obraz

Forum Betania » Forum Ewangelizacyjne » Stół EWANGELII - Słowo, świadectwa, odgłosy i komentarze

Forum Ewangelizacyjne · Stół EWANGELII - Słowo, świadectwa, odgłosy i komentarze 6 lat temu

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz (posłanym), aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było (Słowo), a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, (o Nim) pouczył. J 1, 1 - 18
6 lat temu

https://www.youtube.com/watch?v=aY28j_Fuu0I
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów. Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy. Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego. Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego. Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i (którzy) są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. Mk 3, 20-35
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Werdykt krewnych (Mk 3, 20-21) Nieraz człowiek dzieli się jakąś uwagą, której znaczenie należy szukać w jego własnych gorzkich doświadczeniach. Kiedy pewnego dnia Jezus wyliczał trudności, jakie mogą spotkać jego naśladowców powiedział: „Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego” (Mt 10,36). Oto członkowie jego własnej rodziny przyszli do przekonania, że Jezus postradał zmysły, i że trzeba go siłą zabrać do domu. Spróbujmy zrozumieć, dlaczego tak o nim myśleli. 1. Jezus pozostawił dom i ciesielski warsztat w Nazarecie. Interes rozwijał się zupełnie dobrze, przynajmniej mógł mu zapewnić środki do spokojnego życia. Ale oto zupełnie nagle Jezus porzucił to wszystko i poszedł w Świat, ażeby zostać wędrownym kaznodzieją. Żaden rozsądny człowiek – tak musieli myśleć – nie porzuca dobrego interesu zapewniającego regularne dochody, dla kariery włóczęgi, który nie ma nawet własnego miejsca do spania. 2. Jezus wyraźnie wszedł na drogę prowadzącą do druzgocącej kolizji z religijnymi przywódcami tamtych czasów. Niektórzy ludzie mogą wyrządzić człowiekowi ogromną krzywdę. Takim przytakiwać pod żadnym względem nie wolno, trzeba im się przeciwstawiać. Żaden sensowny człowiek – tak musieli myśleć krewni Jezusa – nie powstaje przeciwko możnym tego świata, ponieważ wie, że w każdej potyczce z nimi musi ponieść porażkę. Nikt, w tamtych czasach, nie mógł rzucić wyzwania uczonym w Piśmie, faryzeuszom, i przywódcom uznanej religii i łudzić się nadzieją, że mu to ujdzie na sucho. 3. Jezus akurat stworzył swój mały zespół. Jakże dziwaczne zbiorowisko kilku rybaków, nawrócony celnik, fanatyczny nacjonalista... O takich ludziach nie zabiegałby żaden ambitny człowiek. Jaki pożytek mogliby oni przynieść człowiekowi, myślącemu o karierze. Żaden sensowny człowiek – musieli myśleć krewni Jezusa – nie otacza się takimi przyjaciółmi. Rozważny człowiek z pewnością nie chciałby się mieszać z takim towarzystwem. Organizując swoje życie ludzie najczęściej pamiętają o trzech innych zasadach, Jezus nie przywiązywał do nich żadnego znaczenia. 1. Jezus odrzucił zasadę gwarancji. Większość ludzi w tym świecie ceni sobie gwarancję więcej niż inne rzeczy. Ludzie szukają pewnej pracy i zabiegają o pewną pozycję, chcą zredukować do minimum wszelkie materialne i finansowe ryzyka. 2. Jezus odrzucił zasadę bezpieczeństwa. Ludzie instynktownie zabiegają o bezpieczeństwo. Bardziej się interesują bezpieczeństwem jakiegoś kursu czy akcji niż ich moralnym charakterem, tym czy są słuszne czy niesłuszne, dobre czy złe. Instynktownie wycofują się z każdej akcji kryjącej w sobie ryzyko. 3. Jezus okazał całkowitą obojętność wobec osądu społeczeństwa. Nie obchodziło go zbytnio, co ludzie o nim mówią. W rzeczywistości większość ludzi jak to powiedział H. G. Wells, „wyraźniej słyszy głos sąsiadów niż głos Boży”. Wielu z nich na samym początku pyta: „Co powiedzą ludzie?” Krewnych Jezusa przerażało podejmowane przez niego na każdym kroku ryzyko. Człowiek o zdrowych zmysłach – myśleli – tak by nie postępował. John Bunyan został kiedyś osadzony w więzieniu. Przyznaje, że na początku mocno był zaniepokojony. „Moje uwięzienie”, myślał sobie, może skończyć się na szubienicy, choć niewiele mam do powiedzenia”. Odpychał od siebie te myśli. Któregoś jednak dnia zaczął się wstydzić swojego niepokoju. „Za taką wielką sprawę nie chciałbym umierać niewłaściwie, z bladą twarzą, z trzęsącymi się kolanami”. Dlatego, w końcu, wyobraziwszy siebie wchodzącego po stopniach drabiny na szubienicę, postanowił co następuje: „Tak więc, pomyślałem sobie, jestem zdecydowany iść naprzód, bez względu na to, czy spotka mnie tu jakaś pociecha, czy nie. Stawiam na wieczność z Chrystusem. Jeżeli Bóg nie wkroczy, skoczę z drabiny, nawet z zawiązanymi oczami, w wieczność. Niech przyjdzie co chce, niebo czy piekło. Panie Jezu, jeżeli zechcesz mnie uratować, to uratuj. Jeżeli nie, zaryzykuję, przez wzgląd na twoje imię.” W taki właśnie sposób postępował Jezus. „Zaryzykuję przez wzgląd na twoje imię”. To było istotą życia Jezusa, i to że nie bezpieczeństwo, nie gwarancja – powinno być mottem i głównym motywem życia chrześcijanina.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Przymierze czy podbój? (Mk 3,22-27) Jezus miał moc wypędzania demonów. Oficjalni strażnicy ortodoksji, nigdy faktu tego nie kwestionowali. Nie było takiej potrzeby, ponieważ egzorcyzm był w tamtych czasach zjawiskiem powszechnym, zresztą tak jak jest nawet do dziś, na Wschodzie. Powiedzieli jednak, że Jezus zawdzięcza swą moc zawarciu porozumienia z królem demonów, że, jak to wyraził jeden z komentatorów, „małe demony wyrzuca się przy pomocy wielkiego demona”. Ludzie zawsze wierzyli w „czarną magię” i o takie właśnie praktyki oficjałowie postanowili oskarżyć Jezusa. Jezus łatwo obalił ten argument. Egzorcyzm zawsze polegał na wypędzaniu demona przy pomocy jakiejś większej od niego mocy. Dlatego Jezus mówi: „Pomyślcie tylko, jeżeli w jakimś królestwie jest wewnętrzna niezgoda, nie może się ono ostać. Jeżeli w domu są kłótnie, nie przetrwa on długo. Jeżeli szatan, tak jak mówicie, prowadzi wojnę przeciwko swoim własnym demonom, to stracił już moc działania wśród ludzi, ponieważ wojna domowa niszczy go od wewnątrz”. „Spójrzcie na to z innej strony”, powiedział Jezus. „Wyobraźcie sobie, że chcecie ograbić dom mocarza. Nie uda się wam to tak długo, dopóki nie ujarzmicie samego mocarza. Kiedy już będziecie mieli go związanego możecie splądrować jego dobra – ale nie wcześniej”. Porażka demonów nie wskazywała na przymierze między Jezusem a szatanem. Raczej dowodziła, że zrobiony został wyłom w umocnieniach szatana, że zjawi się ktoś mocniejszy i rozpoczął już odnosić nad nim zwycięstwa. Wyłaniają się tu dwie myśli. 1. Jezus patrzył na życie jako na walkę pomiędzy mocą zła i mocą Boga. Nie tracił czasu na spekulację o problemach, na które nie ma odpowiedzi. Nie dał się wciągnąć w spory na temat pochodzenia zła. Zamiast tego wystąpił przeciwko niemu bardzo skutecznie. My często postępujemy inaczej. Tracimy dużo czasu na dyskusje na temat pochodzenia zła, nie dbając przy tym zbytnio o wypracowanie praktycznych metod walki ze złem. Ktoś spróbował obrazowo przedstawić postawę Jezusa. Wyobraźmy sobie człowieka, który budzi się w nocy i stwierdza, że jego dom płonie. Czy siada wygodnie w fotelu ażeby zagłębić się w czytaniu rozprawy zatytułowanej: „Źródła pożarów w prywatnych domach?” Nonsens! Chwyta wiadro albo wąż gumowy, albo jakieś inne, nadające się do gaszenia ognia narzędzia, i rzuca się w wir walki. W życiu ludzi i w świecie Jezus widział walkę, czasami szalejącą, między dobrem i złem. Nie zagłębił się bezczynnie w rozważania. Stanął po stronie dobra, wypowiedział walkę złu, innym dał moc zwyciężania zła i czynienia dobrze. 2. Jezus traktował zwycięstwo nad chorobą jako część zwycięstwa nad szatanem. Jest to jeden z ważnych działów myśli Jezusa. Jezus pragnął i był w stanie, zbawić zarówno ciała ludzi jak też ich dusze. Udział w zwycięstwie nad szatanem, obok kaznodziejów Słowa, mają również lekarze i naukowcy, którzy skutecznie zwalczają choroby. Lekarze i duchowny nie prowadzą dwóch różnych prac, lecz jedną. Nie są rywalami lecz sprzymierzeńcami w Bożej wojnie z siłami zła.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
„Nie dostąpi odpuszczenia na wieki” (Mk 3,28-30) Jeżeli mamy zrozumieć znaczenie tych strasznych słów, musimy najpierw poznać okoliczności, w jakich zostały wypowiedziane. Zostały one wypowiedziane wtedy, kiedy uczeni w Piśmie i faryzeusze oświadczyli, że Jezus uzdrawia nie mocą Bożą lecz mocą diabła. Ludzie ci byli w stanie patrzeć na wcieloną miłość Bożą i uważać ją za wcieloną moc szatańską. Musimy na początku pamiętać, że Jezus nie mógł mówić o Duchu Świętym w pełnym chrześcijańskim znaczeniu tego terminu. Duch nie zstąpił jeszcze na ludzi w całej swej pełni. Stało się to dopiero po powrocie Jezusa do jego chwały. Dopiero w dniu Pięćdziesiątnicy ludzie poznali pełne działanie Ducha Świętego. O Duchu Świętym Jezus musiał mówić w żydowskim znaczeniu tego terminu. Otóż Duch Święty, w myśli żydowskiej, miał dwie wielkie funkcje do spełnienia. Po pierwsze objawiał ludziom Bożą prawdę. Po drugie, czynił ludzi zdolnymi rozpoznać tą prawdę, kiedy już ją widzieli. Wstępne te uwagi dadzą nam klucz do zrozumienia omawianego tekstu. 1. Duch Święty dawał ludziom możliwość rozpoznawania Bożej prawdy kiedy znalazła się ona w zasięgu ich doznań. Jeżeli jednak człowiek nie chce używać Bożych darów i zdolności, wcześniej czy później je straci. Przez długie przebywanie w ciemności, straci zdolność widzenia. Leżąc długie lata w łóżku, nie będzie mógł chodzić. Zarzucając poważniejsze badania i studia pozbawi siebie umiejętności studiowania. Podobnie, regularnie odrzucając przewodnictwo Ducha Świętego, niechybnie doprowadzi siebie do takiego stanu w którym nie będzie już zdolny rozpoznać Bożej prawdy, nawet wtedy, kiedy na nią patrzy. Zło w jego oczach staje się dobrem, a dobro złem. Może patrzeć na Bożą dobroć i nazywać ją złem szatana. 2. Dlaczego taki grzech nie może być odpuszczony? H. B. Swete mówi: „Identyfikowanie źródła dobra z uosobieniem zła świadczy o takiej moralnej ruinie, dla której nawet sama inkarnacja (Wcielenie Syna Bożego) nie stanowi szansy naprawy. „A. J. Rawlinson nazywa go „podstawową niegodziwością”, jak gdyby w nim zawarta była kwintesencja całego zła. Bengel nazwał wszystkie inne grzechy ludzkimi, ale ten jeden, szatańskim. Dlaczego tak się te rzeczy mają? Rozważmy, w jaki sposób Jezus oddziaływuje na człowieka? Na samym początku, kiedy człowiek spotyka się z Jezusem, zaczyna na tle piękna i wdzięku jego życia, widzieć swoją własną niegodziwość. „Odejdź ode mnie, Panie”, powiedział Piotr, „bom jest człowiek grzeszny” (Łk 5,8) Kiedy Tokichi Ishii przeczytał po raz pierwszy Ewangelię, powiedział: „Wstrzymałem oddech. przeszyte zostało moje serce, jakby utkwił w nim pięciocalowy gwóźdź. Czy mam to nazwać miłością Chrystusa? Czy mam to nazwać jego współczuciem? Nie wiem jak to nazwać. Wiem tylko, że uwierzyłem, i że kamienna nieczułość mojego serca ustąpiła”. Pierwszą reakcją był ból serca. Rezultatem poczucia niegodziwości własnej i przeszywającego bólu serca jest szczera skrucha i pragnienie poprawy, a taka skrucha i takie pragnienie są jedynym warunkiem przebaczenia. Ale jeżeli człowiek, poprzez ciągłe zatykanie uszu na dobre podpowiedzi Ducha Świętego, doprowadził siebie do takiego stanu, że już nie może zobaczyć w Jezusie nic pięknego, wtedy obecność Jezusa nie wzbu-dzi w nim świadomości grzechu. Nie mając świadomości grzechu nie będzie pokutował, a bez pokuty nie będzie mógł otrzymać przebaczenia. Jedna z legend o Lucyferze opowiada, jak to któregoś dnia w kościele kapłan zauważył wyjątkowo przystojnego, młodego człowieka. Po nabożeństwie młodzieniec pozostał, ażeby się wyspowiadać. Wyznał tak dużo i tak straszliwych grzechów, że kapłanowi włosy stanęły dęba. „Musisz żyć już bardzo długo, jeżeli zdążyłeś tyle nagrzeszyć”, powiedział kapłan. „Nazywam się Lucyfer. Spadłem z nieba na samym początku czasów”, odpowiedział młodzieniec. „Nawet jeżeli tak jest”, powiedział kapłan, „powiedz tylko, że żałujesz, powiedz, że się upamiętałeś, a dostąpisz, nawet ty, odpuszczenia”. Młody człowiek patrzył przez chwilę na kapłana, później odwrócił się i szybko odszedł. Nie chciał i nie mógł tego powiedzieć. Dlatego się musiał dalej błąkać ze swoją pustką i potępieniem. Jest tylko jeden warunek przebaczenia, mianowicie szczera skrucha i pragnienie poprawy. Dopóki człowiek widzi piękno Chrystusa, dopóki nienawidzi swego grzechu, nawet jeżeli nie może go pozostawić, nawet jeżeli grzęźnie w błocie i bagnie, nie jest jeszcze za późno. Ale jeżeli człowiek stale odrzucając Boże przewodnictwo, stracił już zdolność rozpoznawania dobra, jeżeli jego wartości moralne zostały odwrócone do tego stopnia, że zło w jego ocenie jest dobrem, a dobro złem, wtedy nawet skonfrontowany z Jezusem, nie będzie już widział swego grzechu. Nie może pokutować i dlatego nie może dostąpić przebaczenia. To właśnie jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Co stanowi o pokrewieństwie (Mk 3,31-35) Jezus tutaj formułuje warunki prawdziwego pokrewieństwa. Pokrewieństwo nie jest wyłącznie sprawą ciała i krwi. Zdarza się, że człowiek jest bliższy komuś, z kim nie łączą go żadne cielesne więzy, niż innymi, chociaż łączy go z nimi najbliższe cielesne pokrewieństwo. Co stanowi o prawdziwym pokrewieństwie? 1. Prawdziwe pokrewieństwo rodzi się we wspólnych przeżyciach szczególnie takich, w których ludzie razem pokonywali trudy, znoje i niebezpieczeństwa. Mówią, że prawdziwymi przyjaciółmi stają się ludzie wtedy, kiedy przy spotkaniu mogą sobie nawzajem zadawać pytanie typu, „Czy pamiętasz?”, a następnie długo rozmawiać o wspólnie przeżytych doświadczeniach. Pewien człowiek spotkał kiedyś starą Murzynkę. Jej znajoma niedawno zmarła. „Jest ci zapewne przykro” powiedział, „że pani x już nie żyje”. „Tak” odpowiedziała spokojnie bez oznak wielkiego smutku. „Widziałem was razem”, podjął mężczyzna, „nie dalej jak w ubiegłym tygodniu. Rozmawiałyście, śmiałyście się, było wam wesoło. Zapewne byłyście dobrymi przyjaciółkami”. „Tak”, odpowiedziała, „przyjaźniłam się z nią. Czasami śmiałyśmy się razem. Ale czy byłyśmy dobrymi przyjaciółkami? Ludzie muszą razem płakać, ażeby zrodziła się między nimi prawdziwa przyjaźń”. Ileż w tym głębokiej prawdy. Podstawą prawdziwego pokrewieństwa jest wspólne przeżycie. Wszyscy chrześcijanie mają wspólne przeżycie: wszyscy są odkupionymi grzesznikami. 2. O prawdziwym pokrewieństwie stanowią wspólne zainteresowania. A. M. Chirgwin, w książce The Bible in World Evangelism (Biblia w światowym Ewangeliźmie), dzieli się z nami ciekawymi spostrzeżeniami. Jedną z największych trudności spotykanych w pracy kolporterów i dystrybutorów Pisma Świętego jest nie tyle sama sprzedaż Biblii, co podtrzymywanie zainteresowania ludzi ich czytaniem. „W Chinach, przed rewolucją, pewien kolporter całe lata chodził od sklepu do sklepu i od domu do domu. Często bywał rozczarowany, ponieważ wielu z jego nowych czytelników Biblii traciło zapał do czytania. W końcu przyszedł mu do głowy pewien pomysł. Zaczął czytelników kontaktować między sobą nawzajem i formować grupę, która miała się spotykać dla wspólnego czytania i rozważania i modlitwy. Z czasem powstał z tych ludzi dobrze zorganizowany zbór”. Dopiero kiedy pojedyncze osoby stały się częścią grupy, kiedy zaczęły ich łączyć wspólne zainteresowania, zrodziło się prawdziwe pokrewieństwo. Chrześcijanie mają wspólne zainteresowanie, ponieważ wszyscy oni mają pragnienie lepszego poznania Jezusa Chrystusa. 3. Prawdziwe pokrewieństwo rodzi się we wspólnym posłuszeństwie. Uczniowie stanowili bardzo różnorodną grupę. Można było wśród nich znaleźć wszystkie rodzaje przekonań i opinii. Celnik taki jak Mateusz, i fanatyczny nacjonalista, taki jak Szymon Zelota, powinni byli siebie nawzajem nienawidzić jak truciznę. I zapewne tak właśnie wcześniej było. Ale oto coś ich połączyło. Obaj przyjęli Jezusa Chrystusa jako swojego Mistrza i Pana. Każdy pluton żołnierzy składa się z mężczyzn o różnym pochodzeniu, o różnych zawodach i reprezentujących bardzo różne opinie. Mimo to, kiedy już są jakiś czas razem, stają się przyjaciółmi. Wtedy mają jednego nauczyciela. Ale miłować się nawzajem mogą tylko ci, którzy miłują Jezusa Chrystusa. 4. O prawdziwym pokrewieństwie decyduje wspólny cel. O tym powinien pamiętać kościół. A. M. Chirgwin, mówiąc o odnowionym zainteresowaniu Biblią, pyta, czy to zainteresowanie nie „wskazuje na możliwość nowego podejścia do problemu ekumenicznego, podejścia opartego na biblijnych raczej niż kościelnych rozważaniach”. Kościoły nie zbliżą się do siebie tak długo, jak długo będą toczyły spór o ordynację swoich duchownych, formę władzy kościelnej, udzielanie sakramentów i o wszystkie inne tego typu sprawy. Jedyną sprawą, wokół której mogą się zebrać jest pozyskiwanie ludzi dla Jezusa Chrystusa. Jeżeli pokrewieństwo rodzi się we wspólnym celu, to chrześcijanie znają, lepiej niż inni ludzie, jego tajemnicę, ponieważ wszyscy oni pragną lepiej poznawać Chrystusa i wprowadzać innych w podwoje jego Królestwa. W innych punktach możemy się różnić, w tym jednym powinniśmy się zgadzać.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
6 lat temu
Witam, wątek otwarty oznacza, że wpisy są widoczne także dla osób niezalogowanych.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr (czyli Skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Mt 16, 13 - 19
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Sceneria wielkiego odkrycia (Mt 16,13-16) Czytamy tu o jeszcze jednym wycofaniu się Jezusa na ustronne miejsce. Kres jego drogi był bardzo bliski. Jezus chciał wykorzystać każdą okazję, by spędzić chwilę sam na sam z uczniami. Miał im wiele do powiedzenia. Chciał ich pouczyć o wielu rzeczach, których wtedy jeszcze nie pojmowali. Z tego powodu wycofał się na obszary Cezarei Filipowej. Cezarea Filipowa była oddalona około 40 km na północny-wschód od Jeziora Galilejskiego. Znajdowała się poza zasięgiem obszarów, nad którymi panował Herod Antypas, władca Galilei. Ten teren znajdował się pod władaniem Filipa Tetrarchy. Ludność tu zamieszkująca nie była żydowska, Jezus mógł przeto tu spokojnie pouczać Dwunastu. W tym czasie Jezusa absorbowała bardzo ważna sprawa. Czas był krótki. Dni Jego doczesnej pielgrzymki były policzone. Nurtował Go problem: czy jest ktoś, kto Go rozumie? Czy jest ktoś – kto wie kim jest i po co przyszedł na świat? Czy jest ktoś kto po Jego odejściu będzie troszczył się o Jego dzieło, będzie pracował dla Jego Królestwa? To był bardzo ważny problem. Mówiąc wprost – decydujący o istnieniu chrześcijaństwa. Jeśli nikt nie rozumiałby głoszonej przez Niego prawdy, nie miał o niej wyobrażenia, wówczas Jego dzieło byłoby niedokończone. Jeśli wszakże będzie choć kilku, którzy poznali prawdę, mógł być spokojny o swe dzieło. Dlatego Jezus postanowił dokonać decydującej próby, zapytać uczniów, za kogo Go uważają. Miejsce, które wybrał dla zadania tego pytania było bardzo interesujące. Mało miejsc jest bardziej bogatych w skojarzenia religijne od Cezarei Filipowej. 1. Na obszarze tym znajdowało się sporo świątyń poświęconych kultowi starożytnego, syryjskiego Baala. Thomson w książce: „The Land and the Book” wylicza co najmniej czternaście takich świątyń znajdujących się w pobliżu miasta. Był to teren, na którym wyczuwało się tchnienie starożytnych religii, starożytnych bóstw. 2. Miejsce to nie było tylko obiektem kultu bóstw syryjskich. Tuż przy Cezarei Filipowej wznosiło się wysokie wzgórze, w którym mieściła się głęboka jaskinia. Miała być ona miejscem narodzin bóstwa Pana, bóstwa przyrody. Tak więc Cezareę Filipową utożsamiano z tym bóstwem, którego pierwotnie nazywano Panias, a do dziś miejscowość ta jest znana pod nazwą Banias. Legendy o bóstwach greckich unosiły się w atmosferze Cezarei Filipowej. 3. Co więcej, powiadano, że z tej jaskini wypływał Jordan. Józef pisze: „Jest to bardzo piękna jaskinia mieszcząca się w zboczu góry. Pod nią znajduje się wielka jama, zagłębienie pełne jest wody. Nad jaskinią wznosi się wysoka góra, a pod nią wytryskają źródła rzeki Jordan”. Fakt, że było to miejsce, z którego wypływa rzeka Jordan, mógł wiązać się z historią, wspomnieniami z dziejów żydowskich. Starożytna religia judaizmu była tu również obecna dla każdego wier-nego, pobożnego Żyda. 4. Znajdowało się tu jednak jeszcze coś. W Cezarei Filipowej wznosiła się wielka świątynia z białego marmuru poświęcona „boskiemu Cezarowi”. Zbudował ją Herod Wielki. Józef pisze: „Herod upiększył to miejsce, które już i tak było okazałe, wznosząc tę świątynię poświęconą Cezarowi”. W innym miejscu Józef tak opisuje jaskinię i świątynię: „Kiedy Cezar dał pod władanie Heroda jeszcze jedną krainę, ten zbudował tam świątynię z białego marmuru, tuż u źródeł Jordanu. Miejsce to zwane jest Panium. Wznosi się tam bardzo wysoka góra. Na jej zboczu lub u podnóża znajduje się mroczna, otwarta jaskinia. Poniżej otwiera się straszliwa przepaść, niezwykle głęboka. Zgromadza ona ogromne ilości wody cicho stojącej. Jeśli ktoś próbuje zmierzyć jej głębokość to okazuje się, że każda lina jest za krótka”. Tak więc Herod zbudował tu wielką, białą świątynię poświeconą „boskiemu” Cezarowi. Później Filip, syn Heroda, który także ozdabiał świątynię, zmienił nazwę Panias na Cezarea – miasto Cezara, dodając do nazwy również własne imię: Filipowa, by odróżnić ją od Cezarei znajdującej się nad brzegiem Morza Śródziemnego. Jeszcze później, w okresie późniejszym, Herod Agrypa nazwał to miejsce Neronea na cześć cesarza Nerona. Każdy, kto spoglądał na Cezareę Filipową, nawet z dużej odległości, musiał dostrzec budowlę marmurową i zadumać nad potęgą i wielkością Rzymu. Sceneria była rzeczywiście niezwykła. Bezdomny, pozbawiony środków do życia cieśla znalazł się w otoczeniu dwunastu prostych ludzi. W tym samym czasie współcześni Jego prawowierni ziomkowie spiskowali przeciw Niemu, zamierzali Go zgubić i zniszczyć jako niebezpiecznego heretyka. Stoi zatem na miejscu pełnym świątyń bogów syryjskich; na miejscu, kojarzącym się z starymi bóstwami greckimi, na miejscu, na którym historia Izraela zapisała swoje karty; gdzie wznosi się wspaniała marmurowa budowla poświęcona kultowi Cezara, dominująca nad krajobrazem, przykuwająca wzrok. I właśnie tu ten zadziwiający cieśla zatrzymuje się i zadaje pytanie gromadce tych, którzy w Niego wierzyli. Oczekuje odpowiedzi potwierdzającej, iż jest Synem Bożym. Można przypuszczać, że Jezus świadomie znalazł się na tym miejscu kojarzącym się ze światowymi religiami pradziejów, pełnym splendoru. Tu domaga się, by dokonano porównania z nimi i oczekuje zadawalającej odpowiedzi. Mało jest takich miejsc, gdzie świadomość boskości Jezusa jaśnieje tak wspa-niałym blaskiem. Niedoskonałość ludzkich norm Pod Cezareą Filipową Jezus postanowił usłyszeć opinię uczniów o sobie. Teraz, przed wyruszeniem do Jerozolimy, gdzie oczekiwał Go krzyż, chciał upewnić się, czy ktoś z Jego uczniów ma właściwe pojęcie o Jego Osobie. Nie zadaje pytania bezpośrednio. Naprowadza uczniów na to pytanie. Zaczął od pytania: co ludzie mówią o Nim, za kogo Go uważają? Niektórzy powiedzieli, że za Jana Chrzciciela. Herod Antypas nie był jedynym człowiekiem, który myślał, że Jan Chrzciciel jest tak wielką postacią, iż można się spodziewać nawet jego zmartwychwstania. Inni powiedzieli, że za Eliasza. Tak mówiąc, wyrażali dwa poglądy o Jezusie. Stwierdzali, że Jezus jest tak wielki, jak największy z proroków, ponieważ Eliasza uważano zawsze za księcia proroków. Mówili także, że Jezus jest zwiastunem Mesjasza. Malachiasz tak wyraził obietnicę Boga: „Oto poślę wam Eliasza proroka zanim nadejdzie ów wielki i straszny dzień Pański” (Mal 4,5). Do dzisiaj Żydzi oczekują na powrót Eliasza, jako tego, który ma poprzedzić Mesjasza. Do dziś obchodzą Paschę zostawiając przy stole jedno miejsce puste dla niego. Wierzyli, że kiedy przyjdzie Eliasz, tuż za nim zjawi się Mesjasz. Tak więc ludzie uważali Jezusa za zwiastuna Mesjasza, za tego, który zapowiada bezpośrednie wkroczenie Boga w dzieje ludzkie. Niektórzy twierdzili, że Jezus jest Jeremiaszem. Jeremiasz zajmował szczególne miejsce w oczekiwaniach ludu izraelskiego. Wierzono, że zanim lud został wysłany na wygnanie, Jeremiasz wyniósł ze świątyni Arkę, ołtarz całopalenia i ukrył je gdzieś w niedostępnej jaskini na Górze Nebo. Uważano, że przed zjawieniem się Mesjasza, Jeremiasz powróci z Arką i ołtarzem, chwała Boża znów nawiedzi lud Boży (2 Mch 2,1-12). W 2 Ezdrasza 2,18 czytamy taką obietnicę Bożą: „Dla twej pomocy poślę mych sług Izajasza i Jeremiasza”. Z czasów wojen machabejskich zachowała się inna legenda. Przed bitwą z Nikanorem, w której brał udział wielki wódz żydowski Juda Machabeusz, Oniasz, pobożny arcykapłan miał widzenie. Kiedy się modlił o zwycięstwo w bitwie, ukazał mu się mąż białowłosy, pełen dostojeństwa, promieniujący dziwnym majestatem. Oniasz powiedział: „To jest przyjaciel naszych braci, który wiele modli się za naród i za całe święte miasto, Jeremiasz, Boży prorok”. Potem Jeremiasz wyciągnął swoją prawicę, aby podać Judzie złoty miecz. Podając go powiedział: „Weź święty miecz, dar od Boga. Przy jego pomocy pokonasz nieprzyjaciół” (2 Mch 15,1-14). Jeremiasz był zatem poprzednikiem Mesjasza, pomocnikiem narodu w trudnych chwilach. Utożsamienie Jezusa z Eliaszem i z Jeremiaszem wielu uważało za wielki komplement dla Niego, za zaszczyt, ponieważ i Eliasz i Jeremiasz byli bowiem tymi, którzy mieli zwiastować nadejście Pomazańca Bożego. Z ich zjawieniem przybliżyło się Królestwo Boże. Jezus, usłyszawszy opinię ludu, zadał najważniejsze pytanie: „A wy za kogo mnie uważacie?” Po tym pytaniu na pewno nastąpił moment ciszy. Do umysłów uczniów wdzierały się myśli, które bali się wyrazić słowami. Wtedy Piotr dokonuje wielkiego odkrycia i składa swe wielkie wyznanie. Jezus już wie, że Jego dzieło jest zabezpieczone. Znaleźli się bowiem ci, którzy rozumieli Go. Rzecz ciekawa, że każda z trzech Ewangelii podaje własną wersję wypowiedzi Piotra. Mateusz: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego”. Marek: „Tyś jest Chrystus” – najkrótsza wypowiedź (Mk 8,29); Łukasz jest najbardziej precyzyjny: „Za Chrystusa, Syna Bożego” (Łk 9,20). Jezus był pewny, że przynajmniej niektórzy uznali w Nim Mesjasza, Pomazańca Bożego, Syna żywego Boga. Słowo Mesjasz i słowo Chrystus mają to samo znaczenie. Jedno jest słowem hebrajskim, a drugie greckim. Oznaczają: Pomazańca. Królów, jak to czyni się do dziś, wynoszono na ten urząd przez pomazanie. Mesjasz, Chrystus, Pomazaniec jest Boskim Królem wszystkich ludzi. W omawianym tekście zawarte są dwie wielkie prawdy. 1. Odkrycie Piotra oznacza, że nie jest możliwe określenie przedstawienia Jezusa Chrystusa w ludzkich kategoriach, nawet najwyższych. Ludzie przedstawiając Jezusa jako Eliasza, Jeremiasza lub jednego z proroków myśleli, że przedstawiają Go w najwyższych możliwych kategoriach. Eliasz był poprzednikiem tego, którego oczekiwali wszyscy. Jeremiasz miał również swe miejsce w Boskim Królestwie, miał nieść pomoc od Boga dla ludu znajdującego się w nieszczęściu. Żydzi wiedzieli, że głos proroctwa zamilkł na 400 lat. Teraz, przez Jezusa dał się słyszeć znów bezpośredni i autentyczny głos Boży. Tego rodzaju oceny można było uważać za wielki zaszczyt. W danym wypadku były jednak niewystarczające. Nie ma bowiem takiej oceny klasyfikacji ludzkiej, która byłaby adekwatna w odniesieniu do Jezusa Chrystusa. Kiedyś Napoleon wydał taką opinię: „Znam ludzi – powiedział – ale Jezus Chrystus jest czymś więcej niż człowiekiem”. Piotr na pewno nie był w stanie podać teologicznej definicji lub filozoficznego sformułowania swego przekonania, gdy mówił, że Jezus jest Synem Boga żywego. Ale jednego był całkiem pewny, że Jezusa Chrystusa nie można mierzyć ludzką miarą. 2. Tekst zawiera lekcje: odkrycie Jezusa Chrystusa winno być odkryciem osobistym. Pytanie Jezusa brzmi: „Wy za kogo mnie uważacie?” Kiedy Piłat zapytał Jezusa czy jest królem żydowskim, ten tak odpowiedział: „Czy sam od siebie to mówisz, czy inni powiedzieli ci o mnie?” (J 18,33.34). Nasze poznanie Jezusa nie może być wtórnym, czymś „z drugiej ręki”. Ktoś może znać wszelkie możliwe opinie na temat Jezusa, może znać chrystologię, wszystko, co na temat Jezusa powiedziano, może dać pełne podsumowanie nauczania Jezusa w ujęciu wielkich myślicieli i teologów, a jednak nie być chrześcijaninem. Chrześcijaństwo bowiem nie polega na wiedzy o Jezusie. Ale wyłącznie na poznaniu Jezusa. Jezus domaga się osobistego przekonania. Pytanie swe nie zadał tylko Piotrowi. Pyta każdego: „Wy za kogo mnie uważacie?”.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Anna Buba-Cison, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wielka obietnica (Mt 16, 17-19) Omawiany tekst, jak mało który w Nowym Testamencie wywołał wiele zażartych dyskusji. Trudno go traktować beznamiętnie, bez uprzedzeń, skoro dla Kościoła Rzymskokatolickiego stanowi fundament do uroszczeń papieskich. Kościół Rzymskokatolicki interpretuje go w taki sposób: Piotr otrzymał klucze, które otwierają lub zamykają niebo dla człowieka oraz otrzymał moc odpuszczania lub zatrzymywania grzechów. Kościół Rzymskokatolicki twierdzi, że Piotr, otrzymawszy nadzwyczajne uprawnienia, stał się biskupem rzymskim oraz, że jego moc rozciąga się na wszystkich biskupów rzymskich, a szczególnie koncentruje się w papieżu, który jest głową Kościoła i biskupem rzymskim. Łatwo pojąć, że tego rodzaju nauka jest nie do przyjęcia dla wierzącego protestanta. Protestanci i katolicy ustosunkowują się przeto do tego tekstu nie tyle w intencji lepszego jego zrozumienia ale mając na uwadze obronę własnych pozycji, a nawet, jeśli to możliwe, rozbicie pozycji przeciwnika. Zechciejmy przeto wniknąć w znaczenie tego tekstu. Występuje tu gra słów. W języku greckim Piotr to Petros, a skała to petra. Aramejskie imię Piotra brzmiało Kefas, mające również znaczenie skała. W obu językach zachodzi gra słów. Kiedy Piotr dokonał swego odkrycia i złożył swe wielkie wyznanie, Jezus rzekł do niego: „Ty jesteś Petros i na tej petra zbuduję mój Kościół”. Na wstępie trzeba stwierdzić, że było to określenie niezwykle zaszczytne. Nie chodzi tu o jakąś metaforę dziwną lub obcą dla mentalności żydowskiej. Słowo skała rabini odnosili do Abrahama. Znali taką wypowiedź: „Kiedy Święty zobaczył Abrahama, powiedział: „Oto odkryłem skałę (petra), na której założę świat”. Dlatego nazwał Abrahama skałą (sur), jak powiedziano: „spójrzcie na skałę, z której jesteście wykuci”. Abraham był tą skałą na której oparł się naród i plan Boży. Co więcej: słowo skała (sur) stale stosuje się do samego Boga. „On Skała, dzieło Jego doskonałe (5 Mjż 32,4). „Bo skała ich nie jest jak nasza Skała” (5 Mjż 32,31). „Nikt taką skałę, jak nasz Bóg” (1 Sm 2,2). „Pan, opoka moja i twierdza, mój wybawiciel. Boże mój, skało moja, na którą się chronię” (2 Sm 22,2.3). To samo określenie spotykamy w Psalmie 18,2. „Czy jest opoka prócz Boga naszego?” (Ps 18,32). To samo w 2 Sm 22,32. Jedno jest pewne. Nazwanie kogoś skałą oznaczało najwyższy komplement. Rzecz jasna, że każdy Żyd, znający Stary Testament, słysząc to słowo, myślał o Bogu, który jest jedynie skałą, ochroną i zbawieniem. Cóż więc Jezus ma na myśli, gdy w tym tekście posługuje się słowem skała? Na to pytanie istnieją przynajmniej cztery odpowiedzi. 1. Augustyn uważał, że owa skała oznacza samego Jezusa. Zgodnie z tym poglądem Jezus niejako mówi: „Ty jesteś Piotr i na mnie, jako skale, zbuduję mój Kościół; nadejdzie dzień, kiedy w nagrodę za swą wiarę, staniesz się wielkim w tym Kościele”. 2. Drugie wyjaśnienie streszcza się w stwierdzeniu, że tą skałą jest prawda, iż Jezus Chrystus jest Synem Boga żywego. Ta wielka prawda została Piotrowi objawiona w sposób boski. Sam Bóg otworzył oczy Piotra, by mógł dokonać tego odkrycia. Fakt, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym, stanowi istotnie kamień węgielny wiary Kościoła. Na tej wielkiej prawdzie jest zbudowany Kościół. Wyjaśnienie to stwierdza, iż objawiona przez Boga prawda, że Jezus jest Synem Bożym, stanowi jedyny fundament, na którym jest zbudowany Kościół. Jest to niewątpliwie słuszne, ale nie uwzględnia dostatecznie gry słów zawartych w tym tekście. 3. Trzecie wyjaśnienie stwierdza, że skałą jest wiara Piotra. Kościół jest zbudowany na wierze Piotrowej. Właśnie ta wiara była iskierką, od której miała zapalić się wiara Kościoła obejmującego cały świat. Wiara Piotra dała pierwszy impet, bodziec, miała być zalążkiem powstania powszechnego Kościoła. 4. Wreszcie ostatnie wyjaśnienie, które naszym zdaniem jest najlepsze. Sam Piotr jest skałą, lecz w szczególnym sensie. Nie jest on skałą, na której został zbudowany Kościół. Tą skałą jest Bóg. Piotr jest pierwszym człowiekiem, który uświadomił sobie, kim jest Jezus. Był pierwszym człowiekiem, który wyraził w słowach wiarę, że Jezus Chrystus jest Synem Boga żywego. Innymi słowy, Piotr był pierwszym członkiem Kościoła, w tym sensie od niego zapoczątkowane zostało wznoszenie całego Kościoła. Oto znaczenie tego tekstu. Jezus jakby chciał powiedzieć do Piotra: „Piotrze, ty jesteś pierwszym człowiekiem, który pojął kim Ja jestem; jesteś przeto pierwszym kamieniem, kamieniem fundamentu, początku Kościoła, który zakładam”. W przyszłych wiekach, każdy kto składał to samo wyznanie co Piotr, stawał się kolejnym kamieniem zdatnym do budowy gmachu Kościoła Chrystusa. Zwróćmy uwagę na dwa fakty, które lepiej wyjaśnią tę sprawę. 1. Biblia często posługuje się symbolami, które koncentrują się tylko na jednym określonym punkcie. Nie należy brać pod uwagę innych szczegółów danego symbolu. I tu również podkreślono tylko jeden punkt. W odniesieniu do Kościoła Nowy Testament zawsze stosuje symbol budynku, budowli, budowania. Tym razem określenie to stosuje z różnych punktów widzenia. Dany tekst przedstawia Piotra jako fundament w tym sensie, że jest on tym, od kogo zaczęło się budowanie całego Kościoła, jest bowiem pierwszym człowiekiem, który pojął w pełni, kim jest Jezus. W Ef 2,20 czytamy, że prorocy i apostołowie stanowią fundament Kościoła. Z ludzkiego punktu widzenia Kościół na ziemi oparł się na ich pracy, na ich świadectwie, na ich wierności. W tym samym tekście czytamy, że Jezus Chrystus jest głównym kamieniem węgielnym. Jest siłą, która spaja Kościół. Bez Niego cały ten gmach rozpadłby się i przewrócił. W 1 Piotra 2,4-8 czytamy, że wszyscy chrześcijanie są żywymi kamieniami, z któ-rych buduje się gmach Kościoła. W 1 Kor 3,11 czytamy, że Jezus jest jedynym fundamentem, którego nikt inny nie może założyć. Pisarze nowotestamentowi posługiwali się przeto symbolem budowli i to w wieloraki sposób. Za tym symbolem wszakże kryła się zawsze myśl, że Jezus Chrystus jest prawdziwym fundamentem Kościoła, i jedyną siłą spajającą Kościół. Kiedy Jezus powiedział do Piotra, że na nim zbuduje swój Kościół, nie myślał, że Kościół opiera się na Piotrze w takim sensie jak opiera się na Chrystusie i na Bogu, który jest jedyną skałą. Uważał jedynie, że Kościół zaczął się budować począwszy od Piotra w tym sensie Piotr jest „podwaliną” Kościoła, pierwszym „żywym kamieniem”. Jest to zaszczyt, którego mu nikt nie może wy-drzeć. 2. Drugi wniosek wynika z faktu, że samo słowo Kościół (ekklesia) w tym tekście, może budzić niewłaściwe skojarzenia. Kiedy słyszymy słowo Kościół, zaraz myślimy o naszym własnym Kościele, albo przynajmniej jesteśmy skłonni myśleć o Kościele, jako instytucji, organizacji posiadającej budynki, urzędy, nabożeństwa odbywającej spotkania, posiadającej swoją strukturę i różne formy działalności. Jezus natomiast z pewnością użył tu słowa kahal, które w Starym Testamencie oznacza zgromadzenie Izraela, zebranie ludu Pańskiego. Cóż więc Jezus powiedział do Piotra: „Piotrze, ty jesteś początkiem nowego Izraela, nowego ludu Pańskiego, nowej społeczności złożonej z tych, którzy wierzą w moje imię”. Piotr był pierwszym ze społeczności wierzących w Chrystusie. Nie chodzi tu o Kościół w sensie ludzkim, tym mniej o Kościół w pojęciu konfesyjnym, jakoby Piotr zapoczątkował taki Kościół. To, co Piotr zapoczątkował można określić jako społeczność wszystkich wierzących w Jezusa Chrystusa, której nie należy utożsamiać z jakimkolwiek Kościołem, która nie ogranicza się do jakiegoś Kościoła, lecz obejmuje tych wszystkich, we wszystkich Kościołach, którzy miłują Pana. Tak więc możemy powiedzieć, że pierwsza część tego tak kontrowersyjnego tekstu znaczy, iż Piotr jest kamieniem fundamentu Kościoła w tym sensie, że jest pierwszym w wielkiej społeczności tych, którzy radośnie wyznają, iż poznali, że Jezus jest Panem, atoli w sensie ostatecznym „Skałą”, na której buduje się Kościół jest sam Bóg.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Anna Buba-Cison, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Bramy piekieł (Mt 16,17-19) Jezus stwierdza, że bramy piekielne nie przemogą Jego Kościoła. Co to znaczy? Pojęcie przemożenia bram nie można rozumieć w sposób dosłowny. Jest to symbol niełatwy do zrozumienia. W danym wypadku istnieje więcej niż jedno wyjaśnienie. 1. Być może, że chodzi tu o symbol twierdzy. Zresztą do dziś na szczycie góry nad Cezareą Filipową wznoszą się ruiny wielkiego zamku, który w czasach Jezusa mógł jaśnieć pełnią chwały. Być może, że Jezus myślał o swym Kościele jako o twierdzy, oraz o siłach zła szturmujących tę twierdzę. Dawał do zrozumienia, że atakująca moc zła nigdy nie przemoże Kościoła. 2. Richard Glover podaje interesujące wyjaśnienie tego tekstu. W starożytności na Wschodzie brama była zawsze miejscem, gdzie zwłaszcza w małych miasteczkach i wioskach starsi i przełożeni spotykali się na naradę i forsowanie wyroków. Na przykład, istniał przepis, że jeśli jakiś człowiek posiada syna nieposłusznego i krnąbrnego, winien go przyprowadzić do „bramy, do starszych miasta” (Pwt 21,19). Tam miano wydać wyrok. W Pwt 25,7 czytamy, że człowiekowi, który miał pewną sprawę, polecono, by poszedł „do bramy miasta”. Brama była przeto miejscem wykonywania sprawiedliwości, gdzie spotykali się starsi. I tak wyrażenie brama przyjęło znaczenie miejsca działania w mocy prawa. Przez długi czas, na przykład, rząd turecki określano mianem Wielkiej Bramy. Zdanie to mogło mieć przeto takie znaczenie: moce Hadesu nigdy nie przemogą Kościoła. 3. Istnieje jeszcze trzecia możliwość interpretacji. Przypuśćmy że wracamy do koncepcji, iż skałą, na której został założony Kościół jest przekonanie i wiara w to, że jedynie Jezus jest Synem Boga żywego. Zwróćmy uwagę, że w oryginale nie ma mowy o bramach piekła. Chodzi raczej o bramy Hadesu. Hades nie był punktem zbornym potępionych, lecz miejsce, gdzie według pierwotnych wierzeń żydowskich przebywali wszyscy zmarli. Wiadomo, że funkcją bramy jest zamknięcie czegoś, ograniczenie, kontrolowanie. Jednej tylko osoby bramy Hadesu nie mogły zamknąć na zawsze. Jest nią Jezus Chrystus. Złamał On okowy śmierci. Pisarz Dziejów Apostolskich tak stwierdza: „Ale Bóg Go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany... Nie zostawisz duszy mojej w otchłani i nie dopuścisz, by Święty twój oglądał skażenie” (Dz 2,24.27). Chodzi przeto prawdopodobnie o nic innego, jak o triumfalną zapowiedź przyszłego Zmartwychwstania. Jezus daje do zrozumienia: „Poznałeś, że jestem Synem Boga żywego. Nadejdzie wkrótce czas, kiedy będę ukrzyżowany, i kiedy bramy Hadesu zamkną się za mną. Nie potrafią one jednak mnie tam utrzymać. Bramy Hadesu są bezsilne wobec mnie, Syna Boga żywego”. Bez względu na to jaką posłużymy się interpretacją, wypowiedź ta triumfalnie zapowiada niezniszczalność Chrystusa i Jego Kościoła. Pozycja Piotra Omówimy teraz wypowiedzi Jezusa opisujące przywileje i obowiązki nadane Piotrowi. Jezus mówi, że da Piotrowi klucze Królestwa. Jest to wypowiedź trudna do zrozumienia. Najlepiej ustalmy fakty, co do których mamy zupełną pewność. a) Określenie to zawsze oznaczało dysponowanie jakimiś wyjątkowymi możliwościami. Na przykład, rabini mówili: „Klucze narodzin, deszczu i zmartwychwstania należą do Boga”. Inaczej mówiąc, tylko Bóg ma moc stworzyć życie, zsyłać deszcz i wskrzeszać martwych. Określenie to zawsze oznaczało jakieś szczególne i wyjątkowe predyspozycje. b) W Nowym Testamencie określenie to często odnosi się do Jezusa. Tylko w Jego rękach, w niczyich innych, znajdują się te „klucze”. W Objawieniu 1,18 zmartwychwstały Chrystus mówi: „Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków, i mam klucze śmierci i piekła”. Również w Obj 3,7 zmartwychwstały Chrystus jest przedstawiony jako „Ten, który ma klucz Dawida, ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i ten który zamyka, a nikt nie otworzy”. Rzecz jasna, że wyrażenie to należy interpretować w sensie pewnego boskiego pełnomocnictwa. Niezależnie od tego, jaką obietnicę Piotr otrzymał, nie można jej anulować, naruszać, ponieważ to należy tylko do Boga i do Syna Bożego. c) Wszystkie te nowotestamentowe symbole należy widzieć na tle przedstawionym w Księdze Izajasza (Iz 22,22). W obrazie tym Izajasz opisuje Eliakima, który miał mieć klucz domu Dawida na swym sumieniu. On jedynie miał prawo zamykać i otwierać. Obowiązek Eliakima polegał na tym, że miał być wiernym sługą tego domu. Właśnie sługa nosi klucze, rano otwiera drzwi, a wieczorem je zamyka. Dzięki niemu i przez niego odwiedzający mają dostęp do oblicza królewskiego. Tak więc wypowiedź Jezusa skierowana do Piotra oznacza, że nadejdą dni, kiedy Piotr będzie sługą Królestwa. W wypadku Piotra chodzi o otwieranie, a nie zamykanie drzwi Królestwa. I tak się rzeczywiście stało. W dzień zesłania Ducha Świętego Piotr, sługa Królestwa, otworzył drzwi dla trzech tysięcy dusz (Dz 2,41). Otworzył drzwi dla pogańskiego setnika Korneliusza, dzięki czemu do Królestwa mógł wkroczyć wielki świat pogan (Dz 10). W Dziejach Apostolskich 15 czytamy, że sobór w Jerozolimie otworzył szeroko drzwi na pogan, i że stało się to możliwe dzięki świadectwu Piotra (Dz 15,14; Szymon to Piotr). Obietnica stwierdzająca, że Piotr będzie miał klucze Królestwa oznacza, że Piotr miał być pośrednikiem, tym, który otworzy drzwi do Boga dla tysięcy, tysięcy ludzi w przyszłości. Trzeba stwierdzić wyraźnie, że nie tylko Piotr ma klucze Królestwa. Posiada je każdy chrześcijanin. Każdy bowiem ma prawo otwierać drzwi do Królestwa dla innych, by zastosować do siebie wielką obietnicę Jezusa Chrystusa. Jezus przyrzekł również Piotrowi, że cokolwiek zwiąże, będzie związane, a co rozwiąże, będzie rozwiązane. Richard Glover uważa, że słowa te mają takie znaczenie: Piotr miał skonfrontować ludzi z ich grzechami, związać je z ich sumieniem, a następnie przez opowiadanie o Bożej miłości i o Bożym przebaczeniu uwolnić ludzi od grzechów. To piękna i niewątpliwie prawdziwa myśl. Taki ma obowiązek każdy chrześcijański kaznodzieja i nauczyciel. Chodzi jednak o coś więcej. Rozwiązywać i związywać to wyrażenia bardzo rozpowszechnione w słownictwie żydowskim. Stosowano je szczególnie w odniesieniu do decyzji podejmowanych przez wielkich nauczycieli i rabinów. Jego potoczne znaczenie, zrozumiałe dla każdego Żyda, było następujące: zezwalać i zakazywać. Wiązać coś oznaczało: ogłosić to za zakazane. Rozwiązać coś oznaczało ogłosić to za dozwolone. Były to stałe zwroty stosowane przy podejmowaniu decyzji prawnych. I właśnie takie jedynie znaczenie może mieć w tym kontekście. Jezus mówi do Piotra: „Piotrze, na tobie spocznie poważna i ciężka odpowiedzialność. Podejmować będziesz decyzje, dotyczące dobra całego Kościoła. W dniach, które nadejdą, spocznie na tobie ciężar odpowiedzialności szafarza w Kościele. Będziesz przewodnikiem i sternikiem młodego Kościoła. A decyzje przez ciebie ogłaszane, będą tak ważne, że ich konsekwencje będą dotyczyć dusz ludzkich w doczesności i wieczności. Przywilej kluczy oznaczał, że Piotr miał być sługą domu Bożego, otwierającym drzwi dla wchodzących do Królestwa. Obowiązek wiązania i rozwiązywania oznaczał, że Piotr miał podejmować decyzje na temat życia i postępowania Kościoła posiadające dalekosiężne konsekwencje. I rzeczywiście, czytając początkowe rozdziały księgi Dziejów Apostolskich widzimy, że właśnie w tym duchu Piotr działał w Jerozolimie, że był wierny obowiązkom i zadaniom oraz przywilejom, jakie mu zostały nadane. Dokonajmy parafrazy tego tekstu, który wywoływał tyle sporów. Kiedy to uczynimy, przekonamy się, że nie ma on nic wspólnego z eklezjastycznymi strukturami, ze sprawami dotyczącymi Kościołów, ale z problemami zbawienia. Jezus powiedział do Piotra: „Piotrze, twoje imię znaczy: „skała” i twoim przeznaczeniem jest być skałą. Jesteś pierwszym człowiekiem, który uświadomił sobie, kim jestem. Dlatego jesteś pierwszym kamieniem w gmachu społeczności tych, którzy są moją własnością. Przeciw tej społeczności sprzymierzone siły zła nie są w stanie uczynić więcej niż w stosunku do mnie: nie mogą mnie zatrzymać w okowach śmierci. W czasach, które nadejdą, będziesz sługą, który będzie otwierał drzwi Królestwa tak, aby Żydzi i poganie mogli wejść do środka. Winieneś być mądrym administratorem i przewodnikiem, który będzie rozwiązywał problemy i kierował pracą młodej i rozwijającej się społeczności”. Piotr dokonał wielkiego odkrycia: Piotr został obdarzony wielkim przywilejem i wielką odpowiedzialnością. Jest to odkrycie, którego winien dokonać każdy sam dla siebie. Jeśli to uczyni, spocznie na nim ten sam przywilej i ta sama odpowiedzialność.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Anna Buba-Cison, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki. Łk 1,39-56
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Paradoks błogosławieństwa (Łk 1,39-45) Jest to swego rodzaju hymn skierowany pod adresem Marii. Paradoks błogosławieństwa najlepiej widzimy właśnie w życiu Marii. To jej został dany przywilej narodzenia Syna Bożego. Z tego powodu jej serce mogło być pełne zdumienia i nieopanowanej radości. Z drugiej zaś strony to samo błogosławieństwo stało się mieczem, który przeszył jej serce. Pewnego dnia miała zobaczyć swego syna przybitego do krzyża. Wybranie przez Boga często oznacza jednoczesne otrzymanie korony radości i korony smutku. Bóg nie wybiera bowiem kogoś do łatwizny, wygody i samolubnej radości, lecz do pracy wymagającej zaangażowania całego umysłu, całego serca i wszystkich sił. Bóg wybiera człowieka do określonego zadania. Wiedząc o nadchodzącym kresie swego życia Joanna d’Arc modliła się: „Mam tylko rok czasu, uczyń ze mną co chcesz”. Gdy jesteśmy świadomi krótkości swego życia, trudności i kłopoty związane ze służbą Bogu przestają być obiektem naszych narzekań, stają się one naszą chwałą, gdyż są cierpieniami złożonymi w ofierze Bogu. Prezbiterianin Richard Cameron został aresztowany i w krótkim czasie skazany na śmierć. Miał on wspaniałe ręce, które odcięto mu i wysłano do jego ojca z zapytaniem czy je rozpoznaje. „To są ręce mojego syna – odpowiedział – mojego drogiego syna. Dobra jest wola Pana, który nigdy dotąd nie wyrządził mi krzywdy”. Cienie życia były rozjaśniane przekonaniem, że one też należą do planów Bożych. Wielki święty hiszpański tak modlił się za swój lud: „Niech Bóg odbierze wam pokój i obdarzy was chwałą”. Wielki kaznodzieja współczesny powiedział: „Jezus Chrystus nie przyszedł po to, aby ułatwić życie, lecz aby uczynić ludzi wielkimi”. Paradoks błogosławieństwa polega na tym, że obdarza ono człowieka największą radością, a jednocześnie największym na świecie zadaniem. Wspaniały hymn (Łk 1,46-56) Tekst ten stał się jednym z wielkich hymnów kościelnych – Magnificat. jest on przesiąknięty treścią Starego Testamentu, a szczególnie nawiązuje do pieśni chwały Anny w 1 Samuelowej 2,1-10. Ktoś powiedział, że religia to opium dla mas, ale jak zauważył Stanley Jones, „Magnificat jest najbardziej rewolucyjnym dokumentem w świecie”. Mówi on o trzech rewolucjach Bożych. 1. On rozproszył pysznych z zamysłów ich serc. To jest moralna rewolucja. Chrześcijaństwo to śmierć dumy własnej. Dlaczego? Ponieważ porównując swoje życie z życiem Chrystusa człowiek nie widzi w sobie żadnego powodu do dumy. Czasem w życiu danego człowieka wydarza się coś, co swoim blaskiem oświeca go i zawstydza. O. Henry opowiada o pewnym chłopcu, który wychował się na wsi. W szkole wiejskiej siedział razem z dziewczyną, którą darzył wielkim szacunkiem. Potem zamieszkał w mieście, zaprzyjaźnił się z ludźmi nieuczciwymi. Wkrótce stał się znanym kieszonkowcem i sprytnym złodziejem. Pewnego dnia ukradł starszej pani portfel. Skutecznie zastosował przemyślany chwyt i to go teraz cieszyło. I nagle zobaczył zbliżającą się dziewczynę, którą znał z ławki szkolnej; tak jak dawniej jej twarz rozjaśniał uśmiech niewinności. I wtedy zauważył swój upadek, swoje upodlenie w tym mieście. Płonąc ze wstydu pochylił głowę, oparł się o chłodny słup lampy ulicznej. „O Boże – zawołał – jakże pragnąłbym w tej chwili zapaść się pod ziemię”. Zobaczył samego siebie. Chrystus umożliwia człowiekowi zobaczenie samego siebie. Jest to śmiertelny cios dla dumy własnej. Od tej chwili zaczyna się moralna rewolucja. 2. Strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych. Jest to społeczna rewolucja. Chrześcijaństwo likwiduje podziały społeczne. Muretus był wędrownym nauczycielem w średniowieczu. Był człowiekiem biednym. Przebywając w jednym z włoskich miast zachorował i został przewieziony do szpitala dla bezdomnych. Lekarze dyskutowali na temat jego choroby w języku łacińskim, nie przypuszczając, że może on ten język rozumieć. Uważając go za osobę nie przedstawiającą żadnej wartości, postanowili przeprowadzić na nim pewne eksperymenty medyczne. Na to bezdomny nauczyciel odpowiedział im w ich naukowym języku: „Nie nazywajcie bezwartościowym tego, za którego Chrystus umarł”. Gdy jesteśmy świadomi tego, co Chrystus uczynił dla wszystkich ludzi, wtedy nikogo nie nazwiemy prostym człowiekiem. Podziały społeczne przestają obowiązywać. 3. Łaknących nasycił dobrami, a bogaczy odprawił z niczym. Jest to ekonomiczna rewolucja. W społeczeństwie niechrześcijańskim każdy człowiek gromadzi sobie jak najwięcej wartości materialnych, natomiast w chrześcijańskim społeczeństwie człowiek nie odważa się gromadzić zbyt wiele, podczas gdy inni mają za mało, w takim społeczeństwie każdy człowiek otrzymuje tylko po to, aby oddawać innym. Magnificat zawiera w sobie piękno, ale piękno to jednocześnie jest dynamitem. Chrześcijaństwo rodzi rewolucję w każdym człowieku i na całym świecie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Anna Buba-Cison, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. Mk 13, 24-32
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Czuwajcie! (Mk 13, 28nn) Jezus przepowiedział swoje ponowne przyjście. Należy tu zwrócić uwagę na takie szczególne sprawy: 1. Twierdzi się czasem, że Jezus mylił się mówiąc, że te sprawy wydarzą się dla współczesnej sobie generacji. Lecz w rzeczywistości miał rację, ponieważ zdanie to nie odnosi się do Jego Powtórnego Przyjścia. A nawet nie może się odnosić, gdyż już następne zdanie stwierdza, że nie wie On, kiedy ten dzień nastąpi. Wypowiedź Jezusa odnosi się do proroctw o upadku Jerozolimy i o zniszczeniu Świątyni. 2. Jezus mówi, że nie zna dnia ani godziny swego ponownego przyjścia. Były sprawy, które nawet On złożył bez pytania w ręce Boga. Nie może być chyba większego ostrzeżenia i nagany dla tych, którzy określają daty i harmonogramy Powtórnego Przyjścia Jezusa. Takie działania to nic innego jak bluźnierstwo, gdyż są one wnikaniem w problem, którego sam Pan zgodził się nie rozstrzygać. 3. Tak więc Jezus wyciąga jeden praktyczny wniosek. Jesteśmy podobni do ludzi, którzy wiedzą, że ich Pan wróci ale nie wiedzą kiedy. Żyjemy w cieniu wieczności. Nie ma powodu do strachliwego i histerycznego oczekiwania. Ale oznacza to również, że dzień po dniu, praca nasza musi być wypełniona i zrobiona. Nie znaczy to, że mamy żyć w taki sposób, jakby nie miał dla nas znaczenia fakt, kiedy Pan przyjdzie. Naszym wielkim zadaniem w życiu jest czynienie każdego dnia miłym Bogu i przysposabianie się do stanięcia przed Nim w każdej chwili twarzą w twarz. Całe życie stanowi do spotkania z Królem. Rozdział trzynasty jest bardzo trudny, ale ma nam on do przekazania wiele fundamentalnych prawd. Wymieńmy niektóre z nich. 1. Mówi nam, że tylko człowiek Boży potrafi przejrzeć tajemnice historii. Jezus znał przeznaczenie Jerozolimy. Inni nie dostrzegali tego co On. Aby zostać prawdziwym mężem stanu, trzeba być człowiekiem Bożym. Aby móc kierować krajem, trzeba samemu dać się kierować przez Boga. Tylko ten, kto zna Boga, może przystąpić do pewnych planów Bożych. 2. Mówi nam dwie sprawy na temat doktryny o powtórnym Przyjściu. a) Stwierdza, że doktryna ta informuje o fakcie, którego zapominanie lub pomijanie jest dla nas niebezpieczne. b) Mówi nam, że musimy pamiętać o tym, iż wszystko zostało wyrażone za pomocą elementów wyobraźni i pojęć, właściwym czasom Jezusa oraz że spekulowanie na ten temat jest bezużytecznym zajęciem, gdyż sam Jezus zadowolił się niewiedzą. Możemy być tylko pewni tego, że historia nie zdąża do nikąd. Ma nadejść wypełnienie się czasów. 3. Mówi nam, że najgłupszą postawą ze wszystkich jest zapomnienie o Bogu i zanurzenie się w tym świecie. Mądry jest ten człowiek, który nigdy nie zapomina o tym, że musi być gotów na każde wezwanie. Jeśli żyje się z tą świadomością, na końcu nie będzie czekać groza, ale wiekuista radość.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
6 lat temu
Zgadzam się z księdzem w tej interpretacji. Osobiście uważam, ze człowiek w każdym czasie dziejów Ziemi powinien uczyć się odczytywać plan Boży odnośnie swojej osoby, musi każde słowo przemieniać w czyn zgodny z treścią wypowiadanych słów. Zamiast leku i złości, ze moje osobiste plany się nie spełniają, ze coś ma się wydarzyć bo tak musi być itp, pesymistyczne wizje, na każde zdarzenie z życia należy popatrzeć z pokora. Bóg pragnie tylko naszego prawdziwego dobra. To nie jest łatwe, ale zawierzyć Bogu, uwierzyć prawdziwie w Niego, naszego Ojca, to po prostu uzyskanie pokoju w sercu. Pozwoliłam sobie na spełnienie pragnienia ciszy od rozwrzeszczanego świata i zamknęłam się w obrębie murów klasztoru ojców Karmelitów Bosych w Piotrkowicach na cały tydzień, pomijając dzień przyjazdu i odjazdu. Bóg dał mi przeżyć poczucie bycia w przedsionku Nieba, Na koniec świata patrzę przez pryzmat mojej gotowości na swój osobisty koniec życia na świecie i spotkanie mojej nieśmiertelnej duszy z Bogiem Miłosiernym Ojcem a zarazem Najsprawiedliwszym Sędzia. Otrzymałam ogromna łaske, wszystko co dotychczas złego we wspomnieniach z przeszłości wlokło się za mną zostało w pewnym momencie zabrane tak skutecznie, ze przestało bolec. Wyjeżdżając nie dane mi było pożegnać się z ojcem Adamem, który cicho, modlitwa, dyskretnie sterował moim tam pobytem, ale za to opuszczając klasztor mogłam samotnie objąć przybite do krzyża stopy Chrystusa na furcie i zabrać ze sobą świadomość, że zabieram coś bezcennego, Jezusa Miłość i obecność w sercu i uzyskany ład dnia wypełnionego modlitwa. Przez pozostałe dni pobytu w Polsce Eucharystia, różaniec i modlitwy brewiarzowe dają mi siły i odporność na panikę świata. W najbliższy wtorek wylatuję do północno-zachodniej Anglii do stęsknionych dzieci i wnuków i tam na tej pustyni wiary każdą wolną chwilę będę poświęcać na modlitwę głównie za tych, którzy się nie modlą. Prawdą jest że najgłupszą postawą ze wszystkich jest zapomnienie o Bogu i zanurzenie się w tym świecie. Dopiero wówczas człowiek może poczuć się bezpiecznie i szczęśliwie gdy postawi w swoim życiu Boga na pierwszym miejscu. Szczęść Boże księdzu. Ania
Podoba się : Mira Anna, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dziękuję za piękne świadectwo i życzę obfitości łask Bożych. Wszelkiego dobra i pięknych natchnień!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Piłat powiedział do Jezusa: - Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział: - Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat odparł: - Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił? Odpowiedział Jezus: - Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. Piłat zatem powiedział do Niego: - A więc jesteś królem? Odpowiedział Jezus: - Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu. J 18,33b-37
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus i Piłat (J 18, 33nn) 1. Każdy, kto czyta tę historię nie może nie zauważyć majestatu Jezusa. Odnosimy wrażenie, jakby Jezus wcale nie był na procesie. Kiedy człowiek staje wobec Jezusa, to nie Jezus jest tym, którego dotyczy proces, lecz człowiek. Piłat mógł traktować wiele żydowskich rzeczy z arogancką pogardą, ale Jezusa nie mógł tak traktować. Kiedy czytamy tę historię, nie możemy oprzeć się myśli, że to Jezus jest tym, który ma władzę, a Piłat, zakłopotany brnie przez sytuację, której nie może zrozumieć. Majestat Jezusa nigdy nie promieniował tak jasno, jak tej godziny, kiedy stał oskarżony przed ludźmi. 2. Jezus bardzo bezpośrednio mówi do nas o swoim królestwie. Królestwo, które On ustanowił, nie jest z tego świata. Atmosfera w Jerozolimie zawsze była wybuchowa. W czasie tej Paschy groziła wprost eksplozją. Rzymianie dobrze o tym wiedzieli i ciągnęli na czas Paschy dodatkowe oddziały. Piłat nigdy jednak, nie miał więcej, niż trzy tysiące żołnierzy pod swym dowództwem. Niektórzy z nich powinni być w Cezarei, jego głównej kwaterze, niektórzy powinni być w garnizonie w Samarii. W Jerozolimie, tak naprawdę nie mogło być więcej niż kilkuset żołnierzy. Gdyby Jezus chciał wzbudzić powstanie, gdyby chciał podnieść sztandar rebelii, gdyby chciał zgromadzić oddziały pomocników, pokonać przeciwnika, mógłby to uczynić całkiem łatwo. Jednak Jezus z jednej strony postawił sprawę jasno, że uważa się za Króla, ale równie jasnym uczynił to, że Jego Królestwo nie opiera się na sile i uzbrojeniu, lecz, że jest Królestwem w sercach ludzi. Nigdy nie zaprzeczyłby, że Jego celem jest podbój, ale jest to podbój miłości. 3. Jezus mówi nam tutaj, dlaczego przyszedł na świat. Przyszedł, aby zwiastować o prawdzie. Przyszedł powiedzieć ludziom prawdę o Bogu, prawdę o samym człowieku, oraz prawdę o życiu. Dni zgadywania, szukania po omacku, dni półprawdy przeminęły. On przyszedł, aby powiedzieć ludziom prawdę. Jest to jeden z wielkich powodów dla których musimy albo przyjąć Jezusa, albo Go odrzucić. Nie ma miejsca na połowę prawdy. Człowiek albo to przyjmuje, albo odrzuca. A Chrystus jest prawdą. 4. Widzimy tutaj bohaterską, fizyczną odwagę Jezusa. Piłat ubiczował Go. Kiedy człowiek był biczowany, przywiązywano go do pala chłosty w taki sposób, że jego plecy były w pełni odsłonięte. Bicz stanowił długi, skórzany rzemień nabity w pewnych odstępach ołowianymi kulkami i ostrymi kawałkami kości. Darł on plecy człowieka dosłownie na strzępy. Tylko niektórzy zachowywali przytomność podczas tej próby. Niektórzy umierali. Niektórzy tracili zmysły. Jezus wytrzymał to. Potem Piłat wyprowadził Go na zewnątrz do tłumu i rzekł: „Patrzcie, oto człowiek”! Napotykamy tutaj znów u Jana na jeden z wyrazów posiadających podwójne znaczenie. Pierwszym zamiarem Piłata musiało być wzbudzenie współczucia u Żydów. „Spójrzcie” powiedział. „Spójrzcie na tę biedną, zbitą, krwawiącą postać! Spójrzcie na tego pożałowania godnego człowieka! Czy możliwym jest, abyście chcieli doprowadzić do zupełnie niepotrzebnej śmierci?” Ale nawet gdy to powiedział, możemy prawie że słyszeć, jak głos Piłata zmienia się, a w jego oczach, rośnie zdziwienie. I zamiast powiedzieć to na wpół pogardliwie, aby obudzić litość, powiada te słowa z rosnącym zdziwieniem i podziwem, którego nie mógł stłumić. Słowo, którego użył Piłat brzmi „ho antropos”, które po grecku oznacza po prostu człowieka, ale nie tak długo po tym greccy myśliciele używali tego słowa dla określenia ”niebieskiego człowieka”, człowieka idealnego, doskonałego, będącego wzorem człowieczeństwa. Cokolwiek powiemy, lub czego nie powiemy o Jezusie, zawsze pozostanie prawdą, że Jego czysty heroizm nie ma równego sobie. On rzeczywiście jest Człowiekiem. 5. Jeszcze raz dostrzegamy w procesie Jezusa dobrowolność Jego śmierci i najwyższą kontrolę ze strony Boga. Piłat tylko raz ucieka się do groźby, która to groźba nie jest niczym więcej niż ostrzeżeniem. Piłat ostrzega Jezusa, że ma władzę uwolnić Go lub ukrzyżować. Odpowiedzią Jezusa było jednak to, że Piłat nie ma żadnej władzy, oprócz tej, która dana mu jest przez Boga. Dziwną rzeczą w całej historii ukrzyżowania Jezusa jest to, że nigdy od początku aż do końca, nie może być odczytana jako historia człowieka, który został schwytany w nieubłagalną pajęczynę okoliczności, nad którymi nie ma kontroli. Nigdy nie może być odczytana jako historia człowieka, który został zaszczuty na śmierć. Nigdy nie może być odczytana, jako historia człowieka, który został zabity. Jest to historia człowieka, którego ostatnie dni były tryumfalnym pochodem w kierunku celu jakim był krzyż.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Anna Buba-Cison, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim. Mk 1, 14-20.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Posłannictwo Dobrej Nowiny (Mk 1,14-15) W podanym tu streszczeniu orędzia Jezusa zawarte są trzy bardzo ważne słowa chrześcijańskiej wiary. 1. Najpierw słowo ewangelia. Słowo to dokładnie przetłumaczone na nasz język, znaczy dobra nowina. Jezus po to głównie przyszedł, ażeby przynieść ludziom dobrą nowinę. Śledząc na kartkach Nowego Testamentu słowo euaggelion, ewangelia, dobra nowina, poznamy, przynajmniej pobieżnie, jej treść. a) Jest to dobra nowina o prawdzie (Gal 2,5; Kol 1,5). Zanim przyszedł Jezus, ludzie mogli jedynie odgadywać kim jest Bóg i szukać go po omacku. „O, gdybym wiedział, jak Go znaleźć”, woła Job (Job 23,3). Marek Aureliusz powiedział, że dusza widzi bardzo niewyraźnie. Posłużył się przy tym greckim słowem, mówiąc o widzeniu rzeczy poprzez wodę. Ale wraz z przyjściem Jezusa ludzie zaczęli rozumieć, jaki jest Bóg naprawdę. Już więcej nie muszą odgadywać i szukać w ciemności. Już wiedzą. b) Jest to dobra nowina o nadziei (Kol 1,23). Świat starożytny był pesymistyczny. Według Seneki „jesteśmy bezradni w rzeczach niezbędnych”. W swej walce o dobro ludzie ponosili klęskę za klęską. Przyjście Jezusa włożyło nadzieję do serc pozbawionych nadziei. c) Jest to dobra nowina o pokoju (Ef 6–15). Każdy człowiek ma rozdwojenie osobowości. Jest to cena, jaką płacimy za to, że jesteśmy ludźmi. Istota ludzka dziwnie łączy w sobie dzikie zwierzę z aniołem. Mówią, że raz Schopenhauer, posępny filozof, gdzieś się zabłąkał. Kiedy zapytano go: „Kim pan jest?”, odpowiedział: „Byłbym wdzięczny, gdyby pan mógł mi to powiedzieć”. Robert Burns powiedział o sobie: „Życie moje podobne było do zburzonej świątyni. Ileż wytrzymałości i jakaż proporcja w niektórych częściach! Co za szpetne wyrwy, jakie zwały gruzów w innych!” W człowieku często goszczą zarówno grzech jak i dobroć – to jest jego problem. Przyjście Jezusa scala rozbitą osobowość. Będąc zdobytym przez Jezusa Chrystusa, człowiek zaczyna panować nad wojną w sobie samym i zwyciężać. d) Jest to dobra nowina o Bożej obietnicy (Ef 3,6). Prawdą jest, że myśl o Bogu, w świadomości ludzi raczej kojarzyła się z groźbami, niż obietnicami. Wszystkie niechrześcijańskie religie mówią o wymagającym Bogu. Tylko chrześcijaństwo ukazuje Boga, który jest bardziej skory do dawania, niż my do proszenia. e) Jest to dobra nowina o nieśmiertelności (2 Tm 1,10). Dla poganina życie było drogą do śmierci. Człowieka określano jako istotę umierającą. Ale według dobrej nowiny, przyniesionej przez Jezusa, jesteśmy na drodze do życia, nie do śmierci. f) Jest to dobra nowina o zbawieniu (Ef 1,13). Zbawienie nie jest wyłącznie rzeczą bierną, jest ono również czynne. Nie jest tylko uwolnieniem od kary i ucieczką od dawnych grzechów. Jest mocą potrzebną do zwycięskiego życia i do panowania nad grzechem. Posłannictwo Jezusa jest rzeczywiście dobrą nowiną. 2. Teraz zastanówmy się nad słowem upamiętać się. Upamiętanie się nie jest tak łatwą rzeczą, jak nam się czasem wydaje. Greckie słowo metanoia znaczy przemiana umysłu. Jesteśmy skłonni mylić dwie sprawy mianowicie, żal z powodu konsekwencji, jakie nieść musimy dlatego, że zgrzeszyliśmy, i żal z powodu samego popełnienia grzechu. Niejednego o żal przyprawiają kłopoty, w jakie został przez grzech wpędzony. Owszem żałuje. Ale jednocześnie wie dobrze, że popełniłby jeszcze raz ten sam grzech, gdyby miał pewność uniknięcia podobnych kłopotów. Człowiek taki nie nienawidzi samego grzechu. Nienawidzi jego konsekwencji. Prawdziwe upamiętanie nie polega jedynie na żalu z powodu konsekwencji grzechu, lecz na nienawidzeniu samego grzechu. Już dawno Montaigne, ten stary mądry pisarz, powiedział w swej autobiografii: „Dzieci należy uczyć nienawiści do występku ze względu na jego istotę, tak, ażeby nie tylko unikały go w czynie, ale brzydziły się nim w sercu – ażeby sama myśl występku, bez względu na jego formę, wypełniła ich obrzydzeniem”. Kiedy człowiek, kiedyś zakochany w grzechu, zaczyna nagle nienawidzić grzech ze względu na jego istotę, ze względu na grzeszność grzechu – mamy do czynienia z prawdziwym upamiętaniem. 3. Wreszcie słowo wierzyć. „Wierzcie”, mówi Jezus, „ewangelii”. Wierzyć ewangelii znaczy tyle, co przyjąć to, co Jezus mówi: wierzyć, że Bóg jest właśnie taki, jakiego znamy ze słów Jezusa, wierzyć, że Bóg tak bardzo miłuje świat, że poniesie każdą ofiarę, by nys znowu do siebie przyprowadzić, wierzyć, że to, co brzmi zbyt pięknie by było prawdziwe, jest naprawdę prawdziwe.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus wybiera przyjaciół (Mk 1, 16-20) Kiedy już Jezus podjął decyzję i wybrał metodę realizowania zadania, natychmiast przystąpił do montowania swojego zespołu. Przywódca musi gdzieś rozpocząć. Musi zebrać wkoło siebie grono pokrewnych dusz, by przed nimi wynurzyć swe wnętrze i by na ich sercach pisać swoje posłannictwo. Marek pokazuje tutaj, jak Jezus kładzie fundament pod swoje królestwo i powołuje pierwszych naśladowców. W Galilei było dużo rybaków, Józef Flawiusz, wielki żydowski historyk, który w pewnym okresie był zarządcą Galilei, napisał, że w czasie sprawowania przez niego rządów po Morzu Galilejskim pływało trzysta trzydzieści łodzi rybackich. Przeciętny mieszkaniec Palestyny rzadko jadał mięso, prawdopodobnie nie częściej niż raz w tygodniu. Głównym jego posiłkiem była ryba (Łk 11,11; Mt 7, 10; Mk 6,30-44; Łk 24,42). Ryba najczęściej była solona ponieważ nie znano sposobów transportowania świeżej ryby. Świeża ryba należała wtedy do najwspanialszych delikatesów na stołach dużych miast, takich jak Rzym. O randze rybołówstwa mówią choćby same już nazwy nadbrzeżnych miast. Betsaida znaczy Dom Ryby ; Tarychea znaczy Miejsce Solonej Ryby. Właśnie w Tarychei rybę odpowiednio przygotowywano do eksportu do Jerozolimy a nawet do samego Rzymu. Przemysł solonej ryby był w Galilei nie lada interesem. Rybacy używali sieci dwojakiego rodzaju, dowiadujemy się o tym również z Ewangelii. Jeden rodzaj sieci nazywał się sagene i był pewną odmianą włoku. Sieć taka, spuszczana z tyłu łodzi przyjmowała w wodzie, dzięki odpowiedniemu wyważeniu, pozycję pionową. Kiedy łódź zaczynała płynąć, cztery rogi, do których przywiązane były sznury, zbliżały się do siebie, tworząc z sieci rodzaj olbrzymiego woru, zagarniającego znajdujące się na jego drodze ryby. Sieć ta była oczywiście przymocowana do łodzi. Drugi rodzaj sieci nazywał się amfiblestron. Taką właśnie siecią łowili, według omawianego przez nas tekstu, Piotr i Andrzej. Była znacznie mniejsza od sagene, kształtem przypominała parasol, a do łowienia nią potrzebna była nie tyle siła pchanej wiosłami łodzi, co wprawna ręka. Bliższe poznanie ludzi, których Jezus wybrał jako swoich pierwszych towarzyszy, jest, naturalnie, rzeczą nadzwyczaj ciekawą i pożyteczną. 1. Musimy zauważyć kim oni byli. Byli ludźmi prostymi. Nie przyszli ze szkół ani z uniwersytetów, nie mieli powiązań z duchowieństwem ani z arystokracją, nie byli ani uczeni ani bogaci. Byli rybakami. Znaczy to, że byli zwykłymi ludźmi. Nikt nie wierzył w ludzi prostych tak bardzo jak Jezus. Kiedy George Bernard Shaw powiedział: „Dla klas pracujących nie mam żadnego uczucia; chyba tylko pragnienie obalenia ich i zastąpienia ich jakimiś rozsądnymi ludźmi”. W swojej książce, The Patrician, John Galsworthy wkłada w usta jednego z bohaterów, Miltiouna, takie słowa: „Gawiedź! Jak ona mnie mierzi! Nienawidzę jej nędznej głupoty, nienawidzę brzmienia jej głosu i wyrazu twarzy – jest taka ohydna, taka mała”. Kiedyś Carlyle, w wybuchu gniewu, oświadczył, że w Anglii mieszka dwadzieścia siedem milionów ludzi – przeważnie głupców! Jezus tak myślał. Loncoln powiedział: „Bóg musi kochać prostych ludzi – tak wielu ich stworzył”. Wybierając swoich towarzyszy, Jezus zdaje się mówić: „Dajcie mi dwunastu zwykłych ludzi, a ja, razem z nimi, jeżeli mi się tylko oddadzą, zmienię świat”. Zamiast zastanawiać się nad tym, kim jest obecnie, człowiek powinien wiedzieć, kim Jezus Chrystus może go uczynić. 2. Powinniśmy zauważyć, co oni robili, kiedy Jezus ich powołał. Wykonywali swoją codzienną pracę: łowili ryby i naprawiali sieci. Podobnie było z niejednym prorokiem. „Nie jestem ja prorokiem”, powiedział Amos, „ani też uczniem proroka; jastem pasterzem i hodowcą sykomor, lecz Pan wziął mnie spoza trzody i rzekł do mnie: Idź, wystąp jako prorok wobec ludu mojego izraelskiego!” (Am 7,14.15). Bóg może powołać człowieka nie tylko w domu Bożym, nie tylko w komorze modlitwy. Może to nastąpić podczas wykonywania codziennej pracy. Żyjąc w świecie pełnym Boga, nigdy nie można od niego uciec. 3. Zwróćmy uwagę na to, jak Jezus ich powołał. Wezwanie Jezusa brzmiało: „Pójdźcie za mną”. Zapewne nie było to pierwsze spotkanie Jezusa z tymi rybakami. Bez wątpienia stali już kiedyś w tłumie i słuchali. Bez wątpienia pozostali wtedy na miejscu i długo rozmawiali, mimo że tłum już dawno się rozszedł. Niewątpliwie już wcześniej byli pod wrażeniem jakiejś dziwnej mocy w jego obecności i czuli magnetyzm jego oczu. Jezus nie powiedział do nich: „Mam tu pewien teologiczny system i chciałbym, żebyście go zbadali; Mam tu kilka teorii – proszę, zastanówcie się nad nimi: Oto jeden z systemów etycznych. Chciałbym, żebyście go ze mną przedyskutowali”. Powiedział: „Pójdźcie ze mną”. Początek był w osobistym stosunku do Jezusa. Wszystko się zaczęło z takim przyciągnięciem serca, które rodzi nieporuszoną wierność. Nie znaczy to, że człowiek nie może stać się chrześcijaninem na skutek przemyślenia spraw. Dla większości nas jednak, pójście za Chrystusem jest podobne do zakochania się. Ktoś powiedział: podziwiamy ludzi dla jakichś powodów; kochamy ludzi bez powodów. „Kochamy ich ponieważ oni są oni, a my jesteśmy my”. „A gdy Ja będę wywyższony ponad ziemię”, powiedział Jezus, „wszystkich do siebie pociągnę”. (J 12,32). W większości wypadków człowiek staje się naśladowcą Jezusa nie dla tych rzeczy, które Jezus powiedział, ale dlatego, że Jezus po prostu jest taki jaki jest. 4. W końcu musimy zwrócić uwagę na to, co Jezus im zaoferował. Zaoferował im zadanie. Jezus nie powołał ich do bezczynności, lecz do służby. Ktoś powiedział, że każdy człowiek potrzebuje „jakiejś wielkiej sprawy, w którą mógłby zainwestować swoje życie”. Dlatego Jezus nie powołał swoich ludzi do łatwych wygód albo ospałej bezczynności. Powołał ich do zadania, w którym mieli się rozchodowywać i spalać i w końcu umrzeć dla jego sprawy i dla dobra innych. Powołał ich do takiego zadania, w którym zdobycie czegoś dla siebie jest możliwe jedynie poprzez oddanie wszystkiego Jemu i innym ludziom.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Anna Buba-Cison, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
I tydzień zwykły, wtorek. Każdy z nas niejednokrotnie stawiał Jezusowi pytanie z dzisiejszej Ewangelii: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku?”. Stawiamy je – być może bez słów – gdy napotykając trudności, zgadzamy się na drobne czy większe kompromisy i kłamstwa, gdy rezygnujemy z dobra, mówiąc: To dobre dla naiwnych, dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, jakie jest życie. Anna z Księgi Samuela w bólu bezdzietności nie odwróciła się od Boga – potrafiła czekać i prosić przez lata i otrzymała odpowiedź na miarę swojej niezachwianej wiary. o. Cezary Binkiewicz OP MISTYCZNE CIAŁO CHRYSTUSA Duchu Święty, udziel mi całego bogactwa zrozumienia tajemnicy Chrystusa (Kol 2, 2) Zjednoczenie ochrzczonych z Chrystusem, Głową Ciała Mistycznego, nie może być rozumiane, rzecz oczywista, w znaczeniu zjednoczenia zachodzącego pomiędzy różnymi członkami ciała fizycznego, bo w istocie chociaż są wszczepieni w Niego, każdy z nich zachowuje „w pełni własną osobowość” (O Mist. Ciele Chr.). Nie można go również brać w sensie zwykłego zjednoczenia moralnego, istniejącego np. pomiędzy członkami tego samego zespołu. Nie, jest to coś o wiele głębszego: zjednoczenie tajemnicze i w tym znaczeniu zwie się mistycznym, choć zarazem jest rzeczywiste i żywotne. Zjednoczenie to zachodzi dlatego, że we wszystkich częściach ciała Kościoła jest obecny Duch Święty, który „jeden i ten sam co do liczby, cały Kościół napełnia i jednoczy” (św. Tomasz). Jezus istotnie „udzielił nam Ducha swego, który będąc jednym i tym samym w Głowie i członkach, tak całe ciało ożywia, jednoczy i porusza, że działanie Jego porównywać mogli święci Ojcowie z funkcją, jaką spełnia w ciele ludzkim zasada życia, czyli dusza” (KK 7). Duch Święty, „dusza Kościoła” (O Mist. Ciele Chr.), jest węzłem, który ściśle i rzeczywiście jednoczy i ożywia wszystkie członki Chrystusowe, rozlewając w nich łaskę i miłość. Nie jest to więc zjednoczenie symboliczne, w przenośni tylko, ale rzeczywiste, przewyższające każde inne zjednoczenie „tak jak łaska przewyższa naturę, a rzeczy nieśmiertelne — rzeczy ziemskie” (tamże). Syn Boży „udzielając swego Ducha, braci swoich, powołanych ze wszystkich narodów, ustanowił w sposób mistyczny jako ciało swoje” (KK 7). Jest to rzeczywistość tak wielka, że obejmuje nie tylko życie ziemskie chrześcijanina, ale zachowana przezeń zostanie na całą wieczność jako jedyne źródło jego szczęśliwości, albowiem „łaska jest nasieniem chwały”. Chrześcijanin jest członkiem Chrystusa i to stanowi jego wielkość, jego chwalę, która przewyższa nieskończenie wszelką godność i wielkość ziemską. O umiłowany Oblubieńcze i pełne miłości Słowo, Ty zrodziłeś Ciało Kościoła świętego w sposób Tobie jedynie wiadomy i przez Ciebie jedynie rozumiany... Z Krwi swojej utworzyłeś doskonałe Ciało, którego sam jesteś Głową. Jego piękność zachwyca Aniołów, zdumiewa Archaniołów, miłością rozpala Serafinów, Duchy Anielskie podziwiają je, a wszystkie dusze błogosławione niebieskiej Ojczyzny znajdują w niej nasycenie. Sama Trójca Przenajświętsza podoba sobie w nim w sposób dla nas niepojęty (św. M. Magdalena de Pazzi). Wzdycham do Ciebie, o mój Panie Jezu, i pragnę mieć udział z Tobą i w Tobie, w łasce Twojej tajemnicy Wcielenia... Pragnę zjednoczyć się z Tobą, aby być i żyć w Tobie oraz przynosić owoce jak latorośl złączona ze swym szczepem. O mój Panie Jezu, spraw, abym żył i istniał w Tobie, jak Ty żyjesz i istniejesz w Osobie Boskiej! Ty bądź moim wszystkim a ja niech będę cząstką Twego Ciała Mistycznego, jak Człowieczeństwo jest częścią tego złożonego bytu boskiego, istniejącego w dwóch różnych naturach. Spraw, abym był kością z Twoich kości, ciałem z Twego ciała, duchem z Twego Ducha; abym dostąpił skutków świętej modlitwy, jaką zaniosłeś w ostatni dzień swego życia, zanim podjąłeś Krzyż, a kiedy już przemówiłeś do swoich Apostołów, natychmiast zwróciłeś się do Ojca przedwiecznego prosząc Go, abyśmy i my byli jedno, jak Ty jesteś jedno z Nim. Rzeczywiście, widzę, jak jestem daleko od Ciebie, od Twego świętego Człowieczeństwa, zważywszy Twoją godność nieskończoną... Mimo wszystko, o Jezu, racz zbliżyć się do mnie i zjednoczyć ze mną, wcielić się we mnie, abym żył i działał w Tobie, abyś mnie prowadził, kierował mną i posiadł mnie (P. de Berulle). o. Gabriel
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
5 lat temu
Chciałabym zapytać o Księgę Apokalipsy. A dokładniej słowa o ''Wielkim Babilonie''. Jeśli było to już omawiane, to poproszę o odeslanie mnie to tego tematu. Czym naprawdę jest ten wielki Babilon, co św Jan (czy raczej Bóg) miał na myśli pisząc te słowa?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
W następnym poście postaram się wyjaśnić słowa o "wielkim Babilonie".
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie . Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy. (Mt 9,18-26)
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Poniedziałek, 14 tydzień zwykły Prorok Ozeasz ukazuje bezgraniczną, przebaczającą miłość Boga do człowieka. Bóg kocha nas do tego stopnia, że – jak pisał papież Benedykt XVI – miłość obraca się przeciwko Niemu samemu w misterium Krzyża. Eucharystia, która włącza nas w akt ofiarniczy Jezusa, stanowi najwyższy wyraz zjednoczenia Boga i Jego ludu. To tutaj, uleczeni z niewierności przez naszego Pana, zaznajemy duchowej radości bycia ludźmi wolnymi, kochanymi i zdolnymi do odwzajemnienia Jego miłości. ks. J. Januszewski Bóg — najwyższa prostota Panie, naucz mnie szukać Cię w prostocie serca (Mdr 1, 1) W Bogu byt nie różni się od działania, możność nie różni się od aktu. On jest aktem najczystszym, aktem nieskończonego rozumu, który zawsze istnieje i ogarnia wszelką prawdę, a równocześnie aktem woli, który zawsze istnieje i chce dobra. W wiecznej myśli Boga nie ma żadnej domieszki błędu, a w wiecznej Jego woli nie ma żadnego odchylenia ku złemu. W Bogu nie ma żadnego następstwa myśli, lecz jedna wieczna, niezmienna, samoistna myśl, obejmująca wszelką prawdę. W Bogu nie ma wielu aktów woli, które by następowały po sobie, lecz jedna wola najdoskonalsza, niezmienna, która zawsze chce dobra z najczystszą intencją, a jeśli dopuszcza zło, dopuszcza tylko ze względu na większe dobro. Kto pragnie zbliżyć się w jakiś sposób do prostoty Boga, winien unikać wszelkiej formy dwoistości, unikać dwoistości umysłu, poszukując prawdy namiętnie, kochając i przyjmując tę prawdę nawet wtedy, gdy wymaga ofiary, gdy nie przynosi zaszczytu, ponieważ odsłania nasze braki i błędy. Będzie pielęgnował ponadto prawdziwą szczerość unikając wszelkiej formy kłamstwa: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; Nie, nie” (Mt 5, 37). Zanim ta prostota okaże się w słowach, powinna jaśnieć w myśli, w umyśle, ponieważ „jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności” (Mt 6, 23). Myśl jest okiem, które kieruje działaniem; jeśli myśli są proste, prawe, szczere, takie również będą czynności. Trzeba na koniec unikać dwoistości woli przez prawość intencji, która pobudza do działania, jedynie by podobać się Bogu. Wówczas wielorakość czynności nie przeszkodzi prostocie, głębokiej jedności. Wówczas też człowiek nie będzie chromał pochylając się na dwie strony: ku miłości własnej i ku miłości Boga, ku stworzeniom i ku Stworzycielowi; lecz pójdzie jedną drogą, drogą obowiązku, woli Boga oraz Jego upodobania. O Boże, w swym jedynym i prostym bycie jesteś pełnią wszystkich doskonałości i przymiotów. Jesteś wszechmocny, mądry, dobry, miłosierny, sprawiedliwy, możny, miłujący, pełen również innych nieskończonych przymiotów, których my nie znamy. Jesteś tym wszystkim w swym prostym bycie... O przepaści rozkoszy! Tym jesteś większa, im ściślej twe bogactwa są zespolone w jedności i nieskończonej prostocie twego jedynego bytu, w którym tak się poznaje jeden i w nim smakuje, że to nie przeszkadza doskonałemu poznaniu i smakowaniu drugiego. Owszem, każdy wdzięk i doskonałość w tobie staje się światłem wszelkiej innej wielkości twojej, bo przez twą czystość i mądrość Bożą, widząc jedną rzecz w tobie, widzi się ich wiele. Tyś bowiem jest skarbem bogactw Ojca Przedwiecznego, jasnością wiecznej światłości, obrazem bez zmazy i wyobrażeniem Jego dobroci (św. Jan od Krzyża: Żywy płomień miłości, III, 2. 17). Daj mi, o Panie, miłość czystą, doskonałą, która przemienia duszę... w Twoją prostotę i czystość. Wówczas będę widziała już tylko Ciebie i tylko Ciebie znajdywała wszędzie bez szukania Cię, gdyż będę Cię posiadała i będę stale zjednoczona z Tobą. Wówczas wszystkie niedoskonałości... pochłonie i uniesie ten strumień miłości i wszystko stanie się miłością. Nic już nie będzie mnie naprawdę mieszało i sprawiało cierpienia, bo we wszystkim znajdę rozkosz miłości i będę radowała się Tobą, o mój Boże... O, jak piękne jest to życie miłości!... Błagam Cię, o Duchu Święty, Duchu Miłości, Miłości istotowa wzajemna Ojca i Słowa... abyś rozpalił mnie całą, przekształcił zupełnie i dosięgnął swoim wpływem wszystkich najmniejszych cząstek mojego jestestwa!... Naucz mnie wypowiadać tylko słowa natchnione przez Ciebie, aby były odblaskiem Słowa, skierowane ku chwale Ojca, bez żadnego oglądania się lub względu na ludzi, bez fałszywego współczucia i bez uległości tylko naturalnej, z dala od wszelkiego pochlebstwa i wszelkiego fałszu, lecz z wielką odwagą i szczerością, nie naruszając jednak miłości (s. Karmela od Ducha Świętego). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=zkKi-uiCf_w
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, Izabela, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
5 lat temu
oj..oj..gdzie Ksiadz sie podziewał ? obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=LBQMFc_HQ6Y
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy opuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi. Łk 13, 22-30.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Ryzyko odrzucenia (ŁK 13,22-30) Zadający pytanie na pewno był przekonany, że Królestwo Boże jest przeznaczone wyłącznie dla Żydów, poganie zostaną z niego całkowicie wyłączeni. Odpowiedź Jezusa na pewno była dla niego wstrząsem. 1. Oświadczył On, że Królestwo to nie jest czymś automatycznym, że jest one skutkiem określonych wysiłków. „Starajcie się wejść” – powiedział. Słowo starajcie się pochodzi od greckiego agonidzeste – stąd agonia. Walka o wejście musi być tak intensywna, że może być określona jako agonia duszy i ducha. Może nam zagrażać pewne niebezpieczeństwo. Po oddaniu swego życia Jezusowi Chrystusowi możemy uważać, że doszliśmy do końca drogi, osiągnęliśmy cel i usiąść wygodnie w fotelu. w życiu chrześcijańskim nie ma takiej możliwości. Człowiek zawsze musi posuwać się do przodu, gdyż inaczej będzie się cofać. Życie chrześcijańskie jest podobne do wspinania się na szczyt góry, który nigdy nie zostanie osiągnięty. Ktoś tak powiedział o dwóch wspinaczach, którzy zginęli pod Everestem: „Po raz ostatni widziano ich, jak wspinali się na szczyt”. Na grobowcu pewnego alpinisty napisano: „Zginął w czasie wspinaczki”. Życie chrześcijańskie jest ciągłą wspinaczką, ciągłym posuwaniem się do przodu. 2. Spóźnieni tak się bronili: „Jadaliśmy i pijaliśmy przed tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Niektórzy uważają, że wystarczy być członkiem chrześcijańskiej społeczności. W swojej niewiedzy i ślepocie są oni zwyczajnymi poganami. Człowiek żyjący w chrześcijańskiej cywilizacji nie koniecznie jest chrześcijaninem. Może korzystać ze wszystkich korzyści chrześcijaństwa, żyć na koszt chrześcijańskiego kapitału, który został zgromadzony przez innych, ale to nie może być podstawą do życia z założonymi rękami. Wszystko to powinno służyć raczej do wzbogacenia i zachowania zastanych wartości. Nie można żyć na pożyczonej dobroci. 3. W Królestwie Bożym będzie wiele niespodzianek. Dostojni tego świata zostaną bardzo poniżeni w świecie przyszłym, a ci, których teraz nikt nie zauważa, staną się książętami świata przyszłego. Istnieje opowiadanie o niewieście żyjącej w przepychu i powszechnym poszanowaniu. Po śmierci znalazła się ona w niebie, gdzie anioł poprowadził ją do jej domu. Przechodzili obok wspaniałych budowli, potem zbliżyli się do dzielnicy biedaków. Na samym jej końcu stała mała chatka, podobna do lepianki. „Oto twój dom” – powiedział anioł. „Co? – krzyknęła niewiasta – taki dom? Nie będę mogła w nim mieszkać!” „Przykro mi – wyjaśnił anioł – ale tylko taki mogliśmy zbudować z materiałów, jakie pani nam przesyłała!” Zasady nieba nie są zasadami ziemi. Kto na ziemi jest pierwszy, w niebie może być ostatni, a kto na ziemi ostatni, w niebie może być pierwszy.
Podoba się : Anna Buba-Cison, niezalogowany użytkownik, Administrator, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
5 lat temu
Dziekuje goraco za piekny komenarz do dzisiejszej ewangelii. Zawsze powtarzam, gdy mnie pytaja co ty masz, nie masz nawet domu, ani majatku, coz mam wiare, ze gdy zakoncze pielgrzymke doczesnego zycia i stane na sadzie Bozym, bede pytana nie z tego co tu mialam lecz z tego ci w swych dloniach zaniose Bogu w ramach milosci Boga i ludzi. Bo juz tu na ziemi czyniac dobro , nie oczekjac nic w zamian dostaje bardzo duzo laski od Boga, gdy uslysze, ze mnie niesposob nie kochac. Prosze tylko Boga by chronil mnie przed grzechem samozadowolenia i osiadzania innych, Mam nawet cierpiac dawac innym serce i modlitwe, Uczac sie cale zycie bycia uczniem Jezusa.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
5 lat temu
Przepraszam za blad mialo byc lecz z tego co w swych dloniach..... nie oczekujac nic.........
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
5 lat temu
Właśnie poprzez oddanie swego życia Jezusowi zostałem z tej wygodnej i bezpiecznej kanapy zaproszony przez Pana do wędrówki za Nim,dosłownie i w przenośni..zmiana miejsca zamieszkania,nowa praca. Nie znaczy to jednak że wystarczy oddać swe życie Panu i od razu wszystko jest prostsze i przyjemniejsze,u mnie było zupełnie odwrotnie,na początku swej drogi za Nim straciłem praktycznie wszystko co dawało mi poczucie bezpieczeństwa,mimo to nie zwątpiłem,jeszcze mocniej zaufałem w Jego prowadzenie i obecnie,klękając przed obrazem Jezusa Miłosiernego mogę ze 100% pewnością powiedzieć - Jezu Ufam Tobie! I nie chodzi o to by krocząc Jego drogą dokonywać heroicznych czynów,zabiegać o Jego łaskę przekraczającymi nasze możliwości uczynkami,wystarczą zupełnie małe i na pozór nieistotne gesty skierowane do otaczających nas ludzi,życzliwy uśmiech,dobre słowo..i nie oczekujmy natychmiastowej "zapłaty" za nasze dobro skierowane do bliźnich,często możemy czuć się niedocenieni,że my niby tacy dobrzy a ciągle spotyka nas coś złego..ważne by się nie zrażać,"zapłata" czeka na nas u Pana. Nie zapominajmy o modlitwie za dusze zmarłych,to bardzo ważne.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dziękuję za świadectwa. Trzymajcie się mocno Słowa. Siły i mocy Ducha świętego!
Podoba się : Bogusław, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą. Na to rządca rzekł sam do siebie: Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu. Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: Ile jesteś winien mojemu panu? Ten odpowiedział: Sto beczek oliwy. On mu rzekł: Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt. Następnie pytał drugiego: A ty ile jesteś winien? Ten odrzekł: Sto korcy pszenicy. Mówi mu: Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt. Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy /wszystko/ się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Łk 16, 1-13
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dobry przykład złego człowieka (Łk 16,1-13) Jest to trudne do zinterpretowania podobieństwo. Opowiadanie to mówi o łajdakach, których wszędzie można spotkać. Jednym z takich łajdaków był szafarz. Jako niewolnik prowadził interesy swego pana. W Palestynie wiele majątków prowadzono pod nieobecność ich właścicieli. Tak właśnie postąpił bogacz w podobieństwie, który swój majątek powierzył w ręce zaufanego szafarza. Jednak człowiek ten sprzeniewierzył się swemu zwierzchnikowi. Dłużnicy też nie byli ludźmi uczciwymi. Na pewno otrzymali tyle, ile zostało zapisane. Opłaty za pożyczki nie były oddawane panu w pieniądzach, lecz w naturze. Często wzajemnie uzgadniano wysokość procentu od pożyczki w towarze. Szafarz wiedział, że już stracił swoje zajęcie. Nawiedziła więc go niezwykła myśl. Postanowił sfałszować dokumenty i obniżyć wysokość zaciągniętych długów. Przez wciągnięcie dłużników do swego przestępstwa zyskiwał ich wdzięczność i wzmacniał swoją pozycję, gdyż miał go szantażować. Sam pan też nie był zupełnie uczciwym, ponieważ zamiast obruszyć się na cały ten proceder, pochwalił przebiegłość i spryt swego szafarza. Trudność w interpretacji tego podobieństwa polega na tym, że Łukasz łączy z nim przynajmniej cztery różne lekcje. 1. W wierszu 3 powiada on, że synowie tego świata są przebieglejsi w rodzaju swoim od synów światłości. Oznacza to, że chrześcijanin byłby o wiele lepszym człowiekiem, gdyby tak gorliwie i roztropnie zabiegał o dobro, jak człowiek tego świata zabiega o zdobycie pieniędzy i wygody życia. Ludzie byliby o wiele lepsi, gdyby przynajmniej tyle uwagi poświęcali swoim duszom co ziemskim interesom. Własnym przyjemnościom, ogródkowi czy sportowi człowiek poświęca dwadzieścia razy więcej czasu, pieniędzy i wysiłku aniżeli zborowi, do którego należy. Nasze chrześcijaństwo stanie się rzeczywiste i skuteczne, jeżeli poświęcimy mu tyle czasu i wysiłku co sprawom świeckim. 2. W wierszu 9 mówi się o wykorzystywaniu materialnych wartości do umacniania przyjaźni, w której tkwią prawdziwe wartości życia. Można czynić to w dwojaki sposób. a) Nasze działanie może dotyczyć wieczności. Rabini powiadali: „Bogaty pomaga biednemu w tym świecie, zaś biedny pomoże bogatemu w świecie przyszłym”. Ambroży, mówiąc o bogatym głupcu, który poszerzał swoje stodoły, by zmieścić wszystkie dobra, powiedział: „Łona biedaków, domy wdów i usta dzieci są stodołami trwającymi na wieki”. Żydzi byli głęboko przekonani o tym, że miłosierdzie okazywane ludziom biednym stanie się usprawiedliwione w świecie przyszłym. Prawdziwe bogactwo człowieka nie zasadza się na tym co on posiada, lecz na tym co oddał innym. b) Nasze działanie może dotyczyć tego świata. Człowiek może egoistycznie korzystać ze swoich bogactw, lub ułatwiać życie swoim przyjaciołom i bliźnim. Jakże często jakiś uczony jest wdzięczny człowiekowi bogatemu, którego pomoc finansowa umożliwiła mu ukończenie studiów i podjęcie samodzielnej pracy. Jak często dziękujemy przyjacielowi za jego bardzo praktyczną przyjaźń. Bogactwa same w sobie nie są grzechem, zwiększają one jedynie naszą odpowiedzialność. Kto przy ich pomocy pomaga innemu człowiekowi, ten wspina się na wyższy szczebel tej odpowiedzialności. 3. W wierszach 10 i 11 powiada się, że solidne wykonanie małego zadania jest najlepszym sprawdzianem przydatności danego człowieka do wykonania wielkiego zadania. Zasada ta sprawdza się w zakresie rzeczy ziemskich. Nikt nie może być awansowany na wyższe stanowisko, jeżeli nie dowiedzie swojej uczciwości i pracowitości na niższym stanowisku. Jezus stosuje tę zasadę do wieczności. Powiada On: „Na ziemi odpowiadasz za rzeczy, które naprawdę nie są twoimi. Nie możesz zabrać ich ze sobą po śmierci. Są one jedynie ci pożyczone, jesteś ich szafarzem. Ze swojej natury nie mogą one być na stałe twoimi. Z drugiej zaś strony w niebie otrzymasz to co naprawdę i na wieki jest twoje. To co dostaniesz w niebie będzie zależało od tego, jak korzystasz z rzeczy ziemskich. To co zostanie ci dane jako twoje własne, będzie uzależnione od tego, jak korzystasz z rzeczy ci powierzonych.” 4. Wiersz 13 formułuje zasadę: żaden niewolnik nie będzie służyć dwóm panom. Niewolnik był własnością pana i to własnością wyłączną. Dzisiaj sługa czy robotnik z łatwością może wykonywać dwa zadania i pracować dla dwóch ludzi. Jedno zadanie będzie wykonywał w godzinach pracy, a drugie w czasie wolnym od pracy. I tak na przykład może być urzędnikiem w dzień, a muzykiem w nocy. Wielu dorabia po pracy czy poświęca wolne chwile swoim prawdziwym zainteresowaniom. Niewolnik jednak nie miał wolnej chwili, cały czas był własnością swego pana. Nie miał czasu dla siebie samego. Tak samo służba Bogu nie może być „na pół etatu” czy „zajęciem dorywczym”. Skoro człowiek postanowił służyć Bogu, każda chwila jego życia i wszystkie jego siły należą do Boga. Bóg jest najbardziej zazdrosnym ze wszystkich panów. Albo całkowicie należymy do Niego, albo nie mamy z Nim nic wspólnego.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Funkcja prorocka wiernych O Boże, dopuszczając nas do uczestnictwa w poświęceniu Twojego Jednorodzonego Syna, spraw, abyśmy byli na świecie świadkami Jego dzieła zbawienia (MP: Msza krzyżma) „O Panie... sprawy aby wierni przyodziani w godność królewską, kapłańską i prorocką, mocą sakramentu [chrztu], który ustanowiłeś, zostali okryci darem Twojej niezniszczalnej laski” (tamże). Ta modlitwa starego Mszału Rzymskiego streszcza bardzo dobrze wszystkie przywileje powszechnego kapłaństwa wiernych. Oni, oprócz tego, że posiadają godność kapłańską usprawniającą ich do kultu Bożego, przede wszystkim zaś do wykonywania aktów sakramentalnych oraz uczestnictwa w ofierze eucharystycznej, mają także godność i funkcję prorocką i królewską, jako odblask laski Chrystusa — kapłana, proroka, króla — w której zostali odrodzeni oraz nią obdarzeni. „Chrystus, Prorok wielki, który zarówno świadectwem życia, jak mocą słowa ogłosił Królestwo Ojca, wypełnia swe prorockie zadanie... nie tylko przez hierarchie... ale także poprzez świeckich, których po to ustanowił świadkami oraz wyposażył w zmysł wiary i laskę słowa, aby moc Ewangelii jaśniała w życiu codziennym, rodzinnym i społecznym” (KK 35). Dlatego wszyscy wierni, uczestnicząc w zadaniu prorockim Chrystusa, są powołani i obowiązani głosić Ewangelię, wnosić jej ducha, wiarę oraz szczerą praktykę we własne środowisko. Zadanie proroka nie tyle polega na głoszeniu przyszłych wydarzeń, co raczej na budzeniu wśród ludzi zmysłu religijnego, jak to czynili prorocy Starego Testamentu, którzy nie przestawali przypominać narodowi izraelskiemu istnienia prawdziwego Boga oraz należnego Mu kultu. Jest to sprawa nadal konieczna i paląca we współczesnym społeczeństwie, tak bardzo rozproszonym duchowo, obojętnym, a często nawet wrogim względem Boga i religii. Właśnie laikom, żyjącym w takim społeczeństwie, przypada delikatne zadanie wnoszenia Ewangelii w każde środowisko, w każde miejsce, w każdy stan życia społecznego, gdzie powinni działać jak zaczyn w cieście. „Bóg ich wzywa, by ożywieni duchem chrześcijańskim sprawowali, stając się jakoby zaczynem, swoje apostolstwo w świecie” (DA 2). O Panie, Stwórco nieba i ziemi, i morza, i wszystkiego, co w nich istnieje, Tyś przez Ducha Świętego powiedział — dlaczego burzą się narody i ludy knują rzeczy próżne?... A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą (Dzieje Apostolskie 4, 24. 25. 29). O Panie, myśl o dawaniu świadectwa przenika i pochłania całe moje życie wewnętrzne. Pragnę żyć w taki sposób, aby móc każdej chwili świadczyć o Tobie, o Chryste; niechaj każda chwila mojego czasu, jak kawałki chleba przez Ciebie rozmnożonego, świadczy o Twojej wszechmocy i miłosierdziu. Ułomki chleba świadczą o Twojej wszechmocy, która dokonała cudu, i o Twym słodkim miłosierdziu, które go natchnęło. Spraw, aby o tym również świadczyło nasze życie przez pokój, dobroć, pogodę ducha w każdej chwili, w nieustannym zjednoczeniu z Tobą i ciągłym oddaniu się miłości. Zanieść światu, społeczeństwu duszę świętą, prawdziwie świętą, ozdobioną pełną życzliwością ziemską i najdoskonalszą świętością niebiańską. Jak wspaniały ideał! Zanieść światu doskonale świadectwo o Tobie, o Chryste! Gdybym był świętym, dokonałbym tego. Niestety, nie jestem święty!... Umieć kochać w pełni po Bożemu; umieć dawać odczuć w każdym słowie miłość! Rozbudzić każdym gestem zewnętrznym akt miłości ku Bogu tak gorący, głęboki i całkowity, abym zyskał dla każdego łaskę. To jest świętość! Panie, daj mi ją, uczyń mnie świętym: błagam Cię o to każdą kroplą mojej krwi. Rób ze mną to, co chcesz, lecz uczyń mnie świętym naprawdę, całkowicie. Daj mi wolę mocną jak stal, bo tylko dusza mocna może otrzymać tę wielką łaskę (G. Canovai). o. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus przybył do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które /niegdyś/ dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła /tam/ kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: Daj Mi pić! Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: O, gdybyś znała dar Boży i /wiedziała/, kim jest Ten, kto ci mówi: Daj Mi się napić - prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej. Powiedziała do Niego kobieta: Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło? W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu. Rzekła do Niego kobieta: Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. A On jej odpowiedział: Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj. A kobieta odrzekła Mu na to: Nie mam męża. Rzekł do niej Jezus: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą. Rzekła do Niego kobieta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie. Rzekła do Niego kobieta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko. Powiedział do niej Jezus: Jestem Nim Ja, który z tobą mówię. Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: Czego od niej chcesz? - lub: - Czemu z nią rozmawiasz? Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem? Wyszli z miasta i szli do Niego. Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: Rabbi, jedz! On im rzekł: Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie. Mówili więc uczniowie jeden do drugiego: Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia? Powiedział im Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa? Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem żąć to, nad czym wyście się nie natrudzili. Inni się natrudzili, a w ich trud wyście weszli. Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego słowo, a do tej kobiety mówili: Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata. J 4, 5-42.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Przełamywanie barier (4,1-9) Zacznijmy od przedstawienia scenerii tego wydarzenia. Kraj Palestyny rozciąga się tylko na 200 km od północy na południe, ale na tej przestrzeni w czasach Jezusa mieściły się trzy jednostki terytorialne. Na samej północy leżała Galilea, na południu Judea, a między tymi krainami leżała Samaria. Na tym etapie swojej służby Jezus nie życzył sobie wciągnięcia w dyskusję na temat chrztu, więc postanowił chwilowo opuścić Judeę i przenieść swoje działania do Galilei. Między Żydami a Samarytanami istniała zadawniona wrogość, odwieczna nieprzyjaźń, której przyczyny chcemy pokrótce omówić. W każdym razie droga z Judei do Galilei wiodła przez Samarię. Wprawdzie istniały aż trzy szlaki z Judei do Galilei, ale każdy z nich wiódł przez Samarię. Jedynie przekraczając Jordan na jego wschodni brzeg, idąc na północ i znów przekraczając Jordan można było Samarię ominąć, ale droga taka była dłuższa dwukrotnie. Wybierając więc krótszą drogę Jezus musiał przechodzić przez Samarię. Po drodze weszli do miasteczka Sychar. W pobliżu tego właśnie miejsca droga rozwidla się: północno-wschodnie odgałęzienie skręca do Scytopolis, a drugie najpierw do Nablus, a później na północ do Engannim. W tym rozwidleniu właśnie do dzisiaj istnieje studnia Jakuba. Cały ten obszar pełen był pamiątek związanych z historią Izraela. Była tam działka ziemi kupiona przez Jakuba (1 Mjż 33,18-19). Umierając, Jakub przekazał tę działkę Józefowi (1 Mojż 48,52). Następnie po śmierci Jakuba w Egipcie ciało jego zostało przewiezione do Palestyny i tutaj pogrzebane (Joz 24,32). Żydzi cenili pamiątki związane z tym miejscem. Sama studnia była ponad trzydzieści m głęboka. Nie było to wytryskujące źródło, lecz miejsce, do którego woda przesączała się. Niemniej była tak głęboka, że nikt nie mógł marzyć o nabraniu wody ze studni, jeśli nie miał czerpaka. Jezus przyszedłszy ze swoją gromadką do rozwidlenia dróg usiadł, aby odpocząć zmęczony podróżą. Było południe. Dzień dla Żydów trwa od szóstej rano do szóstej wieczór, a ich szósta godzina oznacza naszą dwunastą. Był to więc czas największego żaru słonecznego i Jezus był zmęczony i spragniony z drogi. Uczniowie Jego odeszli do miasteczka samarytańskiego nakupić żywności. Był to znak, że oni zaczęli przechodzić jakąś wewnętrzną zmianę, gdyż nigdy poprzednio, przed spotkaniem Jezusa, nie dopuściliby do siebie takiej myśli, aby kupować cokolwiek w mieście Samarytan. Krok po kroku, może nawet nieświadomie, przełamywane były bariery. Kiedy więc Jezus tam siedział, przyszła do studni kobieta samarytańska. Dlaczego aż do tej studni przyszła, stanowi zagadkę, gdyż miasteczko Sychar oddalone było prawie o kilometr drogi, a w samym miasteczku także była studnia. Czyżby do tego stopnia naraziła się tamtejszej społeczności, że kobiety odpędziły ją od tamtej studni? Kiedy Jezus prosi ją o napój, zwraca się do Niego w zdumieniu: „Jak to? Przecież ja jestem Samartyanką, a ty Żydem! I ty prosisz mnie o wodę?”. Ewangelista Jan, piszący dla Greków musi tu wyjaśnić, że pomiędzy Żydami a Samarytanami nie istniały żadne formy społeczności. Dla nas, czytelników tej Ewangelii jest oczywiste, że mamy tu tylko skrót jakiejś dłuższej rozmowy, jakby punkt protokółu sumujący odcinek dyskusji. Możliwe, że Samarytanka pierwszy raz spotkała kogoś, kto zamiast krytycznej wyższości patrzył na nią z ludzkim współczuciem i dlatego otworzyła swoje serce. Niewiele jest takich momentów w relacjach Ewangelii, które by objawiały nam tak wiele szczegółów z charakteru Jezusa, jak ta. 1. Ukazuje nam rzeczywistość Jego człowieczeństwa. Jezus jest zmęczony drogą i siedzi wyczerpany na brzegu studni. Ważne jest to zaznaczenie pełni człowieczeństwa Jezusa właśnie przez Jana, który tak bardzo podkreśla bóstwo Jezusa Chrystusa, bardziej niż inni Ewangeliści. Bynajmniej nie prezentuje nam postaci całkowicie wolnej od zmęczenia i utrapień naszego człowieczeństwa; raczej ukazuje człowieka, dla którego życie było trudem i wysiłkiem, jak dla nas, który musiał radzić sobie pomimo swego zmęczenia. 2. Ukazuje nam ciepło Jego współczucia. Od każdego religijnego przywódcy tamtych czasów Samarytanka uciekałaby w zawstydzeniu i zrobiłaby wszystko, aby uniknąć takiego spotkania. A gdyby już do takiego spotkania doszło przez przypadek, to zareagowałaby wstydliwym, a nawet wrogim milczeniem. Ale Jezus uważał to za najnaturalniejsze w świecie, aby do Niej przemówić. Nareszcie spotkała kogoś, kto okazał się bardziej przyjacielem niż krytykiem, kto starał się raczej zrozumieć niż potępić. 3. Ukazuje nam Jezusa znoszącego bariery. Spór Żydów z Samarytanami miał długą historię, był bardzo zadawniony. Kiedy w 720 roku przed Chrystusem Asyryjczycy najechali północne królestwo Izraelskie ze stolicą w Samarii, ujarzmili je i uczynili to, co zazwyczaj w tamtych czasach czynili zdobywcy: praktycznie całą ludność przesiedlili do Medii (2 Krl 17,16). Na opustoszałe obszary natomiast sprowadzili innych osadników z Babilonu, Kuty, Awy, Hamatu i z Sefarwamu (2 Krl 17,24). Zawsze jednak w takich sytuacjach pozostaje pewna reszta ludności, której nie udało się przesiedlić i nieuchronnie następuje wymieszanie ras przez małżeństwa mieszane z przybyszami. Żydzi uważali to za niewybaczalną zbrodnię przeciwko czystości rasy. Do dziś dnia w tradycyjnych domach żydowskich obchodzi się uroczystości pogrzebowe w wypadku, kiedy córka wychodzi za mąż za nie-Żyda, gdyż w oczach prawowiernych stała się ona martwa. Kiedy więc większość mieszkańców Samarii i Północnego Królestwa została przesiedlona do Medii, nigdy już stamtąd nie powróciła, lecz zasymilowała się do tamtejszych krajów i ludów. Mówimy o nich jako o zaginionych dziesięciu pokoleniach. Ci natomiast, którzy pozostali, utracili prawo nazywania się Żydami przez swoje mieszane małżeństwa ze sprowadzonymi przez Asyryjczyków poganami. Z biegiem czasu podobny los najazdu i klęski spotkał również Południowe Królestwo z Jerozolimą jako stolicą. Również mieszkańcy Judei uprowadzeni zostali do Babilonu, ale nie utracili tam swojej tożsamości, uparcie trwając przy swoim żydostwie. Nadeszły czasy Ezdrasza i Nehemiasza, kiedy to wygnańcy wrócili do Jerozolimy z łaski perskiego władcy. Za swoje pierwsze zadanie uznali odbudowę zrujnowanej świątyni. Wówczas to nadeszli Samarytanie ofiarując swą pomoc w świętym dziele. Niestety, odpowiedziano im arogancko, że ich pomoc jest niepożądana, gdyż utracili swoją tożsamość jako Izraelici i nie mają prawa uczestniczyć w odbudowie Domu Bożego. Głęboko upokorzeni zwracali się odtąd przeciwko Żydom jerozolimskim. I chociaż spór ten miał miejsce ok. 450 roku, za czasów Jezusa był tak samo zaciekły, jak wówczas. Dalsze rozjątrzenie sporu nastąpiło w okresie opisanym w Neh 13,28, kiedy to odstępca żydowski Manasses ożenił się z córką Samarytanina Sanballata i przystąpił do budowy konkurencyjnej świątyni na Górze Gerazim, w samym środku ziemi samaryjskiej, o której właśnie wspomina Samarytanka w naszym tekście. Jeszcze później, w okresie Machabeuszy, w 129 roku przywódca Żydów Jan Hyrkan podjął wyprawę przeciwko Samarii, w której otoczył, zdobył i zniszczył świątynię na Górze Gerazim. Dla tych powodów istniała właśnie zapiekła nienawiść i wrogość pomiędzy Żydami a Samarytanami. Żydzi pogardliwie nazywali Samarytan Kutyjczykami lub Kutytami według nazwy jednego z narodów, które Asyryjczycy tu osiedlili. Rabini żydowscy mawiali: „Niech nikt nie jada chleba Kutejczyków, bo kto je ich chleb, jakby spożywał mięso wieprzowe.” Księga Eklezjastyka wkłada w usta Boga słowa: „Dwoma narodami brzydzi się moja dusza, a trzeci w ogóle nie jest narodem: który siedzi na górze Samarii, Filistynami, i głupimi ludźmi mieszkającymi w Sychem” (Ekl 50,25-26). Sychem lub Sechem było jednym z najsławniejszych miast samarytańskich. Nienawiść ta była odwzajemniana z nawiązką. Mówi się, że kiedy Rabbi Jochanan przechodził przez Samarię zmierzając ku Jerozolimie, aby się modlić, musiał przejść przez Górę Gerazim; spotkał go pewien Samarytanin i zapytał: „Dokąd idziesz?” „Idę do Jerozolimy, aby się modlić” – odpowiedział. Na to Samarytanin: „Czyż nie byłoby lepiej dla ciebie pomodlić się tutaj, na tej świętej Górze zamiast w tamtym przeklętym domu?”. Pielgrzymi z Galilei zmierzający ku Jerozolimie musieli przejść przez Samarię, jeśli obierali krótszą drogę; wówczas Samarytanie znajdowali wiele uciechy w stawianiu im przeszkód na drodze. Spór Żydów z Samarytanami liczył już ponad 400 lat, ale wciąż był tak samo zawzięty, jak na początku. Nic dziwnego, że Samarytanka była zdumiona, że Jezus, będąc Żydem przemawia do niej, Samarytanki. 4. Ale Jezus przełamywał bariery jeszcze w inny sposób. Oto Samarytanka była kobietą, a skrupulatni rabini zabraniali nauczycielom publicznego pozdrawiania kobiet. Poza domem rabinowi nie wolno było przemówić nawet do własnej żony lub córki. Istniał nawet taki rodzaj faryzeuszy, których zwano Posiniaczonymi, lub Krwawiącymi, gdyż chodzili oni po ulicach z zamkniętymi oczami, aby nie ujrzeć kobiety, często uderzając głową w ściany domów, mury i drzewa. Rabin, którego ujrzano by rozmawiającego z kobietą w miejscu publicznym, tracił swą reputację. Tymczasem Jezus rozmawia z tą kobietą, która w dodatku miała złą sławę. Żaden porządny człowiek, nie mówiąc już o rabinach, nie chciałby być widziany w jej towarzystwie, lub jako rozmawiający z nią. Tymczasem Jezus przeprowadza z nią długą rozmowę. Cała ta historia jest dla Żyda najbardziej zdumiewająca: oto Syn Boży jest zmęczony, wyczerpany i spragniony. Najświętszy z ludzi wysłuchuje ze zrozumieniem smutnych dziejów kobiety. Oto Jezus przełamuje bariery nacjonalizmu i ortodoksyjnych obyczajów żydowskich. Jest to więc początek uniwersalizmu Ewangelii. Tak właśnie Bóg umiłował ten świat nie w teorii, ale w praktyce.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Żywa woda (4,10-15) Zauważmy, że ta rozmowa z Samarytanką przebiega dokładnie według wzoru rozmowy z Nikodemem. Jezus podaje twierdzenie, które nie zostaje zrozumiane, a przyjęte w błędnym znaczeniu. Jezus podaje swoje stwierdzenie w bardziej obrazowej formie, ale znów nie zostaje ono zrozumiane właściwie. Wówczas Jezus zmusza rozmówcę do odkrycia tej prawdy samemu. Była to metoda nauczania, którą Jezus najczęściej stosował i to metoda najbardziej skuteczna, gdyż ktoś powiedział, że „są takie prawdy, których człowiek nie potrafi przyjąć; musi je odkryć sam dla siebie.” Najpierw, tak jak Nikodem, Samarytanka bierze słowa Jezusa dosłownie, zamiast rozumieć je duchowo. Jezus mówi o żywej wodzie, a w potocznym języku Żydów oznaczało to wodę bieżącą, wodę z płynącego strumienia, zamiast z cysterny, czy sadzawki. Studnia, przy której toczy się rozmowa nie była źródłem, lecz studnią wody przesączającej się przez glebę. Żydzi najwyżej cenili zawsze wodę płynącą w strumieniach. Tak też trzeba rozumieć pytanie Samarytanki „Chcesz mi dać czystej wody ze strumienia, ale skąd ją weźmiesz?” Na jej słowa o „ojcu naszym, Jakubie” Żydzi oburzyliby się, zaprzeczając temu, jakoby Jakub miał być ojcem Samarytan, ale Samarytanie obstawali przy swoim pochodzeniu od Józefa, syna Jakuba, przez Efraima i Manasesa. Samarytanka chce przez to powiedzieć: „To co mówisz jest bluźnierstwem. Nasz wielki praojciec Jakub musiał wykopać tę studnię chcąc napoić swoją rodzinę i dobytek. Czy chcesz powiedzieć, że potrafisz zdobyć tu świeżą, płynącą wodę ze strumienia? To znaczy, że uważasz się za mądrzejszego od Jakuba, a przecież nikt nie ma prawa tak myśleć.” Ludzie podróżujący brali ze sobą w drogę zazwyczaj skórzane pojemniki w formie wiadra czy worków, aby móc zaopatrzyć się w wodę z każdej studni, przy której się zatrzymają. Nie ulega wątpliwości, że zespół uczniów Jezusa musiał mieć takie wiadro, ale widocznie zabrali je ze sobą do miasta. Samarytanka spostrzegła widocznie, że Jezus nie miał przy sobie takiego skórzanego wiadra, dlatego mówi: „Po co wspominasz o naczerpaniu wody i obdarzeniu mnie taką wodą, skoro nawet dla siebie nie masz czym naczerpać?” Swoją książkę Obyczaje Wschodu w Krajach Biblijnych rozpoczyna H. B. Tristram od opisu następującego przeżycia. Siedział w Palestynie przy studni obok gospody przypominającej scenę z przypowieści o Dobrym Samarytaninie, kiedy „jakaś kobieta arabska zeszła z gór, aby naczerpać wody. Rozwinęła i otworzyła swój pojemnik na wodę zrobiony z koźlej skóry, odwinęła sznur i przywiązała do niego maleńkie wiadro skórzane, które przyniosła ze sobą i nim właśnie stopniowo napełniła worek skórzany, zawiązała otwór, zarzuciła sobie na ramię i trzymając w ręce wiaderko powoli wspinała się z powrotem na wzgórza. Właśnie pomyślałem o Samarytance przy studni Jakubowej, kiedy pewien Arab idący pieszo z Jerycha, wspinający się z trudem pod górę, zboczył z drogi do studni cały spocony i ciężko dysząc uklęknął nad studnią, chciwie patrząc na lśniącą powierzchnię wody. Niestety, „nie miał czym naczerpać, a studnia była głęboka.” Zlizał więc wodę rozlaną przez arabską kobietę i zawiedziony ruszył w dalszą drogę.” Właśnie to miała na myśli Samarytanka mówiąc, że Jezus nie ma czym naczerpać wody z głębi studni. Ale Żydzi używali słowo woda jeszcze w innym znaczeniu. Mówili o duszy pragnącej Boga, i o zaspokojeniu pragnienia żywą wodą. Jezus więc używał słów, które nie musiały być niezrozumiałe, które powinien był pojąć każdy człowiek z duchowym spojrzeniem. Na przykład obietnica w Objawieniu św. Jana 21,6 brzmi: „Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.” Natomiast w 7,17 czytamy, że Baranek poprowadzi ich do źródeł wód żywych. Już w Starym Testamencie Naród Wybrany otrzymał obietnicę, że będzie z radością czerpał ze zdrojów zbawienia (Iz 12,3). Podobnie psalmista śpiewa o duszy swojej pragnącej żywego Boga (Ps 42,1), a w Iz 44,3 Bóg obiecuje „wylać wody na spragnionego”, natomiast w 55,1 wzywa, aby każdy spragniony przyszedł do wód i pił darmo. Prorok Jeremiasz natomiast narzeka, że naród porzucił Boga, źródło wód żywych, a wykopał sobie dziurawe cysterny, które nie potrafią zatrzymać wody. (Jr 2,13). Prorok Ezechiel opisuje swoje widzenie rzeki życia Ez 47,1-12. W nowym świecie otwarte będzie oczyszczające źródło (Zach 13,1), wody popłyną z Jeruzalem (Zach 14,8). Czasami rabini utożsamiali żywą wodę z mądrością Zakonu, a czasami nawet ze Świętym Duchem Bożym. Żydowski obrazowy język religijny pełny był pojęć pragnącej duszy, pragnienia, które może być ugaszone jedynie żywą wodą daru Bożego. Jednak owa Samarytanka wybrała najbardziej dosłowne znaczenie. Była ślepa, bo nie chciała widzieć. Jezus jednak wygłasza twierdzenie jeszcze bardziej niezwykłe. Twierdzi mianowicie, że może podać jej żywą wodę, która na zawsze usunie jej pragnienie. Zastanawiające jest, że i teraz Samarytanka bierze te słowa dosłownie, chociaż twierdzenie to jest otwartym przyznaniem się do godności Mesjasza. Wizja prorocka przyszłego wieku, wieku Bożego przewidywała, że „Nie będą łaknąć, ani pragnąć” (Iz 49,10). Nikt inny, tylko Bóg posiadał źródło wody gaszącej wszelkie pragnienie: „U ciebie jest źródło życia” – śpiewa Psalmista w Ps 36,9. Rzeka życia wypływa z tronu Bożego (Obj 22,1), a sam Pan jest źródłem żywej wody (Jr 17,13). W mesjańskim wieku wyschła ziemia stanie się sadzawką, a spragniony kraj źródłem wód (Iz 35,7). Kiedy Jezus mówi o dostarczeniu ludziom wody, która na wieki ugasi pragnienie, stwierdza po prostu, że jest tym Pomazańcem Bożym, który sprowadza nowy wiek. Jednak i tym razem Samarytanka nie dostrzegła tego, a nawet w moim przekonaniu zdobywa się tym razem jakby na szyderczy humor, jak gdyby jej rozmówca był niezupełnie zdrowy na umyśle: „Daj mi tej wody” – mówi, „abym nigdy więcej nie pragnęła i nie musiała codziennie przychodzić do tej studni.” Pozwalała sobie na ukrytą drwinę ze spraw wiecznych. U podłoża tej rozmowy leży podstawowa prawda, że jest takie pragnienie w sercu ludzkim, które tylko Jezus Chrystus jest w stanie zaspokoić. Sinclair Lewis w jednej ze swych książek przedstawia pewnego szanowanego małego biznesmena, do którego przemawia kochana przez niego dziewczyna w następujących słowach: „Pozornie jesteśmy zupełnie różni, ale w głębi jesteśmy do siebie zupełnie podobni, gdyż oboje jesteśmy tragicznie nieszczęśliwi w związku z czymś, ale nie wiemy, co to takiego.” W sercu każdego człowieka jest to nienazwane, niezaspokojone pragnienie, to mgliste niezadowolenie, ten brak czegoś, to zniechęcenie, to dążenie, które powoduje czasami u człowieka wzruszenie ramion, nie wiadomo czego dotyczące. Warwick Deeping opisuje w Sorrel i Syn rozmowę Sorrela ze swoim synem. Chłopiec mówiąc o życiu przyrównuje je do brodzenia w zaczarowanej mgle. Przeciera się ona na chwilę i widzisz wówczas księżyc lub twarz dziewczyny i wtedy myślisz., że pragniesz tego księżyca, czy tej twarzy, ale mgła znów gęstnieje i pozostajesz otoczony tą mgłą zaczarowaną szukając czegoś, czego nawet dobrze nie rozumiesz. Augustyn mówił o sercach, „które są niespokojne, dopóki nie spoczną w Tobie.” Częścią doli człowieczej jest niemożliwość znalezienia szczęścia w składnikach człowieczej doli. Jak pisze Browning: „Kiedy właśnie czujemy się najbezpieczniejsi, Przychodzi to dotknięcie zachodzącego słońca, Lub widok kwitnących dzwonków, lub czyjaś śmierć, Lub końcówka chóru Eurypidesa – I to wystarcza, aby pięćdziesiąt nadziei i obaw Tak starych i nowych jak sama Natura Zakołatało i wdarło się do naszej duszy”. Nigdy nie jesteśmy dość zabezpieczeni przed tymi pragnieniami wieczności, które Bóg włożył w duszę człowieka. Jest takie pragnienie, które zdołają ugasić jedynie wody wieczności i tylko Jezus Chrystus zdoła zaspokoić.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Stojąc w oko z prawdą (4,15-18) Mówiliśmy o tym, jak Samarytanka niepoważnie i z drwiną prosiła Jezusa, aby dał jej żywej wody, aby już nie pragnęła i mogła sobie oszczędzić wędrówek do tej studni. A oto teraz nagle Jezus doprowadza ją do oprzytomnienia. Już nie czas teraz na grę słów. „Idź” – mówi Jezus, „przyprowadź męża!” Samarytanka zdrętwiała, jakby nagły ból przeszył jej serce. Wzdrygnęła się zaszokowana i pobladła, jakby nagle ujrzała zjawę. I tak było rzeczywiście, gdyż w nagłym oślepieniu zobaczyła samą siebie. Została nagle zmuszona do spojrzenia na siebie samą, na rozwięzłość, niemoralność i całą przewrotność swego życia. Chrześcijaństwo przynosi dwa objawienia: objawienie Boga i objawienie nas samych. Żaden człowiek nie zna siebie, dopóki nie spojrzy na siebie w obliczu Chrystusa: Wówczas zostaje przerażony widokiem samego siebie. Można to wyrazić jeszcze tak, że chrzescijaństwo zaczyna się od poczucia grzechu, od nagłego uświadomienia sobie, że takie życie, jakie prowadzimy, nie nadaje się do niczego. Oprzytomniejemy wtedy na samych siebie i na naszą potrzebę Boga. Byli tacy interpretatorzy Biblii, którzy ze względu na wzmiankę o pięciu mężach uznawali tę opowieść za alegorię raczej, niż rzeczywiste wydarzenie. Mówiliśmy już o deportacji ludności Samarii do Medii i osiedleniu tutaj ludności z pięciu różnych krain. W relacji biblijnej czytamy o tym, jak każda z owych pięciu narodowości przyniosła ze sobą swoich bogów (2 Krl 17,29). Otóż we wspomnianym tłumaczeniu Samarytanka wyobraża całą Samarię, a pięciu mężów – pięciu fałszywych bogów, z którymi Samarytanie żyli jakoby w małżeństwie. Dopiero szósty mąż miał wyobrażać prawdziwego Boga. Jednak sam Jezus stwierdził, że czczą Boga, nie znając Go, więc miałoby to oznaczać, że nie jest On mężem prawdziwym. Nie jest wykluczone, że jakaś wzmianka do niewierności Samarytan wobec Boga rzeczywiście w tym opowiadaniu występuje, ale w całości jest ono zbyt plastyczne, aby stanowić sztucznie utkaną alegorię. Zbyt wiele na to zawiera prawdy życia. Ktoś przyrównał proroctwo do krytyki opartej na nadziei. Prorok wskazuje jakiemuś człowiekowi lub narodowi na to, co jest złe, ale nie po to, aby zepchnąć w beznadziejną rozpacz, lecz aby wskazać drogę uleczenia i ratunku, naprawy i przystosowania do sprawiedliwego życia. Tak i Jezus rozpoczyna od objawienia Samarytance grzesznego stanu jej życia, ale przechodzi teraz do zalecenia jej takiego prawdziwego nabożeństwa, w którym nasze dusze mogą spotkać się z Bogiem. Pytanie Samarytanki brzmi dla nas dziwnie. Mówi ona mianowicie, i to z prawdziwą troską, że „Ojcowie nasi kazali nam czcić Boga na Górze Gerazim, a wy twierdzicie, że Jerozolima jest właściwym miejscem na nabożeństwo. Cóż mam więc począć?” Samarytanie chętnie przystosowywali historię do własnych potrzeb. Między innymi utrzymywali, że to właśnie na Górze Gerazim Abraham miał złożyć na ofiarę swego syna Izaaka, że tutaj właśnie Melchizedek stanął przed Abrahamem, że na tej górze Mojżesz zbudował pierwszy ołtarz i złożył na nim ofiarę, gdy lud izraelski wszedł do Ziemi Obiecanej (podczas gdy w rzeczywistości była to Góra Ebal). Dopuszczali się oni sztucznych zabiegów na tekście Pisma Świętego, aby tylko wywyższyć i podkreślić znaczenie Góry Gerazim. Samarytanka została wychowana w przekonaniu, że góra ta jest najświętszym miejscem na świecie i w pogardzie dla Jerozolimy, Oto jaki proces musiał przebiegać w jej umyśle: Mówiła sobie: „Jestem grzeszna w obliczu Boga, muszę więc złożyć Bogu ofiarę za mój grzech. Tę ofiarę muszę przynieść do domu Bożego, aby pojednać się z Bogiem. Gdzie więc mam złożyć?” Dla niej bowiem, jak dla wszystkich jej współczesnych, jedynym lekarstwem na grzech była ofiara. Problem jej polegał na tym, że nie była pewna, gdzie ją złożyć? Tym razem nie zależało jej na dyskusji o wyższości świątyni na Górze Gerazim w porównaniu do ważności świątyni w Jerozolimie, na Górze Syjon. Chciała wiedzieć, gdzie może znaleźć Boga? Jezus odpowiedział jej, że czasy rywalizacji ludzkich ocen dobiegają końca. Nadchodzą czasy, w których człowiek będzie mógł znaleźć Boga wszędzie. Już prorok Sofoniasz miał widzenie, w którym ludy „będą oddawały Mu cześć każdy z miejsca swego” (Sof 2,11). Malachiasz widzi we śnie, jak na każdym miejscu przynoszona jest Bogu czysta ofiara kadzenia (Mal 1,11). Dlatego Jezus odpowiada Samarytance, że nie musi nigdzie udawać się po to, aby spotkać Boga, ani na Górę Gerazim, ani do Góry Syjon. W ogóle nie musi wyszukiwać szczególnego miejsca na złożenie ofiary. Jezus oświadcza, że prawdziwe nabożeństwo znajduje Boga na każdym miejscu. Prawdziwe nabożeństwo (4,22-26) Jezus powiedział Samarytance, że stare wrogości zanikną i że nadchodzi dzień, w którym spory na temat większej ważności Góry Gerazim czy Góry Syjon stracą sens, a ten, który naprawdę szuka Boga, znajdzie Go wszędzie. Pomimo to Jezus podkreślił fakt, że naród żydowski zajmuje wyjątkowe miejsce w Bożym planie i objawieniu. Powiedział, że Samarytanie czczą to, czego nie mają. Pod pewnym względem było to dosłowną prawdą. Samarytanie uznawali tylko Pięcioksiąg Mojżesza, pierwszych pięć ksiąg Starego Testamentu, a odrzucali całą resztę. W ten sposób odrzucali wszystkie poselstwa proroków i najwspanialsze modlitwy Psalmów. Okroiwszy w ten sposób Biblię, okroili religię i odrzucili wiedzę, która była do ich dyspozycji. Dalej, rabini żydowscy wciąż zarzucali Samarytanom, że ich cześć prawdziwego Boga była oparta na przesądach, że ich nabożeństwo nie było oparte na miłości i poznaniu, lecz na niewiedzy i strachu. Mówiliśmy już o tym, że kiedy te obce ludy zostały osadzone w Samarii, przyniosły ze sobą swoje bóstwa (2 Krl 17,29). Dowiadujemy się, że musiał przyjść pewien kapłan z Betelu, aby ich pouczać, jak mają „bać się Pana” (2 Krl 17,28). Ale najprawdopodobniej dodali tylko do listy swoich bogów Boga Jehowę i to z przesądnej obawy, aby Go nie pominąć. Był przecież Bogiem tej ziemi, w której mieli mieszkać i byłoby niebezpiecznie nie uwzględniać Go w oddawaniu czci. To pozwala nam wyznaczyć trzy cechy błędnego, fałszywego nabożeństwa: 1. Fałszywe nabożeństwa, niewłaściwe oddawanie Bogu czci, wybiera to z poznania i zrozumienia Boga, co wygodne, a opuszcza to, czego sobie nie życzy. Tak Samarytanie wybrali z Pisma świętego to, co im odpowiadało, lekceważąc resztę. Taka jednostronna religia jest najniebezpieczniejszą w świecie sprawą. Bardzo łatwo jest człowiekowi wybrać i uznawać takie części Bożej Prawdy, które mu odpowiadają, a nie zwracać uwagi na resztę. W naszych czasach pojawili się na przykład myśliciele, działacze kościelni i politycy, którzy usprawiedliwiają apartheid i segregację rasową przy pomocy odwoływania się do wybranych przez siebie części Pisma świętego, a świadomie i wygodnie pomijając o wiele większe części Pisma, które wyraźnie tego zabraniają. W pewnym wielkim mieście pewien duchowny zorganizował zbieranie podpisów pod petycją o ułaskawienie człowieka, który popełnił zbrodnię, ponieważ przekonany był o celowości okazania mu miłosierdzia chrześcijańskiego. Ale wkrótce zadzwonił telefon. „Jestem zdumiona, że minister Słowa Bożego przykłada rękę do sprawy petycji o ułaskawienie” – mówiła jakaś kobieta, „Sądziłam, że duchowny powinien znać Biblię”. „Tak, zgadzam się z Panią” – odpowiedział duchowny, „ale co z tego wynika?” Głos w telefonie mówił: „Przecież jest napisane w Biblii: „Oko za oko, ząb za ząb.” Biorąc tekst Pisma, który nadawał się jako argument w dyskusji, kobieta ta zlekceważyła największe przykazanie i treść Kazania na Górze, stanowiące istotę nauczania Jezusa Chrystusa. Powinniśmy zawsze pamiętać, że wprawdzie żaden człowiek nie jest w stanie pojąć całości prawdy, to jednak celem naszym powinno zawsze być dążenie do uchwycenia całej prawdy, a nie wyrywanie takich części, które nam odpowiadają. 2. Fałszywe nabożeństwo jest przesądne. Jest to cześć oddawana Bogu nie z potrzeby serca, czy jakiegoś szczerego pragnienia, lecz głównie z obawy, że nieoddawanie takiej czci może człowiekowi zaszkodzić. Jest wielu ludzi odczuwających niepokój na widok czarnego kota przebiegającego drogę, wielu chwyta się za guzik na widok kominiarza, wielu czuje się nieswojo w trzynastce. Niby nie wierzą w takie przesądy, ale niejasne obawy nurtują ich, że coś w tym może być, więc lepiej się nie narażać. I właśnie religia wielu ludzi opiera się na takiej mglistej obawie, że lepiej nie narażać się Bogu przez nieliczenie się z Nim. Prawdziwa religia jednak nigdy nie opiera się na strachu, ale na miłowaniu Boga z wdzięczności za to, co Bóg uczynił, i na pragnieniu Boga w celu znalezienia życia. Za dużo jest religijności stanowiącej pewien rodzaj przesądnych rytuałów dla uchylenia ewentualnego gniewu niepoczytalnych bogów. 3. Fałszywa pobożność wynika z braku poznania, jest nabożeństwem ignorancji. Prawdziwe nabożeństwo jest zbliżeniem się całego człowieka do Boga. Posiadając umysł, zobowiązany jest człowiek do korzystania z niego. Wprawdzie religijność może zacząć się od reakcji uczuciowej, ale później nadchodzi czas zastąpienia uczuć przemyśleniem sprawy. To właśnie E. F. Scott powiedział, że religia jest czymś daleko więcej, niż wysiłkiem umysłowym, niemniej jednak duża część religijnych uchybień czy zawodów pochodzi z lenistwa umysłowego. Niechęć przemyślenia sprawy jest sama w sobie grzechem. W ostatecznym rachunku religia człowieka tak długo nie jest zabezpieczona, dopóki człowiek nie tylko potrafi powiedzieć w co wierzy, ale również dlaczego wierzy. Religia jest nadzieją, ale nadzieją opartą na zrozumieniu (1 P 3,15). Jezus wskazuje więc na prawdziwe nabożeństwo, prawdziwą cześć oddawaną Bogu. Mówi, że Bóg jest Duchem. Z chwilą, gdy tylko człowiek pojmie tę prawdę, światło zalewa jego wnętrze. Jeśli Bóg jest Duchem, nie można Go ograniczyć do jakichś rzeczy, zamknąć Go. Czczenie bożków jest nie tylko niewłaściwe, ale jest obrazą natury Boga. Jeśli Bóg jest Duchem, nie można go przywiązać, czy ograniczyć do jakiegoś miejsca. Ograniczanie nabożeństwa do Jerozolimy, czy jakiegokolwiek innego miejsca jest nakładaniem ograniczeń na coś, co z samej swej istoty przekracza wszelkie granice. Jeśli Bóg jest Duchem, to też ludzkie dary ofiarowane Bogu muszą być duchowe. Ofiary zwierząt i czegokolwiek przez człowieka wyprodukowanego są niewystarczające i niewłaściwe. Jedynie dary duchowe są odpowiednie do natury Bożej: miłość, wierność, posłuszeństwo, nabożność. Duch ludzki jest najwyższym składnikiem człowieka, który trwa nawet wówczas, gdy cielesna powłoka się rozpadnie. To właśnie ten składnik snuje marzenia, które mogą się nigdy nie spełnić ze względu na słabość i ułomność ciała i cielesnej natury. Najwyższym, prawdziwym nabożeństwem jest osiągnięcie przez człowieka przyjaźni i zażyłości z Bogiem w swoim duchu, a nie przybycie do jakiegoś miejsca, ani uczestniczenie w jakichś obrządkach czy liturgii, ani nawet ofiarowanie jakichś darów. W prawdziwym nabożeństwie duch, ta nieśmiertelna i niewidzialna część człowieka, mówi do Boga, spotyka Tego, który sam jest nieśmiertelny i niewidoczny. Studiowany przez nas urywek Słowa kończy się wielkim oświadczeniem, które zelektryzowało Samarytankę i otwarło przed nią nieznane obszary, przekraczające jej rozumienie, pełne cudów. Na jej słowa, że „dowiemy się wszystkiego, kiedy przyjdzie Mesjasz, Chrystus, Pomazaniec Boży”, Jezus odpowiada, że „to Ja jestem, który mówię z tobą”. Jakby chciał powiedzieć, że to już nie sen o prawdzie, ale sama prawda.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dzielenie się cudem z innymi (4,27-30) Nie ma w tym niczego niezwykłego, że uczniowie dziwili się, kiedy wróciwszy ze swojej wyprawy do miasta Sychar znaleźli Jezusa rozmawiającego z Samarytanką. Wskazywaliśmy już na żydowskie poglądy na kobietę. Przepis rabinistyczny brzmiał: „Niech nikt nie rozmawia na ulicy z kobietą, nawet ze swoją żoną.” Rabini tak gardzili kobietami i uważali je za do tego stopnia niezdolne do przyjęcia prawdziwego nauczania, że „lepiej jest spalić słowa Zakonu, aniżeli przekazać je kobiecie”, mawiali, a także: „Kto przedłuża rozmowę z kobietą, przysparza sobie szkody, odstępuje od Zakonu i w końcu odziedziczy ogień piekielny.” W ocenie rabinów Jezus nie mógł już bardziej narazić się jakimś niekonwencjonalnym postępkiem, jak rozmową z kobietą. Ale Jezus łamie tu tylko bariery. W opisie ewangelicznym występuje teraz ciekawy szczegół, który nie może pochodzić od kogoś innego, jak tylko uczestnika tej sceny. Pomimo całego zdumienia uczniów, nie przyszło im na myśl zapytać kobietę, czego tu szuka, albo Jezusa, dlaczego z nią rozmawia. Dopiero zaczęli poznawać Jezusa, ale już zrozumieli, że jakkolwiek zdumiewające były czyny Jezusa, nie należy ich kwestionować, jeśli pochodzą od Niego. Człowiek, który potrafi powiedzieć: „Nie do mnie należy krytykowanie postępowania Jezusa i Jego żądań. Moje uprzedzenia i układy muszą ustąpić przed Jego działaniami i poleceniami” zrobił już wielki krok na drodze prawdziwego uczniostwa. Tym razem widzimy Samarytankę na drodze powrotnej do wsi, ale bez dzbana na wodę. Sam fakt porzucenia przez nią dzbana z wodą świadczy o dwu rzeczach: że działała w pośpiechu, aby podzielić się swoim nadzwyczajnym odkryciem, a także o jej oczywistym zamiarze powrócenia tutaj po dzban. Postępowanie Samarytanki mówi wiele o prawdziwym przeżyciu chrześcijańskim: 1. Jej przeżycie rozpoczęło się od konieczności ujrzenia siebie taką, jaką naprawdę była. To samo zdarzyło się przecież Piotrowi. Po połowie ryb, kiedy Apostoł Piotr odkrył nagle coś z majestatu Jezusa, wszystkim, co potrafił powiedzieć, było: „Odejdź ode mnie Panie, bom jest człowiek grzeszny!” (Łk 5,8). Nasze świadome chrześcijaństwo często rozpoczyna się od upokarzającego uczucia niechęci, wstrętu do samego siebie. A jak często człowiek widzi wszystko, tylko nie siebie samego! Dlatego też bywa, że pierwszą rzeczą, którą Chrystus objawia człowiekowi, jest zmuszenie go do uczynienia tego, czego unikał przez całe dotychczasowe życie: do spojrzenia na samego siebie. 2. Samarytanka zdumiona była zdolnością Jezusa czytania w jej sercu. Dziwiła się tej intymnej znajomości serca ludzkiego, a w szczególności jej serca. Tą samą myślą przejęty był niegdyś Psalmista: „Rozumiesz myśl moją z daleka... Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim, a Ty, Panie, już znasz je całe” (Ps 139,1-4). Mówi się, że pewna dziewczynka słuchając kazania C. H. Spurgeona wyszeptała do swojej mamy: „Mamo, skąd on wie, co dzieje się w naszym domu?”. Nie ma takich zasłon i pokryć, które byłyby odporne na przenikliwy wzrok Chrystusa. On posiada moc widzenia w głębinach ludzkiego serca. Nie chodzi o to tylko, co złe, bo On dostrzega też uśpionego bohatera w duszy każdego człowieka. Jest On jak chirurg dostrzegający nie tylko schorzenia, ale także zdrowie, które zapanuje, gdy usunie się schorzenie. 3. Pierwszym odruchem Samarytanki była chęć podzielenia się swym odkryciem. Dokonawszy odkrycia tej zdumiewającej Osoby, czuła się zmuszona do podzielenia się tym odkryciem z innymi. Całe życie chrześcijańskie opiera się na tych dwóch filarach odkrywania i dzielenia się swym odkryciem. Żadne odkrycie nie jest pełne, dopóki nasze serce nie wypełni pragnienie podzielenia się nim z innymi. Nie potrafimy przecież przekazać Chrystusa innym, dopóki nie odkryjemy Go dla siebie. Najpierw znaleźć, a następnie powiedzieć innym – oto dwa wielkie kroki życia chrześcijańskiego. 4. To właśnie pragnienie, aby powiedzieć innym o swoim odkryciu pokonało uczucie wstydu w sercu Samarytanki. Nie ulega wątpliwości, że była ona wyrzutkiem i że była na ustach wszystkich. Sam fakt czerpania wody z tej odległej studni świadczy dostatecznie o tym, jak unikała swoich sąsiadów i jak oni jej unikali. Teraz jednak biegnie do nich, aby im powiedzieć o swoim odkryciu. Człowiek może mieć jakieś problemy, o których wstydzi się wspomnieć i które trzyma w tajemnicy, kiedy jednak zostaje wyleczony, jest tak pełen zdumienia i podziwu i wdzięczności, że wszystkim o tym opowiada. Człowiek może ukrywać swój grzech, ale raz odkrywszy Jezusa Chrystusa jako zbawiciela pójdzie za odruchem powiedzenia ludziom: „Patrzcie, jakim byłem, a jaki jestem teraz! Oto co Chrystus ze mną zrobił!”
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Pokarm ze wszystkich najbardziej nasycający (4,31-34) I znów nasz urywek układa się w normalny dla Czwartej Ewangelii wzór rozmowy. Jezus powie coś, co zostaje zrozumiane niewłaściwie, co ma znaczenie wewnętrzne, duchowe, ale przyjęte zostaje z niezrozumiałą dosłownością. Następnie stopniowo Jezus odsłania prawdziwe znaczenie, co zostaje uchwycone i uświadomione. To samo miało miejsce w rozmowie z Nikodemem o narodzeniu się na nowo i w rozmowie z Samarytanką o wodzie gaszącej na wieki pragnienie serca. Tym razem uczniowie właśnie wrócili z żywnością i zapraszają Jezusa do jedzenia. Pozostawili Go przecież tak zmęczonego i wyczerpanego podróżą, że teraz martwią się Jego brakiem chęci do jedzenia tego, co zdobyli. Jest zdumiewające, jak wielkie zadanie wynosi człowieka ponad zwyczajne potrzeby ciała. Wilberforce, który wyzwolił niewolników, był przez całe życie małą, nie znaczącą postacią. Kiedy jednak wytrysnął z niego ogień i moc, ludzie tłoczyli się wszędzie, gdziekolwiek on przemawiał i mówili o nim: „Oto mała płotka, która stała się wielorybem!” Jego zadanie, poselstwo, które chciał przekazać, ogień prawdy i potężna siła przezwyciężyły jego fizyczną słabość. Zachował się obraz Johna Knoxa każącego w podeszłym wieku. Był już wyczerpanym starcem i tak słabym, że musiano go podnosić i zostawiano opartego o pulpit, kiedy przemawiał. Ale zaledwie zaczął kazanie, jego głos odzyskiwał dawne brzmienie trąby i ,;wydawało się, że rozbije pulpit w drzazgi i wyskoczy z kazalnicy.” Jego poselstwo napełniało tego człowieka boską, nadnaturalną mocą. Jezus odpowiada swoim uczniom, że ma pokarm, o którym oni nie wiedzą. W swej prostoduszności dziwią się, że ktoś inny przyniósł Mu jeść. I wtedy mówi do nich: „Moim pokarmem jest czynić wolę Tego, który mnie posłał.” Dominantą życia Jezusa było Jego podporządkowanie się woli Bożej. Wyjątkowość Jezusa polega właśnie głównie na tym fakcie, że był On jedynym człowiekiem, jaki kiedykolwiek żył i jaki będzie żył, doskonale posłusznym woli Bożej. Słusznie można powiedzieć, że Jezus jest jedynym człowiekiem w całym świecie, który nigdy nie czynił tego, co jemu się podobało, ale zawsze to, co podobało się Bogu. Był posłany przez Boga. Ewangelia nasza wciąż na nowo mówi o posłaniu Jezusa przez Boga. W Czwartej Ewangelii mamy dwa słowa greckie na określenie posłania: apostellein – użyte siedemnaście razy i pempein użyte dwadzieścia siedem razy. A więc przynajmniej czterdzieści cztery razy Czwarta Ewangelia albo mówi o posłaniu, albo przedstawia Jezusa jako posłanego przez Boga. Jezus był człowiekiem pod władzą. Był człowiekiem Bożym. Kiedy Jezus przyszedł, wciąż na nowo mówił o dziele, które zostało Mu dane do wykonania. W Ewangelii Jana 5,36 mówi o dziełach, które dał Mu do wykonania Ojciec. Następnie mówiąc o wzięciu i złożeniu swego życia, o życiu i śmierci, stwierdza: „To przykazanie wziąłem od Ojca mego.” (10,18). Ciągle też mówi, tak jak tutaj, o spełnianiu woli Boga: „Zstąpiłem z nieba, nie aby wypełnić wolę swoją, lecz wolę Tego, który mnie posłał” (6,38). „Bo ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba” mówi w 8,29. A kiedy w 14,23 mówi, że jedynym sprawdzianem miłości jest przestrzeganie przykazań tego, którego się kocha, mówi to ze swojego osobistego przeżycia i sam jest dla nas wzorem. Posłuszeństwo Jezusa nie było czymś rozpłomieniającym się nagle i na chwilę, aby później zaniknąć, nie jak nasze posłuszeństwo, sporadyczne, wyrywkowe. Było ono istotną siłą napędową i głównym źródłem Jego życia. Jego pragnieniem było, abyśmy byli tacy jak On, gdyż: 1. Czynienie woli Bożej jest jedyną drogą do pokoju: nie możemy zaznawać pokoju będąc skłóconymi z Królem Wszechświata. 2. Czynienie woli Bożej jest jedyną drogą do szczęścia. Nie może przecież być szczęścia tam, gdzie naszą ludzką ignorancję przeciwstawiamy mądrości Bożej. 3. Czynienie woli Bożej jest jedyną drogą do zdobycia mocy, władzy. Czyniąc własną wolę, nie mamy do czego się odwołać oprócz naszej własnej mocy, przez co katastrofa jest nieunikniona. Kiedy jednak wybieramy Boże drogi, wychodzimy w Jego mocy, co zapewnia nam zwycięstwo.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Siewca, żniwo i żeńcy (4,35-38) To, co wydarzyło się w Samarii, było dla Jezusa źródłem wizji świata gotowego na żniwa Boże. Kiedy Jezus mówi: „Jeszcze cztery miesiące do żniw” nie powinniśmy sądzić, że określa to porę roku Jego pobytu w Samarii, gdyż wypadałaby na styczeń, kiedy nie ma takich męczących upałów ani braku wody. Była by to pora deszczowa, w której wszędzie płynie pełno wody, nikt nie szuka wtedy studni, aby się napić. Raczej posługuje się Jezus tutaj pewnym przysłowiem. Żydzi dzielili rok na sześć rolniczych okresów: pora siewu, zima, wiosna, żniwo, lato i upały. Jezus mówi jakoby: „Wspomnijcie na wasze przysłowie, że zasiawszy ziarno, musisz co najmniej cztery miesiące odczekać, zanim zbierzesz żniwo”. I wtedy Jezus spojrzał przed siebie, a Sychar leżało w samym środku obszaru, który do dziś słynie ze swych bogatych zbiorów. Obszary rolnicze są w Palestynie bardzo ograniczone skalistymi terenami, pełnymi kamieni. Praktycznie w żadnym innym miejscu kraju nie mógł człowiek ujrzeć widoku dużych łanów falujących zbóż. Jezus podniósł wzrok i rękę i zatoczywszy krąg powiedział: „Spójrzcie, oto pola są białe i gotowe do żniw. Musiały wzrastać cztery miesiące. Jednak Samaria jest już teraz gotowa do żniw.” Jezus ma tutaj na myśli kontrast pomiędzy naturą i łaską. W zwyczajnym żniwie człowiek zasieje i musi czekać, w Samarii natomiast wypadki rozwinęły się tak nagle, że zaledwie Słowo było zasiane, już czekały żniwa. Ciekawą interpretację tego tekstu podaje H. V. Morton, który siedząc na tym właśnie miejscu, w którym była studnia, widział ludzi wychodzących ze wsi i wspinających się na wzgórze. Wychodzili w małych grupkach, ubrani w białe szaty, które odcinały się od tła ziemi i nieba. Możliwe, że właśnie w czasie rozmowy Jezusa z uczniami ze wsi (Sychar) zaczęły wychodzić grupki ludzi na skutek opowiadania Samarytanki na spotkanie z Jezusem. Możliwe, że wtedy właśnie, Jezus widząc strumyki ludzi w białych ubiorach płynące ku niemu, rzekł: „Spójrzcie na pola, przypatrzcie się im! Oto bieleją do żniw!” Ten tłum ludności miał być właśnie żniwem, które chciał zżąć dla Boga. Jezus wskazuje, że zdarzyło się coś niewiarygodnego: oto siewca i żniwiarz radują się równocześnie. Wydarzyło się to, czego nikt nie mógł oczekiwać. Dla Żydów czas siewu był smutny i znojny, natomiast czas żniw był czasem radości. „Ci, którzy siali ze łzami, zbierać będą z radością! Kto wychodzi z płaczem, niosąc ziarno siewne, będzie wracał z radością, niosąc snopy swoje” (Ps 126,5-6). Ale jest jeszcze coś ukryte pod powierzchnią narracji. Żydzi pielęgnowali sen o złotym wieku, który miał nadejść, wieku Bożym, w którym ten świat stanie się światem Bożym, w którym grzech i cierpienia zostaną usunięte ze świata, a sam Bóg będzie sprawował najwyższą władzę. Obraz taki roztacza przed nami Amos, kiedy pisze: „Oto idą dni, mówi Pan, w których oracz będzie przynaglał żniwiarza, a tłoczący winogrona siewcę ziarna” (9,13), a w 3 Mjż 26,5 czytamy: „Młocka trwać będzie u was do winobrania, a winobranie trwać będzie do siewu”. Były to marzenia o takim złotym wieku, w którym siew i żniwo, szczepienie i zbiory, będą deptały sobie po piętach. Nastanie taka żyzność i obfitość, że skończą się stare dni oczekiwań. Widzimy więc, co Jezus delikatnie czyni: Jego słowa są deklaracją, że z Nim nadszedł oczekiwany złoty wiek. Oto nastały Boże czasy, czasy zakończenia oczekiwań, w których głoszone jest Słowo, zasiewane nasiona, a żniwo już oczekuje. Ale była w tym druga strona medalu, którego Jezus był świadkiem: „Jest jeszcze inne przysłowie – mówił, „i ono także jest prawdziwe, że jeden sieje, a drugi zbiera”. I teraz Jezus przedstawia dwa zastosowania tego: a) Zapowiada uczniom, że będą żąć zbiory przygotowane nie przez ich pracę. Miał on myśli to, co On sam zasieje, swój Krzyż, w którym ponad wszystko zasiane będą ziarna miłości i mocy Bożej, zapowiada dni, w których uczniowie Jego wyjdą do świata, aby zżąć żniwa Jego życia i śmierci, Jego Krzyża. b) Zapowiada uczniom, że nadejdą czasy, w których oni będą siali, a inni będą żąć. Nadejdzie czas, w którym Kościół będzie wysyłał swoich ewangelistów, a oni nigdy nie zobaczą żniwa. Niektórzy z nich zginą jako męczennicy, a krew męczenników stanie się nasieniem Kościoła – brzmi to tak, jakby chciał powiedzieć: „Pewnego dnia wy będziecie pracować i nie zobaczycie owoców swojej pracy. Pewnego dnia będziecie pracować i będziecie musieli zejść ze sceny, zanim nadejdzie żniwo. Jednak nie bójcie się, nie upadajcie na duchu! Nie na próżno siejecie, ziarno nie będzie zmarnowane! Inni zobaczą żniwa, których nie było dane wam widzieć.” W omawianym urywku widzimy więc dwie rzeczy: 1. Przypomina On nam o możliwościach. Żniwo oczekuje na zebranie dla Boga. Nadchodzą czasy w historii, w których ludzie stają się zadziwiająco i niezwykle wrażliwi na Boga. Jaką tragedią jest, kiedy w takich czasach Kościół Chrystusa zawodzi w zebraniu plonów Chrystusowych! 2. Przypomina nam o wyzwaniu. Wielu ludzi udziałem jest sianie, ale nie żniwa. Wiele sukcesów jakiejś misji, czy służby osiąga się nie swoimi wysiłkami, czy zasługami, ale przez to, że jakiś święty człowiek żył i głosił Słowo i umarł i pozostawił po sobie wpływ, który okazał się większy pod jego nieobecność niż za jego życia. Wiele ludzi musi pracować bez oglądania rezultatów swoich trudów. Pewnego razu zwiedzałem posiadłość słynną ze swoich rododendronów. Właściciel kochał te zagony i znał swoje krzewy po imieniu. Pokazał mi odmiany, które trzeba było pielęgnować dwadzieścia pięć lat, zanim zakwitły. Ponieważ właściciel miał już siedemdziesiąt pięć lat, świadom był tego, że nigdy nie zobaczy ich piękna. Ale ktoś je ujrzy. Żadne słowo o Chrystusie, żadne wielkie przedsięwzięcie nie jest na darmo. Jeśli my nie widzimy wyników naszych trudów, inni je zobaczą. W życiu chrześcijańskim nie ma miejsca na zniechęcenie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zbawiciel świata (4,39-42) Wydarzenia w Samarii stanowią model rozszerzania się Ewangelii. Rozróżniamy trzy etapy rozkrzewienia wiary wśród Samarytan: 1. Było tu wprowadzenie. Samarytanie zostali przedstawieni Chrystusowi przez Samarytankę. I w tym właśnie widzimy w pełni zademonstrowaną Bożą potrzebę użycia nas. Jak pisał Apostoł Paweł: „Jak mają usłyszeć, jeśli nie ma tego, który zwiastuje?” (Rz 10,14). Słowa Boże musi być przekazane ludziom przez człowieka. Bóg nie może przekazać swego poselstwa tym, którzy go nigdy nie słyszeli, jeśli nie znajdzie się nikt do jego przekazania. Jak mówi pieśń: On nie ma innych rąk, tylko nasze ręce Do wykonywania Jego dzieła dziś; On nie ma innych nóg, jak tylko nasze nogi Do wprowadzania ludzi na Jego drogi; On nie ma innych ust, jak nasze usta, By opowiedzieć ludziom, jak On umierał; On nie ma innych takich, na których mógłby liczyć, By przyprowadzili ludzi do Niego. Jest to naszym drogocennym przywilejem i równocześnie straszną odpowiedzialnością, aby przyprowadzać ludzi do Chrystusa, A dopóki nie znajdzie się taki ochotnik, nie może zaistnieć zapoznanie się, spotkanie ludzi z Chrystusem. Dalej jeszcze, takie zapoznanie ludzi z Chrystusem dokonuje się na fali osobistego świadectwa. Tak właśnie wołała Samarytanka: „Patrzcie, co On zrobił dla mnie i ze mną!” Nie do jakichś teorii, nie do teologii nawoływała ludzi, swoich sąsiadów, lecz do potężnej, zmieniającej i przetwarzającej mocy. Kościół musi rozwijać się, dopóki królestwa świata nie staną się królestwami Pana, kiedy to ludzie sami doświadczą mocy Chrystusa i przekażą to doświadczenie innym. 2. Była tu coraz bliższa społeczność i wzrastające poznanie. Kiedy tylko Samarytanie zostali zapoznani z Chrystusem, szukali Jego towarzystwa. Prosili Go, aby pozostał z nimi, aby mogli uczyć się od Niego i lepiej Go poznawać. To prawda, że ludzi trzeba doprowadzić do Chrystusa, ale też prawdą jest, że potem muszą sami umieć żyć w obecności Chrystusa. Można doprowadzić człowieka przed obecność Chrystusa, ale później człowiek ten musi odkrywać Chrystusa na własną rękę. Nikt nie może za kogoś przejść przez to przeżycie. Ktoś może doprowadzić nas do miejsca, gdzie takie przeżycie jest możliwe, ale nie może za nas pójść dalej. Ktoś może doprowadzić nas aż do przyjaźni z Jezusem, ale to my sami musimy później wyznać i korzystać z tej przyjaźni. 3. Było tu odkrycie i podporządkowanie się: Samarytanie odkryli w Chrystusie Zbawiciela świata. Przypuszczalnie nie wyrazili tego tymi właśnie słowami, lecz Jan Ewangelista, który pisał wiele, wiele lat później przekazuje to odkrycie Samarytan swoimi słowami, które mogą wyrażać przemyślenia jego całego życia na temat Jezusa Chrystusa. Ten wstrząsający tytuł znajdujemy w Nowym Testamencie tylko u Jana: tutaj i w Pierwszym Liście 4,14. Możliwe, że dla autora był to tytuł par excellence, który należał się Chrystusowi. Nie został on jednak przez Jana Ewangelistę wynaleziony, gdyż już w Starym Testamencie bardzo często Bóg nazywany jest Bogiem Zbawienia, Zbawicielem, Bogiem zbawiającym. Tytuł Zbawiciela nadawali również niektórym ze swoich bogów Grecy, a w czasie pisania tej Ewangelii tytuł taki przysługiwał również cesarzom rzymskim. Przyznawano im tytuł Zbawiciela Świata. W świetle tego możliwe, że Jan chce powiedzieć: Oto wszystko, o czym marzyliście, do czego dążyliście i na co czekaliście, spełniło się ostatecznie w Jezusie. Dobrze zrobimy, jeśli zapamiętamy sobie ten tytuł. Jezus nie był tylko prorokiem przynoszącym poselstwo od Boga. Przyszedł nie tylko z prorockim płomiennym upomnieniem i prorockim płomieniem prawdy. Jezus był nie tylko specjalistą psychologii z zadziwiającą znajomością natury ludzkiej i niespotykaną zdolnością czytania w ludzkich umysłach. To prawda, że tę właśnie zdolność okazał w rozmowie z Samarytanką, ale też okazał o wiele więcej. Jezus był nie tylko wzorem i przykładem. Przyszedł nie tylko po to, aby pokazać ludziom, w jaki sposób mają prowadzić swoje życie i zostawić im wzór takiego życia. Wielki przykład może działać zniechęcająco i doprowadzić do załamania, jeśli stwierdzimy, że brak nam siły do naśladowania go. Jezus był Zbawicielem. Oznacza to, że ratował ludzi w beznadziejnym i złym położeniu, w które popadli. Rozrywał łańcuchy, którymi przykuci byli do przeszłości, dając im moc i obecność pozwalające stawić czoła przyszłości. Właśnie Samarytanka stanowi wielki przykład Jego zbawiającej mocy. Miasteczko, w którym mieszkała, niewątpliwie napiętnowało ją jako beznadziejny typ, nie do naprawienia i ona sama na pewno przyznawała, że nie stać ją na prowadzenie porządnego życia. Ale przyszedł Jezus i zbawił ją w dwojakim sensie: uzdolnił do zerwania z przeszłością i otworzył przed nią nową przyszłość. Dlatego nie ma innego tytułu, który mógłby określić Jezusa, ponad tytuł Zbawiciela świata.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice? Jezus odpowiedział: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale /stało się tak/, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata. To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: Idź, obmyj się w sadzawce Siloam - co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze? Jedni twierdzili: Tak, to jest ten, a inni przeczyli: Nie, jest tylko do tamtego podobny. On zaś mówił: To ja jestem. Mówili więc do niego: Jakżeż oczy ci się otwarły? On odpowiedział: Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: Idź do sadzawki Siloam i obmyj się. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem. Rzekli do niego: Gdzież On jest? On odrzekł: Nie wiem. Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę. Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu. Inni powiedzieli: Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki? I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: A ty, co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy? Odpowiedział: To prorok. Jednakże Żydzi nie wierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, tak że aż przywołali rodziców tego, który przejrzał, i wypytywali się ich w słowach: Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomym urodził? W jaki to sposób teraz widzi? Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomym. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi, nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mówi za siebie. Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: Ma swoje lata, jego samego zapytajcie! Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: Daj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem. Na to odpowiedział: Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę. Rzekli więc do niego: Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy? Odpowiedział im: Już wam powiedziałem, a wyście mnie nie wysłuchali. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami? Wówczas go zelżyli i rzekli: Bądź ty sobie Jego uczniem, my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś nie wiemy, skąd pochodzi. Na to odpowiedział im ów człowiek: W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast Bóg wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic czynić. Na to dali mu taką odpowiedź: Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać? I precz go wyrzucili. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? On odpowiedział: A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? Rzekł do niego Jezus: Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie. On zaś odpowiedział: Wierzę, Panie! i oddał Mu pokłon. Jezus rzekł: Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci , którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi. Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli i rzekli do Niego: Czyż i my jesteśmy niewidomi? Jezus powiedział do nich: Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: "Widzimy", grzech wasz trwa nadal. J 9 ,1-41.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz. Jezus usłyszawszy to rzekł: Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą. A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: Chodźmy znów do Judei. Rzekli do Niego uczniowie: Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz? Jezus im odpowiedział: Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła. To powiedział, a następnie rzekł do nich: Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić. Uczniowie rzekli do Niego: Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje. Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego. Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć. Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat. Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: Nauczyciel jest i woła cię. Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: Gdzieście go położyli? Odpowiedzieli Mu: Panie, chodź i zobacz. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: Oto jak go miłował! Niektórzy z nich powiedzieli: Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł? A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: Usuńcie kamień. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie. Jezus rzekł do niej: Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą? Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. J 11, 1-45.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał swoich uczniów i rzekł im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam kto co mówił, powiecie: Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści”. Stało się to, żeby się spełniło słowo proroka: Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy. Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: „Hosanna Synowi Dawida. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Hosanna na wysokościach”. Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: „Kto to jest?” A tłumy odpowiadały: „To jest prorok Jezus z Nazaretu w Galilei”. Mt 21, 1-11.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »