obraz

Forum Betania » Forum Ewangelizacyjne » MARYJA - Niepokalana

Forum Ewangelizacyjne · MARYJA - Niepokalana 4 lat temu

Najświętsza Maryja Panna, Matka Chrystusa, Matka Kościoła, Królowa Świata, Królowa Polski, Bogurodzica Dziewica
3.5 Przewartościowania kategorii dziewictwa Głoszenie dziewictwa Maryi w dzisiejszych czasach napotyka na trudności. Wielu współczesnych uważa, że mamy tu do czynienia z przecenianiem wartości samego dziewictwa. Słowa dziewica, dziewiczy straciły wiele ze swoich pozytywnych dawniej treści, wyrażanych takimi słowami jak: świeży, czysty, niezużyty fizycznie, młodzieńczy, piękny, integralny, wstrzemięźliwy. Nadaje się im sens bardzo zacieśniony. Deprecjacja słów dziewica, dziewiczy oraz sens nadawany im w mowie potocznej utrudniają posługiwanie się nimi, jako znakami wartości antropologicznych i religijnych. Ale zrezygnować z nich też nie można, ponieważ na obszarze biblijnochrześcijańskim dziewictwo jest jednym z podstawowych symboli religijnych. Toteż podejmowane są próby przybliżenia sensu dziewictwa Maryi do współczesnych wzorców wartościowania i myślenia. Teologia feministyczna wysuwa tu na pierwszy plan kategorię autonomii. Dziewictwo Maryi (pomimo jego represyjnych także aspektów) byłoby czynnikiem emancypacji i wyzwalania kobiety w tym sensie, że w społeczeństwie patriarchalnym umożliwiałoby jej zdobywanie świadomości własnej autonomii, trudniej osiągalnej w roli matki i żony. Kobieta żyjąca w dziewiczym stanie w klasztorze miała autentyczne możliwości niezależnego działania oraz realizowała się i zdobywała uznanie w poważnych osiągnięciach także na polu kultury. W tym kontekście lepiej też próbuje się (na nowo) zrozumieć czynny udział Maryi w godzinie Zwiastowania. Sławi się Ją jako „Przedstawicielkę ludzkości w punkcie zwrotnym historii zbawienia". Z aprobatą spotyka się też, pozostająca pod wpływem Dunsa Szkota późnoscholastyczna teologia franciszkańska. W przeciwieństwie do arystotelesowskotomistycznej filozofii naturalnej, podkreślającej czysto bierną rolę kobiety w przekazywaniu życia, Szkot podkreśla, że w formowaniu się ciała Jezusa Chrystusa Maryja stanowi zasadę aktywną. W ten sposób, mimo przekonania, że wszystko, co się dzieje, jest dziełem łaski Bożej, w powiązaniu z nauką o niepokalanym poczęciu Maryja cieszy się w jego teologii „pewną niezależnością" . Ten akcent aktywności w tradycji mariologicznej, przez pewien czas podejrzewany, jako niedopuszczalna tu współpraca z Chrystusem, podejmuje na nowo teologia feministyczna po to, by w oparciu o tę ideę uświadomić kobiecie większą jej autonomiczność. Wychodząc z tej archetypicznej przesłanki, Chr. Mulack w obrazie dziewiczej Matki widzi potwierdzenie tego, „że miłość może się przejawić tam tylko, gdzie mocniej występują energie fizyczne, gdzie kobieta zachowuje niezależność, a tym samym może skuteczniej rozwijać swoją zdolność obdarzania miłością". Według M. Kassel dziewiczość „bogini" wskazuje na to, „że w okresie przedpatriarchalnym nie była ona określana przez relację do boga-mężczyzny, lecz rozumiano ją jako niezależną istotę rodzaju żeńskiego". W przydawce „dziewica" widzi ona „reminiscencję pradoświadczenia powszechnej, a tym samym niezależnej kobiecości". W odniesieniu do Maryi znaczy to: skierowane do anioła pytanie (Łk 1,34) poświadcza, „że może autonomicznie podjąć decyzję dotyczącą Jej relacji do principium męskiego". Również H. Stirnimann próbuje dokładniej wyjaśnić dziewictwo i przybliżyć je dzisiejszej mentalności z pomocą kategorii autonomiczności i aktywności. Jako kobieta aktywna i autonomiczna, Maryja w potrójny sposób wychodzi ponad konwenanse swej epoki: „Opuszcza dom rodziców, jeszcze nie “wprowadzona” (do domu męża), sama udaje się w podróż, oddala się od poślubionego i idzie “w góry”. Maryja szuka innej kobiety. Spotykają się ze sobą dwie oczekujące potomstwa kobiety: jedna zamężna i w podeszłym wieku, druga — bardzo jeszcze młoda i dopiero co zaślubiona. Dwie kobiety, na początku “dobrej nowiny”". Nieco inaczej rozmieszcza akcenty Amerykanin A. Greegey. Jako Dziewica, Maryja jest dla niego dającą nowe życie, nieprzemijającą miłością. W tym symbolu dodaje nam odwagi do wytrwania w pokusach rezygnacji i różnorakiego wyobcowania z życia, do przejmowania odpowiedzialności i nawiązywania nowych relacji. „A kiedy z takich doświadczeń wychodzimy poranieni, wtedy owa czuła, dziewicza Matka ukazuje nam dobrotliwego, dającego nowe życie Boga, rozpościera nad nami swój “błękitny płaszcz” i bierze nas w swoją opiekę". W tych próbach odpowiedzi widać, że w niewielkim tylko stopniu lub nawet wcale nie uwzględnia się tu momentu chrystologicznego, będącego przecież koniecznym fundamentem teologicznym każdej wypowiedzi maryjnej czy mariologi-cznej. Dziewiczość jest dla Maryi specyficzną formą Jej macierzyństwa. W tej jedności Służebnica Pańska ukazuje swoje całkowite, obejmujące również Jej ciało, oddanie się Chrystusowi, a wraz z Nim Bogu. „Tak" Jej wiary to nie tylko zgoda woli i serca, ale także ciała, a więc całej Jej osoby. Tym samym poświadcza, że Chrystus jest Jej życiem (zob. Flp 1,21) i że cala jest oddana sprawie Pana (zob. 1 Kor 7,32nn). Podstawowym elementem dziewictwa Maryi i wszystkich wstępujących w Jej ślady jest integralne, obejmujące także cielesność, dawanie rozciągającego się na cale życie świadectwa wierze w Chrystusa, Oblubieńca. Chrześcijańskiego dziewictwa nie można określać w oderwaniu, jako wartości absolutnej; stanowi ono formę życia, którą przenika cielesne oddanie się Chrystusowi, a wraz z nim prowadzi do głębszej solidarności z Jego braćmi i siostrami. Kto jak Maryja powierza się Chrystusowi, ten podobnie jak Ona będzie przynosił owoce dla wielu. W swoim zjednoczeniu z Chrystusem dziewicza Matka stanowi archetyp Kościoła.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=rLcvERZqE3w&index=3&list=RDFGXPEA1UC2Q
Podoba się : , niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
T r w a ł e d z i e w i c t w o M a r y i Przed Narodzeniem Jezusa = Maryja Poczyna Jezusa Za Sprawą Ducha Świętego i bez udziału mężczyzny W narodzeniu Jezusa = podobnie jak w Nazarecie, tak samo i tutaj Maryja jest oddaną Mu ciałem i duszą służebnicą Pana i do niego cała należy Po narodzeniu Jezusa = Maryja pozostaje na zawsze wyłączoną własnością Boga i swego Syna
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
UŚWIĘCONA OD POCZĄTKU 4.1 „Nowy dogmat" Dziewictwo Maryi określiliśmy wyżej jako formę Jej macierzństwa; Jej posługę charakteryzuje to, że nie należy do żadnego mężczyzny, lecz tylko do Chrystusa, a wraz z Nim do samego Boga. Ze względu na Boże macierzyństwo, inne zaszczytne tytuły ukazują Maryję jako najświętszą (panhagia), przeczystą, niepokalaną (immaculata), bezgrzeszną, pełną łaski. Takie określenia pojawiały się głównie na Wschodzie. Na Zachodzie ich treść rozumiano przede wszystkim w sensie zachowania od winy Adama, na co przemożny wpływ wywarła augustyńska doktryna o grzechu pierworodnym. W roku 1854 Pius IX ogłasza jako dogmat, że Matka Chrystusa od pierwszej chwili swego istnienia (a więc od momentu poczęcia przez rodziców) pozostała wolna od zmazy winy pierworodnej (DH 2803). Podobnie jak ogłoszony w 1950 roku dogmat o cielesnym wywyższeniu Maryi, również ta prawda wiary stanowi poważne wyzwanie dla dialogu ekumenicznego. Zgodnie z rozumieniem ewangelików, żadna z tych prawd nie ma podstaw w Piśmie Świętym, a nawet są z nim wręcz sprzeczne, ponieważ nie dopuszcza ono żadnego wyjątku od powszechności grzechu. Oba te dogmaty opierałyby się więc jedynie na pobiblijnej Tradycji. Stronie katolickiej zarzuca się, że ogłaszając tę naukę jako wiążącą prawdę wiary, Urząd Nauczycielski „wyszedł poza Pismo Święte i zniewolił sumienia". Także teologia prawosławna odrzuca dogmat niepokalanego poczęcia w jego ładńskozachod-nim sformułowaniu. Czyni to z powodów zupełnie przeciwnych niż Kościół ewangelicki. W rozumieniu prawosławia, dogmat ten umieszcza grzech pierworodny zbyt blisko centrum; jego brak pomniejszałby zasługi Maryi, ponieważ Jej wolna wola nie miałaby do przezwyciężenia żadnych pokus. Dochodzi do tego jeszcze argument natury formalnej: według prawosławia rzymski papież nie może ogłaszać definicji dogmatycznych bez soboru. W kręgu dyskusji teologicznych H. Kling nie jest osamotniony, kiedy się dystansuje wobec „nowych" dogmatów i zauważa, że w hierarchii prawd zajmują one miejsce bardzo niskie. H. Stirnimann pozwala tu sobie na krytyczną uwagę i twierdzi, że dogmatyczna definicja niepokalanego poczęcia „nie przyczyniła się specjalnie do pogłębienia chrześcijańskiego zmysłu wiary i do wyjaśnienia znaczenia Maryi w praktyce wiary". W zupełnie innym kierunku zmierza wypowiedź K. Rahnera. Dla niego jest oczywiste, że postawa wiary i miłości autentycznego katolika wobec tej definicji (1854) nie może polegać „na samym braku sprzeciwu i postawie całkowicie biernej". Wiara w Niepokalaną wtapia się w całość tajemnicy Maryi, a zrozumienie okazywane Matce Jezusa stanowi „wskazówkę poważnego traktowania dogmatu chrystologicznego..." Co zatem mówi nauka wiary o uświęceniu Maryi od samego początku, a tym samym o Jej wolności od grzechu?
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4.2 Podstawy biblijne Biblijne uzasadnienie nie może się tu odwołać do bezpośrednich świadectw skrypturystycznych. Podobnie jak przy dogmacie wniebowzięcia, można tu przytoczyć tylko takie teksty, które tę naukę zawierają implicite. Są to najpierw te świadectwa, które ukazują, że wszystko, co się dzieje w czasie, jest zakotwiczone w odwiecznym planie Bożego wybrania, jak na przykład powołanie proroka już w łonie matki (zob. Jr 1,5; Iz 49,1). Z perspektywy Nowego Testamentu to samo odnosi się do Kościoła. Bóg postanowił od wieków, że będzie on żył w Chrystusowym kręgu oddziaływania, jako sprawiedliwy i święty (Ef 1,3-14). Ponieważ zbawcze działanie Boga w historii odpowiada jego odwiecznemu planowi, nowe życie w Chrystusie i z Chrystusem nie jest jedną epoką pośród wielu innych; mamy tu do czynienia ze ściśle określonym Bożym wybraniem. Każda chrześcijańska egzystencja jest przez Boga zamierzona i obdarzona dla niej właśnie niezbędną łaską, Paweł mówi o „mierze wiary", której Bóg każdemu jednemu udziela (Rz 12,3). A na innym miejscu Apostoł tak tę myśl formułuje: „On też sprawił, że mogliśmy stać się sługami Nowego Przymierza" (2 Kor 3,6). W komentarzu do tego miejsca Tomasz z Akwinu mówi: Wraz z urzędem Bóg daje szafarzowi Nowego Testamentu także zdolność jego sprawowania. To że Nowy Testament widzi w Maryi „uzdolnione" naczynie Boże, potwierdza to Łk 1,28: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą". Zgodnie z tym Maryja została wybrana przez Boga, jako przeznaczona na Matkę Odkupiciela. Udzielona Jej przez Boga łaska, to nie tylko sama ta posługa, ale również gotowość jej godnego wypełnienia. Dziewica potrzebowała wewnętrznego przygotowania, by cielesne macierzyństwo Mesjasza mogła w wierze przyjąć i wypełnić. Sam Bóg, przez to, że z Nią jest, daje Jej możność pełnienia Jej roli. Skierowane do Niej pozdrowienie potwierdza, że już jest pełna łaski. „Bóg już teraz jest bliski Maryi, jest przy Niej obecny — przez swoją łaskę". Jeśli Maryja została nazwana błogosławioną ze względu na Jej wiarę (Łk 1,45), jest to zarazem zewnętrznym znakiem Jej wewnętrznego przygotowania do spełnienia zadania Matki Mesjasza. W Nowym Testamencie wątek ten nie jest dalej rozwijany. Poprzestaje on na tym podstawowym stwierdzeniu: w Bożym wybraniu zawsze jest zawarte odpowiadające mu przygotowanie. Taki jest biblijny zalążek dogmatu wolności Maryi od grzechu pierworodnego.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4.3 Rozwój dogmatu 4.3.1 W polu promieniowania Wcielenia Najważniejszymi czynnikami rozwoju tego dogmatu były teologiczne wątki inklamacyjne i eklezjologiczne oraz pobożność chrześcijan. W odniesieniu do wcielenia bardzo szybko pojawia się myśl, że — jako świątynia Boga — Matka Mesjasza musiała zostać uświęcona i oczyszczona od grzechu. Jako ludzka Matka przedwiecznego Syna i Słowa powinna była jaśnieć szczególną świętością. Idea ta odpowiada rozwijanej przez aleksandryjczyków zasadzie mówiącej, że Odkupienie polega na przebóstwieniu: Bóg stal się człowiekiem po to, by człowiek został przebóstwiony. I tak u Ireneusza spotykamy się z przekonaniem, że podczas Zwiastowania Duch Święty oczyścił Maryję. Jeszcze wyraźniej wyraża tę samą myśl w jednej z pieśni Efrem, który w usta Maryi wkłada następujące słowa: „Syn niebieski przyszedł i we mnie zamieszkał, a Ja się stałam Jego Matką. Jak Ja Go zrodziłam w Jego drugim narodzeniu, tak On mnie zrodził w moim drugim narodzeniu. On przywdział na siebie szatę swej Matki — wzięte od Niej ciało; Ja przyoblekłam Jego chwałę!" Maryja uczestniczy w blasku i chwale swego Syna. Jak wcześniej Ireneusz, tak też Grzegorz z Nazjanzu twierdzi, że wyrażone w formie hymnu uczczenie Maryi ze względu na Chrystusa związane było z Jej oczyszczeniem; według niego wcielenie jest także uświęceniem Maryi: „Jest On pod każdym względem człowiekiem, z wyjątkiem grzechu (Hbr 4,15); począł się z Dziewicy, któref dusza i ciało zostały uprzednio oczyszczone przez Ducha Świętego; bo narodzenie musiało zostać otoczone chwałą, a dziewictwo szczególnie uczczone". Należy tu wymienić również Sofroniusza z Jerozolimy (638). Ten, pochodzący z Damaszku patriarcha Jerozolimy (od 634), jest na terenie Kościoła wschodniego jednym z najważniejszych świadków rozwoju nauki o niepokalanym poczęciu; jego wypowiedzi powinny więc znajdywać szczególne uznanie w aktualnym dialogu ze Wschodem. W usta zwiastującego anioła Sofroniusz wkłada następujące słowa: „Przed Tobą było z pewnością wielu świętych ludzi. Nikt jednak nie był tak pełen łaski jak Ty, nikt bardziej od Ciebie błogosławiony; nikt nie został tak uświęcony, nikt tak wyniesiony; tylko Ty jedna zostałaś już wcześniej oczyszczona..." „Na Ciebie, Niepokalana, zstąpi Duch Święty, większą jeszcze obdarzy Cię czystością i da Ci moc noszenia owocu Twojego żywota" . Teksty te unaoczniają, że w miarę rozjaśniania się światła Boskiego Logosu, jego blask oświeca również Maryję. Boska godność Jej Syna wyznacza odpowiednio wysokie miejsce także Jego Matce. Jako świadka takiego sposobu myślenia na Zachodzie można przytoczyć przede wszystkim Augustyna. W odróżnieniu od Pelagiusza, który za bezgrzesznych uważał szereg postaci Starego Testamentu, także Józefa, Jana Chrzciciela i Elżbietę, według biskupa Hippony w taki sposób została wyróżniona jedna tylko Maryja. Ze względu na świętość Chrystusa domaga się on świętości Jego Matki. Z szacunku wobec Pana nie chciałby Jej umieszczać tam, gdzie jest mowa o grzechu; stała się przecież godną począć i zrodzić Tego, który był bez grzechu. Mając to przed oczami, św. Augustyn powiada: Maryja została uczyniona przez Chrystusa, zanim On się jeszcze w Niej ukształtował. Nie mówi o całkowitej wolności Maryi od grzechu pierworodnego; jego istotę widział przecież w nieuporządkowanej pożądliwości, a przekazywanie go wiązał z przyjemnością płciową, od której wolny był tylko Chrystus. Zatem konieczne były dalsze jeszcze wyjaśnienia w rozumieniu grzechu pierworodnego. Anzelm z Canterbury, a później Tomasz i jego szkoła, istotę Adamowej spuścizny widzą w braku łaski pierwotnej; nieuporządkowana pożądliwość nie należy (jak u Augustyna) do istoty grzechu pierworodnego, lecz jest (tylko) jego następstwem. To, zmodyfikowane w stosunku do biskupa Hippony, jego pojęcie pozwala rozumieć uświęcenie Maryi jako dogłębne przeniknięcie Jej łaską w samym początku Jej egzystencji, jako w pełni otwarte na Boga serce — na wzór pierwszych rodziców w zaraniu stworzenia. Przez pewien czas utrzymuje się jednak sprzeczny z tą ideą pogląd, zgodnie z którym powszechny charakter odkupieńczego dzieła Chrystusowego domaga się przyjęcia u Maryi także jakichś słabości. I tak na przykład Orygenes twierdził Jeżeli nie pobłądziła co do Niego podczas Męki, wtedy Jezus nie umarł za Jej grzechy. Jeśli jednak wszyscy zgrzeszyli i potrzebują chwały Pana, ażeby przez Jego taskę dostąpić usprawiedliwienia i odkupienia, wtedy oczywiście również Maryja zbłądziła". Pogodzenie pierwotnej świętości Maryi z koniecznością Jej odkupienia stanowiło wielki problem sporny scholastyki; do wyjaśnienia doszło w dyskusjach pomiędzy dominikanami jako przeciwnikami i franciszkanami jako zwolennikami niepokalanego poczęcia. Punktem wyjścia stanowiska tomistów był tradycyjny pogląd, zgodnie z którym Maryja została uświęcona w tonie matki, przed swym narodzeniem. Jako uzasadnienie, u Tomasza z Akwinu znajdujemy następujący tok myślenia: Najpierw wymienia on Jeremiasza (1,5) i Jana Chrzciciela (Łk 1,15), którzy ze względu na swój urząd zostali uświęceni już w łonie matki. O ileż bardziej stosowne było to w odniesieniu do tej niewiasty, która zrodziła „Jednorodzonego Syna Ojca, pełnego laski i prawdy" (J 1,14). Potwierdzając konieczność przygotowania Maryi przed narodzeniem, Tomasz nie może jednak odnieść tego przygotowania aż do samego początku Jej życia. Musi tu być zachowany pewien odstęp czasu. Ten odstęp odnosi też do święta Poczęcia Maryi, które od siódmego wieku obchodzono na Wschodzie, a od początku dwunastego w Anglii, a potem także we Francji (m.in. w Lionie). Za treść tego, uznawanego przezeń święta Akwinata nie chce przyjąć świętości Maryi od momentu Jej poczęcia. A ponieważ czas Jej oczyszczenia przed narodzeniem pozostaje nam nieznany, dlatego 8 grudnia należy obchodzić „raczej święto Jej uświęcenia, niż Jej poczęcia". Istotnego przesunięcia, ukazującego w nowym świetle uświęcenie Maryi i konieczność Jej odkupienia, dokonał franciszkanin Johannes Duns Scotus. Podobnie jak Tomasz, on również istotę grzechu pierworodnego upatruje w zawinionym przez człowieka braku sprawiedliwości pierwotnej; odmiennie od Augustyna, pożądliwości nie włącza w pojęcie grzechu pierworodnego. A z tego wynikają pewne następstwa dla rozumienia odkupionego poczęcia Maryi. U jego podstaw leży pojęcie tzw. absolutnego wcielenia. Wcielenie Logosu nie ma żadnej przyczyny immanentnej; nie mógł go spowodować nawet grzech. Wynika stąd ścisły związek Chrystusa z Maryją. Od samego początku historii zbawienia jest Ona włączona w odwieczny plan Boży wcielenia się Jego Syna. Szkot wyprowadza z tego wniosek, że wszystkie pozostałe stworzenia, z aniołami włącznie, są Maryi podporządkowane. W zbawczym planie Boga zajmuje Ona, jako Jego wybrana, drugie miejsce po Chrystusie. To włączenie w absolutne wcielenie prowadzi do skotystycznego pojmowania uprzedniego odkupienia i uświęcenia Maryi. Tradycyjną od Anzelma i głoszoną bezpośrednio potem przez Wilhelma z Ware (Varro, ok. 1255/60) i Roberta Grosseteste (ok. 1168-1253) naukę o bezgrzesznym narodzeniu Maryi, Szkot przemyślał w trzech wersjach: 1. Matka Jezusa nigdy nie była w stanie grzechu pierworodnego 2. znajdowała się w nim tylko przez jeden moment 3. została od niego uwolniona dopiero po pewnym czasie Chce w ten sposób wyrazić pogląd, że Chrystusowe odkupienie może być skuteczne nie tylko jako oczyszczenie od już istniejącego grzechu pierworodnego, ale może być też łaską zapobiegającą niebezpieczeństwu przekazania winy Adama. Skoro Chrystus dokonywał oczyszczenia, to jest zdolny także od grzechu zachować. W Maryi Jego odkupieńcza moc działa w sposób najdoskonalszy. Według Szkota uświęcenie Maryi na samym progu Jej życia ukazuje, że odkupieńcza relacja do Chrystusa była dla Niej skuteczna od początku Jej egzystencji, Dla Doktora Maryjnego Matka Jezusa jest członkiem potrzebującej odkupienia ludzkości, ale ze względu na godność Jej Syna została Jego odkupieńczą mocą zachowana od niszczącego wpływu grzechu pierworodnego i przyjęta do pierwotnej wspólnoty życia z Bogiem. W ten sposób Szkot przyczynił się do „dostrzeżenia w Maryi odkupionego prawzoru niewiasty". Zanim niektórzy tomiści zaczęli się przychylać do integrującej wizji Szkota, rozgorzała ożywiona dyskusja. Do pewnego zwrotu przyczynili się dwaj wybitni komentatorzy Tomasza z zakonu jezuitów, R. Bellarmin i F. Suarez. Z czasem zaczęli jednak dołączać także pojedynczy dominikanie. Wspomniani przed chwilą komentatorzy Tomasza w dalszym ciągu wyrażają przekonanie o przynależności Maryi do naznaczonej winą (debitum) Adama historii; do tego poglądu dochodzi jednak myśl o faktycznym uwolnieniu od niej Maryi, ze względu na Chrystusa. W ten sposób utorował sobie drogę konsens wśród — odtąd już nie tylko franciszkańskich — zwolenników doktryny niepokalanego poczęcia.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=tzmj7dulPzg
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=kX2lfWeG0wQ
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=zyglzZNXGOc
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=bHh4rO0DnJA
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=G7Sok7KIzhY
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=sOHZQOVZ5Uw
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4.3.2. Paralela „Ewa — Maryja" Innym czynnikiem rozwoju doktryny niepokalanego poczęcia w okresie patrystyki i scholastyki było typologizujące przeciwstawianie Ewy i Maryi. Rozumiano je soteriologicznie (naprzeciw grzesznej pramatki stoi posłuszna i święta Matka Odkupiciela), albo eklezjologicznie (święta Maryja przeciwstawiana synagodze i światu pogańskiemu). Pierwszymi świadkami tego, na wzór Pawiowej typologii „Adam — Chrystus", utworzonego przeciwstawienia są Justyn i Ireneusz. Apologeta pisze: „Ewa bowiem, jako dziewica nienaruszona, poczęła słowo wężowe i zrodziła nieposłuszeństwo i śmierć. Wiarę natomiast i radość poczęła Dziewica Maryja, gdy Jej anioł Gabriel zwiastował dobrą nowinę..." Jeszcze wyraźniej formułuje to męczennik, biskup Lionu: „...było konieczne i słuszne, ażeby przy naprawie Adama w Chrystusie, przez nieśmiertelne zostało pochłonięte ... i razem z nim przyjęte, to co śmiertelne, a Ewa — przyjęta przez Maryję, po to, by Dziewica stała się orędowniczką dziewicy i przez swoje dziewicze posłuszeństwo pozbawiła mocy i zniszczyła dziewicze nieposłuszeństwo". Ireneusz jest pierwszym Ojcem, nazywającym Maryję przedstawicielką Kościoła. W ten sposób paralela Ewa — Maryja, ukazana najpierw w kategoriach teologii inkarnacyjnej, otrzymuje następnie sens eklezjologiczny. Taką perspektywę przejmuje z upodobaniem teologia średniowiecza. Im mniej sam Kościół postrzegany jest jako święta i nieskalana Oblubienica Pana (zob. Ef 5,27), tym częściej pojawia się ten właśnie obraz Maryi. Jako typ i przedstawicielka Ludu Bożego staje się Ona znakiem potwierdzającym istnienie świętego Kościoła. W czasach nowożytnych, obok M. J. Scheebena, również angielski kardynał J. H. Newman uważa patrystyczną paralelę Ewa — Maryja za pomocną do zrozumienia i wyrażenia zarówno obdarzenia Matki Jezusa łaską u progu Jej życia, jak też Jej eschatologicznego wywyższenia . Jak w Ewie, matce wszystkich żyjących, zawarta jest cała dotychczasowa bolesna historia, tak Maryja ukazuje się jako Matka ludzkości odnowionej w Chrystusie. Jak zainaugurowany przez Chrystusa czas zbawienia ma swe przeciwieństwo w Adamie, tak Maryja ukazuje się na ciemnym tle Ewy. W tej ostatniej widzi się nieposłuszną, krótkowzroczną grzesznicę. „Im wyrazistszy kontrast, tym jaśniej się odcina obraz Dziewicy z Nazaretu od Jej przeciwniczki i od pozostałych ludzi".
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4.3.3. Oddziaływanie pobożności chrześcijan Rozwojowi dogmatu towarzyszył i sprzyjał także czynnik pobożności. W teologii zarówno greckiej, jak i łacińskiej tkwi przekonanie, że język samej nauki nie wystarczy do wyrażenia godności i znaczenia Maryi. Może temu zadaniu sprostać dopiero świąteczna chwalba. I tak najsłynniejszy z greckich hymnów pochwalnych, Hymnos Akathistos (V-VIII wiek), pozdrawia Ją jako „godną wszelkiej chwały Matkę, która zrodziła najświętsze ze świętych Słowo". Tę samą wewnętrzną duchową postawę odnajdujemy u ojca scholastyki, Anzelma Z Canterbury. Argumentacja rozumowa jest u niego doskonale wkomponowana w postawę podziwu, wdzięczności i prośby. Chociaż Syn Boży mógł się narodzić i z grzesznicy, Anzelm uważa za najbardziej stosowne „Jego narodzenie z przeczystej Matki. Słuszne było, żeby owa Dziewica promieniowała tak wielką czystością, jakiej poza Bogiem nie da się nawet pomyśleć" . Te kategorie „wyższości" w myśleniu i mówieniu o Maryi stały się zasadą u Wilhelma z Ware, a jeszcze wyraźniej u Szkota. Zgodnie z nią, w nauczaniu o Maryi, tam zwłaszcza gdzie nasuwają się jakieś wątpliwości, albo kiedy przemawiają za tym słuszne racje, należy przyjąć rozwiązanie przemawiające za Jej większą doskonałością. O Matce Boga należy zawsze mówić to, co przynosi Jej większą chwałę. Doprowadziło to w końcu do następującego wniosku: W tym, co dotyczy Maryi, należy najpierw pytać, czy coś się mieści w Bożej mocy, a następnie — czy jest to odpowiednie dla Maryi. Jeśli odpowiedź będzie twierdząca, Bóg na pewno to w Niej sprawił. W łacińskim ujęciu zasada ta brzmi: Deus potuit, decuit, ergo fecit, Tomasz wreszcie uważa, że zarówno ludzkiej naturze Chrystusa, jak i Maryi, ze względu na Jej Boże macierzyństwo, należy przypisać „godność w pewnym sensie nieskończoną, z racji nieskończonego Dobra, jakim jest Bóg". Przykłady te świadczą o klimacie szeroko otwierającym rozumową argumentację na wystawianie Maryi. Mariologicz-ny proces myślowy ma przybierać formę oddawania Jej czci. Zatem przy całej niezbędnej w nim trzeźwości i logice, nie może tu zabraknąć miłości, podziwu i emfazy. Ma tak być przede wszystkim dlatego, że twierdzenia mariologii nie od roku wyjaśnia: „Starożytna jest pobożna postawa chrześcijan" wobec niepokalanego poczęcia Dziewicy Maryi (DH 1015). Niemniej trzyma się linii Sykstusa IV i bierze w obronę przeciwników, nie pozwalając na nich rzucać podejrzeń o herezję i grzech ciężki. Coraz bardziej się rozwijający kult skłania do podjęcia następnych kroków także papieża Piusa IX (t 1878). W roku 1849 rozsyła ankietę do wszystkich biskupów. Spośród 603, którzy na nią odpowiedzieli, 546 opowiedziało się za ogłoszeniem dogmatu. Zastanawiająca jest postawa rezerwy na obszarze języka niemieckiego. Wahania licznych biskupów miały uzasadnienie w wewnętrznej sytuacji Kościoła w Niemczech, w krytycznych zewnętrznych warunkach życia kościelnego i w problemach teologicznych. Postawa niemieckiej teologii uniwersyteckiej była w przeważającej mierze negatywna. Czy była ona za słabo przygotowana do podjęcia problematyki mariologicznej i nie ujmowała poprawnie relacji Maryja — Kościół? Rezerwy nie kryli także teologowie rzymscy. Sądzą, że naukę o niepokalanym poczęciu można by potwierdzić w celach kultowych, ale nie jako wiążący w sumieniu dogmat. Ciągle się powtarza argument wskazujący na brak podstaw biblijnych. Ale równocześnie wyrażana jest gotowość podporządkowania się w przypadku podjęcia przez papieża decyzji. Tak więc dężar rozstrzygnięcia jest coraz częściej przesuwany na jego barki. Po zakończeniu prac przygotowawczych, prowadzonych głównie przez dwóch jezuitów: Giovani Perrone (1794-1876) i Carlo Passaglia (1812-1887) oraz przez benedyktyna o. Pros-pera Guenmger (1805-1875), 8 grudnia 1854 Pius IX w bulli „Ineffabilis Deus" stwierdza: „nauka, która utrzymuje, że Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia — mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego — została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć" (NR 479-DH 2803; BF VI 89). Podejmując tę naukę, Drugi Sobór Watykański formułuje ją zwięźlej i bardziej pozytywnie; Maryję widzi „ubogaconą od pierwszej chwili poczęcia blaskami szczególnej świętości" (LG 56). Sobór mówi zarówno o związku z Adamem, jak też o chrystologicznym odniesieniu dogmatu i jego wymiarze eklezjologicznym: „złączona jest ze wszystkimi ludźmi potrzebującymi zbawienia pochodzeniem z rodu Adama" (LG 53). Ale „odkupiona jest w sposób wznioślejszy ze względu na zasługi swego Syna i zjednoczona z Nim węzłem ścisłym i nierozerwalnym". „Obdarzona jest tym najwyższym zadaniem i godnością, że jest Rodzicielką Syna Bożego, a przez to najbardziej umiłowaną córą Ojca i świętym przybytkiem Ducha Świętego" (tamże).
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=7XFHtZPKzx4
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4.4. Wybrana i obdarzona łaską Dogmat o obdarowaniu Matki Jezusa łaską od początku Jej istnienia miał powiązać ze sobą dwa podstawowe twierdzenia. Według pierwszego z nich, Maryja należy do społeczności ludzi potrzebujących odkupienia. Podporządkować mu należy to przekonanie, zgodnie z którym Maryja jest od wieków wybraną przez Boga i od początku swego istnienia pełną łaski Matką Odkupiciela. W perspektywie chrystologicznej należy wychodzić z tego, że Boży zamysł wcielenia od wieków zawierał w sobie wy branie Maryi na ludzką Matkę Odkupiciela. Jak już zauważyliśmy, Jej macierzyństwa nie można przy tym traktować wyłącznie biologicznie, lecz należy je rozumieć jako najgłębszy osobisty związek z Chrystusem. Obecność Maryi w odwiecznym Bożym zamyśle wcielenia znaczyłaby tutaj, że ze względu na Chrystusa, Słowo Przedwieczne, Bóg chciał Jej i stworzył Ją jako jeszcze bliższą sobie i czystszą niż byt człowiek w zaraniu stworzenia. W Nim ma źródło i ku Niemu jest skierowana cała Jej egzystencja. Treść dogmatu uświęcenia Maryi w samym początku Jej życia jest więc następująca: Od zarania swego istnienia jest Ona bezpośrednio włączona w zbawcze Chrystusowe Odkupienie. Według K. Rahnera, rdzeń tego dogmatu zasadza się na tym, że „w swej absolutnej zbawczej woli Bóg od początku chciał, żeby Matka Syna przez wiarę i miłość przyjęła zbawienie". I to właśnie znaczą słowa odkupiona i zbawiona: całkowicie skierowana ku Chrystusowi. Dlatego zdaniem Rahnera dogmat mówi tylko to, że „Maryja została w pełni i dogłębnie odkupiona", że jest „najwyższą i najdoskonalszą realizacją zbawienia, jego owocem i przyjęciem..." Na płaszczyźnie eklezjologicznej dogmat ten podkreśla absolutny prymat uświęcającej łaski Boga. Kościół widzi to pierwszeństwo zrealizowane w Maryi, jako nowej Ewie; Lud Boży jest w Niej czystą, uświęconą Oblubienicą Pana (zob. Ef 5,26n). Wyznawana w perspektywie maryjnej wiara w pierwszeństwo łaski pozwala mocniej akcentować świętość Kościoła aniżeli jego bezgrzeszność. W obliczu jego bolesnych doświadczeń wiara w zbawczą moc łaski nabiera większej pewności. Istnieje „niedialektyczny prymat łaski nad winą". Zatem dogmat uświęcenia Maryi w początkach Jej życia pozwala nam lepiej zrozumieć to, że jako wierząca stanowi Ona wzorzec, typ Kościoła. Wiara i łaska pozostają w najściślejszej ze sobą relacji. Wiara zakłada łaskę. W Maryi można widzieć nową Ewę i archetyp Kościoła dlatego, że jest pełna łaski, a nie z racji jakiejś ludzkiej niezależności i samodzielności.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4.5 Konwergencje ekumeniczne 4.6.1. Prawosławie Dialog z Kościołem wschodnim powinien brać za punkt wyjścia obdarowanie łaską (Łk 1,28) i stawiać je w centralnym miejscu, jako bezpośrednią treść dogmatu; mroczne zaplecze grzechu pierworodnego mogłoby wtedy stanowić jego pośrednią treść i służyć za ciemne tło, na którym się wyraziście odbija uświęcenie Maryi. Taki właśnie kierunek obrał Drugi Sobór Watykański. W tej perspektywie porozumienie z prawosławiem wydaje się zupełnie możliwe. Teologia prawosławna mówi tu jednak o nieporozumieniu i fałszywej interpretacji nieszczęśliwie sformułowanego dogmatu katolickiego. Ale punktem wyjścia jego rozwoju jest przecież uznawane także przez Wschód uwolnienie Maryi od wszelkiego grzechu. Od tego też zaczynać się powinna droga pojednania. Dla Prawosławia polegałaby ona na uznaniu jako własnej prawdy wiary tego, że Maryja od chwili swego poczęcia w łonie matki pozostała wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego. Katolicy powinni ze swej strony nadać dogmatowi niepokalanego poczęcia nową szatę językową. Pozytywne, możliwe do przyjęcia przez prawosławie sformułowania Immaculata są następujące: 1. Maryja jest uświęconym narzędziem Odkupienia 2. Jest nową Ewą, z którą Chrystus, nowy Adam, odnawia ludzkość 3. Jest wzorcem odkupionego (przebóstwionego) człowieka. W odróżnieniu od zachodniej skotystycznej doktryny o zachowaniu, można by, za wzorem Ireneusza, rozumieć odkupienie Maryi jako wprowadzony przez Ducha Świętego nowy początek i rekapitulację stworzenia. W kontekście tej Ireneuszowej propozycji możliwa się wydaje twierdząca odpowiedź na pytanie pochodzącego z łacińskiej tradycji autora, czy w tym temacie różnica między prawosławnymi i katolikami nie jest ostatecznie tylko sporem o słowa.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=4GX1bDGOMkY
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=4NNjy-SUOgM
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
4.6.2. Kościoły Reformacji Aktualny dialog z Kościołami reformowanymi na temat niepokalanego poczęcia dotyka podstawowego teologicznego problemu, jakim jest jego zakorzenienie w Piśmie Świętym i teologii. Czy za solidnie biblijnie uzasadnione należy uważać to tylko, co da się wyprowadzić bezpośrednio z samych słów poszczególnych wersetów Pisma? Czy nie można danej rzeczywistości uważać za potwierdzoną biblijnie również wtedy, kiedy sama terminologia jest wprawdzie niewyraźna tylko i przybliżona, niemniej poświadcza ją w sposób pośredni? W odniesieniu do treści dogmatu strona protestancka stawia następujące dwa zarzuty: 1. w praktyce przekreśla on powszechność odkupienia 2. jest przejawem triumfalizmu Kościoła rzymskiego. Dotyczące tego zagadnienia nauczanie Lutra było w dawniejszych badaniach teologicznych bardzo różnie oceniane i opisywane — od przekonania, że wittemberski reformator przyjmował w całości naukę katolicką tak, jak została określona w roku 1854, aż po tezę, według której Luter mówi o niepokalanym poczęciu, ale Chrystusa, a nie Maryi. Wydaje się, że dzisiejsza ewangelicka i katolicka literatura spotykają się ze sobą w bardziej wyważonej opinii, możliwej dzięki temu, że dokładniej przebadano historyczny rozwój poglądów Lutra na niepokalane poczęcie. W roku 1516, w jednym z kazań na święto Poczęcia Maryi, augustyński mnich Luter Matkę Jezusa nazywa „kroplą z morza". Tym obrazem chciał wyrazić, że „Ona jedna została zachowana, jako jedyna kropla z morza całego rodzaju ludzkiego. Jest z morza, ponieważ jest kroplą morza, tej samej co ono natury; z morza jest, ale nie taka jak morze. Jakże wielka to chwała, jeśli z całego tak ogromnego morza, ta jedna kropla zostaje zachowana" . Swoje rozumienie zachowania Maryi od grzechu pierworodnego Luter przedstawia w kazaniu na święto Jej Poczęcia w 1527 roku. Rozwijana w nim myśl związana jest z rozróżnieniem przyjmowanym przez niego w roku 1510/11. Zgodnie z teologią tamtych czasów, przy wyjaśnianiu grzechu pierworodnego Luter odróżniał poczęcie ciała od wlania duszy. Odnosząc to rozróżnienie do Maryi twierdzi, że w momencie poczęcia ciała podlegała prawu winy pierworodnej i niczym się tu nie różniła od wszystkich innych ludzi. „Co do drugiego jednak poczęcia, to jest wlania duszy, pobożna i zbawienna wiara każe nam przyjmować, że dokonało się ono bez grzechu pierworodnego w ten sposób, że w chwili wlewania duszy została Ona równocześnie oczyszczona od grzechu pierworodnego i przyozdobiona Bożymi darami; w pierwszym momencie istnienia, gdy rozpoczynała życie, wolna od wszelkiego grzechu. Zanim bowiem zaczęła żyć, można by powiedzieć, że nie było ani grzechu, ani bezgrzeszności — te bowiem stany można przypisywać tylko duszy i żyjącemu człowiekowi". Krótko mówiąc: „Jeśli w swoim pierwszym poczęciu Maryja nie miała łaski, to w drugim była pełna łask". W rok później (1528) Luter osłabił to twierdzenie, motywując to milczeniem Pisma Świętego w sprawie niepokalanego poczęcia Maryi. W tej sprawie nie można zatem sformułować żadnego zobowiązującego do wiary twierdzenia. Mimo późniejszej postawy rezerwy i wyczekiwania, u Lutra nieraz pojawia się jednak przekonanie, że Maryja do swego macierzyństwa została przygotowana przez Ducha Świętego. „W poczęciu oczyszczone zostały cale ciało i krew Maryi, tak że nie pozostało w Niej nic grzesznego". Przy całościowej ocenie poglądów Lutra należy zwrócić uwagę na to, że jego twierdzenia o uświęceniu Maryi i przygotowaniu Jej przez łaskę do pełnienia posługi Bożej Rodzicielki idą u niego w parze z nazywaniem Maryi grzesznicą. Reformator nie widzi w tym żadnej sprzeczności. Niewiasta, którą Bóg wybrał na Matkę Odkupiciela musi być cała czysta, nie może się na Niej położyć cień nawet najmniejszego grzechu. „Ale żeby ukazać głębokość uniżenia się Boga przyjmującego ludzką naturę, żeby zwrócić uwagę na przepaść, jaka jest i pozostanie między człowiekiem i Bogiem — także w relacji Maryi do Boga — Luter mówi o Jej trwałej grzeszności wobec Boga". Na ewolucję rozumienia przez Lutra niepokalanego poczęcia ma więc wpływ, oprócz coraz mocniej akcentowanej zasady solą Scriptura, także jego doktryna łaski. Ze względu na Boże macierzyństwo Maryja została przez łaskę oczyszczona od wszelkiego grzechu; ale równocześnie pozostaje biednym, słabym stworzeniem. Według Jana Kalwina, spod prawa grzechu pierworodnego wyjęty został tylko Chrystus. Zdaniem genewskiego reformatora, ta szczególna sytuacja Jezusa nie była następstwem Jego narodzenia się z Dziewicy Maryi bez udziału mężczyzny; „wynikała ona z uświęcenia Go przez Ducha Świętego, który spowodował, że Jego narodzenie było czyste i nieskalane — takie, jakie by było przed upadkiem Adama". Kalwin ma tu na myśli samą tylko ludzką naturę Chrystusa, bo w odniesieniu do Bóstwa należy wykluczyć wszelkie oczyszczenie, Maryi natomiast absolutnie nie przypisuje wolności od grzechu pierworodnego; chyba że — tu zwraca się do katolików — znajdą dla swojej nauki podstawy biblijne. W przeciwieństwie do jednoznacznego rozwiązania tego problemu przez Kalwina, ocena poglądów Zwingliego okazuje się trudniejsza. Nie znaleziono u niego żadnej bezpośredniej wypowiedzi, akceptującej tradycyjną naukę o Immaculata. Conceptio. Co najwyżej, można mu przypisać pogląd, jaki reprezentował późny Luter. Maryja została oczyszczona z grzechów i uświęcona ze względu na zrodzenie Odkupiciela. „Święty musiał być Ten, który miał zgładzić nasze grzechy, ale nie miał uświęcić wszystkich ludzi. I tak Bóg uświęcił swoją Matkę, ponieważ wypadało, żeby tak święty Syn miał tak świętą Matkę". Doktrynę reformatorów można streścić w następujących punktach: 1. Jest u nich zrozumienie dla przygotowania Maryi do macierzyństwa i uświęcenia Jej przez łaskę, 2. Nauka o obdarowaniu Maryi łaską nie powinna w niczym naruszać wiary w szczególny zbawczy czyn Jezusa i w Jego bezgrzeszność. 3. Problem podstaw biblijnych zmusza Reformatorów do przemyślenia na nowo tradycyjnych poglądów. Przegląd późniejszej teologicznej tradycji skłania do następującej odpowiedzi: 1. Tam, gdzie nauka wiary o niepokalanym poczęciu jest bezpośrednio przedmiotem dyskusji, rozstrzygnięcie wypada negatywnie. Przytaczane są przede wszystkim dwie główne racje tej zdecydowanej postawy: brak podstaw biblijnych i wyraźne świadectwo całego Pisma Świętego o obejmującym wszystkich ludzi smutnym dziedzictwie grzechu pierworodnego; po drugie, przekonanie Kościoła, widoczne u wybitnych przedstawicieli teologii aż do późnej scholastyki. 2. Jeśli pytanie o czynny udział Maryi jest stawiane w kontekście wcielenia, wtedy mówi się także o uświęcającym Ją oczyszczeniu. W nawiązaniu do sięgającej czasów Augustyna tradycji, rozumie się ją jako wewnętrzny element poczęcia za sprawą Ducha. Wszystkie czynione w tym kontekście przemyślenia poświadczają żywą świadomość konieczności łaski, umożliwiającej dokonanie się wcielenia od strony człowieka, włączonego w to wydarzenie przez przyjęcie i macierzyństwo. Związane z tym pytanie dotyczące istoty i skali tego „umożliwiania", albo dokładniej: problem współdziałania natury i łaski, relacji pierworodnej rany grzechowej i oczyszczającego uświęcenia, otrzymuje rozwiązanie coraz wyraźniej naznaczone protestanckim rozumieniem łaski. Wysuwany dzisiaj zarzut eklezjologiczny w dobie Reformacji nie był podnoszony. Refleksja skupiała się zasadniczo wokół problemów chrystologicznych, soteriologicznych i hermeneutycznych. W dzisiejszych czasach znaczący w dialogu ekumenicznym pomost dojrzano przede wszystkim w interpretacji dogmatu niepokalanego poczęcia zaproponowanej przez K. Rahnera. Uwagę ewangelickiego czytelnika zwraca akcentowane przez niego, konieczne dla chrześcijańskiego rozumienia Odkupienia pierwszeństwo łaski w Maryi w stosunku do winy. Bo, jak pisze H. Ott: „Kto jako teolog dojrzewał w aurze głoszonego przez K. Bartha triumfalnego prymatu łaski, ten słuchając tych zdań od razu poczuje się we własnym domu. Sama jego wewnętrzna protestancka formacja będzie go skłaniała do podjęcia dialogu na ten podstawowy, teo-antropologiczny temat — nawet jeśli jego tradycyjna pobożność nie dala mu pełnego czci i miłości stosunku do Maryi jako osoby, Ale czy nie jest to może sprawa drugorzędna wobec tego teologicznego zadania i wyzwania, przed którym — zachęceni takimi wypowiedziami, jak te Rahnera — stoimy wszyscy? Teologowie katoliccy mówili o Maryi, jako realnym symbolu, symbolu tego, co dotyczy nas wszystkich, a mianowicie dopełnienia i zwycięstwa taski nad grzechem pierworodnym. Otóż z racji naszej tradycji, nam jako protestantom, ten realny symbol nastręcza pewne trudności. Ale pobrzmiewający tu, wyrażany w tym symbolu temat, a mianowicie obecność Boga i zwycięstwo łaski, jest dla nas tak samo ważny. I tu pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, i to właśnie dla nas, jako teologów i dzieci tej naszej epoki, jako teologów, jako chrześcijan obu obecnych tutaj, odmiennie uformowanych wyznań. Bo zadaniem teologów jest interpretowanie egzystencji człowieka w konkretnej epoce, wyjaśnianie egzystencji człowieka, jako jego życia wobec Boga". W jakim stopniu ten niepodważalny prymat łaski nad grzechem urzeczywistnił się w Maryi, według H. Otto problem ten domaga się dalszych wyjaśnień. W miejsce twardego „nie" wobec Immaculata pojawiła się tu jednak gotowość podjęcia dialogu i chęć wymiany poglądów na temat skuteczności prymatu łaski, rozumianego jako wspólne zadanie. Na postawione przez H. Otta pytanie o osobowość Maryi, na której się zasadza Jej funkcja symbolu, należy odpowiedzieć w oparciu o podstawową ideę biblijną, zgodnie z którą stwórcze i zbawcze działanie Boże zwraca się zawsze do konkretnej osoby: do Abrahama, Izaaka, Jakuba, Maryi, do każdego zresztą wiernego. W Izraelu było zakorzenione przekonanie, że Bóg wyszukuje jednostki w społeczności Ludu Bożego i przeznacza je do służenia jej. Prorocy zyskiwali swoją osobowość „dzięki Bożemu wezwaniu oraz zdecydowanej na nie odpowiedzi" i w następstwie tego byli w swym urzędzie niezastąpieni. To samo się odnosi do Nowego Testamentu. Za równo w zbawczym wydarzeniu, jakie się dokonało w Jezusie Chrystusie, jak i w przypadku każdej innej jednostki, zawsze działają konkretne podmioty, mające własną, niezastąpioną historię M. Miałoby to nie dotyczyć tylko Maryi? Obdarowanie Jej łaską miałoby oznaczać jedynie związany z Jej imieniem temat-symbol? Oznaczałoby to pozbawienie wiary we wcielenie jej historycznej i osobowej konkretności — supozycja wzmiankowana już w związku z Bożym macierzyństwem Maryi. Była już także mowa o wysuwanym w różnych wariantach zarzucie eklezjologicznym, zgodnie z którym dogmat niepokalanego poczęcia miał negatywny wpływ na autoświadomość Kościoła. „Odpowiednikiem bezgrzesznej Maryi jest nieomylny w poważniejszych przypadkach Kościół". W tym zarzucie słuszne jest zwrócenie uwagi na mocne zakorzenienie Maryi w katolickiej eklezjologii. Tutaj można się powołać na Łukasza. W jego Ewangelii Maryja jest córką Syjonu, osobowym wcieleniem Izraela, jako miejsca obecności Boga. Nie jest to ani zasługą tego narodu, ani osiągnięciem Maryi. W obu przypadkach czynnikiem podnoszącym i uświęcającym jest sama tylko łaska Boża. Maryja stanowi „najpiękniejszy ze wszystkich przykład łaski Boga". Te słowa pochodzą od Marcina Lutra. Tak więc z doktryny niepokalanego poczęcia nie da się wyprowadzić triumfalizmu.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
5 WZIĘTA PRZEZ BOGA DO CHWAŁY Krytyka i akceptacja Wieńcząca pozostałe podstawowe twierdzenia (dogmaty) katolickiego obrazu Maryi prawda mówi, że uświęcona w początkach swego życia dziewicza Matka Pana u kresu swej ziemskiej wędrówki została z duszą i ciałem, cała i niepodzielona wzięta do chwały Bożej. Kiedy w 1950 roku Pius XII ogłosił ją jako należącą do katolickiej nauki wiary, odezwały się, zwłaszcza wśród protestantów, głosy zdecydowanie krytyczne. P. Brunner byt przekonany, że tę decyzję papieża należy uznać za wydarzenie, które ostatecznie przerwie dialog ekumeniczny z katolikami. Według W. v. Loewenich ogłoszenie tego dogmatu „zadało ruchowi Una-Sancta cios niemal śmiertelny". Po stronie katolickiej, H. Kling ma trudności z włączeniem tego dogmatu w całość pojęcia chrześcijaństwa. Krytycznie zauważa, że Pius XII, „ostatni w pełni absolutystycznie rządzący papież, wbrew wszelkim, protestanckim, prawosławnym i wewnątrzkatolickim oczekiwaniom", przeprowadził ogłoszenie tego dogmatu. „Nic zgoła o nim nie wie nie tylko Pismo, ale nawet Tradycja pierwszych pięciu stuleci, a jako pierwsze zaczęły o nim mówić źródła apokryficzne, legendy, obrazy i święta". Zarzuty ewangelickie można ująć w następujących punktach: l. Nowy dogmat nie ma podstaw w Piśmie Świętym. Nie tylko że nie stanowi wykończenia biblijnego obrazu Maryi, ale jest z nim wręcz sprzeczny. 2. Milczy na ten temat również tradycja pierwszych stuleci. 3. Dowód z odpowiedniości czy stosowności jest czystą spekulacją, którą poprzedziła przesadna, niebiblijna pobożność maryjna. 4. Wyprowadzanie dogmatu ze zmysłu wiary Kościoła jest przykładem petitio pńncipii. 5. Coraz bardziej rzucająca się w oczy paralelizacja Maryi z Jej Synem de facto pociąga za sobą uszczuplenie znaczenia Chrystusa. 6. Wielbiąc Maryję, Kościół wielbi samego siebie. 7. Próby interpretacji, nadające tej prawdzie szerszy sens ogólnochrześcijański, są sprzeczne z zasadniczą intencją tego maryjnego dogmatu. Wobec tych zarzutów ostateczny werdykt brzmi następująco: Dogmat wniebowzięcia należy do tych oczywistych antytez, które „nie tylko że uzasadniają, ale czynią wręcz koniecznym utrzymywanie podziałów w Kościele i umacnianie ich". Reakcja Kościołów prawosławnych była również negatywna. Mimo iż z całym przekonaniem wyznają wniebowzięcie Maryi i uroczyście je obchodzą, to przeciw papieskiej definicji z 1950 roku wysuwają dwa zarzuty: 1. Ogłaszanie dogmatu powinno być decyzją podejmowaną w ostateczności, w obliczu grożącej herezji. Poza tym jest to akt, którego ma prawo dokonywać jedynie communio biskupów, a nie przedstawiciel jednej prowincji kościelnej. Dlatego bez zgody soboru ekumenicznego papież, jako patriarcha Zachodu, nie może ogłosić żadnego dogmatu. 2. Ze względu na wewnętrzne powiązania z dogmatem z roku 1854, w dogmacie wniebowzięcia nie dość wyraźnie została podkreślona śmierć Maryi. W zupełnie innym kierunku idzie opinia C. G. Junga (1875-1961), który tak pisze: „Ogłoszenie wniebowzięcia, mimo wszelkich redukcji... uważam za najważniejsze symboliczno-historyczne wydarzenie od 400 lat, a wysuwane przez krytykę protestancką argumenty wydają mi się po prostu żałosne, ponieważ żaden z nich nie dostrzega olbrzymiego znaczenia nowego dogmatu. W Kościele katolickim symbol żyje niesiony, a nawet postulowany przez duszę ludu. W protestantyzmie natomiast obumarł". W tej pozytywnej ocenie dogmatu Assumpta przez psychoanalityka C. G. Junga katolicki teolog nie powinien jednak dostrzegać bezpośredniego wsparcia w tych trudnych zmaganiach. Problematyczność ewentualnej pomocy ze strony jego tez staje się widoczna od razu po przyjrzeniu się jego rozumieniu treści tego dogmatu. Dogmat Assumpta nie jest dla Junga stwierdzeniem dotyczącym historycznej osoby Matki Jezusa. Patrzenie w przeszłość, skupienie uwagi na konkretnym człowieku (podobnie jak w przypadku dziewiczego poczęcia), odbierałoby temu dogmatowi całą jego duchową treść. Oto jego własne słowa: „Jeśli we wniebowzięciu widzimy konkretny historyczny fakt, odbieramy mu tym samym całą jego duchową, żywotną treść. Degradujemy je do wydobytej z przeszłości ciekawostki, równie interesującej i zadziwiającej, jak wzięcie do nieba Eliasza, czy tajemnicze zniknięcie Henocha. Oznacza to odejście od istotnego problemu, to jest od wniebowzięcia rozumianego jako symbol, ponieważ jedynie ważną sprawą jest tu torujący sobie drogę w świadomości żywotny archetyp. Dopóki akcentujecie charakter historyczny, dopóty nie tylko że narażacie się na bezsensowne i pozostające bez odpowiedzi pytania, ale nadto odwracacie spojrzenie wszystkich od istotnej idei i skierowujecie je na banalną rzeczywistość fizycznego wyłącznie fenomenu. Bo wtedy wniebowzięcie nie jest niczym innym, jak tylko wydarzeniem fizycznym, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie, gdy tymczasem duch jest zawsze i wszędzie". Według Junga idealna prawda dogmatu polega na tym, że kobieco-macierzyńskie princypium znajduje wresz-de miejsce w mowie o Bogu. W miejsce dotychczasowej Trójcy pojawia się całość, poczwómość. „Typ poczwórności jest faktem empirycznym, a nie doktryną... Bez względu na tradycję chrześcijańską, treści podświadomości wyrażają się nade wszystko w czwórkach. Poczwómość jest zarówno starotes-tamentowa, jak egipska. Wisznu ma cztery twarze... Poczwór-ność jest doktryną pozostającą poza dyskusją i nadrzędną również w stosunku do dogmatyki" . Zatem wniebowzięcie Maryi nie jest, według Junga, żadnym wyróżniającym Maryję wydarzeniem, lecz przyjęciem archetypu kobiety — żony i matki — do sfery Boskiej. Ta perspektywa psychologii głębi stoi w sprzeczności z wizją teologiczną, według której ten dogmat odnosi się w pierwszym rzędzie do zajmującej określone miejsce w historii zbawienia osoby Maryi, a dopiero na drugim planie stanowi prawdę ogólnochrześcijańską.
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=6QRnwQkbrAw
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=4ZOUDRjA6b0
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=7XFHtZPKzx4
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,

https://www.youtube.com/watch?v=_Q6NkilGW84
Podoba się : niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik, niezalogowany użytkownik,
do góry ↑

Dodaj odpowiedź

załącz pliki »