mieszane małżeństwa, z których dzieci lub wnuki wnoszą w Kościół żarliwość wiary biblijnych przodków. Wielu ludzi w Kościele na przestrzeni wieków może wskazać w swoim drzewie genealogicznym Abrahama jako swego ojca. Te połączenia umożliwiają Kościołowi nie tylko czerpanie z bogactwa Biblii Starego Przymierza, lecz i z wciąż żywej religijnej tradycji Izraela. Bóg nadal posługuje się narodem wybranym. Skoro zgodził się na współistnienie obok siebie dwu ludów wybranych – Izraela i Kościoła – to uczynił to dlatego, że ma na celu jakieś dobro. Dla jego osiągnięcia umiejętnie wykorzystuje dwa narzędzia i istniejące między nimi od czasu do czasu napięcia. Wartałoby i w Kościele wprowadzić zapis rodowodów, nie do drugiego, ale przynajmniej do siódmego pokolenia, wtedy okazałoby się, że w jego synach płynie sporo krwi Izraela i Jakuba. Więzy Kościoła i Izraela są znacznie bliższe, niż się powszechnie sądzi, a jest to tajemnicze dzieło Boga. ks. E. Staniek „Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, niech wszystkie narody dają Ci chwałę” (Ps 67, 4) Od dawna, Bóg wybierając Izraela na swój naród, wyznaczył mu uprzywilejowane miejsce w historii zbawienia; jemu będą zastrzeżone pierwociny darów Zbawiciela. Lecz z biegiem czasów, poprzez Izraela — naród kapłański — zbawienie zostanie rozciągnięte na wszystkie narody bez żadnej różnicy. Dzisiejsze pierwsze czytanie wspomina ten plan, zapowiedziany przez proroków (Iz 56, 1. 6-7). Przez usta Izajasza Bóg zapewnia o swojej życzliwości każdego cudzoziemca, który uwierzy w Niego i będzie Mu służył zachowując Jego Prawo: „Przyprowadzę ich na moją Świętą Górę i rozweselę w moim domu modlitwy... Dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów” (tamże 7). Wybranie Izraela nie oznacza więc odrzucenia innych narodów, owszem, ma służyć ich zbawieniu. Św. Paweł w drugim czytaniu (Rz 11, 13-15. 29-32) pogłębia ten temat. Zasmucony oporem swoich ziomków względem Ewangelii Chrystusowej, Apostoł nie przestaje szukać wszystkich dróg, by przyprowadzić ich do wiary, a oddając się gorliwie nawróceniu pogan, czyni to w cichej nadziei, że „może pobudzi do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzi do zbawienia” (tamże 14). Bóg istotnie nie żałuje swoich darów: obietnice uczynione Izraelowi oraz jego wezwanie są „nieodwołalne” (tamże 29). Jeśli opamięta się, Bóg jest gotów mu przebaczyć. W istocie jak poganie, kiedyś Bogu nieposłuszni, teraz dostąpili Jego miłosierdzia, tak Żydzi odrzucając Chrystusa są nieposłuszni Bogu, ale gdy powrócą do Niego, staną się na nowo przedmiotem Jego boskiego zmiłowania. Owszem — wyjaśnia św. Paweł — jak odrzucenie przez Izraela stało się przyczyną głoszenia Ewangelii poganom, aby i oni dostąpili miłosierdzia, tak nawrócenie tych stanie się kiedyś okazją do opamiętania się narodu wybranego. Bóg bowiem, chcąc „wszystkim okazać swe miłosierdzie” (tamże 32), obraca na dobro, czyli dla nawrócenia jednych, nawet przeniewierstwo drugich. Aczkolwiek grzech jest zawsze przyczyną ruiny tego, kto w nim się utwierdza, to jednak nie może zniszczyć powszechnego planu zbawienia, jaki nakreślił Bóg. W Ewangelii (Mt 15, 21-28) sam Jezus potwierdził swoim zachowaniem się względem chananejki tajemniczy porządek tego boskiego planu. „Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida” — woła niewiasta błagając o łaskę dla córki „ciężko dręczonej przez złego ducha” (tamże 22). Fakt, że ta poganka zwraca się do Jezusa nazywając Go „Synem Dawida”, tytuł mesjański, jakiego nawet Żydzi Mu nie przyznają, ma swoją wymowę; dowodzi, że Bóg nie odmawia swojego światła żadnemu narodowi, żadnej klasie ludzi. Uczniowie są znużeni natarczywością tej cudzoziemki, a sam Jezus też nie wydaje się jej zachęcać: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela” (tamże 24). Istotnie, z woli Ojca musi rozwijać swoją działalność w granicach Palestyny; dopiero kiedy zgromadzi rozproszone owce Izraela i utworzy z nich jedną owczarnię, wówczas pośle ją do wszystkich narodów, by zaniosła im Ewangelię, lecz nastąpi to dopiero po Wniebowstąpieniu Pana. Tymczasem niewiasta nie przestaje błagać, a Jezus odpowiada z celową surowością: „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom” (tamże 26). Ona jednak nie zniechęca się, lecz biorąc Go za słowo, odpowiada: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów”. Pan został pokonany, a Jego miłosierdzie, dotychczas powstrzymywane, wylewa się w pełni: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz” (tamże 27-28). Dla otrzymania miłosierdzia Bożego nic nie znaczy przynależność do narodu lub klasy uprzywilejowanej, znaczy natomiast wiara. O Boże, zmiłuj się nad nami i błogosław nam; niech zajaśnieje dla nas Twoje oblicze. Niech na ziemi poznają Twoją drogę, Twoje zbawienie pośród wszystkich ludów. Niech Ciebie, Boże, wysławiają ludy, niech wszystkie narody dają Ci chwałę. Niech się narody cieszą i weselą, że Ty ludami rządzisz sprawiedliwie i kierujesz narodami na ziemi (Psalm 67, 2-5). O Boże Stworzycielu, Tyś rozwarł oczy serc naszych, abyśmy poznali Ciebie, jedynego, najwyższego w niebie, Świętego, spoczywającego wśród świętych. Ty poniżasz wyniosłość pyszałków, niweczysz zamysły pogan, pokornych wynosisz na wyżyny, a wyniosłych poniżasz. Ty wzbogacasz i ubożysz, zabijasz i zbawiasz, i życie tworzysz; jedyny dobroczyńco duchów i Boże wszelkiego ciała. Ty spoglądasz w przepaści, wypatrujesz ludzkie czyny, w niebezpieczeństwie jesteś Wspomożycielem, a dla zrozpaczonych jesteś Zbawcą. Stwórco i Stróżu wszelkiego ducha, Ty rozmnażasz narody na ziemi i spośród wszystkich wybierasz miłującego Ciebie, przez Jezusa Chrystusa, umiłowanego Syna Twego, przez którego nas pouczyłeś, uświęciłeś, uczciłeś... Prosimy Cię, Panie, bądź pomocnikiem i wspomożycielem naszym! Uciśnionych wśród nas wybaw, uniżonym okaż zmiłowanie, upadłych podźwignij, zjaw się błagającym, chorych ulecz, błądzących ludu swego nawróć, daj pokarm łaknącym, daj wolność więźniom naszym, wesprzyj słabych, pociesz małodusznych; niech Cię znają wszystkie narody, że Ty jesteś Bóg jedyny i Jezus Chrystus Syn Twój, a my lud Twój i owce pastwiska Twego (św. Klemens Rzymski). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Królowej Tydzień temu obchodziliśmy uroczystość wniebowzięcia Maryi, dziś – w oktawę - wspominamy Jej wyniesienie do godności Królowej nieba i ziemi. Wspomnienie to ustanowił papież Pius XII, 11 października 1954 roku, w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. W kolekcie modlimy się dziś, abyśmy „za wstawiennictwem Maryi osiągnęli chwałę przygotowaną dla dzieci Bożych w królestwie niebieskim”. Maryja jest prawdziwie Królową, zasiadającą u boku Chrystusa Króla w Jego chwale. Nie zapominajmy, że my - jako przybrane dzieci Boże, będące pod Jej opieką - już teraz jesteśmy książętami i dziedzicami Bożego królestwa. ABY BYLI JEDNO Panie, dopomóż mi, „abym oddawał się temu, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu zbudowaniu” (Rz 14, 19) „Jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał... Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał” (J 17, 21. 23). Widok doskonałej jedności między ludźmi jest rzeczą tak niezwykłą i trudną, że stanowi najsilniejszy dowód wiary w Bóstwo Chrystusa i prawdziwość Jego nauki. Właśnie dlatego Jezus prosił o doskonałą jedność między swoimi. Świat podzielony i rozdarty przez egoizm bardziej przekona się o prawdzie Chrystusowej przez cud miłości zdolnej pokonać wszystkie różnice charakteru, mentalności, cywilizacji, rasy i interesów, niż przez wykład posłannictwa ewangelicznego. Przedsięwzięcie byłoby niemożliwe dla ograniczonego człowieka, gdyby Chrystus wraz ze swoim przykazaniem nie zostawił wierzącym swego Ciała i swojej Krwi, jako zadatku miłości i zgody. „My, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba” (1 Kor 10, 17). Eucharystia jest chlebem jednoczącym wszystkich wiernych w Chrystusie i w Nim pozwala znaleźć początek wzajemnej jedności i siłę, potrzebną, by wznieść się ponad wszelki indywidualizm. „Zachęcam was — pisze św. Paweł — abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani... Usiłuj cię zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch... jedna nadzieja... Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” (Ef 4, 1-6). Apostoł odwołuje się do wszystkich powodów jedności, by pobudzić chrześcijan do zachowywania jedności „dzięki więzi, jaką jest pokój”. Dlatego każdy ochrzczony odpowiada nie tylko za własne uświęcenie i za dobro Kościoła, lecz także za świadectwo, jakie winien dawać całemu światu. Wierni podzieleni między sobą dają zgorszenie i stanowią przeszkodę w szerzeniu Ewangelii. Skoro coraz bardziej wzrasta zmysł solidarności między ludźmi, trzeba bez zwłoki dawać przykład stałej solidarności opartej na miłości ewangelicznej. Oto obowiązek każdego wierzącego, bo każdy otrzymawszy na chrzcie charyzmat miłości, powinien stać się na świecie zaczynem zgody, jedności, pokoju. Upadamy do Twoich nóg, o Panie, błagamy Cię... byś się okazał miłosiernym i wybaczył nam, i przywiódł nas z powrotem do świętego i czystego życia miłości braterskiej. Oto brama otwarta ku życiu... Spośród wielu bram otwartych ta jest bramą świętą, która jest bramą Twoją, o Chryste. Błogosławieni wszyscy, który przez nią wchodzą i idą prosto drogą swoją w świętości i sprawiedliwości... Więzy miłości Twojej, o mój Boże, któż zdoła wypowiedzieć? Wspaniałość jej piękności któż mocen opiewać? Wyżyna, na którą prowadzi miłość, jest niewysłowiona, miłość łączy nas z Tobą. Miłość pokrywa mnóstwo grzechów. Miłość wszystko wytrzymuje, wszystko cierpliwie znosi. Nic pospolitego w miłości, nic w niej wyniosłego. Miłość nie zna rozdwojenia, miłość nie podnosi buntu, miłość wszystko w jednej czyni myśli; w miłości doskonałymi stali się wszyscy Twoi wybrańcy, bez miłości bowiem nic nie jest Tobie przyjemne (św. Klemens Rzymski). O Boże, Ojcze, Synu i Duchu Święty! Uznaję, że we wszystkim i przez wszystko zostałem stworzony na Twój obraz... bo nawet jedność, jaką chcesz ustanowić między nami, ludźmi, jest niedoskonałym obrazem Twojej doskonałej jedności. O miłości! wzrastaj i pomnażaj się do nieskończoności w nas, ponieważ wzorem jedności i łączności, jaka została ci ukazana, jest wzór, którego doskonałości nie osiągniesz nigdy. O Jezu, ponieważ nieustannie nam zalecasz tę jedność, spraw, abyśmy zwracali wszystkie nasze myśli, pragnienia i wysiłki ku utrwaleniu jej w naszym sercu... Spraw, abyśmy ze swej strony starali się stanowić jedno nawet z tymi, którzy nie chcą być jedno z nami... Niech napełnia nas smutkiem świadomość, że nie możemy dzielić w pełni z innymi tego, co posiadamy i czym jesteśmy... O miłości! ukochanie, współczucie, łaskawości, cierpliwości! Szczodrobliwości, jałmużno, pociecho, wnętrzności miłosierdzia, pokoju braterski w Bogu Ojcu naszym i w Jezusie Chrystusie, pragnę was z całego serca i nie pragnę niczego innego. Amen (J. B. Bossuet). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
XXI niedziela zwykła Bardzo obdarowany był Szymon Piotr: otrzymał łaskę rozpoznania w Jezusie Mesjasza. Otrzymał też niezwykłą misję: stał się skałą, na której Pan zbudował swój Kościół. Prosty rybak, słaby człowiek - taki jak my. Bo Pan Bóg zna nasze możliwości i powierza nam zadania według swojej logiki. Realizuje swój plan zbawienia niekoniecznie przez tych, którzy mają odpowiednie dyplomy i przygotowanie, ale przez tych, którzy pokornym sercem szczerze Go szukają, pokładają w Nim ufność i dają Mu się prowadzić. Czyli przez każdego z nas, jeśli tylko Mu pozwolimy. B. Paszkiewicz Tyś jest Mesjasz... Jest to kluczowy moment w dziejach Jezusa – i w dziejach Kościoła, pomimo, że formalnie jeszcze on wtedy nie istniał. Co szczególnego się wtedy wydarzyło i dlaczego to wydarzenie jest takie ważne? Otóż od tego momentu misja Jezusa na ziemi została oficjalnie potwierdzona, uznana i przyjęta przez człowieka. W imieniu ludzkości aktu tego dokonał Szymon Apostoł, odtąd nazwany przez Jezusa Piotrem – Opoką. To ciekawe, jak konsekwentny potrafi być Pan Bóg i jak liczy się z człowiekiem, z jego wolnością i zdaniem. Nie chce mu niczego narzucać na siłę, nie chce niczego robić bez nas albo poza nami. Bóg czeka na naszą zgodę, na współpracę i pomoc człowieka. I w tym właśnie momencie Jezus zapytał człowieka – w osobach swoich uczniów, czy są gotowi na tę współpracę, czy są gotowi dać z siebie wiarę. Bo bez wiary, czyli bez uznania bóstwa Jezusa, a co za tym idzie, bez zaufania i bez posłuszeństwa Jezusowi, zbawienie byłoby niemożliwe. I dlatego tak istotna była odpowiedź na pytanie: ‘„Za kogo wy Mnie uważacie?” Jezus poprzedził to pytanie pewnym sondażem: „Co inni sądzą o Mnie?” Odpowiedzi były przeróżne i najdziwniejsze. Wszystkie miały w sobie jakiś element lub posmak sensacji i nadziei na jeszcze więcej. Albowiem postacie Jana Chrzciciela, Eliasza, Jeremiasza, kojarzyły się Żydom z obietnicą wyzwoleńczego działania Boga, karania pogan i wywyższenia Izraela. Żydzi bardzo mocno utożsamiali zbawienie z życiem doczesnym, z ziemskim panowaniem i szczęściem. Były to jednak oczekiwania fałszywe, niezgodne z planem Boga i dlatego na takich nadziejach Jezus nie mógł budować swojej misji. I dlatego taka radość, wręcz entuzjazm Jezusa, gdy usłyszał odpowiedź Szymona: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego!” To jest odpowiedź wiary. To nie ludzkie kalkulacje i oczekiwania ją zrodziły, lecz zaufanie do Boga, przeświadczenie o Jego miłości, wierności obietnicom i o związku Jezusa z Bogiem. Właśnie taka wiara była Jezusowi potrzebna: osobista, wolna od przesądów, plotek i politykierskiej interesowności. Dopiero taka wiara może być podstawą życia Kościoła. I faktycznie: tę wiarę, wiarę św. Piotra, uczynił Jezus fundamentem Kościoła. Kościół po dziś dzień polega na tym wyznaniu i wciąż do niego się odwołuje. Zwłaszcza, że niejednokrotnie zjawiali się w historii ludzie, którzy na temat Jezusa snuli najróżniejsze i najdziwaczniejsze teorie. Kościół jednak woli odpowiedź Piotra, bo tylko ona została potwierdzona przez Jezusa. Zarazem Jezus wyniósł Piotra do rangi fundamentu Kościoła. Bez Piotra i jego wiary nie ma Kościoła. Sam Jezus tak chciał. I chciał jeszcze więcej: żeby nasza współczesna wiara wyrastała z wiary Piotra, ale w sposób żywy i autentyczny, a nie tylko odtwórczy. Nie wystarczy zatem odwołać się tylko do Piotrowego wyznania – czynimy to wszak w czasie każdej mszy, ale jak mechanicznie i bezmyślnie nieraz! Musimy przyjąć świadectwo Piotrowe, zdając sobie jednak sprawę, że to sam Bóg będzie Źródłem i Dawcą naszej wiary. To musi być nasza osobista decyzja, wypływająca z żywego doświadczenia Boga, z modlitwy, z wewnętrznej więzi z Nim, a nie tylko rutynowe powtarzanie, co inni sądzą o Jezusie. Wiara ojców musi być co prawda dla nas wskazówką, ale nie może wyręczyć i zastąpić naszej osobistej wiary. Albowiem Bóg nie ma wnuków – ma tylko dzieci. Dzieci które w Niego wierzą i ufają Mu bezgranicznie. Czy zaliczam się do nich? ks. M. Pohl Religia a polityka Nie jest łatwo oddzielić religię od polityki. Dla samego Chrystusa był to poważny problem. Rozmowa z Apostołami, w której Jezus zapowiada zbudowanie swego Kościoła na Piotrze, kończy się stanowczym wezwaniem uczniów do zachowania ścisłej tajemnicy co do mesjańskiej godności Mistrza z Nazaretu. „Wtedy przykazał uczniom, aby nikomu nie mówili, że on jest Mesjaszem”. Idea mesjańska była bowiem, w świadomości Izraelitów, nierozerwalnie związana z polityką. Jezus zaś chciał wysunąć na pierwszy plan przede wszystkim jej religijne, a nie polityczne znaczenie. W czym tkwi zasadnicza trudność oddzielenia religii od polityki? Pytanie to należy rozważyć w dwu aspektach – indywidualnym i społecznym. Przekonania religijne z konieczności wpływają na postawę moralną, stąd też każdy człowiek zaangażowany politycznie musi się liczyć z głosem własnego sumienia. Im głębsze zaangażowanie polityczne, tym trudniej je harmonizować z wymogami stawianymi przez religię. Mocne przekonania religijne, zwłaszcza świadomość odpowiedzialności przed Bogiem, rzutują na każdą decyzję polityka. Tendencje, zmierzające do poświęcenia przekonań religijnych dla polityki, są zawsze zdradą wartości religijnych i jako takie nie świadczą dobrze o człowieku, który się takiej zdrady dopuszcza. Drugi aspekt jest związany z układem sił w społeczeństwie. Jeśli religia posiada swoją własną organizację, jak to ma miejsce w Kościele, jej wpływ na wyznawców jest duży. Stąd też religia ujęta w instytucjonalne formy staje się siłą społeczną, z którą każdy polityk musi się liczyć, niezależnie od tego, czy zamierza wykorzystać ją do własnych celów, czy też zachować wobec niej dystans. Refleksję nad stosunkiem chrześcijanina do religii należy rozpocząć od możliwie dokładnego odczytania Ewangelii. Rozmowa Chrystusa z Apostołami pod Cezareą stanowi ważne wydarzenie w życiu rodzącego się Kościoła. Świadczy bowiem o trosce Jezusa, by Apostołowie dostrzegli istnienie poważnego niebezpieczeństwa wykorzystania misji zarówno Jego, jak i Kościoła do celów politycznych. Chrystus pragnie ukazać czysto religijne perspektywy swego działania, ważniejsze i znacznie dalej sięgające niż perspektywy polityczne. Nie wolno jednak zapominać, że przeciwnicy Chrystusa ostatecznie i tak, wbrew Jego woli, nadali całej Jego działalności wymiar polityczny i ukrzyżowali Go jako niebezpiecznego dla cezara. Jezus ginie jako skazaniec polityczny z rąk okupanta, wydany przez własnego ucznia. Przez Sanhedryn Jezus zostaje skazany za działalność religijną, a przez Piłata za to, że nazywał siebie „królem żydowskim”. Wielkopiątkowego połączenia religii z polityką nie da się rozdzielić. Ma ono miejsce w Ewangelii i trwa w sposób nieprzerwany przez dwadzieścia wieków dziejów Kościoła. Chrześcijanin nie może się tym gorszyć. Winien jednak bacznie uważać, by wzorem Mistrza sam nie wykorzystał religii do polityki, ani nie wciągał polityki do religii. Zachowanie wolności religii wobec polityki nie jest łatwe. Trzeba jednak uczynić wszystko, by dla polityki nie naruszyć religijnej hierarchii wartości. Człowiekiem, który może pomóc w głębszym przemyśleniu tego problemu jest św. Tomasz Morus. Z tego punktu widzenia warto przeczytać jego listy pisane w więzieniu. Najcenniejsi ludzie, tak dla religii jak i polityki, to ci, którzy mają mocny kręgosłup moralny kryjący w sobie rdzeń życia religijnego. Przykładem może być nie tylko chrześcijanin, święty Tomasz Morus, lecz i Hindus Mahatma Gandhi. Potrzeba pustelni Bliskie spotkanie z mistykami zdumiewa żarliwością ich ducha. Są oni w społeczeństwie jak drożdże decydujące o szybkim przemienianiu mąki i wody w drogocenne ciasto. Na pytanie: dlaczego chrześcijaństwo kończącego się dwudziestego wieku tchnie przeciętnością, istnieje tylko jedna odpowiedź – zabrakło w nim odpowiedniej ilości mistyków. Może być dużo doskonałej mąki, może być wszystko, co potrzebne do wielkiej ilości dobrego ciasta, ale jeśli zabraknie zaczynu, można ze zgromadzonego materiału piec co najwyżej naleśniki, a o wypieku chleba nie ma mowy. Czy można jednak mistyków wychować? Czy można tu coś zaprogramować, czy też mistyk jest tylko i wyłącznie dziełem łaski, darem Boga dla wspólnoty? Odpowiedź jest prosta. W Kościele zaczyn został złożony i w nim jest. Nic też nie może go unicestwić. Można jedynie ograniczyć jego działanie lub je potęgować. Ograniczenie polega na przesuwaniu akcentu na działanie zewnętrzne. Potęgowanie na docenianiu ciszy, modlitwy i wejścia w głąb wartości duchowych. Mistyk może być wielkim misjonarzem, jak Paweł czy Franciszek z Asyżu, ale on musi mieć czas na obcowanie z Bogiem sam na sam. Brat Albert budował pustelnie i nie wahał się nawet w największym nawale pracy wysyłać swoich braci i siostry na miesięczne skupienie. W pustelni wracali do równowagi sił ciała i ducha, odpoczywali nerwowo, wchodzili w świat wartości Bożych, by wrócić jako ewangeliczny kwas do swojej działalności. Każdy, kto autentycznie chce rozwijać życie religijne, wie, jaką wartość posiadają okresy wyciszenia. Nie wystarczą do tego rekolekcje, nawet tygodniowe, nie wystarczy codzienny pacierz i niedzielna Msza święta. To wystarcza do tego, by być dobrą ewangeliczną mąką, ale nie do tego, by być kwasem. Potrzebny jest pewien procent ludzi rozmiłowanych w Bogu, oczarowanych Jego bogactwem. Ludzi odkrywających, jak Paweł, z zachwytem czar Jego cudownego świata: „O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! (...) Z Niego i przez Niego i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki” (Rz 11, 33-36). Takich ludzi musi mieć każda parafia, jeśli chce być twórczą cząstką Kościoła. Nie chodzi tu o powołania zakonne czy kapłańskie, ale o ludzi głębokiej modlitwy, o ojca i matkę, o nauczyciela i rolnika, o rzemieślnika i robotnika. Czas pustelników prawdopodobnie już minął, choćby dlatego, że trzeba by było być właścicielem wielkiego majątku, by móc w jego środku wybudować trudno dostępne dla innych pustelnie. Wyłania się natomiast pilna potrzeba miejsc, które będą pustelniami na czas kilku, kilkunastu dni. Z cichą kaplicą, z mądrym człowiekiem, z którym można przeglądnąć karty swego życia i porozmawiać o doskonaleniu modlitwy. Z tanim utrzymaniem na poziomie ewangelicznego ubóstwa i prostoty. Kto jest głodny wyższych wartości, mógłby w takim zaciszu pustelni otworzyć się na działanie Boga i stawać się coraz doskonalszym kwasem. Bóg jest gotów wprowadzić w głąb swoich wartości każdego, komu na nich zależy. Mądrość nagradza On coraz większym głosem Jego samego. Zawsze jednak chodzi Mu o wszystkich. Jego działanie jest społeczne. Dary, jakich udziela ubogacając jednostkę, promieniują na innych. Dar kontemplacyjnej modlitwy należy do najcenniejszych darów decydujących o prężności Kościoła. Im wcześniej poszczególne wspólnoty religijne, zwłaszcza parafie, to dostrzegą, tym szybciej odkryją piękno ewangelicznej drogi życia. Zanim jednak to odkrycie będzie miało wymiar społeczny, potrzebne są jednostki, które zatroszczą się o doskonalenie swojej własnej modlitwy. ks. Edward Staniek Jesteś wzniosły. Panie, a jednak patrzysz łaskawie na pokornego, pyszałka zaś dostrzegasz z daleka (Ps 138, 6) Opis nocnego zjawienia się Jezusa na jeziorze, kiedy Piotr poszedł ku Niemu, krocząc po wodzie, kończy się spontanicznym wyznaniem uczniów: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym!” (Mt 14, 33). W Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20) Jezus prowokuje wyznanie inne, pełniejsze i niejako urzędowe. Pyta uczniów o to, co ludzie mówią o Nim, chcąc by zastanowili się i wznieśli ponad opinię ludzką, dzięki bardziej bezpośredniemu, intymnemu poznaniu Jego Osoby, które stało się ich udziałem. Niektórzy spośród ludu uważają Go „za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza” (tamże 14). Trudno było o sławniejsze wówczas osobistości. Między nimi jednak a Mesjaszem istnieje niezmierzona odległość, której nic zapełnić nie zdoła. Czyni to Piotr odpowiadając bez wahania, jako pierwszy w imieniu towarzyszy: „Ty jesteś Mesjasz, syn Boga żywego” (tamże 16). Uczniowie zrozumieli. Oni są tymi prostaczkami, którym Ojciec zechciał objawić tajemnicę. I jak kiedyś Jezus zawołał: „Wysławiam Cię, Ojcze... że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11, 25), tak obecnie mówi do Piotra: „Błogosławiony jesteś... albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16, 17). Bez wewnętrznego oświecenia ze strony Boga nie byłby możliwy tak wyraźny akt wiary w Bóstwo Chrystusa. Wiara zawsze jest darem. Piotrowi, który otworzył się natychmiast na ten dar, Jezus przepowiada wielkie posłannictwo, które mu zostanie powierzone: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała] i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (tamże 18). Pokorny rybak stanie się bezpieczną skałą, na której Chrystus zbuduje swój Kościół, budowlę tak trwałą, że żadna moc, nawet diabelska, nie potrafi jej obalić. I jeszcze: „I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (tamże 19). W języku biblijnym klucze oznaczają władzę: „Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu” — czytamy dzisiaj w pierwszym czytaniu (Iz 22, 19-23) w odniesieniu do Eliakima, zarządcy pałacu królewskiego. Władza udzielona Piotrowi jest niepomiernie wyższa; jemu zostały dane klucze nie ziemskiego królestwa, lecz królestwa niebieskiego, czyli tego królestwa, które Jezus przyszedł założyć w swoim Kościele, a w którym Piotr ma władzę „wiązania i rozwiązywania”, to znaczy wydawania wyroku i rozgrzeszania, wyłączania i przyjmowania nie tylko osób, lecz także nauki i zwyczajów. Władza tak wielka, że jego postanowienia uznaje „w niebie” sam Bóg. Podobna władza udzielona człowiekowi jest wstrząsająca i byłaby niedopuszczalna, gdyby Chrystus powierzając ją Piotrowi nie zapewnił go o szczególnej swojej asystencji. W ten sposób Jezus chciał zbudować swój Kościół. I tak też trzeba przyjmować Kościół, przyjmując razem prymat Piotra, który razem z nim jest z ustanowienia Bożego. Jeśli temu może zaprzeczać społeczność całkowicie racjonalistyczna i nie znosząca żadnej władzy, to prawdziwy chrześcijanin uznaje — z wdzięcznością — wszystko, co ustanowił Chrystus, by uczynić bezpieczniejszą dla ludzi drogę do zbawienia. Zresztą, w żadnej dziedzinie człowiek nie może posuwać się aż do osądzania planów lub czynności Boga, lecz powinien raczej powtarzać ze św. Pawłem: „Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!” (Rz 11, 33; II czytanie), W Twoim świetle i dzięki Twojej lasce, o Ojcze, który jesteś w niebie, Piotr wyznał niewysłowioną naturę Twojego jedynego Najświętszego Syna i zasłużył sobie stać się skałą, której bramy piekielne nie przemogą. O Panie, przed innymi Apostołami wybrałeś błogosławionego Piotra jako głowę wiary i fundament Twojego Kościoła. Przez jego modlitwy, o Chryste, zlituj się nad nami (zob. Prieres eucharistiques... 120). Dzisiaj wołam do Ciebie, miłości moja, Boże wieczny, okaż miłosierdzie temu światu i udziel mu światła, aby poznał Twojego Zastępcę dzięki czystości wiary i proszę, abyś go nią odział. Boże mój; udziel mu światła, aby cały świat poszedł za nim. Udziel mu światła nadprzyrodzonego. Od chwili kiedy dałeś Twojego Zastępcę, tworząc w nim serce mężne, niech będzie ozdobiony Twoją świętą pokorą. Dlatego nie przestanę nigdy pukać do drzwi Twojej łaskawości, o miłości moja, abyś go wywyższył. Objaw więc w nim twoją moc, aby jego mężne serce zawsze pałało Twoim świętym pragnieniem, a było odziane Twoją pokorą; dzięki łaskawości, miłości, czystości i mądrości Twojej, niech spełnia swoje czynności i tak pociąga do siebie cały świat (św. Katarzyna ze Sieny). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej W dzisiejszą uroczystość nasze myśli biegną do sanktuarium jasnogórskiego i wizerunku Maryi, obecnego w nim od ponad 600 lat. Od początku swego istnienia sanktuarium słynęło cudami. Podążali do niego pielgrzymi wszystkich stanów – od ludzi prostych aż po kolejnych królów Polski, którzy tutaj szukali światła i umocnienia. Dzisiejsze święto zostało ustanowione przez Piusa X w 1904 roku, dzięki staraniom bł. Honorata Koźmińskiego i o. Euzebiusza Rejmana, ówczesnego przeora klasztoru jasnogórskiego. Gromadząc się dziś na Mszy świętej, dziękujmy Bogu za obecność Maryi w naszych dziejach i Jej opiekę nad nami, której widocznym znakiem jest jasnogórski obraz. B. Paszkiewicz OJCZE! Panie, każdego rana pobudzasz me ucho, bym słuchał Cię i służył Ci z miłością (Iz 50, 4) Jezus, Jednorodzony Syn Boga, chciał nosić tytuł „Sługi Pańskiego” (Iz 42). Syn i sługa: dwie nazwy, które wydają się przeciwstawne, lecz w rzeczywistości nie są takimi, bo ten, kto je uosabia, służy Ojcu z miłością syna i miłuje Go, służąc mu z pełnym oddaniem. To właśnie wypełnia Jezus, którego całe życie jest oddane miłosnej służbie Ojca: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2, 49). W słowach Jezusa młodzieniaszka kryje się cala troska Jego serca synowskiego, pragnącego oddać się jak najrychlej służbie Ojcu. Zmysł religijny chrześcijanina powinien zmierzać do podobnej postawy: oddać całe swoje serce i całe swoje życie na służbę Bogu. To jest prawdziwa pobożność, którą św. Tomasz określa jako „wolę... oddania się ochoczo sprawom należącym do służby Bogu” (II-a II-ae 82, 1). Pobożność w znaczeniu ogólnym obejmuje całe życie i kieruje je do służenia Panu; pobożność w znaczeniu szczegółowym obejmuje wszystkie akty czci wewnętrznej i zewnętrznej. W każdym wypadku pobożność nie jest uczuciem, lecz owocem woli, jest postanowieniem mocnym, wytrwałym i wielkodusznym oddania się Bogu. Prawdziwa pobożność może więc istnieć w duszy człowieka, który zamiast odczuwać pociechę w służbie Bogu doświadcza oschłości, oziębłości, a może nawet odrazy, tak w modlitwie jak i w praktyce cnoty. Wartość ma postanowienie woli i szczera postawa synowska, przez którą chrześcijanin służy Bogu nie sercem najemnika, lecz syna. Najemnik czyni tylko to, co jest ściśle konieczne, by otrzymać zapłatę; jest leniwy, chciwy, oszczędza się, ile tylko może. Syn natomiast oddaje się na usługi ojca bez wyrachowania i bez zastrzeżeń; jest pilny, ofiarny, nie mierzy swojego oddania, stara się jedynie zadowolić ojca, szczęśliwy, że może mu mówić każdej chwili: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją” (Hbr 10, 9). Tak postępuje chrześcijanin, łącząc w sobie uczucia pokory i uszanowania sługi Boga, a także miłości i bezinteresownego oddania syna Ojca niebieskiego. Ojcze, do Ciebie się zwracam z cichą i spokojną ufnością. Twój Syn pouczył mnie, że Ty jesteś moim Ojcem i że nie należy nazywać Cię innym imieniem. Ty jesteś tylko Ojcem. Ojcze, przychodzę z całą prostotą wyznać Ci, że jestem Twoim synem, a mówię to z najwyższą powagą... Ojcze, uczyń ze mną, co chcesz, oto jestem gotów pełnić wolę Twoją. Twoją wolą, wiem to, jest, abym stal się podobnym do Twojego Jednorodzonego, brata starszego, który nauczył mnie Twojego imienia, i abym szedł tą samą drogą; wiem o tym i przyjmuję to z wielką miłością! Ojcze, brak mi potrzebnych sił, lecz przyjmuję to! Otom ja: działaj we mnie, tnij i usuwaj, podnoś mnie lub pozostaw mnie całkiem samego, nie uczynię Ci nigdy krzywdy, jaką byłaby obawa lub myśl, że Ty o mnie zapominasz; a jeżeli przekonam się, że mój krzyż jest zbyt ciężki, będę powtarzał przynajmniej nieustannie, że wierzę w Twoją miłość i przyjmuję Twą wolę. Lecz pragnę pić z tego samego kielicha, co Twój Syn; o Ojcze, nie odmawiaj mi tego... Ty nie odmówisz mi tego, bo wiem, że taka jest Twoja wola... Panie Boże, oto życie moje, abyś z nim uczynił, co chcesz, abyś przemienił je w życie Jezusa Chrystusa. Lecz nie możesz przeszkodzić, że gdziekolwiek mnie poślesz, szczęśliwego lub opuszczonego, chorego lub zdrowego, zadowolonego lub upokorzonego, aby we mnie duch nie przyzywał Cię gwałtownie, odwołując się stanowczo do Twojej miłości, błagając za ludzi, moich braci, którzy nie wiedzą, że Ty jesteś Ojcem. O Ojcze, oto moje życie, ale daj mi moich braci, abym ja mógł Ci ich zwrócić (P. Lyonnet). Ojcze, zdaję się na Ciebie, czyń ze mną, co Ci się podoba. Za wszystko, co uczynisz ze mną, dziękuję Ci... Jestem gotów na wszystko, przyjmuję wszystko, dziękuję za wszystko, byleby tylko Twoja wola spełniła się we mnie... niechaj się spełni we wszystkich Twoich stworzeniach, we wszystkich Twoich dzieciach, w tych wszystkich, których miłuje Twoje serce. Nie pragnę nic innego, o mój Boże. Oddaję duszę moją w Twoje ręce, oddaję Ci ją, Boże mój, z całą miłością serca, bo kocham Cię. Oddać się Tobie, powierzyć się Twoim rękom bez zastrzeżeń... z bezgraniczną ufnością, to dla mnie potrzeba miłości, bo Ty jesteś moim Ojcem (Ch. de Foucauld). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
3 lat temu
obraz Bóg Zapłać..
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Symbolika Częstochowskiej Ikony Więź Maryi z Bogiem Ojcem podkreśla złote światło aureoli oraz delikatne muśnięcia światła w Jej oczach i na Jej ustach. W naszym duchowym podążaniu zatrzymajmy się przy czerwieni szat Chrystusa. W kulturze chrześcijańskiej czerwień nabrała dodatkowego znaczenia, została niejako konsekrowana przez krew Chrystusa. Czerwona szata, którą położono na ramionach Jezusa podczas Jego krzyżowej drogi (por. Mt 27,28), oznacza Zbawcę przynoszącego życie poprzez przelanie Jego krwi. Czerwony kolor jest także symbolem bezgranicznej miłości Boga, będącej ostatecznym źródłem zarówno dzieła stworzenia jak i odkupienia całego świata. Zgodnie z kanonami ikonograficznymi czerwień szat symbolizuje przede wszystkim boską i królewską godność Jezusa, a także cierpienie Jego ludzkiej natury. Pierwszym i jedynym kolorem sukni Dziecięcia w Ikonie Jasnogórskiej jest czerwień. Jezus jest Bogiem zrodzonym z Maryi, która dzięki temu stała się Bogurodzicą (Theotokos), co zostało wyrażone przez purpurowy kolor podszewki Jej płaszcza. Maryja jest Matką jedynego Odkupiciela i Jego odkupienia. Czerwień wewnętrznej strony płaszcza nawiązuje do współcierpienia z Synem w dokonywaniu dzieła odkupienia. Nawiązując do niech mi się stanie wypowiedzianego w dniu zwiastowania, Maryja jest wierna tej decyzji, aż do ostatecznych konsekwencji cierpienia Jej i Jej Syna. W swoim wnętrzu przeżywa rzeczywistość nocy betlejemskiej bez domu i kołyski, wobec ucieczki do nieznanego i wrogiego Egiptu, wobec milczenia Boga w ciągu trzydziestu lat, wobec wrogości Sanhedrynu, wobec sytuacji, kiedy siły polityczne, religijne i wojskowe skazują Jezusa na ukrzyżowanie, wobec wszystkiego, co zrządzi lub dopuści Ojciec i czego Ona nie będzie mogła zmienić. Maryja utrzymała wiernie swe zjednoczenie z Synem, aż do krzyża, najgłębiej ze swym Jednorodzonym współcierpiała i z ofiarą Jego złączyła się matczynym duchem, z miłością godząc się, aby doznała ofiarniczego wyniszczenia żertwa z Niej narodzona. Płaszcz, który okrywa głowę i ramiona Maryi, odsłania swoją wewnętrzną stronę w fałdach opadających wzdłuż Jej oblicza, w zagięciu, które na wysokości Jej serca biegnie w stronę Jezusa oraz pod Jej prawą ręką – wskazuje, że w wewnętrznym życiu Maryi Jej myśli, Jej Serce i Jej działanie skierowane są nieustannie ku Chrystusowi. Motyw ten zaprasza nas, aby w Chrystusie szukać światła dla naszych myśli, odwagi i wrażliwości serca, działania, które staje się świadectwem. Ciemny granat płaszcza Maryi jest odpowiednikiem koloru niebieskiego, który akcentuje życie wewnętrzne i pociąga ku nieskończoności. Ciemny błękit w ikonografii jest znakiem życia Bożego. W Ikonie Jasnogórskiej ciemny granat akcentuje dziewictwo i nieskalaność Maryi, sam zaś płaszcz z ciemnokarminową podszewką – wskazuje na Jej Boże macierzyństwo. Niektórzy w ciemnokarminowej podszewce płaszcza Maryi dopatrują się koloru zastępującego purpurę. Prawdziwa purpura, drogi barwnik, używana była do barwienia szat władców. Tak interpretowany kolor podszewki odczytać można jako wskazanie Maryi Królowej. Następny szczegół na szacie Maryi to gwiazda i lilia. Oba te motywy, jak pisze Zofia Rozanow, wywodzą się ze znaku krzyża i Chrystogramu – znaku Chrystusa – utworzonego z greckich liter P (rho) i X (chi). Sześciodzielna lilia i sześciodzielna gwiazda odpowiadają liczbie określającej makrokosmos, co ujawnia aspekt władzy Boga. Motyw lilii na szatach Maryi jest niezwykle istotny dla ikonografii Jasnogórskiej Bogurodzicy. Lilia w tym kształcie wywodzi się ze starożytnego pojęcia nieba jako płaszcza bóstw. Niebo kosmiczne usłane gwiazdami jest szatą Boga, natomiast lilie na szacie to pradawny symbol królewski – oznaczają nienaruszalność władzy. Zatem niebiesko-granatowa suknia i płaszcz Bogurodzicy usłany złotymi liliami, oznaczają, że jest to Królowa Niebios. Podobnie gwiazda sześcioramienna na maforionie, jest powtórzeniem przyjętym z pierwotnej ikony, która zgodnie z teologią kościoła wschodniego musiała mieć trzy gwiazdy na maforionie. Był to powszechnie stosowany symbol trynitarny. Potrójne złote szlaki wzdłuż płaszcza, sukni Matki Bożej i tuniki Jezusa, podobnie jak złote nimby wokół głów Matki i Syna – mają znaczenie trynitarne. Maryja w Ikonie Jasnogórskiej wpisana jest w Trójcę Przenajświętszą. Jest Obrazem – Odbiciem Trójcy Świętej, ponieważ pełni funkcję lustra, które odbija Odwieczne Światło i wprowadza Je na świat przez swoją zgodę na Boże Macierzyństwo. Wydaje na świat Światło zrodzone z Ojca. Więź Maryi z Chrystusem jest widoczna na ikonie wprost. Jej więź z Duchem Świętym trzeba odczytać w symbolice zielonego tła. Tu chodzi o coś więcej niż tylko o malarskie dopełnienie całości. Kolor zielony jest kolorem życia, nadziei, jest symbolem Ducha Świętego. To On ogarnia i przenika do głębi Maryję, jak przenika głębię Boga samego. Przez swą niezwykłą wrażliwość uległość woli Boga Ojca, Maryja stała się najwierniejszym Obrazem Boga Żywego. Swoją gotowość wyraziła najpiękniejszą odpowiedzią, jaką człowiek może dać Bogu: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego. Jej misją było dać światu Boga, ukazywać Go ludziom w swoich ramionach, gdyż właśnie przez Nią i w Niej Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Więź Maryi z Bogiem Ojcem podkreśla złote światło aureoli oraz delikatne muśnięcia światła w Jej oczach i na Jej ustach. Maryja w Ikonie Jasnogórskiej wpisana jest w Trójcę Przenajświętszą Jest Obrazem – Odbiciem Trójcy Świętej, ponieważ pełni funkcję lustra, które odbija Odwieczne Światło i wprowadza Je na świat przez swoją zgodę na Boże Macierzyństwo. Wydaje na świat Światło zrodzone z Ojca N. Paś OSB
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »