obraz

Forum Betania » Forum Ewangelizacyjne » Stół EWANGELII - Słowo, świadectwa, odgłosy i komentarze

Forum Ewangelizacyjne · Stół EWANGELII - Słowo, świadectwa, odgłosy i komentarze 3 lat temu

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz (posłanym), aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było (Słowo), a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, (o Nim) pouczył. J 1, 1 - 18
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: "Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ". A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: "Chcę, bądź oczyszczony". Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich". Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego. Mk 1, 40-45.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=JHy4aDis3pY
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie". Mt 6, 1-6. 16-18.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=0y1sEadJBfc
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli.Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: "Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!" Mk 1, 12-15.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=UJ3qo5ajUz0
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: "Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!" Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: "Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie". W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: "Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?" Jezus dał im taką odpowiedź: "Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo". Powiedzieli do Niego Żydzi: "Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?" On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w Jego imię, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zawierzał im samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku. J 2, 13-25.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=-XgxDPJ8Q-E
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=-XgxDPJ8Q-E
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: "Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!" Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: "Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie". W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: "Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?" Jezus dał im taką odpowiedź: "Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo". Powiedzieli do Niego Żydzi: "Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?" On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w Jego imię, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zawierzał im samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku. J 2, 13-25.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do Nikodema: "Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu". J 3, 14-21.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=4VwE1prAA_s
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Chrystus wywyższony nad Ziemię (J 3,14-15.) W tekście tym Ewangelista Jan odwołuje się do niezwykłego zapisu dziejów Starego Testamentu w 4 Mjż 21,4-9. W czasie swojej wędrówki po pustyni naród izraelski szemrał, narzekał i żałował, że w ogóle opuścił Egipt. Dla ukarania ludu Bóg zsyła plagę śmiercionośnych, ognistych węży. Kiedy naród pokutował i błagał o miłosierdzie, Bóg polecił Mojżeszowi, aby uczynił podobiznę węża i wywyższył go, czyli umieścił wysoko na drzewcu w środku obozu: Każdy, kto spojrzał na tego węża, był uzdrowiony i wybawiony. Izraelici byli pod silnym wrażeniem tej historii. Opisane jest, że w późniejszych czasach ta podobizna węża stała się idolem, który musiał zostać zniszczony za dni króla Ezechiasza, aby lud nie oddawał mu czci bałwochwalczej (2 Krl 18,4). Dla Izraelitów przykład ten był zawsze nieco krępujący, a to wobec absolutnego zakazu sporządzania wszelkich podobizn rzeźbionych czy odlewanych. Rabini wyjaśniali tę sprzeczność w ten sposób, że to nie wąż zabijał i ożywiał. To wiara w Tego, który kazał Mojżeszowi wywyższyć węża, czyniła cuda, to sam Bóg ich uleczał. Więc nie w miedzianym wężu leżała moc uzdrowienia, był on tylko znakiem, wskaźnikiem, kierującym myśli ludzkie ku Bogu. Wtedy właśnie bywali uzdrawiani, kiedy myśli swoje kierowali ku Bogu. Tę starą opowieść Ewangelista stosuje w charakterze przypowieści Jezusa. Mówi on: „Patrzcie, oto podniesiono węża, ludzie spoglądali na niego, ich myśli kierowane były ku Bogu i mocą tego Boga, któremu zaufali, zostali uzdrowieni. Tak też Jezus musi zostać wywyższony, a ludzie, którzy do Niego skierują swoje myśli i uwierzą w Niego, znajdą życie wieczne i zbawienie.” W tym zawarta jest niezwykle sugestywna myśl: Czasownik podniesienie, czy wywyższenie w greckim brzmi hupsoun. Słowo to stosuje się do Jezusa w dwojakim sensie: Najpierw jako zapowiedź Jego: podniesienia na krzyżu, a następnie na określenie Jego podniesienia w chwale w czasie Wniebowstąpienia. W pierwszym znaczeniu są to teksty 8,28 i 12,32, a w drugim znaczeniu Dz 2,33; 5,31; Flp 2,9. Mamy więc podwójne wywyższenie w życiu Jezusa: na krzyżu i w chwale. Obydwa są nierozdzielne. Nie mogło być drugiego bez pierwszego. Dla Jezusa krzyż był drogą do chwały. Gdyby odmówił, gdyby chciał uniknąć krzyża, gdyby poczynił kroki dla uchylenia się od niego, a było to bardzo łatwe do spełnienia, nie otrzymałby chwały. Podobnie ma się sprawa z nami. Zawsze możemy, jeśli chcemy, wybrać drogę łatwą, możemy uchylić się, jeśli taki będzie nasz wybór, od krzyża, który ma być noszony przez każdego chrześcijanina, ale wówczas utracimy chwałę. Zasady tej, że nie ma korony bez krzyża, nie da się ominąć. W urywku naszym natrafiamy na dwa wyrażenia, którymi musimy się zająć pomimo, że nie potrafimy wydobyć z nich pełni ich znaczenia, tak wiele niezgłębionej treści zawierają w sobie: 1. Mówi się tutaj o wierzeniu w Jezusa. Jakie znaczenie ma ten zwrot? Co najmniej trzy takie znaczenia podkreślamy: a) Wierzenie z całego serca, że Bóg jest taki, jakim przedstawił Go Jezus. Że Bóg kocha nas, że troszczy się o nas, że Bóg najbardziej pragnie nam przebaczyć, że Bóg jest miłością. Dla Żydów niełatwo było w to uwierzyć. Żydzi widzieli Boga zasadniczo jako Boga Zakonu, Boga, który nadał swemu ludowi swoje Prawo i karał lud za łamanie tego Prawa. Żydzi widzieli Boga jako Sędziego, a człowieka jako przestępcę, stojącego przed trybunałem. Bóg Żydów był Bogiem wymagającym. On żądał ofiar składanych w czasie nabożeństwa. Aby stanąć przed obliczem Boga, człowiek musi wpierw uiścić cenę przez Boga ustaloną. Trudno im było zobaczyć w Bogu nie Sędziego wymierzającego dokładny wymiar zasądzonej kary, nie poborcę ściągającego nakazany podatek, lecz Ojca, który nie pragnie niczego bardziej, jak powrotu do domu swoich błądzących dzieci. Aby to ludziom oznajmić, Jezus musiał ofiarować swoje życie i swoją śmierć. Dopóki z całego serca w to nie uwierzymy, nawet nie zaczęliśmy jeszcze być chrześcijanami. b) Owszem, Jezus tak mówił, ale powstaje pytanie, jakie miał prawo, aby tak mówić? Skąd wiemy, że wiedział o czym mówi? Czy istnieje gwarancja, że ta cudowna nowina jest prawdziwa? Czy nie brzmi to zbyt pięknie, aby mogło być prawdziwe? I tu dochodzimy do drugiego artykułu wiary: Musimy uwierzyć, że Jezus jest Synem Bożym, że w Nim objawiony został umysł Boga. Musimy wierzyć, że Jezus tak dobrze znał Boga, że był tak blisko Boga, że do tego stopnia był jednością z Bogiem, że tylko On zdolny był do opowiedzenia nam absolutnej prawdy o Bogu. Musimy być pewni tego, że Jezus wiedział, co mówi, i że powiedział nam prawdę o Bogu, ponieważ w Nim był rozum Boga. c) Jest jeszcze trzeci element w pojęciu wierzenia. Wierząc, że Bóg jest miłującym Ojcem, jesteśmy przekonani o prawdziwości tego przez wiarę, że Jezus jest tym, który ma prawo być nazwanym Synem Bożym i dlatego prawdą jest to, co powiedział nam o Bogu. I wtedy dochodzimy do trzeciego składnika: wszystko musimy oprzeć na fakcie, że to, co Jezus mówi, jest prawdą. Musimy wykonać to, co nam poleca, być Mu posłuszni, gdy nam nakazuje. Gdy mówi, abyśmy całkowicie i bez reszty zaufali miłosierdziu Bożemu, musimy brać Jezusa za Słowo, powoływać się na nie. Najdrobniejsze uczynki naszego życia muszą być dokonywane w niekwestionowanym posłuszeństwie dla Niego. Poznaliśmy więc trzy wymiary pojęcia „wierzyć”: wierzyć, że Bóg jest miłującym Ojcem, wierzyć, że Jezus jest Synem Boga i dlatego mówi nam prawdę o Bogu i o człowieku, oddawać Jezusowi pełne i niewątpliwe posłuszeństwo, i żyć opierając wszystko na tym fakcie, pewności., że prawdą jest to, co Jezus mówi. 2. Drugim takim wielkim zwrotem jest życie wieczne. Już poprzednio widzieliśmy, że życie wieczne jest życiem samego Boga. Ale zapytajmy: mając życie wieczne, co posiadamy? Jakie jest życie po wkroczeniu w życie wieczne? Posiadanie życia wiecznego zmienia wszystkie zależności i układy życiowe, otaczając wszystko pokojem. a) Przynosi pokój z Bogiem. Nie musimy już drżeć wobec despotycznego króla, ani kryć się przed bezlitosnym sędzią. Raczej jesteśmy w domu u Ojca. b) Przynosi nam pokój z ludźmi. Stajemy się przebaczający, bo nam przebaczono. Potrafimy teraz spojrzeć na ludzi tak, jak Bóg ich widzi, bo ten pokój zamienia nas i wszystkich ludzi w jedną wielką rodzinę połączoną miłością. c) Przynosi pokój wobec życia. Jeśli Bóg jest Ojcem, to kieruje wszystkim ku dobremu. Znane jest powiedzenie Lessinga, że gdyby wolno mu było zadać tylko jedno pytanie wszystko wiedzącemu Sfinksowi, to tym pytaniem byłoby: „Czy wszechświat jest przyjazny?” Wierząc, że Bóg jest Ojcem, wierzymy również, że ręka ojcowska nigdy nie przysporzy dziecku niepotrzebnych łez. Może nie potrafimy lepiej zrozumieć życia, ale przestaniemy narzekać na życie. d) Przynosi nam pokój z samym sobą. W ostatecznym rachunku człowiek bardziej boi się siebie, niż kogokolwiek innego, ponieważ zna swoje słabości i zna siłę swoich pokus tak, jak zna swoje powinności i zadania życiowe. Ale teraz wie, że może stanąć wobec nich z Bogiem. „Już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus” – ta świadomość przynosi pokój oparty na mocy. e) Przynosi człowiekowi pewność, że nawet najwspanialsze radości tego życia są tylko przedsmakiem większej radości, która dopiero nadejdzie. Nawet najgłębszy pokój w tym życiu jest tylko cieniem tego ostatecznego pokoju, który dopiero nastanie. Przynosi człowiekowi nadzieję, cel, metę, ku której zmierza. Daje człowiekowi życie największych wspaniałości tutaj, i równocześnie życie, w którym najlepsze dopiero ma nadejść.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Miłość Boga (J 3,16.) Każdy człowiek ma swoje teksty, każdy z wielkich ludzi miał swój ulubiony tekst, ale ten tekst nazwany został „tekstem każdego człowieka.” Dla prostego serca zawarte jest w nim jądro Ewangelii. Mówi on nam pewne niezwykle ważne rzeczy: 1. Mówi, że początek i inicjatywa zbawienia wychodzi od Boga. Bywa tak, że chrześcijaństwo przedstawiane jest w sposób, który ukazuje Boga nakłanianego do przebaczenia, Boga gniewnego, surowego, legalistę, natomiast Jezusa jako przebaczającego, miłującego, delikatnego. Poselstwo chrześcijańskie bywa podawane w sposób każący domyślać się, że Jezus uczynił coś, co zmieniło odniesienie Boga do człowieka z potępiającego na przebaczające. Jednak tekst nasz mówi nam raczej, że to Bóg zapoczątkował zbawienie, że poczęło się ono w miłości Bożej. 2. Mówi, że tworzywem istoty Boga jest miłość. Bardzo łatwo jest wyobrazić sobie Boga spoglądającego na ludzi w całym ich nieuporządkowanym, chaotycznym życiu, nieposłuszeństwie i wprost buncie i mówiącego: „Skruszę ich, zetrę na proch, upokorzę ich i będę chłostał i karał ich, dopóki do mnie nie powrócą.” Łatwo jest wyobrazić sobie Boga pożądającego wierności człowieka tylko po to, aby zaspokoić swoją żądzę władzy, ambicję posiadania całkowicie uległego wszechświata. Ale wstrząsającym odkryciem naszego tekstu jest ukazanie Boga, działającego nie ze względu na siebie samego, ale ze względu na nas. Więc nie po to, aby zaspokoić swe pragnienie władzy działał Bóg, nie po to stworzył świat, aby go rzucić pod nogi, ale dla zaspokojenia swej miłości. Nie jest Bóg monarchą traktującym każdego człowieka jako poddanego, którego trzeba sprowadzić do bezwzględnego posłuszeństwa. Raczej jest Ojcem nie zaznającym szczęścia, dopóki Jego błąkające dzieci nie wrócą do domu. Nad nimi się schyla i pożąda ich miłości. 3. Mówi o szerokości miłości Bożej. Bóg umiłował właśnie świat. Nie jakiś naród, nie dobrych ludzi tylko, nie takich tylko, którzy Jego umiłowali, ale świat. I tych nieznośnych i brzydkich i samotnych, którzy nie mają nikogo, kto by ich kochał, i tych miłujących Boga i ludzi, i tych, którzy nigdy nie pomyśleli o Bogu, i tego, kto spoczywa w miłości Bożej, i tego który nią pogardza – ich wszystkich obejmuje i włącza ta niezmierna miłość – miłość Boga. Jak powiedział Augustyn: „Bóg kocha każdego z nas tak, jak gdyby nie było nikogo innego do kochania.”
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Miłość i sąd (J 3, 17-21.) W tekście tym natrafiamy na jeden z pozornych paradoksów Czwartej Ewangelii – paradoks miłości i sądu. Właśnie przed chwilą rozważaliśmy miłość Boga, a teraz nagle stajemy przed pojęciem sądu, wyroku i potępienia. Przed chwilą mówił Ewangelista Jan, że Bóg posłał swego Syna ze względu na umiłowanie tego świata, a za chwilę usłyszymy go mówiącego, że sąd przyszedł na ten świat (9,39). Jak można obydwie te wypowiedzi pogodzić? Jest to zupełnie możliwe. Można ofiarować jakiemuś człowiekowi przeżywanie jedynej, czystej miłości, a równocześnie przeżycie to zamienić na sąd. Można dać komuś przeżycia, których celem jest jedynie radość i błogosławieństwo, a jednak przeżycia te osadzą i potępią człowieka. Załóżmy na przykład, że jesteśmy zakochani w wielkiej muzyce, że uniesienia i pioruny jakiejś wielkiej symfonii przybliżają nas do Boga bardziej, niż cokolwiek innego. Równocześnie zaś mamy przyjaciela, który nie zna się na muzyce, a my chcemy wprowadzić go w świat naszych wielkich przeżyć, podzielić je z nim, zetknąć go z tym źródłem niewidzialnego piękna, które nam samym przynosi tyle radości. I naszym jedynym celem jest uszczęśliwić naszego przyjaciela tym nowym wielkim przeżyciem. Zabieramy go więc na koncert symfoniczny i po niedługim czasie stwierdzamy, że przyjaciel nasz rozgląda się znudzony po sali koncertowej, widocznie absolutnie nie zainteresowany treścią koncertu. Właśnie przyjaciel taki wydał na siebie wyrok: brak w jego duszy jakiejkolwiek muzyki. Przeżycie, zamierzone dla przyniesienia radości, przyniosło w rezultacie osądzenie. Zdarza się to zawsze przy konfrontowaniu człowieka z czymś wielkim. Kiedy stawiamy go przed jakimś dziełem sztuki, przyprowadzamy na słuchanie kazania króla kaznodziejów, kiedy dajemy mu książkę, która karmi duszę, kiedy umożliwiamy mu spojrzenie na piękno – jego reakcja będzie sądem dla niego. Kiedy nie zwróci uwagi na piękno i nie przeżywa go, uznajemy, że jego dusza dotknięta jest ślepotą. Opowiada się o pewnym turyście, którego przewodnik oprowadzał po galerii sztuki. A były w niej dzieła nieśmiertelnych mistrzów, przejawy odwiecznego piękna i geniuszu. Przy końcu zwiedzania ów turysta rzekł: „Nie jestem zachwycony tymi starociami.” Ale jego przewodnik odpowiedział spokojnie: „Przepraszam szanownego Pana, ale te obrazy nie zostały tu wystawione do oceny. To raczej one osądzają zwiedzających.” Reakcja owego turysty na oglądane piękno wyjawia jedynie jego ślepotę. I tak właśnie było w wypadku Jezusa. Człowiek, który spotkawszy Jezusa nie posiada się z zachwytu i podziwu dla Jego piękna – jest na drodze do zbawienia. Jeśli jednak postawiony przed Jezusem niczego nie dostrzega, czym mógłby się zachwycić – wydaje na siebie wyrok. Bóg posłał Jezusa z miłości, posłał Go dla zbawienia człowieka. I oto posłany w miłości stał się przyczyną potępienia. Ale to nie Bóg potępił człowieka, to on potępił samego siebie. Człowiek odpowiadający Jezusowi z nienawiścią umiłował raczej ciemność niż światłość. Tak właśnie tragedią jest prawdziwa dobroć człowieka, gdyż niesie ona ze sobą zawsze element sądu. Kiedy porównujemy z nim siebie samych, dostrzegamy nagle, jacy jesteśmy. Wiemy, że przyjacielem Sokratesa był zepsuty geniusz Aten, Alcybiades. Często też mawiał on: „Sokratesie, nienawidzę cię przy każdym spotkaniu z tobą, bo przy tobie widzę, kim jestem.” Człowiek zajęty dokonywaniem jakiegoś zła nie życzy sobie światła reflektorów na niego skierowanych. Jedynie zajęty dobrą sprawą nie boi się światła. Opowiada się o Platonie, że przyszedł do niego pewnego razu architekt ofiarując mu zbudowanie takiego domu, w którym do żadnego pomieszczenia nie da się zaglądnąć. Platon miał odpowiedzieć: „Dam ci podwójną sumę za zbudowanie takiego domu, w którym każdy może widzieć, co dzieje się w każdym pokoju.” To tylko czyniciele zła kryją się przed wzrokiem innych i wolą być niewidziani. Człowiek taki z całą pewnością nienawidzić będzie Jezusa Chrystusa, gdyż On objawi mu, czym naprawdę jest, a tego właśnie złoczyńca sobie nie życzy. Raczej miłuje ciemność, która go skryje, niż światło objawiające prawdę. Tak więc sposób reagowania na Jezusa Chrystusa objawia, kim człowiek jest, obnaża jego duszę. Jeśli odniesie się do Chrystusa z miłością, jeśli pragnie Go podświadomie, jest dla takiego człowieka nadzieja. Jeśli jednak nie dostrzeże niczego w Chrystusie – potępia sam siebie. Posłany w miłości stał się dla niego sądem.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański. Mt 1, 16. 18-21. 24a.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=I05bV2AwU44
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana". Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście". Łk 4, 16-21.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=Uwywgir3wUk
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Namaszczenie powoduje, że nasze „twarze jaśnieją radością i pokojem”. Namaszczenie świętymi olejami to znak Bożego działania. Namaszczony jednak jest przede wszystkim Jezus, a w Nim Jego biskupi, kapłani, wszyscy wierni. Namaszczeni, czyli obdarowani Duchem Świętym, by móc żyć według Ewangelii. Podczas liturgii w katedrze biskup pyta swoich kapłanów: „Czy chcesz...?”. Daru najpierw trzeba pragnąć, trzeba go chcieć, bywa, że chcieć na nowo... O. T. Zamorski OP
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię. Flp 2, 8-9.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?time_continue=6&v=EJGnJCQpuC4
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi. Anioł zaś przemówił do niewiast: "Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. Oto, co wam powiedziałem". Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: "Witajcie!" One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: "Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą". Mk 16,1-8.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=AImiFmPOYSc
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali". J 15, 9-17.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=Dada0X4Zhsc
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi." J 15 26-27; 16,12-15.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=BBsjk5WuORQ
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem. Łk 1,57-66.80.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=IQq6kjJDR8M
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając, zapytał ich: "Co wam przykazał Mojżesz?" Oni rzekli: "Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić". Wówczas Jezus rzekł do nich: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela". W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: "Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo". Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego". I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je. Mk 10, 2-16.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=T2hGov4af10
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: "Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?" Jezus mu rzekł: "Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę". On Mu odpowiedział: "Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości". Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną". Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał dookoła i rzekł do swoich uczniów: «Jak trudno tym, którzy mają dostatki, wejść do królestwa Bożego». Uczniowie przerazili się Jego słowami, lecz Jezus powtórnie im rzekł: "Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego". A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: "Któż więc może być zbawiony?" Jezus popatrzył na nich i rzekł: "U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe". Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą". Jezus odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci lub pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym". Mk 10, 17-30.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=-RmydH5XGSI
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: "Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy". On ich zapytał: "Co chcecie, żebym wam uczynił?" Rzekli Mu: "Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Jezus im odparł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". Lecz Jezus rzekł do nich: "Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: "Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu". Mk 10, 35-45.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=sn5x1zddPe4
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. A słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! "Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade mną!" Jezus przystanął i rzekł: "Zawołajcie go". I przywołali niewidomego, mówiąc mu: "Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię". On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się na nogi i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: "Co chcesz, abym ci uczynił?" Powiedział Mu niewidomy: "Rabbuni, żebym przejrzał". Jezus mu rzekł: "Idź, twoja wiara cię uzdrowiła". Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą. Mk 10, 46b-52.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=nOZ03z_SSQE
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego". Po tych słowach wyzionął ducha. Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał". Łk 23, 44-46. 50. 52-53; 24, 1-6a.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=r0dstxbofI8
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: "Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą". Drugie jest to: "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Nie ma innego przykazania większego od tych”. Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I już nikt więcej nie odważył się Go pytać. Mk 12,28b-34.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=rWW7iMYs7-A
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi. I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”. Łk 3,1-6.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=ITMI_ON_FaM
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali Go: „Nauczycielu, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono”. Pytali go też i żołnierze: „A my, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie”. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę. Łk 3,10–18.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=kX_b3d5Yu38
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »