obraz

Forum Betania » Forum Ewangelizacyjne » Sakrament Małżeństwa

Forum Ewangelizacyjne · Sakrament Małżeństwa 4 lat temu

Nauczanie Kościoła Katolickiego i Tradycji o powołaniu do małżeństwa.
• miłość wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje. Gdzie o niej się mówi, że była, ale już przestała istnieć, tam raczej niechaj się powie, że nie była to miłość. Żyjemy w domach, które stopniowo mają stać się rodzinami. Do tego celu - jak już powiedzieliśmy - prowadzi jedna droga - droga miłości, o której mówi nam Duch Święty za pośrednictwem Apostoła Pawła. Miejmy nadzieję. Dom rodzinny, który ma przynajmniej jednego członka, co tak kocha, może kiedyś stać się rodziną. W przeciwnym wypadku będą ją tworzyć tylko małżonkowie, rodzice, dzieci, rodzeństwo, którzy będą wymagać dla siebie poszanowania swoich praw, żyć w zimnej sprawiedliwości, a w konsekwencji także w trwałym braku zrozumienia i w bardzo częstej chęci rozejścia się. Te dwa rozważania zaczynaliśmy 18 punktem Adhortacji o społeczności rodzinnej "Familiaris Consortio". Powróćmy do niego. Po tym wszystkim, co powiedzieliśmy, będzie z pewnością dla nas bardziej zrozumiały. "Wewnętrzną zasadą, trwałą mocą i celem ostatecznym tego zadania jest rozwijanie prawdziwej wspólnoty osób i miłości: tak jak bez miłości rodzina nie jest wspólnotą osób, tak samo bez miłości nie może ona żyć, wzrastać i doskonalić się jako wspólnota osób". Miłość więc czyni rodzinę rodziną. Może na początku tylko miłość jednego jej członka. Na koniec jeszcze to: Bóg, który jest Miłością i Jego Kościół, utworzony na Jego obraz, który także jest rodziną, ze wszystkich sił szukają sprzymierzeńców w każdej rodzinie. Zatrzymując się nad tymi kilkoma właściwościami miłości zrozumieliśmy z pewnością, że rodzina, która przez miłość zawiązuje się, utrzymuje i rośnie, nie jest tylko adresem, pod którym mieszkamy po powrocie ze świata swoich zainteresowań i trosk. Nie jest to tylko wspólny dach rodziców, dzieci i rodzeństwa, gdzie każdy ma swój kąt, z którego wychodzi się w określonym czasie do określonych obowiązków, aby przynieść jakaś zapłatę za wspólne mieszkanie i stołowanie. Żyć w rodzinie na odpowiednim poziomie społecznym, na poziomie urzędu czy szkoły byłoby za mało. Oczywiście rodzina jest także szkołą, gdzie każdy musi się czegoś uczyć. Jeden żyć, drugi - umierać. Rodzina jest zapewne i urzędem, gdzie trzeba pod kierunkiem władzy odpowiednio pracować. Ale oprócz tego jest czymś więcej. Jest ona duchowym związkiem ludzi przyjmujących i wciąż wytwarzających miłość - tę miłość, która tworzy jej atmosferę. Kto wejdzie do rodziny, chociaż byłby tylko gościem, już w drzwiach musi odczuć, że tu, na tym miejscu, za tymi drzwiami każdy jest kochany tak, jak tego potrzebuje i każdy stara się kochać tak, jak tylko może.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
ZADANIA MAŁŻEŃSTWA Gdzie szukać odpowiedzi? W swej bezradności wobec wielu problemów dotyczących kwestii małżeństwa i rodziny podobni jesteśmy do św. Pawła, który z całą swą wiedzą zdobytą u stóp Gamaliela, leżał na ziemi pod Damaszkiem i pytał Jezusa: Panie, co mam robić? Idź do miasta, tam ci powiedzą - brzmiała odpowiedź. Była to wskazówka dla niego i dla nas. Posłuchajmy, jak on posłuchał. I dlatego z wiarą zwracamy się ku tym, którzy już dwa tysiące lat mieszkają w Mieście o przydomku Wieczne i mówią w Jezusowym imieniu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Cel małżeństwa. Nie pytalibyśmy tak, gdyby nie wytworzyło się tyle zamętu wokół tego problemu i to nawet wśród posłanych do powiedzenia nam tych rzeczy i uwolnienia nas w ten sposób od niepewności naszego sumienia. Na szczęście w tym Mieście nie trzeba czekać na odpowiedź. Już ją mamy! Mamy w Casti connubii, w Gaudium et spes, Humanae vitae, w Familiaris consortio, w Liście do rodzin... w każdej niemal encyklice, adhortacji, przemówieniu papieża Jana Pawła II. Jasno określoną, wiarygodną... W Mieście, do którego posyła nas Jezus, otrzymujemy taką odpowiedź o celu małżeństwa. Zadaniem małżeństwa jest doprowadzić tych, którzy je zawierają, do wewnętrznej jedności, która powinna się przejawiać również głęboką zewnętrzną jednością. Małżeństwo ma z nich uczynić jedno ciało, a przez to oddać ich na służbę Bogu Stworzycielowi, który życzy sobie, aby stawali się Jego współpracownikami w rozmnażaniu ludzkiego życia. Ta wasza małżeńska miłość - mówi się dalej - ma być w pełny sposób ludzka, tj. zmysłowa i zarazem duchowa. Ma być dziełem uczucia i instynktu, jak również rozumu i woli. Oprócz tego ma być taką, która nie miłuje drugiego tylko z tego powodu, że coś otrzymuje od niego, ale kocha go dla niego samego. Kochający jest szczęśliwy przez to, że może ubogacić drugiego, dając samego siebie. (Humanae vitae, nr 9) Miłość małżeńska ma być wyłączna, ekskluzywna, wierna drugiemu aż do śmierci. A wreszcie ma być także płodna, ukierunkowana na powstanie nowego życia. Ma ona przemieniać małżeństwo w rodzinę.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zagrożenia, pytania. Tutaj napotykamy na pewne problemy, które chętnie chcielibyśmy rozwiązać. Jak słyszymy, ludzkość dzisiaj tak się rozmnaża, że u wielu wywołuje to strach. Podobno istnieje niebezpieczeństwo, że w przeciągu kilkudziesięciu lat wiele rodzin, a nawet całych narodów będzie musiało zginąć z nędzy. A oprócz tego zwiększone wymagania w dziedzinie technicznej i ekonomicznej nie pozwolą nam odpowiednio wychować i przygotować do życia większej ilości dzieci. Toteż pytamy, czy pod wpływem tych doświadczeń możemy posłużyć się sposobami i środkami na ograniczenie przyrostu naturalnego, które podsuwa nam dzisiejsza wiedza i technika, sądząc, że trojgiem, czworgiem, pięciorgiem czy większą ilością dzieci spełniliśmy już swoje rodzicielskie zadanie? „Czy biorąc pod uwagę zarówno warunki współczesnego życia, jak i znaczenie stosunków małżeńskich dla harmonii i wzajemnej wierności między małżonkami, nie należałoby poddać rewizji obowiązujących dotąd zasad moralnych, szczególnie, jeżeli zważy się, że można je zachować tylko za cenę wielkich, heroicznych poświęceń?” - Humanae vitae Czy np. możemy przerwać małżeński stosunek przed jego zakończeniem, tak by nie doszło do poczęcia? Bez winy - nie. W żadnym wypadku - odpowiadają z Wiecznego Miasta. (Humanae vitae, 14, str.7, Casti connubii, str. 32) Taki małżeński czyn nie jest pełnym oddaniem siebie i nie jest otwarty na poczęcie. Kto tak go wykonuje, grzeszy przeciwko naturze małżeństwa i przeciwko nakazowi Bożemu. A pytanie, czy można posłużyć się prezerwatywą, środkiem antykoncepcyjnym fizycznej czy chemicznej natury - otrzymujemy z Rzymu taką samą odpowiedź. A co mamy sadzić o tych którzy spełnią swój czyn małżeński należycie, którzy połączą się w sposób pełny i poczną, a potem z jakichś przyczyn przerywają ciążę, co w naszych czasach nie jest żadnym problemem i nie należy do rzadkości? Nauczający Kościół nie zgadza się. Zwłaszcza tutaj wypowiada zdecydowanie: NIE! Bowiem poczęty płód jest już od pierwszej chwili człowiekiem. Nie jest on współczęścią matki, tak jak np.nowotwór zagrażający jej życiu, zdrowiu, pięknu czy wygodzie. To już nie jes c o ś, co można z niej wyrzucić drogą operacyjną. To już jest k t o ś, za kim ujmuje się Bóg i chroni go przykazaniem "Nie zabijaj!" Ale my w notatniku młodego lekarza czytaliśmy, że jest przejawem wyższej odpowiedzialności rodzicielskiej, kiedy trzeba chronić spokojne życie już narodzonych i zapewnić im bardziej rzetelne wychowanie. Możliwe, że tak się sądzi, pisze i postępuje, ale jest też całkowicie pewne, że jest to błąd. „Powody, jakie się przytacza na obronę grzesznego używania małżeństwa, są często albo urojone, (wiele trudności ludzie w siebie wmawiają, inne dałoby się usunąć przy odrobinie wysiłku i dobrej woli) albo przesadzone, a o bezwstydnych nie chcemy ani wspominać”.) - Casti connubii.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Odpowiedzialne rodzicielstwo. Konstytucja Pastoralna "Gaudium et spes" nr 50 mówi o odpowiedzialnym rodzicielstwie. Przypomina rodzicom, że powinni przyjmować potomstwo w zgodzie ze swoim sumieniem. Tak, ale nie można zapomnieć, że również w zgodzie z Bożym prawem i w zgodzie z nauczaniem Kościoła, który to prawo wyjaśnia. A jak Kościół wyjaśnia Boże prawo dotyczące tej dziedziny - o tym już mówiliśmy. Do zadań odpowiedzialnego rodzicielstwa należy, aby małżonkowie uznali swe obowiązki wobec Boga, wobec siebie samych, rodziny i społeczeństwa, przy należytym zachowaniu porządku rzeczy i hierarchii wartości - Humanae vitae, nr 10. Jadnak w poczuciu odpowiedzialnego rodzicielstwa Kościół pozwala małżonkom wykorzystywać niepłodne dni, oczywiście jeśli mają do tego odpowiedni powód, np. ciężka choroba jednego z małżonków, warunki nie pozwalające wyżywić i wychować następne dziecko, itp. By uniknąć przy określaniu dostatecznego powodu niezdrowego subiektywizmu, dobrze zrobią małżonkowie, jeśli poradzą się duchowych kierowników i niech przy ich pomocy starają się wypracować właściwe rozumienie tych spraw. Według nauki Kościoła akt małżeński jest także właściwy w dniach niepłodności. Jest również wtedy przejawem miłości i otwarty jest także wówczas na możliwości poczęcia. Możność ta jest wprawdzie mało prawdopodobna, ale nie jest wykluczona. Tam, gdzie małżonkowie z doniosłych przyczyn nie chcą już przyjąć potomstwa, zostaje im tylko jedno rozwiązanie - całkowita wstrzemięźliwość. Że taka wstrzemięźliwość nie jest łatwa - nie trzeba o tym nikogo przekonywać. Ale jeśli się jej od kogoś wymaga, przypomina w przemówieniu z dnia 21 marca 1984 roku Papież Jan Paweł II, wymaga się od niego nie jako od człowieka myślącego i postępującego w sposób czysto naturalny, ale jako od człowieka odkupionego. Kościół nigdy nie przestanie wierzyć w moc takich środków jakimi są modlitwa, Słowo Boże i sakramenty św. i nigdy nie przestanie głosić, że dla wszystkich jest tylko jedna Ewangelia i nie można od niej - mówi dalej Papież - odstępować w zależności od różnych sytuacji, w których znajduje się małżeństwo. Wszyscy jesteśmy powołani do świętości, przypomina Sobór Watykański II i dlatego od wszystkich można wymagać heroizmu - dodaje Jan Paweł II. Małżonkowie stawiają tutaj jeszcze jedno pytanie: Czy jest dozwolone chronić życie matki, nawet kiedy wiadomo, że taka ochrona doprowadzi do zniszczenia płodu? Tak. Jest to dozwolone, ale jest grzechem spędzanie płodu jako warunek uzdrowienia. Wszystko to z pewnością jest ciężkie. Uważamy jednak za konieczne przypomnieć, że Kościół jest Matką, która wszystko współodczuwa ze swoimi dziećmi. Tutaj - ze swoimi małżonkami. Ba, niekiedy z nimi płacze, że nie można im ulżyć, gdyż jest zarazem nauczycielką, która nie przestaje przypominać, że do życia wiecznego prowadzi stroma droga i wąska brama.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Duszpasterstwo Na zakończenie jeszcze jeden problem. Co mają powiedzieć małżonkowie kapłanom, którzy zastępują Matkę - Kościół, ale nie Matkę - Nauczycielkę? Co mamy powiedzieć kapłanom, którzy chcą być mili dla wszystkich i kochani przez wszystkich i dlatego w tej dziedzinie są pobłażliwi? Nic innego, tylko to, co im powiedział Papież Jan Paweł II we wspomnianym przemówieniu. Posłuchajmy Go: "Prorok, którego zadaniem jest głosić prawdę, musi umieć być czasami również nieprzyjemny". Wobec tego My, których Ojciec Rodziny postawił jako stróża roli swojej, i na których naciska poczucie najświętszego obowiązku czuwania, żeby dobre ziarno nie było zagłuszane przez chwasty, uważamy, że do Nas samych wypowiedziane zostały te pełne wagi słowa Ducha Świętego, którymi Apostoł Paweł upominał umiłowanego swego ucznia Tymoteusza: „Ale ty czuwaj... posługiwanie twoje wypełniaj... Przepowiadaj słowo, nalegaj w porę i nie w porę; karć, proś, grom z wszelką cierpliwością i nauką”. (2 Tm 4, 2-5) Wszystko na ten temat mówi nam Encyklika "Humanae vitae". W nr 28 żąda od wszystkich w tej sprawie całkowitej jedności z Nauczycielskim Urzędem Kościoła. Gdzie brakuje tej jedności, tam trzeba z żalem mówić o nieposłuszeństwie... o nieposłuszeństwie kapłanów. Jeśli w sposób zamierzony takich kapłanów wybieramy za swoich doradców - także i o naszym nieposłuszeństwie. (Casti connubii)
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Cel rodziny. Celem małżeństwa jest służyć Bogu - Stworzycielowi w zapełnianiu ziemi poprzez rodzenie. Celem rodziny jest służyć Bogu - Odkupicielowi i pomagać Mu napełniać niebo. Nie inaczej, jak tylko przez wychowanie. "Zadanie wychowywania - zaznacza Pius XI w Encyklice "O chrześcijańskim wychowaniu" - otrzymują rodzice bezpośrednio od Boga". "Jego celem - uzupełnia Leon XIII - jest doprowadzić dzieci do całkowitej harmonii z tym, ze względu na co rodzice otrzymali je z Bożej dobroci" ("Sapientiae christianae"). Według Soboru Watykańskiego II i Adhortacji "O Rodzinnej społeczności" rodzice powinni uważać się za pierwszych i głównych wychowawców swoich dzieci, których w tym zadaniu trudno jest zastąpić. Te poważne głosy dochodzące z Wiecznego Miasta zmuszają nas wierzących szukać sposobu do wypełnienia tego zadania. Najpierw należy sięgnąć po Ewangelię.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jezus wzorem Wychowawcy i odniesień do dzieci. U Mk 10 czytamy o spotkaniu naszego Pana z dziećmi. To spotkanie Ewangelia kończy słowami: "Brał je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je". Zaliczając siebie do jego naśladowców i uczniów nie możemy być inni podczas spotkań z dziećmi. Dlatego dobrze sobie zanotujmy w sercu ten ewangeliczny fragment. • Co oznacza brać dziecko w objęcia? W starożytnej Grecji i Rzymie istniał zwyczaj kładzenia noworodka u stóp ojca. Jeśli ojciec go podniósł i wziął w objęcia, oznaczało, że go pragnie i zatrzymuje dla siebie. Gdy tego nie zrobił, oznaczało to, że go odrzuca i dziecko powinno umrzeć. W chrześcijańskiej rodzinie • ojciec i matka biorą każde swoje dziecko w objęcia i z wdzięczną radością przyciskają je do serca. Nawet wtedy, gdy podają im dziewczynkę a oni oczekiwali właśnie chłopca. Także i wtedy, kiedy dają im bliźniaki chociaż oczekiwali tylko jednego. Również wtedy, kiedy przynoszą im ułomne dziecko, chociaż cieszyli się i oczekiwali zdrowego, albowiem w każdym wypadku przyjmują je jako przejaw Bożej dobroci, jako błogosławieństwo, jako dar, który mają ubogacić przez wychowanie i w ten sposób zwrócić je znowu Bogu. (Postawa rodziców wobec upośledzonej Kasi - matka rozmyśla, co Pan Bóg chce im przez to powiedzieć, traktuje ją tak samo jak i zdrowe dziecko; ojciec planuje przy nowym domu podjazd dla wózka, brat bawi się z nią, uczy ją podstawowych czynności. Bogactwo duchowe Kasi przy upośledzeniu fizycznym). • ująć się za nim, ofiarować mu ochronę, dać mu odczuć swoją energie i siłę, wzbudzić w nim zaufanie, okazać mu miłość. Ramiona ojca lub matki mają być symbolicznym doświadczeniem dla dziecka tego rodzinnego środowiska, pełnego dobroci i szacunku, do którego wstępuje. Oczywiście wymaga to od małżonków wielkich starań, by jak najszybciej wytworzyć atmosferę wzajemnej jedności, zaufania i miłości. Ich wzajemna zgoda, ich jedność w postawach i poglądach jest tą najczystszą i najdelikatniejszą pierzynką, którą mogą przygotować swemu maleństwu. • szeroko otwarte ramiona również pozostałego rodzeństwa, które z radością oczekuje braciszka czy siostrzyczki i nie zazdrości, jeśli uwaga rodziców skupia się szczególnie na tym, które przyszło do nich jako ostatnie. Dziecko musi wyczuć z każdego spojrzenia spoczywajęcego na nim, że jest witane, że wszyscy się nim cieszą. (świadectwo siostry zakonnej, która jest dużo młodsza od swego rodzeństwa, matka ryzykowała swoje życie - rodzeństwo czyniło jej wyrzuty nazywając „księżniczką” ponieważ musieli zastępować matkę przy pracach). • później, kiedy podrośnie i osiągnie 30, 40, czy 50 kg, kiedy miłość ku niemu zaczyna być bardziej wymagająca, a jego ufność pokładana w rodzicach coraz trudniejsza, brać dziecko w ramiona w tym wieku oznacza przede wszystkim kochać je takie, jakim jest: chronić w nim zaufanie przez miłość i szczery dialog. Rodzice bowiem dzięki zaufaniu, jakie dzieci mają do nich mogą się dowiedzieć, co dziecku trzeba dać i przed czym trzeba je zawczasu chronić i przestrzegać. • "objęcie" będzie oznaczało dwie ręce: lewą - bliższą serca, która będzie oznaczać czułość, i prawą - która będzie podkreślać siłę i stałość. Obydwie jednak mają wyrażać tę samą miłość, która będzie w dziecku rozwijać życie i zaufanie.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
• Co oznacza kłaść na kogoś ręce? Według słownika biblijnego Dufoura położyć na kogoś ręce oznacza przekazać mu coś z siebie. Przez włożenie rąk przekazywał Jakub synom Józefa błogosławieństwo, które otrzymał od przodków. Wkładaniem rąk pewni mężowie w Wybranym Narodzie byli przeznaczeni do szczególnych zadań: lewici na służbę w świątyni. Jozue na wodza narodu. Jezus nasz Pan przez wkładanie rąk uwalniał ludzi od chorób. Tak postąpił w przypadku przygarbionej kobiety, ze ślepym przy Betsaidzie i z wieloma, których przyniesiono do Niego po zachodzie słońca. Starożytny Kościół naśladował Go nie tylko przy uzdrawianiu chorych, ale również przy przekazywaniu władzy kapłańskiej. Wkładanie rąk w słowniku chrześcijańskiej rodziny: • udostępnienie swego poznania, swojej wiedzy i swojej wiary, swojego życiowego doświadczenia i religijnego poznania, przekazanie duchowego dziedzictwa zwłaszcza zaś przekazanie nabytych cnót. • wychowanie - najpierw to ogólne. A następnie to szczegółowe, w którym rodzice będą oddzielać dziecko od pozostałych, by przygotować je do szczególnych zadań, które Bóg już od maleńkości sygnalizuje w różny sposób jego temperamentem, zainteresowaniami i uzdolnieniami. (w dydaktyce - określenie środowiska wychowawczego (rama dla malarza)) • wyłączenie dziecka spośród innych celem przygotowania i wychowania go do służby kapłańskiej czy apostolskiej. • niekiedy także nieprzyjemne i bolesne dotyki, które pomagają wypędzić z dziecka różnorakie "diabelstwa", jakimi są: lenistwo, nieposłuszeństwo, kłótliwość itp. (”Karcenia chłopcu nie żałuj...”, „Nie kocha syna, kto rózgi żałuje..”) • położenie ojcowskiej ręki na plecach odchodzącego z domu dziecka, któremu towarzyszą słowa zachęty: Nigdy nie trać odwagi! Zawsze możesz liczyć na miłość, zaufanie i pomoc swojego ojca! Zwłaszcza tego, którego masz w niebie. Zawsze możesz wrócić pod Jego dach, nawet gdybyś stał się tego niegodny... zwłaszcza wtedy wróć! (Przypowieść o miłosiernym Ojcu, opowiadanie o dającej nadzieję informacji o zawsze otwartych bocznych drzwiach) • pieszczota matki, która np. może powiedzieć dziecku: Jestem zadowolona. Dobrze trzymałeś się w tej trudnej sytuacji. Tylko tak dalej, jak uczyliśmy ciebie od maleńkości. (Psałterz z czwartku IV tygodnia) • "Błogosławił je! • "błogosławienie" jako prośba zanoszona do Ojca Niebieskiego za tych których kochamy i życzenie im wszystkiego dobrego. Gdybyśmy swoje dzieci brali w objęcia, gdybyśmy okazywali im miłość a one nam, gdybyśmy zrobili wszystko, co jest w naszej mocy przy wkładaniu rąk tj. w wychowaniu, w głaskaniu i karaniu, nie byłoby to jeszcze wszystko i nie wystarczyłoby gdybyśmy nie nauczyli się za nie modlić. Bez częstej i gorącej prośby zanoszonej do Boga, który jedyny może przemienić ludzkie serce i zachować je w dobrym, nigdy nie uczynimy zadość swemu wychowawczemu obowiązkowi. Zwłaszcza tutaj obowiązuje Boże stwierdzenie: "Jeśli domu sam Pan nie zbuduje, daremnie nad nim rzemieślnik pracuje. Jeśli miasta Pan nie strzeże z góry, próżno straż czujna opasuje mury" (Ps 126). • Potrzeba modlitwy nie tylko za dzieci ale i za siebie. Bóg prowadzi człowieka do siebie za pośrednictwem człowieka. Nasze dzieci za naszym pośrednictwem. Wysłucha tylko prośby sprawiedliwego. Gdy będziemy najpierw prosić o swoją przemianę, nasza modlitwa z pewnością będzie skuteczna. Także nasze wady poznawane w sobie usuniemy za pomocą wyproszonej łaski. W takim przypadku nasze dzieci znajdują w nas zarazem wzory i orędowników u Boga. A więc dokładnie to, czego potrzebują, aby były błogosławione w swoich rodzicach a rodzice w nich. - Małe dzieci - mały kłopot. Duże dzieci - duży kłopot. - Ręka ma pięć palców a każdy jest inny. - Im dziecko jest milsze, tym surowiej trzeba je wychowywać. - Religia jest pokarmem, który trzeba podawać na gorąco. Jeśli jest letni - wzbudza sprzeciw. - Niedokładność w wychowaniu jest tym jedynym, w czym ludzie są dokładni. - Modlitwa matki nawet z dna morskiego wydobywa.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Święty Józefie błogosław naszym Rodzinom, abyśmy za przykładem naszego Zbawiciela zawsze szli ze słowem życia i błogosławieństwem na ustach. Wstawiaj się za nami u Boga i bądź nam Gwiazdą przewodnią razem z Najświętszą Maryją, Niepokalaną. Ucz nas błogosławić i nie narzekać, abyśmy umieli stawać w prawdzie, która wyzwala i prowadzi do niewypowiedzianych bogactw Bożego miłosierdzia. Bądź pochwalony i uwielbiony, Panie nasz i Boże!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
załączniki:
Cel wychowania. Razem z synodalnym dokumentem "O rodzinnej społeczności" nr 37 stwierdzamy, że rodzinne wychowanie nie jest łatwe. A zwłaszcza dzisiaj. Jednakże pomimo tego mówi się w tym dokumencie, że rodzice powinni wychowywać swoje dzieci z ufnością i wytrwałością, tak aby przyswoiły sobie podstawowe wartości ludzkiego życia. O jakie wartości tutaj chodzi, dowiadujemy się z następujących słów: "Dzieci powinny nabyć nie tylko poczucie prawdziwej sprawiedliwości, która jedyna prowadzi do poszanowania godności osobistej każdego człowieka, ale jakże tym bardziej poczucie prawdziwej miłości, jako postawy szczerej troski i bezinteresownej służby wobec drugich, a zwłaszcza najbiedniejszych i potrzebujących" (FC 37). To przypomnienie Kościoła jest bardzo ważne. W wielkim skrócie zawiera cały program wychowawczy chrześcijańskiej rodziny. Jakim byłoby nieszczęściem dla dziecka, gdyby wychodziło z rodziny bez tych dwóch podstawowych cnót. Co więc trzeba przedsięwziąć, by je sobie przyswoiło, dopóki jest pod opieką rodziców. • wychowanie do sprawiedliwości. Sprawiedliwość domaga się dania każdemu tego, co się mu należy. Im dziecko jest mniejsze, bardziej bezradne, tym więcej potrzebuje sprawiedliwości ze strony rodziców i otoczenia. Sprawiedliwość, jak już powiedzieliśmy, daje ile trzeba, a miłość - jeszcze więcej. Oznacza to, że wychowawczy rozwój dziecka jego dojrzewanie, będzie przejawiać się w chęci i zdolności dawania. Na początku oczywiście tylko tego, co my dla ćwiczenia włożymy w jego ręce. Później także w dawaniu czegoś z własnych zasobów. Uczynimy rozsądnie, gdy ćwiczenia w tej dziedzinie zaczniemy jak najprędzej, już od becika. Dlatego nie biegniemy do niemowlaka natychmiast, gdy płaczem wymusza naszą obecność. Kiedy jest zdrowe i ma wszystko czego potrzebuje, nie zaszkodzi, gdy sobie trochę popłacze. Będzie dla niego korzystne, gdy go przekonamy, że w ten sposób nie zawsze postawi na swoim, że jego troskliwa matka czuwa nad nim, myśli o nim i zawsze jest przygotowana zaspokoić każdą jego potrzebę, ale tylko rzeczywistą potrzebę. Z tego samego powodu nie rozpieszczamy dziecka czułościami, względami i łakociami. Do snu stopniowo dołączamy dyscyplinę wstawania. (przykład pomocy dziecku w przezwyciężeniu lenistwa przy wstawaniu ze snu po obiedzie - najpierw wielokrotne upominanie, wreszcie deser, który otrzymały tylko te dzieci, które wstały bez ociągania się) Jak najszybciej doprowadzamy je, by brało udział w pracach domowych. Najpierw by samo potrafiło się obsłużyć: korzystać z nocniczka, wkładać buty, myć się i składać ubranie. Potem dajemy dziecku także inne prace do wykonania. Przyzwyczajamy je pomagać matce w kuchni, przygotować ojcu domowe pantofle kiedy wraca z pracy, czuwać nad młodszym rodzeństwem co oczywiście bardzo często łączy się z wyrzeczeniem się własnej wygody i ulubionych zabaw. (3 letnia Weronika pomagała smażyć kotlety, podział prac - każde z dzieci ma swoje obowiązki w zależności od wieku i temperamentu) Stopniowo dochodzą ćwiczenia z odpowiedzialności, której wzrost można najlepiej kontrolować przy pracach ręcznych. Dokładność przy zakupach i dokładność przy zamiataniu schodów wiele nam powie o sprawiedliwości wobec tych, wśród których żyje.  Sprawiedliwość jako szacunek i posłuszeństwo wobec autorytetów - błędem rodziców jest narzekanie na nauczycieli, przełożonych, autorytety kościelne i świeckie w obecności dzieci (np. pytanie Dawida o finanse związane z budową kościoła i budynków parafialnych)  Sprawiedliwość szanująca cudzą własność, zwłaszcza duchową - najpierw dziecko winno nauczyć się szacunku i oszczędzania wszystkiego, co należy do rodziców, później własność rodzeństwa (książki, zeszyty, przybory szkolne rodzeństwa nie mogą służyć dziecku do zabawy),szanowanie własności kolegów, koleżanek, szkolnej i wspólnej. Konieczność natychmiastowej reakcji rodziców na przedmioty przyniesione przez dziecko do domu, przyzwyczajanie do przyznawania się i naprawiania jakiejkolwiek popełnionej w tym względzie szkody - (rodzice w tym przypadku muszą starać się o sprawiedliwość, aby swoją postawą nie doprowadzili dziecka do kłamstwa ze strachu - ojciec ukarał syna, który przyznał się do popełnionej szkody, przykład matki Małgorzaty i Janka Bosko, kiedy wylał olej)  Sprawiedliwość jako dotrzymywanie słowa - bardzo ważne, aby uczyć dzieci tej cechy od najwcześniejszych lat, nie dotrzymanie słowa zawsze oznacza brak szacunku wobec tego, komu je daliśmy, niesprawiedliwością jest więc spóźnianie się na umówione spotkanie, niedotrzymanie tajemnicy, tym bardziej w odniesieniu do Pana Boga brak wierności podjętym postanowieniom, złożonym przyrzeczeniom, co w konsekwencji prowadzi do braku wierności powołaniu i płynącym z niego zobowiązaniom. („Dobrze sługo dobry i wierny, byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię. Wejdź do radości swego Pana”, „Kto w drobnych rzeczach jest wierny, ten i w wielkich wierny będzie” - konsekwencja ojca, który domagał się od swego syna punktualnego powrotu ze szkoły). Z tym ściśle wiąże się wychowanie do prawdomówności, nie inaczej jak tylko przez prawdomówność rodziców, unikanie filmów czy audycji, książek, w których bohaterami są osoby nieuczciwe. Kłamstwo i wykręcanie się musi być dzieciom poczytane za wielkie przestępstwo. Jeśli chcemy, by było prawdomówne i rzetelne wobec Boga, to jak ma się tego nauczyć, jeśli nie przez całkowitą szczerość wobec rodziców? Dlatego naszych własnych ust nie może splamić kłamstwo. Nasz obowiązek, by być prawdziwymi i szczerymi wobec dzieci jest tak samo święty jak ich obowiązek w tej dziedzinie wobec nas. Kłamstwo jest przestępstwem przeciwko sprawiedliwości a zrazem przeciwko miłości. Jest także przeszkodą we właściwym kształtowaniu dziecka. Nie zaszkodzi przeto jeśli dziecko zawsze na nie uwrażliwimy odpowiednią karą. Kto kłamie, ten będzie i kradł, jeżeli już nie kradnie.  Sprawiedliwość, która bierze pod uwagę potrzeby społeczeństwa - pomoc dzieciom w odkrywaniu otrzymanych zdolności i służenia nimi, zachęta do nauki nie ze względu na ocenę, ale na to, że będą mogły w przyszłości lepiej posłużyć - (żal, że nie uczyłam się dokładnie języka angielskiego, mogłam lepiej posłużyć w Anglii), wszystko, czego się uczymy może się kiedyś przydać nam do służby innym.  Sprawiedliwość, która zapobiega ewentualnym krzywdom, a popełnione naprawia - szacunek dla słabszych, biedniejszych kolegów, podzielenie się z nimi tym, co mamy, okazanie im swojej miłości i życzliwości, umiejętność stania w kolejce itp.  Sprawiedliwość przejawiająca się troską o porządek - aby przedmioty mogły spełniać zadanie zgodnie ze swoim przeznaczeniem lub by przypadkiem nie zostały zniszczone, zawsze i w odpowiednim czasie powinny być na sobie właściwym miejscu, jest to przejawem sprawiedliwości wobec innych. Przyzwyczajanie dzieci do porządku stwarza im wiele okazji do ćwiczenia woli, do przystosowywania się, przezwyciężania lenistwa oraz niedbalstwa, do wyrabiania wrażliwości estetycznej. (Czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał - porządek we własnych zabawkach, w szafie, w przyborach szkolnych, na biurku, nawyk sprzątnięcia po sobie - błędy w wychowaniu do tego rodzaju sprawiedliwości widoczne w życiu wspólnotowym). Korzyści: odciąża pamięć, oszczędza czas, który zwykle traci się na niepotrzebne szukanie.  Sprawiedliwość jako dotrzymywanie zasad grzecznościowych - człowiek grzeczny zawsze i wszędzie jest mile widziany i odnosi sukcesy - (pokorne cielę dwie matki ssie) - należy jednak zwracać uwagę na to, by zewnętrzne formy grzecznościowe zgadzały się z postawą wewnętrzną. Gdyby było inaczej taka postawa nie byłaby cnotą, ale obłudą, wstrętnym faryzeizmem. Pomocą złota zasada Pana Jezusa: „Wszystko, co byście chcieli, by ludzie wam czynili, wy im czyńcie”.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
• Wychowanie do miłości. Miłość domaga się dania więcej, niż się należy. Dziecko już ze swej natury nastawione jest egoistycznie, dlatego pomagamy mu przezwyciężać tę wielką wadę przez przyswajanie sobie przez nie wspomnianych wyżej cnót. Miłość uzdalnia do podejmowania trudów i cierpienia za drugich, chętnego ofiarowania czegoś i ofiarowania siebie. Rodzice mogą nauczyć swoje dzieci takiej miłości tylko przez własny przykład, kiedy będą hojni wobec biednych i cierpiących oraz wszystkich bliźnich. Miłość, do której rodzice winny wychować swoje dzieci ma być:  miłością życzliwą i dobroczynną - będzie nią szczera radość z cudzego dobra, odpłacanie dobrem za zło - (przykład sióstr bliźniaczek, które z radością mówią o zdolnościach tej drugiej, zachęcają się nawzajem do służby tym, co mają, cieszą się z powodzenia i sukcesów tej drugiej)  miłością wyrażającą się nie tylko prezentami, ale również służbą - prezentem może być to, co jest zbędne, czego mamy za dużo a może nawet to, co nam zawadza, dar materialny stawia nas wyżej nad obdarowywanym, w jakimś sensie może go nawet poniżać, służba natomiast wymaga od nas uniżenia się. Pomocą w wychowaniu do takiej miłości jest umiejętność słuchania bliźniego, by dobrze poznać jego potrzeby a następnie tak mu posłużyć, by nie czuł się uzależnionym od nas.  miłością przebaczającą - przeszkodą jest dziecięca przekora, należy konsekwentnie walczyć z jej przejawami nie zwracając uwagi na uparte dziecko, uczyć dziecko słowa: przepraszam, gestów pojednania i przebaczenia. Bez tej miłości niemożliwe jest nasze zbawienie - (I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom)  właściwą i zdrową miłością do samego siebie, ale nie egoizmem. • Wychowanie do posłuszeństwa. Aby dziecko było zdolne dawać ze sprawiedliwości i miłości wobec Boga i ludzi musi najpierw przyswoić sobie posłuszeństwo na słowo i bez słowa, a więc szybkie i ciche. Cechy posłuszeństwa:  posłuszeństwo chętne - wyraża się w dyspozycyjności dziecka, gotowości do chętnego wypełnienia wszystkiego, co się do niego mówi, czego się od niego wymaga. Musi do tego wystarczyć jeden jedyny powód: że tego życzy sobie rodzic, który zastępuje Boga. Przyzwyczajając dziecko do gotowości słuchania, rodzice powinni stosować tylko takie środki, które wywodzą się z rodzinnej atmosfery. Jeśli dziecko skoncentrowane jest na swoim bólu, najpierw należy je uspokoić. Jeśli jest rozgniewane, trzeba je uciszyć. Jeśli biegnie, trzeba je najpierw zatrzymać. Należy też wymagać w tym czasie wyciszenia i od innych dzieci. Już od najmłodszych lat dziecko powinno się przekonać, że nieposłuszeństwo się nie opłaca.  posłuszeństwo natychmiastowe - na słowo i bez słowa. Dlatego przy rozkazach czy poleceniach nie prosimy dziecka, nie pertraktujemy z nim a głównie nie kapitulujemy. Nasze rozkazy muszą - co jest oczywiste - być przemyślane. Powinny być wypowiadane ze spokojem, jakby z pewnością, że zostaną spełnione.  posłuszeństwo dokładne - najpierw rodzic musi dokładnie wiedzieć, czego chce od dziecka. Polecenia mają być przemyślane i im dziecko jest mniejsze, tym polecenie bardziej konkretne (nie wystarczy uwaga: Kasiu, bądź grzeczna! Ale konkretne wskazanie na czym ta grzeczność ma polegać np. wiesz, wychowana dziewczynka nie przerywa starszym rozmowy, nie huśta się na krześle, nie odpowiada z pełną buzią itp...), dając polecenie należy też pokazać dziecku jak to się robi, lub opisać przez porównanie np. zrób tak, jak to wykonałeś ostatnim razem.  posłuszeństwo rozumowe - wymagane od dzieci starszych, które są w stanie posługiwać się już własnym rozumem. Kiedy chętnie, szybko i dokładnie wykona polecenie rodziców, mogą wówczas uzasadnić je, wyjaśnić powody dla jakich je wydali, ale już po ich wykonaniu, kiedy dadzą mu możność opowiedzenia, z jakimi trudnościami przy nich się spotkało: albo kiedy dziecko na to zasłużyło - wyrażą swoje uznanie, w szczególnych wypadkach także pochwałę. Jeśli przy rozkazie dziecko się sprzeciwi, gdyż chce uniknąć jakiegoś ciężaru związanego z rozkazem, powinno się z tym ciężarem spotkać jak najprędzej w odpowiedniej karze. W wymiarze i wykonaniu kary oboje rodzice powinni być zgodni i w całkowitej zgodzie powinni przekonywać dziecko, że bez trudu i samozaparcia nie jest możliwe żyć w sprawiedliwości, a zwłaszcza w miłości z Bogiem i ludźmi.  posłuszeństwo pełne wiary - bez tej cechy posłuszeństwo byłoby mało pożyteczne. Dziecko powinno jak najprędzej dowiedzieć się, że kiedy słucha rodziców, słucha samego Boga, który widzi i słyszy je zawsze i wszędzie i jest sprawiedliwy, czyli za każde dobro wynagrodzi ale za każde zło ukarze. Posłuszeństwo ze strachu przed karą - to posłuszeństwo niewolnika; posłuszeństwo dla korzyści - to posłuszeństwo sługi; posłuszeństwo ze względu na większe doświadczenie rozkazującego - to posłuszeństwo człowieka myślącego tylko kategoriami naturalnymi, po ludzku; posłuszeństwo z wiary - to posłuszeństwo dziecka Bożego. Rodzice, którzy sami są posłuszni z wiary woli Bożej objawianej im przez słowo Boże i za pośrednictwem Kościoła (spowiednik, kierownik duchowy) najprędzej wychowają do posłuszeństwa swoje dzieci. Ci, którzy sami nie są posłuszni, mają problemy z posłuszeństwem dzieci.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Asystencja rodziców - prewencyjny system wychowawczy. Wychowanie, zwłaszcza w pierwszych latach życia dziecka, wymaga od rodziców stałej asystencji. Bez tego nie jest możliwe wypielęgnowanie w nim omówionych wyżej cech. W miarę wzrostu dziecka fizyczna obecność rodziców przy nim ustępuje ich moralnej obecności. Dziecko wychodzi z domu do szkoły, do różnorakich zabaw i rodzice nie mogą już być przy nim stale w sposób fizyczny. Tym bardziej powinni być przy nim myślą, gdzie jest i co robi. A kiedy wróci ze szkoły lub ulicy, pozwolą mu opowiadać, przy czym uważają, aby nie spłoszyli tej cennej szczerości dziecka prokuratorskimi pytaniami. Takie spotkania starają się przemienić w dialog, rozmawiając także o tym, co im samym przydarzyło się w czasie nieobecności dziecka, jak czekali na nie z obawą, by mu się nic złego nie stało. Najważniejszą rzeczą w tej rozmowie, na czym powinno rodzicom najbardziej zależeć, jest prawdomówność i rzetelność dziecka. Dlatego zwracają uwagę, czy czegoś nie ukrywa i czy dokładnie spełniło to, co im obiecało wychodząc z domu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Błędy w wychowaniu.  Brak rozróżnienia między sprawiedliwością a miłością - Troska rodziców o dziecko jest mieszaniną sprawiedliwości i miłości. Sprawiedliwości, która daje każdemu to, co się mu należy i miłości, która doda zawsze coś więcej. Na początku nawet sami nie bardzo rozróżniają, co jest z ich strony sprawiedliwością a co miłością. Idzie im o to, aby dziecko czuło się między nimi jak najlepiej. Jest ono przecież owocem ich małżeńskiej miłości, który ma dalej żyć i rozwijać się dzięki ich rodzicielskiej miłości.  Brak konsekwencji i zbytnia uległość wobec dziecka - Trzeba tu jeszcze wspomnieć o zawiści, która w wielu przypadkach niweczy cały wysiłek, by wychować dziecko do sprawiedliwości i miłości wobec rodzeństwa. Np. dziecko odsunie śniadanie tylko dlatego, że siostra lub brat otrzymali je pierwsi. Czasem rodzic nie wie, co ma zrobić i ma pokusę, by na przyszłość podawać je wszystkim naraz. Nie przejmujmy się zbytnio. Postąpimy dobrze, gdy takie odrzucenie ukarzemy jego skutkami, tzn. nie damy już dziecku odrzuconego śniadania. Dziecko ma święte prawo do sprawiedliwości i miłości, ale trzeba wcześniej podać mu do wiadomości, że także inni mają to samo prawo. Trzeba je więc, jak już wcześniej zaznaczyliśmy, przyzwyczajać do dawania i to także dawania siebie. Trzeba to podkreślać zwłaszcza dzisiaj, gdy rodzice stali się zbyt delikatni wobec dzieci. Bardzo łatwo wychodzą naprzeciw ich zachciankom i kaprysom, bez wymagań, bez ćwiczenia w tym, co synodalny dokument uważa za podstawę wychowania - bez ćwiczenia w sprawiedliwości i miłości. Raz, dlatego, że jest chore, kiedy indziej dlatego, że potrzebuje się przytulić i przymilić, albo że na ulicy rzuci się na ziemię i krzyczy na całe gardło, a ojciec lub matka nie chce się wstydzić przed sąsiadami lub narazić na ich obmowę. Największym przejawem miłości wobec dziecka jest szczera troska, by wypędzić z niego egoizm a zarazem nauczyć je kochać. Jeśli więc rodzice nie będą się o to starać, mogą liczyć się z tym, że z wiekiem będą w nim rosły wciąż nowe wymagania, nowe żądania: droższych zabawek, ładniejszego ubrania, lepszego sportowego wyposażenia, atrakcyjniejszych wakacji i obozów. Może się stać, że pewnego dnia rodzice przestaną być szczodrzy. A to dlatego, że po prostu żądania dziecka przewyższą ich duchowe, fizyczne i finansowe możliwości. Z tego względu staną się w oczach dziecka niekochającymi, nietroskliwymi a nawet niesprawiedliwymi rodzicami. Na nieszczęście do takiego mylnego przekonania dochodzi dziecko w wieku, kiedy już dojrzewa i czuje się na tyle silne, żeby uciec z domu. Kiedy po kilku próbach życia na koszt innych dostaje się do domu poprawczego, albo zdecyduje się żyć na stałe z trzydziestu srebrników, rodzice potem już wiedzą, że ich miłość nie była miłością, ale czymś bardzo niemądrym i bardzo okrutnym.  brak jedności w decyzjach rodziców - ojciec karci, a matka broni oraz rozdźwięk między tym, czego rodzice w dziedzinie sprawiedliwości i miłości wymagają od siebie, a tym, czego wymagają od swoich dzieci. - Bezprawia dopuszczamy się nie tylko przez to, że czynimy to lub owo, ale także przez to, że tego lub owego nie robimy. - Jeśli nasze dziecko zakocha się samo w sobie, nie będzie miało żadnego partnera w miłości. - Powiedzmy naszym dzieciom, że być zadowolonym z tego co mamy - jest cnotą, ale zadowolić się tym, kim jesteśmy - jest słabością. - Powiedzmy im, że do dreptania wystarczają nogi, do kluczenia potrzeba głowy, ale do wyprzedzania potrzebna jest odwaga. A wreszcie, że cierpliwym czekaniem donikąd nie dojdą, podczas gdy cierpliwą pracą - tak!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4 lat temu
Bóg Zapłać! obraz Pozdrawiam obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
ZADANIA OJCA  Ma on ze swojego domu uczynić arkę, która stałaby się ochroną przed brudnym potopem zalewającym wszystko, co żyje według Ducha. Jego pierwsze zadanie podobne jest do tego, jakie otrzymał od Boga Patriarcha Noe. Kiedy światu groziła kara potopu, Dobry Bóg chciał uratować rodzinę jedynego wówczas sprawiedliwego - Patriarchę Noego. Dlatego polecił mu wybudowanie arki. Po dziś dzień takie jest właśnie pierwsze i podstawowe zadanie każdego ojca rodziny.  Posługując się nowotestamentalnym obrazem, ojciec powinien być owym roztropnym mężem (Mt 7,24), który słuchając Słowa Bożego i urzeczywistniając je, swój dom - rodzinę -buduje na mocnym fundamencie, którego nie zniszczą nawet najbardziej nieprzyjazne żywioły. Mogą mu w tym pomóc psychologia, pedagogika, ekonomia i technika, jednak stabilność domu czyli trwałość więzi rodzinnych zapewni tylko Słowo Boże, oczywiście jeśli będzie urzeczywistniane, wprowadzane w życie. Pierwszym krokiem w wypełnianiu powierzonego mu zadania będzie troska o utrzymanie jedności z Bogiem. Drugim - utrzymanie jedności z tą, którą dał mu Bóg jako „odpowiednią dla niego pomoc” (por. Rodz 2,18). Wyrazem tej jedności będzie miłość, o której mówi św. Paweł w Liście do Kolosan: "Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi" (3,19). Nie być dla nikogo przykrym - to dopiero pierwszy stopień miłości. Ale nie należy go bagatelizować, gdyż jest rzeczywiście dużo powodów, dla których żona może męża rozczarować, zdenerwować i rozgniewać. Bywa nieraz, że akurat wtedy zawiedzie, kiedy już zaczynała być nadzieją. Przez swoje kaprysy i nastroje jawi się mu jako mrok właśnie wtedy, gdy oczekuje od niej, że będzie mu jasnym niebem. Byłoby to jednak zdecydowanie za mało, gdyby mąż chciał tylko na tym poziomie miłości tworzyć jedność ze swoją małżonką. Musi on zmierzać do czegoś o wiele wyższego, mianowicie, aż tam, dokąd go prowadzi Apostoł słowami Listu do Efezjan: "Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie" (5,25).  Ofiarować się, "wydać się" jest to wielkie słowo, wielki obowiązek, którego - trzeba to powiedzieć z naciskiem - nie oddaje tylko tych osiem czy dziewięć godzin codziennej pracy dla zapewnienia środków do życia, ubrania czy odpowiedniego mieszkania. Będzie to także spokój przy powrocie z pracy, spokój przy spojrzeniu na nieporządek w domu, na nudę na twarzy, na niedostatek na stole. Ofiara - to nie tylko liczba nagniotków na dłoniach. To także wiele darowanych, chociaż może nie zasłużonych, jeszcze nie odwzajemnionych uśmiechów.  Przykład jedności z Bogiem, odpowiedzialności i ofiarności. Mąż chętnie podejmie taką czy podobną ofiarę i położy ją na ołtarzu jedności, aby, jak pisze Apostoł Paweł w tymże Liście, swoją małżonkę uświęcić jak Chrystus Kościół, by ją naprawić. Mąż wie, że jego żona ruszy z miejsca z krzyżem odpowiedzialności, z ciężarem swoich obowiązków dopiero wtedy, kiedy on przed nią ze swoim brzemieniem. Najpewniej można prowadzić żonę do Boga przez przykład jej męża. Małżonek, który zgodnie z Bożym poleceniem chce tworzyć jedno ze swoją żoną i w ten sposób stawiać swój dom na skale, musi być pierwszy w ofiarowaniu się, pierwszy w pracy, pierwszy w pobożności i pierwszy w przebaczaniu.  Autorytet wyrażony służbą. Mąż powinien strzec w rodzinie swojego autorytetu, który będzie ukazywał nie jako władzę, lecz jako służbę, nie jako przywilej ale jako obowiązek. Nigdy nie wypuści steru z rąk dla pozornego, chwilowego spokoju w domu. Przecież nie wywalczył go sobie sam. Nie powierzyli mu tego autorytetu także ludzie. Włożył go w jego ręce sam Bóg jako służbę, którą będzie musiał pełnić z miłością i z miłości oraz ze zdecydowaniem dla jedności. I to także wtedy, kiedy jego miłość będzie się wydawać małżonce miłością niełaskawą. Larry Christenson w książce o chrześcijańskiej rodzinie przytacza list, który w chwili radości i zadowolenia pisała pewna kobieta do swojego męża: Tylko nie wyzbywaj się kierownictwa. Jest bardzo ważne byś w nim wytrwał. Nigdy nie przekazuj władzy żonie. My kobiety patrzymy na to jako na zawód doznany od męża, który doprowadza nas do zamętu, do niepewności i do upadku. - Prędzej niż myślisz zniknie miłość z pierwszego miejsca w małżeństwie i jasne niebo zaciągnie się chmurami. Oczywiście będziemy starały się zmusić was do kapitulacji, będziemy was kusić, byście zrzekli się władzy kierowania domem. Jest to straszne rozdarcie w nas. Pozornie będziemy walczyły ze wszystkich sił o ostatnie słowo w rodzinie i o przewagą, ale w skrytości serca będziemy pragnęły, byście wygrali wy. Tak wy to musicie wygrać, ponieważ nie jesteśmy stworzone tak, byśmy mogły prowadzić. Są to tylko pozy. Pewnie nie zaszkodzi tu jeszcze raz przypomnieć, że władza i autorytet jest służbą. Niekiedy w dosłownym znaczeniu tego słowa - służebną posługą. Jak nam to powiedział nasz Pan Jezus Chrystus swoim przykładem. Czytamy o Nim: "... wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce (...) wstał od wieczerzy i włożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi".  Budowanie małżeńskiej jedności poprzez miłość ofiarowującą się i uświęcającą, a także za pomocą autorytetu, który pojmuje się jako służbę.  wychowanie dzieci. Nieraz usłyszymy takie powiedzenie: Ja dzieci zostawiam żonie. Mam inne troski na głowie... Mówić tak - to popełniać wielki błąd, a jeszcze większy - tak postępować! Na podstawie doświadczeń Synod nas przestrzega, że „Nieobecność ojca w rodzinie jest przyczyną naruszenia równowagi psychicznej i moralnej przez znaczne trudności w stosunkach rodzinnych (FC 25). Bezwzględnie już to jest wielkim błędem, gdy mąż pozostawia całe wychowanie dzieci żonie ze względu na swą pracę zawodową, ale niewybaczalną jest rzeczą, jeśli robi to z powodu swoich osobistych zamiłowań. Trzeba również przypomnieć, że zarówno niebezpieczną skrajnością jest to, że mąż w wychowaniu chce być zupełnie sam. Tam gdzie z wychowania wyklucza się żonę, gdzie nie bierze się pod uwagę jej spostrzeżeń i umniejsza się jej posługę, gdzie obchodzi się z nią jak z jednym z dzieci, tam trudno mówić o wychowaniu. W dziedzinie wychowania dzieci odpowiedzialność spoczywa przede wszystkim na mężu. Ale i to jest prawdą, że to zadanie może on spełnić jedynie w ścisłej jedności ze swoją małżonką, z matką swoich dzieci, w ścisłej jedności z pozostałymi członkami swojej rodziny.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wychowawcze zadania, które w szczególny sposób należą do męża. • Mąż jest powołany do ukazania Bożego planu względem każdego swojego dziecka, do ukazania jego powołania i przygotowania dziecka do jego wypełnienia. Oczywiście we współpracy z żoną, pozostałymi członkami rodziny i nauczycielami. Przy tym nie powinien narzucać swego planu, on ma tylko ukazać, jaki plan ma wobec dziecka Bóg. Jeśli coś mu się wydaje dla dziecka odpowiednie i dostępne, może mu to podsuwać, może je do tego zachęcać, nigdy jednak zmuszać. • Następnym zadaniem wychowawczym ojca jest przyzwyczajenie dzieci do dyscypliny i pracy ręcznej, która zawsze niezawodnie pokaże, ile dziecko przy niej natrudziło się fizycznie, a ile przy niej myślało. Taka właśnie praca ćwiczy jednocześnie ciało i rozum, uczy służby i solidarności. Mądry ojciec będzie przemieniał na pracę także zabawę dzieci, w której sam na początku bierze udział. Zabawę będzie stopniowo skracał a pracę przedłużał, aby osiągnąć biblijną proporcję: 6:1, sześć części pracy a jedna część odpoczynku. W tym zaprawianiu dziecka do pracy, zwłaszcza manualnej, będzie ojciec oczywiście dokładny. Nie pozwoli wpływać na siebie ani biadoleniem, ani smutną lub zagniewaną miną. • Do ojcowskich zadań wychowawczych należą także częste, według możności codzienne spotkania z dziećmi. Odbywają się one w krótkich posiedzeniach albo na spacerze, odpowiednim zwłaszcza wtedy, gdy trzeba odciążyć matkę. Ta obecność ojca między dziećmi bywa dla niego uciążliwa, ale zawsze jest bardzo pożyteczna. Kiedy wieczorem wracam do domu zmęczony pracą, także i ... najchętniej uciekłbym od tego obowiązku, wyrzekłbym się ... jak to wielu dzisiaj robi... Ale dzieci nie wiedzą o moim zmęczeniu. Zanim położę się do snu, chcą być ze mną. Jest oczywiście ofiara, ale podejmuję ją chętnie. Wydaje mi się, jakby dzieci przez cały dzień czekały na tę chwile, którą spędzą ze swoim ojcem. A my jeszcze dodajmy: Jakże byłoby pięknie i pożytecznie, gdyby mąż po powrocie z pracy najpierw serdecznie przywitał się z żoną, która zastępowała go przy dzieciach, gdyby zapytał ją o ich zachowanie a potem po przywitaniu się z dziećmi, wziął je wszystkie do siebie albo pojedynczo i dowiedział się, jak spędziły dzień, jak im szła praca, czy je napomnieć lub nawet wymierzyć jakąś karę. Bardzo by to było stosowne, gdyby im opowiedział z odpowiednim wychowawczym zamiarem jakieś wydarzenie z Pisma św., z życia Kościoła czy ze świata.  Do zadań ojca należy także niekiedy pomoc matce w domu, czy to aby oszczędzić jej zdrowie, czy dla wzmocnienia wzajemnej jedności, czy też dla dania przykładu dzieciom. Trzeba zaznaczyć, że to zadanie połączone jest z pewnym ryzykiem. Matka bowiem lepiej zna się na pracach, przy których ojciec chciałby jej pomóc. Daje mu więc wskazówki, przy czym zapomina czasami o swoim właściwym miejscu w rodzinie. Rzeczywisty i najwyższy autorytet w rodzinie posiada ojciec. Wobec tego matka powinna to ukazywać dzieciom i one powinny to odczuć. Mąż powinien sam dbać o to, by to, co robi, robił zawsze jako ojciec. Nie jako druga matka. Wszystko więc co wykonuje w zastępstwie swojej żony: daje jeść maleństwu, przewija je, kąpie, bawi się z nim, pokazuje mu obrazki czy z nim rozmawia, powinien to robić jako mężczyzna. Dlatego nie do twarzy mu są dziecięce szczebiotania i sentymentalne pocałunki. Wchodzi on wprawdzie w życie dziecka, za pośrednictwem matki, z którą dziecko jest bliżej związane, ale powinien wchodzić jako mężczyzna, oznaczając pewność, ochronę i pomost do zewnętrznego świata dotąd jeszcze dla dziecka nieznanego. Swoją obecnością i swoim zachowaniem zachęca chłopca, by zachowywał się jako chłopiec a dziewczynkę, by była dziewczynką. Jeśli ojciec potrafi być naprawdę mężczyzną, dzieci chętnie go naśladują. Chcą przecież być wielkie, być wielkim dla dziecka oznacza postępować i robić tak jak ojciec. Bawić się z nim czy pracować - to dla nich już bardzo dużo. Jeśli ojciec traktuje je poważnie, czują się kimś. I to im pomaga. Jest zachętą do robienia postępów.  Dyscyplina i kara wychowawcza. Jeśli ojciec ma być przedstawicielem najwyższej władzy w rodzinie, jest już czymś oczywistym, że ma prawo do wszystkich środków, którymi ta władza, autorytet osiąga się i utrzymuje. Niekiedy musi przyoblec togę sędziowską lub uniform policjanta, tzn. czasem musi stać się prowadzącym badania lub nakładającym kary. Wielka szkoda, że te zadania wykonuje często źle. Najczęściej nie przeznacza dosyć czasu na wysłuchanie wszystkich i nie odnajduje właściwej przyczyny przestępstwa. Otrzymuje informację od małżonki albo od któregoś z dzieci i już rozwiązuje sprawę. Nakłada kary, bije i sypie pogróżkami, ale wcześniej nie wyjaśnił swego postępowania, co może dziecko drażnić i jeszcze bardziej utwierdzać w złym. Jakże wypada tu przypomnieć prośbę chłopca, który dostawszy się w ręce swego ojca, z żalem powiedział: Tatusiu, nie gniewaj mię, będę już dobry. Gdyby przy tym był św. Paweł, z pewnością by powiedział, co kiedyś napisał: "Ojcowie, nie doprowadzajcie do gniewu dzieci". Kary mają swoje miejsce w rodzinie. Wynika to z rozumnego zastanowienia się nad ich znaczeniem wychowawczym i wynika także z Bożego Słowa. Np. w Księdze przysłów czytamy: "Rózga i karcenie udziela mądrości" (29,15). "Karcenia chłopcu nie żałuj, Gdy rózgą uderzysz - nie umrze. Ty go uderzysz rózgą a od Szeolu zachowasz mu duszę" (23,13-14). „Nie kocha syna kto rózgi żałuje, kto go kocha - w porę go karci" (13,24). W Liście do Hebrajczyków znajdziemy tę uwagę: "Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości" (12,11). Słowo Boże jest dla nas normą i nie odrzuca kary w rodzinie. Także kary cielesnej. Aby kara przyniosła oczekiwane rezultaty muszą być zachowane pewne zasady. Wymieńmy przynajmniej niektóre z nich.  Kara w rodzinie należy do kompetencji ojca. Jest ona jego nieprzyjemnym zadaniem albo jego smutnym prawem. Matka wymierza ją tylko na polecenie ojca. W odniesieniu do młodszych dzieci, u których przez czekanie mógłby się zatrzeć związek między winą a jej skutkiem, matka może zawsze zakładać zgodę ojca i natychmiast ukarać winowajcę w myśl słów Pisma św.: "Ponieważ wyroku nad czynem złym nie wykonuje się zaraz, dlatego serce synów ludzkich bardzo jest skore do czynów złych" (Koh 8,11). Przy większych dzieciach trzeba czekać na ojca. Dosyć często podczas tego czekania powstanie w sercu dziecka szczery żal i silne postanowienie naprawienia winy, a karę może potem oczywiście odcierpieć. Uważajmy jednak na dziecięcą przebiegłość! Uwaga na wyuczoną formułkę prośby, na żebrzący wygląd, na płacz, któremu towarzyszą pocałunki i objęcia! Jeśli je podyktował dziecku tylko strach lub czyjeś współczucie, nie trzeba ich brać poważnie.  Ojciec powinien bardzo dbać o to, aby wymierzona kara była sprawiedliwa. Dlatego z największym spokojem powinien szukać prawdziwego winowajcy. W rodzinie bywa to jedna z najbardziej przykrych chwil. Dzieci skarżą na siebie nawzajem i nie ma kto się przyznać. Jeżeli nie można znaleźć winowajcy, należy odłożyć karę na później, pozostać powściągliwym w przejawach miłości i czekać na przyznanie się. Kara kolektywna (wymierzona wszystkim) w takich wypadkach nie jest dobra. Może wywołać w dzieciach wspólny sprzeciw. Do sprawiedliwości kary należy stwierdzenie obiektywnego i subiektywnego elementu winy. Trzeba się więc przekonać, czy idzie o coś poważnego, co miałoby dla dziecka zgubne następstwa, gdyby stało się to u niego zwyczajem, jak np. nieposłuszeństwo, kradzież, kłamstwa itp. Przy stwierdzeniu subiektywnego elementu winy trzeba się przekonać czy dziecko ma już dostateczne rozeznanie. Co innego, jeżeli tego samego czynu dopuści się czterolatek, czy też popełni go dziesięciolatek, czy popełni go z nieuwagi czy też z wyraźnego nieposłuszeństwa. Larry Christenson tutaj radzi: Jeśli dziecko np. przez nieuwagę przewróci garnek z mlekiem, trzeba je upomnieć i pouczyć, jak garnek należy trzymać i stawiać na właściwym miejscu. Jeśli zdarzy mu się to po raz trzeci i czwarty, powinno otrzymać karę, gdyż nie zważa na napomnienia.  Kiedy nie można uniknąć kary, należy dbać o to, by była umiarkowana i mądrze stopniowana. Jest ona mową wychowawczą, którą trzeba się posłużyć dopiero wtedy, kiedy dziecko inaczej nie rozumie. Ta mowa musi być zawsze należycie jasna. Gdy dziecko przy mniejszym przestępstwie otrzyma większą karę, a przy większym - mniejszą, zacierają się jego kryteria i zatraca się pewność, co jest gorsze i czego trzeba bardziej unikać. Oczywiście trzeba zaczynać od najmniejszych kar. Inaczej trudno jest je stopniować i być w tej skrajnej mowie dostatecznie zrozumiałym.  Dalej w karaniu wymagana jest przykładna dokładność, która musi łączyć się z wyraźną zgodnością między rodzicami i pozostałymi osobami żyjącymi w rodzinie. Nie mały to błąd i wada, gdy ojciec karze a matka kłóci się z nim, zwłaszcza gdy kara musiała spaść z tego powodu, że matka podczas nieobecności ojca za dużo pozwalała dzieciom. Przede wszystkim ona ma starać się o to, by zapobiec karom. Tam, gdzie są one potrzebne, także na zewnątrz powinna stanąć po stronie ojca. Ojciec dobrze zrobi, jeżeli wcześniej zasięgnie jej rady, czy i jak ma ukarać dzieci. Jednak kara to nie tylko bicie. Może nią być wiele rzeczy. A to zmusza do rozmyślania. Najlepiej jest ukarać dziecko skutkiem jego czynu: Nie posłuchało i zasmuciło ojca? - Niech mu to ojciec da odczuć smutną twarzą. Nie wzięło udziału we wspólnych domowych pracach? Niech otrzyma przy stole co mu się należy, ale trzeba mu odmówić tego, co bardzo lubi. Odciągnęła je zabawa od obowiązków? - Zabronić mu przez pewien czas zabaw. Trzeba jeszcze przypomnieć, że gdy idzie o bolesne i poniżające kary jakimi jest pas, rzemień, nie powinno się ich wymierzać w obecności pozostałego rodzeństwa. Wtedy bowiem mogłaby się zrodzić w którymś złośliwa radość, a ukarany mógłby z tego powodu jeszcze bardziej zaciąć się w złym.  Napominania przed karą powinny się odbywać tak, jak to poleca nasz Pan. Najpierw w cztery oczy, prywatnie, życzliwie. Jeśli zły czyn się powtarza i staje się dla innych zgorszeniem - wówczas wobec świadków. Dopiero potem kiedy napominamy winowajcę daremnie, trzeba przekazać go władzy, którą jak mówiliśmy, jest w rodzinie z zasady ojciec. Zasadniczym powodem kary jest ukazanie dziecku, że każda wina ma swoje skutki, których jednak można uniknąć. Jeśli ktoś okaże skruchę, jeśli stara się o pojednanie i prosi o przebaczenie. W każdym razie dziecko powinno się dowiedzieć, że z powodu jego złego postępowania pierwszym obrażonym w rodzinie jest Bóg. Jeśli rodzice zapomną przypomnieć dzieciom Tego, który nam daje wszystko, który jest wszędzie, wszystko widzi i jest sprawiedliwy, a wobec proszących nieskończenie miłosierny, to kary mogą prowadzić do otępienia, a gdy dorosną - także do źle rozumianej wolności. Na koniec jeszcze warto przypomnieć, że wychowanie nie polega tylko na karach. Im bardziej jest solidne, tym mniej stosuje się w nim kar. Gdzie sytuacja zmusza do ich mnożenia, ojciec powinien się zastanowić, nad tym, gdzie popełnia się w wychowaniu błędy. Niech poważnie siebie zapyta, czy połowa z tych kar nie należy się jemu i jego małżonce.  Obowiązek reprezentowania swojej rodziny na zewnątrz. Ojcu przypada główna troska o dobre imię całej rodziny. On przede wszystkim ma dbać o to, aby każdy członek jego rodziny był wzorowym obywatelem, świadomym pracownikiem, tak jak tego sobie życzy Bóg na licznych Kartach Pisma świętego. Jednakże tam, gdzie by władza żądała uczynienia czegoś przeciwko woli Bożej, musi być gotowy powiedzieć w imieniu całości czy poszczególnego członka rodziny, że bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi. Mąż powinien mądrze zapobiegać sporom sąsiedzkim czy też je rozwiązywać, obojętnie, czy powstaną między dziećmi, czy dorosłymi. Nie jest dobrze zrzucać na żonę podobne obowiązki związane często z wielkimi napięciami. Również nie wypada mężowi zlecać żonie do załatwienia sprawy urzędowe, czy to dlatego, że jest bardziej wymowna, czy też ze strachu lub wygodnictwa. Oczywiście, że to nie obowiązuje wówczas, gdy występuje jakaś rozumna przyczyna. Mężowi także przysługuje zaproszenie kogoś w odwiedziny, czy też wpraszanie się w odwiedziny do kogoś innego. Powinien także dbać o to, by zbyt długie i częste odwiedziny nie naruszyły domowego porządku i wychowania dzieci. Nie powinien tego obowiązku wykonywać bez spokojnego poradzenia się swej małżonki, która jest bardziej zaangażowana w domowy porządek i w wychowanie, zwłaszcza tych najmłodszych. Nadawanie tonu spotkaniom także przysługuje mężowi. Jednak z całą miłością i szacunkiem włącza w to swoją żonę i daje jej pierwszeństwo we wszystkim, w czym jest bardziej zorientowana i bardziej kompetentna. Zwraca uwagę także na to, by przy odwiedzinach nie narzucały programu dzieci, które w takich okolicznościach mają ogromną chęć włączania się i przerywania starszym.  Decydowanie o życiu towarzyskim i kulturalnym dzieci. Jeśli dziecko chce iść w odwiedziny do kolegi czy koleżanki, ojciec powinien o tym wiedzieć i zdecydować o ich odpowiedniości czy też nie, powinien także decydować o czasie ich trwania. Powinien też wcześniej znać dany program zanim pozwoli dzieciom pójść do kina czy do teatru. Podobnie jest też z siedzeniem przed telewizorem. Jeśli pozwala się na nie z ważnej przyczyny, nie powinno odbywać się bez obecności ojca lub matki, aby natychmiast można było zapobiec złym wpływom, czy też by pouczyć dzieci lub zachęcić je do dobrego. Na meczach sportowych, gdzie człowiek tak łatwo daje się ponieść emocjom, Larry Christenson daje jako przykład do naśladowania postawę swego ojca. Ojciec mnie wziął na mecz. Kiedy wchodziliśmy na stadion, zwrócił się do mnie słowami: wiesz dobrze, że nigdy nie klnę. Byłbym bardzo zadowolony, gdybyś i ty tego nie robił.  Ojciec ma być ogniwem między światem domowym a zewnętrznym - kapłanem-budowniczym mostów w tym wyższym sensie - udostępniającym swojej rodzinie zjednoczenie się z tajemniczą wspólnotą Ojca, Syna i Ducha Świętego. On ma przede wszystkim dbać, aby jego dziecko, które będzie stopniowo przechodzić z rąk matki w ręce lekarza, może psychologa, a stąd w ręce nauczyciela czy wychowawcy, nie wypadło ani na chwilę z rąk Tego, który ma być przez całe jego życie ojcem, lekarzem, przewodnikiem i nauczycielem... Pierwszorzędną troska ojca powinno być mocne związanie dziecka z Bogiem: związanie tym jedynie bezpiecznym sposobem, jakim jest Kościół.  Ojciec powinien być dla swojej rodziny pierwszą katechezą i pierwszym katechetą. Katechezą w tym znaczeniu, że swoją miłością do wszystkich jak i swą sprawiedliwością, swoją delikatnością i swoją siłą da dzieciom pierwsze wyobrażenie o niebieskim Ojcu, którego będą potem w codziennym "Ojcze nasz" podziwiać, miłować, albo się Go bać, a może - i to jest najgorsze - będą Go mało czcić i mało Go sobie uświadamiać. Dużo zależy od tego, jak Go im przedstawia ich naturalny ojciec. A zakładamy, że nie mówimy tego do tych, którzy by swoim dzieciom przedstawiali niebieskiego Ojca, jak wieczorem w towarzystwie aniołków wraca kołyszącym się krokiem z restauracji czy od jakiegoś dobrego kumpla. Ojciec ma być także pierwszym katechetą, świadomym tego, że w tym jego zadaniu może go szczęśliwie zastąpić tylko żona. Nie mogą go tu wyręczyć - zwłaszcza gdy idzie o okazjonalną i ze wszystkich najbardziej użyteczną katechezę - domowi katecheci, żadni domowi wikariusze. Nikt nie ma bowiem tyle i takich możliwości wprowadzania podawanej nauki religijnej w życie i uczynienia z wiary życia, jak ma ojciec rodziny i jego małżonka.  Być czujnym i sumiennym obrońcą swojej żony, zwłaszcza przed uczuciowymi wybuchami swoich dzieci. Dlatego nie powinien jej obmawiać przed dziećmi, nigdy jej przed nimi poniżać. Dzieci muszą czuć, że ich mama jest zawsze pierwsza w sercu ojca.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Prawa ojca:  prawo do szacunku - to prawo przysługuje mu całe życie, aż do śmierci. I to także wtedy, gdy jak czytamy w Księdze Syracha (14,17) jego rozum pomiesza się a inni z niego będą się wyśmiewali.  prawo do posłuszeństwa - jest ono wprawdzie prawem trwającym tylko do pewnego czasu, ale jest mocne i niezbywalne. Przecież ojciec przez jego egzekwowanie wypełnia swoją odpowiedzialność za rodzinę przed Bogiem. Z tej racji małżonka, dzieci, dziadkowie powinni się przyczyniać do tego, by mu jak najszybciej udało się zbudować ze swojej rodziny dom na skale. "Ojciec tak chciał..." "Tatuś tak powiedział..." - ma być ostatnim argumentem w sporach rodzinnych.  prawo do nagrody - szkoda, że dość często z powodu ludzkiej wolnej woli tej nagrody, za którą z pewnością tak bardzo tęskni, nie zawsze dostępuje. Bowiem w członkach jego rodziny nie zawsze w dostatecznej mierze przejawiają się wyniki jego wychowawczego trudu. Nawet wtedy nie powinien się zniechęcać. Przecież Bóg, z powodu którego i dla którego na pierwszym miejscu ponosił taki trud, nie pozostał jeszcze nikomu nic dłużny i nikomu nie pozwolił przewyższyć się w wielkoduszności. Następnie, jeśli ojciec nie widzi wyników swego wysiłku, nie oznacza to, że ich wcale nie ma. Mogą się one okazać dopiero później, w formie wychowawczych wspomnień. Może dopiero wtedy, gdy go już nie będzie na świecie... Dobrzy ojcowie wychowują także i po śmierci. Może wtedy właśnie najskuteczniej... Dzieci rosną, przeżywają różne kryzysy, w których przykład ojca może być dla nich bardzo cennym pouczeniem lub zachętą. Niech więc ojcowie nie boją się czasem wyrzec się swego prawa do nagrody.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Kolokwium z Familiaris Consortio
1.Kryzys moralny i gospodarczy - jak to się ma w odniesieniu do rodziny? (FC 1-3) Niesprawiedliwość społeczna stanowi przeszkodę w korzystaniu z podstawowych praw rodziny. Rodziny niepewne i zagubione, wątpiące.  Potrzeba ukazania młodym przygotowującym się do małżeństwa nowych horyzontów, pomocy im w odkryciu piękna i wielkości powołania do miłości i służby życiu.  Przyczyną kryzysu w świecie jest kryzys w rodzinie, kryzys wychowania do miłości i sprawiedliwości.  Kościół oświecony wiarą, która pozwala mu poznać prawdę o woelkiej wartości małżwństwa i rodziny, czuje się przynaglony do głoszenia wszystkim, a szczególnie powołanym do małżeństwa, Ewangelii. Jedynie przyjęcie Ewangelii pozwala na spełnienie nadziei pokładanych w małżeństwie. 2. Co powiedzieć małżonkom, którzy dla korzyści materialnych oficjalnie ale fikcyjnie rozwodzą się albo jedno z nich na dłuższy czas pozostawia rodzinę i wyjeżdża za granicę? (FC 4-10, 77)  Rodzinie trzeba zanieść niezmienną i zawsze nową Ewangelię Jezusa, pomóc jej poznać Boży plan wobec niej.  Przestrzec przed niebezpieczeństwem kuszących propozycji, które w różny sposób zdradzają prawdę i godność ludzką.  Kształtować postawę wiary, otwartości na Słowo Boże i podjęcie życia według jego wskazań, życie w prawdzie i głoszenie jej na wzór Jezusa Chrystusa, chociaż nie zawsze będzie ona zgodna z opinią większości.  Poddanie się formacji sumienia i słuchanie jego głosu.  Pytanie o rozumienie wolności /czy jest ona rozumiana jako zdolność do realizowania prawdziwego zamysłu Bożego, czy jako autonomiczna siła, utwierdzająca w dążeniu do osiągnięcia własnego egoistycznego dobra, często przeciwko innym/.  Konflikt między miłością do Boga, posuniętą aż do wzgardy sobą i miłością siebie, posuniętą aż do pogardy Bogiem.  wychowanie do miłości zakorzenionej w wierze.  Negatywny wpływ środków opinii publicznej zaciemniających podstawowe wartości , należy dążyć do odzyskania powszechnej świadomości prymatu wartości moralnych, które są wartościami każdej osoby ludzkiej jako takiej, wychowanie do pracowitości, inwencji twórczej w trosce o zabezpieczenie materialne, przymierza z Mądrością Bożą.  Nawrócenie serca, wyrzeczenie się własnego egoizmu naśladując Chrystusa ukrzyżowanego, stopniowe wewnętrzne odrywanie się od wszelkiego zła. 3. Rada dla małżonków bezdzietnych nie z własnej winy. (FC 14)  Życie małżeńskie nie traci swojej wartości także i wtedy, gdy zrodzenie potomstwa nie jest możliwe. Zawsze jednak ma być ono wyrazem szczerej miłości, wzajemnego oddania się sobie i całkowitego daru z siebie.  Małżonkowie bezdzietni nie z własnej winy mają okazję do innej, ważnej służby na rzecz życia osoby ludzkiej, adopcja, pomoc innym rodzinom, prace wychowawcze, pomoc dzieciom ubogim lub upośledzonym. 4. Małżeństwo a dziewictwo - odniesienie do zarzutu ojca rodziny, że ksiądz lub siostra nic nie mogą wiedzieć o problemach z dziećmi ponieważ sami nie mają dzieci. (FC 16)  Dziewictwo i celibat dla Królestwa Bożego nie tylko nie stoją w sprzeczności z godnością małżeństwa, ale je zakładają i potwierdzają. Tylko wówczas są one wartością, kiedy za wartość, za dobro uzna się małżeństwo.  Człowiek bezżenny, chociaż wyrzeka się płodności fizycznej, staje się płodny duchowo, staje się ojcem i matką wielu, współpracuje w dziele kształtowania się rodziny zgodnie z zamysłem Bożym.  Małżonkowie mają prawo oczekiwać od osób bezżennych dobrego przykładu i świadectwa dozgonnej wierności swemu powołaniu.  Osoby bezżenne dla Królestwa Bożego winny podzielać ojcowską i macierzyńską troskę małżonków, przez odpowiedzialną i całkowitą służbę tym, którzy są im powierzeni.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4 lat temu
Bóg zapłać! pozdrawiam obraz
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
cd.
Kolokwium z Familiaris Consortio
5. Żona skarży się na męża, na jego brak troski o rodzinę i dom, myśli o rozwodzie. (FC 18-21)  Pierwszym zadaniem rodziny jest wierne przeżywanie rzeczywistości komunii w ciągłym działaniu na rzecz rozwijania prawdziwej wspólnoty osób. Wewnętrzną zasadą, trwałą mocą i celem ostatecznym tego zadania jest miłość (taka, o jakiej mówi św. Paweł Apostoł).  Wierność przymierzu miłości małżeńskiej jako obietnicy obopólnego całkowitego daru, jedność komunii.  Dar Ducha Świętego jako zachęta do tego, by z każdym dniem zmierzali do coraz głębszej więzi pomiędzy sobą na każdym poziomie: związku ciał, charakterów, serc, umysłów i dążeń.  Nierozerwalność komunii małżeńskiej, której wymaga także dobro dzieci, dana d Boga jako owoc, jako znak i wymóg miłości absolutnie wiernej, którą On darzy człowieka i Chrystus Pan - Kościół, swoją Oblubienicę.  Dar sakramentu jest jednocześnie powołaniem i przykazaniem dla małżonków chrześcijańskich, aby pozostali sobie wierni na zawsze, ponad wszelkie próby i trudności, w wielkodusznym posłuszeństwie świętej woli Pana.  Komunia małżeńska jest fundamentem dla szerszej komunii rodziny, rodziców i dzieci, braci i sióstr pomiędzy sobą, domowników i krewnych. Podstawą w budowaniu takiej komunii jest wymiana wychowawcza, w której każdy daje i otrzymuje, duch ofiary, gotowość do zrozumienia, tolerancji, przebaczenia i pojednania. Pomocą jest uczestnictwo w sakramencie pojednania i uczcie eucharystycznej, stałe powroty do swojej przysięgi małżeńskiej, do tego, co podobało się we współmałżonku w dniu ślubu.  W kryzysach i trudnościach należy zawsze pytać o ich przyczynę i podejmować kroki w kierunku eliminowania jej. 6. Małżonka i matka poza domem - praca zawodowa - wpływ na atmosferę w rodzinie i przyczyny obrazy godności kobiety. (FC 22-24) Jezus przyjmując ciało ludzkie z Maryi Dziewicy objawia w najwyższym stopniu godność kobiety, nazywając Ją nową Ewą i stawiając jako wzór kobiety odkupionej.  Prawdziwy awans kobiety - uznanie wartości jej zadania macierzyńskiego i rodzinnego... Stanie się to łatwiejsze jeśli... odnowiona „teologia pracy” naświetli i pogłębi znaczenie pracy w życiu chrześcijańskim i ustali podstawową więź, jaka istnieje między pracą i rodziną, a tym samym pierwotne i niezbywalne znaczenie pracy dla domu i wychowania dzieci.  Kościół... powinien dopomóc, nawołując niestrudzenie do uznania i poszanowania niezastąpionej wartości pracy kobiety.  Równe prawa dostępu do różnych zadań publicznych, jednocześnie stworzenie takich struktur, aby kobiety zamężne i matki nie były w praktyce zmuszone do pracy poza domem i aby ich rodziny mogły godnie żyć i rozwijać się pomyślnie nawet wtedy, gdy kobieta całkowicie poświęca się własnej rodzinie.  Zagrożenia - traktowanie kobiety jako rzecz, przedmiot kupna-sprzedaży, przemysł pornograficzny, przyczyna najczęściej tkwi w samej kobiecie, w jej sposobie bycia i ubierania się. Nie może wymagać szacunku od innych ten, kto sam nie ma go dla siebie. 8. Odniesienie się do sytuacji rodziny, w której ojciec jest w domu, ponieważ jest niezaradny, matka podejmuje pracę zawodową, często poza granicą, gdyż jest bardziej „obrotna” (FC 22-25)  Miłość do małżonki i do dzieci są dla mężczyzny naturalną drogą do zrozumienia i urzeczywistnienia swego ojcostwa. Nade wszystko tam, gdzie warunki społeczne i kulturowe łatwo skłaniają ojca do pewnego uwolnienia się od zobowiązań wobec rodziny i do mniejszego udziału w wychowaniu dzieci, konieczne jest odzyskanie społecznego przekonania, że miejsce i zadanie ojca w rodzinie i dla rodziny mają wagę jedyną i niezastąpioną.  Mężczyzna ukazując i przeżywając na ziemi ojcostwo samego Boga, powołany jest do zabezpieczenia równego rozwoju wszystkim członkom rodziny. Spełni to zadanie przez wielkoduszną odpowiedzialność za życie poczęte pod sercem matki, przez troskliwe pełnienie obowiązku wychowania, przez pracę, która nigdy nie może rozbijać rodziny... przez dawanie świadectwa dojrzałego życia chrześcijańskiego. 10. Brak otwartości małżonków na życie, antykoncepcja, a ich wzajemna miłość. (FC 28-32)  Udział mężczyzny i kobiety w miłości Bożej poprzez ich wolną i odpowiedzialną współpracę w przekazywaniu życia jest wyrazem Bożego błogosławieństwa.  Płodność jest owocem i znakiem miłości miłości małżeńskiej, żywym świadectwem pełnego wzajemnego oddawania się małżonków.  Antykoncepcja - „NIE” powiedziane Bogu, stałe napięcie, stresy, życie w strachu, przyczyna wielu chorób, brak miłości wobec współmałżonka, zburzenie jedności osobowej duszy i ciała.  Wpływ współczesnej kultury, która zatraca lub zniekształca prawdziwe znaczenie płciowości ludzkiej, gdyż pozbawia ją zasadniczego odniesienia do osoby.  Małżonkowie uciekając się do środków antykoncepcyjnych oddzielają od siebie dwa znaczenia, które Bóg wpisał w naturę ... zajmują postawę sędziów, poniżają płciowość ludzką a wraz z nią osobę własną i współmałżonka, fałszując wartość całkowitego daru z siebie. 11. Kościół Matką i Nauczycielką w sprawach moralnych małżonków. (FC 33-35) Kościół jako Nauczyciel:  niestrudzenie głosi normę moralną, która winna kierować odpowiedzialnym przekazywaniem życia, nie jako jej autor, ani sędzia ale jako posłuszny prawdzie, którą jest Chrystus,  wzywa i zachęca wszystkich do rozwiązywania ewentualnych trudności małżeńskich, bez jakiegokolwiek fałszowania i uszczerbku dla prawdy, jest bowiem przekonany, że nie może zachodzić prawdziwa sprzeczność pomiędzy prawami Bożymi co do przekazywania życia a obowiązkiem pielęgnowania autentycznej miłości małżeńskiej,  praktyczna pedagogia Kościoła musi być zawsze połączona z jego nauką.  przygotowanie kapłanów, zakonników i osób świeckich do służby rodzinom, która wymaga dobrej znajomości problematyki małżeńskiej i rodzinnej. Kościół jako Matka:  chce być bliski wszystkim małżeństwom, które napotykają na trudności,  ukazuje swój realizm i mądrość, gdy odważnie pomnaża wysiłki w celu stworzenia i podtrzymywania warunków - psychologicznych, moralnych i duchowych, które są konieczne do zrozumienia i przeżywania wartości moralnych i norm. Będą to: stałość i cierpliwość, pokora i moc ducha, dziecięce zaufanie Bogu i Jego łasce, częste uciekanie się do modlitwy i do sakramentu pojednania i Eucharystii,  zapoznawanie z cielesności i jej rytmami płodności,  zachęta do samokontroli, wychowanie do cnoty czystości, do ofiary. 12. Rodzina, a inne placówki wychowawcze - problem dzieci oddawanych do żłobka lub przedszkola. (FC 36-40)  Rodzice są pierwszymi i głównymi wychowawcami, ponieważ dali życie dziecku, rodzina pierwszą szkołą cnót społecznych.  Miłość rodzicielska duszą i normą wychowania ułatwiającą rodzenie się czystości, stałości, dobroci, usłużności, bezinteresowności i ducha ofiary.  Wychowanie seksualne - prawem i obowiązkiem rodziców, winno dokonywać się pod ich troskliwym kierunkiem zarówno w domu jak i w wybranych i kontrolowanych przez nich ośrodkach wychowawczych.  Rodzice pierwszymi głosicielami i świadkami Ewangelii.  Prawo rodziców do wyboru wychowania zgodnego z wyznawaną przez nich wiarą.  Wszystkie instytucje i placówki wychowawcze mają rolę tylko pomocniczą, drugorzędną. 13. Właściwe i specjalne zadanie rodziny w Kościele - żona należąca do kręgu modlitewnego, mąż nie akceptuje tego. (FC 50-56)  Rodzina chrześcijańska jest powołana do brania żywego i odpowiedzialnego udziału w posłannictwie Kościoła... oddając siebie samą na służbę Kościołowi i społeczeństwu w tym, czym jest i co czyni, jako głęboka wspólnota życia i miłości. Dlatego też jej udział w posłannictwie Kościoła powinien dokonywać się na sposób wspólnotowy, a więc wspólnie, małżonkowie jako para, rodzice i dzieci jako rodzina.... Odkrywanie i wierne wypełnianie zamysłu Bożego winno dokonywać się „razem” „we” wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej.  Rodzina buduje Królestwo Boże poprzez miłość małżeńską i rodzinną... winna dzielić się wspaniałomyślnie swym bogactwem duchowym z innymi rodzinami.  Uczestniczy w misji prorockiej Chrystusa - przyjmując i głosząc Słowo Boże w duchu szczerej wiary (sam obrzęd zaślubin jest wyznaniem wiary i tym powinien być dla małżonków i uczestników.)  Rodzina staje się głosicielką Ewangelii... bezwzględna konieczność katechezy rodzinnej... posługa ewangelizacyjna rodziców jest swoista i nie do zastąpienia: nabiera ona cech typowych dla życia rodzinnego - miłość, prostota, konkretne i codzienne świadectwo.  Przygotowanie dzieci do życia tak, aby każde wypełniło całkowicie swe zadanie, zgodnie z otrzymanym od Boga powołaniem - staje się pierwszym i najlepszym seminarium.  Pielęgnując powołania misyjne wśród swoich synów i córek, dają szczególny wkład w sprawę misyjną Kościoła.  Uczestniczy w misji kapłańskiej Chrystusa - poprzez codzienną rzeczywistość życia małżeńskiego i rodzinnego, poprzez życie sakramentalne, ofiarę życia i modlitwę uświęca siebie, wspólnotę kościelną i świat (rola zaczynu, od wewnątrz).  Uczestniczy w misji królewskiej Chrystusa - poprzez ofiarną służbę miłości swojej rodzinie, wspólnocie Kościoła i społeczeństwa. 14. Rola Eucharystii i sakramentu pojednania w rodzinie - praktyczne wskazania. (FC 57-58)  Eucharystia jest najpełniejszym źródłem uświęcania się rodziny, małżeństwo jest z nią wewnętrznie związane - ofiara eucharystyczna uobecnia przymierze miłości Chrystusa z Kościołem, w którym małżonkowie chrześcijańscy znajdują korzenie, z których wyrasta, stale się odnawia i nieustannie ożywia ich przymierze małżeńskie.  Jako uobecnienie ofiary miłości Chrystusa Eucharystia jest źródłem miłości, czyni z członków rodziny jedno ciało, ... staje się niewyczerpanym źródłem misyjnego i apostolskiego dynamizmu rodziny chrześcijańskiej. (Zachęta do jak najczęstszego. Możliwie codziennego udziału w Eucharystii, przygotowanie rodziny do tego udziału, przygotowanie daru ofiarnego, prośba o pomoc w trudnościach).  Sakrament pojednania - jest przyjęciem ewangelicznego wezwania do nawrócenia, źródło skruchy i wzajemnego przebaczenia, ... odkrycie w duchu wiary tego, jak grzech sprzeciwia się nie tylko przymierzu z Bogiem, ale i przymierzu małżeńskiemu oraz komunii rodzinnej, sakrament odbudowuje i udoskonala przymierze małżeńskie i komunię rodzinną. (Częsta spowiedź, stały spowiednik - kierownictwo duchowe, wspólne dla obojga małżonków, poprzedzanie sakramentu pojednania gestem pojednania i przebaczenia). 15. Praktyczne rady odnośnie modlitwy w rodzinie. (FC 59-62)  Modlitwa rodzinna jest modlitwą wspólną męża i żony, rodziców i dzieci, czerpie swoją treść z życia rodzinnego - radości i bóle, nadzieje i smutki, narodziny i rocznice, wyjazdy, rozłąka i powroty, dokonywanie ważnych i trudnych wyborów, śmierć drogich osób- winny oznaczać moment stosowny do dziękczynienia, błagania i do ufnego powierzenia rodziny Ojcu w niebie.  Rodzice chrześcijańscy mają szczególne zadanie wychowania dzieci do modlitwy, wprowadzenia ich w stopniowe odkrywanie Bożego misterium i nauczenia osobistej rozmowy z Nim, przez konkretny przykład, żywe świadectwo rodziców modlących się, wprowadzenie w modlitwę liturgiczną przez stopniowe wspólne uczestnictwo wszystkich członków rodziny w Eucharystii i innych sakramentach - obchodzenie także w domu okresów i świąt roku liturgicznego w formie stosownej dla członków rodziny.  Lektura i rozważane Słowa Bożego, modlitwa przed i po posiłku, różaniec, przemienianie pracy na modlitwę. 16. Praca z młodymi, którzy rozpoznali swoje powołanie do małżeństwa. (FC 65-66)  Przygotowanie - stopniowe wychowywanie i wprowadzanie w problemy życia małżeńskiego, przygotowanie młodych do odpowiedzialności za ich własne jutro, odpowiedzialności za własne czyny, tworzenie pozytywnych warunków do powstawania i dojrzewania udanych małżeństw (wspólna praca, wycieczki, modlitwa),  Przygotowanie dalsze - mądre doprowadzenie do odkrycia siebie jako istot obdarzonych złożoną i bogatą psychiką oraz własną osobowością z jej mocnymi i słabymi stronami, zaszczepianie szacunku dla każdej zdrowej wartości ludzkiej, wychowywanie do opanowywania i właściwego użycia własnych skłonności, zachęta do pracy nad sobą, nad kształtowaniem charakteru, do właściwego patrzenia i traktowania osób odmiennej płci, mocna formacja duchowa i katechetyczna. (Częste korzystanie z sakramentów świętych, rozważanie Słowa Bożego, kierownictwo duchowe).  Przygotowanie bliższe - pogłębienie problemów płciowości ludzkiej i odpowiedzialnego rodzicielstwa oraz związanej z tym wiedzy medyczno-biologicznej, zapoznawanie z właściwymi metodami wychowania dzieci (kontakt z rodzinami, które mogą być w tym przykładem), pomoc w nabywaniu elementów potrzebnych w uporządkowanym prowadzeniu rodziny - stała praca, odpowiednie środki finansowe, mądre zarządzanie nimi, pojęcie ekonomii domowej itd., przygotowanie do apostolstwa rodzinnego, do braterstwa i współpracy z innymi rodzinami.  Przygotowanie bezpośrednie - do sprawowania sakramentu małżeństwa. 17. Odpowiedzialne duszpasterstwo małżeństw. (FC 69-72)  Przygotowanie do odpowiedzialności wobec nowych problemów, do wzajemnej służby i czynnego współudziału w życiu rodziny, dyskretna, delikatna i wielkoduszna pomoc innych małżeństw, bardziej doświadczonych, wychowanie do życia w miłości małżeńskiej z wielkim poczuciem odpowiedzialności wobec jej wymagań komunii i służby życiu, jak również w godzeniu intymności życia domowego ze wspólną i wielkoduszną pracą dla budowania Kościoła i społeczeństwa, pomoc w przyjmowaniu i kochaniu dzieci jako dar od Boga podejmując z radością trud służenia im w ludzkim i chrześcijańskim wzrastaniu.  Odpowiedzialne duszpasterstwo rodzin na szczeblu parafialnym, odpowiednie przygotowanie tych, którzy będą specjalnie zaangażowani w tego typu apostolstwie, kursy specjalizacyjne i formacyjne.  Apostolstwo rodzin przez rodziny. Będzie się ono rozwijało przede wszystkim we własnej rodzinie przez świadectwo układania wszystkich dziedzin życia zgodnie z prawem Bożym, przez chrześcijańskie wychowanie dzieci, wspomaganie ich dojrzewania w wierze, przez wychowanie do czystości, przez przygotowanie do życia, przez czuwanie, by uchronić je przed niebezpieczeństwami ideologicznymi i moralnymi, przez stopniowe wprowadzanie ich we wspólnotę kościelną i obywatelską, przez pomoc i radę w sprawie wyboru powołania, przez czyny miłości duchowej i materialnej wobec innych rodzin i osób potrzebujących.  Zaangażowanie rodzin w stowarzyszenia zajmujące się ochroną i pielęgnowaniem zdrowych wartości etycznych i kulturowych, rozwojem osoby ludzkiej, opieką lekarską, prawną i socjalną matki i dziecka, walką z tym, co ubliża godności kobiety itp., współpraca ze szkołą i innymi instytucjami, uzupełniającymi wychowanie dzieci w poczuciu odpowiedzialności za wspólne dobro. 18. Ojciec Święty idzie do rodziny z tekstem Dziejów Apostolskich - wymowa tego wydarzenia i jego związek z 73 i 74 punktem FC.  Pierwszą osobą odpowiedzialną za duszpasterstwo rodzin w diecezji jest biskup. Jako ojciec i pasterz winien szczególnie troszczyć się o tę dziedzinę duszpasterstwa, bez wątpienia pierwszoplanową. Musi poświęcić jej swe zainteresowanie, troskę i czas, zapewnić jej ludzi i środki; nade wszystko jednak winien okazywać osobiste poparcie rodzinom i tym wszystkim, którzy w różnych strukturach diecezjalnych pomagają mu w duszpasterstwie rodzin.  Pomocnikami biskupów w tym zadaniu są kapłani i ewentualnie diakoni. Odpowiedzialność ich rozciąga się nie tylko na kwestie moralne i liturgiczne, ale także na problemy o charakterze osobistym i społecznym. Mają oni być oparciem dla rodziny w jej trudnościach i cierpieniach, pomagać im w widzeniu życia w świetle Ewangelii, odnosząc się do rodzin zawsze jako ojciec, brat, pasterz i nauczyciel, wspomagając je środkami łaski i oświecając światłem prawdy. Ich nauka i rady winny zawsze pozostawać w pełnej zgodności z autentycznym Magisterium Kościoła. Winni więc usilnie troszczyć się o jedność ich osądów, ażeby wiernym oszczędzić niepokojów sumienia. Dotyczy to także zakonników, zakonnic i innych osób konsekrowanych, ażeby chciały uznać apostolstwo zwrócone do rodzin za jedno z pierwszorzędnych zadań, które w dzisiejszej sytuacji stało się sprawą bardzo naglącą - czyniąc to zawsze przy należnym poszanowaniu własnego, pierwotnego charyzmatu. Ojciec święty daje przykład - wymowa faktu, że były to Dzieje Apostolskie. 19. Problem małżeństw mieszanych. (FC 78) Małżeństwa mieszane niosą z sobą szczególne wymagania, które można ująć w trzech zasadniczych punktach:  wzięcie pod uwagę wynikających z wiary obowiązków strony katolickiej, dotyczące swobodnego praktykowania wiary i płynący stąd obowiązek zatroszczenia się w miarę własnych sił o to, aby dzieci były ochrzczone i wychowane w wierze katolickiej * niebezpieczeństwo naruszenia i przeszkód wolności religijnej.  podjęcie wszystkich rozsądnych wysiłków, aby przygotowujący się dobrze zrozumieli naukę katolicką o tym, czym jest małżeństwo i jakie stawia wymagania i aby upewnić się, że w przyszłości nie zaistnieją wspomniane wyżej presje i przeszkody.  wspieranie przez wspólnotę strony katolickiej, umacnianie jej w wierze i pozytywne wspomaganie w coraz dojrzalszym rozumieniu i praktykowaniu wiary, tak, aby mogła stać się w łonie rodziny prawdziwym i wiarygodnym świadkiem poprzez przykład życia i miłość okazywaną współmałżonkowi i dzieciom. 20. Oddziaływanie duszpasterskie wobec niektórych sytuacji nieprawidłowych. (FC 79-84) a. Małżeństwo na próbę - Kościół nie może dopuścić do takich związków, bowiem dar ciała we współżyciu fizycznym jest realnym symbolem głębokiego oddania się całej osoby, nie jest to możliwe bez współdziałania miłości z łaską i miłością daną przez Chrystusa. Małżeństwo jest symbolem związku Chrystusa z Kościołem, który jest wieczny, nie czasowy - „na próbę”. Pomiędzy dwojgiem ochrzczonych nie może istnieć inne małżeństwo, aniżeli nierozerwalne. Służba - wychowaniem do autentycznej miłości, do odważnego, z pomocą łaski Chrystusa, opanowywania budzącej się pożądliwości, zbadanie przyczyn tego zjawiska i podjęcie skutecznej terapii. b. Rzeczywiste wolne związki, bez żadnej uznanej publicznie więzi instytucjonalnej, ani cywilnej, ani religijnej - poznanie przyczyn, czy nie jest to trudna sytuacja ekonomiczna, kulturowa i religijna, postawa pogardy i odrzucenia społeczeństwa, instytucji rodziny, porządku społeczno-politycznego, albo też wyłączne poszukiwanie przyjemności, czy też zupełna nieświadomość i skrajne ubóstwo, niedojrzałość psychiczna, - taktowne i z szacunkiem zbliżenie się do współżyjących ze sobą, staranie o to, aby przez cierpliwe oświecanie i pełne miłości upominanie oraz chrześcijańskie świadectwo rodzinne ułatwić im drogę do uregulowania sytuacji, zapobiegać powstawaniu ich przez wychowywanie do wierności, bez której nie ma prawdziwej wolności, domaganie się od opinii publicznej, by popierała prawnie zawarte małżeństwa. c. Katolicy złączeni tylko ślubem cywilnym - uświadomienie konieczności harmonii pomiędzy życiem a wyznawaną wiarą i uczynienie wszystkiego, co możliwe, aby doprowadzić do uregulowania sytuacji wedla zasad chrześcijańskich, traktowanie z wielką miłością, zainteresowanie tych osób życiem wspólnot kościelnych, ale bez dopuszczenia do sakramentów świętych. d. Żyjący w separacji i rozwiedzeni, którzy nie zawarli nowego związku - okazywanie szacunku i wspomaganie, gdy nie ponoszą winy, solidarność, zrozumienie i konkretna pomoc w dochowaniu wierności także w trudnej sytuacji, w której się znaleźli, pomoc w praktykowaniu przebaczenia oraz utrzymania gotowości do ewentualnego podjęcia na nowo poprzedniego życia małżeńskiego. e. Rozwiedzeni, którzy zawarli nowy związek - obowiązek właściwego rozeznania sytuacji co do starania o ocalenie pierwszego małżeństwo, czy też poczucia jego ważności. Okazywanie pomocy, by nie czuli się odłączeni od Kościoła, zachęcanie do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę św., do wytrwania w modlitwie, pomnażania dzieł miłości i inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych. Kościół winien modlić się za nich, dodawać im odwagi, być miłosierną Matką podtrzymującą ich w wierze i nadziei, nie mogą jednak być dopuszczeni do komunii świętej, ani też być dopuszczonymi do jakiegokolwiek aktu kościelnego czy jakiejś ceremonii z racji nowego związku.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
ZADANIA MATKI  Stać się matką - tj. przyjąć i bronić nowe życie, wydać je z bólem i ryzykiem na świat i dla jego rozwoju brać je przez długie miesiące w objęcia, skąd, jakby z żywego inkubatora, będzie mogło przejść po pewnym czasie w ręce ojca.  Przekazać dziecko ojcu - Jakże piękne są te kobiety, które nie chcą, aby przyjęte, donoszone, i odchowane dzieci przywiązały się zbytnio do nich i dlatego dbają o zapewnienie im pięknych i spokojnych chwil przebywania ze swoim ojcem, aby stopniowo przejmowały jego autorytet. A jakże mądrą jest rzeczą, kiedy w czasie nieobecności ojca uczą je tak się zachowywać, jakby on sobie tego życzył; gdy uczą je towarzyszyć mu myślą i przynajmniej w taki sposób być w łączności z nim. Pod wpływem matki dziecko powinno stopniowo wyczuć, że osoba ojca jest ważna. Powinno się o tym dowiedzieć z jej zachowania a także z jej słów. Np. "pokażemy to także tatusiowi; teraz przygotujemy obiad tatusiowi; tatuś bardzo cię kocha; zapytamy go o to...?" Proces przekazywania dziecka w ręce ojca powinien by się zakończyć w dziesiątym, jedenastym roku, zarówno gdy chodzi o chłopca jak i dziewczynkę. Nie wychodziłoby na korzyść wychowaniu, gdyby w miejsce tego przekazywania powstała między rodzicami rywalizacja o przyjaźń dziecka. Mogłaby ona zniszczyć cały ich dotychczasowy trud wychowawczy.  Stać się strażniczką ogniska domowego, a nawet wprost ogniskiem, z którego mimo wszystkich trudności, może nawet i niedoceniania, promieniowałoby ciepło miłości i światło życzliwego uśmiechu. Jednakże dobra matka nie uśmiecha się do swego męża i swoich dzieci tylko wyrazem twarzy ale także tak, jak owa stateczna niewiasta z Pisma św.: - porządkiem w domu i smakiem swego i ich ubrania. Bardzo puste i smutne wrażenie sprawiają te domy, gdzie matka, to żywe ich ognisko, nie grzeje i nie świeci. Atmosferę takich domów przez cały dzień przykrywa chmura, w której od czasu do czasu odzywa się złowrogi grzmot w formie nerwowo przesuwanych mebli czy wyposażenia kuchennego.  Współuczestniczyć w odpowiedzialności za rodzinę - żona nie śmie i nie może obojętnie patrzeć na zewnętrzne czy wewnętrzne niedostatki rodziny, pozostawiając to odpowiedzialności męża. Tak samo musi boleć żonę jak męża, kiedy coś się psuje w wychowaniu i wzajemnych stosunkach. Zarazem powinno ją cieszyć to, gdy te sprawy układają się i rozwijają pomyślnie. Trzeba podkreślić, że przejawy równej odpowiedzialności nie muszą być zawsze jednakowe. Np. kierując się tą odpowiedzialnością mąż coś zdecyduje, czy coś zarządzi, żona natomiast ze względu na tę samą odpowiedzialność podporządkuje się tym decyzjom, by przyśpieszyć oczekiwaną zmianę. Powinna nauczyć się delikatnie podsuwać rozwiązania i poważnie doradzać mężowi, jeżeli tego wymaga dobro ich wspólnego domu. Jeśli mąż obdarzy żonę zaufaniem i o coś poprosi jako swą pomocnicę, w duchu przyjaźni i absolutnego zaufania, ona niech pilnie uważa, by nie zmarnować tej okazji, by nie upierała się obrażona przy swoim zdaniu i nie wymagała na siłę wprowadzenia w życie swoich poglądów, podczas gdy głowa rodziny widzi sprawy inaczej. Niech w takich chwilach pamięta, że jest w rodzinie najpiękniejsza, najmądrzejsza i najbardziej pożyteczna na tym miejscu, na którym ją postawił Bóg.  dać dzieciom przykład posłuszeństwa i stać się pod tym względem nauczycielką. Wiemy, że dzieci chętnie naśladują tego, kogo lubią. Jest to więc przejaw równej jej odpowiedzialności w odniesieniu do dzieci.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Prawa matki: • O pierwszym prawie żony mówi św. Paweł w I Liście do Koryntian tak: "Mąż niech oddaje powinność żonie..." (1Kor 7,3a). - Niech więc nie ignoruje pragnienia, które Bóg włożył w jej serce już w raju: pragnienia bycia w bezpośredniej bliskości męża, pragnienia należenia do niego i takiego mu się oddania, aby według Bożej woli tworzyła z mężem jedno ciało. Kobieta w sposób naturalny tęskni za mężem, za jego przyjaźnią i szacunkiem i ma prawo do takiego traktowania siebie. • Chce się oddać dlatego powinna być przyjęta. A kiedy z tego przyjęcia powstanie nowe życie, które ona żywi własnym ciałem, powinna być żywiona. Ona to życie chroni całą swoją istotą, dlatego sama powinna być chroniona. Miłuje je, dlatego powinna być kochana. Służy mu, z tego względu powinna być sama obsłużona we wszystkim, co jest jej rzeczywistą potrzebą. • Jako pomocnica męża ma prawo, aby były należycie ocenione wszystkie jej prace w domu, które musi stale powtarzać, albowiem ich bezpośrednie wyniki wciąż zanikają. Przygotowane jedzenie się zniszczy, wyprana i poreperowana bielizna zużywa się i brudzi. Meble i inne przedmioty pokrywają się kurzem, umyta podłoga pokrywa się nowym brudem. Ma więc prawo, by przy jej służbie nie zapomniano o słówku "proszę" i "dziękuję". • Prawo do odpoczynku - od czasu do czasu odświeżająca zmiana otoczenia może być dla niej rzeczywiście wydarzeniem, jeśli w czasie jej nieobecności mąż i dzieci sprawią jej niespodziankę przez to, że zastąpią ją w stale zanikającej i dlatego wciąż się powtarzającej pracy domowej. • Prawo do pomocy od męża w takiej postaci, że da dzieciom odczuć, jak bardzo kocha swoją żonę a ich mamę. Kiedy dzieci podrosną i przejdą w ręce ojca, zdarza się, że stają się zbyt szorstkie. W tym okresie chłopcy stają się drażliwi na matczyne pieszczoty, np. odrzucają jej głaskanie i zdrobniałe wyrażenia, co może się wydać matce odrzuceniem. Nie jest zdrowe poniżanie płci, nawet wtedy, kiedy się to robi żartem. Kobieta zasługuje na szacunek dlatego, że ją Bóg stworzył kobietą. Mężczyzna dlatego, że go Bóg stworzył mężczyzną. Człowieka nie można oceniać według tego ile udźwignie, ani według tego ile skoczy w dal albo wzwyż. Niech przy tym wszystkim i kobieta uważa, aby nie chciała być czymś więcej niż jest w rzeczywistości. Kuszenie w raju "Będziecie jako Bóg" jest dla niej ciągle niebezpieczne. Jeżeli jest równa mężczyźnie w godności i w odpowiedzialności i wymaga szacunku, niech się szanuje sama i nie daje tak łatwo swojego ciała jako przedmiot pornografii, prostytucji i śliskiej kinematografii. Niech szanuje je zawsze skromnym ale też zawsze niewinnym ubiorem jak skrzynką nieśmiertelnej duszy. Jeśli chodzi o jej ubiór i ozdoby, w tym niech posłucha męża a mąż właściwego Bożego słowa. Może się zdarzyć, że będzie sumiennie spełniać swoje obowiązki, ale z winy męża albo dzieci jej wymagania nie będą spełnione. Jeśli się znajdzie w podobnej sytuacji, niech ją uważa jako Boże wezwanie do wyrzekania się swoich praw w żywej i radosnej nadziei, że Bóg nikogo nie pozwoli doświadczać ponad siły, ale każdemu da tyle aby mógł znieść co trzeba. Matka - małżonka niech wierzy, że Bóg tę mowę cierpliwej i ofiarnej miłości uczyni bardziej zrozumiałą dla tych, którzy jej na razie nie rozumieją i przygotuje dla niej hojną nagrodę wieczną. Szczególnie w tym jest godna czci wielkość i apostolska działalność chrześcijańskich matek i małżonek, że wyrzekają się swoich wymagań i tym uczą swoich najbliższych wierzyć, że jest tu nieskończenie sprawiedliwy Bóg, który nas tym więcej miłuje i obdarowuje, czym chętniej służymy i czym wielkoduszniej przebaczamy.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
ZADANIA I WYMOGI DZIECI Adhortacja apostolska Familiaris consortio w nr. 26 wymienia najpierw ich prawa a dopiero potem obowiązki. Prawa dziecka:  Prawo do zabezpieczenia warunków życiowych i troski o zdrowie -jest to pierwszy wymóg ze strony dziecka, który wypowiada w imieniu Boga Kościół. Do tego dziecko ma prawo jeszcze przed swoim narodzeniem i to w odniesieniu do obojga rodziców. Z tego powodu matka już w stanie błogosławionym powinna zastanawiać się, jakiej ma zaniechać pracy, jakiego wyrzec się jedzenia czy napoju i jakiego zażyć leku w wypadku przejściowej choroby. Od ojca dziecko oczekuje, że będzie delikatny wobec matki, nie pozwoli przeciążyć swojej małżonki ani fizycznie, ani duchowo i natychmiast postara się jej o pomoc, której domaga się życie i zdrowie ich dziecka w tym pierwszym stadium jego rozwoju. Orniteologia - w rodzinie: Już zaraz na początku matka uczy dzieci samodzielnego jedzenia. Swoim twardym krwawoczerwonym dziobem prowadzi ich czarny, jeszcze miękki dziób do przedłożonego, już na połowę rozdrobnionego pokarmu... Jedzenie dostają zawsze pod nogi, tam, gdzie będą go szukać przez całe życie... Z każdym dniem przybierają na wadze i na wielkości, rodzicom przybywa więc troska o poprawienie, dostosowanie gniazda. Należy je zwiększyć, podwyższyć jego brzegi, aby ciekawskie i na początku bardzo żywe młode nie wypadły z niego....  Prawo do wychowania uczuciowego - z tym wymogiem melduje się dziecko zaraz po narodzeniu. Wypowiada go mową, do jakiej jest zdolne - płaczem. Jest to domaganie się uwagi matki. Matka okazuje tę uwagę uśmiechami, pogłaskaniem, przewijaniem, przemawianiem do dziecka itp. Dziecko ma przy tym przyjemne odczucia, które łączy z matką. Ważne jest, by w zasięg tego odczucia bardzo wcześnie dostał się też ojciec. To wymaganie dziecka realizuje się w ten sposób: matka weźmie rączkę dziecka i pogładzi nią swoją twarz. W ten sposób wiąże uczucia dziecka ze swoją osobą i wytwarza przyjemną więź. Może nią także pogładzić twarz ojca i tak doprowadza dziecko do bliższego uczuciowego nastawienia wobec ojca. W ten sposób poprzez matkę i ojca buduje się uczuciowe nastawienie dziecka do innych osób a nawet rzeczy - podkreśla Funger.  Prawo do poznania osób, rzeczy i ich związków - Zgłasza się z nim wówczas, kiedy zaczyna już mówić. Wyraża je nie kończącą się ilością ciekawskich, często radośnie zaskakujących, a często bardzo męczących pytań: Co to? Kto to? Po co? Dlaczego? Gdzie? Kiedy? Jak?... Takie pytania dają rodzicom okazję do zaznajomienia dziecka z Bogiem, ze Stworzycielem, który wszystko utrzymuje w istnieniu, a także budzenia w dziecku wdzięczności i stale nowego podziwu wobec Boga. To prawo dziecka wymaga od rodziców wielkiej cierpliwości, a także wielkiego przygotowania. Zwłaszcza w dziedzinie religijnej!  Prawo do wychowania woli - dziecko jest bowiem jeszcze za słabe, by mogło samo siebie zmusić do wyzbycia się tego, co jest dla niego przyjemne i czynić to, co jest dla niego pożyteczne. Potrzebuje pomocy rodziców, ich zachęty czy rozkazu, a w przypadku ich nieskuteczności także kary. Orniteologia - Bocian jest wierny swojemu gniazdu i przez cały rok pilnie zabiega o porządek w nim. Jego młode pilnie mu w tym pomagają. Zaledwie są w stanie utrzymać się na nogach, odwracają swoje zadki na brzeg gniazda tak, aby go nie zabrudzić.Przykładem wychowania woli u bocianów są też zmiany straży młodych bocianiąt w przyciasnym gnieździe. Bocian ma też wiele do powiedzenia młodym pod względem samokontroli i panowania nad sobą w dziedzinie płciowości. On nie wyżywa się w swoim popędzie płciowym natychmiast, jak tylko opuści rodzinne gniazdo. Te sprawy włącza do swego programu życiowego dopiero po trzech, czterech podróżach do Afryki, podczas których włącza się do społeczności i w niej szuka sobie towarzyszki. Przyswaja sobie gniazdo lub je buduje i dopiero potem zakłada rodzinę.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zadania (obowiązki) dzieci:  Bezwarunkowe posłuszeństwo na słowo i bez słowa - to jedyny obowiązek dzieci, powinność świadomego i dobrowolnego podporządkowania swojej woli woli rodziców, a tym samym woli Bożej, dla swego osobistego a także społecznego dobra. Św. Paweł w związku z tym tak mówi w Liście do Kolosan: Dzieci, bądżcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu" (Kol 3,20). - Nie mówi: "Dzieci słuchajcie rodziców, jeśli mają rację". Wprost żąda posłuszeństwa we wszystkim. Przecież rodzice są tylko ludźmi i dlatego popełniają błędy. Oprócz tego większość z nich ma dzieci, kiedy są jeszcze młodzi i niedoświadczeni. Jest rzeczą pewną, że coś takiego jak posłuszeństwo dziecka nie może zależeć od tego, czy decyzje rodziców w danej sytuacji są zupełnie właściwe i doskonałe. Dziecko nie ponosi odpowiedzialności za to, czy rozważa i wartościuje decyzje rodziców i posłucha tylko tych, które uzna za sprawiedliwe, a odrzuci te, które nie są właściwe. Odpowiedzialność za decyzje spoczywa na rodzicach. Dziecko odpowiada tylko za to, czy jest posłuszne. O tym, jak tutaj rodzice mają być zgodni, jak powinni się zachowywać jedno wobec drugiego w wydawaniu rozkazów (szanować swoje kompetencje i nie wchodzić sobie w drogę) - już mówiliśmy. A co wtedy, gdy rodzice nakażą dziecku coś grzesznego? Gdy dziecko jest większe i już wie, że przez swoje posłuszeństwo rodzicom stanie się nieposłuszne wobec Boga, powinno się sprzeciwić. Nie byłoby to już posłuszeństwo "w Panu", jakiego żąda Duch Święty w Liście do Efezjan (6,1). Posłuszeństwo, jako jedyne zadanie dziecka, za pośrednictwem którego spełni wszystkie inne swoje zadania, nie bywa dla niego łatwe. Rodzice powinni zdawać sobie z tego sprawę i dziecku pomagać. Jak pomóc dziecku w wypełnieniu jego jedynego obowiązku posłuszeństwa.  Najpierw dostosowaniem swoich rozkazów do możliwości i sił dziecka. Nie powinni dawać ich na raz tyle, że dziecko nie byłoby w stanie ich nawet zapamiętać. Gdy dziecko nie wypełni wymagań, gdyż były zbyt wygórowane, to otrzymana za to kara jest niesprawiedliwa.  Następnie rozkaz rodziców powinien być jasny i konkretny. "Bądź dobry! Zachowaj się dobrze!" - brzmi bardzo niejasno. Rodzic musi sam najpierw wiedzieć, czego od dziecka żąda i jak żądać, by dziecko mogło go zrozumieć.  Z tego samego powodu nie powinno się dawać dziecku rozkazów, gdy jest ono zajęte zabawą lub sprzeczką. Najpierw trzeba je uciszyć, zwrócić jego uwagę na siebie i dopiero wtedy mówić.  Rozkaz musi być wypowiedziany spokojnie i łagodnie. Dziecko musi posłuchać dlatego, że ojciec tego sobie życzy, a nie dlatego, że jest rozgniewany i grozi mu biciem. Rodzice powinni żądać posłuszeństwa na słowo. Dopiero po spełnieniu rozkazu mogą dziecku dla uformowania jego sumienia wyjaśnić, dlaczego taki rozkaz dali.  Oprócz posłuszeństwa, które dziecko wypełnia świadomie i dobrowolnie, ma ono w rodzinie jeszcze inne zadania, o których nawet nie wie. Np. przemienia męża w ojca a żonę w matkę. Żadne rozważania i kazania o miłości, żadne zachęty i napomnienia nie są zdolne tak szybko i dokładnie wypędzić z tych dwojga młodych ludzi egoizm i zrodzić w nich ofiarną miłość, jak proszące, wyciągnięte ręce ich dziecka.  Następnym zadaniem wypełnianym nawet bezwiednie przez dziecko jest bycie zwierciadłem dla własnych rodziców; ukazywanie im, jak w praktyce wyglądają odziedziczone po nich wady, których rodzice sami powinni się pozbyć, i ukazywanie dobrych cech, które powinni dalej rozwijać.  I jeszcze inne zadania spełniają dzieci w rodzinie. Przez maluczkich Pan najbardziej zrozumiale pokazuje ich rodzicom, jacy powinni być. Jeśli nie będziecie jako dzieci - tak im mówi - nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego. Jeśli nie będziecie tacy prości, niewinni, pełni ufności pokładanej w niebieskim Ojcu jak te dzieci, nie cieszcie się myślą o nagrodzie. Zakończenie tego rozważania pozostawmy Synodowi, który w dokumencie "Familiaris Consortio" nr 26 tak mówi: Przyjęcie, miłość, szacunek, wieloraka i jednolita służba - materialna, uczuciowa, wychowawcza, duchowa - każdemu dziecku, które przychodzi na ten świat, winny stanowić zawsze charakterystyczną i nieodzowną cechę chrześcijan, a zwłaszcza rodzin chrześcijańskich tak, aby dzieci mając możność wzrastania "w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi" wnosiły swój cenny wkład w budowanie wspólnoty rodzinnej i w samo uświęcenie rodziców.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
RADY DLA RODZINY
Rady dla męża: Zostać w domu, gdy przychodzi chęć pójścia do przyjaciół. Oderwać się od gazet i pomóc żonie. Słuchać dzieci, kiedy rozmawiają o szkole. Odciążyć żonę w niektórych troskach. Unikać sporów a kiedy powstają - milczeć, nie dać się ponieść "nerwom". Pamiętać o urodzinach i świętach małżonki i dzieci. Pochwalić zupę, powiedzieć, że jest wspaniała, ale nie wtedy, gdy jest przesolona. Zapytać wszystkie dzieci o ich opinię. Z uznaniem wyrazić się kiedy zrobiły coś dobrego. Nie rozmawiać o głupotach, które usłyszało się od sąsiada. Słuchać, kiedy dziadek rozprawia o przeszłości. Posłużyć w czymś człowiekowi, który źle o nas mówił. Dać komuś cząstkę z nadzwyczajnego zarobku. Powiedzieć domownikom o dobrym czynie sąsiada.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Rady dla żony: Uśmiechać się pomimo zmęczenia i hałasu dzieci. Interesować się pracą męża. Odpowiadać dziecku na dwudzieste "Dlaczego?" Być cierpliwą wobec kolegów swoich dzieci, chociaż zwielokrotnił się hałas. Pochwalić męża przed dziećmi. Pójść popatrzeć do ogródka na warzywa, które wyhodował mąż. Przygotować dzieciom niespodzianki. życzliwie przywitać swoich rodziców i rodziców męża. Przyrządzać ulubione potrawy męża. Odwiedzić chorą sąsiadkę. Pochwalić kobietę, która utrzymuje swój dom w porządku. Szybko zapomnieć o ostrych słowach i uśmiechać się nawet przy zmęczeniu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Takie "minimum" może bardzo wiele zmienić w życiu każdej rodziny! Wszelkiego dobra i błogosławieństwa Bożego!
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Rady dla chłopca: Nie brudzić korytarzy, zwłaszcza kiedy są świeżo umyte. Zaofiarować się załatwić coś rodzinie. Iść z ojcem do miasta. Nie gniewać starszej siostry. Nie siedzieć w fotelu, kiedy można pomóc mamie. Pochwalić jedzenie. Nie sprzeciwiać się ojcu. Pomóc przyjacielowi odrobić zadanie. Wciągnąć do zabawy stojącego z boku. Słuchać kolegów rozmawiających o swoich sukcesach sportowych i nie przechwalać się własnymi. Nie irytować się, gdy drudzy mają inne opinie. Swoimi wiadomościami posłużyć innym. Starać się o radość w miejscu pracy.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Rady dla dziewczyny: W milczeniu zreperować ubranie brata. Zwierzyć się mamie z jakiejś tajemnicy. Znieść kpiny brata. Przynieść ojcu zapałki, kiedy ma chęć zapalić. Wstawać wcześniej od innych. Uczyć całą rodzinę piosenek. Nie zapominać o urodzinach i innych uroczystościach rodzeństwa. Dwudziestego piątego klienta obsłużyć jak pierwszego, jednakowo chętnie. Sprawić komuś radość ze swojego kieszonkowego.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
ZADANIA I WYMOGI DZIADKOW Mówimy o rodzinie, konkretnie o zadaniach i wymaganiach dziadków. Kierujemy te słowa zwłaszcza do młodych rodziców, którzy kiedyś także się zestarzeją i znajdą się na ich miejscu. Dokument o wspólnocie rodzinnej "Familiaris Consortio" nr 27 wspomina narody, które okazują szczególną cześć i wielką miłość dziadkom. W dawnych Chinach czczono ich jako półbogów i suwerennych władców całej rodziny. Także europejscy malarze XVIII wieku stawiali synów i synowe aż po czwartą generacje wokół starca - patriarchy. A dzisiaj? Wszyscy wiemy, że jest inaczej. Na reklamowych obrazkach w imieniu dzisiejszej rodziny występuje dumnie uśmiechnięty mężczyzna, młoda, pociągająca kobieta, chłopiec i dziewczyna przed dwunastym rokiem życia. Brakuje tutaj dziadków. Gdzieś zniknął szacunek do starości, w wyniku czego w niektórych krajach patrzy się na starców jak na nieużyteczne posożyty. Gdzie indziej natomiast wymarła zwyczajna delikatność, która nakazuje dziadkom usunąć się we właściwym czasie i przenieść odpowiedzialność za prowadzenie domu i wychowanie wnucząt na swoje dzieci. (Orniteologia - w rodzinie: stare bociany ustępują miejsca, gniazda swoim młodym)
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Jakkolwiek sprawy się mają, jest to szczególny problem, którego nie można sobie nie uświadamiać. Dotyka on dwóch tematów. Stosunków między dziadkami a ich dziećmi. Problemy z pierwszej dziedziny spraw można rozwiązać za pomocą Słowa Bożego. Jak właściwie ukształtować nastawienie i stosunek rodziców do dzieci zakładających własne rodziny? Odpowiedź na to znajdziemy w dziejach praojców. Kiedy Abraham ożenił Izaaka, Pismo św. zaczęło się głównie interesować synem. Kiedy Izaak ożenił Jakuba, Pismo podobnie zaczęło wyłącznie mówić o Jakubie. Stara rodzina ustępuje tam, gdzie tworzy się nowa. Rodzice więc muszą przywyknąć do tego, że synowa nie jest ich córka, ale małżonką ich syna, któremu Pan mówi tak: "Z powodu jej (tzn. z powodu małżeńskiej jedności) opuści mężczyzna swego ojca i swoją matkę i złączy się ze swoją żoną." Mężczyzna powinien więc odejść od swoich rodziców. Przynajmniej w przenośnym znaczeniu, tj. wyzwolić się z zależności od matki i ojca, by być całkowicie oddanym swojej małżonce. Tym bardziej odnosi się to do córki, która w swoim mężu otrzymuje od Pana głowę rodziny. Jednakże dorosłe dzieci, chociaż Słowo Boże nie zobowiązuje ich do obowiązku słuchania swoich rodziców, mają nieustanny obowiązek okazywania im szacunku, miłości i otaczania ich opieką. Stosunków między dziadkami a wnuczkami. Trzeba przyznać, że ogólnie rzecz biorąc ich wzajemne stosunki są bardzo dobre i gdzie takie są, trzeba się cieszyć. Dziadkowie mają czas opowiadać wnukom różne przygody i bajki, bawić się z nimi i brać je na przechadzki. Rytm życia dziadków jest spokojniejszy, bardziej regularny. Są rozważniejsi w poglądach. Mają przecież już za sobą czas wątpliwości i dlatego bardziej dojrzale oceniają osoby i rzeczy. A to z kolei bardzo dobrze oddziałuje na małych. Z drugiej strony obecność wnuków dodaje ich dojrzałemu wiekowi radości i przynajmniej częściowo wraca im młodość. Synodalny dokument w nr 27 mówi tak: Ileż dzieci znalazło zrozumienie i miłość w oczach, słowach i pieszczotach osób starszych! Ileż osób starszych chętnie podpisuje się pod natchnionymi słowami biblijnymi, że "koroną starców - synowie synów (Prz 17,6). Ale nie zapomnijmy i o drugiej stronie medalu. Nie zapomnijmy o niebezpieczeństwach, które mogą powstać z kontaktów między dziadkami a wnukami. Ci pierwsi, jeśli chodzi o wychowanie, nie zawsze znajdują się na odpowiednim poziomie. Rodzice starają się wszczepić swoim dzieciom dobre nawyki. Myślą o ich przyszłości. Muszą więc być w swych wymaganiach dokładni i surowi. Nastawienia zaś dziadków bywają bardzo często zupełnie inne. Nie znają przebiegłości swoich wnuków i ich kaprysów. Pozwalają im na rzeczy, na które nigdy nie powinno się im pozwalać. Dziadkowie chcą dzieci swoich dzieci uczynić szczęśliwymi własnym sposobem. Chcą je mieć przy sobie i widzieć ich stale uśmiechniętymi i spokojnymi. Gdzie tak sprawy się mają, rodzice po pewnym czasie stwierdzają, że ich dzieci są nadzwyczaj rozpieszczone, uparte, nieposłuszne i złośliwe. (Orniteologia - Istotną częścią systemu wychowawczego bocianów jest stała asystencja, stały, pełen miłości dozór, który polega na tym, że do określonego czasu zawsze jedno z rodziców jest przy dzieciach. Nie wołają sobie do opieki nad nimi babki od sąsiadów ani cioci z drugiego końca wioski. Dopóki ich dzieci są jeszcze małe nie chodzą do teatru, w góry, czy też na plażę...)
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wskazówki dotyczące stosunków wnuków i dziadków: 1. Wychowanie dzieci należy zdecydowanie do rodziców. Kiedy babcia zastępuje mamusię z powodu jej choroby czy zawodowej pracy, musi to robić ze świadomością, że ją tylko z a s t ę p u j e . Dlatego musi dać dziecku odczuć, że główną osobą jest mama, a najważniejszą jest ojciec. Nie zawsze jest to łatwe, ale zawsze jest to pożyteczne. 2. Dziadek i babcia powinni wiedzieć, że ich dzieci wychowują ich wnuków wg innych zasad, inaczej niż to robiła poprzednia generacja. Wychowawcze zasady swoich dzieci mogą uważać za dobre lub złe, ale muszą pozwolić, by bez jakichkolwiek poprawek były odnoszone do wnuków. Odpowiedzialność za wychowanie ponoszą rodzice, a nie dziadek czy babcia. 3. Kiedy dziadkowie w obecności wnuków krytykują wychowanie i kiedy podczas nieobecności rodziców pozwalają lub zakazują rzeczy, w których rodzice zachowują się inaczej, wtedy przez to sabotują wychowanie i przyczyniają się do moralnej dezorientacji. W takich przypadkach rodzice powinni w sposób pełen miłości, ale całkowicie zdecydowanie sprzeciwić się. Nawet gdy dziecko spełni obiektywnie niewłaściwy rozkaz rodziców, to przez to stanie się mniejsze zło, niż kiedy dziadek albo babcia doprowadzą je do stanu wątpliwości odnośnie autorytetu rodzicielskiego. 4. W specyficznym zadaniu wychowawczym rodziców również dziadkowie mają swoje szczególne zadanie, którego nie mogą przejąć rodzice. Trzeba jednak powiedzieć, że mogą je tym lepiej wykonać, im mniej mieszają się do zadań rodziców. Wskazania te odnoszą się do normalnych życiowych okoliczności. Mogą się zjawiać również takie, kiedy w praktyce tylko dziadkowie, a nawet jedno z nich, mogą wszczepić w serce dzieci posłanie ewangeliczne. św. Paweł pisze, że napełniła go radość "na wspomnienie bezobłudnej wiary, jaka jest w tobie; ona to zamieszkała pierwej w twojej babce Lois i w twojej matce Eunice, a pewien jestem, że mieszka i w tobie" (2 Tym 1,5). Jego ojciec był poganinem. Tutaj trzeba byłoby dodać coś i dla osób mieszkających w jednym domu z rodzicami i pomagających na ich prośbę w wychowaniu. Ogólnie mówiąc odnosi się i do nich to, co mówiliśmy o dziadkach, z tym tylko dodatkiem. - Niech naprawdę tylko zastępują rodziców i niech uważają, aby nie przyciągać sympatii dzieci ku sobie i w ten sposób nie kraść dzieci rodzicom. Kiedy spostrzegą, że dzieci bardziej uczuciowo lgną do nich niż do rodziców, niechże na drodze praktycznej przekonają je, że żadna dobra ciocia czy wujek nie może zastąpić im rodziców. Wiemy, że i na ten temat nie powiedzieliśmy tutaj wszystkiego. Może nawet i w niewystarczającym stopniu. Jest to problem zbyt rozległy. Nie sądzimy jednak, że pominęliśmy to, co najważniejsze.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Błogosławieństwa trochę inaczej - Błogosławieni jesteście, którzy macie zrozumienie dla mojego powolnego chodzenia i moich trzęsących się rąk, i nie reagujecie niecierpliwie, kiedy niepewnie przechodzę przez skrzyżowanie i nie umiem pięknie jeść. - Błogosławieni jesteście, którzy rozumiecie, kiedy moje ucho musi się trudzić, by coś zrozumieć i rozmawiacie ze mną powoli i wyrażnie. - Błogosławieni jesteście, którzy zauważacie, że moje oczy niedowidzą, moje myśli są smutne i w tym mi pomagacie, w czym właśnie potrzebuję waszej pomocy. - Błogosławieni jesteście, którzy przy mnie zatrzymacie się z życzliwym uśmiechem i poświęcicie trochę czasu aby ze mną porozmawiać, i nie czynicie tego z wyrozumiałą ironią. - Błogosławieni jesteście, którzy mi nie mówicie, że jestem starą niezgółą, gdyż stale czegoś zapominam i coś gubię. - Błogosławieni jesteście, którzy potraficie we mnie wzbudzić piękne wspomnienia przeszłych czasów i cierpliwie słuchacie, kiedy wspominam swoją młodość. - Błogosławieni jesteście, którzy dacie mi odczuć, że wciąż jestem jeszcze człowiekiem i że nie jestem odpisany na straty, i że nie jestem tak całkiem sam. - Błogosławieni jesteście wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób łagodzicie dni mojej starości i boleści, które mi jeszcze pozostały na drodze do wiecznej ojczyzny. Kiedy będę w domu, u Ojca, będę o was mówić. Wiele myśli przychodzi człowiekowi do głowy, gdy słucha tej opowieści. Między innymi myśli o losach tych, którzy się zestarzeli i osłabli w naszych rodzinach i na których miejscu my sami kiedyś się znajdziemy.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=xdrkqfJMgw8
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
list do rodzin ojca świętego Jana pawła II 1. Dlaczego Ojciec święty nazywa rodzinę „drogą Kościoła”? 2. Co papież mówi na temat modlitwy rodziny, za rodziny i z rodzinami? 3. W czym papież widzi pomoc dla rodziny i w czym jej zagrożenia? 4. Jak papież wyjaśnia pojęcie „komunii” i wspólnoty? 5. Co to znaczy w odniesieniu do rodziny, że Bóg „chciał” człowieka dla niego samego? 6. Dobro wspólne małżeństwa i rodziny. 7. Wpływ Komunii sakramentalnej na „komunię” w rodzinie. 8. Odpowiedzialne rodzicielstwo w Liście do Rodzin. 9. Co to jest utylitaryzm i jaki ma on wpływ na rodzinę? 10. Cywilizacja miłości i jej zagrożenia. 11. Kto jest adresatem czwartego przykazania Bożego i jak ma być ono wypełniane? 12. Co papież mówi na temat wychowania w rodzinie? 13. Dlaczego Ojciec święty zachęca do tworzenia „rodziny rodzin”, oazy rodzin czy też kręgów rodzin? 14. Chrystus jako Dobry Pasterz rodziny. 15. Przez co rodzina jako „Kościół domowy” staje się Oblubienicą Chrystusa, a co pozbawia ją tego tytułu? 16. Co papież mówi na temat „pięknej miłości” i dlaczego Maryję nazywa jej Matką? 17. Co, w odniesieniu do rodziny, znaczą słowa Jezusa: „(...) przyjęliście Mnie” lub „(...) nie przyjęliście Mnie”?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
RODZINA JAKO KOśCIóŁ DOMOWY W dokumencie synodalnym Familiaris Consortio na wielu miejscach rodzina bywa określana jako "mały Kościół", albo "Kościoł domowy". Nie sądzimy, by przez te słowa wyrażona była już rzeczywistość, nawet kiedy idzie o rodzinę ochrzczonych. Bardziej wyraża się nimi gorące życzenie Nauczycielskiego Urzędu Kościoła, które z całą pewnością jest również Bożym życzeniem. Co jest potrzebne do tego, aby powyższe życzenie stało się rzeczywistością, a nasza rodzina małym Kościołem domowym. Pod pojęciem "Kościół" rozumiemy w znaczeniu potocznym zgromadzenie, którego celem jest oddanie chwały Bogu. Nie trzeba tego udowadniać, że rodzina jest zgromadzeniem, lepiej powiedzieć: tworzącym się stopniowo zgromadzeniem. Małżonkowie stają się rodzicami, dochodzą do nich dzieci, dziadkowie, przyłączają się także inne bliskie im osoby. żeby rodzina była zgromadzeniem także kultycznym, by była właśnie w tym właściwym sensie Kościołem domowym - o to mają się starać wszyscy jej członkowie, a zwłaszcza małżonkowie. Wszystkie warunki, dzięki którym rodzina przemienia się w Kościół domowy, można wyrazić tymi trzema słowami: odłączyć, przemienić i wnieść. Odłączyć - oddzielić Co usunąć? Najpierw wszystkie cudze bożki, wszystkie rozpustne Astarte i bezwstydne Venus, które pod pozorem higieny, mody czy sztuki osiadły w domowej arce. Następnie trzeba usunąć wszystkie materialistyczne Mamony, wszystkich alkoholicznych Bachusów, kupieckich Hermesów i pożerające dzieci Molochy. Gdzie przez nieskromne, a może i wyzywające ubieranie się, przez obrazy z literatury lub z telewizora robi się reklamę nagiej Astarte i źle ubranej Venus, gdzie Moloch pożera nienarodzone dzieci, gdzie największym sukcesem jest materialny zysk i kariera, gdzie wielkim szczęściem jest upojenie alkoholowe /rodzina nie wyobraża sobie jakiejkolwiek uroczystości bez alkoholu/ czy podniecenie, tam nie można postawić tronu jedynemu i najwyższemu Bogu. Tam jeszcze nie można powiedzieć o takiej rodzinie, że jest „Kościołem domowym”. Nie można powiedzieć, że jest „Kościołem domowym” taka rodzina, w której ogląda się niemoralne i deprawujące filmy, w której w pogoni za modą nie zwraca się uwagę na to, czy strój jest jednocześnie skromny, gdzie na ścianach wiszą fotosy wątpliwej sławy piosenkarzy, aktorów itp., lub bezwstydne plakaty. Niemiłosierne odrzucenie tych wszystkich złotych cielców stanowi pierwszy krok w zakładaniu domowego Kościoła. Aby był to rzeczywiście zdecydowany krok, trzeba zaraz zająć się niewinnymi na pozór, ale bardzo szkodliwymi domowymi bożkami. Filozofia nazywa ich idolami i dzieli na idole: tribus, focus, specus albo idolo theatri. Idolo tribus - Kiedy dziadek rozprawia o sławnych mężczyznach i kobietach swojego rodu, jeśli mówi 
o tym, jak wielu z nich potrafiło mieć sukcesy w życiu, a wnukowie z rozpalonymi oczami podziwiają przy tym wyjątkowy spryt swoich przodków, którym oczywiście nie brakowało kłamstwa, przebiegłości, a nawet okrucieństwa, uczy ich dziadek tym samym czci dla bożków swojego rodu. Idolo focus - Jeśli ojciec z uniesieniem opowiada dzieciom, jak mu się udało przesunąć o jeden szczebel wyżej na drabinie kariery, jeśli cieszy się głośno, że będzie mógł w banku umieścić nowy wkład na swoim koncie, jeśli musi mieć każdy katalog nowych samochodów, a mamusia każdy modny magazyn - uczą przez to swoich synów i córki zbyt wysoko cenić coś, co nie jest Bogiem, lecz tylko mizernymi bożkami domowej łodzi. Idole specus - bożkowie czczeni i propagowani przez teatr, który przeniósł się już do naszego domu rodzinnego i jest do naszej dyspozycji za każdym naciśnięciem guzika. Kariera, pieniądze, sztuka, technika, jak też dzieje naszego rodu są to z pewnością prawdziwe wartości, trzeba tylko bardzo uważać, aby nie stały się idolami, aby nastepnie nie wyrzucały z serca i myśli jedynego prawdziwego Boga i w ten sposób nie uniemożliwiały przemiany naszej rodziny w domowy Kościół. Ojciec święty w swoim przemówieniu z okazji Dnia środków społecznego przekazu powiedział, że telewizja ma negatywny wpływ na rodzinę, nawet jeśli dany program sam w sobie nie jest zły, ponieważ rozbija rodzinę - członkowie rodziny zajęci oglądaniem telewizji nie mają czasu na dialog 
i życie duchowe.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Przemienić Co przemieniać i jak przemieniać? Wszystko, co myślimy, co mówimy i czynimy trzeba przemieniać na służbę Bożą, tworząc liturgię życia - powiedziałby Sobór. Kościół domowy jest nie do pomyślenia bez ofiarnego stołu, na którym spala się resztki egoizmu, na którym składamy różnego rodzaju pretensje i wymagania, jak np. uznanie i pochwały męża, posłuszeństwo żony, wdzięczność dzieci - w cierpliwym oczekiwaniu i modlitwie, aby Bóg czym prędzej pozwolił zrodzić się miłości w naszej rodzinie. Wiele rzeczy może być tym rodzinnym stołem ofiarnym: Może nim być kuchenny piec, małżeńskie a przy nim dziecięce łóżko, umywalka czy pralka. Może nim być biurko w kąciku jakiegoś pokoju, przy którym ojciec po powrocie z pracy z głową w dłoniach rozmyśla, jak właściwie rozwiązać wychowawcze sytuacje powstałe w czasie jego nieobecności. Może to być stół w jego małym warsztacie, przy którym wykorzystując swoją zręczność po godzinach pracy dorabia na ubranie i chleb dla dzieci. Ofiarnym stołem może być i ten, na którym dzieci rozkładają swoje szkolne przybory... Jak zwyczajny stół przemienić w liturgiczny, jak z tego co zwykłe, świeckie czyni się święte, z bieżących obowiązków dzieło służby Bożej? Nie inaczej jak wiarą, że Bóg wszystko widzi; nadzieją, że kiedyś wszystko nagrodzi; miłością, która się nie zatrzyma i nie cofnie przed niczym, gdyż nie myśli, że może czymś spłacić miłość krzyża Chrystusowego. Kto taką wiarą, nadzieją i miłością przemienia siebie, przestaje być zwyczajnym człowiekiem, a staje się człowiekiem Bożym, pod jego wpływem takimi stają się także i jego bliscy, a z jego zwyczajnej rodziny powstaje rodzina wewnętrznie święta.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Wnieść Kto chce utworzyć ze swojej rodziny mały Kościół, musi do niej wnieść poznanie Pana Boga i Jego pełnych miłości planów, które ma w odniesieniu do każdego z jej członków, a także ma wnieść chęć wprowadzenia ich w życie. To poznanie Boga i postępowanie według Jego woli wnosi się do rodziny przede wszystkim systematyczną, a jeszcze bardziej okazjonalną autoewangelizacją. Systematyczną autoewangelizację rodziny może stanowić zwłaszcza: ranne rozmyślanie nad Słowem Bożym, prowadzące do praktycznego postanowienia, i cotygodniowe zastanowienie się z dziećmi nad jakimś religijnym problemem dostosowanym do ich wieku i zdolności rozumienia. (Katecheza prowadzona z dziećmi przez ojca rodziny - z każdym z dzieci osobno. Matka przy różnych okazjach przypomina dziecku treść tej katechezy i pomaga mu wypełnić jego postanowienie związane z daną katechezą, naśladować poznanego bohatera biblijnego w konkretnych sytuacjach.) Do okazjonalnej autoewangelizacji wspaniałą sposobność podsuwają święta, różne rocznice, albo też różne wycieczki zwłaszcza w Bożą przyrodę, gdzie wszystko tak jasno mówi o wielkości, dobroci i mądrości Boga, jak również o wymaganiach, które stawia każdemu swojemu stworzeniu. Oprócz tego istnieją także różne codzienne wydarzenia, które są widzialnym dowodem oddziaływania mocnej i dobrotliwej ręki Bożej. (Przykład Matki Małgorzaty, która za każdym wydarzeniem widziała działanie Bożej opatrzności i mówiła swoim synom o Bożej mocy i dobroci zarówno w wydarzeniach radosnych jak i bolesnych.) Systematyczna modlitwa - Tam, gdzie z rodziny wyrzuca się cudzych bogów i bożków, a gdzie wchodzi do niej Ten jedyny i prawdziwy, tam nie wolno zapomnieć o modlitwie. Bez niej nikomu nie uda się przemienić swojej rodziny w Boży Kościół. Apostołowie nie prosili Pana, by nauczył ich czynić cuda, ale by nauczył ich się modlić. Wiedzeli, że modlitwą mogą wyprosić u Boga wszystko - także władzę czynienia cudów. Przez nią także można osiągnąć cud p r z e m i a n y , o jakiej tutaj mówimy. Przez modlitwę wypędza się Belzebuba, przez nią rozbija się Dagonów, ucisza się burze namiętności, uzdrawia się duchowo i cieleśnie chorych...
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
O jakiej modlitwie tu przede wszystkim myślimy? Z pewnością ważną jest również ta wyuczona, sformułowana przez innych. Trzeba jednak powiedzieć, że przy przemianie naszej rodziny będzie ważniejsza ta tworzona, spontaniczna, którą nam dyktują okoliczności; - ten nasz osobisty psalm, w którym wyrażamy Bogu nasze radości i żale, opisujemy zwycięstwa i porażki, dziękujemy i wyrażamy obawy... Najcenniejszą jednak modlitwą przy przemianie rodziny będzie z pewnością ta, którą poleca Pan słowami: "Gdzie dwóch albo trzech zgodnie o coś będą prosić w moim imieniu, otrzymają..." - modlitwa wspólna. Czy można znaleźć dogodniejszą okazję do takiej modlitwy, która jednoczy rodzinę z Bogiem 
i nawzajem ze sobą, która tworzy z niej liturgiczne, zgromadzenie, tj. Kościół, niż koniec dnia - wieczór...? Wspólna wieczorna modlitwa i domowy Kościół - to są prawie synonimy. Może mieć ona w rodzinie różne formy. Ale jedna z nich już ze swej istoty prowadzi do większej prawdziwości i większej skuteczności. Myślimy tu o tej, którą sobie członkowie rodziny w umówionym czasie przygotowują cichym indywidualnym podsumowaniem dnia. Gdy po chwili zejdą się w jakimś odpowiednim miejscu, opowiedzą 
o swoich sukcesach i porażkach tego dnia, wyrażą (jeśli zachodzi taka potrzeba) wzajemne przebaczenie, a na koniec jedno spośród nich, najczęściej ojciec, złoży Panu podziękowanie, okaże uwielbienie, zaniesie prośby 
i przebłagania. Dzięki takiej modlitwie rodzice stają się przykładem dla swoich dorastających dzieci, jak człowiek ze słabości pada na ziemię i jak poprzez pokutę i z pomocą wyproszonej łaski Bożej znowu dźwiga się ku niebu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Starajmy się więc nie zapominać o modlitwie, która pomoże nam zawsze widzieć dobre strony każdego człowieka, a szczególnie tego, którego staramy się kochać.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
świadectwo 9. pażdziernika 1984 roku stał przed paryskim sądem 21-letni Fryderyk, który przed dwoma laty zastrzelił Chantal Berard. Fryderyk miał wtedy 19 lat, dziewczyna - 18. Łączyła ich miłość. Chantal czuła, że Fryderyk jej potrzebuje i dlatego otaczała go przyjacielską miłością. Fryderyk dlatego ją zamordował w ten fatalny grudniowy wieczór, gdyż nie chciała tak kochać, jak on chciał. Ojciec Chantal powiedział przed sądem te proste słowa: Jestem pewien, że Chantal żyje i jest szczęśliwa. Jestem jej ojcem, ale i wierzącym i chcę, aby i teraz była widoczna wiara. Był to smutny dzień, kiedy Chantal umierała, ale wierzę, że weszła do nowego życia. Moim obecnym problemem jest Fryderyk. Chcę mu pomóc, aby nie zniszczył swojego życia. Co z nim będzie, kiedy zostanie zwolniony z więzienia? To jest mój problem. Modlę się za niego. Matka Chantal, pani Berard mówiła podobnie. Chrześcijanin nie może nikogo sądzić. Otrzymałam list od Fryderyka, w którym prosi mnie o przebaczenie. Ja jednak chcę iść dalej. Chcę spotkać sie z jego rodzicami, poznać ich sytuację, aby dowiedzieć się na ile Fryderyk potrzebuje pomocy. Dziennikarka Odile Douroux odwiedziła państwo Berard, by z nimi porozmawiać. Spotkała się z bardzo prostymi ludźmi, z dziewięciorgiem dzieci, z których najmłodszą była 11-letnia córeczka. Wszyscy mówili o Chantal tak, jakby dalej żyła między nimi. Wyjaśnili to tak: Tak nam mówi nasza wspólna wiara, która jest naszą siłą. Pani Berard potem dodała jeszcze: My Fryderyka nie możemy sądzić. Zawinił wobec Ojca niebieskiego. Ja nie mam mu co odpuszczać. Dla mnie jest on po prostu nieszczęśliwym człowiekiem... W strapieniu rośnie wiara - dodał jeszcze mąż. Po pewnym czasie ojciec Chantal przyznał, że nawet nie wie, w jaki sposób w miłości włączył Fryderyka do swoich dzieci. Czuł, że była to szczególna łaska Boża, która znaczy dla nich o wiele więcej, niż to, co oni w tym przypadku stracili.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4 m-ce temu
Dlaczego proszę Księdza małżeństwa dostają ludzie, którzy nie wierzą i nie kochają Boga, a ci którzy to czynią nie mają nic...
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
Zbyt ogólnikowe, stereotypowe stwierdzenie. Nie oznacza też, że nie może tak być. Lepiej się starać o własne powołanie i służenie innym. Każdy ma swój czas i miejsce na nawrócenie. Starajmy się o własne.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »