obraz

Forum Betania » Forum Ewangelizacyjne » Stół EWANGELII - Słowo, świadectwa, odgłosy i komentarze

Forum Ewangelizacyjne · Stół EWANGELII - Słowo, świadectwa, odgłosy i komentarze 6 lat temu

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz (posłanym), aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było (Słowo), a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, (o Nim) pouczył. J 1, 1 - 18
6 lat temu
Bóg Zapłac Ksędzu za tak szczegółowe rozważania! obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali. Mk 6, 7-13
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Heroldowie Króla (Mk 6,7-11) Lepiej zrozumiemy szczegóły tego fragmentu Ewangelii, jeżeli będziemy mieli przed oczyma obraz normalnego ubioru Żyda w Palestynie w czasach Jezusa. Ubiór ten składał się z pięciu części. 1. Pod spodem na samym ciele, noszono chiton albo sindon, złożony w pół i zszyty od góry do dołu. Ta część garderoby była długa, sięgała prawie do stóp. W miejscu górnych rogów wycinano miejsce na ręce. Nowe tuniki sprzedawano bez otworów na głowę. Dowodziło to, że tunika jest nowa i pozwalało kupującemu uformować sobie kształt otworu wokół szyi według własnego życzenia. Kształt ten był inny dla mężczyzn inny dla kobiet. Kobiety, szczególnie karmiące matki musiały mieć dłuższe otwory pozwalające na karmienie niemowląt. Najprostsze tuniki nie różniły się od zwykłych worków z ciętymi otworami w rogach. Znane też były bardziej rozwinięte formy tunik. Te miały długie rękawy, a niektóre z nich były rozpinane z przodu, od góry do dołu, jak sutanna. 2. Część garderoby noszona na wierzchu nazywała się himation. W dzień spełniała rolę płaszcza, w nocy – rolę koca. Był to kawałek płótna o rozmiarach 210×130 cm, odpowiednio złożony, z wyciętymi otworami na ręce. Zazwyczaj płaszcz zszywany był z dwóch kawałków w taki sposób, że szew biegł z tyłu, wzdłuż kręgosłupa. Niektóre płaszcze były wykonane z dużym nakładem kunsztu i pracy. Himation Jezusa, na przykład, nie był zszywany, lecz tkany z jednego kawałka (J 19,23). Płaszcz był główną częścią ubioru. 3. Do ubioru należał też pas. Opasywał on obie wyżej opisane części garderoby. Niższe partie tuniki mogły być zgarnięte i przytrzymane pasem, aby ułatwić pracę lub bieg. Czasami podciągnięta dość wysoko tunika tworzyła swojego rodzaju worek zbluzowany nad pasem, na którym można było umocować rzeczy do niesienia. Pas był często podwójny na końcach i to na długości około 45 cm, tworząc kieszeń na pieniądze. 4. Powszechną częścią garderoby był również ubiór głowy. Była nim bawełniana lub lniana chusta wielkości 1 m2. Mogła być w białym, niebieskim lub czarnym kolorze. Czasami robiono ją z farbowanego jedwabiu. Chustę składano po przekątnej i zakładano na głowę w taki sposób, aby chroniła tył szyi, kości policzkowe i oczy przed żarem i blaskiem słonecznym. We właściwym położeniu utrzymywała ją opaska z lekko elastycznej, łatwo naciągającej się wełny. 5. Na nogach noszono sandały. Były to po prostu płaskie podeszwy ze skóry, drewna lub plecionej trawy, z pętelkami na krawędziach, przez które przewlekano rzemień mocujący sandały do nóg. Nie jest całkiem jasne o jakiej torbie mówił Jezus. Mogła to być zwykła torba podróżna. Były one zwykle robione z koźlęcej skóry. Często ściągano ze zwierzęcia skóry w całości, zachowując jej pierwotny kształt łącznie z nogami, głową, ogonem etc. Do skóry przymocowywano rzemienie i noszono ją na ramieniu. Służyła pasterzom, pielgrzymom i podróżnym do noszenia chleba, rodzynek, oliwek i sera. Podróżnego prowiantu powinno było starczyć na jeden lub dwa dni. Mogła to być jednak inna torba. Użyte jest tu greckie słowo pēra, które również może określać torbę na kolektę. Bardzo często kapłani i wierni chodzili z takimi torbami po domach, zbierając datki na rzecz świątyń i ich bogów. Opisywano tych ludzi jako „pobożnych rabusiów w powiększających swoje łupy w miarę przemierzania kolejnych osad.” Zachowała się pewna dedykacja, w której mężczyzna nazywający siebie niewolnikiem bogini syryjskiej, mówi, że z każdej podróży, którą odbywał dla swojej pani, przynosił siedemdziesiąt toreb wypełnionych po brzegi datkami. Jeżeli przyjmiemy, że chodziło o torbę w pierwszym znaczeniu, można wnioskować, że Jezus polecał uczniom, żeby nie robili żadnych zapasów na drogę ufając, że Bóg będzie się troszczył o wszystko. Przy drugim znaczeniu, polecenie Jezusa mówi, że uczniowie Jezusa nie powinni być podobni do chciwych kapłanów. Obchodząc wsie i miasta nie powinni brać lecz dawać. Zwróćmy uwagę na dwa interesujące szczegóły: 1) Według prawa rabinistycznego, każdy wchodzący na dziedziniec świątyni powinien zostawić swój kij, sandały i pas na pieniądze. Wszystkie rzeczy pospolite musiały być odłożone przy wejściu do miejsca świętego. Być może Jezus miał właśnie to na myśli chciał, żeby jego uczniowie zrozumieli, że te proste domy, do których niebawem mieli wchodzić, są tak samo święte, jak dziedzińce świątyni. 2) Gościnność była na wschodzie świętym obowiązkiem. Obcy nie powinien był szukać gościny; gościna miała mu być ofiarowana. Jezus powiedział swoim uczniom, że jeżeli mieszkańcy jakiejś miejscowości odmówią im gościny, jeżeli zamkną przed nimi drzwi domów i uszy serca, to odchodząc od nich mają otrząsnąć proch ze swoich nóg. Prawo rabinistyczne uważało proch pogańskiej krainy za skalany, nieczysty. Wchodząc przeto na teren Palestyny należało otrząsnąć każdą drobinę pyłu z nieczystego kraju. W ten obrazowy sposób manifestowano przekonanie, że Żyd nie może mieć żadnej społeczności z krajem pogańskim. Tutaj Jezus niejako mówi: „Jeżeli nie będą chcieli was słuchać, nie będziecie mogli nic zrobić poza traktowaniem ich tak samo, jak Żyd traktuje poganina. Między nimi i wami nie może być żadnej społeczności”. Widzimy więc, że znakiem wyróżniającym ucznia Chrystusa miała być największa prostota, pełne poleganie na Bogu i hojność, która zawsze pragnie dzielić się z innymi, nigdy zaś nie żąda niczego dla siebie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Posłannictwo i miłosierdzie Króla (Mk 6, 12-13) W formie krótkiego streszczenia opisana tu została działalność dwunastu apostołów, wysłanych przez Jezusa do pracy misyjnej. 1. Apostołowie nieśli ludziom posłannictwo Jezusa. Użyte tu słowo normalnie oznacza obwieszczenie herolda. Apostołowie nie tworzyli poselstwa. Oni je przekazywali. Nie mówili ludziom tego, co sądzą, albo co uważają za prawdopodobne. Mówili to, co sami otrzymali od Jezusa. Nie nieśli ludziom własnych opinii. Nieśli Bożą prawdę. Posłannictwo proroków zawsze rozpoczynało się słowami: „Tak mówi Pan”. Człowiek, który chce innym przynieść skuteczne posłannictwo, musi go najpierw sam otrzymać od Boga. 2. Apostołowie nieśli ludziom posłannictwo Króla. Jego treścią było nawoływanie do pokuty. Oczywiście takie posłannictwo wstrząsnęło człowiekiem. Pokuta oznacza zmianę sposobu myślenia, a następnie dostosowanie czynów do tej zmiany. Pokuta oznacza zmianę serca i zmianę postępowania. Pokuta musi się łączyć z uczuciem bólu, ponieważ wymaga gorzkiego i bolesnego uświadomienia sobie, że nasza dotychczasowa droga życia była zła. Pokuta musi naruszyć istniejący porządek, ponieważ polega na pełnym zwrocie życia. Teraz rozumiemy dlaczego tak mało ludzi pokutuje. Ludzie bronią się wszelkimi sposobami przed naruszeniem porządku w ich świecie. Lady Asquith, bardzo obrazowo mówi o ludziach, którzy „mitrężą czas w drodze do śmierci”. Tak postępuje bardzo wielu ludzi. Każda aktywność wymaga wysiłku, wręcz ich oburza. Ich życie, to „kraj gdzie zawsze jest po południu”. W pewnym sensie, energiczny, zawadiacki grzesznik, który z hałasem toruje sobie drogę do jakiegoś obranego celu jest postacią bardziej pociągającą niż negocjujący, niezdecydowany próżniak, który nie ma kręgosłupa i dryfuje przez życie bez celu. W powieści „Quo Vadis”, jest takie jedno wymowne zdanie. Winicjusz, młody Rzymianin, kocha się w dziewczynie – chrześcijance. Ponieważ sam nie jest chrześcijaninem, nie ma u niej żadnych szans. Pewnej nocy, szukając jej, idzie na tajne zgromadzenie grupy chrześcijan i tam, nieznany nikomu uczestniczy w nabożeństwie. Na zgromadzeniu tym kazanie wygłasza Piotr Apostoł. W przysłuchującym się jego słowom Winicjuszu zaczyna się coś dziać. „Czuł, że gdyby na przykład chciał pójść za tą nauką, musiałby złożyć na stos swoje myślenie, postępowanie, charakter, całą dotychczasową naturę, i wszystko to spalić na popiół, a wypełnić się jakimś zgoła innym życiem i całkowicie nową duszą”. To jest pokuta. Ale jeśli człowiek nie ma innych pragnień, poza tym, żeby dać mu spokój? Ta zmiana, to nawrócenie, nie dotyczy tylko złodziei, morderców, gwałcicieli, nie chodzi tylko o te rażące grzechy. Dotyczyć może życia, które jest całkowicie egoistyczne, postawy ciągle tylko żądającej, bez zwracania uwagi na innych. Jest to zwrot z życia skoncentrowanego na sobie, ku życiu koncentrującym się na Bogu. Taki zwrot musi kosztować. W. M. Macgregor cytuje następującą wypowiedź Biskupa w książce Les Miserables: „Moja obecność zawsze wywoływała w nich niepokój. Tak, jakby przez mnie wchodziło powietrze z zewnątrz. Czuli się w mojej obecności, tak, jakby stali w przeciągu przy nie zamkniętych drzwiach. Pokuta, to nie sentymentalne uczucie przykrości; pokuta, to przewrót, rewolucja wewnętrzna. Dlatego tak mało ludzi pokutuje. 3. Apostołowie przynosili ludziom miłosierdzie Króla. Szli oni do ludzi nie tylko z szokującymi wymaganiami; nieśli także pomoc i uzdrawianie, nieśli uwolnienie tym, których nękały demony. Od początku chrześcijaństwa, troska i pomoc dotyczyła nie tylko ciała człowieka, ale i duszy. Chodziło o ratunek nie tylko dla duszy ale dla całego człowieka. Chrześcijaństwo wyciągnęło rękę, żeby podnieść człowieka nie tylko z upadku moralnego, lecz także z fizycznego bólu i cierpienia. Namaszczanie olejem było bardzo sugestywne. W starożytnym świecie olej uważano za panaceum na wiele chorób. Galen, wielki lekarz grecki powiedział: „Olej jest jednym z najlepszych środków leczniczych dla chorego ciała”. W rękach sług Jezusa te stare środki lecznicze zyskały nową wartość. Stosowali te środki, które znała wtedy ograniczona wiedza ludzka, ale duch Chrystusowy dawał uzdrawiającemu nową siłę, a starym lekom nową wartość. Moc Boża objawiała się ludziom poprzez ich wiarę w najprostszych i powszechnie znanych rzeczach. Poselstwo i miłosierdzie Króla niesione ludziom przez dwunastu apostołów pozostaje głównym zadaniem Kościoła na dziś i na co dzień.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w Nim. Inni zaś mówili: To jest Eliasz; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, twierdził: To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał. Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: Proś mię, o co chcesz, a dam ci. Nawet jej przysiągł: Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa. Ona wyszła i zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie. Mk 6, 14 - 29
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Trzy sądy o Jezusie (Mk 6, 14-15) Wieści o Jezusie obiegły już wtedy całą krainę i dotarły również do uszu Heroda. Możliwe, że Herod nie słyszał wcześniej o Nim, ponieważ Tyberiada, gdzie mieściła się jego urzędowa rezydencja była miastem pogańskim. O ile wiemy, Jezus nigdy dotychczas nie wstępował tam. A działalność misyjna Dwunastu rozsławiła imię Jezusa po całej Galilei, tak, że było ono na ustach wszystkich. W dwóch rozważanych wersetach mieszczą się aż trzy sądy o Jezusie. 1. Sąd nieczystego sumienia. Na Herodzie ciążyła wina wyroku i rozkazu egzekucji Jana Chrzciciela i ta świadomość nie dawała mu spokoju. Kiedy człowiek popełni zły czyn, cały świat staje się jego wrogiem. Myśli jego ciągle wracają podświadomie do tego, co uczynił. Nikt nie może uciec od siebie samego; a kiedy oskarża własny głos sumienia, życie staje się koszmarem. Człowiek taki żyje w ciągłym strachu, że sprawa może się wydać, że przyjdzie taki dzień, kiedy będzie musiał ponieść konsekwencje swego czynu. Kilka lat temu z więzienia w Glasgow zbiegł pewien więzień. Po czterdziestu ośmiu godzinach przebywania na wolności został schwytany. Był głodny, zmarznięty i wyczerpany. „Nie watro było uciekać”, powiedział. „W ciągłej ucieczce, nie miałem ani chwili na nic, a przecież trzeba jeść, spać... Nie było szansy”. Taki jest los człowieka ściganego. Kiedy Herod usłyszał o Jezusie, pierwsza myśl przywiodła mu na pamięć Jana Chrzciciela, był przecież winien jego śmierci. Teraz on sam przychodzi, żeby się zemścić. Nie warto grzeszyć. To zbyt wiele kosztuje. Życie grzeszne jest życiem w ucieczce i strachu. 2. Werset 14 mówi, co sądzili o Jezusie nacjonaliści. Niektórzy mówili, że przyszedł do nich Eliasz. Żydzi ciągle czekali na Mesjasza. Istniało wiele wyobrażeń o Mesjaszu, ale najczęściej wyobrażano go sobie, jako zwycięskiego króla, który przyniesie narodowi Izraelskiemu przede wszystkim wolność polityczną, a następnie poprowadzi ich w zwycięskiej ofensywie na podbój świata. Oczekiwali także, że przed przyjściem Mesjasza przyjdzie jeszcze raz Eliasz, największy z proroków, żeby być jego zwiastunem. Do dnia dzisiejszego, przy obchodzeniu Paschy, Żydzi zostawiają przy stole puste miejsce zwane krzesłem Eliasza oraz kielich wina. Otwierają też drzwi na oścież, aby mógł wejść Eliasz i przynieść wreszcie tak dawno oczekiwaną wieść, że przyszedł Mesjasz. Zawarty w w. 14 sąd o Jezusie pochodzi od człowieka, który chce znaleźć w Jezusie realizację swoich własnych ambicji. Jezus nie jest dla niego tym, komu winien poddać swoje życie i być mu posłusznym, lecz tym, kim mógłby się posłużyć. taki człowiek myśli więcej o własnych ambicjach niż o woli Bożej. 3. Trzeci sąd o Jezusie, to sąd człowieka, który czeka na głos Boży. Byli tacy, którzy w Jezusie widzieli proroka. Były to czasy, kiedy w wielu Żydach żyła patetyczna świadomość nieobecności głosu proroka od trzech wieków. To co Żydzi słyszeli, to dysputy i spory Rabinów, kazania w synagogach. Przez trzy długie wieki nie było słychać głosu, który by ogłaszał: „Tak mówi Pan...” Ci, którzy szukali i pragnęli słyszeć prawdziwy głos Boga, ci usłyszeli go w Jezusie. Prawdą jest, że Jezus był kimś więcej niż prorokiem. Nie tylko przekazywał głos Boży, ale przyniósł ludziom moc, życie i istotę samego Boga. Ci, którzy widzieli w Jezusie proroka, mieli więcej racji i lepszą postawę, niż nękany przez poczucie winy Herod i żydowscy nacjonaliści. Żydzi widząc w Jezusie proroka, słuchali Go jako głosu Bożego i było rzeczą prawdopodobną, że pójdą jeszcze jeden krok dalej i zobaczą w Jezusie Syna Bożego.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zemsta złej kobiety (Mk 6, 16-29) Relacja ta zawiera całą prostotę wielkiego dramatu. Przyjrzyjmy się najpierw scenerii wydarzenia. Był nią pałac Machaerusa stojący na samotnej skale otoczonej wąwozami na wschodnim brzegu Morza Martwego. Była to jedna z najbardziej odosobnionych, niezdobytych, ponurych fortec na świecie. Jeszcze dziś turyści mogą zobaczyć te lochy zamkowe z żelaznymi zamkami i klamrami, gdzie był uwięziony Jan Chrzciciel. W takiej właśnie ponurej, odludnej fortecy, rozegrał się ostatni akt jego życia. Następnie przyjrzyjmy się poszczególnym postaciom tego dramatu. Związki małżeńskie w rodzinie Herodów i ich wzajemne powiązania są tak skomplikowane, że bardzo trudno jest się w nich rozeznać. W czasie narodzenia Jezusa, królem był Herod Wielki. To on był tym władcą, który zarządził rzeź niemowląt w Betlejem (Mt 2,16-18). Herod wielki był żonaty kilka razy. Pod koniec życia stał się chorobliwie podejrzliwy i mordował członków swej rodziny jednego po drugim. Wtedy powstało u Żydów powiedzenie: „Bezpieczniej jest być wieprzem Heroda, niż jego synem.” Najpierw ożenił się Herod z Doris, z którą miał syna Antypasa, którego zamordował. Następną jego żoną była Mariemne, hasmoneanitka, z którą miał dwóch synów, Aleksandra i Arystobulusa, których również zamordował. Herodriada, o której czytamy w rozważanym urywku, była córką Arystobulusa. Potem Herod Wielki ożenił się z inną Mariamne zwaną Boetuzjanką. Z tego małżeństwa urodził się Herod Filip ożenił się z Herodriadą, która była córką jego przyrodniego brata Arystobulusa, a przez to jednocześnie jego własną bratanicą. Z nią miał Herod Filip córkę Salome, która właśnie tańczyła przed Herodem Antypasem. Cofając się do Heeroda Wielkiego wiemy, że ożenił się jeszcze raz z nijaką Malthake, z którą miał znów dwóch synów Archelausa i Heroda Antypasa, który był władcą Galilei występującym w rozważanym urywku. Herod Filip, który był pierwszym mężem Herodiady i ojcem Salome nie odziedziczył żadnej z prowincji Heroda Wielkiego. Mieszkał w Rzymie, jako zamożny obywatel tego miasta. Herod Antypas odwiedził go w Rzymie, a przy okazji uwiódł mu żonę i namawiał, żeby porzuciła swojego męża Filipa i połączyła się z nim. Zauważmy, kim była Herodiada: a) Córką przyrodniego brata Heroda, a przez to jego bratanicą. b) Równocześnie była żoną jego innego przyrodniego brata, a przez to jego bratową. Przed Herodiadą Herod Antypas był żonaty z córką króla Nabateńczyków z Arabii, ta uciekła z powrotem do ojca, który napadł zbrojnie na terytorium Heroda, żeby pomścić utraconą cześć córki. Żeby uzupełnić ten niezwykły obraz należy dodać, że Herod Wielki na koniec poślubił Kleopatrę z Jerozolimy i miał z nią syna, Filipa Tetrarchę. Tenże Filip ożenił się z Salome, która była równocześnie: córką Heroda Filipa, jego przyrodniego brata, córką Herodiady, która sama była córką Arystobulusa, drugiego, z jego przyrodnich braci. Salome była dlatego równocześnie jego bratanicą i jego wnuczką w bocznej linii. Rzadko w historii zdarzają się takie konglomeracje związków małżeńskich, jakie istniały w rodzinie Herodów. Poprzez małżeństwo z Herodiadą, swoją bratową, Herod przekroczył przepisy Zakonu (3 Mjż 8,16; 20,21), zlekceważył także prawa moralne i obyczajowe. Jan Chrzciciel upominał Heroda, wytykał mu grzech cudzołóstwa i nieprawego małżeństwa. Trzeba było mieć wielką odwagę, żeby otwarcie upominać wschodniego władcę i despotę, który miał w ręku władzę nad życiem i śmiercią wszystkich poddanych. Odwaga ta została upamiętniona w specjalnej modlitwie na dzień Jana Chrzciciela: „Wszechmocny Boże, dzięki Twojej opatrzności, Twój sługa, Jan Chrzciciel został wysłany, aby przygotować drogę dla Twojego Syna, naszego Zbawiciela, głosząc opamiętanie i pokutę; spraw byśmy tak naśladowali jego zwiastowanie i jego święte życie, by naszym udziałem była prawdziwa pokuta, śmiałe mówienie i głoszenie prawdy, śmiałe piętnowanie zła i spokojne znoszenie cierpienia za prawdę”. Pomimo upomnień Jana Chrzciciela Herod szanował go i także odczuwał lęk, ponieważ Jan Chrzciciel miał u niego autorytet szczerości i dobroci. Z Herodiadą było jednak inaczej. Była od początku nastawiona zdecydowanie wrogo i postanowiła usunąć go ze swojej drogi. Nadarzyła się jej dobra po temu okazja. Zbliżała się urodzinowa uczta Heroda, na którą zwykle bywali zapraszani oficerowie i dostojnicy. I na tą właśnie ucztę przyszła tańczyć jaj córka Salome. W tamtych czasach, solowe tańce w jakimś towarzystwie były czymś niesmacznym i nieprzyzwoitym. Trudno uwierzyć, że księżniczka, w której żyłach płynęła królewska krew, mogła tak siebie poniżyć. Takie tańce była sztuką zawodowych prostytutek. Sam ten fakt jest ponurym świadectwem o postaciach tych dwóch kobiet. Ale Herod był zadowolony z tych występów i obiecał nagrodę. Była to dla Herodiady okazja do urzeczywistnienia swego planu. I tak doszło do zgładzenia Jana Chrzciciela. Od każdej postaci występującej w tej historii można się czegoś nauczyć. 1. Herod. a) Była w nim dziwna mieszanina cech i uczuć. Bał się Jana Chrzciciela i jednocześnie darzył go szacunkiem. Mowa Jana była twarda, a jednak chętnie go słuchał. Nic na świecie nie stanowi takiego splotu sprzeczności, jak człowiek. Jest on zdolny czynić zło i czynić dobro, podlegać i jednemu i drugiemu. Sir Norman Birkett, wybitny sędzia, tak mówił o przestępcach, z którymi miał do czynienia: „Przez całe życie szło za nimi pragnienie dobra. Próbowali od tamtego pragnienia uciec, ale daremnie”. Herod mógł bać się Jana i równocześnie darzyć go sympatią, mógł nienawidzić tego, co Jan mu mówił, ale nie mógł się uwolnić od zafascynowania tym mężem. Miał po prostu ludzką naturę. Czy my jesteśmy inni? b) Herod był impulsywny. Dał Salome tę lekkomyślną obietnicę bez zastanowienia. Możliwe, że był pod wpływem alkoholu. Człowiek powinien pomyśleć zanim coś powie. Nie wolno przez uleganie zachciankom doprowadzić siebie do stanu, w którym traci się zdolność kontroli nad swoimi myślami i odruchami i popełnia rzeczy, których się później żałuje. c) Herod bał się, co ludzie powiedzą. Dotrzymał obietnicy danej Salome, ponieważ było to w obecności przyjaciół. Nie chciał jej cofnąć, żeby nie narazić się na ich ironię, śmiech, nie chciał, a potem gorzko tego żałował, bo zabrakło mu odwagi, żeby postąpić jak należało. Niejeden uczynił siebie gorszym, niż był w rzeczywistości, tylko dlatego, że obawiał się, że jego „tak zwani” przyjaciele wyśmieją go. 2. Przyjrzyjmy się Salome i Herodiadzie. Jest w tej ostatniej coś nieprzeciętnego. Kiedy Herod, jej małżonek pojechał do Rzymu starać się o tytuł króla, Cesarz nie tylko nie spełnił jego prośby, ale zesłał go na banicję do Gauli za brak subordynacji i zuchwałość. Herodiadzie powiedziano, że nie musi dzielić losu męża, lecz ona odpowiedziała z dumą, że tam, gdzie pójdzie jej mąż, tam jest i jej miejsce. Jej postać ukazuje nam, co potrafi uczynić rozgoryczona i zawiedziona kobieta. Nie ma na tym świecie nic równie dobrego, jak dobra kobieta, i nic tak złego jak zła kobieta. Jest takie powiedzenie Rabinów: „Dobra kobieta może poślubić złego męża, ponieważ będąc z nim, może uczynić go tak dobrym, jak ona sama. Ale dobremu mężczyźnie nie wolno żenić się ze złą kobietą, ponieważ zostanie przez nią nieuchronnie ściągnięty do jej poziomu”. Herodiada pragnęła pozbyć się tego jednego człowieka, który miał odwagę skonfrontować ją z jej własnym grzechem. Chciała żyć według własnego upodobania bez niczyjego przypominania o moralności i jej regułach. Pozbawiła życia Jana Chrzciciela, żeby móc dalej prowadzić grzeszne życie. Zapomniała o tym, że nawet, kiedy już nie musi spotkać się więcej z Janem, będzie musiała spotkać się z Bogiem. 3. Jan Chrzciciel. Jest on człowiekiem odważnym. Był dzieckiem pustyni, szerokich, otwartych przestrzeni; zamknięcie go w ciemnych lochach twierdzy Machareusu musiało być dla niego najcięższą torturą. Ale Jan wolał wybrać śmierć, niż kłamstwo i obłudę. Żył dla prawdy i za nią umarł. Człowiek, który niesie ludziom głos Boży, staje się ich sumieniem. Niejeden człowiek, gdyby mógł, chętnie uciszyłby swoje sumienie. Dlatego los i życie tego, który przekazuje słowa Boga, są często w niebezpieczeństwie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, tak iż gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: Wszyscy Cię szukają. Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy. Mk 1, 29-39
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Cud w mieszkaniu (Mk 1, 29-31) W synagodze Jezus mówił i działał w najbardziej zdumiewający sposób. Nabożeństwo zakończyło się i Jezus udał się, że swoimi przyjaciółmi, do domu Piotra. Główny posiłek w dniu sabatu, według żydowskich zwyczajów, podawano natychmiast po powrocie z synagogi, o godzinie szóstej, to znaczy o dwunastej w południe. (Dzień u Żydów rozpoczynał się o szóstej po południu, dlatego stąd liczone są godziny). Po emocjonujących i wyczerpujących wydarzeniach podczas nabożeństwa w synagodze, Jezus mógł słusznie domagać się odpoczynku. Kiedy jednak doniesiono mu o kobiecie, potrzebującej pomocy, nie myśląc o sobie, znowu rozchodował swoją moc dla dobra innych. Cud ten mówi nam wiele o występujących tu osobach. 1. Czego dowiadujemy się o Jezusie? Do okazania mocy, Jezusowi potrzebne były tłumy. Tak samo jak wpośród licznie zebranych wiernych w synagodze, gotów był dokonać cudu w małym gronie ludzi zebranych w prywatnym domu. Nigdy nie odmawiał pomocy ludziom, nawet kiedy był najbardziej zmęczony. Potrzebom innych dawał pierwszeństwo przed własnymi potrzebami. Ale ponad wszystko, widzimy tu, tak samo jak w synagodze wyjątkowość metody Jezusa. W tamtych czasach wielu było egzorcystów. Wykonywali oni swoje zajęcie przy użyciu skomplikowanych zaklęć, formułek, czarów czy magii. W synagodze Jezus wypowiedział jedno autorytatywne zdanie i ono wystarczyło do przywrócenia człowiekowi pełnego zdrowia. Tu, w mieszkaniu, sytuacja się powtórzyła. Chorobę teściowej Piotra Talmud nazywa „palącą gorączką”. Do dnia dzisiejszego wielu ludzi choruje na nią w tej części Galilei. Ponieważ była bardzo rozpowszechniona, opracowano metody postępowania z nią i podano je w Talmudzie. Nóż, cały zrobiony z żelaza, należało przywiązać za pomocą splotu włosów do krzewu ciernistego. W kolejne dni należało powtarzać kolejne wersety z Drugiej Księgi Mojżeszowej z rozdziału trzeciego, najpierw werset 2 i 3, później werset 4, w końcu werset 5. Następnie pewna magiczna formuła miała być wypowiedziana i jak twierdzi Talmud, choroba powinna ustąpić. Jezus całkowicie zignorował te sztuczki popularnej magii, jednym gestem i słowem niezrównanego autorytetu i mocy, uzdrowił kobietę. W poprzednim fragmencie tego określenia mocy w języku greckim użyte zostało słowo sxousia. Exousia łączy w sobie wyjątkowe poznanie z wyjątkową mocą. Dokładnie te właściwości posiadał Jezus i chętnie ich użył w prywatnym domu. Paul Tournier pisze: „Moi pacjenci bardzo często mówią do mnie: „Podziwiam cierpliwość, z jaką słucha pan wszystkiego, co mówię. To nie jest cierpliwość, lecz zainteresowanie”. Cudu nie traktował Jezus jako środka do zwiększenia osobistego prestiżu: pomagania innym nie odczuwał jako uciążliwego i przykrego obowiązku. Jezus pomagał instynktownie, ponieważ był w najwyższym stopniu zainteresowany wszystkimi, którzy potrzebowali jego pomocy. 2. Co wydarzenie to mówi nam o uczuciach? Uczniowie od niedawna dopiero znali Jezusa, ale już zaczęli nieść do niego wszystkie swe kłopoty. Teściowa Piotra chorowała, co wprowadziło niepokój i zakłóciło normalny bieg spraw domowych. Uczniowie, w sposób jak najbardziej naturalny, opowiedzieli o tym wszystkim Jezusowi. Paul Tournier opowiada, jak dokonał jednego z największych w życiu odkryć. Od czasu do czasu odwiedzał starego pastora, który nigdy nie pozwolił mu odejść, zanim się z nim przedtem nie pomodlił. Niezwykła prostota modlitwy starego człowieka robiła na nim ogromne wrażenie. Zawsze wydawało się, że ten mąż Boży podejmuje niedawno przerwaną, intymną rozmowę z Jezusem. Paul Tournier opowiada dalej: „Kiedy wróciłem do domu, rozmawialiśmy o tym wspólnie z moją żoną, a później poprosiliśmy w modlitwie Boga, ażeby również nam dał taką bliską społeczność z Jezusem, jaką miał ten stary pastor. Od tego czasu Jezus stał się ośrodkiem mojego życia i towarzyszem wszystkich moich podróży. Ma upodobanie w każdej mojej czynności (Kzn 9,7) i interesuje się mną, jest przyjacielem, z którym mogę rozmawiać o wszystkim, co wydarza się w moim życiu. On dzieli moją radość i mój ból moje nadzieje i niepokoje. On jest obecny, kiedy pacjent otwiera przede mną swoje serce, słucha razem ze mną, ale robi to lepiej niż ja. A kiedy pacjenta już nie ma, rozmawiam z nim o wizycie. Na tym polega istota chrześcijańskiego życia. Czyż na nabożeństwach nie śpiewamy, „Wszystko to Zbawcy wnet mów”? Już na początku uczniowie nauczyli się tego, co później było stałym zwyczajem w ciągu całego ich życia, mianowicie, że z wszystkimi kłopotami należy przyjść do Jezusa i prosić go o pomoc. 3. Dowiadujemy się tu też czegoś ważnego o teściowej Piotra. Z chwilą gdy tylko została uzdrowiona, zaczęła usługiwać. Przywrócone zdrowie przeznaczyła na odnowioną służbę. Jeden ze znacznych szkockich rodów ma na herbie motto: „Ocaleni do służby”. Po to Jezus nam pomaga, abyśmy my mogli pomagać innym.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Początek tłumów (Mk 1, 32-34) Jezus dokonał swoich cudów w Kafarnaum jawnie. Pojawienie się tak wielkiej, nowej mocy i autorytetu nie można było utrzymać w tajemnicy. Dlatego wieczorem dom Piotra oblegały tłumy ludzi, szukających uzdrawiającego dotyku Jezusa. Ludzie czekali z tym do wieczora, ponieważ prawo zabraniało niesienia przez miasto jakiegokolwiek ciężaru w dniu sabatu (por. Jr 17,24). Noszenie było pracą, a praca była zabroniona. Sabat rozpoczynał się o szóstej po południu w piątek i trwał do szóstej po południu w sobotę. Nie było, oczywiście, w tamtych czasach zegarów. Umownym, choć usankcjonowanym przez prawo, znakiem zakończenia sabatu, było pojawienie się trzech pierwszych gwiazd na niebie. Mieszkańcy Kafarnaum czekali przeto, iż zajdzie słońce i pojawią się gwiazdy i wtedy przyszli, niosąc swoich chorych, do Jezusa. Jezus ich uzdrowił. Trzy razy widzieliśmy już, jak Jezus uzdrawia ludzi. Najpierw uzdrawiał w synagodze, później w domu przyjaciół, a teraz na ulicy. O doktorze Johnsonie mówią, że każdy, kogo spotkało jakieś nieszczęście, mógł być pewien jego przyjaźni i wsparcia. Jezus chętnie używał swojej mocy wszędzie tam, gdzie było jakiekolwiek zmartwienie. Nie wybierał ani miejsca ani osoby. Uznawał, że wszyscy potrzebujący mają prawo otrzymania pomocy. Ludzie tłumnie oblegali Jezusa, ponieważ rozpoznali w nim człowieka czynu. Wielu potrafiło mówić, objaśniać, wykładać i kazać. Jezus nie tylko mówił ale też czynił. Mówią, że „jeżeli ktoś potrafi robić lepsze pułapki na myszy niż jego sąsiad, ludzie wydepczą ścieżkę do jego domu, nawet jeżeli mieszka w środku lasu.” Człowiek efektywny jest poszukiwany. Działanie Jezusa dawało i nadal daje wyniki. Ale tu jest początek tragedii. Dlaczego ludzie przyszli tłumnie do Jezusa? Dlatego, że chcieli coś od niego otrzymać. Nie dlatego przyszli, że go kochali, nie dlatego też, że on im dopomógł ujrzeć, może na razie cząstkowo, jakąś nową wizję. Tak naprawdę, przyszli dlatego, że chcieli się nim posłużyć. Niestety, prawie wszyscy chcą w taki właśnie sposób postępować z Bogiem i z jego Synem. Na jedną modlitwę, jaka idzie do Boga w czasach pomyślności, dziesięć tysięcy idzie w czasach nieszczęścia. Niejeden modli się po raz pierwszy w życiu dopiero wtedy, kiedy spotykają go przeciwności losu. Ktoś powiedział, że w świadomości wielu ludzi, religia należy „do zespołu sanitarnego, a nie do linii frontu życia”. O Bogu zaczynają pamiętać dopiero wtedy, kiedy sami poplączą sobie życie, albo kiedy życie zadaje im nokautujący cios. My wszyscy musimy iść do Jezusa, ponieważ jedynie on może nam dać to, co do życia potrzebujemy. Jeżeli jednak spotkanie z nim i jego dary nie wywołują w nas odpowiedniej miłości i wdzięczności, to z nami jest coś tragicznie nie w porządku. Bogiem nie należy się posługiwać w dniu niepowodzenia, raczej trzeba go miłować i pamiętać o nim każdego dnia życia.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Czas ciszy i wezwanie do działania (Mk 1, 35-39) Czytając Opowiadanie o wydarzeniach w Kafarnaum, zauważamy, że Jezus nie miał ani chwili wolnego czasu. Jezus wiedział dobrze, że nie będzie mógł żyć bez kontaktu z Bogiem, Że jeżeli ma ciągle coś z siebie dawać, to musi, od czasu do czasu, coś przyjmować dla siebie, że jeżeli ma stale wyczerpywać swoją moc dla dobra innych, to musi ciągle na nowo przyzywać posiłki dla duchowego wzmocnienia. Jezus wiedział, że nie może żyć bez modlitwy. W małej książeczce o modlitwie, pt. „Praktyka” (The Practice of Prayer) Dr A. D. Belden napisał kilka wielkich sentencji. „Modlitwę można nazwać apelowaniem duszy do Boga”. Ignorując modlitwę, postępujemy jak szaleńcy, którzy odrzucają „możliwość działania Bożej mocy do własnej możliwości”. „Poprzez modlitwę dajemy Bożemu doskonałemu umysłowi możliwość karmienia naszych mocy umysłowych” Jezus o tym wiedział. Wiedział, że jeżeli ma wychodzić na spotkanie ludzi, musi wcześniej spotkać Boga. Jeżeli Jezus potrzebował modlitwy, o ile bardziej musi być ona potrzebna nam? Nawet tam go odszukali. Jezus nie mógł w żaden sposób zamknąć drzwi. Kiedyś Rose Macaulay, powieściopisarka, powiedziała, że tylko jednego żąda od życia, mianowicie, „własnego pokoju”. Właśnie tego Jezus nigdy nie miał. Znany doktor następująco określił obowiązki medycyny: „Czasami wyleczyć, często ulżyć, zawsze nieść pocieszenie”. Obowiązki te zawsze były zasadą postępowania Jezusa. Mówią, że lekarz powinien „pomagać ludziom żyć i umierać” – a ludzie zawsze żyją i zawsze umierają. Człowiek instynktownie buduje obok siebie bariery po to, ażeby mieć dla siebie trochę czasu i trochę spokoju. Jezus nigdy nie robił tego. Własne potrzeby nigdy nie zagłuszały w nim natarczywego wołania potrzeb innych ludzi. Dlatego, kiedy przyszli po niego, wstał z kolan i poszedł na spotkanie wyzwania swojej własnej misji. Modlitwa nigdy nie wykona za nas naszej pracy. Poprzez modlitwę otrzymujemy jednak siły, potrzebne do wykonania tej pracy. Jezus wyruszył w podróż misyjną, odwiedzając synagogi po całej Galilei. W Ewangeliach Marka o podróży tej znajdujemy tylko krótką, jednozwrotkową wzmiankę, choć musiała ona trwać całe tygodnie, a może nawet miesiące. Chodząc, Jezus nauczał i uzdrawiał. Pewnych rzeczy Jezus nigdy nie oddzielał od siebie. 1. Jezus nigdy nie rozdzielał słów i czynów. Nie myślał, że samo określenie jakiegoś zadania jest równoznaczne z jego wykonaniem. Nie zauważał, że zapraszając ludzi do Boga i wzywając ich do dobroci już wykonał swoje obowiązki. Wszystkie jego oświadczenia i nawoływania obracały się w czyny. Fosdick opowiada o studencie, który zakupił najlepsze książki i najlepsze pomoce naukowe, postarał się o specjalne krzesło z pulpitem na książki, następnie usiadł na krześle i... zasnął. Tak właśnie wygląda człowiek, który obraca słowami, nie troszcząc się i odpowiadające im czyny. 2. Jezus nie rozdzielał duszy i ciała. Niektóre odłamy Chrześcijaństwa nauczały, że do ciała nie należy przywiązywać żadnej wagi. Ale człowiek składa się zarówno z ciała jak i z duszy. Chrześcijaństwo nie zajmuje się niesieniem zbawienia części człowieka, ale całemu człowiekowi. Prawdą jest, oczywiście, że nawet człowiek głodny, obolały i mieszkający w nędznych warunkach może cieszyć się wspaniałą społecznością z Bogiem. Czy dlatego mamy go pozostawić w potrzebach i ubóstwie? Misjonarze, udając się do ludów prymitywnych, prócz Biblii, zabierają ze sobą naukę i medycynę, budują szkoły i szpitale. Jeżeli traktujemy ewangelię społeczną jako dodatek, alternatywę albo wydzieloną część chrześcijańskiego poselstwa, to jesteśmy w błędzie. Poselstwo chrześcijańskie jest jedno: mianowicie to, które w słowie i czynie zabiega o dobro ciała i duszy człowieka. 3. Jezus nigdy nie rozdzielał ziemi i nieba. Niektórzy ludzie tak bardzo są zajęci niebem, że zupełnie zapominają o ziemi. Ci stają się niepraktycznymi marzycielami. Inni natomiast, na tyle zajmują się ziemią, że zapominają o niebie. Ci z kolei zawężają dobro do dóbr materialnych. Jezus marzył o nadejściu czasów, kiedy wola Boża na ziemi będzie pełniona tak jak w niebie (Mt 6,10) i kiedy ziemia i niebo będą jednym.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
6 lat temu
Z okazji urodzin życzymy Księdzu opatrzności Bożej, wiele błogosławieństwa Bożego, zdrowia, radości, spełnienia marzeń ! obraz Szczęść Boże!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
6 lat temu
Doklejam się do życzeń,wszystkiego najlepszego,morza łask i wiele radościobraz obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

Konto anonimowe

6 lat temu
100 lat w łasce uświęcającej ! obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
6 lat temu
Księga Izajasza Szabat 13 Jeśli powściągniesz twe nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a święty dzień Pana - czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, 14 wtedy znajdziesz twą rozkosz w Panu. Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca. Albowiem usta Pańskie to wyrzekły».
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dziękuję za życzenia i dobre słowa. Niech Wam Pan Bóg błogosławi i pozwalajcie działać Duchowi Świętemu!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: Chcę, bądź oczyszczony! Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego. Mk 1, 40-45
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Oczyszczenie trędowatego (Mk 1, 40-45) Żadna inna choroba występująca w Nowym Testamencie nie wywołuje takiego przerażenia i litości, co trąd. Kiedy Jezus posyłał Dwunastu, dał im rozkaz: „Chorych uzdrawiajcie, trędowatych oczyszczajcie” (Mt 10,8). Położenie trędowatego było bardzo ciężkie. E. W. G. Masterman, w artykule o trądzie w „Słowniku o Chrystusie i Ewangeliach” (Dictionary of Christ end the Gospels), z którego do naszych rozważań czerpiemy dużo informacji, powiedział: „Żadna inna choroba nie doprowadziła istoty ludzkiej do tak odrażającej, a przy tym trwającej całe lata ruiny”. Zapoznajemy się najpierw z faktami. Są trzy rodzaje trądu. 1. Trąd guzowaty albo guzełkowaty. Rozpoczyna się niewytłumaczalną sennością i bólem stawów. Następnie pojawiają się na ciele, zwłaszcza na plecach, symetrycznie umieszczone odbarwione plamy. Na nich formują się małe guzki, początkowo koloru różowego, później przechodzące w brązowy. Guzki gromadzą się głównie w zgięciach skóry, na policzkach, nosie, wargach, i na czole. twarz zmienia się czasem do tego stopnia, że traci cechy ludzkie i z wyglądu zaczyna przypominać jak to mówili starożytni lwa albo satyra. Guzki powiększają się, robią się na nich wrzody, sączące cuchnącą wydzielinę. Brwi wypadają, oczy są bardzo szeroko otwarte. Owrzodzone struny głosowe dają chrapliwy głos i dychawiczny oddech. Wrzodami pokrywają się również ręce i stopy. Powoli chory staje się masą gnijących narośli. Choroba męczy człowieka przeciętnie około dziewięciu lat i prowadzi do zaniku władzy umysłowych, śpiączki i w końcu śmierci. Cierpiący staje się w najwyższym stopniu odpychający dla siebie i otoczenia. 2. Trąd powoduje znieczulicę. W stadiach występujących jest taki sam jak opisany wyżej, z tą różnicą, że atakuje również układ nerwowy. Dotknięte nim części ciała całkowicie tracą czucie. Człowiek może dość długo nic o chorobie nie wiedzieć. Może dowiedzieć się o niej przypadkowo, stwierdzając brak bólu w okolicznościach, w jakich ból powinien wystąpić, na przykład przy zetknięciu się z ogniem lub wrzątkiem. W miarę postępu choroby uszkodzenie nerwów powoduje pojawienie się odbarwionych plam i pęcherzy. Mięśnie obumierają, kurczą się ścięgna, ręce stają się podobne do szponów. Paznokcie ulegają zniekształceniu. Później następuje chroniczne owrzodzenie stóp i rąk prowadzące do stop-niowej lecz postępującej utraty palców rąk i nóg. W niektórych przypadkach choroby odpadają całe stopy i dłonie. Choroba może trwać od dwudziestu do trzydziestu lat. Jest to straszne, powolne, postępujące umieranie ciała. 3. Trzeci rodzaj trądu – najczęściej spotykany, jest połączeniem trądu guzowatego i z trądem porażającym. Nie ma wątpliwości, że w Palestynie, w czasach Jezusa, wiele osób chorowało na ten właśnie rodzaj trądu. W czasach nowotestamentowych posługiwano się terminem trąd do określenia również innych chorób skóry. Widzimy to wyraźnie z opisów zawartych w trzynastym rozdziale 3 Księgi Mojżeszowej. Wydaje się, że termin obejmował łuszczycę, chorobę pokrywającą ciało białymi łuskami – stąd określenie, „trędowaty, biały jak śnieg”. Zapewne obejmował też grzybicę strzygącą, chorobę do dziś powszechną na Wschodzie. 3 Księga Mojżeszowa posługuje się dla określenia trądu hebrajskim słowem tsaraath. Mówi ona nawet o tsaraath szat (13,47) i o tsaraath domu (14,33). Chodziło zapewne o szaty dotknięte jakimś rodzajem pleśni lub grzyba i o stare domy, z zagrzybionymi lub butwiejącymi belkami, względnie z liszowatymi porostami na kamie-niach. Wydaje się, że słowo ttsaraath trąd, miało w hebrajskiej myśli szerokie znaczenie i określało każdy rodzaj rozszerzającej się choroby skóry. Ponieważ wiedza medyczna była jeszcze w powijakach, nie umiano rozróżniać między wieloma rodzajami chorób skóry i używano, tego samego terminu do określenia zarówno strasznych i nieuleczalnych chorób jak też niegroźnych i stosunkowo nieszkodliwych. Choroba skóry czyniła człowieka nieczystym. Był usuwany poza obręb społeczności ludzkiej. Mieszkał sam z dala od obozu. Kiedy szedł, udawał się gdzieś, musiał zakładać szaty rozdarte na dwoje, mieć odkrytą głowę, zasłonę na ustach i musiał wołać: „Nieczysty, nieczysty!” ostrzegając wszystkich o bliskości swojej zakażonej osoby. te same zasady obowiązywały w Wiekach Średnich, kiedy to po prostu przejęto przepisy prawa Mojżeszowego. Kapłan ubrany w stułę, trzymając w ręku krucyfiks, prowadził trędowatego do kościoła, gdzie odprawiał nad nim żałobne nabożeństwo, jeszcze za życia trędowaty uważany był za martwego. Musiał nosić czarny strój, łatwy do rozpoznania, i mieszkać w specjalnym domu lub szpitalu dla trędowatych. Nie wolno mu było wchodzić do kościoła. Uczestnictwo w nabożeństwie umożliwiały mu małe, ukośne kute w murach kościoła otwory, przez które mógł widzieć jakiś drobny fragment wnętrza podczas nabożeństwa. Choroba przyprawiała trędowatego nie tylko o ból fizyczny, lecz również o duchową udrękę i o rozpacz wy-dalenia poza nawias ludzkiej społeczności oraz całkowitego odrzuce-nia. Kiedy trędowaty odzyskiwał zdrowie – oczywiście, mowa o jakiejś innej chorobie skóry, jako że prawdziwy trąd był nieuleczalny – musiał się poddać skomplikowanej ceremonii oczyszczenia opisanej w czternastym rozdziale 3 Księgi Mojżeszowej. Najpierw kapłan przeprowadzał badania i stwierdzał wyleczenie z choroby. Wtedy brano dwa żywe ptaki, z których jednego zabijano nad bieżącą wodą. Brano też drzewo cedrowe, nitki karmazynowe i hyzop. Wszystko to, wraz z żywym ptakiem, zanurzano we krwi ptaka zabitego. Żywego ptaka wypuszczano na wolność. Ten, który poddawał się oczyszczeniu, kąpał się, prał ubranie i golił włosy. Po siedmiu dniach był badany ponownie. Znowu musiał ogolić głowę, brodę i brwi. Następnie przynoszone były pewne ofiary – dwa baranki bez skazy i jedna owca, trzy dziesiąte efy przedniej mąki zmieszanej z oliwą i jeden log oliwy. Biedni ofiarowali mniej. Następnie kapłan mazał krwią i oliwą wierzch prawego ucha, kciuk prawej ręki i duży palec prawej nogi oczyszczającego się człowieka. W końcu przeprowadzał jeszcze jedno badanie i, w przypadku pozytywnych wyników, wręczał oczyszczonemu odpowiednie zaświadczenie i puszczał do domu. Opisana tu scena bardzo dużo mówi o Jezusie. 1. Jezus nie wypędził człowieka, który złamał Prawo. Trędowatemu w ogóle nie wolno było rozmawiać z Jezusem. Ale Jezus z pełnym wyrozumiałości współczuciem wyszedł na spotkanie ludzkiej rozpaczy. 2. Jezus wyciągnął rękę i dotknął go. Dotknął człowieka nieczystego. Trędowaty nie był dla Jezusa nieczysty. Był po prostu człowiekiem w rozpaczliwej potrzebie. 3. Oczyściwszy go, Jezus polecił wypełnić mu nakazany rytuał. Jezus wypełniał ludzkie prawo i ludzką sprawiedliwość. Nie rzucał nierozważnie wyzwania ogólnie przyjętym zwyczajom, ale, kiedy było potrzeba, podporządkował się im. Widzimy tu połączenie miłującego współczucia, mocy i mądrości.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł: Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu. I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę. Mk 8, 11-13
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Ślepota, która żąda znaku (Mk 8, 11-13) Powszechną tendencją wieku, w którym żył Jezus było szukanie Boga w tym co nienaturalne. Wierzono, że kiedy przyjdzie Mesjasz, wydarzą się najbardziej wstrząsające i zdumiewające rzeczy. Zanim dojdziemy do końca rozdziału, przyjrzyjmy się bliżej i w szczegółach, jakie to znaki były oczekiwane. Można stwierdzić, że kiedy pojawili się fałszywi Mesjasze, jak to się często zdarzało, przyciągnęli oni do siebie ludzi, obietnicami wystąpienia zdumiewających znaków. Obiecywali na przykład rozstąpienie się wód Jordanu na dwie części w taki sposób, że między nimi miało utworzyć się przejście; obiecywali też, że przy pomocy słów zburzą mury miasta. Podobnego znaku domagali się faryzeusze. Chcieli oni zobaczyć jakieś wstrząsające wydarzenie, jaśniejące nad horyzontem, które by zaprzeczało znanym prawom przyrody i wywołało zdumienie człowieka. Ale Jezus nie widział w tym żądaniu pragnienia, aby ujrzeć działanie Boga; wynikało ono z tego, że faryzeusze byli ślepi na działanie ręki Bożej. Dla Jezusa zaś cały świat pełen był znaków Bożych. Kłosy na polach, drożdże w chlebie, czerwone zawilce na zboczu wzgórza, mówiły mu o Bogu. Uważał, że Bóg nie musi ingerować z zewnątrz w świat w jakiś szokujący sposób. Wiedział, że Bóg jest już obecny w tym świecie dla każdego, kto ma otwarte oczy. Cechą człowieka prawdziwie religijnego jest to, że nie chodzi on do kościoła aby szukać tam Boga, ale odnajduje Go wszędzie. Nie tworzy wielu świętych miejsc, ale uświęca miejsca zwyczajne. To właśnie rozumieją i czują poeci, i to jest przyczyną, dla której zostali poetami. Elizabeth Barret Browning napisała: „Ziemia jest przepełniona niebem, Zwykły krzew goreje Bogiem; I tylko ten, kto widzi, zdejmuje swe buty, Reszta siada wokoło i zrywa jeżyny”. Thomas Edward Brown pisał: „Ogród jest czymś przepięknym i Bóg to wie! Róże spiskują, Staw przybrany frędzlami, Opaprociała grota – Najprawdziwsza szkoła Pokoju; a jednak ten głupiec Spiera się, że Boga nie ma – Bóg nieobecny! W ogrodach! kiedy nastaje chłód wieczoru? Ba, lecz mam nawet znak; Ten najprawdziwszy znak przechadza się po mnie”. Jeszcze inny poeta napisał: Ktoś prosił Boga o znak; a dzień po dniu Słońce perliście wschodziło i purpurowo zachodziło; Każdej nocy gwiazdy zjawiały się w świetlistych korowodach; każdego ranka spragniona trawa była mokra od rosy; Nie zawiodły zbiory zboża i grona winnego – Lecz on nie widział żadnego znaku!” Dla tego, kto ma oczy do patrzenia i serce do rozumienia, cud dnia i nocy, blask wszystkich codziennych przedmiotów są wystarczającymi znakami obecności Boga.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Mt 6, 1-6. 16-18
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Motyw nagrody w życiu chrześcijanina (Mt 6,1-18) „Baczcie też abyście pobożności swojej nie uprawiali na oczach ludzi, aby was widziano; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebiesiech. Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją. Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja co czyni prawica twoja, aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odpłaci tobie. A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: otrzymali zapłatę swoją. Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w skrytości, a ojciec twój, który widzi w skrytości odpłaci tobie. A modląc się, nie bądźcie wielomówni, jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani. Ni bądźcie tedy do nich podobni, gdyż wie Bóg, ojciec wasz, czego potrzebujecie, pierwej, niżbyście go prosili. Wy tedy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebiesiech, Święć się imię twoje, Przyjdź królestwo twoje, Bądź wola twoja, jako w niebie tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcą; I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; Albowiem twoje jest Królestwo, i moc, i chwała, na wieki wieków. Amen Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych. A gdy pościcie, nie bądźcie smętni jak obłudnicy; szpecą bowiem twarze swoje, aby ludziom pokazać, że poszczą. Ale ty, gdy pościsz, namaść głowę swoją i umyj twarz swoją. Aby nie ludzie cię widzieli, że pościsz, lecz Ojciec twój, który jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odpłaci tobie”. W pierwszych wersetach rozdziału 6. Ewangelii Mateusza spotykamy jeden z najważniejszych problemów: jaką rolę w życiu chrześcijańskim odgrywa motyw nagrody? W tym rozdziale Pan Jezus mówi trzykrotnie o Bogu nagradzającym tych, którzy spełniają Jego służbę (Mt 6,4.6.19). Zagadnienie to jest tak ważne, że poświęcimy mu nieco uwagi przed rozpoczęciem szczegółowego rozważania całego rozdziału. Niejednokrotnie słyszy się opinie, że motyw nagrody nie powinien zajmować żadnego miejsca w życiu chrześcijańskim. Twierdzi się, że winniśmy być dobrzy, dla samego dobra, że cnota jest własną nagrodą, że pojęcie nagrody należy wyeliminować z chrześcijańskiego życia. Pewien święty starzec mawiał, że wolałby raczej zagasić płomienie piekła wodą, spalić wszystkie radości niebios ogniem, by ludzie szukali dobroci tylko dla niej samej. Pojęcie nagrody uważał, winno być całkowicie wyeliminowane z życia. Z pozoru taki pogląd jest słuszny i szlachetny, ale Pan Jezus nie był jego zwolennikiem. Jak już powiedzieliśmy, Pan Jezus mówi w tym tekście o nagrodzie trzykrotnie. Mówi o właściwym rodzaju jałmużny, o właściwym rodzaju modlitwy i o właściwym rodzaju postu jako o cnotach zasługujących na nagrodę. Nie jest to odosobniony przykład pojęcia nagrody w nauczaniu Jezusa. Mówi on bowiem, że ci, którzy wiernie znoszą prześladowanie, którzy cierpią obrazę bez goryczy w sercu, mogą się spodziewać nagrody w niebiesiech (Mt 5,12). Mówi także, że ktokolwiek poda jednemu z maluczkich kubek zimnej wody w imieniu ucznia, nie utraci swej nagrody (Mt 10,41). Pod koniec lekcji o talentach stwierdza, że za wierną służbę czeka nagroda (Mt 25,14-30). W przypowieści o Sądzie Ostatecznym Pan Jezus mówi wyraźnie o nagrodzie i sądzie w zależności od naszej postawy względem potrzebujących (Mt 25,31-46). Rzecz jasna, Pan Jezus nie wahał się mówiąc o nagrodzie i karze. Jeśli chodzi o sprawę nagrody nie starajmy się być bardziej uduchowieni niż sam Pan Jezus. Są pewne fakty, na które winniśmy zwrócić uwagę. 1. Jest rzeczą oczywistą, że każde działanie, które niczego nie osiąga jest daremne i bezsensowne. Dobroć, której nie towarzyszy żaden cel, będzie bezsensowną dobrocią. Powiedziano słusznie: „Jeśli dana rzecz nie jest dobra dla czegoś, nie jest dobra w ogóle”. Życie chrześcijańskie staje się nieciekawe jeśli nie ma celu, którego osiągnięcie sprawia radość. Kto ma chrześcijańskie przekonanie i wierzy w chrześcijańskie obietnice, ten wie, że dobroć ma cel wykraczający poza nią samą. 2. Wyeliminowanie pojęcia nagrody i kary ze słownictwa religijnego równałaby się stwierdzeniu, że ostatnie słowo ma niesprawiedliwość. Twierdzenie, że kres człowieka dobrego i złego jest taki sam, przeczy logice. Oznaczałoby to po prostu, że Bogu nie zależy czy człowiek jest dobry czy zły. Równałoby się twierdzeniu, że dążenie do dobra jest bezcelowe, i że nie ma powodów aby ktoś prowadził ten, a nie inny rodzaj życia. Wyeliminowanie pojęcia nagrody i kary równa się stwierdzeniu, iż Bóg nie jest ani sprawiedliwy ani miłościwy. Pojęcie nagrody i kary nadaje życiu sens. Jeśli nie ma nagrody ani kary, wówczas wszelkie działanie jest bezcelowe i wszelkie wysiłki daremne. I. Chrześcijańskie pojęcie nagrody Rozważając pojęcie nagrody w chrześcijańskim życiu, winniśmy wyjaśnić sobie pewne sprawy. 1. Jezus, mówiąc o nagrodzie, na pewno nie miał na myśli spraw materialnych. To prawda, że w Starym Testamencie pojęcie sprawiedliwości i dobrobytu jest ze sobą ściśle związane. Jeśli człowiekowi dobrze się powodzi, jeśli jego pola były żyzne, a plony bogate, jeśli miał wiele dzieci i wielkie bogactwo, to uważano to za dowód, iż człowiek ten jest sprawiedliwy, pobożny. Z tym problemem spotykamy się w Księdze Joba. Job przeżywa tragedię. Przychodzą do niego przyjaciele i wyjaśniają, że nieszczęście spotkało go z powodu grzechu. Job zaprzecz temu stanowczo. Elifaz mówi: „Przypomnij, czy zginął kto prawy, gdzie sprawiedliwych zgładzono” (Job 4,7). „Jeśli jest czysty, niewinny, to czuwać będzie nad tobą, uczciwy dom odbuduje” mówi Bildad (Job 8,6). Sofar powiedział: „Rzekłeś: Nauka ma czysta, niewinny jestem w Twych oczach, lecz gdyby Bóg przemówił i zaczął z tobą rozmawiać” (Job 11,4-5). Jedynym z głównych celów napisania Księgi Joba było skorygowanie pojęcia, iż dobroć i materialny dobrobyt są ze sobą związane. Psalmista mówi: „Byłem dzieckiem i jestem już starcem, a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu, ani potomstwa jego, by o chleb żebrało” (Ps 37,25). „A choćby tysiąc padł u twego boku, a dziesięć tysięcy po prawicy twojej (zło) do ciebie się nie przybliży. Ty zaś ujrzysz własnymi oczyma: będziesz widział opłatę daną grzesznikowi. Albowiem Pan jest twoją ucieczką, wziąłeś sobie Najwyższego za szaniec. Niedola nie przystąpi do ciebie, a cios nie dosięgnie twojego namiotu” (Ps 91,7-10). Tego Pan Jezus nigdy by nie powiedział. Jezus nie przyrzekał swym uczniom dobrobytu materialnego. Przyrzekał im raczej doświadczenie i ucisk, cierpienie, prześladowanie a nawet śmierć. Rzecz jasna, że Pan Jezus nie miał na myśli nagrody materialnej. 2. Druga rzecz, o której winniśmy pamiętać, to fakt, że najwyższej nagrody nie otrzyma ten, kto spodziewa się tu nagrody. Jeśli człowiek oczekuje nagrody, jeśli podlicza ile na czymś zarobi, to niech wie, iż utraci nagrodę, której szuka. Utraci ją, ponieważ przedstawia sobie Boga i życie w zły sposób. Człowiek, który oblicza, jaka nagroda go spotka, myśli o Bogu jako o sędzi i rachmistrzu, myśli w kategoriach Zakonu. Uważa, że tyle a tyle uczyni i tyle a tyle zarobi. Myśli o życiu w kategoriach księgi rachunkowej: „winien i ma”. Uważa, że może przedstawić Bogu rachunek: „tyle a tyle uczyniłem, teraz żądam nagrody”. Zasadniczy błąd tego rodzaju rozumowania polega na tym, że dany człowiek myśli o życiu w kategoriach Zakonu, a nie miłości. Jeśli daną osobę kochamy głęboko, szczerze, bezinteresownie, to wiemy, że chociażbyśmy oddali jej wszystko co mamy, to jeszcze będziemy jej dłużnikami! Kto kocha, jest zawsze dłużnikiem. Ostatnią rzeczą, jaka przychodzi mu do głowy to myśl o tym, że zasłużył na nagrodę. Jeśli jednak dany człowiek myśli o życiu w kategoriach Zakonu, to będzie stale oczekiwał nagrody za swe zasługi. Jeśli kto myśli o życiu z punktu widzenia miłości, to nigdy nie przyjdzie mu do głowy pragnienie domagania się nagrody. Z pojęciem chrześcijańskiej nagrody łączy się pewien paradoks: kto oczekuje nagrody, kto wylicza ile mu się należy, ten jej nigdy nie otrzyma. Człowiek natomiast, którego motywem postępowania jest miłość, który nigdy nie myśli o tym, że zasłużył na jakąś nagrodę, ten rzeczywiście ją otrzyma. Nagroda jest produktem ubocznym i zarazem ostatecznym celem chrześcijańskiego życia. II. Chrześcijańska nagroda Zdajmy pytanie: Jaką nagrodę może otrzymać chrześcijanin? 1. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na podstawową prawdę. Mówiliśmy już, że Pan Jezus nie miał na myśli nagrody materialnej. Nagroda chrześcijańska ma znaczenie tylko dla człowieka myślącego kategoriami duchowymi. Dla człowieka wyrachowanego nie będzie to w ogóle nagroda. Chrześcijańska nagroda jest nagrodą tylko dla chrześcijanina. 2. Pierwsza jego nagroda, to zadowolenie. Właściwe postępowanie, posłuszeństwo względem Jezusa Chrystusa, naśladowanie Go bez względu na to, jakie mogą być tego konsekwencje, zawsze daje wielkie zadowolenie. Być może, że człowiek, który postępuje słusznie, który wykonuje wolę Jezusa Chrystusa, może stracić majątek, stanowisko, może skończyć w więzieniu lub na szafocie, może stracić popularność, pozostać samotnym, zniesławionym, a jednak będzie miał wewnętrzne zadowolenie, które przewyższa wszystko, co wymienialiśmy poprzednio. Tego stanu nie można ocenić ziemską walutą, ale też nic nie może się z nim równać. Zapewnia on satysfakcję, która stanowi koronę życia. Poeta George Herbert był członkiem grupy instrumentalistów, którzy do czasu do czasu urządzali koncerty. Pewnego dnia idąc na koncert zobaczył wóz, który ugrzązł w błocie. George Herbert odłożył instrument i pośpieszył z pomocą. Trzeba było wiele wysiłku, aby wyciągnąć wehikuł z błota. Praca była ciężka, cały umazał się błotem. Kiedy przybył do domu przyjaciela, okazało się, że już jest po koncercie. Opowiedział co przydarzyło mu się po drodze. Jeden z kolegów powiedział: „Straciłeś kawał pięknej muzyki”. George Herbert uśmiechnął się. „Tak – powiedział – lecz tej nocy słyszałem cudowną pieśń”. Odczuwał satysfakcję ze spełnienia chrześcijańskiego obowiązku. Pierwszą nagrodą chrześcijanina jest zadowolenie, które przewyższa wartość złota całego świata. III. Drugą nagrodą chrześcijańską jest dalsza praca. W pojęciu chrześcijańskiej idei nagrody tkwi paradoks, który polega na tym, że zadanie dobrze spełnione nie daje podstawy do odpoczynku, wygody i spokoju, ale pociąga za sobą jeszcze większe wymagania i większe wysiłki. W przypowieści o talentach nagrodą dla wiernego sługi było nałożenie na niego większej odpowiedzialności (Mt 25,14-30). Jeśli nauczyciel spostrzega, iż dany uczeń czyni dobre postępy, to nie pozbawia go pracy, ale daje mu trudniejsze zadania. Nauczyciel muzyki widząc talent ucznia, daje mu coraz trudniejsze partie do grania. Gracza, który grał bardzo dobrze w drugiej lidze, nie odsyła się do trzeciej ligi, gdzie mógłby urządzać sobie „spacerki” po boisku, ale przenosi się go do pierwszej jedenastki, gdzie gra w pocie czoła. Żydzi mówili, że mądry nauczyciel traktuje ucznia jak „młodego osiołka”, na którego nakłada się codziennie nieco cięższe brzemię. Chrześcijańska nagroda stanowi odwrotność nagrody oferowanej przez świat. Świat nagradza większą wygodą. Nagroda chrześcijanina polega na tym, że Bóg daje jeszcze więcej do wykonania dla siebie i dla bliźnich. Im trudniejsza jest praca do wykonania, tym większa nagroda. IV. Trzecia i ostatnia nagroda chrześcijańska to oglądanie Boga. Dla Człowieka świeckiego, który nigdy nie myśli o Bogu, skonfrontowanie się z Nim wzbudza strach., a nie radość. Jeśli dany człowiek postępuje według własnego upodobania, oddala się coraz bardziej od Boga, przepaść pomiędzy nim, a Bogiem staje się coraz większa, aż wreszcie Bóg staje się dla niego srogim intruzem, którego należy unikać. Jeśli jednak człowiek przez całe życie myśli o tym, by chodzić z Bogiem, by być posłusznym swemu Panu, jeśli myśli o czynieniu dobra przez wszystkie swe dni, wówczas jego życie staje się coraz bliższe Bogu aż wreszcie przeżywa obecność Boga bez lęku, a raczej z promienną radością – i to jest największa nagroda.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
6 lat temu
Bóg Zapłac ! obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dobre rzeczy – złe motywy Żydzi uznawali trzy podstawowe uczynki religijnego życia, trzy filary, na których opierało się życie człowieka pobożnego: jałmużna, modlitwa i post. Jezus nie kwestionował tego poglądu. Niepokoiło go raczej to, że najlepsze rzeczy, są wypaczone przez złe motywy. Niestety, te trzy podstawowe dobre uczynki były często powodem opacznych pojęć. Jezus przestrzegał, że jeśli cnoty te spełnia się dla własnej chwały, to tracą swą wartość. Ktoś może na przykład dawać jałmużnę nie dlatego by pomóc komuś, kto znajduje się w biedzie, ale by zademonstrować swą hojność, usłyszeć słowa pochwały i wdzięczności. Ktoś może modlić się w taki sposób, że jego modlitwa nie jest zaadresowana do Boga lecz do słuchaczy. Modlitwa jego staje się próbą zademonstrowania wyjątkowej pobożności w sposób dostrzegalny przez wszystkich. Ktoś może pościć nie dla dobra swej duszy, nie dlatego, że chce się ukorzyć przed obliczem Boga, ale że pragnie pokazać światu do jakich jest zdolny wyrzeczeń. Ktoś może wykonywać dobre uczynki tylko dla uzyskania poklasku i chwały od ludzi, dla umocnienia własnego prestiżu, dla ukazanie światu własnej dobroci. Jezus obserwując tego rodzaju postępowanie stwierdzał, że wszyscy otrzymali już swoją nagrodę. Pan Jezus trzykrotnie posługuje się stwierdzeniem: „Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją” (Mt 6,2.5.16). Słowa te można by lepiej przetłumaczyć: „Otrzymują pełną zapłatę”. Użyte tu greckie słowo apechein, używana w sferach handlowych. Oznaczało „otrzymanie pełnej zapłaty”. Tego właśnie słowa używano przy wypisywaniu pokwitowań. Na przykład, człowiek wystawiający pokwitowanie pisał: „Otrzymałem (apecho) od ciebie zapłatę za wypożyczenie prasy oliwnej” Poborca podatkowy wydawał takie pokwitowanie: „Otrzymałem (apecho) od ciebie podatek”. Jezus poucza: „Jeśli dajesz jałmużnę, aby zademonstrować swoją hojność, wzbudzisz podziw u ludzi – ale to wszystko co zyskujesz. To twoja pełna zaplata. Jeśli modlisz się w taki sposób, by pochwalić się swą pobożnością przed ludźmi – to zyskuje renomę człowieka niezwykle pobożnego – lecz to jest wszystko. Otrzymujesz całkowitą zapłatę. Jeśli pościsz w taki sposób, że wszyscy wiedzą, że pościsz, stajesz się znany jako człowiek surowych obyczajów, asceta, lecz to wszystko. To jest pełna zaplata twoja. Jezus poucza: „Jeśli jedynym twoim celem jest uzyskanie nagrody od świata, niewątpliwie ją uzyskasz – ale nie oglądaj się za zapłatą od Boga”. Człowiek, który ubiega się o zapłatę w doczesności, jest bardzo krótkowzroczny, traci nagrodę w niebiesiech.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
6 lat temu
Wspaniałe. Dziękuję (Bóg zapłać obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Słowo Boże zawsze jest wspaniałe!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Niewłaściwy motyw ofiarności (Mt 6, 2-4) Żydzi uważali jałmużnę za najświętszy obowiązek religijny. Za jak święty go uważano, niech świadczy fakt, że posługiwano się tym samym słowem – zedakai dla określenia sprawiedliwości i jałmużny. Dawać jałmużnę i być sprawiedliwym znaczyło to samo. Zapewniało przebaczenie grzechów. „Lepsza jest modlitwa ze szczerością i miłosierdzie ze sprawiedliwością aniżeli bogactwo z nieprawością. Lepiej jest dawać jałmużnę, aniżeli gromadzić złoto. Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu” (Tobiasza 12,8.9). Rabini mówili: „Ten, kto daje jałmużnę, jest większy od tego, kto składa ofiary”. Jałmużna znajdowała się na pierwszym miejscu w katalogu dobrych uczynków. Uważano za rzecz naturalną i niezbędną, by człowiek pragnący osiągnąć sprawiedliwość skoncentrował się na udzielaniu jałmużny. Nauczanie rabinistyczne w najlepszym wydaniu było zgodne z nauczaniem Jezusa. Rabini również występowali przeciw dawaniu jałmużny na pokaz. „kto daje jałmużnę w tajemnicy – mówili – jest większy niż Mojżesz”. Jałmużna, która ocala nas od śmierci to ta, „gdy odbiorca nie wie od kogo ją otrzymuje i gdy dawca nie wie, komu ją daje”. Pewien rabin dawał jałmużnę w ten sposób, że rzucał pieniądze za siebie i nie oglądał się, nie chciał patrzeć, kto je podnosi. „Byłoby lepiej – mówił – nie dać człowiekowi nic niż dać mu coś i tym go zawstydzić”. Istniał pewien miły zwyczaj związany ze świątynią. Znajdowała się w niej izba zwana izbą milczenia. Ludzie, którzy chcieli błagać o przebaczenie za pewien grzech, składali tu pieniądze. Biedni ludzie z dobrych rodzin otrzymywali pomoc z tych składek. Czyniono to w tajemnicy. Jednak w wielu przypadkach praktyka odbiegała od tych nakazów. Bardzo często ofiarodawca dawał jałmużnę tak, by wszyscy mogli podziwiać jego hojność, dawał więcej po to by zyskać pochwałę, a nie po to żeby rzeczywiście pomóc. Podczas nabożeństwa w synagodze, zbierano kolektę na biednych. Byli tacy, którzy składali ofiarę w sposób demonstracyjny. J. J. Westein przedstawia pewien starożytny zwyczaj. Na Wschodzie woda jest rzadkością, czasem trzeba ją kupować. Jeśli ktoś pragnął spełnić dobry uczynek, zyskać błogosławieństwo dla swej rodziny, szedł do sprzedawcy wody, który miał donośny głos, i tak mówił: „Daj spragnionemu wody”. Nosiciel wody napełniał skórę wodą i szedł na rynek. „Kto ma pragnienie – wołał – niechaj przyjdzie, a napije się darmo”. Ofiarodawca stał obok niego i mówił do pijącego: „Pobłogosław mnie, to ja ci funduję wodę”. Takie postępowanie Pan Jezus potępiał zdecydowanie. Ludzi tak postępujących nazywał obłudnikami. Użyto tu słowa hipokrytes. Jest to słowo greckie oznaczające aktora. Wspomniani ludzie odgrywali rolę ofiarodawców dla uzyskania poklasku u ludzi. Zastanówmy się nad tym, jakie motywy skłaniają ludzi do ofiarności. 1. Można ofiarować z poczucia obowiązku. Ktoś daje ofiarę nie dlatego, że mu się to podoba, ale że czuje, iż taki jest jego obowiązek, którego nie może uniknąć. Może dojść do tego, że podświadomie będzie sądził, iż biedni są po to, by dać mu sposobność do spełnienia obowiązku zdobycia zasług przed Bogiem. Catherine Carswell w swej autobiografii Lyung Awake opowiada o czasach swego dzieciństwo w Glasgow. W owych czasach w każdy wieczór sobotni Glasgow było pijane. Rozdawanie jałmużny uważano za obowiązek, z którym często wiązała się lekcja natury moralnej, dające pewną satysfakcję człowiekowi ofiarującemu. W każdą niedzielę po południu, przez kilka lat, jej ojciec obchodził cele posterunku policyjnego, ofiarując każdemu zamkniętemu tam pijakowi półkoronówkę, aby nie stracił pracy w poniedziałek. Każdego prosił o podpisanie podania z zapewnieniem zwrotu półkoronówki z wypłaty w następnym tygodniu. Z pewnością miał rację tak czyniąc, lecz postępowanie jego wynikało z poczucia wyższości, wiązało się z prawieniem morałów. Ojciec uważał siebie za człowieka należącego do zupełnie innej kategorii ludzi. O wielkim lecz wyniosłym człowieku powiedziano: „Choćby dał wszystko, nigdy nie da samego siebie”. Jeśli dany człowiek udziela wsparcia jakby z wyżyn piedestału, jeśli ofiaruje z wyrachowania, jeśli daje tylko z poczucia obowiązku, choćby chrześcijańskiego, to może oddaje życzliwą przysługę, ale nigdy sam się nie udziela i dlatego jego ofiara nie jest kompletna. 2. Innym motywem udzielania pomocy może być prestiż. Ktoś ofiaruje by zyskać sławę filantropa. Jeśli nikt nie miałby się dowiedzieć o tym, że składa ofiarę, to niczego by nie ofiarował. Jeśli za spełniony dobry czyn nie zostanie właściwie uczczony, uhonorowany, to uważa się za oszukanego i zniesławionego. Daje bowiem dla chwały nie Bożej, ale własnej. Daje nie dlatego, by pomóc biedakowi, lecz by zaspokoić własną próżność, własną ambicję. 3. Ktoś ofiaruje z nakazu serca. Udziela wsparcia, ponieważ miłość i życzliwość przepełniające jego serce, nie pozwalają mu patrzeć obojętnie na potrzeby innych. Daje, ponieważ nie może pozbyć się z uczucia odpowiedzialności za potrzeby bliźnich. Doskonały wzór ofiarodawcy mamy w Jezusie Chrystusie. Paweł pisał do swych przyjaciół w Koryncie: „Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali” (Kor 8,9). Nasza ofiarność nigdy nie powinna wypływać z suchego, dającego satysfakcję osobistą poczucia obowiązku, tym mniej z chęci zyskania uznania i prestiżu wśród ludzi. Nasz czyn winien wypływać z przepełnionego miłością serca. Winniśmy ofiarować innym tak, jak Jezus Chrystus ofiarował się dla nas.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jak nie należy się modlić (Mt 6,5-8) Żaden naród nie wytworzył tak wzniosłego ideału modlitwy jak Żydzi, i jak oni, nikt nie nadał jej tak wysokiej rangi. „Wielka jest modlitwa – mówili rabini – większa niż wszystkie dobre uczynki”. Jednym z najbardziej ulubionych powiedzeń na temat nabożeństwa rodzinnego, było stwierdzenie: „Kto zanosi modlitwy w swym domu, otacza go murem, który jest mocniejszy od żelaza”. Ubolewano tylko, że nie można się modlić przez cały dzień. Do modlitwy żydowskich wkradły się jednak pewne wypaczenia. Zresztą zdarzają się one wszędzie, a zwłaszcza w społeczności, w której modlitwie nadaje się wysoką rangę. Nie chodzi tu o zaniedbanie, ale raczej o wypaczoną pobożność. 1. Istniała tendencja do bardzo formalnego traktowania modlitwy. Każdy Żyd był zobowiązany spełnić dwa obowiązki codziennie. Pierwszy to mówienie Szma, na które składały się trzy krótkie teksty Pisma Świętego: 5 Mjż 6,4-9; 11,13-21; 4 Mjż 15,37-41. Szma to tryb rozkazujący hebrajskiego słowa „słuchać”. Nazwa to wywodzi się od wersetu, który stanowi istotę tej modlitwy: „Słuchaj Izraelu, nasz Bóg, Jahwe – Jahwe jedyny”. Pełne Szma każdy Żyd miał recytować rano i wieczorem codziennie. Należało je odmówić możliwie wcześnie rano, skoro tylko można było rozróżnić kolor niebieski od białego, albo jak powiedział rabin Eliezer, niebieski od zielonego. W każdym razie trzeba było odmówić tę modlitwę o godzinie 3, to znaczy o 9 rano, a wieczorem przed godziną 9. Jeśli nadeszła ostatnia chwila do zmówienia Szma, to bez względu na to, gdzie by się dany człowiek nie znajdował: w domu, na ulicy, w pracy czy w synagodze, musiał zatrzymać się i zmówić ją. Wielu kochało tę modlitwę, i powtarzało ją z czcią, uwielbieniem i miłością. Rzecz jasna, że było więcej tych którzy, mamrotali ją machinalnie. Szma dawała okazję od bezmyślnego, bezużytecznego powtarzania. My, chrześcijanie, nie mamy prawa zbyt ostro krytykować tego rodzaju postępowania, ponieważ formalne powtarzanie Szma przypominało modlitwy przed jedzeniem jakie odmawia się w niejednej, chrześcijańskiej rodzinie. Drugim obowiązkiem, który każdy Żyd musiał spełniać codziennie, było powtarzanie tak zwanego Szemoneh’esreh, co znaczy: „Osiemnaście”. Modlitwa to składała się z osiemnastu modlitw. Stanowiła i dotychczas stanowi istotną część nabożeństwa synagogalnego. Z czasem tych modlitw było dziewiętnaście, lecz stara nazwa pozostała. Większość modlitw jest raczej krótka. Niektóre z nich są bardzo ładne. Na przykład dwunasta: „Niechaj Twe miłosierdzie, o Panie, rozciągnie się nad sprawiedliwymi, skromnymi, nad starszymi twego ludu izraelskiego i jego nauczycielami. Niech będzie przyjemne dla wszystkich pobożnych przechodniów między nami i dla nas. Dasz Swą dobrą nagrodę tym, którzy szczerze ufają Twemu imieniu, aby nasz los wypadł między nimi w przyszłym świecie, aby nasza nadzieja nie była zawodna. Niech będzie Ci chwała oddana, o Panie, który jesteś nadzieją i ufnością wiernych”. Piąta modlitwa: „Wróć nam swe prawo, o nasz Ojcze, przyjmij nas, o Królu, do swej służby, doprowadź nas do prawdziwego opamiętania. Bądź uwielbiony, o Panie, który chcesz przyjąć naszą pokutę”. Żaden Kościół nie posiada liturgii piękniejszej niż Szemoneh’esreh. Zgodnie z przepisem Żyd musiał recytować tę modlitwę trzykrotnie: raz rano, raz po południu i raz wieczorem. I znów można było zaobserwować to samo zjawisko. Pobożny Żyd modlił się z serdecznym uwielbieniem. Było jednak wielu, którzy przekształcali te piękne modlitwy w machinalne mamrotanie. Posługiwano się również skrótami, jeśli ktoś nie miał czasu ani pamięci na powtarzanie wszystkich osiemnastu modlitw. Powtarzanie Szemoneh’esreh równało się wtedy wypowiadaniu magicznych zaklęć. My, chrześcijanie, nie możemy jednak krytykować zbyt ostro tego faktu, ponieważ często to samo czynimy z modlitwą, której nas nauczył nasz Pan. 2. Oprócz tego żydowska liturgia przewidywała ustalone modlitwy na różne okazje. Nie było chyba żadnego wydarzenia lub sytuacji życiowej, z którą nie byłaby związania jakaś formułka modlitewna. Były więc modlitwy przed i po każdym posiłku, modlitwy związane ze światłem, ogniem, błyskawicami, pojawieniem się nowiu księżyca, komety, deszczu, suszy; na widok morza, jeziora, rzeki; w związku z wiadomością, nowym sprzętem, przyjściem do miasta i opuszczeniem go. Wszystko wiązało się z modlitwą. Był to bardzo miły zwyczaj. Przyświecała mu taka intencja: zdarzenie życia winno być zanoszone przed oblicze Boga. Jednakże z tego powodu, że modlitwy były tak ściśle wyspecjalizowane, przemieniały się w formalistykę, więcej mówiono wargami niż sercem. Rabini przestrzegali: „Nie uważaj modlitwy za formalny obowiązek, lecz za akt pokory, dzięki któremu możesz zapewnić sobie miłosierdzie Boże”. Rabin Eliezer tak się obawiał popadnięcia w formalizm, że każdego dnia komponował nową modlitwę, aby zachować ich świeżość. Niebezpieczeństwo bez-dusznego traktowania modlitwy grozi również nam. 3. Co więcej, każdy pobożny Żyd musiał przestrzegać określonego czasu przeznaczonego na modlitwę. Wyznaczone były godziny 3, 6 i 9. Według naszego wymiaru czasu godziny: 9 rano, 12 w południe i 3 po południu. W tym czasie każdy winien się modlić, bez względu na to, gdzie się znajdował. Oczywista, mógł szczerze wspominać Boga, lub ulegać zwyczajom, formalistyce. Mahometanie mają ten sam zwyczaj. Znane jest opowiadanie o pewnym mahometaninie, który z obnażonym kindżałem ścigał wroga, chcąc go zabić. W pewnym momencie usłyszał głos muezina nawołującego do modlitwy. Zatrzymał się, rozwinął matę, ukląkł i szybko odmówił modlitwę. Potem wstał i kontynuował morderczy pościg. Codziennie trzykrotnie zbliżać się do Boga, to piękny zwyczaj, istnieje jednak realne niebezpieczeństwo, że ktoś trzy razy dziennie będzie mamrotał modlitwy nie myśląc w ogóle o Bogu. 4. Istniała tendencja wiązania modlitwy z pewnymi miejscami, zwłaszcza z synagogami. Rzecz jasna, że są pewne miejsca gdzie odczuwa się Boga szczególnie blisko. Byli jednak pewni rabini, którzy uczyli, że modlitwa może być skuteczna tylko wtedy, jeśli jest zanoszona w świątyni lub synagodze. Wytworzył się zwyczaj chodzenia do świątyni w godzinę modlitwy. W pierwotnym Kościele chrześcijańskim nawet uczniowie Jezusa myśleli podobnie. Czytamy, że Piotr i Jan „przyszli do świątyni w godzinę modlitwy” (Dz 3,1). Powstało niebezpieczeństwo przyjęcia zasady, iż Bóg ogranicza się tylko do świętych miejsc, zapominając, że cała ziemia jest świątynią Bożą. Najmądrzejsi rabini dostrzegali to niebezpieczeństwo. „Bóg mówi do Izraela, módl się w synagodze twego miasta; jeśli nie możesz módl się na polu, jeśli nie możesz módl się w domu, jeśli nie możesz módl się na łożu, jeśli nie możesz wznoś modlitwy sercem w cichości”. Problemy dotyczące danego zwyczaju, nie wypływają z niego, ale tworzą je ludzie z nim związani. Ktoś może ze zwyczaju modlitwy uczynić narzędzie pobożności albo formalistyki, bezmyślnej i daremnej gadaniny. 5. Wśród Żydów istniała tendencja do zanoszenia długich modlitw. Ten nawyk odnosi się nie tylko do nich. W osiemnastowiecznej Szkocji długa modlitwa była dowodem pobożności. Podczas szkockiego nabożeństwa czytano Pismo Święte werset po wersecie przez jedną godzinę, a potem wygłaszano kazanie, które trwało następną godzinę. Modlitwy były długie, improwizowane. Dr W. D. Maxwell pisze: „Skuteczność modlitwy mierzono jej płomiennością i wymownością, a także długością”. Rabi Lewi mówił: „Kto długo się modli, ten jest wysłuchany”. Inny: „Jeśli sprawiedliwy modli się długo, to jego modlitwa jest wysłuchiwana”. Istniał i istnieje pewien rodzaj podświadomego przekonania, że jeśli człowiek długo się dobija do Bożych drzwi, to zostaje wysłuchany, że Boga trzeba „zagadać”, a nawet dokuczyć Mu, dla uzyskania Jego łaskawości. Najmądrzejsi nauczyciele uświadamiali sobie niebezpieczeństwo wypływające z takiego przekonania. Jeden z nich uczył: nie wolno przedłużać uwielbienia wyrażanego „Świętemu”. W psalmie powiedziano: „Któż wysłowi dzieła Pańskiej potęgi, wszystkie Jego pochwały wypowie?” (Ps 106,2). „Nie bądź pochopny w swych ustach, a serce twe niechaj nie będzie zbyt skore, by wypowiedzieć słowo przed obliczem Boga, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi! Przeto niech słów twoich będzie niewiele” (Kzn 5,1.2). „Najlepszą adoracją jest cisza”. Bardzo łatwo można utożsamiać wielomówność z pobożnością, a wymowność z religijnością. Ten błąd popełniało wielu Żydów. Jak nie należy się modlić (6,5-8 ciąg dalszy) 6. Istniały pewne formy powtórzeń, które Żydzi, podobnie jak wszyscy ludzie Wschodu, chętnie przyjmowali i nadużywali. Ludzie Wschodu mieli zwyczaj hipnotyzowania siebie niekończącym się powtarzaniem jednej frazy, czy nawet jednego słowa. W 1 Krl 18,26 czytamy o tym, jak prorocy Baala krzyczeli: „O Baalu wysłuchaj nas!”. Wołali tak przez pół dnia. W Dziejach Apostolskich 19,34 czytamy o tym, jak tłum Efezejczyków wołał przez dwie godziny: „Wielka jest Diana Efezka”. Mahometanie mogą powtarzać świętą sylabę „HE” nieustannie prze całe godziny, kręcąc się w kółko, potem wpadają w ekstazę i wreszcie padają na ziemię całkowicie wyczerpani. Żydzi czynili podobnie w wypadku Szma. Była to swego rodzaju autohipnoza przez modlitwę. Żydzi praktykowali powtarzanie jeszcze w inny sposób. Zwracając się do Boga wznosili piramidy z wielkiej ilości tytułów i przymiotników. Jedna ze znanych modlitw rozpoczyna się tak: „Błogosławione, uwielbione, czczone, wywyższone, wyniesione pod niebiosa, rozsławione, wyśpiewane niech będzie imię świętego Pańskiego”. Pewna modlitwa żydowska rozpoczyna się od 16 różnych przymiotników określających imię Boga. Można się było upajać słowami. Jeśli człowiek więcej myśli o tym, jak powinien się modlić, niż o tym o co powinien się modlić, to już w jego ustach modlitwa umiera. 7. Ostatnim błędem, który dostrzega Pan Jezus u niektórych Żydów były modlitwy „dla oka”. Żydowski zwyczaj zanoszenia modlitw ułatwiał praktykowanie modlitw dla uzyskania pochwały od ludzi. Żyd modlił się stojąc z rękoma wzniesionymi w górę, palce miał wyprostowane, a głowę pochyloną. Modlitwy zanoszono w godzinie 9, 12 i 3. Nakazywano odmówienie modlitwy w tym czasie bez względu na to, gdzie dany człowiek się znajdował. Zupełnie łatwo można było spowodować, że w godzinie modlitwy dany człowiek znalazł się na przykład na ruchliwym rogu ulicy, lub na zatłoczonym rynku miejskim i wówczas cały świat mógł podziwiać jego pobożność. Mógł zatrzymać się u wejścia do synagogi i tam modlić się długo, demonstracyjnie, by wszyscy ludzie podziwiali jego wyjątkową pobożność. Było łatwo modlić się na oczach tłumu. Najmądrzejsi nauczyciele rozumieli tego rodzaju postawę i potępili ją. „Człowiek obłudny sprowadza gniew na świat, a jego modlitwa nie jest wysłuchana”. „Cztery rodzaje ludzi nie będą oglądać chwały Bożej: naśmiewcy, obłudnicy, kłamcy, oszczercy”. Rabini twierdzili, że nikt nie powinien się modlić, jeśli jego serce nie jest nastrojone do modlitwy. Twierdzili, że doskonała modlitwa wymaga godzinnego przygotowania osobistego i godzinnego rozmyślania po niej. Jeśli w czyimś sercu gnieździła się pycha, żydowski zwyczaj zanoszenia modlitwy dawał znakomitą okazję do ostentacyjnego manifestowania swej pobożności przez modlitwę w miejscu publicznym. Jezus przedstawił dwie ważne reguły: 1. Domagał się, by modlitwa była zanoszona rzeczywiście do Boga. Istotny błąd, który Jezus krytykował polegał na tym, że modlono się do ludzi, a nie do Boga. Pewien kaznodzieja tak określił ozdobną i wyszukaną modlitwę zaniesioną w jednym z kościołów w Bostonie. „To najwytworniejsza modlitwa, jaką kiedykolwiek skierowano pod adresem bostońskiej publiczności”. Modląc się zwracał widocznie uwagę na wrażenie, jakie wywrze na słuchaczach, na nawiązanie kontaktu z Bogiem. Bez względu na to, czy ktoś zanosi modlitwę publicznie czy w samotności, winien zważyć, by jego modlitwa była skierowana tylko do Boga. 2. Winniśmy zawsze pamiętać o tym, że Bóg, do którego się modlimy, jest Bogiem miłości, który bardziej pragnie nas wysłuchać, niż my pragniemy się modlić. Nikomu nie chce odmówić swych darów i łaski. Nie przychodzimy do Boga, który aby nas wysłuchał musi być zadręczany, bombardowany modlitwami. Przychodzimy do Tego, który pragnie nas obdarzyć swym dobrem. Jeśli pamiętamy o tym, to będziemy się zwracać do Boga z gorącym pragnieniem w sercu i na ustach: „Bądź wola Twoja”.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jak nie należy pościć? (Mt 6, 16-18) Do dzisiaj post stanowi istotną część życia religijnego na Wschodzie. Mahometanie przestrzegają ściśle postu Ramadan, który przypada na dziewiąty miesiąc roku mahometańskiego i upamiętnia pierwsze objawienie, jakie otrzymał Mahomet. Post trwa od brzasku. Kiedy już można rozróżnić nitkę białą od czarnej – aż do zachodu słońca. W czasie tego postu zakazane jest kąpanie się, picie, palenie, wąchanie perfum, posilanie się, oddawanie się jakiemukolwiek nałogowi. Post nie dotyczy pielęgniarek i kobiet w błogosławionym stanie, ani żołnierzy i podróżujących. Po jakimś czasie muszą jednak odbyć post zastępczy, trwający określoną ilość dni. Jeśli ze względów zdrowotnych dany człowiek musi spożywać pożywienie, to jako zadośćuczynienie winien dać jałmużnę dla biednych. Wśród Żydów były podobne zwyczaje dotyczące postu. Zwróćmy uwagę na fakt, że poszczono od świtu do zachodu słońca. Poza tym okresem czasu można było spożywać normalne posiłki. W czasach Jezusa Żydzi byli zobowiązani przestrzegać jednego postu, postu w Dzień Pojednania. W tym dniu od poranku do wieczora ludzie „mieli pościć” (3 Mjż 16,31). Zakonoznawcy nauczali: „W Dzień Pojednania nie wolno jeść, pić, kąpać się, namaszczać się olejkami, wiązać sandałów”. Nawet małe dzieci włączono w dyscyplinę postu Dnia Pojednania aby gdy dorosną, były przygotowane do obchodzenia narodowego postu. Był tylko jeden post przymusowy powszechny, Żydzi znali wiele innych postów. Post wiązał się z żałobą. Pomiędzy dniem śmierci i pogrzebu kogoś bliskiego, jako krewni musieli powstrzymywać się od spożywania mięsa i od picia wina. Znany był post mający stanowić zadośćuczynienie za pewnego rodzaju grzechy. Na przykład, mówiono, że Ruben pościł przez siedem lat z powodu swego udziału w sprzedaniu Józefa: „Nie pił wina ani innego napoju; nie przyjmował mięsa, ani nie jadł żadnej apetycznej potrawy” (Testament Rubena 1,10). Z tego samego powodu „Symeon trapi duszę postem przez dwa lata, ponieważ nienawidził Józefa” (Testament Symeona 3,4). Za grzech z Tamar Juda do późnych lat życia „nie przyjmował wina, ani mięsa, nie pozwalał sobie na żadną rozrywkę” (Testament Judy 15,4). Z powyższego wynika, że Żydzi wiązali post z pokutą. Post miał wyrażać w sposób zewnętrzny wewnętrzny smutek. Autor Eklezjastesa (31,30) mówi: „Człowiek, który pości, aby uwolnić się od grzechów, ale powtarza te same przewinienia, nie będzie wysłuchany w modlitwie i jaki będzie pożytek z jego upokorzenia?” W wielu wypadkach post był aktem narodowej pokuty. Cały naród pościł po nieszczęściu jakim była wojna domowa z Beniaminem (Sdz 20,26). Samuel nakazał ludowi pościć z powodu bałwochwalstwa (1 Sm 7,6). Nehemiasz nakazał ludowi pościć i wyznawać grzechy (Neh 9,1). Z postem, jako znakiem pokuty narodu przed Bogiem, spotykamy się stale. Nieraz post stanowi przygotowanie do otrzymania objawienia. Mojżesz pościł na górze przez 40 dni i 40 nocy (2 Mjż 24,15). Daniel pościł w oczekiwaniu na Słowo od Boga (Dn 9,3). Jezus pościł przed spodziewanym atakiem Kusiciela (Mt 4,3). Była to zdrowa zasada. Gdy ciało jest poddane surowej dyscyplinie, władze duchowe i umysłowe są wyostrzone, czujne. Czasem post był swego rodzaju apelem skierowanym do Boga. Jeśli na przykład nie padał deszcz, plony były zagrożone, wówczas ogłaszano post narodowy, modlono się do Boga o zesłanie deszczu. Post żydowski wiązał się z trzema głównymi aspektami. 1. Post miał zwrócić uwagę Boga na osobę poszczącą. Była to idea dość prymitywna. Post miał ściągnąć uwagę Boga na osobę, która dobrowolnie zadawała sobie cierpienie. 2. Post miał być świadomą próbą wykazania szczerości pokuty. Post miał być gwarancją szczerości słów i modlitwy. Groziło tu jednak pewne niebezpieczeństwo. Bardzo łatwo można było dojść do przekonania, że post zastępuje pokutę. 3. W wielu wypadkach post nosił charakter zastępczy. Nie tyle miał zbawić duszę danego człowieka, ile skłonić Boga do wyratowania narodu z nieszczęścia. Pobożni ludzie mówili: „Zwykli ludzie nie mogą tak pościć. Są za bardzo zaprzątnięci pracą i sprawami tego świata. My wykonamy dodatkowe uczynki, aby wyrównać braki pobożności innych”. Taka była teoria postu wśród Żydów. Ideał postu był bardzo wzniosły, praktyka jednak wykazywała szereg wypaczeń. Wielkie niebezpieczeństwo stanowił fakt, że pewni ludzie pościli na znak wyjątkowej pobożności. Ich post był świadomą demonstracją, nie wobec Boga lecz ludzi. Miał wykazać jak bardzo są pobożni i zdyscyplinowani. Pan Jezus potępiał tego rodzaju postawę. Potępiał post na pokaz. Żydzi pościli w poniedziałek i czwartek. Były to dni targowe. Do miast i miasteczek, a zwłaszcza do Jerozolimy ściągały wtedy wielkie masy ludzi z wiosek. Dzięki temu poszczący na pokaz mieli zapewnioną większą widownię, podziwiającą ich pobożność. Wielu świadomie czyniło pewne przygotowania, aby nikt nie miał wątpliwości o tym, że poszczą. Szli przez ulicę z rozwichrzonymi włosami, z obnażoną głową, w zabrudzonym ubraniu. Czasem nawet pobielali twarze, by podkreślić bladość oblicza. Nie był to akt pokory, ale duchowej pychy, przykład religii na pokaz. Podobnie jak Jezus, najmędrsi rabini potępiali tego rodzaju postawę. Nauczali wyraźnie, że post dla samego postu niema znaczenia. Mówili, że ślub wstrzemięźliwości przypomina okowy noszone przez więźniów. Kto je na siebie nakłada staje się podobny do człowieka, który tym samym daje do zrozumienia, że dobrowolnie staje się niewolnikiem, chociaż nie ma potrzeby. „W dzień Sądu Ostatecznego każdy zda rachunek za każdą dobrą rzecz, którą mógł uczynić, a jednak nie uczynił”. Dr Borehem przytaczał pewną opowieść na temat fałszywej idei postu. Pewien podróżnik spotkał się w Górach Skalistych ze starym, katolickim kapłanem. Zdziwił się bardzo widząc staruszka wędrującego przez góry, po stromych, niebezpiecznych ścieżkach. Podróżnik zapytał kapłana: „Co ksiądz tu robi?” Starzec odpowiedział: „Szukam piękna tego świata”. „Chyba ksiądz widział go wiele w ciągu długiego życia?” Wtedy starzec opowiedział następującą historię. Wiele lat życia spędził w klasztorze. Nigdy nie wychodził poza jego bramy. Kiedyś zachorował poważnie. W czasie choroby miał sen. Ujrzał anioła stojącego obok łoża. „Po co przyszedłeś?” – zapytał anioła. „Przyszedłem zaprowadzić ciebie do domu” – odpowiedział anioł. „Czy świat, do którego pójdę jest piękny?” „Bardzo piękny jest ten, który opuszczasz” – powiedział anioł. „Wtedy przypomniałem sobie – powiedział starzec – że właściwie nie widziałem nic poza polami i kilkoma drzewami, które otaczały klasztor”. Zwróciłem się do anioła: „W świecie, który opuszczam widziałem bardzo mało”. „Zatem – powiedział anioł – obawiam się, że mało piękna zobaczysz w świecie, do którego idziesz”. „Byłem w kłopocie – powiedział starzec – poprosiłem anioła, by darowano mi jeszcze dwa lata życia. Moja modlitwa została wysłuchana. I oto teraz, korzystając z małej sumy pieniędzy, spędzam cały czas na poszukiwaniu piękna świata, i widzę że jest on naprawdę piękny!” Człowiek winien zaakceptować piękno świata, cieszyć się nim, nie odtrącać go. Nie ma żadnego religijnego sensu dla samego postu tylko, albo demonstrowanie na pokaz rzekomej pobożności.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Właściwy post (Mt 6, 6 - 18) Jezus potępia niewłaściwy rodzaj postu, jednak z jego słów możemy wnioskować, że istnieje właściwy rodzaj postu, pożyteczny dla chrześcijanina. Nie wielu się nad tym zastanawia. Jest na ogół mało ludzi, w których życiu post odgrywa ważną rolę. Jednak istnieje wiele przyczyn przemawiających na korzyść postu. 1. Post jest dobry dla zdrowia. Wielu z na prowadzi tryb życia sprzyjający ociężałości. Nie jeden może dojść do tego stanu, że żyje po to aby jeść, zamiast jeść, aby żyć. Praktykowanie postu dla niejednego może mieć zbawienny skutek dla zdrowia. 2. Post stanowi dobrą dyscyplinę osobistą. Można dojść do stanu, kiedy pozwalamy sobie na wszystko, nie odmawiamy sobie niczego, na co nas stać. Byłoby dobrze dla niejednego, gdyby przez jakiś czas w każdym tygodniu starał się zapanować nad swymi życzeniami i pragnieniami, zastosował profilaktyczną dyscyplinę. 3. Post chroni przed staniem się niewolnikiem nawyków. Niektórzy pozwalają sobie na różne nawyki i nałogi, twierdząc, że nie mogą się ich pozbyć. Stały się dla nich tak istotną częścią życia, że nie potrafią z nimi zerwać. Jeśli praktykujemy mądry post, to żadna przyjemnostka nie stanie się łańcuchem zniewalającym, żaden nawyk nie będzie panował nad nami. Będziemy panować nad przyjemnostkami, nie pozwolimy, aby przyjemnostki zapanowały nad nami. 4. Post wymaga wyrobienia nawyku wyrzekania się pewnych rzeczy. Ważnym sprawdzianem charakteru może być sprawdzenie: ile rzeczy uważamy za niezbędne dla nas. Im mniej rzeczy uważamy za niezbędne, tym bardziej jesteśmy niezależni. Jeśli wszystkie rzeczy stają się dla nas niezbędne, wówczas jesteśmy zdani na laskę luksusowego życia. Było by dobrze, gdybyśmy się przeszli wzdłuż okien wystawowych mówiąc do siebie w duchu: wiele z tych rzeczy nie muszę kupić. Tego rodzaju post wyostrza naszą zdolność wyrzekania się rzeczy, których nie chcemy uznać za najważniejsze dla nas. 5. Post pomaga lepiej oceniać pewne dobra. Może w przeszłości przeżyliśmy mało radości. Kiedyś najmniejsza rzecz nas cieszyła. Teraz straciliśmy apetyt. Post pozwala odnowić smak, apetyt fizyczny i duchowy. Post zniknął zupełnie z życia zwykłego człowieka. Jezus potępiał niewłaściwy rodzaj postu, to prawda, ale nigdy nie uważał, że post winien być zupełnie wyeliminowany z naszego życia. Dobrze uczynimy, jeśli będziemy go praktykować zgodnie z naszymi potrzebami.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: Pójdź za Mną. On zostawił wszystko, wstał i chodził za Nim. Potem Lewi wyprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami? Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników. Łk 5, 27-32
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gość wyrzutka społecznego (Łk 5, 27 - 32) Jest to relacja o powołaniu Mateusza (por. Mt 9,8-13). Celnicy byli najbardziej znienawidzonymi ludźmi w Palestynie. Palestyna w tym czasie znajdowała się pod okupacją Rzymian, zaś celnicy byli ludźmi pozostającymi na usługach okupanta, stąd byli uważani za kolaborantów i zdrajców. System podatków był systemem poniżenia i ucisku. Rzymianie mieli zwyczaj powierzania pewnym ludziom zbieranie podatków w określonym rejonie. Gdy człowiek ten przy końcu roku wpłacił wyznaczoną przez władzę sumę, pozostawał na tym stanowisku na następny rok. Ponieważ w tamtych czasach nie było środków przekazywania pewnych wiadomości do powszechnej wiadomości – prości ludzie nie mieli pojęcia jak wysokie podatki muszą płacić. System ten doprowadził do tak wielkich nadużyć, że w czasach Nowego Testamentu nie był już praktykowany. W Palestynie urząd celnika przetrwał najdłużej. Byli współpracujący z okupantem celnicy, dokonywały się nadużycia i wyzysk. Były dwa rodzaje podatków. Pierwszym z nich był podatek ogólny, do którego płacenia byli zobowiązani wszyscy mężczyźni w wieku od 14 do 65 lat i wszystkie niewiasty w wieku 12 do 65 lat. Podatek ten uiszczano po prostu za przywilej życia w obrębie cesarstwa rzymskiego. Ponadto rolnicy płacili jedną dziesiątą ze wszystkich zbiorów z pól i jedną piątą dochodów z wina i oliwy. Podatek ten płacono w naturze lub w przeliczeniu na pieniądze. Był jeszcze podatek dochodowy, wynoszący jeden procent dochodu. Przy ściąganiu tych podatków nie było wiele możliwości do nadużyć. Poza tymi podatkami istniało wiele rodzajów przymusowych opłat. I tak ściągano opłaty za korzystanie z głównych dróg, portów, rynków. Płacono podatek za posiadanie wozu, za każde jego koło i zwierzę pociągowe. Musiano płacić podatek przy kupnie pewnych artykułów, płacono za import i eksport. Celnik mógł zatrzymać człowieka na drodze, rozpakować jego bagaż i zażądać opłaty w takiej wysokości jak sobie życzył. Jeżeli podróżny nie miał czym zapłacić, celnik mógł zaoferować pożyczenie pieniędzy na bardzo wysoki procent, co jeszcze bardziej pogrążało podróżnego. Złodzieje, mordercy i celnicy byli zaliczani do jednej grupy przestępców. Celnik był usunięty z synagogi. Rzymski pisarz powiada, że widział kiedyś pomnik wniesiony uczciwemu celnikowi. Uczciwy człowiek w tym zawodzie był taką rzadkością, że wyróżniono go wzniesieniem pomnika. Mimo to Jezus wybrał celnika Mateusza na jednego ze swoich apostołów. 1. Mateusz natychmiast zaprosił Jezusa na przyjęcie – miał za co je przygotować – na które zaprosił również swoich kolegów ze swego zawodu, aby mogli się z Nim zapoznać. Mateusz od razu chciał podzielić się tym szczęściem, jakie go spotkało. Jan Wesley powiedział kiedyś: „Do nieba nikt nie idzie samotnie, musi albo znaleźć przyjaciół, albo zdobyć nowych”. Chrześcijańskim obowiązkiem jest dzielenie się błogosławieństwem, które stało się naszym udziałem. 2. Uczeni w Piśmie i faryzeusze sprzeciwiali się temu. Faryzeusze – oddzieleni – nie życzyli sobie, by kraj ich szaty mógł dotknąć takich ludzi jak Mateusz. Jezus dał na to doskonałą odpowiedź. Kiedyś Epiktet nazwał swoją naukę „lekarstwem zbawienia”. Jezus wskazał, że tylko chorzy potrzebują lekarza; Mateusz i jego przyjaciele byli ludźmi, którzy najbardziej potrzebowali Jezusa. Dobrze byłoby, abyśmy patrzyli na grzesznika nie jak na przestępcę, lecz jak na człowieka chorego; abyśmy człowieka popełniającego błędy nie uważali na zasługującego na pogardę i potępienie, lecz za człowieka potrzebującego miłości i pomocy w znalezieniu właściwej drogi.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Mk 1, 12-15
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Czas próby (Mk 1, 12-13) Gdy tylko przeminęły wspaniałe przeżycia towarzyszące chrztowi, rozpoczęła się walka związana z pokusami. Jedna rzecz jest tu tak wyraźnie uwypuklona, że trudno jej nie zauważyć. To Duch wypchnął Jezusa na pustynię, aby był kuszony. Ten sam Duch, który zstąpił na niego podczas chrztu teraz prowadzi go na miejsce kuszenia. Nikt, kto żyje na ziemi nie zdoła uciec od ataków pokusy. Ale jedno jest pewne – pokusy nie po to są posyłane, by przyprowadzić nas do upadku, lecz po to, ażeby rozwijać panowanie nad sobą i wzmacniać umysł, serce i ducha. Przeznaczone są nie dla naszego upadku, ale dla naszego dobra. Pomyślane zostały jako doświadczenia, które mają pomóc nam stawać się lepszymi wojownikami i mocarzami ludzkiej sprawy. Przenieśmy się na chwilę wyobraźnią na teren klubu piłki nożnej. Co czyni trener widząc, że jakiś gracz z drugiej drużyny robi wyraźne postępy i dobrze się zapowiada. Czy będzie go posyłał na mecze w trzeciej lidze, aby mu oszczędzić wysiłku i potów i dać możliwość gry na „luzie”? Z pewnością nie! Raczej pozwoli mu zagrać w drużynie pierwszej ligi, gdzie wymagania są wyższe, po to, ażeby go doświadczyć, wypróbować i dać szansę wykazania swoich możliwości. Taką właśnie rolę mają spełniać pokusy. Dzięki nim możemy wykazać naszą dojrzałość i nabierać tężyzny potrzebnej do dalszej walki. Czterdzieści dni – to zwrot, którego nie należy rozumieć dosłownie. Żydzi posługiwali się tym wyrażeniem dla określenia dość długiego odcinka czasu. Czytamy, że Mojżesz był na górze z Bogiem przez czterdzieści dni (2 Mjż 24,18); również Eliasz posilony przez anioła, szedł „w mocy tego posiłku” przez czterdzieści dni (1 Krl 19,8). Tak jak my mówimy około dziesięciu dni, tak Hebrajczycy mówili czterdzieści dni. Oba te wyrażenia mówią o dość długim odcinku czasu. Jezus był kuszony przez szatana. Bardzo ciekawa jest ewolucja pojęcia „szatan”. W języku hebrajskim słowo szatan znaczy po prostu przeciwnik. W Starym Testamencie słowo oznacza często człowieka, stojącego w opozycji, przeciwnika. Anioł Pański jest szatanem, stojącym na drodze Bileama (4 Mjż 22,22); dowódcy filistyńscy obawiają się, że Dawid zmieni swoją postawę, stając się ich szatanem (1 Sm 29,4); Dawid traktuje Abijasza jako swego szatana (2 Sm 19,22); Bóg dał Salomonowi tak wielki pokój i powodzenie, że nie pozostał ani jeden szatan, który by występował przeciwko niemu (1 Krl 5,4). Na początku słowo to określało po prostu przeciwnika. Z czasem jednak nowe, wyraźnie negatywne odcienie znaczeniowe zaczęły przenikać do tego pojęcia. Słowo szatan zaczęło określać tego, kto przedstawia dowody przemawiające przeciwko jakiejś osobie. Z tym znaczeniem spotykamy się w pierwszym rozdziale księgi Joba. Szatan jest tam jednym z synów Bożych (Job 1,6), ale jego szczególnym zadaniem jest badanie ludzi (Job 1,7) i wyszukiwanie u nich takich rzeczy, które mogłyby stanowić podstawę oskarżenia w obecności Boga. Był on oskarżycielem ludzi przed Bogiem. W takim znaczeniu słowo to zostało użyte w księdze Joba 2,2 i w księdze Zachariasza 3,2. Zadanie szatana polegało na mówieniu wszystkiego, co tylko można było powiedzieć, przeciwko człowiekowi. Innym tytułem szatana jest diabeł. Słowo diabeł pochodzi od greckiego diablos, co dokładnie oznacza oszczerca. Tylko mały krok dzieli myśl o tym, który wygrzebuje wszystkie możliwe sprawy, dające się wysunąć przeciwko człowiekowi, od myśli o tym, który złośliwie w sposób przemyślany, złośliwie, wysuwa przeciwko człowiekowi oszczerstwa przed Bogiem. W Starym Testamencie jednak szatan nie jest jeszcze złośliwym, największym wrogiem Boga, jest w dalszym ciągu wysłannikiem Boga. Szatan jest tam przeciwnikiem człowieka. Ale oto jesteśmy przy następnym, ostatnim już etapie pojęcia szatana, pamiętając, że kolejne etapy wprowadzały do niego coraz bardziej negatywne znaczenie. Podczas niewoli Żydzi poznali myśl perską. Myśl perska opiera się na przekonaniu o istnieniu w tym świecie dwóch sił, siły światłości, i siły ciemności, Ormuzd i Ahriman. Wypełniają one cały wszechświat, tworząc z niego pole walki między sobą. W tym kosmicznym konflikcie człowiek musi opowiedzieć się po jednej z dwóch walczących stron. W rzeczywistości, życie w tym świecie tak dokładnie wygląda. Mówiąc najkrócej, na świecie jest Bóg i przeciwnik Boga. Nieuniknioną było prawie rzeczą, by szatana nie zaczęto uważać za przeciwnika par excellence. Takie jest znaczenie jego imienia; takim był zawsze dla ludzi; w końcu stał się istotą wszystkiego, co jest przeciwne Bogu. Kiedy przychodzimy do Nowego Testamentu znajdujemy, że to właśnie diabeł albo szatan kryje się za ludzkimi chorobami i cierpieniami (Łk 13,16), że to on uwodzi Judasza (Łk 22,3), że to jemu mamy stawić opór (1 P 5,8.9; Jk 4,7), że to jego moc jest miażdżona dziełem Chrystusa (Łk 10,1-19) i że to on jest przeznaczony na ostateczną zagładę (Mt 25,41). Szatan jest mocą przeciwną Bogu. Na czym polega istota kuszenia Jezusa? Jezus musiał wybrać sposób wykonania swojego zadania. Świadomy był ogromu zadania, ale też potężnych mocy. Bóg mówił do niego: „Zanieś ludziom moją miłość. Kochaj ich aż do śmierci – śmierci za nich. Pozyskaj ich tą nieprzezwyciężoną miłością, nawet jeżeli będziesz musiał iść na krzyż”. Szatan natomiast mówił: „Użyj swej mocy, by zmieść ludzi. Zetrzyj swoich wrogów. Zdobądź świat przy użyciu potęgi, władzy i przelewu krwi”. „Bóg mówił: „Zbuduj królestwo miłości”. Szatan mówił: „Zaprowadź dyktaturę przemocy”. W tym dniu Jezus musiał wybrać pomiędzy drogą Bożą a drogą przeciwnika Boga. Relacja Marka o kuszeniu Jezusa jest krótka, ale kończy się dwoma żywymi szczegółami. 1. Przebywał wśród zwierząt. Po pustyni włóczyły się lamparty, niedźwiedzie, dziki i szakale. Obecność zwierząt wokół Jezusa, według najczęściej spotykanego zrozumienia pogłębia scenę grozy. Ale może należy to rozumieć inaczej. Dzikie zwierzęta mogły być przyjaźnie do Jezusa nastawione. Jeżeli tak było, to zamiast grozy, dodają one scenie swoistego piękna. W swoich snach o złotym wieku, o wieku kiedy przyjdzie Mesjasz, Żydzi od dawna widzieli taki dzień w którym ustanie wrogość pomiędzy ludźmi i zwierzętami. „W onym dniu ustanowię dla niej przymierze ze zwierzętami polnymi i ptactwem niebieskim i płazami ziemi” (Oz 2,20). „I będzie wilk gościem jagnięcia, a lampart będzie leżał obok koźlęcia. ...Niemowlę bawić się będzie nad jamą żmii, a do nory węża wyciągnie dziecię swoją rączkę. Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej górze” (Iz 11,6-9). W dużo późniejszym okresie czasu św. Franciszek zwiastował słowo zwierzętom. Tu natomiast może mamy pierwszy przedsmak tego błogosławionego wieku, kiedy ludzie i zwierzęta będą żyli w pokoju. Być może tekst nasz mówi o tym, że dzikie zwierzęta, wcześniej niż ludzie, rozpoznały swego przyjaciela i króla. 2. Aniołowie służyli mu. W każdą godzinę próby Bóg posyła nam swoją pomoc. Kiedy wojska nieprzyjacielskie otoczyły w Dotan Elizeusza i jego sługę, odcinając drogę ucieczki, i kiedy sługa upadł na duchu, Bóg, odpowiadając na modlitwę Elizeusza, otworzył oczy sługi i pozwolił mu zobaczyć jak wielkie zastępy wojsk niebieskich, koni i wozów ogniowych stoją gotowe do walki o nich (2 Krl 6,17). Jezus nie musiał tej bitwy toczyć samotnie. My też. Nas też Bóg nigdy nie pozostawia bez wsparcia.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Posłannictwo Dobrej Nowiny (Mk 1, 14-15) W podanym tu streszczeniu orędzia Jezusa zawarte są trzy bardzo ważne słowa chrześcijańskiej wiary. 1. Najpierw słowo ewangelia. Słowo to dokładnie przetłumaczone na nasz język, znaczy dobra nowina. Jezus po to głównie przyszedł, ażeby przynieść ludziom dobrą nowinę. Śledząc na kartkach Nowego Testamentu słowo euaggelion, ewangelia, dobra nowina, poznamy, przynajmniej pobieżnie, jej treść. a) Jest to dobra nowina o prawdzie (Gal 2,5; Kol 1,5). Zanim przyszedł Jezus, ludzie mogli jedynie odgadywać kim jest Bóg i szukać go po omacku. „O, gdybym wiedział, jak Go znaleźć”, woła Job (Job 23,3). Marek Aureliusz powiedział, że dusza widzi bardzo niewyraźnie. Posłużył się przy tym greckim słowem, mówiąc o widzeniu rzeczy poprzez wodę. Ale wraz z przyjściem Jezusa ludzie zaczęli rozumieć, jaki jest Bóg naprawdę. Już więcej nie muszą odgadywać i szukać w ciemności. Już wiedzą. b) Jest to dobra nowina o nadziei (Kol 1,23). Świat starożytny był pesymistyczny. Według Seneki „jesteśmy bezradni w rzeczach niezbędnych”. W swej walce o dobro ludzie ponosili klęskę za klęską. Przyjście Jezusa włożyło nadzieję do serc pozbawionych nadziei. c) Jest to dobra nowina o pokoju (Ef 6–15). Każdy człowiek ma rozdwojenie osobowości. Jest to cena, jaką płacimy za to, że jesteśmy ludźmi. Istota ludzka dziwnie łączy w sobie dzikie zwierzę z aniołem. Mówią, że raz Schopenhauer, posępny filozof, gdzieś się zabłąkał. Kiedy zapytano go: „Kim pan jest?”, odpowiedział: „Byłbym wdzięczny, gdyby pan mógł mi to powiedzieć”. Robert Burns powiedział o sobie: „Życie moje podobne było do zburzonej świątyni. Ileż wytrzymałości i jakaż proporcja w niektórych częściach! Co za szpetne wyrwy, jakie zwały gruzów w innych!” W człowieku często goszczą zarówno grzech jak i dobroć – to jest jego problem. Przyjście Jezusa scala rozbitą osobowość. Będąc zdobytym przez Jezusa Chrystusa, człowiek zaczyna panować nad wojną w sobie samym i zwyciężać. d) Jest to dobra nowina o Bożej obietnicy (Ef 3,6). Prawdą jest, że myśl o Bogu, w świadomości ludzi raczej kojarzyła się z groźbami, niż obietnicami. Wszystkie niechrześcijańskie religie mówią o wymagającym Bogu. Tylko chrześcijaństwo ukazuje Boga, który jest bardziej skory do dawania, niż my do proszenia. e) Jest to dobra nowina o nieśmiertelności (2 Tm 1,10). Dla poganina życie było drogą do śmierci. Człowieka określano jako istotę umierającą. Ale według dobrej nowiny, przyniesionej przez Jezusa, jesteśmy na drodze do życia, nie do śmierci. f) Jest to dobra nowina o zbawieniu (Ef 1,13). Zbawienie nie jest wyłącznie rzeczą bierną, jest ono również czynne. Nie jest tylko uwolnieniem od kary i ucieczką od dawnych grzechów. Jest mocą potrzebną do zwycięskiego życia i do panowania nad grzechem. Posłannictwo Jezusa jest rzeczywiście dobrą nowiną. 2. Teraz zastanówmy się nad słowem opamiętać się. Opamiętanie się nie jest tak łatwą rzeczą, jak nam się czasem wydaje. Greckie słowo metanoia znaczy przemiana umysłu. Jesteśmy skłonni mylić dwie sprawy mianowicie, żal z powodu konsekwencji, jakie nieść musimy dlatego, że zgrzeszyliśmy, i żal z powodu samego popełnienia grzechu. Niejednego o żal przyprawiają kłopoty, w jakie został przez grzech wpędzony. Owszem żałuje. Ale jednocześnie wie dobrze, że popełniłby jeszcze raz ten sam grzech, gdyby miał pewność uniknięcia podobnych kłopotów. Człowiek taki nie nienawidzi samego grzechu. Nienawidzi jego konsekwencji. Prawdziwe opamiętanie nie polega jedynie na żalu z powodu konsekwencji grzechu, lecz na nienawidzeniu samego grzechu. Już dawno Montaigne, ten stary mądry pisarz, powiedział w swej autobiografii: „Dzieci należy uczyć nienawiści do występku ze względu na jego istotę, tak, ażeby nie tylko unikały go w czynie, ale brzydziły się nim w sercu – ażeby sama myśl występku, bez względu na jego formę, wypełniła ich obrzydzeniem”. Kiedy człowiek, kiedyś zakochany w grzechu, zaczyna nagle nienawidzić grzech ze względu na jego istotę, ze względu na grzeszność grzechu – mamy do czynienia z prawdziwym opamiętaniem. 3. Wreszcie słowo wierzyć. „Wierzcie”, mówi Jezus, „ewangelii”. Wierzyć ewangelii znaczy tyle, co przyjąć to, co Jezus mówi: wierzyć, że Bóg jest właśnie taki, jakiego znamy ze słów Jezusa, wierzyć, że Bóg tak bardzo miłuje świat, że poniesie każdą ofiarę, by nys znowu do siebie przyprowadzić, wierzyć, że to, co brzmi zbyt pięknie by było prawdziwe, jest naprawdę prawdziwe.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. Mt 25, 31-46
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Boskie podstawy sądu (Mt 25, 31-46) Jest to jedna z najbardziej obrazowych przypowieści, które Jezus wypowiedział, a lekcja w niej zawarta jest jasna jak kryształ. Treścią tej lekcji jest ta, że Bóg będzie sądził nas według naszych reakcji na potrzeby ludzi. Boży sąd nie będzie polegał na ilości wiedzy, którą zgromadziliśmy, ani na podstawie sławy, którą zdobyliśmy, ani na podstawie majątku, który zdobyliśmy, ale na podstawie pomocy, której udzielaliśmy innym. Są jednak w tej przypowieści zawarte pewne określenia pomocy, której powinniśmy udzielać innym. 1. Musi to być pomoc w prostych sprawach. Te rzeczy, które Pan Jezus tutaj wymienia – dawanie chleba głodnemu, podawanie pragnącym napoju, zapraszanie przechodniów do domu, opieka nad chorymi, odwiedzanie więźniów – są właśnie tymi rzeczami, które każdy potrafi wykonać. Nie chodzi tutaj o dawanie ludziom tysięcy złotych lub o wpisywanie naszych nazwisk do roczników historii; chodzi tutaj o dawanie prostych ludzkich pomocy tym, którzy potrzebują ich na co dzień. Nigdy nie wygłoszono innej przypowieści, która by otwierała tyle chwały dla prostych ludzi, jak ta. 2. Musi to być pomoc niewyrachowana. Ci, którzy udzielali pomocy nie myśleli o tym, że pomagają Chrystusowi i przez to zgromadzają sobie wieczne zasługi; pomagali dlatego, ponieważ nie mogli powstrzymać się od pomocy. Była to naturalna, podświadoma, niewyrachowana reakcja kochającego serca. Z drugiej strony podejście tych, którzy nie udzielali pomocy, było następujące: „Gdybyśmy wiedzieli, że to Ty jesteś, na pewno chętnie byśmy ci pomogli, ale myśmy myśleli, że to jest tylko jakiś zwyczajny człowiek, który nawet nie wart jest uwagi”. Jest prawdą, że bardzo wielu znajdzie się ludzi, którzy udzieliliby pomocy, gdyby publicznie ich za to pochwalić i dziękować im; ale taka pomoc nie jest pomocą, jest po prostu wysławianiem samego siebie. Taka pomoc nie jest uprzejmością, jest to po prostu egoizm i samolubstwo. Taka pomoc która nie zasługuje na pochwałę Bożą jest właśnie taką pomocą, która niczego nie daje dla samego wspomagania. 3. Jezus konfrontuje nas tutaj z cudowną prawdą, że każda taka pomoc, której udzielamy jest właśnie udzielana Jemu i każda pomoc, której odmawiamy jest odmawiana Jemu. Jak to może być? Jeśli w istocie pragniemy obdarować rodziców i ucieszyć ich serce, jeśli naprawdę chcielibyśmy wzbudzić ich wdzięczność, wówczas najlepszym sposobem do tego, będzie pomoc ich dzieciom. A Bóg jest właśnie wielkim Ojcem. Sposobem aby uradować serce Boże jest pomoc jego dzieciom, które są naszymi współbliźnimi. Znani są dwaj ludzie, którzy poznali tę prawdę i doświadczyli jej błogosławieństwa. Jednym z nich był Franciszek z Asyżu; był on bogaty, szlachetnie urodzony i bardzo utalentowany. Ale nie był szczęśliwy. Odczuwał, że życie jego jest niekompletne. I dlatego, pewnego dnia gdy jechał na koniu, spotkał trędowatego człowieka o odpychającym i wstrętnym wyglądzie. Coś jednak poruszyło się we Franciszku, który zsiadł z konia i objął ramionami cierpiącego człowieka. I oto w jego ramionach twarz trędowatego zamieniła się nagle na twarz Chrystusa. Drugim takim człowiekiem był Marcin z Tours. Był on żołnierzem rzymskim i chrześcijaninem. W pewien zimowy dzień, kiedy wchodził do miasta, żebrak zastąpił mu drogę i prosił o jałmużnę. Ale Marcin nie miał pieniędzy; żebrak zaś był zsiniały i drżący z zimna, wówczas Marcin dał mu to co miał. Zdjął swój płaszcz żołnierski chociaż nieco zużyty i wyblakły, rozciął go na dwie części i połowę dał żebrakowi. I tej właśnie nocy miał sen. Widział niebo, widział aniołów stojących wokół Jezusa Chrystusa i oto Jezus był okryty połową płaszcza rzymskiego żołnierza. A jeden z aniołów pyta go: „Panie, dlaczego nosisz ten stary i wyblakły płaszcz? Któż Ci go dał?” A Jezus odpowiedział łagodnie: „To mój sługa, Marcin, ofiarował mi ten płaszcz”. Jeśli nauczymy się życzliwości bez wyrachowania pomagającej ludziom w najprostszych sprawach, wówczas również potrafimy zaznać radości pomagania samemu Jezusowi Chrystusowi.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Łk 11, 29-32
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Odpowiedzialność uprzywilejowanych (Łk 11, 29-32) Żydzi chcieli, żeby Jezus dokonał czegoś widowiskowego, co byłoby dowodem tego, że naprawdę jest On Pomazańcem Bożym. Nieco później, bo w 45 roku, pojawił się nijaki Teudas, który podawał się za Mesjasza. Przekonywał ludzi, żeby poszli za nim nad Jordan, obiecując rozdzielić jego wody i przeprowadzić ich po jego suchym dnie na drugą stronę. Obietnicy tej, oczywiście nie spełnił. A Rzymianie okrutnie rozprawili się z jego powstaniem. W ten sam sposób domagano się dowodów wiarygodności poselstwa Jezusa. Ludzie ci nie wiedzieli, że największym znakiem Bożym był sam Jezus. Tak jak dawno temu Jonasz był znakiem Bożym dla Niniwczyków, tak teraz Jezus był znakiem Bożym dla nich – a oni nie potrafili tego zauważyć. Królowa Saba przybyła z daleka, gdyż poznała się na mądrości Salomona; w zwiastowaniu Jonasza Niniwczycy rozpoznali autentyczny głos Boży i właściwie zareagowali nań. W dniu sądu ludzie ci powstaną, aby potępić Żydów z czasów Jezusa, którzy mieli daleko większe możliwości, ale nie skorzystali z nich. Potępienie Żydów będzie o tyle większe, o ile większe były ich przywileje. Przywilej bardzo ściśle wiąże się z odpowiedzialnością. Pomyślmy o naszych dwóch największych przywilejach i stopniu ich wykorzystania. 1. Każdemu z nas dostępna jest Biblia, Słowo Boże. Korzystanie z niej nic nas nie kosztuje. Był czas, gdy za czytanie Biblii groziła śmierć. Gdy 1350 roku Wiklef poprosił pewnego uczonego, aby nauczył ludzi Ewangelii w ich własnym języku, ten odpowiedział: „Dobrze wiem, że do spełnienia twojej prośby jestem zobowiązany przez prawo Chrystusowe, ale teraz jesteśmy tak dalecy od tego prawa, iż gdybym odważył się spełnić twą potrzebę, musiałbym poddać się śmierci; a przecież wiesz, że człowiek musi trzymać się życia tak długo jak długo będzie mógł to czynić”. Później Fox pisał, że ludzie w tych czasach całymi nocami czytali i słuchali Słowa Bożego w swoim własnym języku. Niektórzy płacili pięć marek (wartość równa dzisiejszym 40 funtom angielskim), jedni więcej, drudzy mniej; czasem za kilka rozdziałów św. Jakuba czy św. Pawła w języku angielskim można było otrzymać furę siana. Tyndale dał Anglii pierwszą drukowaną Biblię w języku angielskim. Uczynił to kosztem, jak powiedział, „ubóstwa, wygnania, samotności, głodu, pragnienia i chłodu, wielkich niebezpieczeństw i niezliczonych trudności innego rodzaju”. W 1536 roku poniósł męczeńską śmierć. Gdy kilka lat wcześniej władze spaliły jego księgę, powiedział: „Uczyniono akurat to, czego się tak obawiałem; za drugim razem chyba spalą mnie samego”. Nie ma drugiej, tak bardzo kosztownej księgi, jak Biblia. Dzisiaj cynicznie określa się ją jako „dzieło klasyczne w dziedzinie literatury”. Jest ona książką, o której wszyscy słyszeli, ale której nikt nie czytał. Mamy przywilej posiadania Biblii, a to jednocześnie pociąga za sobą naszą odpowiedzialność za jej rozpowszechnianie i czytanie. 2. Mamy prawo do odbywania nabożeństw w takiej postaci, jaką uważamy za właściwą. To też jest przywilejem, którego zdobycie kosztowało życie wielu ludzi. Tragedią jest to, że tak wielu ludzi nie korzysta z tej wolności i wcale nie bierze udziału w nabożeństwie. Za nie korzystanie z tego przywileju kiedyś zostaniemy pociągnięci do odpowiedzialności. Jeżeli człowiek posiada Chrystusa, Chrystusową księgę i Chrystusowy Kościół – jest on dziedzicem wszystkich przywilejów Bożych. Jeżeli jednak lekceważy je i nie korzysta z nich, to podobnie do Żydów z czasów Jezusa jest on człowiekiem potępionym.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. Mt 5, 20-26
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Nasze ludzkie wyczucie tego, co sprawiedliwe, co dobre i co święte, jest uwikłane w skłonności, jakie kierują naszym myśleniem. Raz będzie to nadmierny rygoryzm, w innych wypadkach hołdowanie słabościom. Cały Kościół jest wezwany do tego, by nieustannie oczyszczać swoją moralną i religijną wyobraźnię w żywych nurtach słowa Bożego. Abyśmy razem coraz bardziej kierowali się świętą mądrością Boga.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zakaz gniewania się (Mt 5,21-22) Oto pierwszy przykład nowej normy podanej przez Jezusa. Dawne prawo głosiło: „Nie będziesz zabijał” (1 Mjż 20,13), lecz Jezus stwierdza, że nawet gniew przeciw bratu jest rzeczą zakazaną. Należy zauważyć, że Biblia Gdańska podaje, iż ten będzie winien sądu, kto się gniewa na brata swego bez przyczyny. Lecz słowa: bez przyczyny nie znajdują się w żadnych z najważniejszych rękopisów. Mamy tu więc do czynienia z całkowitym zakazem gniewu. By popełnić grzech, nie trzeba człowieka uderzyć, a nawet chcieć go uderzyć, wystarczy tylko żywić w sercu do niego złość. W tym tekście Jezus argumentuje nieco na sposób rabiniczny. Był utalentowanym rozmówcą, wspaniale opanował metody dyskusji, jakimi posługiwali się mędrcy jego czasów. Podano tu trafną gradację gniewu i kary. 1. „Kto się gniewa na brata swego”. Użyto tu czasownika orgi-dzesthai. Język grecki zna dwa słowa określające gniew. Jest słowo thymos, którym określano ogień powstały z wysuszonej trawy. Jest to gniew, który szybko się rozpala i równie szybko gaśnie, Jest też słowo orge oznaczające zastarzały gniew. Chodzi tu o zagniewanie na całe życie, noszenie w sercu i pielęgnowanie gniewu, podsycanie go, nie dopuszczanie do tego, by się sam wypalił. Taki gniew zasługuje na sąd. „Sądem” była rada miasteczka wymierzająca sprawiedliwość. W jej skład wchodzili starsi osiedla lub wioski w liczbie około trzech, gdy wioska liczyła mniej niż 150 mieszkańców, a około siedmiu w wypadku większych miast i 23 w wypadku dużych miast. Jezus potępia gniew egoistyczny. Biblia wyraźnie zakazuje gniewania się. „Gniew człowieka nie czyni tego, co jest sprawiedliwe u Boga” (Jk 1,20). Paweł zaleca: „Odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych” (Kol 3,8). Najwybitniejsi poganie uważali gniew za głupotę. Cyceron mówił, że gdzie pojawia się gniew, „nic nie można zrobić właściwie i sensownie”. Seneka nazywał gniew „krótkotrwałym szaleństwem”. Jezus potępia kategorycznie gniew, który się pielęgnuje, którego nie można zapomnieć, ostudzić, który łączy się z mściwą zapalczywością. Jeśli chcemy być posłuszni Jezusowi, to winniśmy wyeliminować z życia wszelki gniew, a zwłaszcza ten długotrwały. Nikt nie ma prawa nazywać siebie chrześcijaninem, a jednocześnie traci panowanie z powodu czyjegoś uchybienia. 2. Jezus wymienia dwa przykłady gniewu wyrażającego się w nieprzyzwoitych słowach. Żydowscy nauczyciele potępiali go surowo. Mówił o „gnębieniu słowem” o „grzechu zniewagi”. Znamy takie ich powiedzenie: „Trzech idzie do Gehenny i nie powraca – cudzołożnik, ten kto publicznie wystawia bliźniego na wstyd, i ten, kto nadaje bliźniemu obraźliwe imię”. Gniew w sercu i gniew w mowie są jednakowo zabronione. Człowiek, który pod adresem swego brata mówi racha pójdzie pod sąd. Słowa tego prawie nie można przetłumaczyć, ponieważ określa ono raczej pewną intonację, sposób mówienia, ton pogardliwy. Nazwanie kogoś racha, równało się uznaniu go za idiotę, wielkiego głupca. Słowem tym wyrażano arogancję i pogardę. Istnieje pewne opowiadanie o rabinie Szymonie Ben Elezar. Wychodząc ze szkoły rozmyślał z zadowoleniem o własnej uczoności, erudycji i dobroci. Po drodze pozdrowił go jakiś człowiek, który nie cieszył się dobrą sławą. Rabin nie oddał pozdrowienia, lecz powiedział: „ty, racha! Jaki jesteś wstrętny! Czy wszyscy ludzie z tego miasta są równie wstrętni jak ty?” „Nie wiem – odrzekł zapytany – idź, powiedz memu Stwórcy o tym, jak wstrętne stworzenie uczynił”. I tak został skarcony grzech pogardy. Ten grzech uważano za godny najwyższego potępienia. Trzeba zań było odpowiadać przed Sanhedrynem. Synedrion to najwyższy sąd żydowski. Oczywista, wyrażenia tego nie należy brać literalnie. Jezus chciał niejako powiedzieć: „Grzeszenie długotrwałym gniewem jest czymś złym, lecz jeszcze gorszy jest grzech pogardy”. Nie ma nic bardziej niechrześcijańskiego od grzechu pogardy. Może go wywołać świadomość przynależności do wyższej grupy społecznej. Snobizm połączony z pogardą jest wstrętną rzeczą. Poczucie wyższości może wynikać z zamożności i zajmowania wysokiego stanowiska, posiadania tych czy innych dóbr materialnych. Może krzewić się grzech w związku z wyższym wykształceniem. Pośród wszystkich snobizmów najtrudniej chyba zrozumieć snobizm intelektualny. Każdy mądry człowiek zdaje sobie przecież sprawę z tego, jak mało wie. Do nikogo nie wolno się odnosić z pogardą, ponieważ Chrystus umarł za wszystkich. 3. Z kolei Jezus mówi o człowieku, który nazywa swego brata moros. Moros znaczy głupiec. Psalmista mówił o głupcu, który rzekł w sercu swoim: „Nie ma Boga” (Ps 14,2). Chodzi tu o nierozsądne podejście do spraw religijnych i moralnych, o „pobożne” życzenie, by nie było Boga. Nazwanie kogoś moros oznaczało nie tylko krytykę czyjegoś poziomu intelektualnego, lecz również rzucanie kalumni, posądzanie o niemoralność, zniesławienie imienia, napiętnowanie mianem człowieka rozpustnego. Dlatego Jezus mówił, że ten, kto zniesławia imię swego brata i jego reputację, jest godzien najsurowszego sądu, ognia piekielnego. W oryginale występuje słowo gehenna Słowo to ma pewną historię. W nowym przekładzie mamy słowo piekło. Słowo gehenna Żydzi używali często (Mt 5,22.29.30; 10,28; 18,9; 23,15.33; Mk 9,43.45.47; Łk 12,5; Jk 3,6). Dosłownie oznacza dolinę Hinnom. Znajdowała się ona na południowy-zachód od Jerozolimy. Tam Achaz wprowadził do Izraela kult ognia pogańskiego boga Molocha. Bóstwu temu w ofierze spalano małe dzieci. „On to składał ofiary kadzielne w Dolinie Synów Hinnoma i przeprowadził swego syna przez ogień” (2 Krn 28,3). Jozjasz, król-reformator, zlikwidował ten kult, i zarządził, żeby to miejsce było na zawsze uznane za przeklęte: „Następnie splugawił Palenisko – Zgrozę w Dolinie Synów Hinnoma, aby już nikt odtąd nie przeprowadzał swego syna lub córki przez ogień na cześć Molocha” (2 Krl 23,10). Potem do doliny Hinnom wyrzucano wszelkie nieczystości z Jerozolimy i tu je palono. Był to więc niejako piec do spalania nieczystości miejskich. Zawsze się tam tlił ogień, i snuła ogromna chmura dymu. W śmietniku tym gnieździł się obrzydliwy gatunek robactwa, bardzo wytrzymały (Mk 10,44). Gehenna, Dolina Hinnoma kojarzyła się tym wszystkim, co uważano za przeklęte, nieczyste, z miejscem zniszczenia rzeczy nieużytecznych i złych. Oto dlaczego to miejsce stało się synonimem zniszczenia, piekła. Jezus podkreśla, że czymś najwstrętniejszym jest zniesławienie reputacji człowieka, obrabowanie go z dobrego imienia. Nie ma zbyt surowej kary dla przewrotnego plotkarza, obmówcy, który przy filiżance kawy potrafi zniszczyć człowieka moralnie. Takie postępowanie jest w jak najbardziej dosłownym sensie grzechem zasługującym na piekło. Jak już powiedzieliśmy, gradacji kar nie należy brać dosłownie. Jezus chce powiedzieć: „W dawnych czasach potępiano mordercę; i oczywista, morderstwo zawsze pozostanie wielkim złem. Lecz mówię wam, na sąd zasługują nie tylko zewnętrzne postępki. Również najskrytsze myśli poddane skrupulatnemu badaniu sądu Bożego. Długotrwały gniew jest czymś złym, pogardliwe wypowiedzi są czymś jeszcze gorszym; lecz bezmyślna i złośliwa gadanina, zniesławienie dobrego imienia, jest czymś najgorszym”. Człowiek, który jest niewolnikiem grzechu, który wypowiada się z nut pogardy w głosie, człowiek, który zniesławia dobre imię, nie koniecznie musi kogoś zabić, a jednak możne być mordercą w sercu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. Mk 9, 2 - 10
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Chwała górskiego szczytu (Mk 9, 2-8) Stajemy tu twarzą w twarz z okrytym zasłoną tajemnicy wydarzeniem z życia Jezusa. Możemy jedynie podjąć próbę zrozumienia tego co zaszło. Marek mówi nam, że zdarzenie to miało miejsce sześć dni po wydarzeniach w pobliżu Cezarei Filippi. Łukasz zaś, że stało się to po ośmiu dniach. W obu tych relacjach nie ma sprzeczności. Ci dwaj ewangeliści mają na myśli czas, który określilibyśmy terminem „około tygodnia później”. Zarówno w kościele wschodnim jak i zachodnim, obchodzi się pamiątkę Przemienienia szóstego sierpnia. Nie ma znaczenia, czy jest to data precyzyjna, czy nie, ale dobrze się stało, że jest taki dzień, kiedy możemy wspominać to wydarzenie. Tradycja utrzymuje, że Przemienienie Pańskie nastąpiło na szczycie góry Tabor. Kościół Wschodni nazywa święto Przemienienia Taborion. Być może, wybór góry Tabor opierał się na Psalmie 89,12, ale jest to wybór niefortunny. Góra Tabor leży na południe od Galilei, a Cezarea Filippi daleko na północy. Wysokość góry Tabor wynosi tysiąc stóp (to jest około trzystu czterdziestu metrów), a w czasach Jezusa na jej szczycie znajdowała się twierdza. Jest bardziej prawdopodobne, że Przemienienie nastąpiło wśród wiecznych śniegów góry Hermon, która ma wysokość dziewięć tysięcy dwieście stóp (to jest około trzech tysięcy metrów npm), znajduje się bliżej Cezarei Filippi, gdzie łatwiej znaleźć całkowitą samotność. Nie potrafimy powiedzieć, co się wydarzyło. Możemy jedynie z pochylonym czołem podjąć próbę wyjaśnienia tych wielkich spraw. Marek opowiada nam, że szaty Jezusa zajaśniały. Użyte tu słowo stilbein, określa migotanie polerowanego złota, miedzi lub stali, lub też złocisty blask słońca. Kiedy zdarzenie dobiegło końca, zaciemniła ich chmura. W myśli żydowskiej chmura zawsze związana jest z obecnością Boga. To właśnie w chmurze Mojżesz spotkał Boga. To właśnie w chmurze Bóg przyszedł do Przybytku Arki przymierza. Chmura wypełniła świątynię podczas ceremonii poświęcania, po odbudowaniu jej przez Salomona. Było wielką tęsknotą Żydów, aby w czasach przyjścia Mesjasza, chmura – symbol obecności Bożej, znowu wypełniła świątynię (2 Mjż 16,10; 19,9; 33,9; 1 Krl 8,10; 2 Mch 2,8). Zstąpienie chmury jest formą stwierdzenia, że Mesjasz już przyszedł i każdy Żyd tak ten fakt rozumiał. Przemienienie miało dwa znaczenia. 1. Było to bardzo ważne wydarzenie dla samego Jezusa. Jezus musiał samotnie podjąć decyzję o udaniu się do Jerozolimy, co było równoznaczne z podjęciem i akceptacją drogi do Krzyża. Jest oczywiste, że przed wyruszeniem w drogę Jezus musiał uzyskać absolutną pewność o słuszności swego postępowania. Na szczycie góry uzyskał podwójne potwierdzenie swej decyzji i wyboru. a) Spotkali się z Nim Mojżesz i Eliasz. A przecież Mojżesz był największym prawodawcą narodu izraelskiego. Jemu naród zawdzięczał swe prawa, które były prawami Bożymi. Eliasz był pierwszym i największym z proroków. Zawsze spoglądano na niego jako na tego, który przynosił ludziom głos samego Boga. Kiedy te dwie wielkie postacie spotkały się z Jezusem, oznacza to, że największy prawodawca i największy z proroków powiedzieli Mu: „Idź naprzód!”. Oznaczało to, że widzieli oni w Jezusie wypełnienie się wszystkiego, o czym marzyli w przeszłości. Oznaczało to, że dostrzegli w Nim wszystko to, za czym tęskniła historia, czego oczekiwała i z czego się radowała. To tak jak gdyby w tym momencie Jezus otrzymał zapewnienie, że kroczy po właściwej drodze, ponieważ cała historia była wstępem do Krzyża. b) Bóg rozmawiał z Jezusem. Jak zawsze, Jezus nie miał na uwadze swoich własnych życzeń, lecz zwracał się do Boga z zapytaniem: „Co chcesz, abym uczynił?” Jezus przedłożył Bogu wszystkie swoje plany i zamierzenia. A Bóg Mu odpowiedział: „Postępujesz dotąd tak, jak powinieneś i musisz postępować mój synu umiłowany. Działaj tak nadal!” Na szczycie góry Przemienienia Jezus upewnił się, że nie wybrał złej drogi. Ujrzał nie tylko nieuchronność, ale też niezbędność wyboru Krzyża. 2. Było to również bardzo ważne wydarzenie dla uczniów Jezusa. a) Jeszcze niedawno zostali wstrząśnięci oświadczeniem Jezusa, że idzie do Jerozolimy, aby tam umrzeć. wydawało im się to całkowitą negacją i zaprzeczeniem tego wszystkiego, co wiedzieli o Mesjaszu. Wciąż jeszcze trwali w oszołomieniu, zakłopotaniu i niezrozumieniu. Wydarzenia przebiegały w taki sposób, że nie tylko burzyły ich umysły, ale też raniły ich serca. To co zobaczyli na górze Przemienienia dostarczyło im coś, czego mogli się uchwycić, jeśli nawet było to nie całkiem zrozumiałe. Niezależnie od tego, jak wyglądała dla nich kwestia krzyża, usłyszeli głos Boga uznający w tym Jezusie swojego Syna. b) W pewnym sensie uczniowie stali się świadkami chwały Chrystusa. Świadek to człowiek, który najpierw widzi, a potem ukazuje. Wtedy, na górze przemienienia ujrzeli oni chwałę Chrystusa. Wydarzenie to ukryli apostołowie głęboko w swych sercach, aby potem, kiedy nadeszła odpowiednia pora, opowiedzieć je innym ludziom.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie. Łk 6, 27-38
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Złota zasada (Łk 6, 27-38) Nie ma innego przykazania Jezusa, które spowodowałoby tyle dyskusji i kontrowersji co przykazanie o miłości wobec nieprzyjaciół. Zanim będziemy jego wykonawcami, musimy wiedzieć co ono oznacza. W języku greckim miłość określa się trzema słowami. Eros to miłość namiętna, miłość mężczyzny do służącej. Filein to miłość do najbliższych i najdroższych, ciepły odruch serca. Żadne z tych słów tutaj nie występuje; jest tu słowo agape, któremu należy poświęcić cały akapit. Agape to aktywne uczucie życzliwości ku innej osobie, bez względu na postawę tej osoby względem nas, zawsze życzymy jej najwyższego dobra; świadomie i celowo wychodzimy jej na spotkanie, starając się wobec niej być dobrymi i uprzejmymi. Jest to najbardziej sugestywny element tej miłości. Nie możemy kochać naszych nieprzyjaciół tak, jak kochamy swoich najdroższych. Byłoby to nienaturalne, niemożliwe, a nawet niewłaściwe. raczej chodzi tu o to, że bez względu na wrogie usposobienie jakiegoś człowieka względem nas, na zniewagi, a nawet na zadane rany, my ze swej strony zawsze staramy się o jego najwyższe dobro. Wynika z tego jedna sprawa. Miłość do naszych bliskich jest czymś, czemu nie jesteśmy w stanie się oprzeć. Mówimy o zakochaniu się, o czymś co się z nami staje. Miłość zaś ku naszym wrogom angażuje nie tylko serce, ale i wolę. Jest ona czymś, do czego z pomocą łaski Chrystusowej możemy dążyć. Tekst ten mówi o dwóch wielkich faktach odnoszących się do etyki chrześcijańskiej. 1. Chrześcijańska etyka jest pozytywna. Nie dotyczy ona nie czynienia czegoś, lecz czynienia, działania. Jezus dał nam Złotą Zasadę, która każe nam czynić innym to, czego życzylibyśmy sobie od nich. Zasada ta w wielu pismach występuje w formie negatywnej. Hillel, rabin żydowski, został poproszony przez kogoś o przekazanie treści całego zakonu w czasie stania na jednej nodze. Rabin odpowiedział mu: „Nie czyń innym tego, co jest złem dla ciebie. To cały zakon i wszystkie jego wyjaśnienia”. Filon, wielki Żyd aleksandryjski, powiedział: „To czego sam nienawidzisz, nie czyń innym”. Izokrates, wielki mówca grecki, powiedział: „Nie czyń innym ludziom tego, co wyprowadza cię z równowagi, gdy otrzymujesz z rąk innych”. Jedna z podstawowych zasad stoików brzmiała: „Czego nie życzysz sobie, nie czyń tego innym”. Gdy zapytano Konfucjusza jakim słowem można byłoby określić zasadę całego życia, odpowiedział: „Czyż wzajemność nie jest takim słowem? Czego nie życzysz sobie ze strony innych, tego im nie czyń”. Każde z tych powiedzeń występuje w stronie negatywnej. Właściwie to nie jest zbyt trudno powstrzymać się od tego działania, ale bardzo trudno jest czynić innym to, czego oczekujemy od nich. Istota chrześcijańskiego zachowania się polega nie na powstrzymywaniu się od rzeczy złych, lecz na aktywnym czynieniu dobrego. 2. Chrześcijańska etyka opiera się na czymś dodatkowym. Jezus podał przykłady rozważnego zachowania się, dodając pytanie: „Na jaką wieczność zasługujecie?” Często ludzie po prostu powiadają, że są tak samo dobrzy jak ich sąsiedzi. I w rzeczywistości tak bywa. Jezus jednak zapytuje: O ile lepsi jesteście od przeciętnego człowieka? Nie powinniśmy porównywać siebie z sąsiadem, bo w zestawieniu z nim możemy wypaść dość dobrze, ale raczej powinniśmy porównywać siebie do Boga, a wtedy nikt z nas nie wypada pozytywnie. 3. Dlaczego chrześcijanin ma wyróżniać się takim zachowaniem się? Ponieważ to nas upodabnia do Boga, bo właśnie tak On postępuje. Bóg zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Okazuje On swoją łaskę ludziom, którzy sprawiają Mu radość i nie powstrzymuje jej wobec tych, którzy swoim postępowaniem ranią Jego serce. Boża miłość ogarnia zarówno świętych jak i grzeszników. Jest to miłość, którą musimy naśladować; jeżeli również i my szukamy najwyższego dobra swoich nieprzyjaciół, to naprawdę jesteśmy dziećmi Bożymi. W wierszu 38 spotykamy się z dziwnym zwrotem: „miarą dobrą... dadzą w zanadrze wasze”. Żydzi nosili długie szaty, luźno zwisające aż do stóp, przewiązane w pasie sznurem. Szatę taką można było podciągnąć i z górnej jej części nad sznurem utworzyć coś w rodzaju worka, w którym można było przenosić różne rzeczy. Dzisiaj powiedzielibyśmy: dadzą wam pełne kieszenie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali. J 15, 9-17
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Życie wybranych Jezusa (J 15, 11-17) W urywku tym Jezus mówi, że to nie uczniowie go wybrali, lecz On wybrał ich. To nie my wybraliśmy Boga, ale On w swojej łasce zbliżył się do nas i powołał nas do miłości. W tym urywku Jezus mówi o kilku rzeczach, do których zostaliśmy powołani i wybrani. 1. Jesteśmy wybrani do radości. Jeśli nawet życie chrześcijanina jest najtrudniejsze, to jest to droga radosna. Chrześcijanin jest radosny, ponieważ radość jest zawsze wynikiem czynienia właściwych rzeczy. Ponury chrześcijanin, to sprzeczność w sobie. Nic nie zadało więcej bólu Chrześcijaństwu, jak te czarne szaty i wydłużone, smutne miny, z którymi jest ono kojarzone. To prawda, że Chrześcijanin jest grzesznikiem, ale jest on odkupionym grzesznikiem, w tym leży jego radość. Czy można być nieszczęśliwym jeśli ktoś żyje z Jezusem? 2. Jesteśmy wybrani do miłości. Jesteśmy wysłani do świata aby kochać jeden drugiego. Czasami żyjemy tak, jakbyśmy byli posłani aby zwalczać się wzajemnie albo dyskutować, lub nawet kłócić się nawzajem. Ale chrześcijanin ma żyć w taki sposób, aby okazywać miłość bliźnim. Jeśli zapytamy Jezusa: Czy masz prawo domagać się abyśmy kochali jeden drugiego? Jego odpowiedź brzmi: „Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich – i Ja to zrobiłem” Jezus dał ludziom przykazanie miłości, które przedtem sam wypełnił. 3. Jezus nazywa nas swoimi przyjaciółmi. Mówi on, że już nie nazywa uczniów sługami, ale przyjaciółmi. W czasach Jezusa słowo greckie doulos, oznaczające sługę, niewolnika, miało nieco inny wydźwięk niż dzisiaj. Sługa, lub sługa Boży – nie było wstydliwym przezwiskiem, ale tytułem najwyższego zaszczytu. Mojżesz był sługą Bożym (5 Mjż 34,5), podobnie Jozue (Joz 24,29), również Dawid (Ps 89,21). Jest to tytuł, którego dumnie używał Paweł (Tt 1,1). Najwięksi mężowie wiary byli dumni, gdy nazywano ich douloi, sługami Boga. Ale Jezus mówi: „Teraz mam dla was coś jeszcze większego, nie jesteście już sługami, ale jesteście moimi przyjaciółmi”. Chrystus ofiaruje nam zażyłość z Bogiem, której nie doświadczyli nawet najwięksi ludzie przed Chrystusem. W czasach Imperium Rzymskiego swobodny dostęp do Cesarza mieli tylko ludzie nazywani przyjaciółmi Cesarza. Mieli oni prawo wejść nawet do sypialni cesarskiej. Cesarz rozmawiał z nimi, zanim spotykał się ze swoimi ministrami, generałami i innymi mężami stanu. Przyjaciele Cesarza mieli najbliższy i najbardziej zażyły z nim kontakt. Jezus powiedział, że jesteśmy Jego przyjaciółmi oraz przyjaciółmi Boga. To jest niesamowita propozycja. Oznacza to, że nie musimy już dłużej tęsknie wypatrywać Boga, ani nie jesteśmy jak słudzy, którzy obawiają się stanąć w obecności swojego pana; nie jesteśmy też jak tłum, który może popatrzeć na króla przez krótką chwilę, kiedy pojawia się on w święto narodowe. Jezus zdobył dla nas zażyłość z Bogiem. Teraz nie jest On daleki i obcy, ale dobry znajomy i bliski przyjaciel. 4. Jezus nie wybrał nas tylko po to, abyśmy korzystali z Jego ofiarowanych nam wspaniałych przywilejów. Wybrał nas, abyśmy byli Jego partnerami. Sługa nie może być partnerem. W świetle prawa greckiego sługa był tylko żywym narzędziem. Jego pan nie musiał mu niczego wyjaśniać, sługa musiał wykonać co mu powiedziano bez dyskusji. Ale Jezus powiedział: „Nie jesteście tylko moimi sługami, jesteście moimi partnerami. Oznajmiłem wam wszystko. Wyjaśniłem wam co chcę osiągnąć i dlaczego tak czynię. Powiedziałem wam wszystko to, co Bóg mi powiedział”. Jezus podzielił się z nami swoimi myślami oraz otworzył swoje serce przed nami. Teraz leży przed nami niesamowity wybór, czy przyjmiemy czy odrzucimy współpracę z Chrystusem w dziele przyprowadzenia świata do Boga. 5. Jezus wybrał nas abyśmy byli Jego ambasadorami. „Wybrałem was”, mówi On, „aby was wysłać”. Nie wybrał nas w celu odizolowania nas od świata, lecz abyśmy reprezentowali go w tym świecie. Jezus wybrał nas do wykonania szczególnych zadań w tym świecie w Jego imieniu. To wybranie ma nadawać rytm codziennego życia nam, przedstawicielom Jezusa. 6. Jezus wybrał nas do powiększenia Jego chwały. Wybrał nas abyśmy przynosili owoce, i to owoce trwałe, wytrzymujące próbę czasu. Sposobem szerzenia chrześcijaństwa jest bycie chrześcijaninem. Sposobem przyprowadzania innych do chrześcijaństwa jest ukazanie im owocu życia chrześcijańskiego. Jezus wysyła nas nie po to, abyśmy siłą ciągnęli ludzi do chrześcijaństwa, nie po to, abyśmy zastraszali ich, lecz abyśmy zachęcali ich w taki sposób, żeby widząc wspaniałe owoce naszego życia sami zapragnęli takiego życia. 7. Jezus wybrał nas, abyśmy byli członkami uprzywilejowanej rodziny Bożej. On obiecuje, że o cokolwiek poprosimy w Jego imieniu, Ojciec to spełni. Musimy właściwie rozumieć sens tych słów. Nie znaczy to, że chrześcijanin otrzymuje wszystko o co prosi. Nowy Testament wyznacza pewne prawa, dotyczące modlitwy: a) Modlitwa musi być modlitwą wiary (Jk 5,15). Jeśli jest to tylko zwyczajne powtarzanie pewnych form i słów, nie będzie wysłuchana. Modlitwa bez nadziei nie może być skuteczna. Mało jest pożytku z modlitwy człowieka proszącego, aby Bóg go zmienił, jeśli nie wierzy w możliwość takiej zmiany. Aby modlić się z mocą, trzeba mieć niepokonaną wiarę w wszechwładną miłość Boga. b) Modlitwa musi być zanoszona w imieniu Chrystusa. Nie możemy modlić się o rzeczy, z którymi Jezus nie zgadzałby się. Na przykład, nie możemy modlić się o posiadanie pewnej, ewidentnie złej zabronionej dla nas rzeczy, albo nie możemy modlić się o realizację osobistej ambicji, jeśli wiemy, że przez to zadaliśmy komuś ból. Taka modlitwa nie jest w ogóle modlitwą. Nie możemy modlić się w imieniu Tego, który jest miłością, o pomstę na naszych wrogach. c) Musimy mówić w modlitwie: „Niech się stanie Twoja wola”. W czasie modlitwy musimy zdawać sobie sprawę, że nie jesteśmy mądrzejsi od Boga. Istotą modlitwy nie może być: „Niech się zmieni Twoja wola!” lecz „Niech będzie wola Twoja!” Często w prawdziwej modlitwie trzeba prosić nie, aby Bóg obdarzył nas rzeczami, których pragniemy, ale żeby umożliwił nam zaakceptowanie rzeczy, których On dla nas chce. d) Modlitwa nie może być egoistyczna. Jezus powiedział: „Jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca, który jest w niebie” (Mt 8,19). Czy oznacza to, że jeśli pozyskamy do modlitwy o coś inną osobę, lub grupę ludzi, to taka modlitwa na pewno się spełni? Właściwe znaczenie tego powiedzenia jest następujące: Ktoś, kto modli się nie powinien myśleć jedynie o swoich potrzebach. Weźmy najprostszy przykład, turysta będzie modlić się o słoneczną pogodę, podczas gdy rolnik modli się o deszcz. Największą pokusą modlitwy jest modlenie w taki sposób, jakby nikt inny nas nie obchodził. Powinniśmy wszystko powierzać Bogu w modlitwie. Kiedy już to uczyniliśmy, musimy przyjąć odpowiedź, którą Bóg, w Jego doskonałej mądrości i miłości posyła dla nas. Im bardziej kochamy Boga, tym łatwiej będzie to uczynić.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska! Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? Jezus dał im taką odpowiedź: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Powiedzieli do Niego Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni? On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje. J 2, 13-25
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gniew Jezusa (J 2, 13-16) Po weselu w Kanie Galilejskiej Jezus ze swymi przyjaciółmi powraca na krótko do Kafarnaum. Dzisiaj nikt nie zna dokładnego położenia tej miejscowości. Powszechnie utożsamia się je z dzisiejszym Tell Hum, lub Khan Minyeh na północnym wybrzeżu Jeziora Galilejskiego. Stąd do Kany jest około dwadzieścia mil (30 km). W oryginale greckim jest napisane, że Jezus „zstąpił” do Kafarnaum, co zgadzałoby się z faktem, że Kana leży dużo wyżej, w pogórzu galilejskim, a Kafarnaum na brzegu jeziora. Wkrótce potem Jezus wybrał się w drogę na święto Paschy w Jerozolimie. Data tego święta przypadała na 15 Nisan, co odpowiada połowie kwietnia. Zgodnie z Zakonem każdy mężczyzna z Izraelitów mieszkający w promieniu dwudziestu mil od Jerozolimy obowiązany był do udziału w święcie. Natrafiamy tu na ciekawe zjawisko, że na pierwszy rzut oka Ewangelista Jan przedstawia nam inną chronologię życia Jezusa od pozostałych ewangelistów. W pozostałych Ewangeliach Jezus tylko raz udaje się do Jerozolimy, a to na święto Paschy, w czasie którego został ukrzyżowany, nie licząc wizyty dwunastoletniego chłopca. W naszej Ewangelii widzimy Jezusa często podróżującego do Jerozolimy, a przynajmniej trzy razy na święto Paschy (w naszym tekście, w 6,4 i w 11,55). Oprócz tego, według Jana Jezus był na nienazwanym święcie w 5,1, na święcie namiotów w 7,2 i 10 i na święcie poświęcenia świątyni w 10,22. Nie ma wzmianki o wyjściu z Jerozolimy po tym święcie i powrocie do Galilei. Ponieważ święto przypadało w zimie, w grudniu, a pascha na wiosnę, w kwietniu, mielibyśmy tu kilkumiesięczny pobyt w Jerozolimie (lub ogólnie w Judei). Tymczasem trzej pozostali ewangeliści piszą tak, jakby Jezus przez cały czas przebywał w Galilei, a do Jerozolimy poszedł na swoją śmierć. Jednak nie występuje tutaj sprzeczność, tylko różnice akcentów. Mateusz, Marek i Łukasz świadomie koncentrują się na służbie Jezusa w Galilei, a Jan na służbie w Jerozolimie. Przy dokładnym czytaniu trzech pierwszych Ewangelii również odkrywamy, że Jezus musiał bywać w Jerozolimie częściej, niż ten ostatni raz przez nich opisany. Kiedy płacze nad Jerozolimą, mówi: „Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie byli posłani, ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście!” (Mt 23,37). Fakt, że trzej pierwsi ewangeliści wspominają tylko o jednej wizycie w Jerozolimie, a Jan odwrotnie, daje tylko kilka wzmianek o pobycie Jezusa w Galilei (2,1-12; 4,43-5,1; 6,1-7,14), nie powinien być wykorzystywany do mówienia o sprzecznościach. Nie zmienia to faktu, że stoimy tu przed inną trudnością, mianowicie, o Oczyszczeniu Świątyni przez Jezusa wszyscy trzej synoptycy relacjonują przy końcu swoich ewangelii, tu natomiast wydarzenie to opisane jest na początku okresu służby Jezusa. Znanych jest kilka wyjaśnień tej rozbieżności: 1. Sugeruje się, że Jezus dwukrotnie dokonywał tego aktu, raz na początku, a raz na końcu swojej służby. Jest to jednak mało prawdopodobne, aby po pierwszym takim wstrząsającym przeżyciu pozwolono Jezusowi dokonać tego powtórnie. Od takiej chwili każde Jego ukazanie się w świątyni byłoby sygnałem do przedsięwzięcia środków ostrożności, aby nie mogło się to powtórzyć. 2. Inni przypuszczają, że Ewangelista Jan ma słuszność umieszczając to wydarzenie na początku, inni natomiast Ewangeliści nie mają racji. Jednak trzeba przyznać, że wydarzenie to o wiele bardziej pasuje do biegu końcowych wydarzeń w życiu Jezusa, niż na początku, mianowicie jako naturalne przedłużenie Jego bezprzykładnie odważnego wjazdu do Jerozolimy, i jako preludium do Ukrzyżowania. Gdybyśmy musieli wybrać między dwoma możliwościami, raczej głosowalibyśmy za datowaniem Trzech Ewangelistów. 3. Istnieje teoria, że Ewangelista Jan umierając pozostawił swoją ewangelię na oddzielnych arkuszach, a nie w jednej księdze, czy jednym zwoju. Przy scalaniu fragmentów umieszczono opowiadanie o Oczyszczeniu Świątyni na początku, zamiast na końcu Ewangelii. Teoria ta zakłada jednak mało prawdopodobną ewentualność, że osoba porządkująca spuściznę Ewangelisty Jana nie znała układu innych Ewangelii, co jest mało prawdopodobne, 4. Ale pamiętajmy, że Ewangelista Jan bardziej zajmuje się prawdą niż faktami. Już najmniej zależało mu na napisaniu chronologicznego życiorysu Jezusa. Jego pragnieniem jest przedstawić Jezusa jako Syna Bożego i Mesjasza. Możliwe, że w umyśle Jana dźwięczało mesjańskie proroctwo: „Potem nagle przyjdzie do swej świątyni Pan, którego oczekujecie, to jest anioł przymierza, którego pragniecie. Zaiste On przyjdzie – mówi Pan Zastępów. Lecz kto będzie mógł znieść dzień Jego przyjścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Gdyż jest On jak ogień odlewacza, jak ług foluszników... Będzie czyścił synów Lewiego... Potem będą mogli składać Panu ofiary w sprawiedliwości, i miła będzie Panu ofiara Judy i Jeruzalem, jak za dni dawnych, jak w latach minionych” (Mal 3,1-4). Mając to proroctwo w pamięci, Ewangelista Jan pragnie nie tyle powiedzieć czytelnikom, kiedy Jezus oczyści świątynię, ile podkreślić, że Jezus jednak świątynię oczyścił, ponieważ oczyszczenie takie było przewidziane jako znamienny czyn obiecanego Mesjasza Bożego. Najprawdopodobniej ten wstrząsający opis umieszcza Ewangelista właśnie w tym miejscu, na początku swej opowieści o Jezusie, aby na samym początku uwypuklić tę wielką prawdę, że Jezus był Mesjaszem Bożym, który przyszedł, aby oczyścić nabożeństwo człowieka przed Bogiem i otworzyć drzwi do Boga. Nie o datę wydarzenia chodzi Janowi, ale o ukazanie faktu, że czyny Jezusa dowodzą, że jest on właśnie tym obiecanym przez Boga. Na samym początku widzimy u Jana Ewangelisty Jezusa postępującego tak, jak Mesjasz miał działać. Zastanówmy się teraz, dlaczego Jezus postąpił w ten sposób? Gniew Jezusa jest czymś przerażającym, a widok Jezusa z biczem w ręku budzi podziw. Co właściwie skłania Jezusa do tego, co budzi w Nim taki rozżarzony do białości gniew? Pascha była największym z żydowskich świąt. Mówiliśmy już o nakazie Zakonu, według którego każdy dorosły mężczyzna z Izraelitów w promieniu trzydziestu kilometrów zobowiązany był do przybycia na to święto. Ale nie tylko Żydzi palestyńscy przybywali na święto Paschy. Chociaż w tamtych czasach rozproszeni po całym świecie, Żydzi nigdy nie zapominali o wierze ojców i o kraju swego pochodzenia tak, że marzeniem i dążeniem każdego Izraelity, bez względu na to, w jakim kraju mieszkał, było uczestniczyć przynajmniej raz w życiu w święcie Paschy w Jerozolimie. Chociaż może to wywoływać zdumienie, bywało, że nawet do dwóch i ćwierć miliona Żydów gromadziło się czasami w świętym Mieście dla udziału w obrzędzie. Każdy Izraelita powyżej dziewiętnastu lat zobowiązany był do zapłacenia podatku świątynnego w wysokości pół sykla, aby ofiary w świątyni i cały obrządek mogły być nieprzerwanie sprawowane. Była to równoważność dwóch dniówek pracy robotnika. W Palestynie monety całego świata zachowywały swą ważność. Zarówno srebrne z Rzymu, Grecji i Egiptu, jak i z Tyru, Sydonu i samej Palestyny były w obiegu na równych prawach. Ale podatek świątynny musiał być wpłacany wyłącznie w syklach galilejskich, lub syklach świątynnych, ponieważ tylko pieniądze izraelskie wolno było ofiarować świątyni izraelskiej, inne były z pogańskich krajów, więc nieczyste. Można było nimi płacić zobowiązania, ale nie wobec Boga. Pielgrzymi przynosili oczywiście pieniądze całego świata, więc na dziedzińcach świątyni usadowili się bankierzy. Gdyby pracowali uczciwie, nie byłoby niczego złego w ich zajęciu. Tymczasem prowizja od wymiany była tego rodzaju, że przy wymianie monety wartości dwu sykli, właściciel tracił z tego pół sykla, czyli jedną czwartą, gdyż opodatkowana była sama wymiana, a następnie jeszcze każda moneta półsyklowa, którą otrzymywał wymieniający. Przy jednej wymianie bankierzy zdzierali z niego wartość dziennej pracy robotnika. Było to źródłem niezmiernych dochodów. Autor ocenia roczny dochód z podatku świątynnego na 75 tysięcy funtów szterlingów (około 150 tys. dolarów), z tego bankierom przypadało około dziesięć tysięcy funtów szterlingów. Kiedy w roku 54 przed Chrystusem Jerozolima została zdobyta, wódz Krassus zabrał ze skarbca świątyni równowartość 2,500,000 funtów szterlingów nie wyczerpując skarbca do dna. Sam fakt prowizji od wymiany nie zasługuje na potępienie, gdyż był przewidziany przez Talmud: „Każdy powinien mieć pół sykla dla zapłacenia za siebie”. Jeśli więc przychodzi z pieniądzem jednego sykla i pragnie rozmienić go na dwie półsyklówki, powinien zgodzić się na pewien zysk bankiera. Ta prowizja nazywała się kollubos, a bankierzy zmieniający pieniądze znani byli jako kollubistai. Od słowa tego urobiono postacie dramatu zwane imieniem Kollybos (odpowiednik postaci Skąpca u Moliera). Gniew Jezusa wywoływała krwiopijcza stopa wyzysku biednych pielgrzymów przez bankierów wymiany. Był to bezwstydny wyzysk, niesprawiedliwość społeczna wołająca o pomstę, a na dobitek złego dokonywana w imię religii. Oprócz bankierów byli tam sprzedawcy wołów, owiec i gołębi. Odwiedzanie świątyni łączyło się najczęściej ze złożeniem ofiary. Wielu pielgrzymów pragnęło złożyć ofiarę dziękczynienia za szczęśliwie odbytą podróż do Świętego Miasta, również większość wydarzeń w życiu człowieka posiadało swoje odpowiedniki w rodzajach składanych ofiar. Naturalnie trudno w tej sytuacji upatrywać jakieś zło w samym fakcie kupowania zwierząt ofiarnych na dziedzińcach świątyni. Zakon żądał jednak, aby zwierzę ofiarne było bez wady i skazy, pełnowartościowe, a kwalifikacje takie stwierdzali urzędowo specjalnie do tego mianowani inspektorzy (mumcheh). Opłata za zakwalifikowanie zwierzęcia, jako przydatnego do złożenia ofiary wynosiła siódmą część półsykla. Jeśli ofiarnik przychodził ze zwierzęciem kupionym poza obrębem świątyni było praktycznie pewne, że zostanie ono zdyskwalifikowane przez inspektora i odrzucone. Zdawało by się, że nikt nie powinien wobec tego kusić się na kupno zwierzęcia poza świątynią i zaoszczędzić sobie trudu i ryzyka. Ale sprawę komplikowała różnica w cenie. Kiedy na przykład para gołębi na mieście kosztowała 3/4 wartości półsyklowej monety świątynnej, to w obrębie świątyni ich cena dochodziła do wartości dwunastu takich monet, i więcej, czyli była dwudziestokrotnie wyższa. Było to jawne wyżymanie biedoty z owocu ich pracy i trudu, tych pokornych pielgrzymów wmanewrowanych w świątynną machinę wyzysku za każdym razem, kiedy chcieli coś ofiarować. I znów występowała tu jaskrawa niesprawiedliwość społeczna, tym gorsza, że dokonywana w imię czystej religii. Oto, co rozpalało gniew Jezus do czerwoności. Dowiadujemy się, że ukręcił bicz z powrózków. Ojciec Hieronim przypuszcza, że sam widok Jezusa czynił wszelkie bicze zbędnymi: „Z Jego oczu błyszczało niesamowite światło, a majestat bóstwa promieniował z Jego twarzy”. Jezus kochał Boga i właśnie dlatego, że kochał Boga, kochał dzieci Boże i niemożliwością było dla Niego stać biernie na uboczu, kiedy w taki sposób traktowano biednych pielgrzymów w Jerozolimie. Widzieliśmy, jak wyzysk pielgrzymów przez ludzi pozbawionych sumienia pobudził Jezusa do bezpośredniego, świętego gniewu. Ale poza tym aktem Oczyszczenia Świątyni kryją się głębokie sprawy. Starajmy się zauważyć głębsze przyczyny, które skłoniły Jezusa do tego kroku. Żadni dwaj Ewangeliści nie powtarzają słów Jezusa w ten sam sposób, każdy z nich zapamiętał swoją wersję, dlatego musimy złożyć te wypowiedzi, aby uzyskać całość. U Mateusza czytamy: „Dom mój będzie nazwany domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców!” (Mt 21,13), natomiast u Marka 11,17: „Dom mój będzie przez wszystkie narody nazwany domem modlitwy. A wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców!” Łukasz przekazuje w 19,46: „I będzie dom mój domem modlitwy, wy zaś uczyniliście z niego jaskinię zbójców!”, w naszym tekście Jan Ewangelista pisze: „Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska!” Widzimy więc co najmniej trzy powody, dla których gniew opanował Jego serce i postąpił tak właśnie: 1. Jezusa skłoniła do takiego postępowania desakracja, zbezczeszczenie świątyni. Odbywało się tam nabożeństwo bez uwielbienia, bez należnej czci. Cześć taka powstaje odruchowo. Artysta Edward Seago opisuje, jak pewnego razu wziął ze sobą do katedry dwóch cygańskich chłopców. Normalnie zachowywali się dziko, ale wszedłszy do katedry uciszyli się i spoważnieli. Jeszcze w drodze powrotnej do domu byli w uroczystym nastroju i wieczorem dopiero wrócili do swoich psot. Ich nieuświadomione serca reagowały instynktownym szacunkiem i czcią. Nabożeństwo bez nabożnej czci może być czymś okropnym. Może być zformalizowane i oprawione byle jak, a nawet najświętsze teksty modlitw na świecie można czytać jak wykaz staroci do sprzedania. Może to być nabożeństwo bez uświadomienia sobie świętości Boga, – jak gdyby uczestnik „pragnął obrzydzić Bóstwa” – jak mówił H.H. Farmer. Może to być nabożeństwo, prowadzone przez kompletnie nieprzygotowanego duchownego, może być używaniem domu Bożego w sposób i dla celów świadczących o zapomnieniu, do czego dom ten ma służyć. Na dziedzińcach Świątyni Jerozolimskiej toczono namiętne spory o ceny, sprzeczano się o wartość wytartych i zbyt cienkich monet, rozlegał się gwar targowiska w domu Bożym. Możliwe, że dzisiaj nie w taki sposób lekceważy się dom Boży, ale są inne sposoby oddawania Bogu modlitwy bez czci. 2. Możliwe, że celem Jezusa w takim postępowaniu było ukazanie przeżytku ofiar zwierzęcych. Od stuleci prorocy już wskazywali na to: „Co mi po mnóstwie waszych krwawych ofiar – mówi Pan. Jestem syty całopaleń baranów i tłuszczu karmnych cieląt, a krwi byków, i jagniąt i kozłów nie pragnę... Nie składajcie już ofiary daremnej...” (Iz 1,11-17). Podobnie Jeremiasz w 7,22 mówi: „nic nie powiedziałem waszym ojcom... w sprawie całopaleń i ofiar krwawych”, natomiast Ozeasz biada, że „przyjdą ze swoimi trzodami i ze swoim bydłem szukać Pana, lecz Go nie znajdą” (5,6), a następnie, że „lubią ofiary rzeźne i chętnie je składają, i także mięso, i chętnie je jedzą, lecz Pan ich sobie nie upodobał” (8,13). Psalmista Dawid śpiewa: „Albowiem ofiar nie żądasz, a całopalenia, choćbym ci je dał, nie zechcesz przyjąć. Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony, sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże” (Ps 51,18-19). Chór głosów prorockich od dawna ostrzegał Izraelitów o oczywistej bezużyteczności całopalnych ofiar zwierzęcych, których dym bezustannie wznosił się nad Jerozolimą. Może właśnie Jezus chciał wykazać, że żadne zwierzę złożone na ofiarę nie może pojednać człowieka z Bogiem. Nie jesteśmy dziś bynajmniej tacy wolni od starych skłonności Izraela. To prawda, że nie przynosimy dziś Bogu zwierząt na ofiarę, ale możemy kojarzyć oddawanie czci Bogu z wbudowaniem witraża w okna kościoła, kupnem ładniej brzmiących organów, wydaniem pieniędzy na marmurowe posadzki, czy balustrady, założeniem rzeźbionej boazerii, gdy tymczasem prawdziwa cześć zbożna uleciała daleko od nas. Oczywiście nie chodzi o potępianie wyposażania świątyni, bo często są to ofiary miłujących Boga serc i stają się błogosławieństwem, jeśli stanowią dodatek do prawdziwej czci Bożej. Jeśli jednak tę cześć zastępują, sprawiają ból sercu Bożemu. 3. Ale na jeszcze jeden możliwy powód gniewu Jezusa naprowadza nas maleńka wzmianka w Ewangelii Marka, kiedy pisze: „Dom mój będzie przez wszystkie narody nazwany domem modlitwy” (11,17). Świątynia składała się z szeregu dziedzińców prowadzących do właściwej świątyni i do miejsca najświętszego. Najpierw był dziedziniec pogan, następnie dziedziniec kobiet, dalej dziedziniec Izraelitów, i wreszcie dziedziniec kapłanów. Cały ten proceder kupowania i sprzedawania dokonywał się na dziedzińcu pogan, a było to jedyne miejsce w świątyni, gdzie poganom wolno było wstąpić. Dalszy dostęp był dla nich zamknięty. Jeśli więc serce jakiegoś poganina skłaniało się ku Bogu żywemu, miał prawo wejść na dziedziniec pogan, aby tam rozmyślać o Bogu i modlić się do Niego, w ten sposób choćby z daleka mieć styczność z Bogiem. Było to jedyne miejsce modlitwy dla poganina. Tymczasem władze świątynne i żydowscy handlarze zamienili dziedziniec pogan w targowisko, uniemożliwiając wszelką modlitwę. Ryk wołów, beczenie owiec, gruchanie gołębi, nawoływania sprzedawców, brzęk monet, podniecenie targujących się przekształcało dziedziniec pogan w miejsce nie nadające się dla modlitwy i w ten sposób proceder, jaki się tu toczył, odpychał od obecności Bożej szukających Boga pogan. Możliwe, że to właśnie miał na uwadze Jezus i że Ewangelista Marek najlepiej przechował tę niewielką wzmiankę. Serce Jezusa jest poruszone do głębi, ponieważ ludzie szukający Boga byli odtrącani od Jego obecności. A czy w naszym kościele nie ma takich rzeczy, jak snobizm, zamykanie się we własnych grupach, chłód w odnoszeniu się do drugich, brak zapraszania, skłonność do przekształcenia zboru w klub, arogancja, i innych podobnych postaw, które utrzymują obcych w dystansie? Pamiętajmy, jaki straszny był gniew Jezusa przeciwko tym, którzy utrudniali, lub wręcz uniemożliwiali obcym, szukającym Boga, dostęp do Niego.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »